Dodaj do ulubionych

Bush pozostanie prezydentem - czy coś się zmieni?

03.11.04, 09:00
Goerge W. Bush prawie na pewno pozostanie prezydentem USA na druga kadencję.
Jak będą wyglądały kolejne 4 lata jego prezydentury? Czy coś się zmieni? Co
będzie lepsze, a co gorsze. Jaki ma to wpływ na Polskę Podzielcie się swoimi
opiniami.
Obserwuj wątek
    • qrnik Re: Bush pozostanie prezydentem - czy coś się zmi 03.11.04, 09:04
      Myślę, że raczej nic się nie zmieni. No może Rumsfeld odejdzie. Bush będzie
      musiał ostro kombinować jak pozbyć się kłopotu w Iraku. Pewnie też nasili
      poszukiwania Bin Ladena.
    • Gość: jarek-Zyd ne telus A ja zawsze myslalem ,ze to wy wszystko wiecie IP: *.fastres.net 03.11.04, 09:05
      i nie musicie sie o zdanie innych pytac.
      • Gość: Jarek Zmieni sie wiecej ludzi UMRZE !!! IP: 217.10.50.* 03.11.04, 09:08
        bush bedzie wysylal co raz to wieceh ludzi na tamten swiat... bedzie okupowal
        niczemu niewinne kraje i mordowal ludzi... robiac przy tym na ropie
        niewyobrazalna kase....
        • Gość: Duncan Re: Zmieni sie wiecej ludzi UMRZE !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 14:18
          Gość portalu: Jarek napisał(a):

          > bush bedzie wysylal co raz to wieceh ludzi na tamten swiat... bedzie okupowal
          > niczemu niewinne kraje i mordowal ludzi... robiac przy tym na ropie
          > niewyobrazalna kase....

          I będzie nadal bezkarnie wsadzał do więzień niewinnych i wielkodusznych ludzi
          takich jak np. Saddam czy chemiczny Ali ...
          • Gość: Zakaew Re: Zmieni sie wiecej ludzi UMRZE !!! IP: *.elartnet.pl / 62.233.208.* 03.11.04, 16:16
            bedzie wsdazal do pudla winny ludzie typy saddam a na ich miejsu pomogl do
            dojscie do wladze takich samych gorsi dla ich narod aby dawali lepsze
            kontrakty...
            • Gość: Erdbeer Re: Zmieni sie wiecej ludzi UMRZE !!! IP: *.sggw.waw.pl 03.11.04, 16:58
              Taki będzie miało wpływ, że Bush pójdzie na dno, a Polska razem z nim...
      • domix Re: A ja zawsze myslalem ,ze to wy wszystko wieci 03.11.04, 09:12
        Niewątpliwie Prezydnta czekają trudne lata. Będzie musiał wygaszając wojnę w
        Iraku likwidować światowy terroryzm i resztki komunizmu (Kuba, Korea Zapewne
        swiat będzie oczekiwał od Niego wsparcia finansowego najuboższych regionów
        Afryki przy równoczesnym pilnowaniu pokoju. ONZ nadal będzie otrzepywała łapy w
        trudnych dla swiata chwilach nie pomagając Amryce. A Europa z zaciśnetymi
        zębami będzie próbowała nawet kosztem własnego rozwoju dokuczyć USA. Mam jednak
        nadzieję, że za 4 lata Republikanie wygrają kolejne wybory.
        • Gość: Jarek Chlopie pomysl !!! IP: 217.10.50.* 03.11.04, 09:16
          jakie on ma prawo do kierowania czym kolwiek, ludzie na kubie chca miec tak jak
          maja i jak mozna zakladac ze bushman bedzie robil z tym czy z czyms innym
          porzadek.... czlowieku on ma w swoim kraju wiekszy burdelk niz ci sie wydaje i
          niech sie tym zajmie...!!!!!!!!!!!
          • Gość: jarek-Zyd ne telus moze ty lepiej pomysl, Bush ma pewna dotryne, IP: *.fastres.net 03.11.04, 09:19
            ktora w taki sam sposob jak dotryna Reagana doprowadzi do upadku tych co sie
            demokracji sprzeciwiaja, a pozatym tylko dodam, choc to sie ani Chiracowi ani
            temu Krawcu z BRD nie podoba Barros, jest Busha od wielu lat osobistym przyjacielem.
            reagan w pierwszym swoim mandacie przygotowal bazy do upadku kommunizmu.... ....
            • Gość: Jarek nie to lepiej ty pomysl, IP: 217.10.50.* 03.11.04, 09:26
              bush ma doktryne wysylania ludzi na smierc i robienie porzadku tam gdzie nie
              trzeba... ta doktryna doprowadzila do zbudowania najwiekszego deficytu w
              amerykanskiej gospodarce w historii i teraz zamias wziac sie sami do roboty
              amerykanie chca ta dzire zalatac kosztem innych!!! to imoerializm a nie
              demokracja...

              jakby to wygladalo jakby teraz np rosja postanowila robic porzadek gdzies w
              afryce, no bo tak..... to co ??? albo francja w wenezueli???
              do czego to doprowadzi??
              • Gość: rybak Re: nie to lepiej ty pomysl, IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.04, 10:17
                > jakby to wygladalo jakby teraz np rosja postanowila robic porzadek gdzies w
                > afryce, no bo tak..... to co ???

                Slepy jestes? Rosja robi "porzadek" w Czeczenii, gdzie stosuje znacznie
                brutalniejsze metody niz USA; przy Rosjanach Amerykanie to aniolki.
                Porownaj "znecanie sie" nad Irakijczykami w Abu Ghraib ze znecaniem sie nad
                Czeczenami. I pamietaj, ze Amerykanie swoich "zbrodniarzy" osadzili. Wiec Rosja
                jest, mowiac oglednie, chybionym przykladem.
            • Gość: aaa Re: moze ty lepiej pomysl, Bush ma pewna dotryne, IP: 195.204.181.* 03.11.04, 14:38
              Byl taki ktos w Europie dawno, dawno temu i tez mial doktryne. W imie tej
              doktryny zadal przestrzeni zyciowej dla najlepszego narodu na swiecie, ktory
              jest przeznaczony do panowania nad reszta swiata. Tylko niektore zacofane
              narody (jak Polska) nie chcialy z nim sie zgodzic tkwiac uparcie w swoim
              prymitywizmie i odmawiajac zgody na akcesje wszechogarniajacej idei. Trzeba
              bylo zatem przekonac ich do tego sila. Potem wybuchla 2 wojna swiatowa, a przez
              kominy krematoriow wylecialy miliony ludzi. Test dla myslacych: kto to byl?
              Hitler? Stalin? Wybierzcie sami tego, ktory najbardziej wam odpowiada. Ludzie,
              myslcie, to nie boli!
          • Gość: domix Re: Chlopie pomysl !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 09:24
            Jedź więc na Kubę!
          • Gość: rybak Re: Chlopie pomysl !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.04, 10:14
            > ludzie na kubie chca miec tak jak maja

            Jesli naprawde tak uwazasz, to jestes tepym sku..elem. Koreanczycy z KRLD tez
            zyja tak, jak zyja, bo tego chca???
            Dla mnie EOT - przynajmniej dopoki nie pojedziesz na Kube.
            • marcus_crasuss Re: Chlopie pomysl !!! 03.11.04, 10:19
              Gość portalu: rybak napisał(a):

              > > ludzie na kubie chca miec tak jak maja
              >
              > Jesli naprawde tak uwazasz, to jestes tepym sku..elem. Koreanczycy z KRLD tez
              > zyja tak, jak zyja, bo tego chca???
              > Dla mnie EOT - przynajmniej dopoki nie pojedziesz na Kube.



              Wlasnie.
              Irakijczycy tez byli niezadowoleni i dzieki wspanialemu prezentowi od usa w
              postaci wolnosci, demokracji i dobrobytu dzisiaj caluja bushystow po nogach.
              Koreanczycy napewno tez chcieliby moc kogos calowac.

              O Kubanczykach juz nawet nie pisze, bo oni sa szczegolnie znani z pociagu do
              calowania nog dobroczyncow.
    • patriota A co mialoby sie zmienic? 03.11.04, 09:08
      Swiat bedzie jeszcze bardziej spolaryzowany. Terroryzm zyska jeszcze bardziej
      na sile a bogaci w USA beda jeszcze bogatsi a biedni jeszcze biedniejsi.

      Pozosaje pytanie, czy Bushowi uda sie w kwestiach bezpieczenstwa swiatowego,
      ekonomii i ekologii stoczyc USA (i swiat) tak daleko na dol, ze nie bedzie juz
      drogi odwrotu przed swiatowym kataklizmem.
    • indris Jeżeli coś się zmieni... 03.11.04, 09:19
      ...to na gorsze. Reelekcja umocni w Bushu przekonanie, że jest "narzędziem
      Boga", a do czego prowadzi takie przekonanie u durnia, to już widzieliśmy.
      Antyamerykanizm się wzmocni, bo Amerykanie będz postrzegani analogicznie do
      Niemców z 1933, którzy też demokratycznie wybrali Hitlera. A właściwie będą
      postrzegani jako jeszcze głupsi, bo Hitler w momencie wyboru nie miał za sobą 4
      lat rządów, a Bush miał.
      Jedyna osoba, która powinna się cieszyć, bo na reelekcji Busha skorzysta, to
      ben Laden.
      • Gość: juarek-Zyd ne telu Od kiedy Niemcy demokratycznie wybrali Hitlera, IP: *.fastres.net 03.11.04, 10:05
        juz ci nie wystarczy historir BW falszowac zaczynasz tez z Europejska...
        • indris Kiedy Niemcy demokratycznie wybrali Hitlera 03.11.04, 10:38
          "W wyborach do Reichstagu 1933 NSDAP uzyskała 43,9% mandatów; dzięki
          porozumieniu z częścią wielkiego kapitału i junkrami Hitler uzyskał 30 I 1933
          stanowisko kanclerza"
          Encyklopedia PWN
          • Gość: jarek-Zyd ne telus Re: Kiedy Niemcy demokratycznie wybrali Hitlera IP: *.fastres.net 03.11.04, 10:51
            tak 43 % to znaczy ze wygral( dziwne), tylko on prezydenta Rzeszy do oddania mu
            stanowiska zmusil, gdyby naprawde wygral to by mu zgodz prezydenta nie byla
            potrzebna.
            • Gość: europejczyk Re: Kiedy Niemcy demokratycznie wybrali Hitlera IP: 81.185.109.* 03.11.04, 13:43
              Jest taka zasada, ze o faktach sie nie dyskutuje.
              Mozna dyskutowac o interpretacji, ktora zalezy od przekonan.
              To ze Hitler zdobyl wladze demokratycznie jest faktem znanym z histori, o
              ktorym zreszta wielu ma wielka ochote zapomniec podbijajac obce panstwa w
              nadziei wprowadzenia tam demokracji na sile.
              • Gość: kot_filemon Re: Kiedy Niemcy demokratycznie wybrali Hitlera IP: *.task.gda.pl / *.task.gda.pl 03.11.04, 13:52
                > To ze Hitler zdobyl wladze demokratycznie jest faktem znanym z histori, o
                > ktorym zreszta wielu ma wielka ochote zapomniec podbijajac obce panstwa w
                > nadziei wprowadzenia tam demokracji na sile.

