borrka
12.06.20, 16:45
Otwierają granicę do Rajchu.
Miła wiadomość, bo jako pokolenie stanu wojennego zawsze w głębi ducha podejrzewam, że granica pozostanie zamknięta.
Bo niby po co otwierać?
Żebym cenne dewizy wydawał na Ku'dammie?
Zresztą wróć.
Na Ku'dam nie chodzę, bo za drogo.
Na rogu mam lokalną knajpę z miłym , nowym cennym obywatelem i tam jestem sztamkunde.
A wieczorem bieg nad Szprewą, gdzie walczyli Janek, Gustlik i Marusia.
A dziś stoją barki mieszkalne i posiwiali już Pifkes mają relaks przy szampanie, co lubię podglądać.
Berlinówek to fajny gorod, ale atmosfera wyspy - ciernia w sercu DDR, nigdy już nie wróci.
Żałko do śloz.