Dodaj do ulubionych

Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodnim"

21.12.24, 14:42
Jak to się stało, że Węgry - dawniej najbardziej "zachodni" kraj w byłych "demoludach" stał się dzisiaj najbardziej pro-imperialno-rosyjski? To nie kraj tylko jedna osoba, która jest pro-imperialno-rosyjska i robi przez to złą opinię całemu krajowi, a została "wyhodowana" tak jak większość anty-unijnej europejskiej prawicy dzięki finansowemu wsparciu Rosji - kraju rządzonego przez byłego radzieckiego KGB-istę. Węgrzy nie są przecież inni niż byli. Budapeszt i dziś nadal zawdzięcza swój urok i blask głównie czasom austro-węgierskim o czym wie i powie każdy przewodnik turystyczny po tym mieście. Dla kontrastu Warszawa zawdzięcza najwięcej czasom współczesnym. Lekko anty-zachodni sentyment u Węgrów moze wynikac stąd, ze po 1-szej Wojnie Swiatowej zostali terytorialnie najbardziej "okrojeni" sposród wszystkich państw - byli wielkosci obecnej Polski, a potem zeszli do jednej trzeciej swojego byłego terytorium. Moze dlatego rozumieją Rosję, która chce "odzyskiwac" to co ZSRR utracił. Orban na "bialym koniu" w Zakarpaciu, Kaczyński na "bialym koniu" we Lwowie. Sukces Rosji - udało jej się skłócić jeden naród (Polaków), udalo jej się zasiać wrogość w narodach, które się dawniej lubily (Polacy i Wegrzy). Nie dajmy się ogłupić - to nie Węgrzy tylko "dyktatura pana Orbana".
Obserwuj wątek
    • bywszy2 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn+ 21.12.24, 15:08
      mozna jeszcze dodac:
      W drugiej wojnie ,a szczegolnie pod Stalingradem zostaly wydane rozkazy by Madjarow do niewoli nie brac.
      Konczyc ich na miejscu.
      Za ich wyczyny w ZSRR.
      Przescigneli SS.
      • boavista4 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 23.12.24, 17:05
        Orbán wezwał do modlitwy za Trumpa, aby nie spotkały go kłopoty!
    • polski_francuz Sympatia jeszcze jest 21.12.24, 16:09
      de_oakville napisał:

      ... udalo jej się zasiać wrogość w narodach, które się dawniej lubily (Polacy i Wegrzy). Nie dajmy się ogłupić - to nie Węgrzy tylko "dyktatura pana Orbana".


      Ja sadze, ze sympatia polsko-wegierska istnieje i bedzie istniec. Bierze sie pewnie z historii, ktora nas niezle doswiadczyla ale nigdy (o ile pamietam) nas stawiala face à face.

      I Budapeszt to cudne miasto, jedno z napiekniejszych jakie widzialem. A Balaton to byly/obecny cel wielu polskich turystow. A ze Wegry maja Orbana a Polacy Kaczynskiego...sh..t happens.

      PF

      • de_oakville Re: Sympatia jeszcze jest 21.12.24, 17:53
        polski_francuz napisał:

        > I Budapeszt to cudne miasto, jedno z napiekniejszych jakie widzialem. A Balaton
        > to byly/obecny cel wielu polskich turystow.

        Do Budapesztu mam ogromny sentyment. To byla moja pierwsza zagraniczna stolica, ktora "zaliczylem" jeszcze jako nastolatek z wycieczka szkolna z Polski. Tam po raz 1-szy w zyciu jechalem metrem, pamietam nazwy stacji "Astoria", "Blaha Luiza Ter" i inne. Rowniez i starym zabytkowym metrem, pierwszym na kontynencie i drugim na swiecie. Na dobra sprawe jest to raczej "podziemny tramwaj". Ciekawe sa jego stacje "retro". Ale w Wiedniu jest linia metra nr. 6, ktora korzysta ze starego wiaduktu kolei miejskiej. Jej stacje sa rowniez "retro" i wszystko jest troche wieksze, wiec zrobilo na mnie jeszcze mocniejsze wrazenie. Czasy Franciszka Jozefa i tu i tam.
        • stefan4 Re: Sympatia jeszcze jest 21.12.24, 19:15
          de_oakville:
          > Tam po raz 1-szy w zyciu jechalem metrem, pamietam nazwy stacji "Astoria",
          > "Blaha Luiza Ter" i inne.

          Moje pierwsze wspomnienie z budapesztańskiego metra jest inne. Zawadziliśmy o Budapeszt w drodze autostopem w góry rumuńskie, i chcieliśmy trafić... no właśnie już nie pamiętam dokąd.

          W każdym razie zaczęliśmy pytać przechodniów o drogę — już nie pamiętam, czy po rosyjsku czy po niemiecku. Jakaś pani wskazała nam wejście do metra, coś bardzo szybko nam wyjaśniając po węgiersku. Ponieważ nic nie rozumieliśmy z tej gadki, więc daliśmy jej do ręki kartkę i długopis, wtedy ona napisała coś w rodzaju ,,HAROM MEGALO'' (pisowni nie jestem już teraz pewien) i znowu wskazała wejście do metra. Więc wsiedliśmy do tego metra, objechaliśmy całe miasto starannie wypatrując przystanku o takiej nazwie — i nic.

          Okazało się, że ona nam napisała: ,,na trzecim przystanku''.

          - Stefan
    • hadrian_pl Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 21.12.24, 16:25
      de_oakville napisał:

      > Jak to się stało, że Węgry - dawniej najbardziej "zachodni" kraj w byłych "demo
      > ludach" stał się dzisiaj najbardziej pro-imperialno-rosyjski? To nie kraj tylko
      > jedna osoba, która jest pro-imperialno-rosyjska i robi przez to złą opinię cał
      > emu krajowi, a została "wyhodowana" tak jak większość anty-unijnej europejskiej
      > prawicy dzięki finansowemu wsparciu Rosji - kraju rządzonego przez byłego radz
      > ieckiego KGB-istę. Węgrzy nie są przecież inni niż byli. Budapeszt i dziś nada
      > l zawdzięcza swój urok i blask głównie czasom austro-węgierskim o czym wie i po
      > wie każdy przewodnik turystyczny po tym mieście. Dla kontrastu Warszawa zawdzię
      > cza najwięcej czasom współczesnym. Lekko anty-zachodni sentyment u Węgrów moze
      > wynikac stąd, ze po 1-szej Wojnie Swiatowej zostali terytorialnie najbardziej "
      > okrojeni" sposród wszystkich państw - byli wielkosci obecnej Polski, a potem ze
      > szli do jednej trzeciej swojego byłego terytorium. Moze dlatego rozumieją Rosję
      > , która chce "odzyskiwac" to co ZSRR utracił. Orban na "bialym koniu" w Zakarpa
      > ciu, Kaczyński na "bialym koniu" we Lwowie. Sukces Rosji - udało jej się skłóci
      > ć jeden naród (Polaków), udalo jej się zasiać wrogość w narodach, które się daw
      > niej lubily (Polacy i Wegrzy). Nie dajmy się ogłupić - to nie Węgrzy tylko "dyk
      > tatura pana Orbana".

      To co wiesz ,znasz z mediow sterowanych przez biurwy brukselskie.Sa tendencyjne.Np tytul naglowka w szmatogazecie:

      Węgry i Słowacja się doigrały. Putin stawia krzyżyk na ważnej umowie. "My przetrwamy, Gazprom przetrwa"
      Powinno byc:Węgry i Słowacja i Austria się doigrały,gdyz te trzy panstwa sa podlaczone do tego samego gazociagu.Kapujesz o co chodzi.Austrie pominieto bo to do tej pory ten kraj byl grzeczny brukselski piesek wykonujacy wszystkie brukselskie polecenia.I to jest przez biurwy brukselskie praktykowane na kazdym kroku.To sie nazywa manipulacja.
      • de_oakville Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 21.12.24, 17:56
        hadrian_pl napisał:

        > To co wiesz ,znasz z mediow sterowanych przez biurwy brukselskie.Sa tendencyjne

        Na Wegry zaczalem jezdzic jeszcze jako nastolatek. Znam Budapeszt, znam Balaton. I jestem calym sercem po stronie Unii Europejskiej, jako taki i nie nazywam nikogo "biurwami" nawet tych po przeciwnej stronie barykady.
        • vermieter Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 21.12.24, 18:05
          de_oakville napisał:

          > hadrian_pl napisał:
          >
          > > To co wiesz ,znasz z mediow sterowanych przez biurwy brukselskie.Sa tende
          > ncyjne
          >
          > Na Wegry zaczalem jezdzic jeszcze jako nastolatek. Znam Budapeszt, znam Balaton
          > . I jestem calym sercem po stronie Unii Europejskiej, jako taki i nie nazywam n
          > ikogo "biurwami" nawet tych po przeciwnej stronie barykady.

          Fajnie że tłumaczysz swoją więdzę. Nie przetłumaczysz, idioci wiedzą swoje.
        • krabat01 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 21.12.24, 20:57
          de_oakville napisał:

          > Na Wegry zaczalem jezdzic jeszcze jako nastolatek. Znam Budapeszt, znam Balaton

          Znasz Wegry, jako turysta, czyli Wegier, Wegrow raczej nie znasz, nie znasz jezyka, nie znasz mentalnosci wielu Wegrow. Twoje wrazenia sa dziecinno infantylne, w porownaniu z kims kto tam spedzil kilka lat.
          Budapesztu wowczas nie znales - jego zapuszczonych dzielnic, nie znales b. wielu, dziesiatek wiekszych , mniejszych zabiedzonych miejscowosci na Wegrzech.
          Znasz tez Krakow hahaha, tez jako pobiezny turysta, nie rob z siebie mitomana ..
          Nie mow , ze cos znasz, - Mozesz mowic o swoich pobieznych turystycznych wrazeniach. By powaznie sie wypowiadac , Krakow, Budapeszt , Wegry, musialbys tam pare lat zyc , mieszkac, pracowac , znac ludzi .




      • bmc3i Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 23.12.24, 23:38
        hadrian_pl napisał:



        > Węgry i Słowacja się doigrały. Putin stawia krzyżyk na ważnej umowie. "My przet
        > rwamy, Gazprom przetrwa"
        > Powinno byc:Węgry i Słowacja i Austria się doigrały,gdyz te trzy panstwa sa pod
        > laczone do tego samego gazociagu.Kapujesz o co chodzi.Austrie pominieto bo to d
        > o tej pory ten kraj byl grzeczny brukselski piesek wykonujacy wszystkie bruksel
        > skie polecenia.I to jest przez biurwy brukselskie praktykowane na kazdym kroku.
        > To sie nazywa manipulacja.


        A Ty jesteś jaka biurwa? Moskiewska? Uważasz że jeśli kogoś zwyzywasz, to jemu czegoś ubędzie, biurwo? Czy raczej Tobie? Cursing shows a weak mind, and even weaker character. Przez ostatnie 6 miesiecy, Węgru miały swoją prezydencję w EU. Co zrealizowały ze swojego programu prezydencji? Podpowiem Ci - nic. Ani jednego punktu programu. Pod wzlędem realizowania programu prezydencji, prezydenvja węgierska to najgorsza prezydencja od chwili powstania Unii. Nie zrealizowali dosłownie nic.
        • hadrian_pl Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 23.12.24, 23:59
          Biurwy Brukselskie wszystko co wegierskie torpeduja.Jak Tuskowski zawiesil w Polszy prawo do azylu to sie chwalil ze dal Unii przyklad.Gdyby to zrobil Orban,wyobrazasz sobie co by sie w ulu Biurw Brukselskich dzialo?
          • bmc3i Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 24.12.24, 05:04
            hadrian_pl napisał:

            > Biurwy Brukselskie wszystko co wegierskie torpeduja.Jak Tuskowski zawiesil w Po
            > lszy prawo do azylu to sie chwalil ze dal Unii przyklad.Gdyby to zrobil Orban,w
            > yobrazasz sobie co by sie w ulu Biurw Brukselskich dzialo?

            Kolejny tryglodyta. To kraj sprawujacy prezydencję de facto kieruje pracami komisji, mogąc blokować lub wypychać do przodu jej projekty w zależności od wlasnego programu prezydenvji, a nie na odwrót. Dlatego każde państwo przez kilka lat na przód przygotowuje się własną prezydencję, przygotowując projekty które chce romować.
        • felusiak1 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 01.01.25, 20:51
          Celem Orbana było nie zrealizować NIC i ten cel osiagnął.
          • bmc3i Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 01.01.25, 21:10
            felusiak1 napisał:

            > Celem Orbana było nie zrealizować NIC i ten cel osiagnął.
            >


            A mógł Make Europe Great Again
            • hadrian_pl Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 01.01.25, 22:18
              bmc3i napisał:

              > felusiak1 napisał:
              >
              > > Celem Orbana było nie zrealizować NIC i ten cel osiagnął.
              > >
              >
              >
              > A mógł Make Europe Great Again

              Von der laik i jej biurwy by mu w tym pomogly.he,he...
    • j-k zapedziles sie... 21.12.24, 16:30
      de_oakville napisał:
      Sukces Rosji - udało jej się skłócić jeden naród (Polaków),


      zapedziles sie...

      Putin nie jest wszechmocny.

      A obecna wewnetrzna wojna polko-polska to nie zasluga Putina - chociaz niewatpliwie on na tym korzysta.

      Przyczyny tej wojny sa wylacznie wewnetrzne. to walka miedzy" europejczykami" (PO),

      a "narodowymi-patriotami" i eurosceptykami (PiS) - ktorzy sa przeciwni rozszerzaniu Wladzy Bruxelki

      - niezgodnie z traktatami unijnymi.
      • de_oakville Re: zapedziles sie... 21.12.24, 18:08
        j-k napisał:

        > Putin nie jest wszechmocny.

        Putin doszedl do wladzy w Rosji w roku 2000 i jego celem byla od samego poczatku odbudowa Zwiazku Sowjeckiego. Dziwne byloby to gdyby juz od tego czasu nie uknul jakiegos planu wobec bylych republik i "demoludow", ktory w odpowiednim czasie zaczal realizowac. Najpierw "podskornie" udajac przyjaznego wobec Europy i sprzedajac rope, a gdy "przyszedl czas" juz bardzo jawnie. Czuje sie mocny, bo czuje, ze ma za plecami Chiny. Gdyby nie sukces Chin to Putin by pewnie nie poszedl jeszcze na calego. Rok po dojsciu Putina do wladzy mial miejsce 11 wrzesnia 2001. I nie byl to pewnie przypadek, bo oni nienawidza USA i Zachodu za rozpad radzieckiego imperium. Zachod byl wtedy "uspiony" cieszyl sie swoim dobrobytem i pokojowym bytem nie doceniajac obcej zawistniej nienawisci, czajacej sie tu i tam. Putin z pewnoscia nie chodzil na "rajdy turystyczne" tylko dzialal w obranym przez siebie celu. Znajac narody dawnego Imperium rosyjskiego - np. Polakow, ich klotliwosc i inne "erozyjne" cechy, wiedzial za jakie "sznurki" pociagnac. Czy nie dziwi cie to, ze pewien polski kaplan, ktorego starsze babki caluja po rekach, mial nadajniki w Rosji? Miedzy religijnymi wierszami "przemycal" bez przerwy odpowiednia propagande.
        • j-k czleku, 21.12.24, 21:23
          pisalem juz, ze Putin niewatpliwie wykorzystuje polskie klotnie wewnetrzne.

          ale on ich nie wywolal.

          onie istnieja niezaleznie od tego, kto aktualnie rzadzi w Rosji.
        • krabat01 Re: zapedziles sie... 21.12.24, 21:39
          de_oakville napisał:

          > j-k napisał:
          >
          > > Putin nie jest wszechmocny.
          >
          > Putin doszedl do wladzy w Rosji w roku 2000 i jego celem byla od samego poczatk
          > u odbudowa Zwiazku Sowjeckiego.
          Podaj link. Z 2000 roku, ze o tym mowil.
          Ja ci moge podac link, mowil o wspolpracy, strefie gospodarczej od Wladywostoku do Lizbony .
          Strach pomyslec ile by zyskala Europa. Rosja mialaby na tym zyskac... hahaha, gdzie wowczas bylaby Ameryka ...

