de_oakville
21.12.24, 14:42
Jak to się stało, że Węgry - dawniej najbardziej "zachodni" kraj w byłych "demoludach" stał się dzisiaj najbardziej pro-imperialno-rosyjski? To nie kraj tylko jedna osoba, która jest pro-imperialno-rosyjska i robi przez to złą opinię całemu krajowi, a została "wyhodowana" tak jak większość anty-unijnej europejskiej prawicy dzięki finansowemu wsparciu Rosji - kraju rządzonego przez byłego radzieckiego KGB-istę. Węgrzy nie są przecież inni niż byli. Budapeszt i dziś nadal zawdzięcza swój urok i blask głównie czasom austro-węgierskim o czym wie i powie każdy przewodnik turystyczny po tym mieście. Dla kontrastu Warszawa zawdzięcza najwięcej czasom współczesnym. Lekko anty-zachodni sentyment u Węgrów moze wynikac stąd, ze po 1-szej Wojnie Swiatowej zostali terytorialnie najbardziej "okrojeni" sposród wszystkich państw - byli wielkosci obecnej Polski, a potem zeszli do jednej trzeciej swojego byłego terytorium. Moze dlatego rozumieją Rosję, która chce "odzyskiwac" to co ZSRR utracił. Orban na "bialym koniu" w Zakarpaciu, Kaczyński na "bialym koniu" we Lwowie. Sukces Rosji - udało jej się skłócić jeden naród (Polaków), udalo jej się zasiać wrogość w narodach, które się dawniej lubily (Polacy i Wegrzy). Nie dajmy się ogłupić - to nie Węgrzy tylko "dyktatura pana Orbana".