Dodaj do ulubionych

Rosyjskość.

30.08.22, 09:06
Temat - rzeka. Wiele fascynacji tym zjawiskiem, nietypowym w cywilizacji globalnej tzw. Zachodu. Nie będę ukrywał, że mnie też kiedyś dopadła. Może geny po dziadku, sztabskapitanie w carskiej armii. Zruszczonym Polakiem. Też nigdy nie wybrałem się na saksy.

Ale trzymajmy się ziemi. Czy ktoś zauważył, że podczas tzw. niepodległości nie było emigracji zarobkowej Rosjan podczas ich smuty i życia w solidnej biedzie? Sto procent Ukraińców i Białorusinów wspomagało naszą gospodarkę. Jak się Rosjanie pojawiali, to bandziory lub mniej lub bardziej szemrani "biznesy". Ich psychika nie ma w ogóle w menu upokarzającej roboty dla Polaka, i nie tylko Polaka. Praktycznie dla Zachodu po całości.

Mogą nie mieć kury garnku na niedzielę. Ale pańszczyznę mogą odrabiać tylko u swoich. Cdn.

Obserwuj wątek
    • borrrka Teza fałszywa 30.08.22, 09:24
      Europa jest pełna imigrantów z sowka.
      Szczególnie Rajch.
      W Polsce lokalnie (Kaliningrad), bo mniejsze zarobki i wiedzą, iż nie są przesadnie lubiani.
      • haen2010 Re: Teza fałszywa 30.08.22, 10:07
        Ale głupoty. Byłem, widziałem. To był zwyczajny schwindel graniczny. Do Polski papierosy, ale zakupy wielokrotnie większe. Bez problemów. Funkcjonowało świetnie.
        • borrrka Mówisz? 30.08.22, 10:14
          Nie piszę o handlu przygranicznym, a o lokalnej gastarbeiterce, która z dość zrozumiałych względów miała miejsce tylko w zasięgu ruchu bezwizowego.
        • haen2010 Re: Teza fałszywa 30.08.22, 10:19
          Dopiszę. Wracając z Kaliningradu autobusem byłem jedynym facetem. Same baby rosyjskie. Któraś mnie zapytała, czy mam szmugiel papierosów. Nie. No to mnie obdarzyła kartonem przy odprawie celnej.

          Całkiem sympatycznie było.
    • buldog2 Re: Rosyjskość. 07.09.22, 19:06
      Haen, znałem takich, znałem Rosjankę z Petersburga, która w latach 90. pracowała w Polsce jak się dało, wiele jej koleżanek też. Oficerowie Armii Czerwonej pracowali na budowach. Głupstwa opowiadasz.
      • jorl11 Re: Rosyjskość. 09.09.22, 16:56
        buldog2 napisał:

        > Haen, znałem takich, znałem Rosjankę z Petersburga, która w latach 90. pracował
        > a w Polsce jak się dało, wiele jej koleżanek też. Oficerowie Armii Czerwonej pr
        > acowali na budowach.


        Wlasnie, w latach ca. 90tych. Pozniej juz nie bo powyjezdzali do siebie, do Rosji.
        Ja bzykalem pare razy Rosjanke, qrwe w polskiej agencji towarzyskiej, chyba to byl Gorzow Wlkp. Wlasnie to byl chyba dokladnie ten 2000r. Ona byla z Kalinigradu i bzykalem ja w koncowce jej pobytu w Polsce. Opowiadala mi ze juz sie jej nie oplaca w Polsce pracowac jako qrwa, w Kaliningradzie te zarobione w Polsce pieniadza sa juz male.
        Potem juz w agencjach towarzyskich tylko Polki bzykalem, byly. Chociaz raz przy grancy z Niemcami odwiedzilem taki lokal i tam byly Rosjanki z Ukrainy. No ale Ukraina to osobny temat.
        Tez byl na forum przed laty niejaki Roman, Rosjanin z St Petersburga, on tez w latach 90tych byl w Polsce, stad po polsku dosc umial. Jego spotkalem, umowilismy sie przez forum, jak bylem na wycieczce w 2015r Moskwa, St Petersburg. Tam mieszkal, byl prawnikiem dom wybudowal, tak mowil.
        On powiedzial mi ze byl w Polsce bo w 90latych w Rosji byla bandyctwo jak cholera.
        Tez na FM pisal Misza ktory w Polsce studiowal w latach 90tych, tez wyjechal do siebie.
        Dlaczego tak bylo, jak ja uwazam? Przy przechodzeniu na kapitalizm z komuny obydwa kraje robily to inaczej. Polska zlikwidowala swpje komunistyczne przedsiebiorstwa i powiedziala do zachodnich kapitalistow, chodzie do mnie, my nic sami nie umiemy robic, potrzebujemy szefow a dajemy tania, glodna sile robocza. W Rosji starano sie przeksztalcic z roznym skutkiem przedsiebiorstwa na kapitalistyczne. To trwalo dluzej dlatego w latach 90tych Polska byla zdecydowanie bogatsza jak Rosja wtedy. Wyzszy PKB/leb po prostu sporo wyzszy. Ale po roku 2000 juz sie rosyjski kapitalizm zorganizowal, PKB/leb w Rosji byl wtedy porownywalni z Polska a wiec sensu nie bylo dla Rosjan siedziec w Polsce. jedzie sie na saksy do krajow gdzie PKB/leb jest duzo wyzszy jak u siebie, 2 razy nawet za malo, od 2,5 ryza zaczyna sie robic interesujaca. Dlatego przy podobnym PKB/leb w Rosji i w Polsce od 2000 do teraz zadnego sensu dla Rosjan nie ma w Polsce pracowac.
        Co innego Ukraina. Oni maja prawie 3 razy mniejszy PKB/leb jak w Polsce wiec dla nich ma sens w Polsce pracowac.
        Wszystko zalezy od PKB/leb po prostu, to jest ten naped.
      • haen2010 Re: Rosyjskość. 10.09.22, 08:24
        Przecież nie piszę o pracy pełnowartościowej, normalnej. Piszę o "zmywaku", roboli u bauera lub prywaciarza. Nigdy tam Rosjanina nie spotkałem. Sam też zatrudniałem Ukraińców. Moją dość skomplikowaną robotę instalacyjną na budowach migiem złapali. Żadnych trudności komunikacyjnych.
    • borrrka Eksperci 09.09.22, 17:28
      Przyznam, że wojna ukraińska nauczyła mnie pokory - uważałem się za osobę dobrze znającą rassiejuszkę:
      pierwszy raz odwiedziłem Moskwabad pacholęciem, w 1964.
      Potem mieszkałem, własne mieszkanie miałem chyba z 10 lat.
      O języku nie wspominam.

      Siłą rzeczy smieszą mnie eksperci, którzy byli na wycieczce w Kaliningradzie:)
      Ale jednak... do końca nie wierzyłem w napaść Putina.
      A ruscy czuli pismo nosem i na początku marca br przełożyli wajchę, niczmy motorniczy 15 zjeżdżając w dół do Jarka.
      Tak po prostu, z dnia na dzień, przeszli w stan "operacji specjalnej" i zaczęli oszczędzać na łapówkę, gdyby nie daj Boże prawosławny, ich potomka chciano wziąć w kamasze.
      To jest ta niepojęta dusza rosyjska.
      • borrrka PS. Piszę pod wpływem programu tv ukraińskiej 09.09.22, 17:47
        Z publicystą Markiem Fejginem - powiedział jednoznacznie, iż radzieccy nie zrobią nic przeciw Putinowi, choćby pershingi spadały na mauzoleum Ilicza.
        Nie liczmy na jakieś bunty, najwyżej na przewrót pałacowy.
      • jorl11 Re: Eksperci 09.09.22, 17:58
        borrrka napisał:

        > Przyznam, że wojna ukraińska nauczyła mnie pokory - uważałem się za osobę dobrz
        > e znającą rassiejuszkę:
        > pierwszy raz odwiedziłem Moskwabad pacholęciem, w 1964.
        > Potem mieszkałem, własne mieszkanie miałem chyba z 10 lat.
        > O języku nie wspominam.

        Pizdzisz borrka jak zwykle. napisz kiedy byles w Rosji ostatnio.
        Ja uwazam ze bywales w Rosji, czyli po ZSRR, najpozniej w latach 90tych. Potem bylo Tobie za droga na wycieczki a sprzedac im dzinsy juz sie nie dawalo jak to bylo w latach 80tych czy 90tych.
        Od tego czasu sie wiele zmienilo, Ty zyjesz jak stary dziadek w przeszlosci. Senilny jestes, oznaki postepujacej demencji sie tak objawiaja. Wg zasady Panie, drzewiej to bylo

        > Siłą rzeczy smieszą mnie eksperci, którzy byli na wycieczce w Kaliningradzie

        Ja bylem w Rosji 4 razy a do tego 2 razy przesiadalem sie w Moskwie na lotnisku na nastepny samolot. Wiec chodzby pare godzin na lotnisku w Rosji bylem, tez cos.

