stefan4
11.09.22, 19:58
Szczerze życzę Ukrainie zwycięstwa. Trzymam kciuki za to, żeby udało im się wrócić do granic sprzed 2014. Ale...
Ale jednocześnie boję się tego zwycięstwa. Pomyślcie: wielki kraj, całkiem zrujnowany, w nim tylko groby i zwycięskie wojsko: żołnierze przyzwyczajeni, że wszelkie problemy najlepiej rozwiązuje broń palna. Jak w takich warunkach przestawić kraj na zwykłe pokojowe tory? Jak postawić przed sądem za rabowanie ludności bohatera wojennego, który ryzykował życiem dla zabicia możliwie wielu raszystów, ale nie posiada żadnego zawodu poza wojną?
Nie twierdzę, że to jest nie do zrobienia; ale jednak może to być zadanie herkulesowe. Życzę Ukrainie również tego sukcesu, oprócz nadchodzącego (mam nadzieję) zwycięstwa militarnego.
- Stefan