                To, że Hitler zdobył władzę demokratycznie jest często powtarzaną
                niescisłością. Tak często, że faktycznie wielu ludzi w to wierzy. Wybory w 1933
                były mniej więcej tak demokratyczne, jak wybory prezydenckie na Ukrainie (nie
                ma co porównywać z Białorusią, bo jednak w 33 choć jakieś pozory były)...
              • Gość: jarek-Zyd ne telus Zdobyl w taki sam sposob IP: *.fastres.net 03.11.04, 17:19
                demokratycznie jak kommunisci w Polsce, W wyborach w roku 1932 dostal "az" 33 %
                glosow i von Papen nie mogac zadnego rzadu zorganizowac , tez na wskutek
                wlasnych przemyslen( wydawalo mu sie ze Hitlera wykiwa), Hitlerowskich
                obiecanek, "zmusil" Hinderberga( juz Chorego) do powierzenia urzedu Hitlerowi z
                nim jako Vicekanclerzem, juz w koncu stycznia Hitler Reichstag rozwiazal i
                przeprowadzil "wlasne wybory" i nawet tak wiekszosci nie zdobyl, zabronil
                lewicowcom na sale parlamentu wejsc( fakt napewno demokratyczny) a jak po
                podpaleniu reichstagu przeprowadzono wybory co do pelnej wladzy dla niego
                zamiast glosowac jego reprezentaci zaczeli spiewac Duestchland Ueber Alles i tak
                sie skonczylo glosowanie- znany demokratyczny sposob glosowania, taki sam jaki
                ti byl w 1923 roku we Wloszech w czasie marszu na Rzym.
              • Gość: jarek-Zyd ne telus Moze mnie tez europejczyku podasz fakty co do IP: *.fastres.net 03.11.04, 17:23
                demiokratycznego zdobycia wladzy przez bolszewikow w Rosji( rozwiazali Dume)
                przez Gootwaldowa na Czechach ( przeprowadzil wybory w fabrykach)itd...
          • Gość: jarek_Zyd ne telus i tak dziwnym trafem w pazdziernjikowych wyborach IP: *.fastres.net 03.11.04, 11:00
            w roku 1932 zdobyl okolo 33 % a te 10 % w ciagu 4 miesiecy uzyskal od tych
            ktorzy z KPD do NSDAP masowo sie zapisywali-co za zbieg okolicznosci, albo mozna
            powiedziec ze NSDAP przeksztalcilo sie z NK-SPAD. A jak mogl zostac kanclerzem w
            wyniku wyborow marcowych? Wybory marcowe odbyly sie juz pod regia nazistyczna i
            nie byly juz demokratyczne.
    • Gość: . A ja wam gratis pomyslow do tekstow nie mysle IP: *.range81-156.btcentralplus.com 03.11.04, 09:23
      podrzucac - nie za mna te numery, Bruner! Nb. Jak zdrowie Pana Adama?
      • Gość: ms Re: A ja wam gratis pomyslow do tekstow nie mysle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 09:32
        ooo, to racja, a czy ty nie myślisz czasem, że to choroba dyplomatyczna? Tylko
        po jaką chorobę?
    • Gość: mirex Re: Bush pozostanie prezydentem - czy coś się zmi IP: *.abhsia.telus.net 03.11.04, 09:24
      redakcja napisała:

      > Goerge W. Bush prawie na pewno pozostanie prezydentem USA na druga kadencję.
      > Jak będą wyglądały kolejne 4 lata jego prezydentury? Czy coś się zmieni? Co
      > będzie lepsze, a co gorsze. Jaki ma to wpływ na Polskę Podzielcie się swoimi
      > opiniami.

      Jaki ma to wpływ na Polskę?:)))))))))))))
      taki jak nowa rolka papieru toaletoewgo

    • Gość: kot_filemon Re: Bush pozostanie prezydentem - czy coś się zmi IP: *.task.gda.pl / *.task.gda.pl 03.11.04, 09:26
      Choć powinna mnie cieszyć elekcja republikańskiego prezydenta, to nie cieszy,
      bo jeszcze nigdy prezydent nie był tak mierny. Porównywanie Busha z Reaganem,
      to porównywanie cowboya z Teksasu z mężem stanu. Sorry, ale drogiemu Dablju
      nawet do własnego tatuśka daleko.
      Co się zmieni? Będzie tak samo, jak przez ostatnie cztery lata. Dominować będą
      tematy zastępcze w rodzaju "war on terror", "war on drugs", etc. Podejrzewam,
      że społeczeństwo Stanów znudzi się w końcu tymi bajkami, bo żyć i tak trzeba,
      więc Busha może dobić wewnętrzna polityka ekonomiczna. Za 4 lata trudno
      powiedzieć, co będzie. Republikanie chcąc nie chcą będą musieli znaleźć kogoś
      nowego, a Demokraci pewnie nie popełnią po raz drugi błędu z wystawianiem
      bezjajowego pana Kerry. Może być ciekawie w 2008...
      • Gość: recydywista Re: Bush pozostanie prezydentem - czy coś się zmi IP: *.chello.pl 03.11.04, 09:50
        Przeciez tam nie wolno wystawiac tego samego kandydata po raz kolejny?
        W Polsce powinna byc ta sama zasada.
      • Gość: jarek-Zyd ne telus Ale to wlasnie polityka Reagana doprowadzila do IP: *.fastres.net 03.11.04, 10:06
        tej sytuacji na BW, ktora terza GW.Bush rozwiazac musi i ja rozwiaze.
      • Gość: kot_filemon Jeszcze PS IP: *.task.gda.pl / *.task.gda.pl 03.11.04, 13:58
        Wielu tutejszych buszo-fanów widzi świat czarno-białym jak złotouści neokoni.
        Ale prawda jest taka, że wybór między Bushem a Kerrym był tak samo dobry, jak
        między kiłą a rzeżączką. Z dwojga złego lepszy Bush, bo przynajmniej wiadomo,
        czego się spodziewać. Kerry to mydłek i chorągiewka na wietrze.
    • bigbrada Re: Bush pozostanie prezydentem - czy coś się zmi 03.11.04, 09:26
      Na Polskę nie ma wielkiego wpływu. Nic dla nas nie zrobił i nie zrobi.
      Najwyżej zaprosi do kolejnej wojny.
    • Gość: Sentencius zaloba u lewakow IP: *.introweb.nl / *.introweb.nl 03.11.04, 09:30
      jak tylko wlaczylem rano telewizor to juz po minach zgromadzonych w redakcji
      komentatorow i analitykow widzialem ,ze wygral Bush.Z "polskiego na nasze"
      oznacza to ,ze planowane ekscesy lewacy musza odlozyc na 4 lata do lamusa.
      • Gość: Jarek Re: zaloba u lewakow IP: 217.10.50.* 03.11.04, 09:34
        co to chory jestes ??? kto wepira busha kwasniewski wysylajac wojska do iraku i
        rzad millera to chyba lewaki nie?!?!? czy sa jeszcze bardziej lewi, bo ja nie
        znam.... chyba ze sam towarzysz lenin, ale on nie zyje chlopie
      • Gość: jarek-Zyd ne telus Z za 4 lata nastepne bicie w pusty bemben. IP: *.fastres.net 03.11.04, 10:07
        Za 4 lata Jeff jest juz gotowy.
    • bigobserver Re: Bush pozostanie prezydentem - czy coś się zmi 03.11.04, 09:36
      redakcja napisała:

      > Goerge W. Bush prawie na pewno pozostanie prezydentem USA na druga kadencję.
      > Jak będą wyglądały kolejne 4 lata jego prezydentury? Czy coś się zmieni? Co
      > będzie lepsze, a co gorsze. Jaki ma to wpływ na Polskę Podzielcie się swoimi
      > opiniami.


      Slyszalem komentarz z ktorym sie w pelni zgadzam
      Ktos powiedzial ze "GW Bush to czlowiek, ktoremu nie powinno sie powierzyc
      kierowania stacja benzynowa a co dopiero krajem".

      Europa oczekuje mozliwosci wspolpracy z USA ale Bush jako partner nie wchodzi w
      rachube. Bez Europy nie uda sie zakonczyc wojny w Iraku i wygrac w walce z
      terroryzmem. Swiat sie destabilizuje i proces ten bedzie sie za sprawa Busha
      poglebial.
      Podsumowujac- stracone co najmniej cztery lata.
      • eu_lola Re: Bush pozostanie prezydentem - czy coś się zmi 03.11.04, 09:49
        Dla Polski byloby lepiej gdyby nie musiala wybierac miedzy lojalnoscia wobec
        Europy a USA.
        Taka mozliwosc dalaby wygrana Kerryego.
        Bush zadba o to, by taki klopot Polakom zostal.
        Zyskac na tym nie mozna niczego.
    • vicehrabia Ja jako monahchista (chyba nie muszę tłumaczyć, 03.11.04, 09:43
      dlaczego?) nie uznaję żadnych
      fohm usthoju hepublikańskiego.
      Dlatego zupełnie mnie nie
      obchodzi, kto wyghał w USA.
      Khaj o tej handze w świecie
      powinien być tylko cesahstwem.