        A bylem przed chyba 15 laty pierwszy raz w Rosji w Kaliningradzie. 2 tyg wzielem sobie szkole j. rosyjskiego, mialem kontakt od razu z Rosjanami, nauczycielki. a mialem najczesciej indywidualne lekcje wiec to ja sterowalem o czym gadamy. Wiec z nimi gadalem o Rosji. oprocz tego co po szkole.

        Ze 12 lat temu bylem 2 tyg. terenowkami po Altaju. Rosjanin z Niemiec to organizowal, objezdzilem z nimi i z jedna para niemiecka kawal Rosji tam. Widzialem granice z Moldawia, Kazachstanem i troche z daleka z Chrlem. namioty, czasem hotel. Co mnie zaskoczylo to naprawde te ogromne przestrzenie. To trzeba zobaczyc aby czuc co to znaczy.

        2015r wycieczka juz typowo niemiecka z katalogu, tydzien, pare dni Moskwa potem pociag do St Petersburga i pare dni tam. Z zwiedzaniem carskiego palacu. Pelny progam, przewodniczki doskonale po niemiecku.

        Z 5 lata temu bylem tydzien nad Bajkalem, zima luty -20°C. Rosyjska mala firma organizowala. Przewodnik po niemiecku umial. Tez ze mna para nemiecka, ale inna oczywiscie. Po lodzie sie jezdzilo tez poduszkowcem.

        4 lata temu Kaliningrad znowu ta szkola jezykowa ale juz tylko tydzien. lekcje w formie pogaduszek z nauczycielka, ta znala niemiecki wiec rozmawialismy mieszanym.

        Dwa razy lotnisko w Moskwie przed 4 laty jak lecialem do Koreii Polnocnej. Berlin-Moskwa-Pekin-Phenian. Spowrotem juz nie pamietam chyba inna trasa, nie Moskwa. Za duzo latalem w zyciu nie zawsze wszystko pamietam a szukac nie bede w komputerze teraz.

        Tez Moskwa, przesiadka na lotnisku tam, jak z moja qrwa/kochanka lecialem do Tajlandii. Ja wiem ze babe brac do Tajlandii to jakby drzewo do lasu wozic ale coz, zobaczyla swoje kolezanki po fachu. Bylismy w tym siedlisku rozpusty Pattaya. Nie skorzystalem z uslug tamtejszych qrew, mialem moja ze soba. Süowrotem nie przez Moskwe a Turcje.

        Gdyby nie corona, w 2020 mialem zamiar dluga wycieczke do Rosji zrobic. Wlasnie w polowie 2019 skonczylem prace zawodowa, przeciagala mi sie ponad 5 lat, plan byl kilka miesiecy intensywny sport, fitnesstudio, to robilem, rowerem chcialem tam pojechac, rower tez kupilem, taki z tytanu, ale corona zawalia wszystko. Teraz wojna a wiec wogole na wiele lat nic z jechania do Rosji. Rower sprzedalem, ten rozdzial jest zamkniety.


        > Ale jednak... do końca nie wierzyłem w napaść Putina.

        Nie wierzyles w napasc, nie wierzysz ze wygraja Rosjanie, co myslisz to okazuje sie ze falszywie. I tak ciagle jest z Toba drogi borrka.



        > Tak po prostu, z dnia na dzień, przeszli w stan "operacji specjalnej" i zaczęli
        > oszczędzać na łapówkę, gdyby nie daj Boże prawosławny, ich potomka chciano wzi
        > ąć w kamasze.

        Bzdura, na Ukraine ida tylko zawodowi zolnierze, musza sie zapisac osobiscie ze chca, dostaja sporo kasy za to.
        A Twoje borrka lapowki to biora sie z stad zes sam lapowkarz, byt ksztaltuje swiadomosc

        > To jest ta niepojęta dusza rosyjska.

        Calkiem pojeta, conajmniej dla mnie.
        • jorl11 Errata 09.09.22, 18:13
          jorl11 napisał:


          > Ze 12 lat temu bylem 2 tyg. terenowkami po Altaju. Rosjanin z Niemiec to organi
          > zowal, objezdzilem z nimi i z jedna para niemiecka kawal Rosji tam. Widzialem g
          > ranice z Moldawia, Kazachstanem i troche z daleka z Chrlem. namioty, czasem hot
          > el.

          Mialo byc Mongoli nie Moldawii naturalnie.
          Startowalismy i wrocilismy z Barnaul, tam dolecialem Berlin-St Petersburg-Barnaul.

          Tam plynelismy takim dlugim dosc waskim jeziorem, z 80km dlugim. Szybka motorowka. Dookola lasy tylko, to bylo lato.
    • jk2007 *Rosja już tu jest. 09.09.22, 18:05
      Jej największym sukcesem w Polsce jest PiS.
      PiS działa tak, jakby byli szkoleni przez Rosjan albo mieli rosyjskich doradców od wojny psychologicznej. Wszystko, co się stało w Polsce po 2015 r., wpisuje się w rosyjskie interesy na tym obszarze. A nasze służby pozostawiły polskie państwo w obliczu zagrożenia ze strony Rosji nagie i pozbawione ochrony, w PiS jest mocne zaplecze agenturalne działające dla Rosji.*
      wyborcza.pl/magazyn/7,124059,28885495,najwiekszym-sukcesem-rosji-w-polsce-jest-pis.html#S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy
      • ivergon Re: *Rosja już tu jest. 10.09.22, 10:22
        jk2007 napisał:

        > Jej największym sukcesem w Polsce jest PiS.
        > PiS działa tak, jakby byli szkoleni przez Rosjan albo mieli rosyjskich doradców
        > od wojny psychologicznej. Wszystko, co się stało w Polsce po 2015 r., wpisuje
        > się w rosyjskie interesy na tym obszarze. A nasze służby pozostawiły polskie pa
        > ństwo w obliczu zagrożenia ze strony Rosji nagie i pozbawione ochrony, w PiS je
        > st mocne zaplecze agenturalne działające dla Rosji.*
        > wyborcza.pl/magazyn/7,124059,28885495,najwiekszym-sukcesem-rosji-w-polsce-jest-pis.html#S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy

        Nawet ciekawe przygadał kocioł garnkowi, ja zawsze sprawdzam naszych generałów ich wiek, no ten prawie w moim wieku, czyli kariera już po 1990 ale kiedy w Polsce skończyła się komuna, no jak rządzili Kwaśniewski z Milerem to jeszcze kwitła i gniła, i jeszcze do dziś nie przegniła, w dużej części została przewerbowana przez Niemców.

        To, że mamy taką armię emerytów i biurokratów to jest dopiero dowód na rosyjską czy niemiecką agenturę wpływu w Polsce, ten skansen leciwych 250 Leopardów też tego dowodzi, zamiast produkowanych w polskim przemyśle rocznie 100 nowoczesnych czołgów, po prostu postkomunistyczne łajzy zlikwidowali nasze zdolności przemysłowe w tym względzie, czyli w produkcji czołgów. Przypomnę Korea Południowa ma 2000 czołgów wyprodukowanych w swoim przemyśle zbrojeniowym.

        Pytel ma na pieńku z prokuraturą
        Gen. Piotr Pytel był szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego w latach 2014-2015. Wcześniej przez rok pełnił obowiązki szefa SKW. Wcześniej służył w Urzędzie Ochrony Państwa i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Ze stanowiska został odwołany w listopadzie 2015 r. decyzją ówczesnej premier Beaty Szydło.

        W 2016 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła Pytlowi zarzut przekroczenia uprawnień w związku z funkcjonowaniem SKW. Chodziło m.in. o podjęcie współpracy ze służbą obcego państwa bez wymaganej zgody premiera Donalda Tuska. Pod lupą śledczych znalazła się umowa zawarta przez SKW w 2010 r. z rosyjskimi służbami specjalnymi, która była związana z wycofaniem polskiego kontyngentu wojskowego z Afganistanu przez terytorium Rosji.

        W grudniu 2017 r. Pytlowi zmieniono zarzuty, ale prokuratura nie ujawniła na jakie. Tego samego dnia Żandarmeria Wojskowa zatrzymała generała, tłumacząc to "koniecznością wykonania z podejrzanym czynności procesowych związanych z ogłoszeniem postanowienia o zamianie zarzutów, wobec wcześniejszego niestawiennictwa Piotra P. na zaplanowane wczoraj czynności procesowe". Zdaniem Pytla sprawa ma charakter "polityczny".

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka