Dodaj do ulubionych

Dwadzieścia lat minęło

01.05.24, 10:54
Dwadzieścia lat od akcesji Polski do UE.
Powiem wam koledzy i koleżanki, że Polska się bardzo zmieniła na korzyść.
Przerabiałem PRL, przerabiałem ruski mir i dopiero teraz na stare lata mam to co zawsze chciałem mieć.
Rzecz w tym, żeby młodzi potrafili to docenić i zachować, aby potrafili dokonywać dobrych wyborów, bo mogą ich dokonywać. My tego kiedyś nie mieliśmy.
Obserwuj wątek
    • szwampuch58 Re: Dwadzieścia lat minęło 01.05.24, 11:10
      Qrwizja Tuska,telegazeta strona numer 125
      Ukraina:kolejna pomoc wojska z RFN
      BUHAHAHA
    • de_oakville Re: Dwadzieścia lat minęło 01.05.24, 11:58
      mateusz572 napisał:

      > Dwadzieścia lat od akcesji Polski do UE.
      > Powiem wam koledzy i koleżanki, że Polska się bardzo zmieniła na korzyść.
      > Przerabiałem PRL, przerabiałem ruski mir i dopiero teraz na stare lata mam to c
      > o zawsze chciałem mieć.
      > Rzecz w tym, żeby młodzi potrafili to docenić i zachować, aby potrafili dokonyw
      > ać dobrych wyborów, bo mogą ich dokonywać. My tego kiedyś nie mieliśmy.

      I to sie wlasnie bardzo nie podoba odwiecznemu tyranowi ludzkosci z peryferii Europy - "carowi". U niego "zamordyzm", a u sasiadow wolnosc i dobrobyt? Coraz wiekszy kontrast w tej dziedzinie! Jego wlasnym poddanym mogloby "poprzewracac sie w glowach" od tego. On zaciska zęby, żeby w tym przeszkodzic. Tyrania musi byc nie tylko u niego, ale i u sasiadow rowniez, zeby dla jego poddanych to nie byla zagranica tylko "kurica nie ptica". Ma swoich wyznawców na miejscu, ktorych mózgi skonstruowane sa podobnie jak jego. Wtedy beda szczesliwi i beda mogli spac spokojnie. Kosztem innych ludzi i innych narodow. Nie maja ich glowy do tworzenia dobrobytu, za to maja silniejsze muskuly i z tej przewagi cielesnej i odpornosci na poniewierke korzystaja.
      • szwampuch58 Re: Dwadzieścia lat minęło 01.05.24, 12:17
        Tja, ta wredna Rosja
        wykop.pl/cdn/c3201142/comment_fJN7OV8F1FutlSAT9WsOZKNrZdRNFZqw,w800.jpg
      • mateusz572 Re: Dwadzieścia lat minęło 01.05.24, 16:27
        Chciał szybko uporać się z Ukrainą, bo nie mógł znieść, że zaczyna ciążyć ku zachodowi i ucieka mu spod buta, a następnie przygarniać po kolei byłe demoludy. No ale coś nie poszło tak jak sobie zakładał. Nie ogarnął po prostu tego, że Ukraińcy po prostu chcą żyć inaczej co nieraz w historii pokazywali.
        Ukraińcy u nas zobaczyli inny świat, bo zachód to także my, a pracują w Polsce już od wielu lat.
    • malkontent6 Re: Dwadzieścia lat minęło 01.05.24, 16:30
      mateusz572 napisał:

      > Rzecz w tym, żeby młodzi potrafili to docenić i zachować,

      Niepotrzebnie się czegoś obawiasz. Dla młodych ten system jest czymś normalnym i naturalnym. W przeciwieństwie do nas oni nie maja obciążeń w postaci wspomnień o PRL.
      • bmc3i Re: Dwadzieścia lat minęło 04.05.24, 00:38
        malkontent6 napisał:

        > mateusz572 napisał:
        >
        > > Rzecz w tym, żeby młodzi potrafili to docenić i zachować,
        >
        > Niepotrzebnie się czegoś obawiasz. Dla młodych ten system jest czymś normalnym
        > i naturalnym. W przeciwieństwie do nas oni nie maja obciążeń w postaci wspomn
        > ień o PRL.


        Dlategovto jest dla nich normalne, stan naturalny, więc nie cenią co mają.
    • walgierz Re: Dwadzieścia lat minęło 01.05.24, 16:36
      mateusz572 napisał:

      > Dwadzieścia lat od akcesji Polski do UE.
      > Powiem wam koledzy i koleżanki, że Polska się bardzo zmieniła na korzyść.
      > Przerabiałem PRL, przerabiałem ruski mir

      A kto się chce porównywać do kacapskiego kołchozu z niewolnikami, masz bardzo zaniżone oczekiwania.

      40 lat temu Korea była biedniejsza od Polski, obecnie PKB Korea Południowa "1,674 tryliarda USD (2022)" Pkb Polski 688,1 miliarda USD (2022), piszę o PKB państwie Polska i Korea S.

      Polacy w filiach niemieckich koncernów pracują jak niewolnicy najwięcej w Europie, wasze euro***********, a nasza gospodarka z pompowanym PKB podatkami vs fakty "Korea Południowa to dziesiąta największa gospodarka świata pod względem PKB, siódmy największy eksporter i dziewiąty największy importer. Wartość południowokoreańskiego eksportu wynosi 644,4 mld dolarów, a importu – 615 mld dolarów." Sam ich eksport jest taki jak nasze globalne napompowane (zawyżone) w 50% podatkami PKB.
      • stefan4 Re: Dwadzieścia lat minęło 01.05.24, 17:18
        walgierz:
        > obecnie PKB Korea Południowa "1,674 tryliarda USD (2022)"

        Ponieważ nie podajesz źródła, to widać sam zmyśliłeś tą brednię, przecież nie chcesz być winny plagiatu.

        Przecież takiej ilości pieniędzy nie ma na całym świecie; tryliard to 10^21. A PKB Korei Południowej wynosił w 2022 ok. 1.665 biliona, czyli 1.665×10^12 USD. Zawyżyłeś go 10^15 (biliard) razy.

        Jak się używa liczb tylko jako ozdobników do wywodów oraz pour épater le bourgeois , nie wnikając w to, co one znaczą, to im się robi bardzo przykro...

        - Stefan
        • walgierz Re: Dwadzieścia lat minęło 01.05.24, 17:58
          stefan4 napisał:

          > walgierz:
          > > obecnie PKB Korea Południowa "1,674 tryliarda USD (2022)"
          >
          > Ponieważ nie podajesz źródła, to widać sam zmyśliłeś tą brednię, przecież nie c
          > hcesz być winny plagiatu.

          Stefan nie bajdurz źródłem jest google, to amerykańska technologia, a oni tam liczą tryliony zamiast bilionów.
          • stefan4 Re: Dwadzieścia lat minęło 01.05.24, 23:19
            walgierz:
            > Stefan nie bajdurz źródłem jest google, to amerykańska technologia, a oni tam
            > liczą tryliony zamiast bilionów.

            Tryliony, ale nie tryliardy! W Hameryce nie mają tryliardów.
                    |   Europa   | USA i UK
             -------+------------+------------
              10^6  | milion     | million
              10^9  | miliard    | billion
              10^12 | bilion     | trillion
              10^15 | biliard    | quadrillion
              10^18 | trylion    | quintillion
              10^21 | tryliard   | sextillion
              10^24 | kwadrylion | septillion
            
            Więc te tryliardy musiały być albo europejskie, albo księżycowe.

            Naprawdę czerpałeś wiedzę z takiego wykresu, z którego na pierwszy rzut oka widać, że autorowi wszystko się pomyliło, bo takich pieniędzy nie ma na całym świecie? Nie wykazałeś żadnego własnego krytycyzmu?

            PKB na głowę wynosi rocznie (w 2022):
                • w Korei Płd.: 50 070 USD
                • w Polsce: 43 269 USD
            więc w Korei jest o 16% wyższy niż w Polsce.

            - Stefan
            • boomerang Re: Dwadzieścia lat minęło 01.05.24, 23:55
              te iardy to wymysł francuski, jeszcze jedna franca
              • stefan4 Re: Dwadzieścia lat minęło 02.05.24, 00:11
                boomerang:
                > te iardy to wymysł francuski

                Podobnie jak radioaktywność (Henri Becquerel) i sporo niezłych win. Ale co z tego, że francuski?

                Niezależnie od tego, kto wymyślił ,,tryliardy'', Korea nie ma takiego PKB.

                A przy aproposie: czy Ty wolisz miary imperialne od metrycznych? I potrafisz szybko przeliczać akry na kwadratowe furlongi, a stopy sześcienne na galony?

                - Stefan
                • boomerang Re: Dwadzieścia lat minęło 04.05.24, 00:42
                  Imperialne łatwiej sobie przestrzennie wyobrazić, więc dla człowieka prostego, nieobytego w rachunkach, są lepiej zrozumiałe. W USA nigdy nie zdecydowali się tego zmienić, pomimo starań Felusiaka i Silnika 8-tonowego.
                  • felusiak1 Re: Dwadzieścia lat minęło 04.05.24, 05:30
                    Mnie stopy, cale, uncje, galony nie przeszkadzaja. Temperatura w Farenheicie też nie przeszkadza. Ile mil przejadzę na galonie jest wygodniejsze niż spalanie na 100 kilometrow.
                    Interesujace, ze w lotnictwie nadal stosowane są stopy i mile morskie.
                    • 1.melord Re: Dwadzieścia lat minęło 04.05.24, 09:37
                      felusiak1 napisał:

                      > Interesujace, ze w lotnictwie nadal stosowane są stopy i mile morskie.

                      Te miary wymogli Amerykanie kiedy Boeing dominowal...lata temu.
                      Nie potrafili przeliczyc ,cale,stopy, mile na centymetry,metry ,kilometry.
                      Ten absurd trwa dalej,choc zdecydowana czesc swiata uzywa system metryczny

                      • felusiak1 Re: Dwadzieścia lat minęło 04.05.24, 18:07
                        Absurd? W nawigacji wszyscy używają mil morskich z prostego powodu. Jedna mila to 1 minuta.
                        W lotnictwie cywilnym stopy są wygodne do ustalania pułapu. Otrzymujesz z wieży pułap 370, wprowadzasz do autopilota i lecisz. Korytarze powietrzne są w stopach.
                        Nie trzeba przeliczać bo wszyscy wprowadzają do autopilotow 250, 300, 330 itd.
                    • stefan4 miary imperialne (i te inne) 04.05.24, 11:27
                      felusiak1:
                      > Mnie stopy, cale, uncje, galony nie przeszkadzaja.

                      Kiedyś próbowałem się dowiedzieć od znajomych Anglików, skąd wzięły się te surrealistyczne miary. No więc stopa czy cal są jasne — my też w czasach archaicznych, kiedy precyzja pomiaru była najmniejszym zmartwieniem, mierzyliśmy ilość sukna na łokcie, odległość na staje, a powierzchnię na włóki. Włóka to tyle, ile para wołów ,,zawłóczy'' (czyli zabronuje) w jeden dzień, a staja to 84 łokcie.

                      Okazało się, że jard to odległość od nosa do końca palców ręki wyciągniętej poziomo u króla Jerzego nie-pamiętam-już-którego; a mila to tysiąc regulaminowych podwójnych kroków szkockiej piechoty. Jak chcesz poznać dokładne wartości, to ekshumuj króla i zdobądź regulamin tej piechoty.

                      Gorzej było z temperaturą. Otóż 100°F to temperatura ciała pana Fahrenheita, kiedy miał lekką gorączkę, a 0°F... rozmówcy długo milczeli i kręcili się niespokojnie, w końcu jeden powiedział
                          ,,— 0°F to wtedy, kiedy jest okropnie zimno.''

                      Jednak wszyscy zgadzali się, że podział funta na 100 pensów jest wygodniejszy niż jego podział na 20 szylingów, a każdego szylinga na 12 pensów. Dawniej była jeszcze gwinea = 21 szylingów. Ponoć stosowano ją pierwotnie w handlu końmi: targowano liczbę, potem kupujący płacił w gwineach, sprzedający dostawał tyle samo w funtach, a dodatkowy szyling był dla chłopca, który trzymał konia.

                      felusiak1:
                      > Ile mil przejadzę na galonie jest wygodniejsze niż spalanie na 100 kilometrow.

                      A interesuje Cię, ile mil przejedziesz na galonie brytyjskim, czy na amerykańskim? Nie myl ich, bo Cię oszukają!

                      felusiak1:
                      > Interesujace, ze w lotnictwie nadal stosowane są stopy i mile morskie.

                      Dlaczego stopy, to nie wiem. Ale mile morskie to szacowna pamiątka po Babilończykach, czy może Sumerach... no, po tych, którzy wymyślili mendel, kopę i podzielili okrąg na 360 stopni. Jak już współrzędne geograficzne oznaczamy w tych archaicznych stopniach, to dobrze wiedzieć, że mila morska w kierunku NS zmienia szerokość o jedną minutę kątową (w kierunku WE, albo jakimś skośnym, to oczywiście nie działa).

                      Ale dzisiaj często zrywa się z tymi starożytnymi miarami kątów. Np. w szwejstwie stosuję się tysiączną, czyli arcus tangens od 0.001 (oczywiście nie wyjaśnia się szwejowi, co to jest tangens, ani co to jest arcus, tylko rysuje mu się kreseczki na szkłach lornetki). A w większości języków programowania, jak poprosisz o funkcję trygonometryczną kąta, to ten kąt masz podać w radianach: pełny pojedynczy piruet to 2π radianów.

                      - Stefan
                      • boomerang Re: miary imperialne (i te inne) 04.05.24, 11:40
                        > Otóż 100°F to temperatura ciała pana Fahrenheita, kiedy miał lekką gorączkę

                        Gdańszczanin Fahrenheit był szarmanckim dżentelmenem. 100 to była temperatura jego żony podczas miesiączki.
                      • felusiak1 Re: miary imperialne (i te inne) 04.05.24, 18:16
                        Stefuś, mila morska to dystans 1 minuty po wielkim kole. To kolo ma 360 stopni a każdy stopień ma 60 minut. Wielkie koło to 21600 mil.
                        • stefan4 Re: miary imperialne (i te inne) 04.05.24, 23:54
                          felusiak1:
                          > Stefuś, mila morska to dystans 1 minuty po wielkim kole. To kolo ma 360 stopni
                          > a każdy stopień ma 60 minut. Wielkie koło to 21600 mil.

                          Napisałeś to tak, jakbyś chciał skorygować jakiś mój błąd. A ja mam wrażenie, że przedtem napisałem to samo, tylko innymi słowami; tyle że bez szczegółów, które wszystkim są znane.

                          Istotne jest, to, że mamy na myśli łuk wielkiego koła. Tak więc kwalifikują się południki, a z równoleżników tylko równik.

                          Naprawdę uważasz, że łatwiej jest pamiętać, że obwód wielkiego koła to 21600 mil, niż że to 40tys. kilometrów?

                          - Stefan
                          • felusiak1 Re: miary imperialne (i te inne) 05.05.24, 17:55
                            > Tak więc kwalifikują się południki, a z równoleżników tylko równik.

                            A to ci. Żegluga zawsze jest po wielkim kole, w każdym miejscu na Ziemi.
                            • stefan4 Re: miary imperialne (i te inne) 05.05.24, 22:20
                              stefan4:
                              > Istotne jest, to, że mamy na myśli łuk wielkiego koła. Tak więc kwalifikują się południki, a z
                              > równoleżników tylko równik.

                              felusiak1:
                              > A to ci.

                              A co Ci? Czy kwestionujesz coś z tej oczywistości, którą napisałem dla porządku?

                              felusiak1:
                              > Żegluga zawsze jest po wielkim kole, w każdym miejscu na Ziemi.

                              ???

                              A np. żegluga z Australii przez Zatokę Adeńską, potem przez Morze Czerwone, potem Kanał Sueski i Morze Śródziemne, potem wokół Hiszpanii do Kanału La Manche, a potem z Cieśnin Duńskich Bałtykiem do Gdańska — też po wielkim kole? Ciekawe, jak to zrobisz. Jedyny większy kawałek ortodromy, którą da się w to wmontować, to odcinek z Australii przez Ocean Indyjski do wylotu Zatoki Adeńskiej. Potem już: żegnajcie wielkie koła...

                              Albo z Murmańska do Cieśniny Beringa (patrz mapka). Ortodroma (nakreślona) prowadzi tak daleko na północ, że statki tam żeglować nie mogą, bo lód (i białe niedźwiedzie). Idą znacznie bliżej rosyjskich brzegów.

                              - Stefan
                              • felusiak1 Re: miary imperialne (i te inne) 06.05.24, 06:40
                                Stefan, nie kompromituj się. Jeśli poprowadzisz prostą pionowo od statku to przetnie środek Ziemi i zaznaczy punkt o 180 stopni, po drugiej stronie. Statek przeplywa kilka mil i zmienia kierunek i zaznacza punkty plynąc po Wielkim Kole.
                                • stefan4 Re: miary imperialne (i te inne) 06.05.24, 09:32
                                  felusiak1:
                                  > Stefan, nie kompromituj się.

                                  Ciągle czekam na to, żebyś napisał jawnie, co z tego, co napisałem, jest błędne/fałszywe/kompromitujące. Same inwektywy to za mało na dyskusję.

                                  Twój rysunek jest fajny, ale ma się nijak do tematu.

                                  felusiak1:
                                  > Jeśli poprowadzisz prostą pionowo od statku to przetnie środek Ziemi i zaznaczy
                                  > punkt o 180 stopni, po drugiej stronie.

                                  To jest truizm na poziomie szkoły podstawowej. Pod warunkiem, że wyjaśnisz,
                                      • co to jest ,,punkt o 180 stopni'' — szczególnie, że dla wyznaczenia punktu na
                                        sferze sama długość geograficzna nie wystarczy, potrzebna jest jeszcze szerokość;
                                      • w jaki sposób ta oczywistość pomaga w wyznaczeniu drogi po wielkim kole.
                                  Jeśli miałeś na myśli, że punkt antypodyczny w stosunku do punktu o współrzędnych geograficznych   (φ, λ)   (szerokość i długość) ma współrzędne   (−φ, λ − sgn(λ)×180°)   to miałeś rację! Tylko taką rację, z której absolutnie nic nie wynika.

                                  Zwykle chcemy żeglować do punktu innego niż antypodyczny. Przez naszą pozycję i cel podróży przebiega dokładnie jedno koło wielkie (skoro wolisz ten termin od powszechnie używanej ,,ortodromy'') i musimy wiedzieć w jakim kompasowym kierunku mamy pożeglować, żeby na nie trafić.

                                  felusiak1:
                                  > Statek przeplywa kilka mil

                                  Przepływa w jakim kierunku?

                                  felusiak1:
                                  > i zmienia kierunek

                                  Zmienia kierunek na jaki?

                                  Dopóki nie odpowiesz na te pytania, prezentujesz tylko bezużyteczną sałatkę słowną. Nawigator na statku nie ma urządzenia do ,,przecinania środka Ziemi''. Zna swoje aktualne współrzędne geograficzne oraz współrzędne punktu docelowego i potrafi zmierzyć kąt między swoim chwilowym kursem a kierunkiem ,,prosto na północ'' (busola lub żyrokompas). Koła wielkiego nie widać i nie pokazują go bezpośrednio te przyrządy. Żeby żeglować po kole wielkim, trzeba umieć wyznaczyć chwilowy kąt miedzy nim a południkiem.

