Co prawda jest juz watek na temat sojusznikow azjatyckich rosji, ale weekend daje wiecej czasu na poglebienie tematu.
Dwa dni temu spotkali sie w Samarkandzie orientalni przywodcy tzw grupy Szanghajskiej do ktorej naleza m.in. Chiny, Indie i Rosja.
Azjaci sa zamaskowani ale Xi Jinping i jego rosyjski rozmowca sa bez masek. Czy chinski przywodca popiera rosje? Werbalnie popiera ale broni nie dostarcza, polprzewodnikow nie eksportuje i raczej ocena jest taka, ze jest powrot do nieufnosci z czasow Mao Tse Tunga. Tym bardziej, ze ofensywa ukrainska i wyzwolenie Chersona
pokazuja slabosc militarna rosji wobec zdecydowania, zdolnosci organizacyjnych i dobrego uzbrojenie Ukrainy.
Co bedzie dalej? Ano sadze, ze i na Tajwanie spia spokojniej a w rosji zacznie sie uaktywniac opozycja do agresji. Co bedzie, jesli lysawy blondyn zechce walnac atomowka? Ano lepiej tego nie rob "
don't, don't, don't" odradza prezydent Biden.
PF