de_oakville
10.11.24, 15:20
Pamietam, ze jako dziecko widzialem w PRL-u fragmenty filmu muzycznego pt. "Toronto indiano".
Film przez caly czas pokazywal tanczacego Indianina w imponujacym pioropuszu i z włócznią w dloni, rownez przystrojona piorami. Indianin podrygiwal w takt melodii "na jedno kopyto", ktora jednak (podobnie jak "bolero") dala sie sluchac i to z przyjemnoscia. "Toronto" w tytule filmu nie mialo nic wspolnego z miastem w Kanadzie. W jezyku Indian "toronto" znaczy tyle co "miejsce spotkań", a dawne miasto York w kanadyjskiej prowincji Ontario tak po prostu pozniej "przemianowano". Dzis ten film mi sie przypomina, poniewaz slowo "Indianin" powstalo kiedys przez pomylke - zeglarze i odkrywcy mysleli, ze stawiajac stope na kontynencie amerykanskim dotarli do Indii. A wspolczesne miasto Toronto jest teraz "indiano" ze wzgledu na przybyszy z prawdziwych Indii. Jeszcze kilka lat temu Chińczycy stanowili najliczniejsza i najbardziej rzucajaca sie w oczy grupe imigrantow. Jezeli ktos chcial zobaczyc Hindusa w turbanie, powinien byl sie udac do Brampton, pol-milionowego miasta w aglomeracji
Toronto, gdzie mieszkalo najwiecej Hindusow. I mogl w galerii handlowej przechadzac sie wsrod mnostwa Sikhów w turbanach. Ale ostatnio Hindusi wyprzedzili Chinczykow i sa wsrod nich nie tylko Sikhowie ale coraz wiecej czarnoskórych przybyszy z poludnia Indii. Toronto jest wedlug najnowszych danych najbardziej wieloetnicznym miastem na swiecie (na drugim miejscu jest Nowy Jork a na trzecim Londyn). Miasto nie jest pod tym wzgledem "liderem" od wczoraj, jednak zmienil sie uklad narodowosciowy. Samo miasto Toronto liczy 2,8 miliona mieszkancow, cala aglomeracja - tzw. GTA (Greater Toronto Area) okolo 6,5 miliona (2024). Najliczniejsze grupy ludnosci wsrod tych 2,8 milionow pochodza z nastepujacych krajow:
1) Indie 200 tys
2) Chiny 160 tys
3) Filipiny 150 tys
4) Pakistan 100 tys
5) Jamajka 90 tys
6) Sri Lanka 80 tys
7) Włochy 60 tys
8) Bangladesz 55 tys
9) Iran 50 tys
10) Korea Płd. 45 tys
Juz tylko ta pierwsza dziesiatka daje w sumie okolo 1 miliona ludzi. Przed 30 laty to Włosi byli obok Chińczykow najliczniejsi. Liczyli sie rowniez Portugalczycy (najwiecej ich tu wsrod wszystkich miast Ameryki Polnocnej),
Polacy równiez. A dzis jak dzis - czasy sie zmienily. Ale ja nadal kocham to miasto tak samo jak 30 lat temu. Moze glownie dlatego, ze w nim nie mieszkam, ale czesto i nadal wielka przyjemnoscia je odwiedzam.