          > Czuje sie mocny, bo czuje, ze ma za plecami Chiny. ( Putin)

          E tam, Polska ma poteznieszego przyjaciela , sojusznika
          • felusiak1 Re: zapedziles sie... 21.12.24, 22:14
            Takiego linku nie ma. Putin, jak kazdy rosjanin jest imperialny. Oni maja taką mentalność. Wychwalany anty-putinista Nawalny też byl imperialny.
            O ile pamietam Putin współpracowal z Bushem w Afganistanie. Pozwalał latać wojskowym transportom nad Rosją i zezwolil na bazę w Kyrgistanie.
            A wojna na Ukrainie to w konsekwencji amerykańska robota. Niezamierzony skutek wewnetrznych przepychanek w Waszyngtonie.
            • krabat01 Re: zapedziles sie... 21.12.24, 23:30
              felusiak1 napisał:

              > Takiego linku nie ma. Putin, jak kazdy rosjanin jest imperialny. Oni maja taką mentalność. Wychwalany anty-putinista Nawalny też byl imperialny.

              Czy Rosjanie, Putin jest imperialny hm , fakt , byli jak wiekszosc narodow na swiecie.
              Ten ich Imperializm z 2, 3 ma bazam wojennymi i na swiecie jest raczej smieszny.
              Dzisiaj wg nich stworzaja bufor , nie dopuscic innych z bazami do swoich granic. Sa w defenzywie.
              Tam jest tyle bilionow dolarow bez pokrycia do zainwestowania .. , tylko jak to ugrysc.
              W sumie to proste - Putin, sprzedaje banki, ubezpieczalnie, fabryki zasoby naturalne, ziemie .. i juz jest najwiekszym przyjacielem ...

              > A wojna na Ukrainie to w konsekwencji amerykańska > robota. Niezamierzony skutek wewnetrznych przepychanek w Waszyngtonie.

              u gory zra sie miedzy soba. Kasa, wplywy.
              Smutne, narod tez podzielony


    • felusiak1 Miałem zignorować banialuki dokvila 21.12.24, 21:56
      Naprawdę trzeba mieć coś nie tak pod sufitem aby wypocić taki paszkwil.
      Bzdurne oskarzenia podpierane bzdurnymi "faktami".

      Sam nie wymyślił. Naczytał się propagandy i piździ farmazony. Oto dobrzy węgrzy są ciemiezeni przez satrapę Orbana w spólce z wstretnym Putinem. I to wszystko przez sukces Chin.
      Ale najwiekszym grzechem satrapy Orbana jest jego "wrogi" stosunek do Biura Politycznego Unii Europejskiej, które dokvil uwielbia tak jak swoją Justynę Trudową.
      To, że Kanadia i Unia pod rządami oświeconych usycha w oczach pozostaje przez dokvila niezauwazone.
      Jego ulubione gazety o tym nie piszą, w telewizji nie pokazują, w radio nie mówią. No to znaczy, że wszystko jest w jak najlepszym porządku.
      • de_oakville To ty nic nie rozumiesz 21.12.24, 22:18
        felusiak1 napisał:

        "NATO nie jest potrzebne, bo Europie nic nie zagraza". Tak samo mysleli niektorzy mieszkancy polskich
        "kresow wschodnich" przed 17-tym wrzesnia 1939 roku. Tak rozumujesz, twoja sprawa.
        Innych uwazasz za "durniow", ktorzy samodzielnie nie mysla, tylko czytaja gazety. Mysl sobie nadal.
        I zycze ci abys do konca zycia nie musial zmieniac swojego zdania . Mnie twoje odczucia kompletnie "ani grzeja ani chlodza". Bo kazdy czlowiek ma inne doswiadczenia i mysli inaczej.
        • j-k dobrze , oak, to Twoja krytyka. 21.12.24, 22:34
          a teraz poprosze o KONSTRUKTYWNA polemike.
        • felusiak1 Re: To ty nic nie rozumiesz 21.12.24, 23:31
          Nie, baranku, ja tego nie napisałem. Z dupy wyciagasz cytaty?
          W innym watku krabat napisał: "On [Trump] chce Unie , Europe bronic , ale przed kim, kto chce na Unie napasc ? "
          Tylko czlowiek pozbawiony poczucia humoru nie dostrzeże sarkazmu w mojej odpowiedz: "Ja, tak jak ty, też jestem za likwidacją NATO. Nikt nie chce na Unię napadać wobec czego amerykański parasol nie jest potrzebny. Tym sposobem moje podatki nie bedą wspierały socjalu w Unii."
          Ty już nie potrafisz mysleć samodzielnie. Nasiakłeś propagandą i zaczynasz kłamać. Twoja opinia jaka by nie była ma swoją wartość ale użycie cudzysłowu to bezczelne kłamstwo. Wstydź się.
        • krabat01 Re: To ty nic nie rozumiesz 22.12.24, 00:08
          de_oakville
          >
          > "NATO nie jest potrzebne, bo Europie nic nie zagraza".

          Krajom europejskim zrzeszonym w Nato nic , nikt , nie zagraza . Kto rosci sobie terytoria krajow bedacych w Nato . Nic o tym nie wiem, Link podaj.









          • felusiak1 Re: To ty nic nie rozumiesz 22.12.24, 20:38
            Interesujaca teza. Niedawno Szwecja i Finlandia dolaczyły do NATO. Dlaczego?
            Czy coś im zagrazało kiedy nie były w NATO?
            Jeśli krajomzrzeszonym w NATO nikt i nic nie zagraża to po co NATO?
            A może gdyby nie było NATO to coś i ktoś zagrażałby?
    • boomerang Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 21.12.24, 22:49
      > Jak to się stało, że Węgry - dawniej najbardziej "zachodni" kraj w byłych "demoludach"


      Musisz wyjaśnić, Oakie, jakie kryterium zastosowałeś do pomiaru zachodniości Węgier, bo najbardziej zachodnim krajem była jednak Polska. Przede wszystkim miała opozycję polityczną, zarówno legalną jak i nielegalną. W Polsce legalna była prywatna własność ziemska i to całkiem spore majątki niekiedy, a także drobna przedsiębiorczość przemysłowo-rzemieślnicza. Stąd nawet oficjalnie PZPR nie była jedyną partią, bo były do niej doczepione 2 partie reprezentujące prywaciarzy, niby reprezentująca chłopów ZSL, oraz niby reprezentująca rzemieślników SD. Największą legalną partią był jednak Kościół, który Partia starała się skanalizować. Szef katolickiego klubu poselskiego PAX Bolesław Piasecki oficjalnie jeździł do RFN na zjazdy CDU/CSU. Do tego była opozycja nielegalna, różne takie tam ROPCiO, KOR czy KPN. Myślisz że to wszystko podobało się towarzyszom radzieckim? Z żadnym innym krajem demoludów, towarzysze radzieccy nie poszli na tak daleko idące ustępstwa, tymczasowe, bo towarzysze radzieccy naciskali na towarzyszy polskich żeby to wszystko wreszcie ukrócić, żeby PRL przestała być taką czarną owcą obozu demoludów, która całemu obozowi wstyd przynosi.
      • 1.melord Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 22.12.24, 01:52
        boomerang napisal:

        >Musisz wyjaśnić, Oakie, jakie kryterium zastosowałeś do pomiaru zachodniości Węgier, bo najbardziej zachodnim >krajem była jednak Polska.

        To jest tak oczywiste o czym wspomniales boom,ze jedynie czlowiek nie mieszkajacy nigdy w Polsce moglby napisac takie bzdety jak oak.
        Do Twojego postu mozna dodac jeszcze,ze mielismy swobodna mozliwosc podrozowania po krajach "demoludow" o czym Wegrzy mogli tylko pomarzyc.
        O mozliwosciach ,ograniczonych coprawda,ale jednak....wyjazdu na prawdziwe zachodnie saxy nie wspomne, z ktorych skorzystalo tysiace Polakow glownie w latach 70-tych(za Gierka)
        Cale "demoludy" tych mozliwosci nam zazdroscily,z "caratem" na czele.
        • marecky81 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 23.12.24, 07:49
          Akurat Węgrzy mieli też relatywny liberalizm jeśli chodzi o podróżowanie. W latach 70-tych i 80tych pełno ich było na bułgarskich plażach, a jeszcze więcej w Jugosławii. No i mieli jakieś "swoje" porozumienie z Austrią, bo we Wiedniu były ich tłumy.
          • felusiak1 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 05.01.25, 22:48
            Byłem na Węgrzech w latach 70-tych z Juventurem. Mieliśmy spotkanie z wegierskimi studentami.
            Oni bali sie cokolwiek powiedzieć. I mieli opiekuna patrzacego czujnym okiem. My być może też mieliśmy ale nie patrzył. W hotelu mieliśmy gruzinów i trzech wiecznie pijanych amerykanów. Gruzini od nich uciekali. Też mieli opiekuna.
    • borrrka Jakoś nikt nie zwrócił uwagi... 21.12.24, 22:53
      Na podwojne "wyzwolenie" Wegier przez kacapstan.
      Pierwsze, wojenne było może do zrozumienia - znaleźli się po zlej stronie. .
      Ale 1956 zostawił (myślę) trwały ślad w węgierskich mózgach.
      Ślad skłaniający do potulności wobec kacapstanu.
      • j-k moze... 21.12.24, 23:09
        borrrka napisał:
        > Ale 1956 zostawił (myślę) trwały ślad w węgierskich mózgach.
        > Ślad skłaniający do potulności wobec kacapstanu.


        moze ale 1956 na Wegrzech pokazal tez - po raz pierwszy w historii

        ze "swiatowy system komunistyczny"

        mozna probowac obalic.

      • krabat01 Re: Jakoś nikt nie zwrócił uwagi... 21.12.24, 23:15
        borrrka napisał:

        > Ale 1956 zostawił (myślę) trwały ślad w węgierskich mózgach.
        > Ślad skłaniający do potulności wobec kacapstanu.

        Tak to bywa, prymitywny umysl, zazwyczaj prymitywne myslenie
    • walgierz Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 21.12.24, 23:21
      de_oakville napisał:

      > Jak to się stało, że Węgry - dawniej najbardziej "zachodni" kraj w byłych "demo
      > ludach" stał się dzisiaj najbardziej pro-imperialno-rosyjski? To nie kraj tylko
      > jedna osoba, która jest pro-imperialno-rosyjska i robi przez to złą opinię cał
      > emu krajowi

      Węgrzy są w sumie niewielkim narodem w słowiańskim morzu, oczywiście tak jak Rumuni najbardziej się boją słowiańskiego imperializmu obojętnie pod czyją hegemonią, czyli rosyjskiego też się boją, tu może po cichu liczą na jakieś koncesje od Rosji, jakby dostali w wypadku upadku Ukrainy Zakarpacie byli by szczęśliwi.

      Kiedyś zostali wypędzeni z Baszkirii czy jej okolic, nawet łączono ich z Baszkirami, potem popędzili ich Patzynakici (Pacynaki-Peucyni) przeciwko chrześcijańskiej Wielkiej Morawie czy Bułgarii, nie wiem czy to był dobry pomysł Pacynaków.
      Są przejazdem w takim miejscu które w wyniku jakieś większej wojny mogą stracić bo jest całkiem fajne. Właściwie nawet nie powinni być nazywani Węgrami, bo to nazwa słowiańskich Pacynaków.

      Słowian sami nazywali Totokami lub Vendakami czuli się tu naprawdę rasowo obco, skoro tak widzieli Słowian; "Według jego popularnego ujęcia etymologicznego Totak pochodzi od niemieckiego słowa der Tod – oznaczającego śmierć – które nawiązuje do budowy głowy Słowian (duża kość czołowa, mocna kość szczęki, głęboko osadzone oczy) i podobieństwa do niej budowy ciała. Język narodowy zwykle oddaje najbardziej charakterystyczną cechę zewnętrzno-wewnętrzną, określając swoich sąsiadów, rywali, wrogów, a nawet przyjaciół, głównie w pejoratywnym znaczeniu.”
      Oczywiście Totok to jest od imienia Hermesa Tota, bo to była nasza religia czyli hermetyzm, no jest on przewodnikiem zmarłych i wymyślił obrządek ciałopalny, stąd "Totila nieśmiertelny", "bo nie ma śmierci jest zniszczenie" a dusza jest nieśmiertelna.

      W 890 roku ich nie ma w 898 już są, wciśnięci miedzy Bułgarię i Wielkie Morawy położenie Wielkich Moraw jest fałszywe, bo były ona na południe od Dunaju z centrum w Serbii, pojawienie się Polski w 966 roku to niedorzeczny fałsz.
      • senioryta13 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 21.12.24, 23:39
        walgierz napisał:
        > Węgrzy są w sumie niewielkim narodem w słowiańskim morzu, oczywiście tak jak Ru
        > munii
        > W 890 roku ich nie ma w 898 już są, wciśnięci miedzy Bułgarię i Wielkie Morawy
        > położenie Wielkich Moraw jest fałszywe,

        a znalazles gdzies tam po drodze Ukraine?

        • boomerang Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 22.12.24, 00:02
          > a znalazles gdzies tam po drodze Ukraine?

          Słowo Ruś' ci nic nie mówi?
          • 1.melord Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 22.12.24, 01:55
            boomerang napisał:

            > > a znalazles gdzies tam po drodze Ukraine?
            >
            > Słowo Ruś' ci nic nie mówi?

            bez przesady Rus to nie Ukraina - tej "historia" zaczyna sie na Dzikich Polach.
            • boomerang Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 22.12.24, 22:25
              > bez przesady Rus to nie Ukraina - tej "historia" zaczyna sie na Dzikich Polach.

              Dokładnie takie świadectwo wystawia Rosja, która włączyła Ruś Kijowską do swojej historii, pomimo że wkroczyła na te tereny jakieś 400 lat po upadku państwa Rusi kijowskiej.
              • boomerang Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 23.12.24, 05:47
                Prawdziwa historyczna Rosja to jest ta czerwona plamka dotykająca Białorusi.

                • stefan4 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 23.12.24, 11:00
                  boomerang:
                  > Prawdziwa historyczna Rosja to jest ta czerwona plamka dotykająca Białorusi.

                  A prawdziwe USA to czerwona plamka na tym obrazku. Nie widać jej? — no właśnie.

                  I co wynika z takiej historycznej prawdziwości? Termin ,,prawdziwe historyczne'' coś tam, to zawsze oksymoron.

                  - Stefan
                  • j-k Nord.America - to USA + Kanada. 23.12.24, 20:56
                    Meksyk (z mapy sobie odpusc)

                    ten z mapy - sobie odpusc.
        • boomerang Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 22.12.24, 01:13
          Ty Senioryto pewnie myślisz że Ruś to Rosja. Jak prawdziwa Amerykanka.
          • senioryta13 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 22.12.24, 01:58
            boomerang napisał:

            > Ty Senioryto pewnie myślisz że Ruś to Rosja. Jak prawdziwa Amerykanka.

            Wiki mi pokazuje, ze rus kijowska rozciagala sie od morza bialego do morza czarnego i co ciekawe jest, krym, odessa i wschodnia dzisiejsza ukraina nie wchodzily w sklad rusi.
            • senioryta13 Re: Oleg 22.12.24, 11:24
              Oleg Mądry (ok. 845–912;
              Oleg objął władzę nad Rusią Nowogrodzką

              W 882 Oleg przyłączył do Rusi Nowogrodzkiej Smoleńsk, w tym samym roku ruszył na Kijów i go podbił.
              Oleg Mądry przeniósł stolicę swego państwa z Nowogrodu Wielkiego do Kijowa. W ten sposób powstała Ruś Kijowska, państwo obejmujące terytoria (lub części terytoriów) m.in. dzisiejszej Ukrainy (1991), Rosji, Białorusi, Mołdawii i Polski.
            • boomerang Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 23.12.24, 05:39
              > krym, odessa i wschodnia dzisiejsza ukraina nie wchodzily w sklad rusi.

              a w skład Rosji wchodziły?
              • boavista4 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 23.12.24, 17:04
                to była Grecja, imperium osmańskie, Tataria, ale Ukraina stały sie za Chruszczowa.
          • senioryta13 Re: kolejny kwiatek 22.12.24, 10:32
            boomerang napisał:

            > Ty Senioryto pewnie myślisz że Ruś to Rosja. Jak prawdziwa Amerykanka.

            jeszcze jeden kwiatek znalazlam :

            "Lenin był twórcą ukraińskiej państwowości, gdyż po raz pierwszy w historii została przez niego utworzona Ukraińska Socjalistyczna Republika Radziecka. To bolszewicy wymyślili projekt pod nazwą Ukraina. Przed tym państwo to nigdy nie istniało. Dlatego dziś Ukraińcy obalają pomniki swojego twórcy."
            • boomerang Re: kolejny kwiatek 22.12.24, 20:43
              Z Putinem byłoby ci po drodze, droga Senioryto. Weź na drogę sierp i młot.
              • senioryta13 Re: kolejny kwiatek 22.12.24, 23:18
                Myslisz, ze Wiki klamie i to w dzisiejszych czasach , kiedy wszyscy sa przeciwko Putinowi?
                • boomerang Re: kolejny kwiatek 22.12.24, 23:35
                  Twój cytat nie pochodzi z Wiki, tylko są to słowa Mirosława Rudenko, wiceprzewodniczącego samozwańczego parlamentu Donieckiej Republiki Ludowej wypowiedziane w 2014 roku. Gratuluję ci autorytetów, którymi się podpierasz.
                  • senioryta13 Re: kolejny kwiatek 23.12.24, 14:16
                    boomerang napisał:

                    > Twój cytat nie pochodzi z Wiki, tylko są to słowa Mirosława Rudenko, wiceprzewo
                    > dniczącego samozwańczego parlamentu Donieckiej Republiki Ludowej wypowiedziane
                    > w 2014 roku. Gratuluję ci autorytetów, którymi się podpierasz.

                    nozyce lataja,
                    a co z Ukraińska Socjalistyczna Republika Radziecka? jesli byla, to kto zalozyl/pozwolil?
                    • boomerang Re: kolejny kwiatek 24.12.24, 00:26
                      Dobroczynność towarzyszy radzieckich jest powszechnie znana. Czy mogłabyś mnie uświadomić kto był większym Ukraińcem: Breżniew czy Chruszczow?
                      • senioryta13 Re: kolejny kwiatek 27.12.24, 20:53
                        boomerang napisał:

                        > Dobroczynność towarzyszy radzieckich jest powszechnie znana. Czy mogłabyś mnie
                        > uświadomić kto był większym Ukraińcem: Breżniew czy Chruszczow?

                        odpowiedz na moje pytanie.
                        • felusiak1 Re: kolejny kwiatek 05.01.25, 23:07
                          W Rosji były gubernie ale nie było podzialu terytorialnego uwzgledniającego narodowość. Faktycznie Lenin podzielił Rosję na republiki etniczne. I tak pawstała Ukraina a raczej Ukraińska SRR. Bialoruska ludność mieszkala na Litwie. Mickiewicz nazywal Nowogródek Litwą. Świadomość narodowa jest wzglednie nowa. Pańszczeźniany chłop był "tutejszy". Był bogobojny i utozsamiał się z wyznawaną religią a nie narodem.
            • j-k Ukraina istniala w granicach I.Rzeczpospolitej 23.12.24, 20:46
              na tym terytorium.
              .
              pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Ukrainy#/media/Plik:Rzeczpospolita_Trojga_Narod%C3%B3w_w_roku_1658.jpg
        • walgierz Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 23.12.24, 23:36
          senioryta13 napisał:


          > > położenie Wielkich Moraw jest fałszywe,
          >
          > a znalazles gdzies tam po drodze Ukraine?
          >

          Już napisałem, że na Ukrainie byli wówczas Peucyni/Pacynaki znani tu od czasów rzymskich czyli 1000 lat wcześniej niż X wiek, to byli wschodni Polacy od ich/naszej świętej góry Peukion (czyli połoniny/poloniny) jest nazwa Polski, zachodni Polacy nazwali się Blunitami czyli od Luny, zachodnia Polska to Selencja (Mechl'a), a wschodnia Apolonia, też Bardawa, Chulmia, chulm i bardo to po prostu góra, Święte Góry Światogora, Biała Chorwacja, to nie jest Ruś, a może jest, bo rusak to u nas to koń barwy rudej, a rusałki kiedyś to takie kobiety które zawodzą na pogrzebach (rosaliach), czyli płaczki, nie są to nazwy etniczne tylko kolor włosów lub wykonywana praca.

          Pacynaki na pewno są opisywani jako rudzi, ale sami nazywali się Basili - Bazylidami czyli Scytami Królewskimi. Kijów na pewno został założony przez Kija jako miasto Kujaby/Kujaw kolonia tego państwa, stąd tam Polanie, Szczeka (Wilka lub Smoka, tak w zasadzie to bracia) i Choriwa (albo Chorwat albo księżyc po sarmacku).

          Rhos od rzeki Wołgi to inny naród, Ormianie nazywają go Yuzajami (Yuèzhī albo Ròuzhī), może to ci o których mówimy jako Rusach ze źródeł arabskich mieszkali nawet w Baktrii i stworzyli królestwo Kuszanów.

          Kadłubek nazwał ich Partami, albo ktoś przekręcił nazwę Barda jako Bartawa/Parta, mieli podlegać naszym królom, i na Psim Polu to od ich strzał mieli być wybici Niemcy. Obodryci czyli Bodrycze są ich zachodnią kolonią tak samo jak Turyngia (Serbia), nazwano ich Turzyńcami, co tłumaczono na łacinę czy grekę jako Bisseni (Bizony), jeden z ich/naszych pogańskich herbów to czarny łeb Tura w słonecznej koronie (podniesienie Słońca), do dziś Herb Meklemburgi i Mołdawii.

          Gdzieś widziałem dwa imiona Pieczyngów, zapisane w jakimś komitacie na Węgrzech, jeden miał na imię Wochun, a drugi Lechk, czyli Bohun i Lech i to mają być imiona Tureckie, może i Turzyńców, ale nie Tureckie w obecnym tego słowa znaczeniu.
      • j-k Rus zakarpacka byla 900 lat wegierska. 21.12.24, 23:47

        .to malo ?
        .
        pl.wikipedia.org/wiki/Ru%C5%9B_Podkarpacka_w_latach_1918%E2%80%931939#/media/Plik:Czechoslovakia_1930_linguistic_map_-_en.svg
      • boomerang Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 22.12.24, 00:08
        Węgrzy rzeczywiście pojawili się w Europie pod koniec IX wieku i do dziś mówią językiem starobułgarskim (należącym do rodziny języków turkmeńskich), niesłusznie nazywanym madziarskim. Nabyli go po drodze stykając się z plemionami bułgarskimi, po rozpadzie Wielkiej Bułgarii zajętej przez Chazarów. W Chazarii spędzili szmat czasu.
        • boavista4 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 22.12.24, 00:44
          A teraz Kacapy masowo uciekaka na Ukre , pisze o tym MSN :
          Russian regiments rebel: Mass desertion at Ukraine frontwww.msn.com/en-us/news/world/russian-regiments-rebel-mass-desertion-at-ukraine-front/ss-AA1uLERK?ocid=msedgntp&pc=HCTS&cvid=b8737108f801479cb87157d560cb539d&ei=64#interstitial=1

          Jak to sie czyta
          to zaraz kazdy sie pyta
          czy deOaka nawiedziala swieta Ryta.
          Bo jak widac nie tylko deOaka dupa swedzi
          jak MSN gledzi!!!
        • marecky81 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 23.12.24, 08:00
          Mylisz języki. Język starobułgarski to język słowiański. Jeden z dialektów starocerkiewnosłowiańskiego i pierwszy pisany język słowiański, zapisywany alfabetem utworzonym przez Cyryla i Metodego.

          Protobułgarzy byli natomiast ludem tureckim, zamieszkującym obszary pomiędzy południowym Uralem a Wołga, skąd większość emigrowała w 7-8 wieku i osiedliła się na obszarach dzisiejszej Bułgarii, mieszając się i asymilując z żyjącymi tam Słowianami.

          Węgrzy natomiast mówią w zupełnie innym języku, nie mającym nic wspólnego z grupą języków tureckich. Jedyne co ich łaczy z ProtoBułgarami to sąsiedztwo ich pierwotnych siedzib, gdzieś na uralskim pogórzu.
          • boomerang Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 23.12.24, 08:33
            Niczego nie mylę, a ty powtarzasz po innych jak ta papuga.
            • marecky81 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 23.12.24, 14:41
              Oczywiście, że mylisz. Język węgierski należy do rodziny języków ugro-fińskich, a język turkmeński do rodziny języków turkijskich (tureckich). Nie ma rodziny języków turkmeńskich. Węgrzy od początku mówili swoim językiem nie nabywając niczego po drodze. Późniejsze zapożyczenia w węgierskim pochodzą głownie z języków słowiańskich, a turkizmy z czasów okupacji ottomańskiej.
              • boomerang Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 23.12.24, 22:04
                > Język węgierski należy do rodziny języków ugro-fińskich

                Świat pełen jest takich przekłamań. Język madziarski wyparował tak samo jak geny. Madziarskiego Y-DNA jest na Węgrzech mniej niż 1%. Dzisiejszy Fin ni w ząb nie chwyta języka węgierskiego. Natomiast Czuwasz jest się w stanie połapać. Ugro-fiński to może być Putin, ale nie Orban.
                • marecky81 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 24.12.24, 08:08
                  My nie rozmawiamy o DNA, tylko o języku. Irlandczycy w 97% rozmawiają po angielsku, chociaż ich DNA jest celtyckie. Tak samo Węgrzy, którzy byli relatywnie nieliczni w stosunku do osiadłej na Nizinie Środkowoeuropejskiej ludności słowiańskiej i karpackich Wołochów, mają w genach bardzo rożne DNA.

                  Pewnym wyznacznikiem są węgierskie nazwiska. Te kończące się na -gy, -ly, -hy, -czy, - y to ślad arystokratyczny i bardziej "czysty Węgier", chociaż na przestrzeni wieków szlachta mocno mieszała się ze szlachtą z innych krajów, więc geny też rozmaite. Natomiast nazwiska -esz, -asz wskazują na pochodzenie od zmadziaryzowanych Slowian.

                  Wzajemna niezrozumiałość fińskiego i węgierskiego jest niczym dziwnym, bo te języki rozdzieliły się znacznie wcześniej niż środkowoeuropejskie i rozwijały w izolacji od siebie. To nie jest pokrewieństwo jak niemiecki i szwedzki albo polski i czeski, wzajemnie dla siebie z grubsza zrozumiałe. Bardziej jak polski i farsi albo polski i gaelicki, a przecież wszystkie to są języki indoeuropejskie, gdzie tylko jakieś tam rdzenie słów i zasady fleksyjne są podobne do siebie.
                  • boomerang Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 24.12.24, 08:16
                    > Irlandczycy w 97% rozmawiają po angielsku, chociaż ich DNA jest celtyckie.

                    Anglicy też mają celtyckie DNA, po Anglach i Sasach. Owi Angle wnieśli do języka angielskiego słowiańskie słowa od swoich sąsiadów znad Łaby - Wędów.
                    • marecky81 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 24.12.24, 08:57
                      Mocno ci się wszystko myli. Anglowie i Sasi to były germańskie plemiona, które najechały Brytanię w 5 wieku n.e. po wycofaniu się Rzymian. Anglicy są znacznie bardziej wymieszani genetycznie od Irlandczyków.
                      • boomerang Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 24.12.24, 09:05
                        a skąd wyjechali, jeśli nie znad Łaby, gdzie graniczyli ze słowiańskimi Wędami? W Anglii wciąż zdecydowanie przeważa "celtyckie" R1b. Oni są genetycznie bardziej Celtami niż Polacy Słowianami.
                      • boomerang Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 24.12.24, 09:10
                        Wiem z czym masz problem. Anglicy są genetycznie Celtami, choć opuścili swoje siedliska nad Łabą kiedy już kulturowo Celtami nie byli. Językowo ulegli Nordykom, tak samo jak setki lat wcześniej późniejsi Niemcy.
                        • marecky81 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 24.12.24, 09:21
                          Anglicy genetycznie są potomkami celtyckich Brytów i germańskich Anglów/Sasów, którzy przybyli tam z północnych Niemiec i półwyspu Jutlandzkiego.

                          Swoją drogą dyskusja co kto ma w genach nie ma sensu. Brytyjska rodzina królewska, "angielska" do szpiku kości, jest z pochodzenia głownie niemiecka, także poprzez koligacje z panującymi dworami Europy.

                          Natomiast tematem tej części wątku jest język węgierski, który nijak się na do języka Protobułgarów,
                          • boomerang Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 24.12.24, 10:37
                            Mam swoje poglądy. Jeśli mi udowodnisz że się mylę, to zmienię poglądy. Tylko krowa nie zmienia poglądów, choć jest cudnym zwierzęciem, godnym ludzkiej miłości.
                        • hadrian_pl Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 24.12.24, 12:40
                          boomerang napisał:

                          > Wiem z czym masz problem. Anglicy są genetycznie Celtami, choć opuścili swoje s
                          > iedliska nad Łabą kiedy już kulturowo Celtami nie byli. Językowo ulegli Nordyko
                          > m, tak samo jak setki lat wcześniej późniejsi Niemcy.

                          Nie Anglicy ale Brytyjczycy zyjacy wtedy w Brytanii byli Celtami.Anglicy to Anglosasi ktorzy ich podbili,potem Anglosasow podbili Normanie.Nie dziwota ze jezyk angielski jest tak bardzo podobny do niemieckiego.Glownie stare slownictwo.Np.
                          swieta wielkanocne po niemiecku to Ostern a po angielsku Easter.
                          Tylko w tych dwoch panstwach germanski wystepuje ta nazwa.
                          • boomerang Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 25.12.24, 22:14
                            > Nie Anglicy ale Brytyjczycy zyjacy wtedy w Brytanii byli Celtami.

                            Brytyjczycy sprzed najazdu Anglosasów byli Celtami genetycznie i kulturowo, natomiast Anglosasi tylko genetycznie.
                            • hadrian_pl Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 25.12.24, 22:30
                              Po za genami Anglosasi przywieźli na wyspy brytyjskie swoj język i kulture.Dlatego Wyspiarze mowia dzisiaj jezykiem staroniemieckim.
                              • boomerang Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 25.12.24, 23:41
                                > Anglosasi przywieźli na wyspy brytyjskie swoj język i kulture

                                Nikt temu nie zaprzecza. Korzenie tego języka są w Skandynawii (Szwecja, Dania).
                                • boavista4 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 26.12.24, 00:54
                                  Boomerangm ty se pamientaj, Slowianie pochodzą z Poludniowej Ameryki, gdzie 300 OOO lat temu ich wodz Malinowski wybudowal pierwsza na swiecie kolej parowa w Andach, ale potem wszystko sie popieprzylo i ten Ernest Malinowski zasiedlil slowianami wszystko od Elbe Fluss do Missisipi Fluss.

    • de_oakville "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 22.12.24, 12:14
      Na mapie narodowosci monarchii austro-wegierskiej widac wyraznie, ze np.
      Lwów byl "polską wyspą w ukraińskim morzu". W ksiazce pt. "The Birth of Yugoslavia", autor Henry Baerlein
      mozna przeczytac, ze Chorwaci, ktorzy znalezli sie pod panowaniem Węgrów skarżyli sie u cesarza w Wiedniu,
      ze ich dzieci musza uczyc sie wegierskiego przez 17 godzin w tygodniu i ze Węgrzy "maja we krwi"
      dzielenie narodow na "pierwszej kategorii" i "drugiej kategorii".

      en.m.wikipedia.org/wiki/File:Austria_Hungary_ethnic.svg

      • polski_francuz Trento vs. Bolzano 22.12.24, 12:31
        de_oakville napisał:


        " mozna przeczytac, ze Chorwaci, ktorzy znalezli sie pod panowaniem Węgrów skarżyli sie u cesarza w Wiedniu, ze ich dzieci musza uczyc sie wegierskiego przez 17 godzin w tygodniu i ze Węgrzy "maja we krwi" dzielenie narodow na "pierwszej kategorii" i "drugiej kategorii".


        Lenie jedne, kilka godzin dziennie, to prawie nic!

        A serio, to z Twojej mapy poznalem tez inny region przygraniczny: Trentino. I Trento jest wloskie a troche na polnoc Bolzano (Bozen dla deutschsprechenden) jest o wiele bardziej austrackie. Pewnie podobnie jest ze Lwowem (kazdy matematyk Ci to powie:))

        PF
        • de_oakville Re: Trento vs. Bolzano 22.12.24, 13:31
          polski_francuz napisał:

          > de_oakville napisał:

          > A serio, to z Twojej mapy poznalem tez inny region przygraniczny: Trentino.

          Rowniez znam Trento z wyjazdow sluzbowych. Pierwszy raz pojechalem tam pociagiem z Warszawy z przesiadka w Wiedniu i w Innsbrucku, poniewaz wyjazd sluzbowy z Kanady mial nastapic zaraz po urlopie w Polsce. Nie bylo wiec sensu leciec z Polski do Kanady , aby nastepnego dnia leciec ponownie do Europy. Zatrzymalem sie po drodze w Wiedniu na jeden dzien i po raz pierwszy w zyciu zwiedzilem to interesujace miasto. Nastepnego dnia moglem podziwiac z pociagu alpejskie widoki przejezdzajac przez przelecz Brenner z Austrii do Wloch. Pozniejsze dwa czy trzy wyjazdy do Trento byly juz z Kanady - samolotem do Mediolanu lub Verony, a potem pociagiem. W Trento - pieknym wloskim miescie bylismy raz w piwiarni nawiazujacej atmosfera do "czasow austriackich". Z potraw, ktore jadalismy w roznych miejscowych lokalach w czasie "lunchu" utkwila mi w pamieci przystawka rybna zwana "alici marinate" (rodzaj marynowanych sledzikow) , ktore jak wszystko tam byly znakomite. Podczas jednego z tych (tygodniowych) wyjazdow musielismy z kolega zostac na nastepny tydzien, wiec w niedziele udalismy sie pociagiem z Trento do Wenecji. Pozniej, w najblizsze wakacje powtorzylem z żoną czesc tej trasy lecac z Kanady do Werony, z Werony pociagiem do Wenecji, a pozniej jak zwykle na prawie miesiac do Polski, do Warszawy. W roku 2015 bylem ktorys tam raz ponownie sluzbowo w Trento i pojechalem pociagiem do Polski na tydzien, tym razem przez Innsbruck (w ktorym zatrzymalem sie na jeden dzien) i Berlin (przez Salzburg, Monachium, Jene i Lipsk). Mam wiec z Trento rowniez mnostwo milych wspomnien.
      • senioryta13 Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 22.12.24, 14:24
        de_oakville napisał:

        > Na mapie narodowosci monarchii austro-wegierskiej widac wyraznie, ze np.
        > Lwów byl "polską wyspą w ukraińskim morzu".

        Tak, tak, niektorym sie myla ludy z panstwowoscia.
        Zelenski uczyl sie ukrainskiego dopiero za prezydentury.

        • hadrian_pl Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 22.12.24, 15:13
          senioryta13 napisał:

          > de_oakville napisał:
          >
          > > Na mapie narodowosci monarchii austro-wegierskiej widac wyraznie, ze np.
          > > Lwów byl "polską wyspą w ukraińskim morzu".
          >
          > Tak, tak, niektorym sie myla ludy z panstwowoscia.
          > Zelenski uczyl sie ukrainskiego dopiero za prezydentury.
          >
          Czy Zelazny zaczal uczyc sie ukrainskiego z powodow patriotycznych czy kariowiczowsko-finansowych?
          • j-k zdecydowanie to drugie. 22.12.24, 22:13
            hadrian_pl napisał:
            > Czy Zelazny zaczal uczyc sie ukrainskiego z powodow patriotycznych
            czy kariowiczowsko-finansowych?


            zdecydowanie to drugie.

            - masz watpliwosci ?

            to popatrz na Donka.
            • boomerang Re: zdecydowanie to drugie. 23.12.24, 05:40
              przepraszam cię, ale Donek zna niemiecki świetnie od zarania
              • j-k Re: zdecydowanie to drugie. 23.12.24, 15:21
                boomerang napisał:
                > przepraszam cię, ale Donek zna niemiecki świetnie od zarania


                nosz przecie o niczym innym nie mowie - jak to Kaszebe...
      • felusiak1 Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 22.12.24, 20:51
        Mialem kolegę, który uciekł z Bolszewii w 1956 roku. Pochodził z Użhorodu, mial ukraińskie imię i nazwisko, mówił z silnym wegierskim akcentem i był katolikiem. Do tego był sportowcem, gral w siatkowkę i traf chciał, ze jego drużyna grala mecze w Budapeszcie w 1956 roku, kiedy wybuchła rewolucja. Uciekl do Austrii a potem emigrował do USA. Co niedziela ze swoją polską żoną dziekowal Bogu w kosciele, że pozwolił mu wyrwać się z piekla.
      • walgierz Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 24.12.24, 10:46
        de_oakville napisał:

        > Na mapie narodowosci monarchii austro-wegierskiej widac wyraznie, ze np.
        > Lwów byl "polską wyspą w ukraińskim morzu".

        Niemieckie brednie w tzw. Galicji w woj. Lwowskim Polacy stanowili 57% ludności 36% tzw. Ukraińcy.

        Polacy – 1 537 986 (56,58%)
        Ukraińcy – 975 268 (35,88%)
        Żydzi – 190 368 (7,00%)
        Niemcy – 12 436 osób.

        w województwie tarnopolskim było nieznacznie więcej tzw. Ukraińców 50% do 45% Polaków.

        Ukraińcy – 714 031 (49,98%)
        Polacy – 642 546 (44,98%)
        Żydzi – 68 967 (4,83%) osób
        Niemcy – 2484 osoby.

        tylko w woj. stanisławowskim byli w wyraźnej przewadze, Ukraińcy – 941 335 (69,8%)
        Polacy – 299 033 (22,2%)
        Żydzi – 91 830 (6,8%)
        Niemcy – 15 595 osób (1,2%).

        O ukraińskim morzu nie ma co więc mówić.

        Piszę tzw. Ukraińcy bo Łemkowie nie uważali się za Ukraińców, część z Łemków uważała się za Chorwatów, też część nazywała się Rusinami, część za grekokatolików (niby Ukraińców) uważała się za Polaków, tak samo jak za Polaków uważało się z 20% Żydów, bo to była też ludność mieszana w której byli rodzice różnego wyznania i pochodzenia, małżeństwa mieszane międzywyznaniowe były dość częste.

        Dużo było tzw. prawosławnych całe wsie zaścianki szlacheckie, czyli wcześniej polskiej biednej katolickiej "szlachty zagrodowej", którzy to zostali zmuszeni do przejścia na prawosławie, bogatej szlachty do tego nie zmuszano, oczywiście zmuszono pod przymusem "za caratu" represjami, biciem nahajkami przez kozaków itp. czyli za okupacji moskiewskiej.

        Po drugie kroniki "ruskie" i polskie mówią, że te tereny były Lackie, a Grody Czerwieńskie były Lachów i są pod okupacją tzw. "Rusi". Raz wyprawia się Włodzimierz na Lachów, a raz na Chorwatów zajmując te Grody, czyli Chorwaci to Lachy. Tak samo pisze Długosz, że w starożytności były to terytoria Polski na które przybyli Rusini i stali się tam większością, tak czy owak czy w starożytności czy w X-XI wieku są to terytoria polskie, a Rusini są tam albo polską ludnością zbułgaryzowaną (rhosyfikowaną) która przeszła na religię grecką, albo napływową, tak jak Albańczycy w Kosowe, w I RP znów były to terytoria Małopolski. Ruś to nie Rhosja.

        Antowie to byli Polacy, mieszkali między Dniestrem i Dnieprem.

        Historyk rosyjski Lew Gumilow tak tłumaczył ten etnonim:

        Słowianie rozprzestrzenili się na północ, gdzie zwano ich Wenedami (słowo to do dziś zachowało się w języku estońskim), na południu nazywano ich Sklawinami, na wschodzie – Antami. Historyk ukraiński M. Brajczewski[13] ustalił, że greckie słowo „Antowie” znaczy to samo co słowiańskie „Polanie”. Zachowało się słowo rodzaju żeńskiego „polanka” (поляница) w znaczeniu „bohaterka”.

        VI wiek Jordanes "Wenetowie zaś, jak podałem w wykazie szczepów na początku mojego wykładu, pochodząc z jednego pnia, występują dzisiaj pod trzema nazwami: Wenetów, Antów i Sklawenów."

        VI wiek Prokopiusz. "Przedtem i Sklaweni i Antowie jedno mieli imię; albowiem obydwa narody za starodawnych czasów zwano Spory"



        • boomerang Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 24.12.24, 11:08
          > Antowie to byli Polacy, mieszkali między Dniestrem i Dnieprem.

          W pewnym sensie tak, bo do Antów, jako swoich protoplastów przyznają się Chorwaci. Jordanes wymienia imię wodza Antów powieszonego przez Ostrogotów wraz ze starszyzną plemienną - wisieli i śmierdzieli ku przestrodze pozostałych przy życiu Antów. Zwał się Boż, tak samo jak ten Chorwat, który pracował w mojej ekipie w Sydney.
          • walgierz Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 24.12.24, 15:18
            boomerang napisał:

            > > Antowie to byli Polacy, mieszkali między Dniestrem i Dnieprem.
            >
            > W pewnym sensie tak, bo do Antów, jako swoich protoplastów przyznają się Chorwa
            > ci. Jordanes wymienia imię wodza Antów powieszonego przez Ostrogotów wraz ze st
            > arszyzną plemienną - wisieli i śmierdzieli ku przestrodze pozostałych przy życi
            > u Antów. Zwał się Boż, tak samo jak ten Chorwat, który pracował w mojej ekipie
            > w Sydney.

            Jordanes poza tym co pisał, o tym co było mu współczesne z sensem, to resztę historii Gotów mocno jeśli nie zmyślił to poprzekręcał, w ogóle nie miał poczucia czasu w swojej historii, przypisał Gotom historię Scytów, że np. Goci napadli na Egipt około 1900 p.n.e. Ta liczba 70 naczelników to liczba wodzów tysięczników.

            Podobna liczba jest Legendzie o państwie 77 olbrzymów które było najbliższym, sąsiadem ziemi krakowskiej, w ich państwie ludzie nie byli olbrzymami tylko chodzili ubrani w szare i białe gunie, no i podbili ziemię krakowską i wiele innych ziem, a potem ich państwo za karę upadło, że zagarniało cudze ziemie.

            Co do Boza/Boż słowo bóg (bogactwo), bożek (z/boże), bóstwo (bustum), bozia (bazia), jest etymologicznie heterogeniczne, jak miałem 4-5 lat i mieszkałem u dziadków, to pilnowałem pory dojenia krowy przez babkę, miałem swój emaliowany kubek wydawał się duży (hehe odpowiednik wiadra dla konia), babka doiła mi do niego ostatki mówiąc "pij ostatki będziesz duży i gładki".

            Był to powiedzmy mój przysmak, ale jak krowa była zdenerwowana czy czegoś się wystraszyła, choćby muchy, to babka mówiła do niej bazia, bazia, baś, baś, to było dość często, pamiętam to dobrze bo to picie mleka prosto od krowy, to był mój rytuał, regularnie trwało to ponad rok czy 2 lata. Polskie krowy były czerwone, teraz mówią basia, basia, do wiewiórek może dla tego, że są rude.

            Ale ten boz to to samo co bos-byk, a bazią, była krowa, czyli królową, rude bazie wierzbowe z związane sznurkami, z toporem w środku (rózgi liktorskie) były symbolem najwyższej władzy w Rzymie, rogatych hełmów można szukać jeszcze wcześniej u "ludu środka" Szardanów, stąd greckie Cen/Taury, Bazy/lidzi.


            • boomerang Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 25.12.24, 04:53
              > Jordanes poza tym co pisał, o tym co było mu współczesne z sensem, to resztę historii Gotów mocno jeśli nie zmyślił to poprzekręcał

              Możliwe też że pisał o Getach, a nie o Gotach. Jego dzieło zatytułowane jest Getica.
              • hadrian_pl Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 25.12.24, 22:34
                Mauzoleum Teodoryka w Rawennie (wł. Mausoleo di Teodorico) z 6 wieku – mauzoleum króla Ostrogotów Teodoryka Wielkiego w Rawennie, w północno-wschodnich Włoszech.
                Do dzisiaj w Polsce imie Teoderyk to rzadkosc.Bo jest niemieckie jak i w 6 wieku.
                • boomerang Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 25.12.24, 23:23
                  Szkoda że w tym mauzoleum nie ma już kości, żeby można było sprawdzić geny.

                  Imię Teodoryk to w Polsce Teodor. Oba pochodzenia greckiego. A ten Got Teodoryk, to czasem nie nazywał się tak po prawdzie Teodorczyk?
                  • hadrian_pl Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 25.12.24, 23:53
                    boomerang napisał:

                    > Szkoda że w tym mauzoleum nie ma już kości, żeby można było sprawdzić geny.
                    >
                    > Imię Teodoryk to w Polsce Teodor. Oba pochodzenia greckiego. A ten Got Teodoryk
                    > , to czasem nie nazywał się tak po prawdzie Teodorczyk?

                    Moze sie i nazywal.Ciekawe ze Slowianie uzywaja okreslenia Cesarz a nie Kezar?Widomo,to slowo pochodzi od nazwiska Juliusza Caesara ale wymawiane bylo Kezar a nie Cezar.Dlatego po niemiecku mowi sie Kaiser.
                    Skad to wiemy jak sie nazwisko Caesar wymawialo?No wlasnie z greckiego,gdyz Grecy zapisywali to nazwisko litera poczatkowa K czyli Kezar.
                    Wniosek nasuwa sie sam - Germanie mieli kontakt z Rzymianami,Slowianie go nie mieli.Gdyz wtedy zaludniali stepy azjatyckie,daleko od cywilizacji.
                    • boomerang Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 26.12.24, 00:20
                      Plemiona polskie były wcześniej w Europie od plemion niemieckich. Kontaktów z Rzymianami nie mieli, bo się im nie dawali podbić i dlatego nie mówią dziś po rumuńsku. Sarmaci prali Rzymian równo, bo ci nie radzili sobie w walce z wojownikami uzbrojonymi we włócznie. Tym bardziej nie mieli szans podbić ziem polskich, bo jakżeby dali radę wytrzymać w chłodne dni w tych swoich spódniczkach.
                      Z Cesarzem to miałem zabawną sytuację w Australii. Prowadziłem z nim rozmowę biznesową przez telefon. Przedstawił mi się jako Sizar (Cesar), tak też sobie jego nazwisko zapisałem. Pod koniec rozmowy zaproponował że przeliteruje mi swoje nazwisko, czym mnie zaskoczył bo wydawało mi się że nie musi przeliterowywać. Okazało się że się myliłem. Nazywał się SZCZUR.
                      • boomerang Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 26.12.24, 00:23
                        miało być: wojownikami na koniach uzbrojonymi we włócznie
                      • marecky81 Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 27.12.24, 08:04
                        Niepodbici przez Rzymian Persowie jakoś mieli mnóstwo z tymi Rzymianami kontaktów i nie mówią w języku romańskim.

