lubat
17.06.20, 20:27
Dzisiaj oglądałem migawki filmowe z tej "wojny". Z obu stron żołnierze, ale nie używają broni palnej, tylko najpierw wrzeszczą na siebie, wygrażają sobie pięściami i kijami. Potem dochodzi do rękoczynów, żołnierze okładają się pięściami, kijami, a w powietrzu lecą kamienie. Ktoś zajął się stojącymi wzdłuż drogi ciężarówkami i pracowicie rozbijał w nich lampy. Nie wiem, czy to byli Chińczycy czy Hindusi. Wszystko to wyglądało jak ustawka kiboli, a nie wojenny incydent. Jeśli wojny są nieuniknione, to niechby one wyglądały właśnie tak:)