Dodaj do ulubionych

Dezinformacyjne perpetuum mobile

04.05.21, 08:45
oko.press/rosyjska-propaganda-dezinformuje-manipulujac-wpisami-na-polskich-portalach/ mam nadzieję że ich znajdą i spędzą długie lata w celach...
Obserwuj wątek
    • herr7 nadeszły czasy Orwella? 04.05.21, 14:37
      tanebo001 napisał:

      > oko.press/rosyjska-propaganda-dezinformuje-manipulujac-wpisami-na-polskich-portalach/ mam nadzieję że ich znajdą i spędzą długie lata w celach...

      Z tego tekstu wynika, że autor się dziwi że na różnych polskich forach piszą ludzie, których można zaliczyć do zwolenników polityki rosyjskiej, czy wręcz Putina. Co takiego oznacza to zdziwienie? Jeżeli Polska jest krajem, w którym panuje wolność słowa, co ponoć gwarantuje konstytucja RP to takie zdziwienie tego dziennikarza może jedynie dziwić? A może powinno ono nas trwożyć, gdyż oznacza to że wolność słowa w Polsce stała się fikcją. A wolność słowa od zawsze polegała na głoszeniu poglądów, które części, lub nawet większości mogą się nie podobać. Jeżeli możliwe są jedynie poglądy "słuszne", to uczciwiej byłoby z tego zapisu zrezygnować. Chociaż polityka i uczciwość zwykle nie idą w parze.

      Na portalu wPolityce piszą, że jasnowidz Jackowski zwrócił uwagę naszych tajnych służb, gdyż jego przemyślenia znalazły się na jakiejś rosyjskiej stronie, na której Jackowski przewiduje dla Polski ciężkie chwile. Przypomniał o tym pan Stanisław Żaryn, który jest rzecznikiem owych służb. Obie te sytuacje są podobne, gdyż oznaczają one że są w Polsce ludzie mający swoje zdanie, które jest odmienne od oficjalnej narracji i że nie jest to mile widziane. Zakładam, że pan Żaryn jest poważnym człowiekiem, który wie co robi i co mówi. Ale co to tak naprawdę oznacza? Po pierwsze, jak można wytłumaczyć zainteresowanie ze strony tajnych służb lub dziennikarzy opiniami jakiegoś X-a czy Y-eka? Ani ci anonimowi blogerzy, ani pan Jackowski nie reprezentują za sobą siły, którego polskie państwo mogłoby się obawiać. Część ludzi zawsze będzie mieć inne poglądy od poglądów wyznawanych przez elity rządzące, czy też większość Polaków. Angażowanie z tego powodu tajnych i jeszcze tajniejszych służb świadczy, albo o postępującej paranoi, albo o czymś znacznie groźniejszym.

      Mam do jasnowidza Jackowskiego sympatię wynikającą z tego, że brał on udział w rozwiązaniu jakichś kryminalnych zagadek i pomógł w ten sposób rodzinom ofiar tych zbrodni. Nie podejmuję się jednak dyskusji na temat tego, czy jest on rzeczywiście jasnowidzem, gdyż jestem co do samego zjawiska sceptyczny. Czasami zdarza mi się słuchać jego analiz, ale trudno jest mi na nich skupić się dłużej niż trzy minuty. Dostrzegam w nich jednak coraz częściej strach przed przyszłością, w tym strach przed przyszłością Polski. Mam zresztą podobne odczucia. Jeżeli jest to powód do zainteresowania ze strony tajnych służb to oznacza to chyba brak poważniejszych dla nich spraw.

      PS
      1. W PRL nagonka na łapanie obcych agentów skończyła się wraz ze śmiercią Bieruta. Czyżby Trzecia RP w swojej odwrotnej ewolucji od wolności zawędrowała już tak daleko?
      2. Jeżeli jacyś rosyjscy propagandyści powołują się na wyrazy sympatii czy choćby neutralności wobec Rosji wśród Polaków jako przykład niezgody wobec oficjalnej polityki to można im jedynie współczuć, gdyż zakładają że odbiorcy tej informacji są skrajnie naiwni. Ale być może propagandę robią tam ludzie z łapanki.
    • lubat Re: Słoń a sprawa polska 04.05.21, 17:08
      Zaglądam na "inosmi.ru" codziennie, by się zorientować, co piszą światowe media. Można tam przeczytać tłumaczenia artykułów, do których przeciętny czytelnik by nigdy nie dotarł, nie znając języka angielskiego, francuskiego, hiszpańskiego, chińskiego, arabskiego, itd.
      Jeśli chodzi o tłumaczenia z mediów polskich, to ich liczba jest mniej niż skąpa. Już znacznie więcej jest tłumaczeń z mediów fińskich czy szwedzkich. Gros tłumaczeń to media angielskojęzyczne i ukraińskie.

      Jeśli chodzi o tłumaczenia polskich tekstów i dyskusji polskich czytelników, to ja mam zupełnie inne odczucie. Otóż mam wrażenie, że wybiera się teksty i wypowiedzi ewidentnie głupie i stojące w jawnej sprzeczności z tym, co Rosjanie widzą na co dzień i co obiektywnie odczuwają, jakby chciano powiedzieć rosyjskim odbiorcom: "Widzicie, jacy ci Polacy głupi? Z nimi nie da się dyskutować."
      Tę myśl wyraziłem kiedyś w dyskusji na "Inosmi.ru". Dostałem odpowiedź, że zamieszczą tłumaczenie każdego polskiego tekstu, który opisuje Rosję pozytywnie, lub chociaż neutralnie. Jeśli im tylko pokażę, bo oni nie mogą znaleźć.
      • herr7 Re: Słoń a sprawa polska 04.05.21, 17:39
        lubat napisał:


        > Jeśli chodzi o tłumaczenia polskich tekstów i dyskusji polskich czytelników, to
        > ja mam zupełnie inne odczucie. Otóż mam wrażenie, że wybiera się teksty i wypo
        > wiedzi ewidentnie głupie i stojące w jawnej sprzeczności z tym, co Rosjanie wid
        > zą na co dzień i co obiektywnie odczuwają, jakby chciano powiedzieć rosyjskim o
        > dbiorcom: "Widzicie, jacy ci Polacy głupi? Z nimi nie da się dyskutować."
        > Tę myśl wyraziłem kiedyś w dyskusji na "Inosmi.ru". Dostałem odpowiedź, że zami
        > eszczą tłumaczenie każdego polskiego tekstu, który opisuje Rosję pozytywnie, lu
        > b chociaż neutralnie. Jeśli im tylko pokażę, bo oni nie mogą znaleźć.

        W polskich mediach rozsądnych głosów o Rosji praktycznie nie ma. Kiedyś racjonalną pozycję zajmował Bronisław Łagowski, ale jego ostatni felieton w Przeglądzie ukazał się w marcu 2020 r. Przypuszczam, że dla tego w sumie niszowego pisma przyjęcie pozycji lewackiej jest bezpieczniejsze niż stanowisko zdroworozsądkowe. A to z kolei oznacza, że jest naprawdę źle. W sumie to co od pewnego czasu czynią obie strony to nic innego, jak propaganda wojenna. A w każdej wojnie prawda jest jej pierwszą ofiarą. Jakie ma więc w tej sytuacji znacznie, co o tej, czy innej sprawie myśli przeciętny Polak?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka