polski_francuz
22.03.21, 09:21
Wysokie ciagle wspolczynniki zarazalnosci wirusem powoduja, ze administracja co jakis czas wydaje nowe zarzadzenia dotyczace tego jak maja zachowywac sie obywatele. Biegunami do uwzglednienia jest aktywnosc ekonomiczna z ktorej biora sie pieniadze do podzialu i redukcja kontaktow miedzyludzkich bo te moga prowadzic do zarazen.
We Francji komitet wokol prezydenta sie spotyka raz na tydzien, analizuje dane i wydaje nowe zarzadzenia. Problemem jest, ze czasem sa one niezbyt zrozumiale i nie przekonywuja obywateli do ich przestrzegania. Ostatnio, zezwolono w 16 najbardziej zarazonych departamentach na wychodzenie w promieniu do 10 km wokol domu ale by pojsc dalej trzeba bylo wypelnic druczek na dwie strony. Nikt tego nie zrozumial i rzad sie wycofal z tego przepisu w pol dnia po tym jak go wydal.
Obawiam sie, ze ucza w szkolach adminsitracji jak rozwiazywac problemy i w tym jest problem. Ucza jak wydawac przepisy i jak je przestrzegac ale nie tego jak stosowac zdrowy rozsadek. Zdrowym rozsadkiem jest zaszczepic tak duzo i tak szybko jak najwiecej obywateli. I tym sie wykazuje Izrael, Anglia i Stany. I Francja i Niemcy sie zakalapuckuja w swoich zbyt skomplikowanych przepisach.
PF