                                  Tutaj masz wzory, z których ten kąt się wyznacza — ale nie pomogą Ci, jeśli nie wiesz m.in. co to jest kosinus.

                                  Jednak to wszystko działa tylko na pustym oceanie bez przeszkód. Twoje kategoryczne stwierdzenie, jakoby

                                  felusiak1:
                                  > Żegluga zawsze jest po wielkim kole, w każdym miejscu na Ziemi.

                                  możesz sobie schować do skarpetki, jeśli między Twoim aktualnym położeniem a celem jest jakiś ląd, albo mielizna, albo inna przeszkoda. Podałem dwa przykłady takich sytuacji; jeśli były dla Ciebie za trudne, to powiedz.

                                  - Stefan
                                  • felusiak1 Re: miary imperialne (i te inne) 06.05.24, 16:49
                                    To nie na twoją głowę. Widzisz drzewa a nie widzisz lasu.
                                    • stefan4 Re: miary imperialne (i te inne) 06.05.24, 18:40
                                      felusiak1:
                                      > To nie na twoją głowę. Widzisz drzewa a nie widzisz lasu.

                                      Aha.

                                      Niestety твои товарищи, большевики, по-видимому не подчинились твоему отчаянному крику о мозгах ...

                                      - Stefan
                                      • felusiak1 Re: miary imperialne (i te inne) 06.05.24, 20:51
                                        Dokladnie "Aha".
                              • felusiak1 Re: miary imperialne (i te inne) 07.05.24, 19:51
                                Żegluga zawsze po wielkim kole pomiedzy dwoma wierzcholkami ortodromy. Te wierzchołki mogą być od siebie o 1 milę albo 100 mil albo 1000 mil.
                                Z A do B po wielim kole, z B do C po wielkim kole i tak dalej.
                                Najkrótsza droga pomiedzy dwoma punktami zawsze jest po ortodromie, ktora jest częścią wielkiego koła.
                  • stefan4 Re: Dwadzieścia lat minęło 04.05.24, 09:33
                    boomerang:
                    > Imperialne łatwiej sobie przestrzennie wyobrazić

                    Łatwiej sobie wyobrazić milę niż kilometr?!

                    - Stefan
                    • 1.melord Re: Dwadzieścia lat minęło 04.05.24, 09:39
                      stefan4 napisał:

                      > Łatwiej sobie wyobrazić milę niż kilometr?!
                      >
                      > - Stefan
                      >
                      chyba tobie Stefan,choc domniemam,ze w Polsce mieszkasz
                    • boomerang Re: Dwadzieścia lat minęło 04.05.24, 10:10
                      Mila na pozór jest trochę dziwna. Yard to 3 stopy, czyli bieg na 100 yardów to bieg na 300 stóp. Yard to dziedziniec, bardzo mały dziedziniec na 3 stopy, taki w początkach krwiożerczego kapitalizmu. Bieg na 1 milę to bieg na 2000 kroków. Krok nie jest dokładnie zdefiniowany. Krok to ponad 2 i pół stopy, czyli mila to ponad 5000 stóp. Ciekawe ile kroków mieści się w kilometrze?
            • walgierz Re: Dwadzieścia lat minęło 02.05.24, 00:21
              stefan4 napisał:


              >
              > PKB na głowę wynosi rocznie (w 2022):
              >     • w Korei Płd.: 50 070 USD
              >     • w Polsce: 43 269 USD
              > więc w Korei jest o 16% wyższy niż w Polsce.
              >
              > - Stefan
              >

              Nie pisz mi tu bajek o PPP, i czytaj ze zrozumieniem.
              Pisałem o GPD całego kraju Polski vs Korei S. co wyraźnie zaznaczyłem. Złoty jeszcze nie jest do dolara 1,5 czy 2 do 1, PKB Korei S. nominowany w $, czyli po kursie wymiany, jest 2-3 razy większy od PKB Polski wynika to z spekulacji walutowych, czy obliczeń różnych instytucji, a nie realnego wahania PKB obu krajów i realnej siły obu gospodarek.


              List_of_countries_by_GDP_(nominal)
              • stefan4 Re: Dwadzieścia lat minęło 02.05.24, 14:07
                walgierz:
                > Złoty jeszcze nie jest do dolara 1,5 czy 2 do 1

                Znowu używasz liczb jako ornamentu? No to 1.5, czy 2, czy ile? Jeśli prawidłowo podasz, ile jest, to jesteś gość. Jeśli wypiszesz dwie liczby z kapelusza i zaprzeczysz, to jesteś neptek.

                walgierz:
                > PKB Korei S. nominowany w $, czyli po kursie wymiany, jest 2-3 razy większy od PKB Polski

                Co to jest ,,2-3 razy''? No to 2 czy 3? W dodatku sam (tym razem) podajesz źródło, a którego da się to łatwo wyliczyć i nie trzeba wahać się między 2 a 3:
                    • PKB Korei Płd. w 2022 wg World Bank: 1 665 246 mln USD
                    • PKB Polski w 2022 wg World Bank: 688 177 mln USD
                czyli PKB Korei od PKB Polski jest   1665246 / 688177 ≈ 2.42   razy wyższy.

                Korea Płd. jest większa od Polski, więc nie dziwi, że ma wyższe PKB. Jeśli chcesz wyciągnąć jakieś wnioski odnośnie poziomu gospodarczego, stanu gospodarki, czy czegoś podobnego, musisz uwzględnić ten fakt. Otóż
                    • ludność Korei Płd.w 2020: 51.78 mln
                    • ludność Polski w 2020: 38.35 mln
                Tak więc Korea Płd. jest   51.78 / 38.35 ≈ 1.35   razy większa od Polski.

                Uczciwe porównanie wykazuje więc   2.42 / 1.35 ≈ 1.8   -krotną przewagę Korei nad nami. Nie ,,2-3'' tylko 1.8.

                - Stefan
                • walgierz Re: Dwadzieścia lat minęło 03.05.24, 13:49
                  stefan4 napisał:


                  >
                  > Uczciwe porównanie wykazuje więc   2.42 / 1.35 &appro
                  > x; 1.8   -krotną przewagę Korei nad nami. Nie ,,2-3'' tylko 1.8.
                  >
                  > - Stefan
                  >

                  Uczciwie serio? Bo nieuczciwie zaniżasz liczbę ludności w Polsce, te 1,5 miliona Ukraińców to jednak pracuje w Polsce przyczyniając się do wzrostu PKB, ta reszta też pewnie wpłynęła na obroty handlu ceny mieszkań czy wynajmu.


