Dodaj do ulubionych

Zarażam optymizmem

17.01.06, 09:12
I choć jestem podziębiona to przesyłam wszystkim podłamanym mega dawkę
optymizmu. Po wizycie w łódzkiej Salvie.
Obserwuj wątek
    • 56at Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 09:25
      Rafulko opowiadaj co Ci tam wyznali
    • bacardi2003 Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 09:30
      no właśnie podziel się z nami dobrymi wiadomościamismile
    • rafulka Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 09:51
      No więc: dużo nadziei i ukrócił temu rogatemu diabłu nieco rogów. Po pierwsze
      musze mieć histeroskopię (nie wiadomo, czy w wejściu do macicy nie ulągł sie
      jakiś polip), po drugie - mój M musi mieć u nich zrobione badanie nasionek.
      Wówczas zapadną kolejne decyzje. Jesli w/w badania wyjdą poprawnie (nasionka
      bez zmian albo lepiej, a u mnie brak polipa czy innego g...) to przez dwa cykle
      inseminacja (!!!). Byłam zdziwiona, bo niedrożność etc. a tu kuku: obejrzał
      wnikliwie zdjęcia z HSG i stwierdził, że on zaryzykowałby IVI po jednym na
      każdy jajnik (sa pęcherzyki, pękają więc jest owulacja, a z drożnością to
      różnie bywa - długi wywód medyczny na ten temat), a IVI mniej obciąża organizm
      niż stymulacja co IVF. No a przy okazji dowiedziałam się, że jedynym 100-
      procentowym sposobem na stwierdzenie że jest owu jest monitorowanie cyklu, a
      brak śluzu: białko kurze, nie jest żadną oznaką tzn. wcale może go nie być. Dr
      Sobkiewicz wzbudził nasze zaufanie: rozmowa była wręcz akademicka, z określonym
      sposobem działania, różnymi opcjami na zaś. Dużo tłumaczył (każdy wynik
      aktualny i wsteczny), odpowiadał na pytania a na koniec zapytał, czy mamy
      jeszcze jakieś wątpliwości. Byłam tą wizytą usatysfakcjonowana. Być może jestem
      tak pozytwynie zakręcona, bo podjęte od razu decyzje określają najbliższą
      przyszłość (tylko 2 tygodnie), więc łatwiej jest znieść to czekanie do kolejnej
      wizyty... Poza tym nie krył, że IVF należy intensywnie rozparzyć, na co my - że
      już jesteśmy zdeterminowani. Czuję, że wpadliśmy w dobre łapki. Może to program
      obliguje go do starania się o wynik? Nie wiem. Wiem, że była to zupełnie inna
      wizyta niż wcześniejsze w nOvum. Nie oceniam. Z tej jestem naprawdę zadowolona.
      A czas pokaże czy to był dobry wybór. Finansowo na pewno lepszy...
      • 56at Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 09:56
        Rafulko to super!!!
        Może to IUI przyniesie upragniny efekt.
        Rafulko czy ja sie uprzedziłam czy novum odstawiać zaczeło fuszere?
        • rafulka Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 10:01
          Trudno mi orzec. Mnie tam po pierwszym IVI powiedziano - jedynie in vitro. I
          pewnie mają rację. Zakładam, że w Salvie też do tego dojdą (dojdziemy). Jednak
          mnie wkurzyło co innego: na Salvę zdecydowałam się ze względu na program a co
          za tym idzie niższe ceny. Dla mnie to ważne (jak pewnie dla większości z nas
          forumowiczek). Dziwi mnie, że klinika warszawska nie zabiega o środki
          zewnętrzne, by pomóc swoim pacjentkom. Może im nie zależy, może musieliby za
          bardzo się odkryć - nie wiem, nie dociekam. Nie mówię też, że do nOvum nie
          wrócę - bo może być różnie. Dookreślam jedynie, że potrzba mi kontaku z
          lekarzem podmiotowego, a nie przedmiotowego
          • 56at Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 10:09
            A ja byłam tam 7 lat i wiem napewno że nie wróce!
      • bastet7 Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 09:56
        Rafulko, trzymam kciukiwink))
        • rafulka Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 10:02
          Nie dziękuję. Życzę wszystkim wewnętrzego słońca jakie daje nadzieja w te
          mroźne, ponure dni.
    • bacardi2003 Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 10:02
      super, trzymam również to tylko lub aż 2tyg ale zleci szybciutkosmile
      • rafulka Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 10:03
        A w tak zwanym międzyczasie trochę badań z wymazami (przypałętały się grzybki),
        więc zleci...
      • rafulka Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 10:04
        Bacardi, a kiedy Ty jedziesz do Białegostoku? Czekasz na cieplejsze dzionki?
        • bacardi2003 Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 10:11
          czekam bo mróz holera że hejsmile
          a jade w lutym na pierwszą wizytę, czekam na @, i tydzień póżniej w
          drogę....już mnie bierze.....dobrze że w pracy młyn to też mi szybko zleci....
          i kwiecień/maj będzie mój mam taką wielką nadzieję!!
          • rafulka Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 10:14
            No czekamy na @ w tym samym czasie
          • bacardi2003 Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 10:15
            to która pierwsza?smile)))
            tylko przede mną droga dłuższa...
            • rafulka Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 10:18
              Oj nie powiedziane! Ja się @ spodziewam 30-31 stycznia. 6 dni później
              histeroskopia. No i jej wynik da nam odpowiedź. Ty też już będziesz wiedzieć co
              dalej, prawda?
              • bacardi2003 Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 10:23
                jeśli nic się nie przyplącze to tak,
                @ ok 30.01 czyli wizyta między 6-11.02, część wyników zabieram, część będę
                robić tam i mam nadzieję że wrócę z planem działania, rozpiską i w ogóle
                • anna-joanna Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 12:34
                  Chyba trochę off topic sie wtryniam, ale, please, napisz mi bacardi jakie
                  badania masz już zrobione? Będę prawdopodbnie szła Twoim śladem ale parę
                  miesięcy później. Planuję się umówić na 1-szą wizytę w AM Białystok gdzieś tak
                  w marcu (jeszcze nie dzwoniłam).
                  Aha! Jeszcze jedno pytanie: do kogo umówiłaś się na wizytę?

    • sylasia Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 10:33
      Rafulko,pobieram od Ciebie trochę optymizmu. Powodzenia.
      • rafulka Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 10:40
        Rzucam: czary-mary, hokus-pokus: niech Wam tylko pozytywne emocje grają w duszy
      • andzia240 Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 10:41
        witam, bardzo się cieszę, że jesteś zadowolona z tej wizyty. Ja sie zastanawiam
        nad tym czy nie zmienić novum. Ale myślę, że zrobie to po pierwszej ivi, jeżeli
        sie nie uda. A na razie zdecydowliśmy się na inseminację w marcu, będzie to ok
        połowy miesiąca. A do tej pory robię badania. Pozdrawiam i częstuję się optymizmemsmile
    • martaindianka Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 12:12
      To ja postaram się zarazić Cie wiruskami ************
      Jstem chyba największą fanką dr Sobkiewicza, wstępna diagnoza załamka-po
      hydrolaparoskopii jeden jajowód niedrożny drugi niby drożny ale unieruchomiony
      w zrostach, decyzja ze względu na wiek i czyste sumienie robimy jedną IUI, jak
      nie wyjdzie to icsi, iui nie wyszła, za to icsi od razu i podwójnie-22 tc.
      ciąza bliźniacza. Lubię doktora za szczerość aż do bólu, uczciwość, z tego co
      widze z innych opini dziewczyn leczących się u doktora raczej nie dązy za
      wszelką cenę do in vitro ale próbuje doprowadzić do zaciążenia jak najmniej
      obciążająco i po najniższych kosztach,u mnie niestety trzeba było wytoczyć
      powazniejsze leczenie, na szczęście na zasłoroczny program u mnie icsi wyszło
      taniej, o kompetencjach i fachowości nie wspomnę, bo o tym najlepiej świadczy
      mój brzuszek
      • rafulka Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 12:18
        Martaindianka - fakt, że zanim zadzwoniłam do Salve, poczytałam sporo postów:
        głównie na klinikach. I znalazłam tam też Twoją wypowiedź. Dlatego z czystym
        sumieniem zaproponowałam M wyjazd do Łodzi, a nie do W-wy. A przed chwilą
        sprawdziłam ceny histeroskopii i się przeżegnałam: w nOvum: 1.600, w Salvie:
        300-400. Czy ktoś potrafi mi wyjaśnić skąd te różnice? No bo rozumiem, że w
        przypadku zabiegów IVF i ICSI to kwestia starań o programy i dofinansowanie ze
        `środków zewnętrznych...
        • 56at Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 13:15
          Rafulko a Ty serio nie znasz odpowiedzi na różnice cen między novum a innymi
          klinikami? Nie wierze......
          • rafulka Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 13:22
            Nooo, domyślam się jedynie, ale żeby aż taka różnica?
            • 56at Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 13:27
              Tam ostatnio we wszystkim różnica, bo w cenach to od zawsze,ale najgorsza to ta
              w jakości usługsad
              • rafulka Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 13:32
                Aniu, a Ty gdzie teraz manewrujesz? No i kiedy?
                • 56at Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 13:38
                  Teraz czekam na zabieg jak dojde do siebie Białystok chyba
    • korlewna Re: Zarażam optymizmem 17.01.06, 13:04
      smile))) oby tak dalej.
      Wiesz RAfulko...ja sluzo z bialkiem kurzym nie mam od kiedy go obserwuję
      wnikliwie, a owulacje sa pewne, bo monitorownesmile)
      Sobkiewicz nie namawia na in vitro za wszelką cenę. On chyba uwaza ze jednym
      potrzebne jest to, a innym coś innego i nie ma sensu niepotrzebnie obciążac
      organizmsmile
      całuski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka