polski_francuz
03.01.21, 10:06
Uniwersytet Medyczny w Warszawie dostal dodatkowa pule szczepionek przeciwko-kowidowych i zaszczepil m.in. kilku starszawych aktorow jak n.p. pania Krystyne Jande no i wybuchla awantura, ze tak nie mozna i ze popularnosc nie jest kryterium wyboru. Zabral glos takze w tym temacie premier Morawiecki napuszczajac rektora uniwerku by ukaral.
Zabiore glos i ja by poprzec idee szczepîenia znanych w pierwszej kolejnosci. Dlaczego? Ano by wygrac z wrednym wirusem, trzeba by co najmniej 60 % populacji bylo uodpornione przez jakis czas (dluzszy od czasu aktywnosci wirusa). I by to osiagnac trzeba przekonac wielu, ktorzy sie nie chca szczepic by sie jednak zaszczepili. Jak przekonac? Ano m.in. pokazujac, ze sie znani szczepia a zatem warto byc jak one i oni.
Przyklady? Ano w Stanach zaszczepil sie m.in. byly prezydent Clinton i zostalo to rozsadnie przyjete przez obywateli. W podobnym swietle bym widzial zastrzyk w ramie pani Jandy (niech tylko nie zapomni o drugim!).
Para premiera powinna raczej pojsc w przekonanie prezydenta, ktory oporuje i nie chce sie szczepic. Trza mu powiedziec, ze opor powinien raczej pokazac durnotom szefuncia a nie szczepionce. Rola elit takich jak premier czy prezydent jest dawanie przykladu a nie przypodobywanie sie populacji!
PF