      Ja sam mieszkam w khaju gdzie
      nadal jest khól i bahdzo mi
      z tym dobrze.

      Z uszanowaniem dla wszystkich
      Państwa,

      VH
    • Gość: Paweł Re: Bush pozostanie prezydentem - czy coś się zmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 10:02
      To dla mnie bardzo smutna wiadomość:-( Osobiście głosowałbym za R. Naderem.
      • Gość: jarek-Zyd ne telus Ty osobiscie nie potrafisz nawet wojta w twojej IP: *.fastres.net 03.11.04, 10:09
        wiosce wybrac, na szczescie dla wioski.
    • Gość: gość Droga benzyna, latanie z pała po swiecie IP: *.idzik.pl / 62.111.185.* 03.11.04, 10:13
      a może jeszcze gorzej. Juz mu tak nie bedzie zalęało na pozorach.
      • Gość: P-77 Re: krótko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 10:23
        dobra strona - nie będzie juz więcej kandydował.
        Poza tym to początek końca pokoju na świecie.
    • Gość: P.S.J. zabawne przeświadczenia... IP: *.itpp.pl 03.11.04, 10:29
      Widze tu zabawne przeświadczenie u co poniektórych, iż wybór Bush-Kerry to
      niemal manichejski wybór pomiędzy "dobrem" a "złem", między dwoma zupełnie
      przeciwstawnymi wizjami świata...

      Matko Boska, czy naprawdę ktokolwiek z was żywił nadzieję, że np. po wygranej
      Kerry każe się G.I.'s pakować i odeśle ich z Iraku do domu? Albo że trzeciego
      dnia urzędowania wizy dla Polaków zniesie? Albo że USA nagle podpiszą protokół
      z Kioto i przerzucą się masowo na gaz ziemny, zaniedbując próby kontroli nad
      zasobami ropy? Ech... jeżeli choć na jedno z tych pytań odpowiedzieliście sobie
      twierdząco, to dobrze, że te wybory odbywały się w USA, a nie tutaj. Można
      sobie wyrzekać na głupotę Amerykanów (chyba dość nieuproawnioną - w sumie gros
      światowej nauki koncentruje się w USA, a nie na przykład w PL czy FR), ale
      wydaje mi się, iż poza zatwardziałymi redneck'ami są to istoty myślące o wiele
      bardziej racjonalnie i realistycznie od Polaków...
      • Gość: jarek-Zyd ne telus Chyba twoim postem zamknales dyskusje, bo IP: *.fastres.net 03.11.04, 10:33
        niewiele by brakowalo, ze oni zaczeli by pisac, ze Kerry specjalnie, dobrowolnie
        przegral......
      • Gość: jarek-Zyd ne telus A tak nawiasem, wczoraj mozna bylo film Moorego IP: *.fastres.net 03.11.04, 10:44
        w Ipercoop w Novi Ligure za 7,50 Euro kupic, w DVD...ile on dzisiaj jest wart
        .050 Euro( okladke mozna wykorzystac).
      • indris Prawdziwe przeświadczenia... 03.11.04, 11:01
        Oczywiście żadnych sugerowanych przez Ciebie przeświadczeń nie miałem. Ale
        liczyłem na to, że porażka Busha będzie odczytana jako dezawuowanie jego
        polityki przez społeczeństwo USA. Jedyny konkret, którego spodziewałemsię po
        Kerrym, to było opdsunięcie od wpływu na władzę tej bandy neoconsów (Wolfowitz,
        Rumsfeld, Perle, Rice itp. itd).
        Dowodem głupoty, czy raczej ciemnoty dużej ilości Amerykanów były dla mnie
        wyniki badań, które stwierdziły, że 41% społeczeństwa uważa, że Irak miał
        udział w atakach z 11 września. A były to niedawne badania.
        Z czołówką światowej nauki rzeczywiście skoncentrowaną w USA nie jest to wcale
        sprzeczne. Bo ta czołówka tak nie myśli, na uniwersytetach Bush był bez szans.
        Jednak, jak się właśnie okazało redneck'ów jest więcej niż naukowej czołówki.
        • Gość: P.S.J. Re: Prawdziwe przeświadczenia... IP: *.itpp.pl 03.11.04, 11:09
          W Polsce robiono jakiś czas temu sondaż, w którym dobrze PONAD 50% badanych
          (nie pamiętam dokładnych liczb - ale wydaje mi się, że dochodziło to do 3/4)
          chciałaby, aby w Polsce rządziła... uwaga...

          ...koalicja WSZYSTKICH partii politycznych obecnych w Parlamencie.

          Też jest to dowód sporej ciemnoty (myślę, że większej, niż w przypadku USA i
          odpowiedzialności za 11.IX.), a jednak na PL nie wyrzeka się publicznie, mówiąc
          o "koncu demokracji" czy "upadku cywilizacji".

          Podejrzewam, iż prawdziwym problemem jest w USA tak wielkie wyrównanie między
          Demokratami a Republikanami, co powoduje, iż jakiejkolwiek opcji politycznej
          ciężko reklamowac się "llegitymizacją władzy" - bo zawsze jest tak, że ok.
          połowy społeczeństwa będzie przeciw :)
          • behemot.to.kot Re: Prawdziwe przeświadczenia... 03.11.04, 11:31
            Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

            > W Polsce robiono jakiś czas temu sondaż, w którym dobrze PONAD 50% badanych
            > (nie pamiętam dokładnych liczb - ale wydaje mi się, że dochodziło to do 3/4)
            > chciałaby, aby w Polsce rządziła... uwaga...
            >
            > ...koalicja WSZYSTKICH partii politycznych obecnych w Parlamencie.
            >


            Ziemkiewicz o tym pisał.
            nie rozumiem, skąd przekonanie o intelektualnej wyższości Polaków czy innych
            nacji nad Amerykanami. Polacy głosują na Leppera, SLD, PSL i ich programy,
            układy kolesiowskie, urzędnicze tabuny, słuchają Radyja, jeżdżą po pijaku - to
            ma być dowód na naszą wyższość?
            poza tym pamiętam badania rozumienia przeczytanago tekstu w różnych nacjach
            (nie były one przeprowadzane na uniwersytetach, lecz na reprezentatywnych
            grupach) sprzed roku czy dwóch. i co? i ci tępi Amerykanie wypadli znacznie
            lepiej niż my Polacy oraz większość narodów Europy.

            to są piękne stereotypy, których nie zwalczamy, bo pocieszają nasze zbolałe
            serca. wszak gdyby porównać rzeczywisty wkład w naukę, kulturę, sztukę czy co
            tam jeszcze nie byłoby nam już tak dobrze.

            pzdr
    • Gość: jack Re: Bush pozostanie prezydentem - czy coś się zmi IP: *.proxy.aol.com 03.11.04, 10:40
      Druga kadencja Busha bedzie inna od pierwszej.
      Bush czesciowo pozbyl sie juz "jastrzebi" dzielacych Europe na stara i nowa.
      Zblizenie z unia wydaje sie byc nieuchronne.
      Duzy deficyt w budzecie na ktore sobie pozwolil Bush nie moze byc w nastepnych
      czasach kontynuowany ale do tego potrzebuje finansowego i politycznego poparcia
      unii w wojnie w Iraku.
      Teoretycznie amerykanie wybrali swego prezydenta wbrew woli Europy, ale odglosy
      o malej popularnosci Busha w Europie nie zostana bez echa w USA.
      Niemcy, Francja i USA sa zmuszone do kooperacji.
      Wybor Busha czy Kerrego byl dla Polski bez naczenia.
    • Gość: totyle Re: Bush pozostanie prezydentem - czy coś się zmi IP: *.176.3.132.Dial1.Phoenix1.Level3.net 03.11.04, 10:56
      OOOOOOOooooooooo.Redakca nie wie?No przeciez kazdy logicznie myslacy dlatego
      wybral Busha aby sie nic nie zmienilo,aby bylo debiljubuszowato-prawda?
      Nu zmienic sie moze tylko na lepsze-optymista by powiedzial bo w druga strone
      juz sie nie da -limit wyczerpal przez poprzednie cztery lata.
      Nu a ja-co ja o tym mysle?Ja mysle ze Bush sie bardzo cieszy ze znowu przy
      zlobie.
      • Gość: totyle Post Scriptum. IP: *.176.3.132.Dial1.Phoenix1.Level3.net 03.11.04, 11:01
        To co napisalem to bynajmniej nie zlosliwie.Do wyrazania swych uczuc mam prawo
        konstytucyjne i takze moja wypowiedz nie znaczy ze wolalbym Kerrego.
        Bo Bush i Kerry to tak jakbys chcial isc z deszczu a trafiles po rynne.
        Dla mnie nie bylo w tych zawodach kandydata i dalej bede uwazal ze ja bylbym
        najlepszym.
    • Gość: stranger Re: Bush pozostanie prezydentem - czy coś się zmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 11:10
      Grecy [filozofia się kłania:)] mawiali: "nie wchodzi się dwa razy do tej samej
      rzeki". Nic się nie zmieni ale to nie będzie ten sam świat, ta sama rzeka i ta
      sama woda. Komu bije dzwon? Nic nie jest wieczne a każde imperium prędzej czy
      później upada. Już tak to jest.
      PS
      Uczcie się jeść pałeczkami i koniecznie polubcie ryż "made in Chiny". A może
      hinduską herbatę lub rosyjskie Matrioszki. A może coś co jeszcze nie jest
      nazwane i dopiero istnieje w snach. Już czekają na swoje "pięć minut" w
      historii. A wtedy kraj z 200 letnią historią może się okazać tylko "sezonowym
      państewkiem". Kto pamięta Baltazara i „mane, thekel, fares”? kto za jakiś czas
      będzie pamiętał G. Busha jr. I jego „wojnę z terroryzmem”? Przesadzam – nie,
      bo „Historia vitae magistra est”.
      Ukłony
      • Gość: stranger Re: Bush pozostanie prezydentem - czy coś się zmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 11:48
        c.d.
        Jest wiele niewiadomych - wśród nich, jaka będzie reakcja G. Busha jr. na
        wyborczą zagrywę syjonistów (vide - Auschwitz pozywa Busha), to mogło wpłynąć
        na wynik wyboru a G. Busha jr. jest pamiętliwy. To ciekawe co szykuje się Żydom
        i Izraelowi. Albo G. Bush jr. stanie się bardziej spolegliwy wobec Żydów
        albo "zawiedzie" Izrael w godzinie próby? Ciekawe.
    • Gość: you-know-who Re: Bush pozostanie prezydentem - czy coś się zmi IP: *.astro.su.se 03.11.04, 11:13
      dla was, wysoka redakcjo, niewiele sie zmieni.
      Wy bardziej malpujecie Szarona..
      • Gość: Jerzy A co ma sie zmienic? IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.11.04, 11:23
        Redakcja stawia pytanie-cos nalezy odpowiedzic.

