haen2010
30.08.22, 09:06
Temat - rzeka. Wiele fascynacji tym zjawiskiem, nietypowym w cywilizacji globalnej tzw. Zachodu. Nie będę ukrywał, że mnie też kiedyś dopadła. Może geny po dziadku, sztabskapitanie w carskiej armii. Zruszczonym Polakiem. Też nigdy nie wybrałem się na saksy.
Ale trzymajmy się ziemi. Czy ktoś zauważył, że podczas tzw. niepodległości nie było emigracji zarobkowej Rosjan podczas ich smuty i życia w solidnej biedzie? Sto procent Ukraińców i Białorusinów wspomagało naszą gospodarkę. Jak się Rosjanie pojawiali, to bandziory lub mniej lub bardziej szemrani "biznesy". Ich psychika nie ma w ogóle w menu upokarzającej roboty dla Polaka, i nie tylko Polaka. Praktycznie dla Zachodu po całości.
Mogą nie mieć kury garnku na niedzielę. Ale pańszczyznę mogą odrabiać tylko u swoich. Cdn.