                  "41,5 miliona osób w Polsce
                  Jak czytamy w raporcie, po raz pierwszy w historii populacja Polski przekroczyła 40 milionów ludzi. Obecnie w Polsce mieszka blisko 41,5 mln osób.

                  31 grudnia 2020 roku, według danych GUS, w Polsce mieszkało 38 265 013 osób. Raport polskich metropolii podaje, że 1 kwietnia 2022 roku na terytorium Polski mieszkało 41 451 907 ludzi.

                  "Według danych firmy Selectivv, już przed wybuchem wojny w Polsce przebywało ponad 1,5 miliona Ukraińców powyżej 15. roku życia. Wybuch wojny zwiększył tę liczbę do blisko 3,2 milionów, wliczając dodatkowo dzieci do 14. roku życia" - informuje raport Unii Metropolii Polskich."


                  Uczciwie to by było porównać PKB przed covidem i wojną np. w 2020 roku PKB Polski to 599 miliardów $, w 2021 688 miliardów $, w Korei Południowej wtedy było 1644 miliardy $, w 2021 1818 miliardów $. Czyli była jakaś spekulacja czy urealnienie wartości tych walut czy gospodarek, średnia z tych dwóch lat dla Polski to PKB 643,5 miliarda $, dla Korei Południowej 1731 miliardów $, czyli 2,7 razy więcej.

                  Uczciwe też chyba można podać taką informację j/n czyli przegonili nas w PKB z 6 razy. Poza tym Korea Południowa jest trzy razy mniejsza od Polski terytorialnie i tylko jest bardziej ludna, a nie większa.

                  "Leszek Pacholski: W pogoni za Francją warto spoglądać na Koreę
                  W 1970 r. PKB per capita wynosił w Polsce 866 dol., a w Korei Południowej tylko 253 dol. Gdy u nas kończyła się epoka Gierka, Korea wyprzedziła Polskę i przez kolejne 40 lat była jednym ze światowych liderów wzrostu gospodarczego."


                  Aha "Dziś średnia wzrostu mężczyzn z Południa wynosi 175,2 cm przy średniej wadze 70 kg (w Polsce 177,5 cm i 75 kg)" tak Stefan, można by i na kilogramy jeszcze przeliczać, bo Koreańczycy są mniejsi/lżejsi od Polaków.
                  • boomerang Re: Dwadzieścia lat minęło 04.05.24, 00:44
                    Wzrost PKB jest odwrotnie proporcjonalny do rozmiaru buta.
                    • walgierz Kia pokonałaToyotę i Lexusa 04.05.24, 11:55
                      "Amerykańska firma analityczna J.D. Power opublikowała najnowszą edycję słynnego rankingu najbardziej niezawodnych marek. Po raz pierwszy w historii pierwsze miejsce zajęła marka popularna, a nie premium. Jest nią Kia, która pokonała nawet Toyotę i Lexusa. Fatalnie w badaniu wypadli prawie wszyscy producenci europejscy.10 lut 2022
                      &
                      Kia wzrosła o 5 proc. w środę w Seulu i zwiększyła tym samym kapitalizację rynkową do 41,3 bln wonów (31 mld USD).31 sty 2024"
                      • felusiak1 Re: Kia pokonałaToyotę i Lexusa 04.05.24, 18:53
                        A jak wypadł Hyundai? Kia i Hyundai to to samo, tak jak Toyota i Lexus.
                        • boomerang Re: Kia pokonałaToyotę i Lexusa 05.05.24, 00:21
                          Kia i Hyundai to nie do końca to samo. Mają oddzielne akcje na giełdzie, z tym że Hyundai posiada ponad 30% akcji Kii, ale jak na razie jej nie przejął.
                          • felusiak1 Re: Kia pokonałaToyotę i Lexusa 05.05.24, 18:21
                            A części z Kii pasują do Hyundai i na odwrot.
                            • boomerang Re: Kia pokonałaToyotę i Lexusa 05.05.24, 22:46
                              To bardzo praktyczne. Byłoby ideałem gdyby wszystkie części pasowały do wszystkich samochodów. Tak byłoby gdybyśmy mieli rynek konsumenta, a nie rynek producenta.
      • felusiak1 Re: Dwadzieścia lat minęło 03.05.24, 22:29
        Kolego walgierz wypisujesz dyrdymały. Wyglada na to, ze zafascynowaly cię liczby ale nie starasz się zrozumieć co za nimi stoi.
        Po pierwsze, podatki nie zawyzją PKB. Kiedy liczy się PKB metodą wydatkow (expenditure) to jest wydawana na Konsumpcję + Inwestycje + Podatki +Export - Import. Podatki pochodzą z wytworzonego PKB.
        Liczenie PKB po kursie wymiany w celach porownawczych nie pokazuje nic poza tym ile badziewia dany kraj może kupić na rynku swiatowym. Kursem waluty mozna manipulować. Dodatkowo kursy fluktuują.
        Do porownania lepszą metodą jest sila nabywcza (PPP)
        W 2008 PKB wyniosł 1250 mld zł co w przeliczeniu na dolary dawalo 527 mld. PPP= 670 mld
        W 2009 PKB wzrósł do 1360 mld ale przeliczeniu na dolary spadl do 438 mld. PPP= 721 mld

        Widzisz, kolego walgierz, w mojej wsi strzyżenie kosztuje 17 dolarow. W Polsce mozna sie ostrzyc za 14 zl
        To samo strzyżenie po kursie ma wartość $3.50 albo 68 zl.
        • felusiak1 Re: Dwadzieścia lat minęło 03.05.24, 22:40
          I jeszcze jedno. Wszyscy gdzieś mieszkaja. Wynajmują. I tak 50 m2 w Warszawie kosztuje ponad 3500 zł.
          W mojej wsi, porownywalnej wielkością z Warszawą trzeba zaplacić $1800. Czyli po kursie albo $875 albo 7200 zł.
        • felusiak1 Dla palaczy i kierowcow 04.05.24, 00:06
          Paczka Marlboro Red 100 kosztuje w Polsce 18.50 zł. W mojej wsi 9 dolarow. Po kursie powinna kosztować 36 zl.
          A za to polak może kupić 2 paczki. Te same papierosy tu i tam.