        Przede wszystkim wojna w Iraku zostanie zakonczona i kraj ten zamieni sie w
        amerykanskiego satelite. Co nie jest az tak zlym wyjsciem dla reszty swiata
        bowiem islamowi zostanie wyrwany jeden z klow.

        Duzo ludzi strasznie duza wage przyklada do tego, ze Polska "poszla na
        konfrontacje z reszta Europy", tracac z oczu fakt, ze polityke amerykanska
        nadal czynnie popiera W.Brytania, Dania, Wlochy - a wiec kraje jak najbardziej
        europejskie.Po zwyciestwie Busha front lewicowy zanotuje znaczna porazke ma
        miedzynarodowym forum pomimo zwyciestw na forum wewnetrznym.
        Fakt, ze czesc krajow popiera USA a czesc nie, jest odbiciem niewidocznego
        podzialu wewnetrznego, dzielacego kraje europejskie, ktorym zupelnie
        sprostytuowana politycznie Francja usiluje przewodzic.
        Napiecie polityczne w stosunkach atlantyckich bylo widoczne od dawna-jeszcze
        przed 11 wrzesnia:marsze "antyglobalistwo", demonstracje "anarchistow" w
        czarnych maskach, marsze za homoseksualizmem, za "wolna Palestyna",
        przeciw "karze smierci", ograniczeniem "systemow obrony przeciwrakietowej" itd.
        Widocznym rozlamem stala sie inwazja Iraku, wobec ktorej "panstwa europejskie",
        glownie Francja(i jej satelita Niemcy), zajely stanowisko negatywne. Pomimo
        stanowiska Francji i popierajacej ja lewicy europejskiej nie potrafila Europa
        przez ponad 14 lat (od upadku Sowietow) wypracowac jakies wlasnej doktryny
        wojennej, nie powstalo zadne "mocarstwo europejskie" a przepasc militarna
        pomiedzy nia a USA jeszcze sie poglebila. Pomimo buczucznych , glosnych
        pokrzykiwan.

        Powinnismy zauwazyc, ze Europa nie ma jasno wytycznej linii politycznej.To, co
        dzis widzimy stanowi dalsze przedluzenie dawnych wasni, wiodacych panstw
        europejskich. Upadek Sowietow uswiadomil USA, ze moga wreszcie czynnie dzialac
        i podejmowac decyzje polityczne sami-bez ogladania stale na "sojusznikow"
        europejskich.Czy zapomnielismy juz o niedwuznacznej roli Francji przez caly
        okres "zimnej wojny"?
        Przeciez gdyby Ameryka wtedy przyjela jej linie, to z duzym prawdopodobienstwem
        Sowiety trwalby po dzien dzisiejszy.A jakie to mialoby dla Polski(i
        obozu "ludowego") znaczenie?

        Tak wiec udzial Polski w "awanturze irackiej" nie zmieni naszego "polozenia" w
        Unii -Polska nigdy nie miala i nie bedzie miala dobrej prasy ,tej politycznie
        poprawnej. Nalezymy do "drugiej ligi" europejskiej i nalzec do niej bedziemy
        niezaleznie od tego, czy bedziemy popierac USA czy nie, czy wygra LPR czy tez
        przegra.
        To, o co powinien walczyc w nowej sytuacji, obecny i przyszly prezydent
        Polski, nazywa sie polepszeniem "indywidualnych relacji" z USA.Innymi slowy:
        mniej pustych frazesow ze strony USA wobec Polski a wiecej wymiernych,
        ekonomiczno-politycznych konkretow.

        To nie wszytko. Polska, zamiast bezrozumnie isc na konfrontacje z Rosja na
        arenie europejskiej, nie powinna zapominac, ze USA moga zawsze wyciagnac z tali
        tuza rosyjskiego, a tedy...Wtedy ta pokrzykujaca Francja i reszta europejskich
        kundli, merdajac ogonami przybiegnie laszac sie...do tej "nowej Rosji" Putina.I
        posrednio do USA.
        A Polska znow bedzie okreslona jako "chora na antyrosyjskosc" co wobec
        ostatnich jej pociagniec ma pelne uzasadnienie.
        (J)









        • Gość: stranger Re: A co ma sie zmienic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 11:29
          ? Wojna w Iraku już jest przegrana (przez USA). Wspomnisz moje słowa. Nie ma
          demokracji i nie będzie coś takiego w Iraku - tak jak nie ma żadnego kraju
          arabskiego (muzułańskiego) z demokracją. To tylko mistyfikcja, bo demokracja to
          zupełnie dla nich Obca sfera i obce "wartości"...
          Irak nie stanie sie na długi czas satelitą USA. Ameryka nie jest w stanie
          prowadzić długoletnich wojen, bo ma kapryśne społecznśtwo i nieodpowiedzialnych
          polityków. Ameryka chce uchodzic za żandarma demokracji - to jej siła i słabość.
          • Gość: Jerzy Re: A co ma sie zmienic? IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.11.04, 11:45
            Nikt nie oczekuje tego, ze Irak stanie sie jakas demokracja w naszym wydaniu-
            probowal juz tego Aleksander Wielki i jego nastepcy. Chodzi o to, zeby przestal
            popierac miedzynarodowy terroryzm i zaczal pompowac rope. To chyba nie jest
            zawyzony program?

            Teraz w Iraku nastapi przesilenie:akcje islamistow w przededniu wyborow mialy
            na celu "umozliwienie wyboru" Amerykanom "wlasciwego" przezydenta.Okropnie sie
            pomylili.
            To, co mozna Amerykanom zarzucic jest, ze ciagle sie czepiaja demokratycznego
            modelu, tj.chca, aby Irakiem tez wspolrzadzili sunnici. Ci sa mniejszoscia ale
            to oni stanowia trzon i zaplecze terrorystow. W Iraku juz dawno zapanowalby
            spokoj gdyby Amerykanie postawili na Kurdow i szyitow - reszte mozna kopnac. Ci
            juz dobrze wiedza, jak zaprowadzic w Iraku spokoj.
            Powinnismy temu przyklasnac. Takie sa, niestety, realia polityki na tamtym
            obszarze Azji. Wlasnie azjatyckie metody pasuja tam jak ulal.
            (J)
            • Gość: stranger Re: A co ma sie zmienic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 11:59
              10Sam sobie przeczysz albo jesteś wyznawcą rasistowskiego świata ("dobro"
              i "prawa" dla Zachodu, pogarda i posłuszeństwo Arabii). Skoro USA chce jawić
              się za demokrację (ba, żandarma demokracj) to nie może gwałcić - w
              nieskończoność - prawa Irakijczyków. Nie pojmujesz tego?
              2)Powiadasz cyt. "Chodzi o to, zeby przestal popierac miedzynarodowy terroryzm
              i zaczal pompowac rope" Po pierwsze - A czy możesz mi wskazać w jaki to sosób
              Irak (np. Saddama) popierał międzynarodowy terroryzm (dotacje dla
              Palestyńczyków-rodzin zamachowców to tylko w chorej wyobrażni Żydów jest
              przedstawiany jako międzynarodowy terroryzm. To tylko problem Izraela a nie
              świata. Po drugie - a jakie masz prawa wypowiadać się odnośnie ropy naftowej
              stanowiącej bogactwo mieszkańców Iraku. Przemawia przez ciebie obłuda plus
              neokolonializm. Co cudze to nie twoje. Po trzecie - nie będzie rozbioru Iraku
              ani państwa Kurdów. A dlaczego - to sobie poczytaj coś o Turcji. Po czwarte -
              powiadasz cyt. "Takie sa, niestety, realia polityki na tamtym obszarze Azji.
              Wlasnie azjatyckie metody pasuja tam jak ulal." USA nie jest w stanie być
              bardziej wydajne w swoj imperialnej polityce. Bo zacznie zjadać swój własny
              ogon i przestanie być tzw. demokracją. A wtedy jak róznica między USA a np.
              ZSRR czy III Rzeszą?

              • kosel_maruwi Re: A co ma sie zmienic? 03.11.04, 12:12
                Gość portalu: stranger napisał(a):

                ... jesteś wyznawcą rasistowskiego świata ....


                Jestes bystry.
              • Gość: Jerzy Stanger IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.11.04, 13:18
                Dlaczego uwazasz, ze jestem "rasista"? Czy dlatego, ze zauwazylem, ze lepiej
                byloby gdyby szyici i Kurdowie sami doszli do porozumienia z sunnitami?
                Przeciez to naturalne: sami swoi i po..swojemu.Dlaczego sie mieszac i narzucac
                im metody? Ja to zawsze twierdzilem i bede to czynil dalej. Z jedynym
                zastrzezeniem:niech sobie robia , co uwazaja za stosowne w swoich krajach
                dopoty, dopoki skutki ich wewnetrznych dzialan nie zaczna decydujaco wplywac na
                nasze kraje.
                Jesli chca sie wyciac w pien, niech sie wycinaja-co nam do tego? Czy swiat
                sztucznie utrzymywany przy zyciu bedzie lepszy? Moralnie zdrowszy? Mozemy te
                dzialania zawsze potepic, oczywiscie. I starac sie cos zmienic na lepsze
                i "promowac lepsze zachowanie".Ale czy to nie bedzie "wtracaniem sie" w ich
                sprawy wewnetrzne?
                Mamy do czynienia z krajami arabskimi, chorobliwie uczulonymi na
                punkcie "honoru", podbudowanego zreszta straszliwa religia...A ta, pomimo ze
                jest "pokojowa" nie toleruje uwag ze strony "niewiernych". Wiec co czynic?

                Dlatego Amerykanie powinni sie jak najszybciej wycofac z Iraku, co tez
                niechybnie uczynia. Jak tylko pomoga dzielnym irakijczykom wybrac wlasciwy,
                silny rzad, ktory zakonczy z terroryzmem.Za to wlasnie trzymam kciuki.

                Ropa, panie kolego, dawno juz przestala byc "wewnetrzna sprawa" danego panstwa-
                od jej pompowania wlasnie zalezy-bez wielkich slow- dalszy rozwoj naszego
                swiata. Czyli jest to jakby dobro publiczne, oddane w zarzad danego panstwa.
                Tylko bardzo naiwny czlowiek moze twierdzic, ze reszta panstw, calkowicie
                zaleznych od jej dostaw bedzie sie spokojnie przygladac jak gromadka brodatych
                analfabetow zakreca jej kurki. Bardzo to naiwne i glupie. Nawet bez porownania
                potezniejsza od dziesieciu Irakow Rosja, tak glupich mysli nie dopuszcza do
                siebie.

                Odbiciem terroryzmu irackiego byly czeki wystawiane przez ten rzad tego kraju
                rodzinom muzulmanskich mordercow, grasujacych po Izraelu.Gdy ustal doplyw
                czekow i forsy uzyskanej ze sprzedazy ropy i obracanej na "pomoc charytatywna"
                Arabom z "palestyny"(glownie Hamasowi), zanotowano wyrazne oslabienie
                morderczych zamachow. Sprawa terroryzmu w Israelu jest(a raczej powinna byc)
                sprawa jak najbardziej obchodzaca "wolny swiat", gdyz chodzi tu o smiertelnie
                zagrozona demokracje.A te, moim zdaniem, powinnismy bronic wspolnie i dac
                wrogowie-mamy tu do czynienia z Arabami -nalezyta odprawe.O tym, ze swiat mimo
                wszystko to rozumie swiadczy fakt, ze nie udalo sie zmontowac panstwom arabskim
                ( i popierajacym je najgorszym europejskim metom)poteznej koalicji, mogacej
                zniszczyc panstwo zydowskie.
                Wyglada na to, ze swiat arabski znow ocknie sie z reka w nocniku.
                (J)
                • Gość: stranger Re: Stanger IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 14:50
                  Odpowiem pobieżnie - z braku czasu. Nie powiedziałem, że jesteś "rasistą" lecz
                  powiedziałem cyt.: "Sam sobie przeczysz albo jesteś wyznawcą rasistowskiego
                  świata ("dobro" i "prawa" dla Zachodu, "pogarda" i "posłuszeństwo" Arabii)". A
                  to jest drobna acz istotna różnica...
                  Są tacy jak ja, mówiący: wojna G. Busha jr. (najazd na Irak) to
                  rezultat "zlecenia" karteli naftowo-zbrojnowych w USA, "życzenie" Izraela
                  duszącego się w skąpym świecie i marzącego o odbudowie rurociągu z irackich pól
                  naftowych do Palestyny (Saddam był również zaangażowany w popieranie sprawy
                  palestyńskiej - czynił to zresztą w wyrachowania a nie sympatii, stąd
                  izraelskie oskarżenia Iraku tzn. Saddama o wspieranie międzynarodowego
                  terroryzmu - czyli... zagrażanie Izraelowi, bo tak syjoniści to ujmują),
                  biegnącego przez skorumpowane, zamerykanizowane państwa - rządzone przez
                  wyobcowane, proamerykańskie i proizraleskie reżimy (sic!) vide np. Jordania
                  (udostępniająca przestrzeń powietrzną lotnictwu Izraela) oraz urażona ambicja -
                  ojciec (G. Bush) popełnił "błąd" (pozostawiając Saddama przy władzy) więc
                  synalek (G. Bush jr.) naprawi to (ale to nie był "błąd" o czym ostrzegano G.
                  Busha jr. - na miejsce usuniętego Saddama pojawią się radykałowie islamscy i
                  wtedy dopiero będzie "problem").
                  I są tacy którzy mówili z całą powagą: Saddam (Irak) to zagrożenie dla świata,
                  ma broń masowego rażenia zdolną do użycia w ciągu 45 minut, po morzach i
                  oceanach krążą irackie statki z rakietami wymierzonymi w Zachód, na pustyni
                  znajdują się ciężarówki-laboratoria z bronią chemiczną (vide wypociny-relacje
                  niejakiego W. Mroziewicza w pol. TV, tak stawiające sprawę).
                  A ty po której stronie jesteś w ocenie tego "przypadku"? Skoro już wiemy, że
                  kłamano dokonując agresji na Irak to co dalej - czy rzeczywiście Amerykanie
                  chcą tam zbudowć demokrację? Bzdura i jest to niemożliwe w świecie Islamu -
                  spójrz np. na demokrację w Egipcie, tam partia rządząca ma wpisane w
                  Konstytucji Egiptu, że... będzie rządzić. Tak wygląda ich demokracja - żeby nie
                  było nieporozumień. Ja tego nie ganię, bo demokracja to "chory system" który
                  tak czy siag jest przeżytkiem i zacznie upadać - również w Europie.
                  Ponadto co obchodzi USA czy w Iraku są łamane prawa czy też nie i czy Irak miał
                  broń masowego rażenia czy też nie. Czy USA są również tak walecznie
                  zainteresowany w ochronę praw człowieka w Palestynie (kiedy "bohaterska" armia
                  izraelska strzela do grożnego 13-letniego terrorysty i po 20 nabojach dziecko
                  pada a z jego tornistra wysypują się kredki i zeszyty). Czy USA również grozi
                  Izraelowi najazdem za sprzeczne z prawem międzynarodowym posiadanie broni
                  masowego rażenia? Za złamanie dziesiątek rezolucji ONZ (USA same blokowały
                  wiele innych potępiających Izrael za łamanie praw) etc.

                  Powiadasz cyt.: "Dlatego Amerykanie powinni się jak najszybciej wycofać z
                  Iraku, co tez niechybnie uczynią. Jak tylko pomogą dzielnym Irakijczykom wybrać
                  właściwy, silny rząd, który zakończy z terroryzmem"> Ty chyba nigdy nie byłeś w
                  krajach arabskich i nie zdajesz sobie sprawę co się stanie z kolaborantami
                  proamerykańskimi gdy wycofa się Ameryka (a wycofa się, o tym już mówiłem w
                  poprzednim liście). Teraz nie ma przy władzy Saddama za to jego "następcy" to
                  liczba mnoga i są o wiele groźniejsi (m.in. dla Izraela i USA). Tam
                  panuje "teoria domina".
                  • Gość: Jerzy Re: Stranger IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.11.04, 15:54
                    Nie mam zapedow reformatorskich czy rewolucyjnych -nie chce zmieniac tego
                    swiata tylko mam nadzieje, ze ten swiat w przyszlosci bedzie lepszy,
                    tzn.podobniejszy do naszego. Bo ten nasz swiat, choc nie calkiem doskonaly,
                    jest jednak niezly i daje sie w nim zyc.Malo tego: my zdajemy sobie z tego
                    sprawe i ten nasz swiat ciagle powoli ulepszamy.
                    W przeciwienstwie do swiata islamu, ktory pokryl sie gruba,kamienna
                    skorupa:zmiany-o ile nawet takowe zachodza- nie wywieraja praktycznie zadnych
                    pozytywnych efektow w zyciu tych krajow.Ich wklad(poza ropa a tej przeciez nie
                    produkuja) dla swiata jest praktycznie rowny zeru. To taki skansen:byc moze i
                    ciekawy dla etnografow i pieknoduchow, ale nie dla zwyklego czlowieka.

                    Roznimy sie w pogladach bardzo i chyba sie wzajemnie nie przekonamy:dla Ciebie
                    Israel i USA to wrogowie, siejacy w swiecie zlo.Wolno Ci tak myslec, ale
                    rownoczesnie zwracam uwage, ze Japonczycy, Chinczycy,Koreanczycy wcale tak nie
                    mysla i gadki o "zlowrogich syjonistach" z pewnoscia wywoluja tam poblazliwy
                    usmiech.

                    Rzeczywiscie: swiat Israela jest maly i on sie "dusi" w tym sensie, ze jest
                    otoczony przez wrogi swiat muzulmanow. Podobnie bylo z Libanem:to byl swiat w
                    przewazajcej mierze chrzescijanski.I ten swiat zniszczono.To islam go
                    zniszczyl; to nie syjonisci go zniszczyli, tylko Arabowie.Z ktorej strony
                    islamskiej cytujesz o "marzeniach Zydow o rurociagu"? Wiekszej bzdury dawno nie
                    slyszalem: Israel ma dosc ropy. To taki sam argument, jak ten o "braku wody"
                    i "walce o wode" na Bliskim Wschodzie.

                    Uczepiles sie przyczyn( w sensie moralnego usprawiedliwienia) najazdu USA jak
                    rzep psiego ogona:to tez jest objaw porzadnego zdemokratyzowania.Nie wazne z
                    jakich przyczyn najechano ten kraj(z zaserwowanych nam na talerzu mozna wybrac
                    sobie te , najbardziej nam pasujaca)ale licza sie fakty: rezym Husseina byl
                    zagrozeniem na dluzsza mete dla Bliskiego Wschodu i dlatego z nim skonczono.Czy
                    stalo sie z poduszczenia koncernow czy kogos innego, nie jest w tym kontekscie
                    wazne. Wazne jest zyskanie na czasie i mozliwosc swobodniejszego,
                    zabezpieczajacego nasz swiat, manewru.
                    Bush, nie majc teraz juz nic do stracenia( jego ostatnie cztery lata)
                    moze "kleske"(jaka sie go pochopnie obarcza) obrocic w piekne zwyciestwo.A
                    wtedy Francja sie zaplacze.

                    Sadze, ze odchodzimy stale od tematu, jaki redakcja w pewien sposob nam
                    narzucila.I Ty i ja juz sie wypowiedzielismy na temat i to chyba wystarczy.
                    Walkowac znow przyczyny wojny USA z Irakiem na tym watku nie zamierzam.
                    Do uslyszenia.
                    (J)
                    • gini Re: Juz sie zmienilo 03.11.04, 15:58
                      Ropa zdrozala i pewnie zdrozeje jeszcze wiecej.
                      • Gość: Jerzy Re: Juz sie zmienilo IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.11.04, 16:18
                        Ropa bedzie drozec i takie zalecenia dla dystrybutorow paliw podjela Unia
                        jeszcze przed wojna z Irakiem. Ustalono cene na 1,80-2 euro za litr. To nic
                        nowego.
                        (J)
                        • gini Re: Juz sie zmienilo 03.11.04, 16:19
                          Naturalnie wojna w Iraku i sytuacja na Bliskim Wschodzie nie ma z tym nic
                          wspolnego.
                          Wez idz Jerzy opowiadac bajki komu innemu.
                          • Gość: Jerzy Re: Juz sie zmienilo IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.11.04, 16:23
                            Nie ma.Wierzysz w bociany. Czytalem o zaleceniach Unii(odnosnie paliw) w
                            polowie lat 90-tych.Te sprawy dyskutowalo sie bardzo dlugo w Szwecji.W Polsce
                            nie? Dziwne-pepek Europy i nic...
                            (J)
                            • gini Re: Juz sie zmienilo 03.11.04, 16:31
                              Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                              > Nie ma.Wierzysz w bociany.

                              Czytam gazety po prostu panie Jerzy .

                              Ropa w górę






                              kk, REUTERS 03-11-2004, ostatnia aktualizacja 03-11-2004 15:19

                              Niemal pewna wygrana Busha podgrzewa cenę ropy

                              Po tym, jak George W. Bush ogłosił, że jest przekonany o swoim zwycięstwie w
                              wyborach prezydenckich w USA ceny ropy wzrosły. Nadal jednak daleko im do
                              zeszłotygodniowego historycznego rekordu. W ciągu ostatnich pięciu sesji ceny
                              ropy spadły o 5 dol., co analitycy przypisują oczekiwaniu rynku na wygraną
                              Johna Kerry'ego. Zdaniem ekspertów mógłby on wyhamować popyt na ten surowiec i
                              doprowadzić do uspokojenia sytuacji na Bliskim Wschodzie.



                              Czytalem o zaleceniach Unii(odnosnie paliw) w
                              > polowie lat 90-tych.Te sprawy dyskutowalo sie bardzo dlugo w Szwecji.W Polsce
                              > nie? Dziwne-pepek Europy i nic...
                              > (J)


                              Ja nie pisze z Polski, to pierwsze, i oszczedze moze przytaczania moich lektur
                              z polowy lat 90 tych prosze pana.
                              Mamy rok 2004 a sytuacja na swiecie sie zmienia , chyba, ze pan tego nie
                              zauwazyl.
                              Mam prosbe, prosze uprzejmie, nie brac adwersarzy za idiotow, ktorzy wszystko
                              co pan napisze , przyjmuja za dobra monete.
                              Ja kestem wyjatkowao uciazliwa, weryfikuje informacje.
                              Nic na gebe panie Jerzy.
                              • jarek-festweb Re: Juz sie zmienilo 03.11.04, 17:13
                                gini napisała:

                                > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                                >
                                > > Nie ma.Wierzysz w bociany.
                                >
                                > Czytam gazety po prostu panie Jerzy .
                                >
                                > Ropa w górę
                                >
                                >
                                >
                                >
                                >
                                >
                                > kk, REUTERS 03-11-2004, ostatnia aktualizacja 03-11-2004 15:19
                                >
                                > Niemal pewna wygrana Busha podgrzewa cenę ropy
                                >
                                > Po tym, jak George W. Bush ogłosił, że jest przekonany o swoim zwycięstwie w
                                > wyborach prezydenckich w USA ceny ropy wzrosły. Nadal jednak daleko im do
                                > zeszłotygodniowego historycznego rekordu. W ciągu ostatnich pięciu sesji ceny
                                > ropy spadły o 5 dol., co analitycy przypisują oczekiwaniu rynku na wygraną
                                > Johna Kerry'ego. Zdaniem ekspertów mógłby on wyhamować popyt na ten surowiec
                                i
                                > doprowadzić do uspokojenia sytuacji na Bliskim Wschodzie.
                                >
                                >
                                >
                                > Czytalem o zaleceniach Unii(odnosnie paliw) w
                                > > polowie lat 90-tych.Te sprawy dyskutowalo sie bardzo dlugo w Szwecji.W Po
                                > lsce
                                > > nie? Dziwne-pepek Europy i nic...
                                > > (J)
                                >
                                >
                                > Ja nie pisze z Polski, to pierwsze, i oszczedze moze przytaczania moich
                                lektur
                                > z polowy lat 90 tych prosze pana.
                                > Mamy rok 2004 a sytuacja na swiecie sie zmienia , chyba, ze pan tego nie
                                > zauwazyl.
                                > Mam prosbe, prosze uprzejmie, nie brac adwersarzy za idiotow, ktorzy wszystko
                                > co pan napisze , przyjmuja za dobra monete.
                                > Ja kestem wyjatkowao uciazliwa, weryfikuje informacje.
                                > Nic na gebe panie Jerzy.


                                Jak na typowego propagandziste przystalo jerzy pisze tylko pol prawdy, ktora
                                jest cala nieprawda.
                                Podniesienie ceny przez zwiekszenie podatku to jednak nie to samo co wzrost
                                ceny surowca.
                                Jerzy albo jest zbyt glupi by to zrozumiec albo uwaza innych za glupcow.
                                Typuje na to pierwsze.
                                • Gość: Jerzy Re: Juz sie zmienilo IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.11.04, 17:35
                                  "Jak go zwal, tak go zwal" - moj Jarku.
                                  Ceny paliw na rynku europejskim rosly i bez wojny z Irakiem - ocenianie ich
                                  wzrostu wojna, to prymitywizm. To za mala, peryferyjna wojna. A poza tym...?
                                  Ma cena paliw wzrosnac?-ma.Jest to zgodne z polityka Unii odnosnie "srodowiska
                                  naturalnego"? -jest! Daje panstwu zwiekszone dochody?-daje!
                                  Wszystko "za", a nic-przeciw! Wiec o co idiocie chodzi? Niech idiota
                                  sprecyzuje, wtedy idiocie odpowiemy.Oczywiscie, jak bedziemy mieli taka
                                  fantazje.
                                  (J)
                                  • jarek-festweb Re: Juz sie zmienilo 03.11.04, 17:45
                                    Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                                    > "Jak go zwal, tak go zwal" - moj Jarku.

                                    Moze dla ciebie jurku Goebbelsie



                                    > Ma cena paliw wzrosnac?-ma.Jest to zgodne z polityka Unii
                                    odnosnie "srodowiska
                                    > naturalnego"? -jest! Daje panstwu zwiekszone dochody?-daje!
                                    > Wszystko "za", a nic-przeciw!

                                    To jednak dla ciebie zbyt trudne jak widze.
                                    Daje panstwu zwiekszone dochody gdy panstwo naklada wyzszy podatek.
                                    Gdy rosna ceny surowca jest zuppelnie odwrotnie ale po co tlumaczyc cos
                                    idiocie, ktory wszystko wie najlepiej.


                                    , jak bedziemy mieli taka
                                    > fantazje.


                                    Fantazja to jedyne czego tobie nie brakuje blaznie.
                                    > (J)
                              • Gość: Jerzy Re: Juz sie zmienilo IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.11.04, 17:25
                                Pieknie. Znaczy, ze znowu "klamie".Wybacz, ale doniesienia agencji prasowej bez
                                konfrontacji z zarzadzeniami unijnymi, nie na wiele sie zdadza.A te, o co
                                mocno zabiegala Francja, wcale nie sa jawne.Cos sie jednak(odpryski zaledwie,
                                ale wielce mowiace) przedostalo na zewnatrz.
                                Tak napisac jak ta agencja - nic nie kosztuje.
                                Z reka na sercu: przeoczylas uijana dyskusje "paliwowa". W Szwecji byla ona
                                bardzo ozywiona i stanelo na tym, ze litr paliwa "bezolowiowego" ma kosztowac
                                okolo 2 euro.Na razie mamy 11 koron za litr-czyli roznica wynosi okolo 8
                                koron.To fraszka:piec lat, zaledwie. Do roku 2010 powinnismy miec 20 koron-
                                czyli dokladnie 2 euro -a nawet wiecej.
                                Gdybym wiedzial 9 lat temu, ze Ty z tym wyjedziesz, gromadzilbym dane, linki,
                                itp. Ale tego nie zrobilem.
                                Zycie samo wykaze jak bedzie i za pare lat z pewnoscia wykazesz, ze sie
                                mylilem.
                                Ale ja to przezyje.
                                (J)

                                Ps.: Przepraszam, ze Cie tak urazilem, posadzajac o to, ze piszesz z
                                Polski.Jestes wiec prawdziwa, taka zdemokratyzowana juz do szpiku kosci,
                                Europejka. Sadzac po silnej reakcji mieszkasz gdzies w poblizu Francji.To
                                dobrze jesli chodzi o turystyke.Zle-jesli idzie o szersze poglady.
                    • Gość: stranger Re: Stranger IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 16:02
                      Również z pozdrowieniem - miłego wieczoru
                • Gość: stranger Re: Stanger IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 15:07
                  Znowu mój błąd - chodziło o: niejakiego W. Milewskiego (mistrza
                  specyficznego "obiektywizmu" również z Serbii (Kosovo) - w trakcie najazdu NATO
                  na Jugosławię)
              • Gość: sp;lit Re: A co ma sie zmienic? IP: *.nas32.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 03.11.04, 16:54
                Jerzy ma wyrazny przechyl z strone zio-nazistow , to co tu plodzi na tym poscie
                jest wyciagniete zywcem z ich doktryny - Wszystko dozwolone dopoki sluzy
                interesowi zio-nazistow , jakim kosztem dla nas czy swiata arabskiego , niewazne

                Pat Buchanan trafnie to zilustrowal w tym artykule ;

                uklony

                ==============================================================================

                Israel's Isolation – and America's

                by Patrick J. Buchanan
                "Israel has a right to defend itself," said President Bush. And against whom
                was Israel defending itself at dawn on Monday?

                A half blind and deaf paraplegic being wheeled out of a mosque after prayers,
                Sheik Ahmed Yassin was struck by missiles that blew him to pieces. In carrying
                out the assassination of the founder and spiritual leader of Hamas, Ariel
                Sharon used a U.S. Apache helicopter gunship. Thus, in Islamic eyes, we are
                passive accomplices in the killing.

                Instantly, protests erupted in Mosul and Basra. Ayatollah al-Sistani, the
                Shi'ite leader on whom we depend for a peaceful transfer of power in Iraq, was
                enraged: "(T)his morning, the occupying Zionist entity committed an ugly crime
                against the Palestinian people by killing one of their heroes, scholar-martyr
                Ahmed Yassin."

                Sharon's defenders say the sheik had sanctioned terror attacks on innocent
                Israelis. But why did Israel not then seize him, expose his complicity in
                murder, and put him in prison, as Israel had before? Why convert this crippled
                old sheik into a martyr-saint? Why enhance the prestige of Hamas?

                Has the killing made Israel more secure? If so, why were Israeli buses deserted
                all week? Has it made us more secure? Why then were the travel advisories
                issued to Americans in the Middle East? Why are U.S. embassies shutting down?
                How does inflaming the Islamic world against us advance the president's goal of
                persuading the world that Islam is not America's enemy?

                President Bush must begin to realize that his blind solidarity with Sharon, who
                has shown himself contemptuous of America's interests in the larger region, is
                among the greatest crosses we have to bear in the war on terror.

                A year after the fall of Baghdad, Bush's men are boasting of his triumphs – the
                overthrow of the Taliban, the liberation of Iraq, not one act of terror on U.S.
                soil in two years. But consider the war from bin Laden's vantage point.

                The murderous strike of 9-11 electrified America-haters, but produced blowback
                and near total disaster for bin Laden. In weeks, Bush had united a great
                coalition, smashed the Taliban and almost finished Osama himself at Tora Bora.
                Then came Iraq.

                Here Bush played straight into bin Laden's hand. By attacking a prostrate Arab
                nation that played no role in 9-11, we united Arab and Islamic peoples in
                hatred of America. We shattered alliances and ignited a guerrilla war.

                According to a Pew poll, U.S. prestige in the Muslim world has never been
                lower. Bush is widely detested. In Pakistan, 65 percent of the people hold
                Osama in high regard, while 8 percent are positive on Bush. We are losing the
                hearts and minds of the Islamic young, creating a spawning pool out of which
                future terrorists will emerge.

                Now, an attack in Madrid has left 200 dead and blown a hole in our coalition. A
                socialist has come to power who intends to pull Spanish troops out of Iraq.
                Poland, too, has begun to waver

                As Bush wins battles, Osama advances toward his strategic goals: Demonization
                of America as the enemy of Islam, isolation of America as an imperialist
                aggressor against Arab nations and the enabler of Sharon, and unification of
                Islam's young behind bin Laden's ultimate war aim: the expulsion of America
                from all Muslim lands.

                The legendary Col. John Boyd described strategy as appending to oneself as many
                centers of power as possible, while isolating one's enemy from as many centers
                of power as possible.

                Bush I did this brilliantly in the Gulf War, isolating Saddam. Bush II did it
                brilliantly in the Afghan war, isolating the Taliban. Now Bush has fallen into
                the trap his father avoided. He is letting Ariel Sharon create the perception
                that America's war and Israel's war are one and the same.

                In the Middle East, Sharon has no friends. He does not care whom he alienates.
                But we are a world power with friend, allies and interests in 22 Arab and 57
                Muslim countries.

                To protect our interests, to win our war on Al Qaeda, it is imperative that we
                not let ourselves become as isolated as Israel is today.

                Between America and Israel there are thus common interests and a collision of
                interests. Sharon does not want us to confine our war on terror to those who
                attacked us on 9-11. He wants us to expand our list of enemies to include his
                list of enemies: Arafat, Hamas, Hezbollah, Syria, Iran, Saudi Arabia. He wants
                us to escalate "the firemen's war" into an American war on Israel's enemies,
                so, together, we can establish joint hegemony in the Middle East.

                If Sharon and his acolytes in the Bush administration succeed in conflating
                Sharon's war with America's war, we could lose our war. Why cannot the
                president see what is going on?





        • Gość: stranger Re: A co ma sie zmienic? (c.d.) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 11:33
          1.Sorry za błąd - powinno być "muzułmańskiego".
          2.A jednak coś na rzeczy było w paplaninie klasyków marksizmu "determinizm
          historii". To dziwne?
    • Gość: busz out !! Re: Bush pozostanie prezydentem - czy coś się zmi IP: *.eu.org 03.11.04, 11:25
      zmieni sie, bo na busha glosowali wszystkie prymitywy swiata ( sorry ) i to tak
      jakby popierac hitlera w latach trzydziestych. ja wcale go nie demonizuje, po
      prostu to jest CHORY FACET ! ja opuszczam planete !!! :(( nie chcemy zbushyc
      swiata !!
    • Gość: msienkiewicz zmęczony świat.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 11:58
      Wszyscy są już zmęczeni polityką Busha...

      Uważam ze lepiej byloby jakby swiat dostal troche swiezej krwi, w postaci Johna
      Kerry'ego. Tak samo jak i Anglia byla zmeczona po latach polityki Thatcher i
      wybrano Blaira tak i teraz, mialam nadzieje, ze bedzie w USA. Ze Ameryka
      zaglosuje za kims kto proponuje inne rozwiazania niz te ktore zaoferowal nam
      sztab Busha..bo sam to on chyba nie jest w stanie nic wymyslec - madrego
      bynajmniej...

      Wybory w USA to nie tylko wybory tego narodu ale tez i wybor 'przywodcy wolnego
      swiata'. Niestety, moim zdaniem, Bush sie z tym kompletnie nie identyfikuje.
      Dba wylacznie o swoje podworko.

      Szkoda ze trzeba bedzie czekac kolejne 4 lata na bilans tego co ten czlowiek
      zrobil na swiecie i dla swiata. Niesamowity jest fakt iz mozna po tak wielkim
      poparciu i wspolczuciu dla USA po 11.09 odwrocic od siebie tak wielu ludzi i
      tak wiele narodow.

      Dziwi mnie ze czesto podczas rzadow republikanow - jest tyle awanutr na
      podworku zwanym 'swiat'.

      Moze Kerry nie jest tak charyzmatyczny jak JFk czy Clinton czy Reagan - ale
      napewno byloby to mniejsze zlo - o ile zlo mozna mierzyc czymkolwiek (?)

      Szkoda, poprostu szkoda.....

      Tyle moich refleksji.

      pzdr dla czytających w USA.
      • Gość: P.S.J. Re: zmęczony świat.... IP: *.itpp.pl 03.11.04, 12:03
        > Uważam ze lepiej byloby jakby swiat dostal troche swiezej krwi, w postaci
        Johna
        >
        > Kerry'ego. Tak samo jak i Anglia byla zmeczona po latach polityki Thatcher i
        > wybrano Blaira tak i teraz, mialam nadzieje, ze bedzie w USA. Ze Ameryka
        > zaglosuje za kims kto proponuje inne rozwiazania niz te ktore zaoferowal nam
        > sztab Busha..bo sam to on chyba nie jest w stanie nic wymyslec - madrego
        > bynajmniej...

        Co zrobił Blair? Wysłał wojska do Iraku :)

        > Wybory w USA to nie tylko wybory tego narodu ale tez i wybor 'przywodcy
        wolnego
        >
        > swiata'. Niestety, moim zdaniem, Bush sie z tym kompletnie nie identyfikuje.
        > Dba wylacznie o swoje podworko

        Słusznie. Wprowadźmy zatem światowe wybory prezydenta USA. Ale nie zapomnijmy
        znieść Ministerstw Spraw Zagranicznych we wszystkich państwach poza USA.
      • Gość: Jerzy Re: zmęczony świat.... IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.11.04, 12:26
        Czy nie dostrzegasz tego glupstwa,jakie napisales? Przeciez swiat nie jest
        jednorodny politycznie:dlaczego wiec mialby sie cieszyc ze "swiezej krwi, w
        postaci Johna Kerry'ego? Wiec jaki to swiat "mialby sie cieszyc":Zachod i
        reszta? Tylko Zachod czy tylko reszta? Swiat muzulmanski?

        Bush jest Amerykaninen i mysli - pomimo fasadowych hasel- o Ameryce, co mnie
        osobiscie nie dziwi.A przy tej okazji o reszcie swiata.

        Piszesz "wolny swiat"(najwidoczniej chodzi Ci o Zachod) sugerujac, ze czeka on
        na nowego lidera. Ale tak nie jest.Tak byloby, gdyby nie polityka Francji,
        ktora od czasow de Gaulla ma wyraznie antyamerykanskie zabarwienie.I tym
        zabarwieniem usiluje naznaczyc reszte europejskich panstw.
        Polityka francuska jest bardzo francuska i ma ona bardzo malych zbieznych
        punktow z polityka pozostalych panstw, ktore nie maja tak duzego balastu
        islamskiego w swoim bagazu. A jesli tak jest, to rozgrywa Francja swoja wlasna
        karte.Czy musimy w tej grze uczestniczyc? Tylko dlatego, bo jest Francja krajem
        europejskim?

        W historii stale sie przewija ten sam motyw: podzielony swiat i panstwa -
        liderzy.Czasami liderzy byli lubiani, a czasmi - nie.Czyli tak samo, jak dzis.
        (J)
      • Gość: jarek-Zyd ne telus Rosja tez byla zmeczona rzadami carow, nowa krew IP: *.fastres.net 03.11.04, 13:47
        bolszewicka, moze dodala krwi, ale do rysztokow.
    • Gość: gostekGazety Re: Bush pozostanie prezydentem - czy coś się zmi IP: *.tvgawex.pl 03.11.04, 12:21
      Bush nie dokończy sprawy w Iraku, bo nie da się tego zakończyć (trzeba było nie
      ruszać w ogóle), nie dokończy "kwestii Osamy", bo ją porzucił zanim złapał
      Osamę. Ale niekończenie paru kwestii pewnie nie przeszkodzi mu w _rozpoczęciu_
      kilku kolejnych wojen.
    • Gość: you-know-who BEDZIE OK! 3 powody. IP: *.astro.su.se 03.11.04, 12:45
      1. Deficyt duzy, Dolar slaby. (ja bede mieszkal w Kanadzie)
      2. Nie ma powodow by zazdroscic niczego w dzisiejszych USA
      3. Mozna sie bedzie dalej posmiac z malpy przebranej w garnitur
    • Gość: europejczyk Re: Bush pozostanie prezydentem - czy coś się zmi IP: 81.185.109.* 03.11.04, 13:21
      "prawie na pewno" jest to jeden z coraz bardziej rozpowszechnonych zwrotow
      dziennikarskiej propagandy. Z jednej strony chialoby sie rzec, ze juz zostal
      prezydentem z drugiej zas istnieje odpowiedzialnosc dziennikarska i taka
      pomylka dyskredytowalaby nie tylko dziennikarza ale i dziennik w ktorym ja
      zaakceptowano.
      W niektorych krajach starej Europy to kosztowala nawet stanowisko Dyrektora
      Informacji.
      Ten dziwolag jezyka bardzo potocznego gwarantuje i propagande i asekuranctwo.
      To, ze z dziennikarstwem niewiele to ma wspolego nikomu widocznie w GW nie
      przeszkadza.
      • Gość: chris Re: Bush pozostanie prezydentem - czy coś się zmi IP: *.if.uj.edu.pl 03.11.04, 13:51
        Biedny, "europejczyku", moze pozwiesz do sadu GW za to, ze Twoj Kerry nie
        wygral? I po co czytasz strone takiej glupiej gazety? W "Trybunie" byloby Ci o
        tyle wygodniej! A kazdy czlowiek o IQ powyzej 50 rozumie, ze "prawie na pewno"
        oznacza wiadomosc, ktora nie jest jeszcze oficjalna, ale zmienic ja moglby
        tylko cud (w tym przypadku przewaga Kerry'ego 9:1 w pozostajacych do policzenia
        glosach, podczas gdy w calym stanie jest 51:48 dla Busha). Wez relanium i
        odpocznij, biedaku...
    • wojo1111 Cala nadzieja w USA przed islamizacja i faszyzacja 03.11.04, 14:21
      Europy i swiata

      www.myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=swiat&parStrona=1&nr=20040926185511
      • Gość: Jerzy Bagnety i pochodnie. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.11.04, 14:43
        Swietnie,Wojo1111, ze zamiesciles ten artykul-czyzby cos sie zmienialo na
        lepsze w mysleniu Polakow ? Nic dodac, nic ujac. Z satysfakcja stwierdzam, ze
        nie znajac go, wyrazilem te same mysli - wyrazam je zreszta od lat.Wyjalem
        jeden cytat z tego artykulu:

        "Minister oświaty Arabii Saudyjskiej nawołuje dzieci w wieku szkolnym, by
        gardziły chrześcijaństwem i judaizmem. Z nowego podręcznika zaaprobowanego
        przez władze oświatowe tego arabskiego królestwa sześciolatki dowiadują się,
        że "wszystkie inne religie oprócz islamu są fałszywe". Przypis na stronie
        zachęca nauczycieli, by "zadbali o wyjaśnienie" tej kwestii. W Egipcie z kolei
        podręcznik "Studia teologiczne. Tradycje i moralistyka" wyjaśnia, że
        szczególnie "szlachetny" fragment Koranu "zachęca wiernych do prowadzenia
        dżihadu w Bożej sprawie, ścinania głów niewiernym, odbierania im wolności i
        obalania ich władzy – a wszystko to w retoryce, która zawiera najwznioślejsze
        przykłady gotowości do walki".

        To wazne spostrzezenie. Jako dopelnienie do tego zacytuje pare strof "wesolej
        piosenki" spiewanej przez Arabow w Europie i w Stanach przy okazji
        najrozmaitszych demonstracji "anty":

        "
        Bagnety i pochodnie.

        W Twojej lewej rece dzierzysz Koran.
        a w prawej arabski miecz...
        Bez krwi nie wyzwolimy ani centymetra ziemi,
        Dlatego idz naprzod i wolaj:"Allach jest wielki."

        Bracia!
        Al-Aksa nas wzywa!
        Chodzmy wszyscy na dzihad
        I ukamieniujmy Zydow"...."

        Pierwsza strofa tyczy sie calego swiata.Druga-Israela.Piosenka jest obowiazkowa
        dla uczniow szkol arabskich. Bardzo lubiana i czesto spiewana.Tyle, ze malo kto
        rozumie jej tresc - nalezy znac arabski.
        (J)


        • Gość: sp;lit Re: Bagnety i pochodnie. IP: *.nas32.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 03.11.04, 17:11
          :))) Bez komentaza ,...

          uklony

          ==============================================================================

          "Minister oświaty Arabii Saudyjskiej nawołuje dzieci w wieku szkolnym, by
          gardziły chrześcijaństwem i judaizmem. Z nowego podręcznika zaaprobowanego
          przez władze oświatowe tego arabskiego królestwa sześciolatki dowiadują się,
          że "wszystkie inne religie oprócz islamu są fałszywe". Przypis na stronie
          zachęca nauczycieli, by "zadbali o wyjaśnienie" tej kwestii.

          ===============================================================================

          Israel's Christians spitting mad
          By Inigo Gilmore in Jerusalem
          (Filed: 13/10/2004)

          Christians in Jerusalem have attacked what they say is the increasingly common
          phenomenon of ultra-orthodox Jews spitting on them.

          The statement followed a brawl between an orthodox Jewish yeshiva (religious
          school) student and an Armenian archbishop.

          They clashed in Jerusalem's Old City after the student spat at a cross being
          carried by the clergyman during a procession near the Church of the Holy
          Sepulchre.

          Archbishop Nourhan Manougian slapped the student and in the ensuing scuffle,
          his 17th century ceremonial medallion was broken.

          Both were questioned by police and the student is facing charges. He has been
          banned from the Old City for 75 days. The Armenians say the action was
          inadequate.

          Archbishop Manougian told an Israeli newspaper that Israeli leaders must speak
          out about the "daily" abuse. "When there is an attack against Jews anywhere,
          the Israeli government is incensed, so why when our religion and pride are
          hurt, don't they take harsher measures?" he asked.

          His critique has encouraged other Christian leaders to speak out, including a
          senior Greek Orthodox clergyman who has disclosed that he was recently
          approached by an elderly man wearing a skullcap who spat in his face.

          Daniel Rossing, the director of a Jerusalem centre for Christian-Jewish
          dialogue, said there had been an increase in such incidents recently as "part
          of a general lack of tolerance".
          ==============================================================================
          ... It has been Jerusalem's dirty little secret for decades: Orthodox yeshiva
          students and other Jewish residents vandalizing churches and spitting on
          Christian ...
          ==============================================================================
          ... Spitting on Christian clergy by ultra-Orthodox Jews is a relatively common
          occurrencein the Old City, said Wadie Abunassar, an Israeli Arab Roman Catholic
          who ...
          ==============================================================================

          www.washingtontimes.com/functions/print.php?StoryID=20041013-094759-4141r



          • Gość: Jerzy Re: Bagnety i pochodnie. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.11.04, 17:46
            Otworz jakis nowy watek a ja chetnie na nim zabiore glos.Tu jednak mowimy
            o "nowej erze" prezydentury Busha.Chyba masz jakies poglady na ten temat? W
            koncu te 4 lata powinny Cie bardzo interesowac.
            (J)
            • Gość: sp;lit Re: Bagnety i pochodnie. IP: *.nas32.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 03.11.04, 17:51
              To ty zaczales na temat "tolerancji" Muzulmanow ,... Podlozyles sie Jerzy ,
              dlaczego mialem nie skorzystac ze sposobnosci jak nadarzyla sie okazja :)

              uklony
              • Gość: Jerzy Re: Bagnety i pochodnie. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.11.04, 18:02
                To jest meczace.Powiadam:otworz nowy watek i pogadamy.Moze sie podloze jeszcze
                gorzej-tak "na amen".
                (J)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka