Gość: z daleka IP: *.inter.net.il 04.11.04, 22:20 Co teraz bedzie? Najbardziej boje sie tego, ze zakwitnie. A nastepnie, nie daj Boze, zaowocuje. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: aki Re: Arafat zamienil sie w rosline. IP: 80.51.161.* 04.11.04, 22:27 ty tez sie zamienisz.to tylko kwestia czasu,czego sie wtedy obawiac bedziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z daleka Re: Arafat zamienil sie w rosline. IP: 5.5R* / *.inter.net.il 04.11.04, 22:30 nie przesadzjmy. Nie kazdego odchodzacego z tego swiata stac na ten etap przejsciowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aki Re: Arafat zamienil sie w rosline. IP: 80.51.161.* 04.11.04, 22:35 tak czy siak końcówka nie wygląda zachęcająco zapewniam cie Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Moze zazyczy sobie, by pozwolono mu spokojnie 04.11.04, 22:32 umrzec: Arafat jest na podtrzymaniu serca i oddychania - mozgu, niestety, nie daje sie jeszcze podtrzymac, encefalogram "plaski"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cep Re: Moze zazyczy sobie, by pozwolono mu spokojnie IP: *.aster.pl 04.11.04, 22:36 To są oczywiście typowe symptomy dającego względnie dobre rokowania chłoniaka (lymphoma malignum) - nieprawdaż, Gabi? Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Limfom jest wiele...A jesli to nie limfoma to AIDS 04.11.04, 23:09 Arafat placi za zwiazel z ochroniarzem. Nb. nie wiem, co twierdzila gabi, ale ja mowilem, ze limfoma jest zwykle uleczalna, ale konskiej kuracji sedziwy pacjent moze nie przetrzymac. Zreszta kazdy hematolog ci powie, ze jest kilkadziesiat typow limfomy, w tym - nieuleczalne, ZAWSZE z wynikiem fatalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re pantofelki 04.11.04, 23:13 Ja widze, ze niektorzy na forum zamieniaja sie w takie male prymitywne zwierzatka zwane pantofelkami. Mozna im tylko wspolczuc. . Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Nie rozmawiam ze swinia pt. ginu. Swinia wie 04.11.04, 23:45 A ja nie rozmawiam z pantofelkami bo i o czym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachelka Re: Nie rozmawiam ze swinia pt. ginu. Swinia wie IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 23:49 gini napisała: > A ja nie rozmawiam z pantofelkami bo i o czym? o rzesistkach,to do pantofelka pasuje,tak sie porusza:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stranger Re: Arafat zamienil sie w rosline. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 22:46 To trochę prostackie ujęcie - nie uważasz? Roślina, mydło, abażur - tak ci to się podoba? Miałem cię za mądrzejszego a tu niespodzianka. Nie drwij z losu ludzkiego a gardząc i ośmieszając J. Arafata gardzisz i ośmieszasz swoich ziomków, którzy padli z jego ręki (wielu z nich nosiło mundur IDF). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z daleka Re: Arafat zamienil sie w rosline. IP: 5.5R* / *.inter.net.il 04.11.04, 22:57 To nie jest ujecie prostackie. To potoczne okreslenie smierci klinicznej , w konsekwencji ktorej, pacjenta podlacza sie pod szereg urzadzen medycznych podtrzymujacych sztucznie zycie ciala tegoz pacjenta, poza muzgim, juz wygaszonym - dlatego roslina wlasnie. Ps. Arafetem, rzeczywiscie gardze. Nawet bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachelka Re: Arafat zamienil sie w rosline. IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 23:03 Gość portalu: z daleka napisał(a): > To nie jest ujecie prostackie. To potoczne okreslenie smierci klinicznej , w > konsekwencji ktorej, pacjenta podlacza sie pod szereg urzadzen medycznych > podtrzymujacych sztucznie zycie ciala tegoz pacjenta, poza muzgim, juz > wygaszonym - dlatego roslina wlasnie. > Ps. Arafetem, rzeczywiscie gardze. Nawet bardzo. z daleka,ty taki wrazliwy na ma ortografie a tu pelno literowek i to powaznych. 1.Mozg, pisze sie przez o 2. Arafat ciagle zywy,tak sie pisze. ktos pomysli,ze prostakiem jestes i na slownik zalujesz,pilnuj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z daleka Re: Arafat zamienil sie w rosline. IP: 5.5R* / *.inter.net.il 04.11.04, 23:10 Rachelci, ty sie o mnie nie martw. Co sobie o mnie mysla, to ich sprawa. Mnie to specjalnie ani grzeje ani ziebi. Ja tu nie pisze ani dla ciebie, ani dla innych, ale glownie dla siebie samego. Jak w tym hrabiowskim dowcipie, ot tak sobie za.....alam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachelka Re: Arafat zamienil sie w rosline. IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 23:12 Gość portalu: z daleka napisał(a): > Rachelci, ty sie o mnie nie martw. Co sobie o mnie mysla, to ich sprawa. Mnie > to specjalnie ani grzeje ani ziebi. Ja tu nie pisze ani dla ciebie, ani dla > innych, ale glownie dla siebie samego. Jak w tym hrabiowskim dowcipie, ot tak > sobie za.....alam to co sie tak martwisz o mnie i moja gramatyke,czyzbys sie przejmowal,czy dokopac lubial jako bufonik? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z daleka Re: Arafat zamienil sie w rosline. IP: *.inter.net.il 04.11.04, 23:17 Rachelci, ja ciebie nigdy nie kopnalem. Ja sie z ciebie tylko smieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachelka Re: Arafat zamienil sie w rosline. IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 23:27 Gość portalu: z daleka napisał(a): > Rachelci, ja ciebie nigdy nie kopnalem. Ja sie z ciebie tylko smieje. ya baby, bujac to my ale nie nas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stranger Re: Arafat zamienil sie w rosline. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 23:08 To znaczy nie było nic zaszczytnego gdy izraelscy żołnierze walczyli z J. Arafatem np. Libanie i gineli od kul OWP? Dziwne. Ja tak polskich żołnierzy nie traktuję - żywych i poległych. Polska miała i ma wrogów którymi nie gardzę - oni są bardzo przebiegli, istnieją i są silni. Szcześliwy Izrael skoro jego wrogowie warci są tylko pogardy a walka z nimi nie przynosi honoru. Bo nie może. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z daleka Re: Arafat zamienil sie w rosline. IP: *.inter.net.il 04.11.04, 23:15 Przewrotna logika - stranger. Czyli wg ciebie prawdziwego wroga nalezy kochac i darzyc szacunkiem. Coz, do mnie to nie przemawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stranger Re: Arafat zamienil sie w rosline. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 23:26 Bynajmniej tego nie powiedziałem i nie myślę tak. Wroga należy pokonać a czasami unicestwić - ale walka na śmierć i życie (bo przecież o to chodzi, my albo oni) to jedno a co innego mój stosunek do wroga jako człowieka. Nie można drwić, używać podłego języka bo samemu się można ubrudzi. To przylepia się. Żyjemy tak krótko a niektórzy chcą uzyskać nieśmiertelność w pamięci ludzkiej - nawet jeśli padali pod wrogim ciosem. Ich waleczność to przepustka do nieśmiertelności. Co ty myślisz gdy np. przechodzisz wzdłuż grobów żołnierzy izraelskich poległych w Palestynie, Libanie czy Synaju. Przecież ich sprowadzacie z szacunku, a okazując brak szacunku dla wroga-zabójcy (którego należało pobić) okazujesz brak szacunku dla swoich. Czy to fałszywe myślenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z daleka Re: Arafat zamienil sie w rosline. IP: 5.5R* / *.inter.net.il 04.11.04, 23:38 Nie wiem czy falszywe. Mnie zupelnie nie przekonuje. Czy ty uwazasz, ze wrog Polski i Polakow w IIWS byl godny szacunku? No przesadzasz. Czy po to by ofiary zbrodni obdarzac sacunkiem, nalezy rowniez szacunkiem obdarzac kata? Nonsens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stranger Re: Arafat zamienil sie w rosline. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 23:56 To nie jest nonsens, bo to jest "swoisty" paradoks. Nie wymagaj analizy tego zagadnienia od "przeciętnego" zjadacza chleba - czasami to przerasta ich możliwości intelektualne. Ale ty chyba nie zaliczasz się do "przeciętniaków"? Więc w czym problem? Stawiasz sprawę tak - cyt.: "Czy ty uważasz, ze wróg Polski i Polakow w II WS był godny szacunku?" jeśli masz na myśli np. żołnierza frontowego (niemieckiego czy sowieckiego) to tak, jesli masz na myśli np. kata mordującego na Pawiaku czy w Katyniu to nie. A teraz umiesz to dostrzec i odddzielić? Czy ich wszystkich dajesz do jednego worka? Co myślisz np. o spadochroniarzach niemieckich spod Monte Cassino (II w.ś.) czy o marszałku Tuchaczewskim (rok 1920)? Dla mnie to nie są ładacy*) - wręcz przeciwnie. To był wróg (śmiertelny), bardzo inteligentny, silny i ciężko było ich pokonać. Ale było dane Polakom odnieś chwalebne zwycięstwo nad silniejszym, tracąc wielu własnych żołnierzy z ich ręki. To są bohaterowie Polski i nie walczyli z byle kim. *)co do Tuchaczewskiego - to w pewnym stopniu zły przykład, niedawno oglądałem na ros. TV program o nim i wyszło, iż był według Rosjan (A.D. 2004)... kanalią, m.in. donosił na swoich kolegów i przyczyunił się do ich śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Wrogowie 05.11.04, 04:28 Gość portalu: stranger napisał(a): > "Czy ty uważasz, ze wróg Polski i Polakow w II WS > był godny szacunku?" jeśli masz na myśli np. żołnierza frontowego (niemieckiego > czy sowieckiego) to tak, jesli masz na myśli np. kata mordującego na Pawiaku > czy w Katyniu to nie. A teraz umiesz to dostrzec i odddzielić? Czy ich > wszystkich dajesz do jednego worka? Co myślisz np. o spadochroniarzach > niemieckich spod Monte Cassino (II w.ś.) czy o marszałku Tuchaczewskim (rok > 1920)? Dla mnie to nie są ładacy*) - wręcz przeciwnie. To był wróg > (śmiertelny), bardzo inteligentny, silny i ciężko było ich pokonać. Ale było > dane Polakom odnieś chwalebne zwycięstwo nad silniejszym, tracąc wielu własnych żołnierzy z ich ręki. To są bohaterowie Polski i nie walczyli z byle kim. Chapeau bas! Nieznany. Dobrze cos takiego przeczytac. d_d Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: Arafat zamienil sie w rosline. 05.11.04, 08:15 nie osadzalbym zbyt surowo marszalka.wiadomo jakimi metodami KGB przeprowadzalo sledstwo.Zlamano w ten sposob tysiace podsadnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stranger Re: Arafat zamienil sie w rosline. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 23:36 A może uważasz, że np. żołnierze izraelscy którzy padli z ręki pogardzanego J. Arafata (OWP) nie są godni szacunku? Bo dali się pokonać (zabić) komuś takiemu jak J. Arafat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z daleka Re: Arafat zamienil sie w rosline. IP: *.inter.net.il 04.11.04, 23:39 Pleciesz zupelne glupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stranger Re: Arafat zamienil sie w rosline. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 23:57 Pewnie tak - omyliłem się co do twojej osoby:(( Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk To glownie temat etyki wspolczesnej medycyny: 04.11.04, 23:49 PO CO sztucznie animowac serce i pluca, gdy encefalogram "plaski"? By dac czas sukcesorom? Odpowiedz Link Zgłoś
vicehrabia To jest bahdzo nieładnie hobić sobie żahty jak 04.11.04, 22:50 ktoś umrze (including 'bhain death'). Trzeba westhnąć do Pana Boga. ' Jak ktoś ma, to dać na mszę za spokój duszy Nieboszczyka. Ja już dawno temu odłożyłem na specjalnym subaccount w Banku mojego przyjaciela Bahona Hothschilda 100 Dollahów USA żeby dać na mszę jak Yasseh Ahafat umrze. Chwileczkę, niech shawdzę na innym komputerze ile tego teraz jest... Phoszę Państawa, z odsetkami jest już 321 Dollahów 67 centów! To ja chyba mogę za tę całą sumę to nawet sumę zamówić, nie tylko zwykłą mszę? Jak zamówic mszę w Wahszawie, może ktoś wie? Ja jestem Luteran. Nasza hodzina przeszła na photestantyzm za Khóla Batohego i myśmy już nie zhobili 'backconvehsion', jak większość hodów w Polsce zhobiła. Z szacunkiem, V.H. Odpowiedz Link Zgłoś
marcus_crassus dlaczego ktos pierwszy byl z anegdotka o roslinie 04.11.04, 22:53 jestem niepocieszony... ps-zeby zaowocowal trzeba go najpierw chyba zapylic :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Cep twierdzi, ze to nie limfoma, a wiec AIDS, 04.11.04, 23:11 ktorym go niegdys ochroniarz "zapylil" - innego wyjscia przy tych objawach nie ma. Poza, byc moze,kobra okularnikiem. Czyzby dziadka jego "pet" ugryzl? Odpowiedz Link Zgłoś
moskowit Re: dlaczego ktos pierwszy byl z anegdotka o rosl 04.11.04, 23:20 marcus_crassus napisał: > > ps-zeby zaowocowal trzeba go najpierw chyba zapylic :))) i podlewac.... Nu nie praw ja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: : DWUkropek A propos glupich ceperskich zartow IP: 68.208.5.* 05.11.04, 00:12 Rzekl ktos: "Ale dowcip! Tutaj oto mam Arafatowy encefalogram!" Lecz gdy czekal na oklaski, Kropek rzekl: "To zart zbyt plaski..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gerard Arafat - najwieksze nieszczescie durnych Arabow IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 05.11.04, 00:17 palestynskich. Elita palestynska (jak to smiesznie brzmi) wybierze nastepce o podobnych kwalifikacjach. Ciekawe czy bedzie tez taki przystojny jak zadek wielbladzicy. Moze dlatego Arabowie go lubili. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Widzialem w BBC - zapasione dziady w garniturkach 05.11.04, 00:20 "z polyskiem"; Arafat mial choc koloryt watazki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: : DWUkropek Wicie, Panowie, u nas we Malem Cichem to gazdowie IP: 68.208.5.* 05.11.04, 00:28 tok godojom, co Palestyncyki, wicie, to nigdy nie zapszepaszczajom szansy, co by zapszepascic jakoms szanse. To i tera, wicie, pewnikiem i zapszepaszczom kolejnom szansem. Pszeboczcie... DWUkropek Odpowiedz Link Zgłoś