          Te róznice są mniejsze w stosunku do samochodow. W Polsce Toyota Corolla kosztuje 106 tys zlotych czyli $26,500. Ta sama Toyota u mnie jest o 3000 tańsza.
          • walgierz Dla palaczy i pijaków za komuny 25%... 04.05.24, 09:14
            wpływy z monopoli za papierosy alkohole, obecnie wpływy do budżetu 13 %.

            felusiak1 napisał:

            > Paczka Marlboro Red 100 kosztuje w Polsce 18.50 zł. W mojej wsi 9 dolarow. Po k
            > ursie powinna kosztować 36 zl.
            > A za to polak może kupić 2 paczki. Te same papierosy tu i tam.
            >

            W tym roku Marlboro Red kosztuje 19,99zł, ale to jest mniej istotne na pewno gonimy w fiskalizmie USA. To jest istotne.
            "Ile państwo zarabia na akcyzie na alkohol?
            To spowoduje, że wpływy do budżetu państwa w 2023 roku z tytułu podatku akcyzowego, który ponoszą producenci alkoholi oraz papierosów, jest prognozowany przez rząd na poziomie 88,6 mld zł.
            Tymczasem w 2022 roku było to 78,6 mld, a w 2021 roku jeszcze mniej, bo 71,1 mld zł.15 mar 2023"


            "Deficyt ma nie być większy niż 184 mld zł Sejm w czwartek uchwalił ustawę budżetową na 2024 rok. Zgodnie z nią dochody państwa zaplanowano na blisko 682,4 mld zł, a wydatki na 866,4 mld zł, deficyt ma wynieść nie więcej niż 184 mld zł.18 sty 2024"

            & Jak to się ma do PKB skoro wpływy podatkowe wzrosły 3 razy? Na pewno nie ma pompowanie podatkami PKB?
            "W całym 2023 roku produkt krajowy brutto Polski liczony w cenach bieżących (czyli bez uwzględnienia inflacji) osiągnął wartość blisko 3,4 biliona złotych. To o 328,8 mld zł więcej niż rok wcześniej."

            Bo wygląda, że względem 2014 to prawie dopompowane 2% PKB, na samym alkoholu i papierosach.

            "W ubiegłym roku z tytułu akcyzy na alkohol i wyroby tytoniowe do budżetu państwa trafiło 29 miliardów złotych. Kwota ta bez problemów wystarczyłaby na pokrycie wydatków związanych z obroną narodową bądź ochroną zdrowia.29 sie 2014"

            W 2013 PKB był 515,8 miliarda $, w 2022 to było 688,1 miliarda USD (2022), w 2023 pkb w złotych wzrósł tylko o 0,2% (Dane są też najgorsze od wejścia Polski do UE, czyli od 20 lat.), gdyby nie cuda na akcyzach i innych vatach pewnie byłby ujemny, bo wpływy z akcyzy na w/w wyroby rosną 3 razy. A PKB w dolarach nam pewnie nawet do 800 miliardów $ wzrośnie, bo był spadek kursu $ do złotego. Realnie to nam PKB w ogóle nie rośnie, a nawet może jest ujemne.

            Trzeba by było sprawdzić inflację w USA od 2008 kiedy nasz PKB wynosił 533.6 miliarda $, do 2023 w tym ostatnim roku było w USA 4% inflacji, tak, że można za ten czas obstawić minimum 20%-30% inflacji w USA.
            • felusiak1 Re: Dla palaczy i pijaków za komuny 25%... 04.05.24, 18:41
              Nie można napompować PKB podatkami. Jeśli PKB wynosi 100 i z tego 20 poszło na podatek to zostało 80 na konsumpcję i inwestycje. Jesli podatek wzrasta do 60 to na konsumpcję i inwestycje zostaje 40. Ale ciagle jest tylko 100.

              Kuriozalne zdanie: "To spowoduje, że wpływy do budżetu państwa w 2023 roku z tytułu podatku akcyzowego, który ponoszą producenci alkoholi oraz papierosów"

              Producenci nie placą podatku akcyzowego. Konsumet placi. Wszystkie pieniadze są prywatne i wszystkie podatki płaci ostateczny nabywca.
          • 1.melord Re: Dla palaczy i kierowcow 04.05.24, 09:51
            felusiak1 napisał:

            > Paczka Marlboro Red 100 kosztuje w Polsce 18.50 zł. W mojej wsi 9 dolarow. Po k
            > ursie powinna kosztować 36 zl.

            palisz felusiak prawie za darmo
            ta sama paczka w AU kosztuje ok $AU 40(zalezy gdzie kupujesz)...powiedzmy $ US 30 to ok 120 ZL
            Jak tu zyc ?...na szczescie z przemytu kosztuja polowe ceny.
            W daleszym ciagu 2x tyle coe w Texasie
        • walgierz Re: Dwadzieścia lat minęło 04.05.24, 09:24
          felusiak1 napisał:

          > Kolego walgierz wypisujesz dyrdymały. Wyglada na to, ze zafascynowaly cię liczb
          > y ale nie starasz się zrozumieć co za nimi stoi.

          Już, żeśmy tu o tym dyskutowali nie pamiętam pod jakim nikiem bo mam kilka na forach gazety, ale pisałem, że o tym przeczytałem i zapamiętałem to, że ta sztuczka z pompowaniem podatkami PKB działa do 50% PKB, to nam sprzedano przed wstąpieniem do UE, więcej pewnie system się załamuje, pewnie gwałtownie wzrasta inflacja i tak dalej, między 2004 gdy mieliśmy PKB 300 miliardów $, a 2008 gdy mieliśmy 533 $, miliardów, pewnie pompowano szczególnie intensywnie, bo przystosowywanie się do "norm" fiskalnych UE trwało dużo wcześniej.
          • felusiak1 Re: Dwadzieścia lat minęło 04.05.24, 18:49
            Nadal nie rozumiesz. Nie można napompować PKB podatkami.
            • walgierz Relacja dochodów podatkowych do PKB 05.05.24, 12:48
              felusiak1 napisał:

              > Nadal nie rozumiesz. Nie można napompować PKB podatkami.
              >

              Kto tu nie rozumie, już o tym mówiliśmy nie w tym wątku, przeczytaj co to jest PKB. Podatki z definicji pompują PKB. Masz trzy definicje, choć podatki nie do końca = wydatki rządowe, ale deficyty to kilka czy góra kilkanaście procent, są też podatki lokalne, ale jak urzędnik gminy wyda pensję to to jest "C - konsumpcja", podobnie jak emeryt wydaje emeryturę otrzymywaną z ZUS który przymusowo ściąga jako tzw. "ubezpieczenia emerytalne" to to jest "C - konsumpcja".

              "Jak obliczyć PKB wzór?
              PKB = C + I + G + X, gdzie Y to produkt krajowy brutto, C - konsumpcja, I - inwestycje, G - wydatki rządowe, X - eksport netto, jako wielkość produkcji w różnych gałęziach gospodarki np. rolnictwie, przemyśle, transporcie itd., jako suma płac i zysków uzyskanych przez różne grupy wytwarzające PKB."
              6 sty 2024

              "Jak się liczy produkt krajowy brutto?
              a) podejście od strony produkcji: PKB stanowi sumę wartości dodanej brutto poszczególnych sektorów instytucjonalnych lub poszczególnych gałęzi powiększoną o podatki od produktów pomniejszone o dotacje do produktów (które nie są przydzielone do sektorów czy gałęzi)."


              "Co oznacza brutto w PKB?
              W skład struktury produktu krajowego brutto wchodzą sumy wartości dodanej oraz podatków, pomniejszonych o dotacje nałożone na produkcję. PKB tym samym nie uwzględnia całej produkcji gospodarki w danym okresie. Nie ma w praktyce takiej możliwości."
              12 kwi 2023


              W Europie rosną dochody podatkowe w relacji do PKB


              "W 2021 r. w Unii Europejskiej stosunek dochodów podatkowych (wliczając w to składki na ubezpieczenia społeczne) do PKB osiągnął najwyższy poziom od 1997 r. i wyniósł 41,5%. W 2022 roku relacja ta spadła do 41,2%, ale utrzymała się powyżej średniej z lat poprzedzających pandemię Covid-19. W strefie euro dochody podatkowe wyniosły zarówno w roku 2022, jak i w 2021 41,9% PKB.
              Na dochody podatkowe w roku 2022 wpłynęły rosnące ceny energii i działania podjęte w celu łagodzenia ich skutków.

              W wartościach bezwzględnych wszystkie kraje UE i EFTA z wyjątkiem Danii odnotowały w roku 2022 wzrost dochodów podatkowych. Wśród krajów UE najsilniejszy wzrost miały Węgry (+24%), Bułgaria (+22%) i Rumunia (+20%).

              Wśród krajów EFTA bardzo silny wzrost zaobserwowano w Norwegii (+38 %), do czego przyczyniły się podatki nakładane na przedsiębiorstwa wydobywające ropę naftową oraz Islandia (+20 %). Z kolei dochody podatkowe w Danii spadły o 2%.

              Relacja dochodów podatkowych i składek na ubezpieczenie do PKB była odmienna w różnych krajach. Najwyższą odnotowano we Francji (48,0 %), Belgii (45,6 %), Austrii (43,6 %), Finlandia i Grecja (43,1%) oraz we Włoszech (42,9%).

              Szwecja, która przez lata uchodziła za kraj bardzo wysokich podatków, miała w roku 2022 relację 42,4% – niewiele wyższą od średniej unijnej.

              Wśród krajów EFTA najwyższy udział Podatków w PKB miała w roku 2022 Norwegia ( 44,4%).

              Na drugim końcu skali była Irlandia (21,7 %), Rumunia (27,5 %), Malta (29,6 %), Łotwa (30,8 %) i Bułgaria (31,1 %) oraz Szwajcaria (27,0 %).

              Relacja dochodów z podatków i składek na ubezpieczenie społeczne w Polsce jest niższa niż średnio w Unii Europejskiej i wyniosła w roku 2022 35,3%."

              • boomerang Re: Relacja dochodów podatkowych do PKB 05.05.24, 22:42
                > C - konsumpcja, I - inwestycje, G - wydatki rządowe, X - eksport netto

                Zgoda. Wydatki rządowe to nic innego jak podatki, które rząd najpierw ściąga, a potem wydaje.
    • engine8t Re: Dwadzieścia lat minęło 01.05.24, 20:51
      No zmienila sie i to na korzysc. Pytanie - na czyja korzysc?
      Ty uwazasz ze masz to co zawsze chciales miec. Ale zapytaj ojcow i dziadkow co za wolnosci i niepodleglosc Polski walczyli i gineli - czy oni tez tak mysla?
      No i pomimo tego mnie nie kusil powrot ani przed ani po przylaczniu bo w obu przypadkach to bylby krok wstecz.
      O czym to swiadczy?
      Moze o tym ze i Swiat sie zmienil i my sie zmienilismy?
      Fakty jednk pokazuja ze pare razy zaborcy na sile zmusili Polske do poddania sie i oddania suwerennosci a tym razem wystarczla jedna czy dwi generacje i "wizja" dobrobytu aby sami Polacy o to poprosili. A czy to bylo dobra czy zla decyzja to juz niech historia oceni. I podejrzewam ze oceni to tak iz orginalna decyzja na bazie orginalnych umow i warunkow byla dobra ale to co sie stalo potem to juz chyba nie to co mialo byc? Tzn Polska miala byc czescia Uni a nie Federacji, miala miec korzysci ekonomiczne ale i utrzymac swoja niezleznosc pod wiekszoscia wzgledow. A sie okazuje ze jak Polska "polknela haczyk" to EU powoli i systematycznie kreci tym kolowrotkiem i wiemy czym sie takie krecenie konczy? W koncu rybka bedzie na brzegu i dostanie w leb od rybaka aby skonczyc na patelni marki Wüsthof.
      I zgadzam sie ze nalezy miec nadzieje ze mlode pokolenia dokonaja DOBRYCH - i historycznie i spolecznie i moralnie, wyborow.
      Ale to jest w waszych rekach poniewaz teraz wy musicie dokoanc tych wyborow w nadchodzacych wyborach bo te zdecyduja o kierunkach i chyba najwiecej od przylaczenia do EU
      • mateusz572 Re: Dwadzieścia lat minęło 02.05.24, 10:01
        engine8t napisał:

        > No zmienila sie i to na korzysc. Pytanie - na czyja korzysc?
        > Ty uwazasz ze masz to co zawsze chciales miec. Ale zapytaj ojcow i dziadkow co
        > za wolnosci i niepodleglosc Polski walczyli i gineli - czy oni tez tak mysla?

        No moich dziadków i ojca nie mogę już zapytać, a sam jestem ojcem i dziadkiem.
        Lecz gdy młodzi mnie pytają to odpowiadam im, że od 1989 roku dobrą drogą idzie Polska.
        Czy można było lepiej? Nie wiem. Może tak, może nie, cieszmy się z tego co mamy.

        > No i pomimo tego mnie nie kusil powrot ani przed ani po przylaczniu bo w obu pr
        > zypadkach to bylby krok wstecz.
        > O czym to swiadczy?
        > Moze o tym ze i Swiat sie zmienil i my sie zmienilismy?

        Świat się cały czas zmienia. Ostatnio na gorsze. Przynajmniej tu u nas w Europie, jeżeli do Europy zaliczamy państwo moskiewskie, a przecież geograficznie tak jest, bo tak nas uczono, że do Uralu.
        My także się zmieniamy lecz niezmienne jest to, że warto było wykorzystać to okno w historii i uciec z orbity wpływów moskiewskich.


        > Fakty jednk pokazuja ze pare razy zaborcy na sile zmusili Polske do poddania s
        > ie i oddania suwerennosci a tym razem wystarczla jedna czy dwi generacje i "wiz
        > ja" dobrobytu aby sami Polacy o to poprosili. A czy to bylo dobra czy zla decy
        > zja to juz niech historia oceni. I podejrzewam ze oceni to tak iz orginalna dec
        > yzja na bazie orginalnych umow i warunkow byla dobra ale to co sie stalo potem
        > to juz chyba nie to co mialo byc? Tzn Polska miala byc czescia Uni a nie Federa
        > cji, miala miec korzysci ekonomiczne ale i utrzymac swoja niezleznosc pod wieks
        > zoscia wzgledow. A sie okazuje ze jak Polska "polknela haczyk" to EU powoli i s
        > ystematycznie kreci tym kolowrotkiem i wiemy czym sie takie krecenie konczy? W
        > koncu rybka bedzie na brzegu i dostanie w leb od rybaka aby skonczyc na pateln
        > i marki Wüsthof.

        Ja mówię za siebie i to co czuję przekazuję młodym.
        Natomiast UE to projekt wdrożony w życie, który ma wady i zalety. Dlatego należy ją zmieniać lecz nasze miejsce jest albo świecie zachodnim, albo na wschodzie tam gdzie toczona jest bezsensowna wojna i gdzie życie ludzkie ma wartość czerepu pod hełm i miejsca na cmentarzu.
        Trzeciego wyjścia nie widzę. Samotni już byliśmy w 1939 roku. Teraz nawet nasi najbliżsi sądsiedzi to UE i NATO.


        > I zgadzam sie ze nalezy miec nadzieje ze mlode pokolenia dokonaja DOBRYCH - i h
        > istorycznie i spolecznie i moralnie, wyborow.
        > Ale to jest w waszych rekach poniewaz teraz wy musicie dokoanc tych wyborow w n
        > adchodzacych wyborach bo te zdecyduja o kierunkach i chyba najwiecej od przylac
        > zenia do EU

        Teraz to już młodzi niech decydują, my możemy tylko radzić, jeśli zechcą nas słuchać.
    • mateusz572 Re: Dwadzieścia lat minęło 03.05.24, 11:32


      Polska, a właściwie PRL pojawia się na liście dopiero w 1980 roku po epoce Gierka. Na pożyczkach z zachodu trochę urośliśmy, ale ze spłatą w ciągu następnych lat była kicha, a blok sowiecki zaczął trzeszczeć w szwach.
      U nas wtedy pustki na półkach sklepowych.
      Czechosłowacja z demoludów miała niezłą gospodarkę, co widać była także w ich sklepach.
      Na Węgrzech też było nieźle w demoludach jednak to była mała gospodarka i nie załapała się na listę.
      Całkiem nieźle radziła sobie Jugosławia, ale była częściowo otwarta na zachód co wiem stąd, że stamtąd moi znajomi po wykupieniu wycieczki zmykali na ten "zgniły" zachód.
      Nie ma CCCP jest natomiast na światowej liście bo to była druga gospodarka świata, tutaj pojawia się natomiast Rosja po rozpadzie Soviet Union.
      Godna podziwu jest potęga małego kraju Holandii.
      Myślę, że Polska lepiej wypadnie w rankingu do 2030 roku i Turcję i Holandię wyprzedzimy, a może nawet Hiszpanię. Czas pokaże.
      • boavista4 Re: Dwadzieścia lat minęło 04.05.24, 23:13
        DeO!
        napisal , a teraz my musimy ocenic deO, On naszym Panem, on nasz Buk, z Kanady slychac jego pruk! DeO natchnal Mateusza, i Polska do przydu rusza bzyku, bzyku bzyk, deO gladzi swoj patyk!!
    • aroden Swiety Spokoj 05.05.24, 00:09
      > Przerabiałem PRL, przerabiałem ruski mir i dopiero teraz na stare lata mam to c
      > o zawsze chciałem mieć.


      A co chciales miec ?

      Swiety Spokoj i wolnosc od przymusu zarobkowania ?
    • j-k I skonczy tez podobnie... 05.05.24, 23:22
      oszol-lom-z-rm napisał:
      > 20 lat jak jeden dzień a UE coraz bardziej upodabnia się do ZSRR


      I skonczy tez podobnie...
    • felusiak1 Re: Dwadzieścia lat minęło 07.05.24, 21:00
      Teraz czekam na wrowadzenie euro w Polsce. Dopiero wtedy polacy poczują dobroci Unii. Bedzie tak dobrze, ze lepiej nie trzeba.
      • engine8t Re: Dwadzieścia lat minęło 07.05.24, 21:41
        felusiak1 napisał:

        > Teraz czekam na wrowadzenie euro w Polsce. Dopiero wtedy polacy poczują dobroci
        > Unii. Bedzie tak dobrze, ze lepiej nie trzeba.
        >

        Wtedy poczuja sie 100% europejczykami.
      • mateusz572 Re: Dwadzieścia lat minęło 08.05.24, 11:01
        felusiak1 napisał:

        > Teraz czekam na wrowadzenie euro w Polsce. Dopiero wtedy polacy poczują dobroci
        > Unii. Bedzie tak dobrze, ze lepiej nie trzeba.
        >
        Jak najbardziej Feluś, jestem za. Zawsze byłem za.
        Jak PiS dokończyłby swoją reformę to mielibyśmy Białoruś, a tak Zbysiu tylko zdążył zatrudnić białoruskiego sędziego, a reformy nie dokończył bo społeczeństwo pokazało mu środkowy palec.
        Przyjaźń z Białorusią spowodowałaby, że wartość złotówki dążyłaby do minimum i z taką walutą nie mielibyśmy czego szukać w zachodniej Europie chcąc uciec od reżimu.
        Nie można być pewnym, że taka powtórka nie może jeszcze nastąpić i wtedy oszczędności w euro to nie to samo co oszczędności w złotym.
        W złotym w PRL-u nie oszczędzaliśmy. Oszczędzaliśmy w cukrze, albo w walucie, której oficjalnie w obiegu nie było.
      • pijatyka Re: Bedzie tak dobrze 27.08.24, 18:09

        To, niestety, nieprędko.

    • szwampuch58 Re: Dwadzieścia lat minęło 08.05.24, 20:58
      20 lat zebrania i zmarnowanej szans na rozwoj....o przepraszam Acqua Parki wspaniale wybudowano

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka