Gość: Cep
IP: *.aster.pl
18.11.04, 03:15
Że Izrael przyznaje obywatelstwo osobom na podstawie określonych kryteriów - jego sprawa, i rzecz normalna na całym świecie. Ale aż nie chce mi się wierzyć, żeby przyznawano obywatelstwo osobom świeżo nawróconym na judaizm w ramach ustawodawstwa o Prawie do Powrotu [Law of Return].
Wygląda na to, że gdybym nawrócił się (ortodoksyjnie rzecz jasna) na judaizm, miałbym prawo POWRÓCIĆ do Izraela. Ale - proszę wybaczyć - tak się składa, że ani ja, ani żaden z moich przodków nigdy tam nie był, nawet nie zahaczył o okolice. Jak mógłbym w takim razie POWRACAĆ? A jeśli na judaizm nawróci się - nie daj Panie Boże - Eskimos, albo Czukcza albo jakiś inny tubylec z Indii, on też będzie miał prawo do POWROTU? I po powrocie większe prawa obywatelskie od tych, którzy mogą udokumentować swoją obecność w tym kawałku świata od wieków?
Jestem człowiek prosty i proszę uprzejmie, żeby mnie ktoś w tej materii oświecił.
O pewnych aspektach tego problemu dzisiejszy Haaretz:
www.haaretzdaily.com/hasen/spages/502993.html