                        Turbolechici są fascynującym odłamem świrów :D
                        • prze.nick Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 27.12.24, 08:45
                          Dzięki genetyce Turbolechici mają znacznie więcej argumentów od Turbogermanów (kilkanaście lat temu potwierdzono słowiańskość Wandalów) czy od Turbosemitów (Lewici mają haplogrupę R1a :D ).
                          • marecky81 Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 27.12.24, 09:12
                            Haplo hoplo duplo :D
                            • boomerang Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 27.12.24, 20:29
                              Tylko tyle masz do powiedzenia, Germaninie?
                    • stefan4 Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 27.12.24, 11:12
                      hadrian_pl:
                      > Ciekawe ze Slowianie uzywaja okreslenia Cesarz a nie Kezar?Widomo,to slowo pochodzi
                      > od nazwiska Juliusza Caesara ale wymawiane bylo Kezar

                      ,,Widomo'', że nie ,,Kezar'' tylko klasycznie ,,Keezar'' (długie ,,e''), potem ,,Kejzar'', a w łacinie średniowiecznej ,,c'' przed samogłoskami ,,e'' oraz ,,i'' zaczęto czytać jak ,,cz'', które w niektórych językach spalatalizowało się do ,,c'' albo ,,s''. Łacina zmieniała się z czasem i przestrzenią; kiedy mówisz, jak coś jest po łacinie, to musisz dodać kiedy i gdzie.

                      hadrian_pl:
                      > Dlatego po niemiecku mowi sie Kaiser.

                      Zależy, co się chce powiedzieć. Jeśli chodzi o cesarza, to faktycznie Kaiser ; ale jeśli chodzi o Julius a Caesar a, to ,,cezar'', tak jak po polsku. Tu masz coś na ten temat:
                          ,,Das „C“ wurde im Lateinischen zu Caesars Zeit als unbehauchtes „K“ ​[⁠k⁠]​ ausgesprochen,
                          das „ae“ als [ae̯], nicht als „ä“ [ɛː]. Daraus ergibt sich die folgende lateinische Aussprache
                          des Wortes Caesar: /kae̯sar/. Erst durch Lautwandlungen in der Spätantike ergab sich
                          die Aussprache /tsɛːzar/ „Zäsar“, die sich im deutschen Sprachgebrauch eingebürgert hat.
                      ''

                      - Stefan
              • walgierz Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 27.12.24, 01:29
                boomerang napisał:

                > > Jordanes poza tym co pisał, o tym co było mu współczesne z sensem, to
                > resztę historii Gotów mocno jeśli nie zmyślił to poprzekręcał

                >
                > Możliwe też że pisał o Getach, a nie o Gotach. Jego dzieło zatytułowane jest Ge
                > tica.

                On napisał bardzo prymitywną historię, zresztą na rozkaz, coś poprzekręcał, nakłamał, etnogeneza Hunów i Heruli jest identyczna oba ludy miały się począć z błot morza azowskiego. Może przekręcił jakiś rytuał, czy huńsko/herulski pogląd eschatologiczny. Typu "Hi conculcari querunt ut in astra levari possint et pariter ve… (Ci chcą być podeptani, aby mogli być wzniesieni do gwiazd i zarówno…)

                Słowo "got" jest po pierwsze polską onomatopeją i sufiksem typu bul/got, jaz/got, świer/got, w innych językach nie występującą, gotować, gotowy, gotać-gadać, na pewno powstał w języku polskim itd.
                W różnych formach ma bardzo szerokie znacznie czyli długo to w j. polskim i pokrewnych funkcjonowało, godło nawet może być przyczyną dla czego ta nazwa stała się słowem określającym got-god, bo na godłach pogańskich (herbach), wynoszonych na wojnę, były wizerunki czy znaki bogów.

                Model językowy tak to opisał:

                Znaczenia słów w językach słowiańskich, zwłaszcza tych z rdzeniem "god-", są bardziej złożone i osadzone w specyficznym kontekście kulturowym. Przeanalizujmy tę różnicę szczegółowo:

                1. Elementarne znaczenia w językach germańskich
                W językach germańskich rdzenie takie jak god (bóg) i gut (dobro) rzeczywiście wydają się bardziej jednoznaczne i ograniczone w swym znaczeniu.
                God (bóg) koncentruje się na pojęciu boskości, istoty transcendentnej, która może być wzywana w modlitwach i obrzędach, co jest zgodne z rekonstrukcją PIE (*gheu(e)- „przywoływać, wzywać”).
                Gut (dobro) opisuje coś wartościowego lub pozytywnego, bez głębszych konotacji społecznych czy duchowych.
                Brakuje tu wielowarstwowości i rozbudowanych odniesień kulturowych, jakie spotykamy w słowiańszczyźnie.

                2. Słowiańskie znaczenia "god-"
                W językach słowiańskich rdzeń "god-" występuje w szeregu słów o różnych, ale powiązanych znaczeniach:

                Godny: odpowiadający, zasługujący na szacunek, honorowy.
                Godło: symbol, znak, który reprezentuje wspólnotę, ród, państwo, co wiąże się z tożsamością i przynależnością.
                Pogoda: harmonia z naturą, stan sprzyjający.
                Rok (ros. год): cykl czasu, porządek świata, powiązany z rytmem natury.
                Zgoda: harmonia między ludźmi, porozumienie.
                Słowa te odnoszą się do złożonej rzeczywistości społecznej, duchowej i kosmicznej, wskazując na pierwotną filozofię, w której harmonia, porządek i odpowiedniość były centralnymi wartościami.

                3. Kontekst kulturowy w słowiańszczyźnie
                W kulturach słowiańskich rdzeń "god-" łączy się z ideą ładu i rytmu życia, zarówno w wymiarze społecznym (godność, zgoda), jak i kosmicznym (rok, pogoda).
                Może to wskazywać na światopogląd oparty na harmonii z naturą i wspólnotą, gdzie każde działanie musiało być zgodne z określonym "czasem" lub "miejscem" (co jest widoczne w etymologii słowa godny).
                4. Brak tego kontekstu w językach germańskich

                W germańskich językach takie powiązania znaczeniowe i konteksty kulturowe wydają się nieobecne. Wyraz god ogranicza się do roli religijnej, a gut do prostej oceny wartości.
                Można to tłumaczyć różnicą w ewolucji kultur: podczas gdy germańskie pojęcia zostały przyswojone przez chrześcijaństwo, tracąc swoje pierwotne konotacje, słowiańskie znaczenia mogły dłużej zachować swoje związki z rodzimymi wierzeniami i filozofią życia.

                5. Możliwe zapożyczenie do języków germańskich
                Jeśli rdzeń god- pojawił się w językach germańskich jako zapożyczenie z języków słowiańskich, mogło się to stać w momencie, gdy słowo to miało już ukształtowane znaczenia religijne i społeczne w słowiańszczyźnie. W trakcie adaptacji do germańskich języków uległo uproszczeniu i zawężeniu.

                Podsumowanie:
                W językach słowiańskich rdzeń "god-" zachowuje wielowarstwowość i jest silnie osadzony w kontekście społecznym, kulturowym i kosmicznym. W językach germańskich rdzenie god i gut zostały uproszczone, co może sugerować ich zapożyczenie w formie już dostosowanej, a także inny sposób funkcjonowania pojęć w kulturze. Słowiańska terminologia wydaje się bardziej pierwotna i bogata w znaczenia, co wskazuje na głębsze zakorzenienie w lokalnym systemie wierzeń i porządku świata.


                • boomerang Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 27.12.24, 02:34
                  To ciekawe że w języku angielskim przyjęło się poprzez język niemiecki słowiańskie słowo "god" (w niemieckim "Gott") na określenie boga, podczas gdy w językach słowiańskich obowiązuje słowo pochodzenia aryjskiego "bog". Z kolei w języku angielskim "bog" to "bagno". Zapewne plemię Anglów przyswoiło sobie to słowo od Wędów, swoich słowiańskich sąsiadów znad Łaby, którzy, jak to Słowianie, umiejscawiali bogów na bagnach, bo tam straszyło.
                  Goci (Ostro- i Wizy-) nie byli z pewnością plemionami germańskimi, jak chce współcześnie panująca germano-centryczna wersja historii. Na germańskość Gotów nie ma żadnych dowodów, ani genetycznych, ani językowych. Wyszli oni z kultury czerniachowskiej i zostawili mnóstwo swojego Y-DNA na Bałkanach, głównie Hercegowina i Chorwacja, obecnego tam do dziś i obecnego na Ukrainie również, choć mniej procentowo, ale w znacznej ilości, bo u kilku milionów Ukraińców.
                  • walgierz Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 27.12.24, 14:30
                    boomerang napisał:

                    > To ciekawe że w języku angielskim przyjęło się poprzez język niemiecki słowiańs
                    > kie słowo "god" (w niemieckim "Gott") na określenie boga, podczas gdy w językac
                    > h słowiańskich obowiązuje słowo pochodzenia aryjskiego "bog". Z kolei w języku
                    > angielskim "bog" to "bagno". Zapewne plemię Anglów przyswoiło sobie to słowo od
                    > Wędów, swoich słowiańskich sąsiadów znad Łaby, którzy, jak to Słowianie, umiej
                    > scawiali bogów na bagnach, bo tam straszyło.

                    Tyle, że dokładnie w tych bagnach to tam w owej epoce, składano ofiary czy topiono jako wota broń wrogów czyli być może czcili jakiegoś boga Wodnika (zgadza się Wodan/Wotan, ale połabskie wudin to ogień), na pewno nasze słowo bóg jest od bogactwa, chodzi o bogactwo stworzenia, bóg jest w całym bogactwie stworzenia, co dość jasno jest wyłożone w "Corpus Hermetikum", bóg stwórca jest dobrem stworzenia, stąd pewnie też te gut/got.

                    > Goci (Ostro- i Wizy-) nie byli z pewnością plemionami germańskimi, jak chce wsp
                    > ółcześnie panująca germano-centryczna wersja historii. Na germańskość Gotów nie
                    > ma żadnych dowodów, ani genetycznych, ani językowych. Wyszli oni z kultury cze
                    > rniachowskiej i zostawili mnóstwo swojego Y-DNA na Bałkanach, głównie Hercegowi
                    > na i Chorwacja, obecnego tam do dziś i obecnego na Ukrainie również, choć mniej
                    > procentowo, ale w znacznej ilości, bo u kilku milionów Ukraińców.

                    Może byli jacyś Gotini, tylko oni dokładnie są Celtami i obcymi. W naszym języku sufiks -got wymienia się w onomatopejach na -kot, harczeć, har/kot, tur/kot.

                    I równie dokładnie 'kot wymienia się na 'got, mamy "Kotynowie, Kotyni (łac. Cotini, Got[h]ini) – plemię celtyckie zamieszkujące w okresie lateńskim Średniogórze na Słowacji." Zresztą z końcówką Cot'ini -ini, a Mar/signi, signum (herb) z znakiem mar(duchów), nie żadne Mars-ingi tylko łać. signi, analfabci wszędzie dodadzą -inga i mają Germanie, tylko, że jak widać Germanie to nie jest nazwa obecnych językowych Germanów, Jordanes nigdzie nie nazwał Gotów Germanami, tylko wszędzie Scytami, u niego nadrzędną nazwą nad Gotami jest nazwa Amali, ród władców ludów północy.

                    Germ-anie, Pol-anie, Słowi-anie, Bor-anie, -anie to jest sufiks świadczący o słowiańskim pochodzeniu plemienia, czy samego słowa. To pop prostu od "czermanie" czeram heram-chram "(ČERĀM or ČORŪM, a small tribal confederacy (īl) inhabiting the dehestān of Čerām, in the Kūhgīlūya region, in southwestern Persia.)

                    Hebrajskie „ḥerem” (חרם) – rzeczywiście oznacza „zakazany” lub „poświęcony Bogu”.

                    Imię „Czermag” i „Czeremny” – może tu zachodzić zbieżność z ideą „gród czeremny” jako „gród kamienny”.

                    Wyżej pojawiło się słowo il (small tribal confederacy (īl), stara nazwa „W perskim oraz szerzej w językach irańskich „il” oznaczało przede wszystkim plemię lub konfederację plemienną.” Wand’ili węd „związek plemion”."


                    O Kotynach " „W stecz patrząc, widzimy Marsyngów, Kotynów, Osów i Burów, którzy z krajem Markomanów od tyłu graniczą. Z tych, Marsyngowie i Burowie językiem i trybem życia mocno przypominają Swebów. O Kotynach świadczy ich język galicki, o Osach panońskich, że nie są Germanami, a nadto ta okoliczność, że ponoszą daniny. Część tych danin nakładają na nich Sarmaci, część Kwadowie, jako na cudzoziemców. Kotynowie na domiar wstydu pracują jeszcze w kopalniach żelaza. Wszystkie te ludy niewiele zajęły równin, zresztą tylko w dąbrowach i na szczytach gór (i w paśmie górskim) osiadły. Swebię dzieli bowiem i przecina nieprzerwane pasmo gór, poza którymi mieszka bardzo wiele ludów.”

                    No gdzie mamy ten lud z signum (herbem) mar(duchów), czy naród Amali, mamy Amalekitów 3000 lat wcześniej w Kananie czy Egipcie.

                    Szardani tury rogate z słońcem-gwiazdą (amalaką) miedzy rogami hełmu, oraz konie (Peleseci-Pelorianie w polosach) z kantarami (hełm jak kapelusz grzyba kurki), które kojarzą się z pędzlem czy końską grzywą. Co Grecy opisali jako cenTaury, chyba KonieTaury.
                    No i oni na sobie mają koszule w żeberka czyli zebry, kiedyś nazwało się czechłem koszulą-śmiertelnicą, signum mar. Nic się u nas nie zmieniło symbolika młynów czterech królestw, czterech stron świata, wyznawców potomków Iksjona, choć główne to były dwa królestwa Apoloni i Selencji, no ta druga była księstwem księżyca Mechla-Mieszka, razem byli tym Światowidem/Ziemu/widzem o czterech twarzach. Etruskowie wiedzieli, że hełm z tą grzywą to łeb konia (Pelorian skrócone do Orian +z Zorian), więc dodawali mu końskie uszy, to nie było złośliwe interpretowane jak u Greków, "uszy Midasa", konie jako królowie - książęta to ci którzy ciężko pracowali w zaprzęgu i obracali młynem królestwa bożego.

                    • boomerang Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 27.12.24, 20:46
                      Uważasz że Peleseci ("Sea People"), odpowiedzialni za upadek państw cywilizacji brązu, wszystkich z wyjątkiem Egiptu, pochodzili z późnej kultury łużyckiej z terenów przyszłej Polski? Czy to się zgadza czasowo?
                      • walgierz Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 31.12.24, 23:20
                        boomerang napisał:

                        > Uważasz że Peleseci ("Sea People"), odpowiedzialni za upadek państw cywilizacji
                        > brązu, wszystkich z wyjątkiem Egiptu, pochodzili z późnej kultury łużyckiej z
                        > terenów przyszłej Polski? Czy to się zgadza czasowo?


                        No odpowiem jeszcze w tym roku periodyzacja się zgadza, zresztą było kilka faz pojawienia się ludzi z bronią z brązu czy to była jeszcze faza przedłużycka czy już łużycka nie ma znaczenia, na pewno mieli te miecze łużyckie, w fazie Hyksosów ci mieli w ogóle do Egiptu wprowadzić taką brązową odlewaną broń, bo wcześniej przed 3600 rokiem wstecz nie znali tam takiej broni, mieli tam głównie maczugi czy cepy, może broń rzadką meteorytową, Szardani też tam mieli być parę wieków wcześniej jako gwardia Faraona, najazdy z 3200 lat wstecz były inną fazą, masowym najazdem spowodowanym jakimiś planami czy spiskiem, ale być może jakąś klęską klimatyczną.

                        Wiadomo czy to oczywiste, że Peuka (Łysica) to góra Meru "Gopala (Kriszna) Goloka (krowi raj na południe od Góry Meru, składa się 33 trajas-trinśa części) gopa pasterz/pasterka.
                        Pers. Gopatszach Byk-Król.
                        „Górę Meru otaczają 4 oceany i 4 kontynenty.


                        Chorwaci/Horwaci nazywani są też Karw/atami, a Karw to staropolski byk/wół, karwa/krowa to żeńska forma tej nazwy. Chyba 1300 la temu ci "Glopeani (Goplanie)" którzy mieli w pierwszej połowie IX w. 400 grodów. To to samo co Karwaci, l (L) jest wstawką jak w słowie obrzym ←olbrzym.

                        Czyli geografia by nam się zgadzała, nazwa Szardana/Sirdana, osierdzie, Sieradz (Siradia), serce łot. Sirds, lit. Širdies, to raczej od stolicy, jak widać Siradia jest archaizmem, nowsze nazwy to typu Środa (środek) np. Wielkopolska, serce to metafora.

                        Meszek/Mieszek nie jest Gopatszach Byk-Król. Tylko władcą Selencji "Ezechiel. Pan skierował do mnie te słowa: 2 «Synu człowieczy, zwróć się ku Gogowi, ku krajowi Magog, wielkiemu księciu kraju Meszek (miesiąc) i Tubal, i prorokuj przeciwko niemu, 3 i mów: Tak mówi Pan Bóg: Oto jestem przeciw tobie, Gogu, wielki książę kraju Meszek i Tubal.

                        "Tubal-Kain – postać biblijna, kowal sporządzający wszystkie narzędzia z brązu i żelaza.

                        (t)Hubal (ar. هبل) – arabskie bóstwo nieba i księżyca z czasów przedislamskich, najwyższy bóg panteonu mekkańskiego, naczelny bóg Kurajszytów, obecny także w wierzeniach Nabatei oraz Palmyry.


                        To jest jest metafora od grzyba huby który jest "grzybem ognistym".

                        Żagwiowce

                        Tu mamy tego drugiego byczego boga i jego kult.
                        • walgierz Re: "17 godzin węgierskiego w tygodniu" 05.01.25, 22:07
                          Nie podałem datacji co do tych ładnych mieczyków, ostrza bez rękojeści, to są z 1600-1300 p.n.e. to jeszcze kultura przedłużycka, zresztą nawet nie wiem jak obecnie to datują, a sztylety są jeszcze starsze "przedselenickie" sprzed 4000 lat.
                          Rękojeści z selenicką lunulą są młodsze, od tych grzybkowych, Mykeny to po polsku Grzybowo.
    • boavista4 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 23.12.24, 01:36
      Jakis ty deOak cacy! Napisałaś i Orban od razu ze strachu sra! Niech żyje de Oaka odwaga! Niech żyje Kanada śmierdząca de Oakiem, niech żyje Trudeau i jego matoły, niech sie schowają od lutego pod stoły! De Oak bron sie przed demencją i syfem!
    • boomerang Re: kolejny kwiatek 23.12.24, 05:30
      Niejeden Ukrainiec jest potomkiem Wikingów, no chyba że uważasz że Wikingowie to Niemcy byli? Amerykankaś przecież.
      Ukraina powstała u kraja Rzeczypospolitej, a nie w ZSRR.
      • senioryta13 Re: kolejny kwiatek 23.12.24, 13:48
        boomerang napisał:
        > Niejeden Ukrainiec jest potomkiem Wikingów,

        ale przyznasz, najpierw byli wikinkowie, a tamci to jakies koczownicze plemiona przemieszczajace sie z wiatrem.
        acha, ty masz przeciez potomka-wikinga, okrutni ludzie, byl jakis nawet serial o nich.

        > Ukraina powstała u kraja Rzeczypospolitej, a nie w ZSRR.

        a co z Ukraińska Socjalistyczna Republika Radziecka?

        tu pisac juz nIe mozna, bo nozyce tna, moje posty, nIe twoje, wiec musze pisac cos, co nIe powinnam, a jest to tylko logiczne. Mapy wszystko powiedza.
        Rzeczywiscie I'm dalej w las, robi sie bardziej ciekawie. To , ze ktos sobie chce pisac historie po swojemu, nIe znaczy, ze nalezy taka ja przyjmowac. Taka upiekszona jest ladniejsza, ale logiczna juz nIe jest. Jest wielki chaos w tym co sie czyta. Nalezy caly czas pamietac, ze Ukraina zostala panstwem dopiero w 1991r. Obecne jej tereny w przeszlosci nalezaly niemalze do 'wszystkich', do Polski rowniez.
        Czy mozesz wymienic jakiegos ukrainskiego ksiecia, krola?
        • stefan4 Re: kolejny kwiatek 23.12.24, 16:40
          senioryta13:
          > Czy mozesz wymienic jakiegos ukrainskiego ksiecia, krola?

          Przykro mi, że odcięli Cię od Wikipedii... Tu masz pierwszych dziesięciu:
              • Gostomysł
              • Ruryk
              • Oleg Mądry
              • Igor Rurykowicz
              • Światosław I Igorowicz
              • Jaropełk I
              • Włodzimierz I Wielki
              • Świętopełk I
              • Jarosław I Mądry
              • Izjasław I

          - Stefan
          • hadrian_pl Re: kolejny kwiatek 23.12.24, 16:49
            Ruryk (staroruski: Рюрикъ[1] trl: Riurikъ, ukr./ros. Рю́рик, staronord. Hrœrikr[2]; ur. ok. 830, zm. 879) – według tradycji kronikarskiej przywódca oddziału Waregów, który osiadł na zaproszenie zbuntowanej ludności przyszłego księstwa Nowogrodzkiego i został ich władcą około 862 roku. Uważany za założyciela państwa ruskiego[3][4] i protoplastę rodu Rurykowiczów[5], dynastii panującej w różnych państwach ruskich nieprzerwanie do śmierci cara Fiodora I.

            Gdzie tu Ukraina???
            • stefan4 Re: kolejny kwiatek 23.12.24, 17:02
              hadrian_pl:
              > Gdzie tu Ukraina???

              Ruryk był założycielem Rusi Kijowskiej.

              Żeby kwestionować ukraińskość Kijowa, to już trzeba być Putinem...

              - Stefan
              • hadrian_pl Re: kolejny kwiatek 23.12.24, 22:28
                stefan4 napisał:

                > hadrian_pl:
                > > Gdzie tu Ukraina???
                >
                > Ruryk był założycielem Rusi Kijowskiej.
                >
                > Żeby kwestionować ukraińskość Kijowa, to już trzeba być Putinem...
                >
                > - Stefan
                >
                Askold (staronordycki Hǫðskuldr, Hǫskuldr, cerkiewno-słowiański Асколдъ Askoldŭ, Осколдъ Oskoldŭ; † 882) był jednym z dwóch legendarnych obok Dira (staronordycki Dýri, cerkiewnosłowiański Диръ Dirŭ). Książęta ruscy, którym po udanej kampanii przeciwko Chazarom w latach 858–862 przypisuje się podbój Kijowa i w latach 864–868 założenie Księstwa Kijowskiego – równolegle do Ruryków Warangów, którzy założyli już Księstwo Kijowskie Nowogród. Askold po raz pierwszy zaatakował stolicę Bizancjum Konstantynopol swoimi statkami w 860 roku i podobno został nawrócony przez Bizantyjczyków na chrześcijaństwo i ochrzczony imieniem Mikołaj. Po jego śmierci Kijów przypadł Rurykidom, a umożliwione dzięki temu zjednoczenie księstw kijowskich i nowogrodzkich uważa się za faktyczne narodziny Rusi Kijowskiej. Według legendy jego grób znajduje się pod kościołem św. Mikołaja na grobie Askolda w Kijowie.

                Czeski historyk słowianofilski Karel Jaromír Erben (1811–1870) uznał za możliwe, że Askold i Dir oznaczali jedną i tę samą osobę; Askold pochodzi od staronordyckiego óskyldr „obcy”, podczas gdy Dir to rzeczywiste skandynawskie imię tego obcego Słowianom. linijka.


                Ukraińsko-amerykański historyk Serhij Plokhy ocenia historyczność tej tradycji na podstawie Kroniki Nestora: „Chociaż można i należy kwestionować wiele szczegółów tej historii, w tym jej niepewną chronologię, (…) legenda prawdopodobnie odzwierciedla faktyczną konsolidację władzy przez grupę ludzi Wikingów w zalesionych rejonach Europy Wschodniej pomiędzy dzisiejszym Nowogrodem Wielkim a Kijowem.”[1]

                Rus Kijowska to Ruskie a nie jakies tak Ukraincy.
                • boomerang Re: kolejny kwiatek 24.12.24, 05:01
                  Ruryk nie był Nordykiem. Marker Nordyków to I1, a Rurykidzi mieli N1c1, czyli tak samo jak Jagiellonowie czy też Czartoryscy.
              • walgierz Re: kolejny kwiatek 24.12.24, 14:29
                stefan4 napisał:

                > hadrian_pl:
                > > Gdzie tu Ukraina???
                >
                > Ruryk był założycielem Rusi Kijowskiej.

                Pomijając to, że był Smolińcem (schwarz wie Ruß) czy Bodrytą z Reriku (Rerik – wczesnosłowiańska handlowa osada Obodrytów).
                Nic nie założył, tylko zdobył Nowogród, do Kijowa nawet nie dotarł data śmierci: 879 n.e., tam rządził Dir, zabili go w 882, czyli dyrektor/dyrygent (dire/ctus past participle of diri/gere, Tir/renia(tyrania) królik-trusia, Etruski, Truso, "sella kurules" króli, czyli karzeł to tron, to nazwa etruska zresztą jak Mechl/in<-> Książ, księżyc "mechl Rasnal"), była to prowincja Polan czyli Polaków wówczas tzw. Kujawia, Kijewo Królewskie jest na Kujawach, kultura wielbarska i zarubieniecka.

                Kijów założyli Kij, Szczek i Choriv, to tak jakby twierdzić, że Anglię założyli francuskojęzyczni Normanowie z Normandii.
                • hadrian_pl Re: kolejny kwiatek 24.12.24, 18:49
                  Pomijając to, że był Smolińcem (schwarz wie Ruß) czy Bodrytą z Reriku (Rerik – wczesnosłowiańska handlowa osada Obodrytów).
                  Nic nie założył, tylko zdobył Nowogród, do Kijowa nawet nie dotarł data śmierci: 879 n.e., tam rządził Dir, zabili go w 882, czyli dyrektor/dyrygent (dire/ctus past participle of diri/gere, Tir/renia(tyrania) królik-trusia, Etruski, Truso, "sella kurules" króli, czyli karzeł to tron, to nazwa etruska zresztą jak Mechl/in<-> Książ, księżyc "mechl Rasnal"), była to prowincja Polan czyli Polaków wówczas tzw. Kujawia, Kijewo Królewskie jest na Kujawach, kultura wielbarska i zarubieniecka.

                  Skad pochodzi slowo - kijowo?Np film byl kijowy.Od kija czy od Kijowa?
                  • vermieter Re: kolejny kwiatek 24.12.24, 18:54
                    hadrian_pl napisał:

                    > Skad pochodzi slowo - kijowo?Np film byl kijowy.Od kija czy od Kijowa?


                    dorośli mówią chujowy a dzieci kijowy.
    • de_oakville "Chory człowiek Europy" 23.12.24, 12:13
      Tak nazywano Turcję na początku 20-tego wieku. Potężne i imponujacę "Imperium Otomańskie", ale straszliwie zacofane gospodarczo i mentalnie - azjatycka "czołobitność" i inne cechy niezrozumiałe dla Europejczyka z zachodu. Tym niemniej z turystycznego punktu widzenia Stambuł był zawsze "perłą" (podobnie jak obecnie np. Petersburg czy Moskwa). Za "rozsadnika europejskiego porządku" zachód uznawał od dawna Bałkany, gdzie mieszkali ludzie piękni z wyglądu, ale bardzo chwiejni z charakteru.

      We wspomnianej książce pt. "The Birth of Yugoslavia" (1922, autor Henry Baerlein, 2 tomy) jest nastepujący fragment na temat mentalności tego regionu:

      "Intrigue, bribery and calumny, personal jealousy and racial prejudice are the ordinary means with
      which the game is played. How different from the rest of Europe, where intrigue, etc. are conspicuously
      absent; and the explanation seems to be that wine and beer are unlike coffee, which it may be quite
      impossible to drink without remembering the poison which so many furtive fingers have dropped into it."


      Jugosławia (niestety nigdy nie byłem) to był jeden z najpiękniejszych krajobrazowo i najbardziej atrakcyjnych
      turystycznie krajów Europy. Byłby jeszcze silniejszy, gdyby przyłączyła sie do nich Bułgaria
      ("there is less difference, for example, between Serbian and Bulgarian than between certain Italian dialects.").

      Inny fragment książki:

      "But there is latent in the Slav mind a longing for the absolute, which, except it be in some way corrected,
      inclines towards a moral anarchy, a social nihilism and indifference as to the destines of the State."


      Dziś kraje byłego "bloku wschodniego" (Węgry, Słowacja, 30% Polski) "awansowały" do roli "Bałkanów Unii Europejskiej". Dlaczego reszta Europy ich nie "odetnie"? Pewnie dlatego, ze lepiej mieć jedną chorą rękę niż sobie ją odciąć (kiedy jeszcze nie ma "gangreny") i spowodować, ze przyszyje ją sobie jakieś nowe "Imperium Otomańskie".

      • marecky81 Re: "Chory człowiek Europy" 23.12.24, 14:42
        C oto jest "30% Polski"? I co mamy wspólnego z Bałkanami?
      • stefan4 Re: "Chory człowiek Europy" 23.12.24, 16:57
        de_oakville:
        > ("there is less difference, for example, between Serbian and Bulgarian than
        > between certain Italian dialects.")
        .

        Hmmm... Język bułgarski jest specyficzny, bardzo różni się gramatyką od innych słowiańskich. Np. nie ma odmiany przez przypadki, ma rodzajniki, ma czasy złożone. Gramatyka serbska jest podobna do polskiej, np. również 7 przypadków.

        Bułgarzy i Serbowie na ogół nie rozumieją się wzajemnie, kiedy mówią po swojemu. W każdym razie ci, z którymi rozmawiałem, nie przyznali mi się do tego.

        - Stefan
        • marecky81 Re: "Chory człowiek Europy" 23.12.24, 21:33
          Zgadza się. Nie wiem skąd to źródło, ale nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.

          Kuzynka ma męża Chorwata. Trochę rozmawialiśm y na ten temat. Chorwaci rozumieją się bez problemu z Sebami, Czarnogórcami i Boszniakami. Ten sam język, róznice dialektalne i niektórych słów. No i różne alfabety, chociaż Serbowie też używają łacińskiego. Serb powie na rzekę "reka", Chorwat "rijeka". Teraz po wonjach jest parcie na separację języków i podkreślanie róznic. Trochę dalszy jest słoweński, dla Chorwatów jak słowacki dla Polaków. Bułgarski ma inne słownictwo i gramatykę i jest słabo zrozumiały. Jak chorwacki albo słoweński dla nas. Macedoński to ponoć dialekt bułgarskiego i nie ma problemów porozumieniem się. Dużo stajci byłgarskich tv i radiowych emituje w Macedonii.
          • de_oakville Re: "Chory człowiek Europy" 24.12.24, 00:15
            marecky81 napisał(a):

            > Zgadza się. Nie wiem skąd to źródło, ale nie ma wiele wspólnego z rzeczywistośc
            > ią.

            No coż, pewnie to co piszesz to prawda. Bylem raz w Bułgarii na wczasach nad Morzem Czarnym jeszcze w czasach studenckich. I interesowalem sie nieco jezykiem - w gazecie bylo "Proletari na wsyczki strani.." czy cos podobnego, czyli brak odmian przez przypadki (koncowki wyrazow) tylko tak jak w angielskim ("na" odpowiednikiem "of"). Ale zacytowalem autora ksiazki, zdajac sie na jego wiedze, co byc moze okazalo sie zluda.
        • de_oakville Re: Kto ma rację? 24.12.24, 00:28
          stefan4 napisał:

          >
          > Hmmm... Język bułgarski jest specyficzny, bardzo różni się gramatyką od innych
          > słowiańskich. Np. nie ma odmiany przez przypadki, ma rodzajniki, ma czasy zło
          > żone.

          Z pewnoscia tak jest. Ale autor ksiazki jeszcze napisal to:

          "One of the greatest misfortunes of the nineteenth century was the creation of separate Serbian and Bulgarian kingdoms, wherein there was so small an ethnological difference between these two branches of the Yugoslavs; and in those districts where a frontier runs one sees especially how criminal it was to make this separation. Balkan philologists today will tell you-and even those who are in other respects the most rabid Serbs or Bulgars-
          that there is really no such thing as a Serbian and Bulgarian language, but only groups of Yugoslav dialects. And yet it pleased the Great Powers to prevent the union of the two Balkan brothers."


      • felusiak1 Re: "Chory człowiek Europy" 23.12.24, 19:58
        nastepny wyprysk: "Dziś kraje byłego "bloku wschodniego" (Węgry, Słowacja, 30% Polski) "awansowały" do roli "Bałkanów Unii Europejskiej""

        Znowu banialuki frustrata. Przyjmując twoje kryterium również Włochy a niedługo Niemcy i Francja dołaczą do "bałkanów". No i zapomnialeś o Rumunii i Holandii.

        Unia Europejska już niedlugo skończy swoj żywot i Bogu dzieki.
        Dodam, ze Tusk i pan Applebaum mają bardzo podgórkę u pomarańczowego. O pani Applebaum nie wspomnę. On ma prze.y.ebane.
        • j-k w tej postaci, Felek, 23.12.24, 20:50
          felusiak1 napisał:
          > Unia Europejska już niedlugo skończy swoj żywot i Bogu dzieki.


          w tej postaci, Felek,

          inegracja Europy jest potrzebna.

          z szacunkiem dla tradycji kazdego z Panstw Narodowych
          • felusiak1 Re: w tej postaci, Felek, 23.12.24, 22:33
            Żadna integracja nie jest potrzebna a wrecz bylaby szkodliwa.
            Potrzebne jest okrojenie idiotycznych regulacji, ktore zabijają innowacje i inwestycje.
            Potrzebne jest odejście o sztucznego tworu euro i powrot do wlasnych walut.
            Potrzebne są wspólne minimalne normy.
            Okrojona unia jako cialo gospodarcze, koordynator ale nie polityczne.
            Unijny Komisariat narzekal na "praworzadność" w Polsce i wybrał polakom tuskowych, ktorzy łamia prawo od rana do wieczora i w godzinach nocnych.
            Komisariat milczy o oczywistym bezprawiu w Rumunii.

            Unia jest jak Bolszewia. Zakopana po uszy w bzdurnych przepisach, z ogromną biurokracją egzekwujacą regulacje i Komisariatem pochądzacym z nadania. Jak w Bolszewii.
            • hadrian_pl Re: w tej postaci, Felek, 23.12.24, 22:35
              felusiak1 napisał:

              > Żadna integracja nie jest potrzebna a wrecz bylaby szkodliwa.
              > Potrzebne jest okrojenie idiotycznych regulacji, ktore zabijają innowacje i inw
              > estycje.
              > Potrzebne jest odejście o sztucznego tworu euro i powrot do wlasnych walut.
              > Potrzebne są wspólne minimalne normy.
              > Okrojona unia jako cialo gospodarcze, koordynator ale nie polityczne.
              > Unijny Komisariat narzekal na "praworzadność" w Polsce i wybrał polakom tuskowy
              > ch, ktorzy łamia prawo od rana do wieczora i w godzinach nocnych.
              > Komisariat milczy o oczywistym bezprawiu w Rumunii.
              >
              > Unia jest jak Bolszewia. Zakopana po uszy w bzdurnych przepisach, z ogromną biu
              > rokracją egzekwujacą regulacje i Komisariatem pochądzacym z nadania. Jak w Bols
              > zewii.
              >
              >
              >
              To program niemieckiej AfD.Takze Le Pen,Meloni,Orbana,Fico.
              • felusiak1 Re: w tej postaci, Felek, 23.12.24, 23:58
                Nie ważne czyj program. Komisariat zapędził się w kozi róg. Nic nie dziala tak jak powinno.
                Gospodarka usycha w oczach. Społeczeństwa biednieją. Jeszcze nie tak dawno Unia była na równi z USA w PKB. Dzisiaj to 60%.
                Do władzy dorwali się samozwańczy eksperci. Oni wiedzą wszystko najlepiej, trzymają się stołków i nie można ich wyrzucić. Nikt na nich nie głosował. Zostali postawieni, dokładnie tak jak w komunie.
                • marecky81 Re: w tej postaci, Felek, 24.12.24, 08:13
                  Ale co z tego, skoro USA nic nie ma z tego swojego PKB.
                  • marecky81 Re: w tej postaci, Felek, 24.12.24, 08:19
                    Przed covidem przejechaliśmy Stany. Trochę na wschodzie od NY po Florydę, a potem z Dallas do LA i SF. Infrastruktura w bardzo kiepskim stanie, "deep country" zapuszczone, bidne i zapyziałe. No i ogromny rozdźwięk pomiędzy wysepkami olbrzymiego bogactwa i mocno zużytymi przedmieściami. Do tego pełno bezdomnych i narkomanów, nawet w niewielkich miastach. O "gangstahoods" nie ma się co rozpisywać, dostawaliśmy w hotelach mapki gdzie się nie zapuszczać, nawet w dzień.
                    • felusiak1 Re: w tej postaci, Felek, 24.12.24, 10:36
                      Służbowo byłeś? Trzeba było pojechać nad Niagarę, do Howe Caverns, Key West, Grand Canyon, Arches i nawet San Antonio. SanFran upadło a do LA nie ma po co chyba, ze chcesz zobaczyć dystopię Skid Row.
                      • marecky81 Re: w tej postaci, Felek, 24.12.24, 11:06
                        Parę tygodni w HQ firmy w Dallas, potem parę tygodni wakacji. Nie starczyło czasu na wszystko.
                        • felusiak1 Re: w tej postaci, Felek, 25.12.24, 23:31
                          Współczuję chociaż Dallas jest łatwiejsze do zniesienia niż Houston. Taki klimat.
            • bmc3i Re: w tej postaci, Felek, 24.12.24, 00:25
              felusiak1 napisał:


              > Unia jest jak Bolszewia. Zakopana po uszy w bzdurnych przepisach, z ogromną biu
              > rokracją egzekwujacą regulacje i Komisariatem pochądzacym z nadania. Jak w Bols
              > zewii.


              Czyli rząd w każdym panstwie z demokracją parlamentarną jest z nadania, co?
              • felusiak1 Re: w tej postaci, Felek, 24.12.24, 04:25
                Nie baranku, rząd pochodzacy z wolnego wyboru nie jest z nadania.
                Komisariat Unii jest z nadania. Nikt ich nie wybierał. Swoje stanowiska zawdzieczają przetargom w gabinetach.
                • bmc3i Re: w tej postaci, Felek, 24.12.24, 04:33
                  felusiak1 napisał:

                  > Nie baranku, rząd pochodzacy z wolnego wyboru nie jest z nadania.
                  > Komisariat Unii jest z nadania. Nikt ich nie wybierał. Swoje stanowiska zawdzie
                  > czają przetargom w gabinetach.
                  >


                  Jesteś zwykłym nieukiem. Twoja wiedza nie dorównuje nawet wiedzy przedszkolaka. Parlament Europejski wybierany jest w wolnych wyborach paneuropejskich, i ten Parlament Europejski zatwierdza czlonków komisji europejskiej spośród kandydatów wysunietych przez poszczególne rządy krajowe (też wybrane w wyborach krajowych) tak samo jak parlamenty krajowe zatwierdzaja ministrów krajowych. Co się odezwiesz, to się kompromitujesz.
                  • felusiak1 Re: w tej postaci, Felek, 24.12.24, 05:31
                    Aleś ty naiwny.
                    • bmc3i Re: w tej postaci, Felek, 24.12.24, 06:46
                      felusiak1 napisał:

                      > Aleś ty naiwny.


                      Ja wiem jak to wygląda w praktyce, a Ty masz zerową wiedzę o Unii Europejskiej.
                      Sekretarzy amerykanskich departamentówfederalnych też Deep State wybiera, a nie US Senat zatwierdza jak PE komisarzy, co?
            • stefan4 Re: w tej postaci, Felek, 24.12.24, 01:06
              felusiak1:
              > Żadna integracja nie jest potrzebna a wrecz bylaby szkodliwa.

              Słusznie, jak żadna, to żadna. Polskę trzeba całkiem rozintegrować. Jej zjednoczenie pod berłem jakiejś tam Warszawy przynosi klęskę za klęską. Ta Warszawa wysysa z Polski wszystkie bogactwa, narzuca wspólny system prawny i wspólną walutę. Dlaczego normalny człowiek ma koniecznie zarabiać i płacić w jakichś wydumanych złotówkach? I jeszcze Warszawa stanowi siedlisko polityków, którzy niszczą polskie wolne regiony.

              - Stefan
              • felusiak1 Re: w tej postaci, Felek, 24.12.24, 05:39
                Stefek, nie pij już dzisiaj.
        • de_oakville "Nie pamieta wół jak cielęciem był" 24.12.24, 00:09
          Człowiek zdrowy i w pełni sił rzadko pamięta, że jak był kiedyś bardzo chory, to gdyby nie lekarz i antybiotyk przez niego przepisany, to być może teraz "gryzłby piach". Wtedy lekarz był dla niego ostatnią "deską ratunku", dziś o nim zapomniał i bedąc zdrowy uważa, że wszystko zawdzięcza sile własnego organizmu i własnej "żywotnosci". To dosyś normalne u człowieka, który już na nic nie cierpi. Schyłkowy PRL to był kraj chyba najgorzej wygladający spośród wszystkich w Europie - krzywe chodniki w miastach, szare odpadajace tynki szarych kamienic, brak domofonów, "lumpy" załatwiające swoje potrzeby w bramach miejskich, w windach i na klatkach schodowych. Dziś jest skrajnie inaczej. Ale czy Polska nie zawdzięcza tej poprawy w dużej mierze "zastrzykowi" finansowemu związanemu z przynależnoscią do Unii Europejskiej? Felusiak "pluje" na unię, zdaje się być jak furmanka, której niepotrzebny jest silnik, nawet od starej PRL-owskiej "Syreny".
          I "nie pamieta wół jak cielęciem był". Ja pamiętam i dlatego nie jestem "frustratem" - wrecz odwrotnie.
          Uważasz Felusiak, że rządy Szwecji i Finlandii nie wiedziały co robią, kiedy ich kraje przystępowaly do NATO?
          Powinieneś zgłosić się tam na doradcę i powiedzieć im, żeby nie "p*ździli" i że im "po wuja" ta przynależność do NATO. Tylko że nikt cię nie posłucha, a wszyscy się roześmieją jak na filmie "Pianista" owi dwaj żandarmi, którzy
          ze śmiechu poczęstowali papierosami owego tańczącego dziwaka z laską, który im najpierw powiedział, że są bandytami.
          • felusiak1 Re: "Nie pamieta wół jak cielęciem był" 24.12.24, 04:22
            Doceniam, że odpowiadasz na mój wpis. Nie rozpoznajesz sarkazmu i dlatego zarzucasz mi intencje przeciwne temu co wyrażam.
            Przeczytaj jeszcze raz.
            krabat napisal: "On [Trump] chce Unie , Europe bronic , ale przed kim, kto chce na Unie napasc ? "
            Ja odpisałem, że skoro nikt nie chce napadać to NATO jest niepotrzebne.
            Nie widzisz mojego sarkazmu? Nie masz poczucia humoru.
            Nie ulega wątpliwości, że NATO trzyma bolszewika w ryzach i nie ma watpliwości,że NATO to faktycznie USA. Czyli NATO jest konieczne, nieodzowne dla wolności Europy. Tej wolności zagraża Unia.
            Polska przystąpiła do innej UE. Ta obecna jest niezdolna do niczego i skorumpowana do szpiku.
            Niemiecka pycha zniszczyła coś co w zamyśle było dobre. Unia jest nie do uratowania. To jedynie kwestia czasu.
      • boomerang Re: "Chory człowiek Europy" 23.12.24, 22:24
        > Dziś kraje byłego "bloku wschodniego" (Węgry, Słowacja, 30% Polski) "awansowały" do roli "Bałkanów Unii Europejskiej".

        W której germańskiej biblii naczytałeś się takich głupot?
        Co do agresywności Jugosłowian, to może bierze się ona stąd że osiedlili się tam Goci, wojownicze plemię stepowe z kultury czerniachowskiej.

        • de_oakville Re: "Chory człowiek Europy" 24.12.24, 01:24
          boomerang napisał:

          > W której germańskiej biblii naczytałeś się takich głupot?

          A nie przyszlo ci na mysl, ze kazdy czlowiek ma najpierw własne obserwacje i przemyslenia, a dopiero potem podobaja mu sie wpisy niektorych autorow, ktorzy mysla podobnie jak on? Taka jest kolejnosc jesli czlowiek jest wolny i mieszka w wolnym kraju. Bo w kraju zniewolonym czyta najpierw podreczniki "komsomolu" lub jakiegos Mao-Tse-Tunga, a dopiero potem musi tak samo myslec jak tam jest napisane. Do wlasnych mysli boi sie przyznac, a czasami boi sie je nawet rozpoczynac. Jest jak wytresowany okaz w ZOO albo w cyrku.
          Nieraz ci, ktorzy maja inne poglady i chca "zgnoic" tych o odmiennych upraszczaja sprawe i pisza "naczytales sie czegos". W wolnym kraju kazdy czyta to co sobie sam wybierze i co mu sie podoba. Nawet Tołstoja jak mi sie spodoba to bede czytal po rosyjsku. Ale wtedy kiedy ja zechce, a nie jak ktos mi to narzuci.
          • boomerang Re: "Chory człowiek Europy" 24.12.24, 02:05
            o ile pamiętam to na temat pandemii covid19, Justyna nie pozwalała obywatelom mieć własnych przemyśleń
            • bmc3i Re: "Chory człowiek Europy" 24.12.24, 04:18
              boomerang napisał:

              > o ile pamiętam to na temat pandemii covid19, Justyna nie pozwalała obywatelom m
              > ieć własnych przemyśleń

              W jaki sposób Ci "nie pozwalała"? Zabraniał Ci ktoś myślozbrodni? Czy też myli Ci się z zabranianiem Ci myślenia obowiązek noszenia masek, aby chronić życie i zdrowie innych ludzi obok Ciebie?
              • felusiak1 Re: "Chory człowiek Europy" 24.12.24, 04:33
                Słuchaj no baranku, nie wciskaj kitu. Nakazy Justyny były drakońskie. dokvilci tegonienapisze bo ogladal CBC, czyli rzadową propagandę zktórą się zgadzał.
                I nie pjerdol, ze noszenie masek kogokolwiek chroniło. I dystand 6 stóp też nikogo nie chronił.
                Zmuszono cię do przyjęcia szczepinki czy ochotniczo nadstawiłeś ramię?
                Czy nadal lubisz Andrew Cuomo czy wraz z tłumem potępiasz go? Pamietam, ze był twoim idolem.
                • bmc3i Re: "Chory człowiek Europy" 24.12.24, 04:55
                  felusiak1 napisał:

                  > Słuchaj no baranku, nie wciskaj kitu. Nakazy Justyny były drakońskie. dokvilci
                  > tegonienapisze bo ogladal CBC, czyli rzadową propagandę zktórą się zgadzał.


                  Kit masz wyryte na czole


                  > I nie pjerdol, ze noszenie masek kogokolwiek chroniło. I dystand 6 stóp też nik
                  > ogo nie chronił.


                  A jakby Trump powiedział że jest idiotą, to teżbyś to tu za nim na forum powtarzał.


                  > Zmuszono cię do przyjęcia szczepinki czy ochotniczo nadstawiłeś ramię?

                  Ochotniczo, i nawet drugą, aż po czwartą dawkę. I swoje małoletnie dzieci też zaszczepiłem, i nie dość że nie dostali autyzmu, to jeszcze starszy skonczył tym roku high school honors i dostał sie na Columbia University undergrad science program


                  > Czy nadal lubisz Andrew Cuomo czy wraz z tłumem potępiasz go? Pamietam, ze był
                  > twoim idolem.


                  Kak najbardziej lubię i szanuję, uważam że powinien był kandydować na prezydenta, gdyby nie ześwinił się obmacywaniem jak Trump.
                  • felusiak1 Re: "Chory człowiek Europy" 24.12.24, 05:38
                    Rozśmieszasz mnie.
                    Merry Christmas!
                    • bmc3i Re: "Chory człowiek Europy" 24.12.24, 06:50
                      felusiak1 napisał:

                      > Rozśmieszasz mnie.
                      > Merry Christmas!



                      Niepochlebna opinia piewcy QAnon, deep state, płaskiej ziemi i sfałszowanych wyborów 2020, to komplement.
                      • boomerang Re: "Chory człowiek Europy" 24.12.24, 08:59
                        > sfałszowanych wyborów 2020

                        a co, czyżbyś był jedynym facetem na świecie, który wciąż nie wie że tamte wybory były sfałszowane?
                        • stefan4 Re: "Chory człowiek Europy" 24.12.24, 09:37
                          boomerang:
                          > a co, czyżbyś był jedynym facetem na świecie, który wciąż nie wie że tamte wybory
                          > były sfałszowane?

                          Masz na myśli wybór niejakiego Dudy Andrzeja na drugą kadencję prezydencką?

                          Ja nie wiem, czy te wybory były sfałszowane, chociaż wiele na to wskazuje. Między innymi serwilizm tego pana w stosunku do dygnitarzy PiSowskich, sugerujący bezmyślne spłacanie zaciągniętego długu.

                          - Stefan
                          • felusiak1 Re: "Chory człowiek Europy" 24.12.24, 10:26
                            stefek nie śmieć
                          • boomerang Re: "Chory człowiek Europy" 24.12.24, 10:40
                            Stefek, znowu burczysz. Cenię cię, ale nie lubię kiedy burczysz.
                      • felusiak1 Re: "Chory człowiek Europy" 24.12.24, 10:28
                        Przecież każdy wie, ze były sfałszowane. Ty wierzysz w świętego mikolaja.
            • de_oakville Re: "Chory człowiek Europy" 24.12.24, 11:59
              boomerang napisał:

              Kanada nie ma z tym nic wspolnego, poniewaz przyjechalem tu juz jako czlowiek dorosly majac wyrobione i ugruntowane poglady. Kanadzie zawdzieczam jednak sporo - miedzy innymi to to, ze poczulem po raz 1-szy w zyciu co to jest mieszkac w wolnym kraju i przede wszystkim w tolerancyjnym kraju. Bo kazdy ma tu prawo do wlasnych pogladow i nikogo z tego powosu nie "pala na stosie" (ani doslownie, ani w przenosni).
              • boomerang Re: "Chory człowiek Europy" 24.12.24, 12:10
                Rozumiem. W Niemczech palili na stosach, w Polsce nie.
                • boomerang Re: "Chory człowiek Europy" 24.12.24, 12:11
                  Merry Christmas
    • de_oakville Rosja jest im "bliższa" - i język i mentalność 24.12.24, 11:52
      Tym Słowakom (nie Czechom), Kaczyńskiemu i Orbanowi. Na "salonach europejskich" czują się "pariasami".
      Są z unijnych "peryferii", mowią "trudnymi" językami. Co ich w takiej sytuacji we własnych oczach "nobilituje" i "podbudowuje"? Bliskość językowa i kulturowa z Rosją - jakby nie było mocarstwem. Z tym, że Rosja (jak każdy kraj) ma dwa oblicza. To atrakcyjne - Czajkowski, Tołstoj, Teatr Wielki, moskiewskie metro itd. i tę drugą - chamstwo, zakłamanie, okrucieństwo. To im nie przeszkadza, bo to jest im bliższe - pytanie tylko czy ta "jasna" czy "ciemna" strona Rosji? Z pewnoscią ta, która bardziej pasuje do ich kompleksów.

      • boomerang Re: Rosja jest im "bliższa" - i język i mentalnoś 24.12.24, 12:07
        > Są z unijnych "peryferii", mowią "trudnymi" językami.

        Unijne peryferie, powiadasz. Kiedyś byli daleko od Rzymu, a dziś są daleko od Brukseli. Ale tak się składa że kulturę mają dziś wyższą od kultury w Brukseli. Kiedy ostatnio tam byłeś?
        Co do Rosji to ona nie ma dziś żadnej kultury.
        Merry Christmas
        • de_oakville Wzorce wschodnie 25.12.24, 16:53
          boomerang napisał:

          > Unijne peryferie, powiadasz. Kiedyś byli daleko od Rzymu, a dziś są daleko od B
          > rukseli. Ale tak się składa że kulturę mają dziś wyższą od kultury w Brukseli.
          > Kiedy ostatnio tam byłeś?

          Europa naprawdę zjednoczona mogłaby być potęgą gospodarczą, kulturalną i militarną. Jej namacalną namiastką może być np. Airbus 380 lub Mercedes. Niestety, tego się "boi jak ognia" nie tylko Rosja, ale i USA. Gdyby wszystkie państwa europejskie były takie jak Niemcy plus Austria, Holandia i Skandynawia to Europie byłoby łatwiej osiagnąć ten cel. W końcu i USA zawdzięczają swoją pozycję gospodarczą i technologiczną też głównie emigrantom z tych krajów plus Żydom żyjącym z nimi w "symbiozie" korzystnej dla obu stron (gdyby kajzerowskie Niemcy nie przegraly 1-szej WS to być może taka "symbioza" byłaby i tam możliwa zamiast nienawiści). Drugi rodzaj krajów europejskich to państwa mniej prężne gospodaczo i bardziej "skorumpowane", ale za to o kulturze i językach pochodzących z łaciny (Włochy, Hiszpania, Portugalia), a zatem również europejskie "do szpiku kości". Wreszcie 3-ci rodzaj to państwa byłego "bloku wschodniego", takie jak Polska, Węgry, Rumunia czy Słowacja. O wielu ludziach przyzwyczajonych do "wzorców wschodnich", którzy czują się
          z pewnością "niedowartościowani" na europejskich salonach i rownocześnie zbyt dumni, żeby zadowolić się rolą
          "gubernatora Nowego Meksyku". Nie myślą prespektywicznie i mając dobro kraju na względzie, choć bez przerwy
          owijają się w polskie flagi i wykrzykują patriotyczne hasła. Ich metoda na to, żeby czuć się pewnie i na równi w towarzystwie np. Macrona to "mieć lepsze plecy" u jakiegoś Trumpa (jawnie) czy Putina (dając do zrozumienia). Ich poteżni protektorzy są również zadowoleni bo mają w Europie swoich oddanych, pewnych siebie i bezczelnych wobec "rdzennej" Europy "wasali". To są na dobrą sprawę "wzorce mafijne", typowe dla wschodu a nie dla zachodu. Czy rdzenna Europa sobie z taka "kulą u nogi" poradzi? Po ponownym zjednoczeniu Niemiec wydawało się, że droga ku potędze zjednoczonej Europy została otwarta. Ale tylko przez chwilę. Bo wieloetniczna
          Europa Środkowa to jednak nie Skandynawia. A wzrost Europy został "przyćmiony" przez rozwój Chin. USA do czasów Trumpa chciały jednak Europy silnej, z tym że mniej silnej od nich samych.


          Wesołych Świat.
          • bmc3i Re: Wzorce wschodnie 25.12.24, 18:39
            de_oakville napisał:

            > ka "kulą u nogi" poradzi? Po ponownym zjednoczeniu Niemiec wydawało się, że dro
            > ga ku potędze zjednoczonej Europy została otwarta. Ale tylko przez chwilę. Bo w
            > ieloetniczna
            > Europa Środkowa to jednak nie Skandynawia. A wzrost Europy został "przyćmiony"
            > przez rozwój Chin. USA do czasów Trumpa chciały jednak Europy silnej, z tym że
            > mniej silnej od nich samych.


            Europa aby być silną musi być bardziej zjednoczoną. Jak ma Europa być silną, jesli każde panstwo ciagnie w swoją stronę. Postaw sukna... Najlepszym przykładem zakupy zbrojeniowe. Wszyscy sie zgadzają że Europa musi sie zbroic w szybkim tempie, ale kazde panstwo musli o swoim wlasnym przymysle, w zwiazku z tym żadne nie robi żadnych wielkivh zakupów.
          • hadrian_pl Re: Wzorce wschodnie 25.12.24, 22:04
            Zapytac Bruksele,dlaczego znow podwyzszyla cene za emisje CO2 i dobija niemieckie firmy cokolwiek produkujace i emitujace CO2.
            W ten sposow Brukselskiego zarzadzanie Europa upadnie.Tylko AfD,Le Pen,Meloni,Orban i Fico sa zdolni Europe przed upadkiem uratowac.
          • boomerang Re: Wzorce wschodnie 25.12.24, 22:05
            Aha, najważniejsza jest symbioza z żydami. Przychylasz się niechlubnie do teorii spiskowej. Symbioza z Żydami jest z jakichś powodów koniecznością, a symbioza z Polakami jest niemożliwa, a nawet niedopuszczalna. Wpuścić ich na salony europejskie nie można bo wonieją gorzej niż czosnkiem i słoma im z butów wyłazi. Ci prostacy pamiętają jednak historię i zamiast u (zdradzieckiej) Francji, szukają wsparcia u Trumpa, a także wg ciebie (i paru oszołomów) również u Putina. Czy ten Putin czasem potajemnie nie lokuje na polskiej ziemi swoich rakiet?
            • de_oakville Re: Wzorce wschodnie 26.12.24, 11:49
              boomerang napisał:

              > Aha, najważniejsza jest symbioza z żydami. Przychylasz się niechlubnie do teori
              > i spiskowej. Symbioza z Żydami jest z jakichś powodów koniecznością, a symbioza
              > z Polakami jest niemożliwa, a nawet niedopuszczalna.

              Jesteś zazdrosny o Żydów? Konkuruj samym sobą z dnia wczorajszego, a nie patrz na innych. Ja tylko zauwazam, ze mieli spory wplyw w wielu dziedzinach np. na amerykanska kulture - muzyke: Gershvin, Berlin (Irving), mieli i maja wielu znakomitych rezyserow i aktorow. Naukowcow rowniez. Innym Amerykanom to jakos nie przeszkadza. W wielu innych krajach nie mogli "rozwinac skrzydel", w Ameryce mogli.
              Niemcy przegraly wojne (1918) i narzucono im ogromne splaty - stopa zyciowa obnizyla sie tam drastycznie.
              Ale bogatym Żydom sie tak bardzo nie pogorszyla (panna Landauer z filmu "Cabaret", corka wlascicieli domow towarowych). Widac mieli dobre powiazania miedzynarodowe. I wtedy Bawaria przejela w Niemczech "paleczke" "wstawania z kolan". Bawaria, ktora nigdy nie byla mocarstwem (nawet malym jak Prusy) tylko czesto "wasalem" (Napoleona, Austrii). Wszyscy wazniejsi przywodcy ruchu hitlerowskiego pochodzili z Bawarii (np. Göring, Himmler) a "czeski kapral" nawet przygranicza Bawarii po drugiej stronie granicy z Austria. I ci ludzie robili u siebie "polityke swiatowa". Zabraklo tam kogos na miare Bismarcka z Prus, kraju nieco bardziej "zaprawionego" w walkach i zmuszonego do prowadzenia polityki europejskiej na nieco szersza skale niz Bawaria.
              • hadrian_pl Re: Wzorce wschodnie 26.12.24, 14:37
                W Niemczech w 1938 Zydzi stanowili 0,8% mieszkancow,w Polsce 30%.W Niemczech w latach 30 tych malo kto widzial Zyda czy mial z nim kontakt,Zydzi w Niemczech byli calkowicie zintegrowani.W Polsce w tym czasie Zydzi mieszkali w gettach,tzn w dzielnicach zydowskich.Nie chcieli sie integrowac,nie chcieli chodzic do polskie szkoly,rozmawiali w domu jidisz ,jidisz - deutsch,czyli jezykiem zydowsko-niemieckim.
                Mi sie wydaje,ze ta niewiedza tamtych Niemcow o Zydach zostala przez Nazistow wykorzystana dla swojej propagandy.Najwatwiej jest znalezdz sobie wyimanigowanego wroga,ktorego nikt nie zna i nie ma o nim zadnego zdania.I jego o wszystko co negatywne oskarzac.
                • felusiak1 Re: Wzorce wschodnie 05.01.25, 23:20
                  W Polsce żydzi stanowili 10% populacji a nie 30%.
                  Polacy stanowili 69%. To oznacza, ze ukraińcy, rusini, bialorusini, litwini, rosjanie, niemcy i tutejsi stanowili 21% ludności.
                  Spis Powszechny 1931
    • jorl11 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 24.12.24, 14:32
      de_oakville napisał:


      > Putin doszedl do wladzy w Rosji w roku 2000 i jego celem byla od samego poczatk
      > u odbudowa Zwiazku Sowjeckiego.

      Nie odbudowa Zwiazku Sowieckiego bo przeszla Rosja na kapitalizm a ZSRR byl komuna czyli panstwowa gospodarka. Dla Ciebie zreszta ulubiona taka gospodarka.

      Ale polaczenia utraconych w 1990 ziem nalezacych do Rosji to fakt. Z tym ze kapitalizm i Federacja Rosyjska a nie komunizm i ZSRR

      Doucz sie palancie.

      P.S. Jakos nie chciales odpowiedziec gdzie w Kanadzie pracowales. Jasne bo w panstwoweej gospodarce nie w kapitalizmie. Ty antykomunisto niby.
      • boavista4 Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 24.12.24, 18:37
        Na kresach mieszkali sami Ukraincy! np moja ukrainska rodzina!

        Wyczytalem w spisie zydowskich posiadlosci Sanoka, publikowanym przez Muzeum Zydow w Warszawie, nazwisko swojego pradziadka. Nawet nie wiedzialem ze takie mam korzenie, wiec zadzwonilem do swojej kuzynki w Londynie z ta wiadomoscia, bo ona lepiej znala nasza historie. Jezeli pradziadkowie byli zydami to i my jestesmy zydami! Alez skad kyzynka powiedziala , pradziadkowie byli katolami bawasrskimi i osiedlili sie pod Tarnopolem. mieli 3 synow, z ktorymi rozmawiali wylacznie po niemiecku, Kiedy praprababka zmarla, rodzina urzadzila jej pogrzeb w Bawari. a pradziadkowie pozenili sie z katolickimi polkami. Nasz pradziek zostal profesorem Lwowskiego uniwersytetu . Cala nasza rodzine Sowieci wywiezli do gulagow, gdzie pradziadlowie stracili zycie. Ich dzieci z armia Andersa znalazly sie w Angli , a moj dziadek z Armia Czerwona dotarl do Berlina i potem do Krakowa. Kuzynka napisala do Muzeum list wyjasniajacy , ktore zaraz przeprosilo za pomylke spowodana pospiechem., Dzieki temu ja dowiedzialem sie ze mam w sobie niemieckie, polskie, rusinskie DNA.
        Feliz Natal e Prospero Ano Novo! Eu sou brasileiro!
      • boomerang Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "b 25.12.24, 23:35
        > Nie odbudowa Zwiazku Sowieckiego bo przeszla Rosja na kapitalizm

        Putin chciał i w dalszym ciągu chce odbudować ZSRR. Zawsze twierdził że rozwiązanie ZSRR to była największa geopolityczna tragedia XX wieku.

        a z tym kapitalizmem w Rosji to wszyscy, poza tobą i paroma innymi oszołomami, wiedzą jak jest. Faszyzm to nie kapitalizm.
    • vermieter Re: Najbardziej "zachodni" w byłym "bloku wschodn 24.12.24, 18:29
      Autor wątku świata nie widział, a wymądrza się. Typowy cienki Bolek.
      O Socjalistycznej Federacyjnej Republice Jugosławii nawet nie słyszał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka