polski_francuz
08.09.24, 10:08
Wybory parlamentarne we Francji z poczatku lipca nie daly wiekszosci zadnej partii i politycznie kraj pozostal bardzo podzielony. Z drugiej strony Francja ma bardzo duzy dlug publiczny blisko 112 % PKB w 2023 i finansowo zaczyna zmierzac w kierunku Grecji. Dodajmy do tego niekontrolowana imigracje, coraz slabsza sluzbe zdrowia et j'en passe.
Nominacja na premiera na, ktora kraj czekal prawie 2 miesiace mogla i powinna wziac te problemy pod uwage. I wyglada na to, ze wybor Michela Barniera jest niezlym wyborem. I wiek (73 lata) i doswiadczenie (m.in. komisarz europejski) pozwolily mu by dac sie poznac jako niezlego administratora, znanego i szanowanego w Europie.
Jego pierwsza wizyta w szpitalu paryskim Neckar pokazuje, ze bierze "byka za rogi" a tym bykiem w sluzbie zdrowia jest brak lekarzy i pielegniarek mimo duzych wydatkow panstwa w tym sektorze, idacych niezbyt wiadomo gdzie.
Pozostaje obywatelom aby sciskac kciuki za sukces Barniera.
PF