Gość: Ari
IP: *.knurow.sdi.tpnet.pl
26.04.02, 20:53
Z uwagą czytam posty od dawna.Znam Was wszystkich, ale jak dotąd -
prawie nie zabieram głosu, z braku czasu.Ostatnio mam trochę luzu.Zaintrgowała
mnie rzecz następująca: nawet na bardzo wyważone wypowiedzi osoby o nastawieniu
pro-izraelskim ,powiedzmy ze Zydzi, odpowiadają stekiem wyzwisk.Pytanie brzmi:
dlaczego?
Dlaczego zaślepia was taka zdumiewajaca obsesja
nienawiści?
Pytanie nie dotyczy wyłącznie tego forum.Jest to pytanie ogólne.Dotyczy
m.i. problemu p.t. dlaczego izraelską młodzież wciąż uczy sie o "polskich
obozach" zamiast o "obozach w
Polsce.
Jeśli w ogóle ktoś sili się na wyjaśnienia,to odpowiedź brzmi: bo trzeba
było nadać jakiś sens samemu istnieniu Izraela pod hasłem :"wszyscy,wszyscy nas
nienawidzą,cały swiat jest
wrogiem".
Jest to stara zasada szukania wroga zewnętrznego,aby odwrócić uwage od
spraw wewnętrznych, no - w ogóle od kłopotów.To ta zasada stała u podstaw
organizowanych przez władze pogromów w
Rosji .
Ale dlaczego akurat musi być na Polaków? Jak wiadomo,dzieciaki dowiadują
sie od własnych dziadków o tych "polskich obozach".Jeśli o Niemcach, to na
koNcu peletonu sprawców.Dalszy ciąg sprawy brzmi:" bo gdyby każda polska
rodzina pomogła jednemu Zydowi...przeciez to byli niewinni ludzie!"Czy wszyscy
Palestyńczycy są winni?