Siła Coriolisa

06.09.12, 14:05
ALbo ja jej nie rozumiem, albo powoduje wiele nieporozumien... :P

Jeden z kolegow stwierdzil, ze cialo puszczone, pozbawione sily dosrodkowej i tak nie poleci prosto, tylko spiralnie, w wyniku sily Coriolisa. Mi sie wydaje, ze to zalezy, czy bedzie sie toczyc po ziemi, czy leciec w powietrzu. Jak leciec, to jakis tam wplyw tej sily bedzie, jak toczyc, to chyba nie bardzo, bo obracajaca sie ziemia bedzie przesuwac i cialo i obserwatora.

Z Wiki:

"Ponieważ Ziemia obraca się z zachodu na wschód, zatem siła Coriolisa powoduje odchylenie w kierunku zachodnim toru ciała poruszającego się po powierzchni Ziemi ku równikowi, a w kierunku wschodnim, gdy ciało porusza się w stronę któregoś z biegunów, czyli ku osi obrotu."

Z tego nic nie rozumiem. 1 uwaga - taka jak wyzej, a 2... Sila dziala w jedna strone, a przesuniecie powoduje raz w 1, raz w 2, w zaleznosci jak idziemy ??

"Siła Coriolisa powoduje również odchylenie swobodnie spadających ciał w kierunku wschodnim."

To chyba bzdura, sprzeczna z tym co pisza wczesniej i z tym:

"Siła Coriolisa nie oddziałuje na ciała pozostające w spoczynku, jak również na ciała poruszające się równolegle do osi obrotu Ziemi" (powinno byc chyba "prostopadle" ?)

Dalej wyjasniaja, co naprawde to powoduje:

"Dzieje się tak, gdyż ciało przybliżając się do osi obrotu zachowuje większą prędkość liniową, którą miało na większej wysokości."

To nie sila Coriolisa !

I GDZIE MOJ TEMAT O PODRECZNIKACH... ?
    • pomruk Re: Siła Coriolisa 06.09.12, 14:53
      bimota napisał:


      > I GDZIE MOJ TEMAT O PODRECZNIKACH... ?

      Na forum "Społeczeństwo" - to nie temat naukowy.
      • bimota Re: Siła Coriolisa 06.09.12, 15:40
        A np. stefanowe dywagacje n.t. powiadamiania uczelni o zagrozeniu terrorystycznym chyba zostaly na naukowym... Co tam bylo bardziej naukowego ?

        To piodaj def. "tematu naukowego", co bym sie znow bez sensu nie wysilal..
        • pomruk Re: Siła Coriolisa 06.09.12, 17:19
          Temat "naukowy" to taki który dotyczy nauki rozumianej jako sposób badania i wyjaśniania świata, temat opisujący ten świat z punktu widzenia nauki, wreszcie temat, dotyczący naukowców, ludzi i instytucji którzy się nia zajmują. Nie jest to portal zajmujacy się edukacją. Jednak życie uczelni wyższej związane jest i z badaniami naukowymi i z edukacją, ponadto szkolnictwo wyższe tradycyjnie łączymy z tematem "nauka" nie tylko na tym forum. Pasują tu też tematy z dziedziny "edukacja" o ile jednak można je połączyć bezpośrednio z refleksją nad przygotowaniem kształconego do naukowego oglądu świata.
          Jeśli chodzi o Twe pytanie, znalazłeś się po niewłaściwej stronie granicy, która dzieli pytania "czy uczniowie muszą nosić ciężkie torby", "czy pensum nauczyciela powinno wynosić 18 godzin" i pytanie "czy liceum wystarczajaco przygotowuje do studiów wyższych". To ostatnie w zasadzie mogłoby się tutaj znaleźć, pierwsze dotyczą wyraźnie "edukacji" lub "społeczeństwa".
          • bimota Re: Siła Coriolisa 06.09.12, 20:54
            A... wyzsze to nauka, a nizsze to poduka... Dobre...

            A naukowcy skad sie niby biora, jesli nie z edukacji ? Skro wywaliles bez slowa, to nie bede juz tlumaczyl co tam jeszcze bylo naukowego...
    • petrucchio Re: Siła Coriolisa 06.09.12, 15:15
      bimota napisał:

      > ALbo ja jej nie rozumiem, albo powoduje wiele nieporozumien... :P

      Niestety zachodzi ten pierwszy przypadek. Ponieważ nie odniosły skutku ani objaśnienia w Wikipedii, ani wysiłki kilku forumowiczów, którzy w najlepszej wierze próbowali to przystępnie wytłumaczyć, obawiam się, że to niezrozumienie może się okazać stanem trwałym i nienaprawialnym.
      • bimota Re: Siła Coriolisa 06.09.12, 15:42
        A ktorzy forumowicze tlumaczyli mi sile Coriolisa ?

        Mozesz sie nie wysilac, bo raczej na temat nie masz nic do powiedzenia...
        • petrucchio Re: Siła Coriolisa 06.09.12, 15:51
          bimota napisał:

          > A ktorzy forumowicze tlumaczyli mi sile Coriolisa ?

          forum.gazeta.pl/forum/w,32,131901390,131901390,Powtorka_z_gegry.html
          • bimota Re: Siła Coriolisa 06.09.12, 16:23
            No faktycznie, jesli sprzecznosci mozna nazwac tlumaczeniem...
    • stefan4 Re: Siła Coriolisa 06.09.12, 15:43
      bimota:
      > Z Wiki:
      >
      > "Ponieważ Ziemia obraca się z zachodu na wschód, zatem siła Coriolisa powoduje
      > odchylenie w kierunku zachodnim toru ciała poruszającego się po powierzchni
      > Ziemi ku równikowi, a w kierunku wschodnim, gdy ciało porusza się w stronę
      > któregoś z biegunów, czyli ku osi obrotu."

      Nie napisali, jak przyspieszenie Coriolisa działa na ciała poruszające się ze wschodu na zachód lub z zachodu na wschód. Otóż brak jasnego stwierdzenia, że tak samo, czyli odchyla je w prawo (na półkuli północnej), spotyka się nawet w podręcznikach z ambicjami. W ,,Meteorologii dla żeglarzy'' napotkałem nawet jasno sformułowane błędne twierdzenie, że Coriolis w ogóle nie działa na ciała poruszające się równoleżnikowo.

      bimota:
      > "Siła Coriolisa powoduje również odchylenie swobodnie spadających ciał w
      > kierunku wschodnim."
      >
      > To chyba bzdura, sprzeczna z tym co pisza wczesniej i z tym:
      >
      > "Siła Coriolisa nie oddziałuje na ciała pozostające w spoczynku, jak również na
      > ciała poruszające się równolegle do osi obrotu Ziemi" (powinno byc chyba
      > "prostopadle" ?)

      Nie, powinno być ,,równolegle''. Tak więc Coriolis niczego nie robi samochodowi na równiku, poruszającemu się na północ lub południe. A samochodowi na równiku, poruszającemu się ku wschodowi, jak najbardziej robi: unosi go ku górze.

      To pierwsze, o działaniu na spadające ciała, jest prawdą z wyjątkiem ciał spadających na biegunach
      • bimota Re: Siła Coriolisa 06.09.12, 16:35
        Otóż brak jasnego stwierdzenia, że t
        > ak samo, czyli odchyla je w prawo (na półkuli północnej),

        Niby w jaki sposob ? To na stojace tez dziala...

        > Nie, powinno być ,,równolegle''. Tak więc Coriolis niczego nie robi samochodow
        > i na równiku, poruszającemu się na północ lub południe

        No przecie caly czas pisza, ze zakreca je. JAk ide na polnoc to schodze z rownika...

        A samochodowi na równi
        > ku, poruszającemu się ku wschodowi, jak najbardziej robi: unosi go ku górze.

        To chyba sila odsrodkowa...

        Widzisz ile nieporozumien...

        Podstawowa sprawa to:

        W Wiki sa te rysunki:

        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b6/Corioliskraftanimation.gif

        I tu ta kulka spada niezaleznie od tarczy, tarcza na nia nie oddzialuje. Siedzacemy na tarczy wydaje sie, ze kulka skreca. Czy to jest sila Coriolisa ? Czy jest ona roznica predkosci katowej ? Bo to przeciez co innego...
        • stefan4 Re: Siła Coriolisa 06.09.12, 19:45
          bimota:
          > To na stojace tez dziala...

          Nie. Po co pytasz? Przecież to już wiesz.

          bimota:
          > No przecie caly czas pisza, ze zakreca je. JAk ide na polnoc to schodze z
          > rownika...

          Dopóki idziesz na północ, ale jesteś jeszcze poniżej równika (na pólkuli południowej), to przyspieszenie Coriolisa odchyla Cię w lewo (na zachód); w miarę zbliżania się do równika coraz słabiej; na samym równiku wcale; powyżej równika już w prawo (na wschód), tym silniej im dalej na północ zajdziesz.

          stefan4:
          > A samochodowi na równiku, poruszającemu się ku wschodowi, jak najbardziej
          > robi: unosi go ku górze.

          bimota:
          > To chyba sila odsrodkowa...

          OK, nie ma znaczenia jak to nazwiesz. Przyspieszenie odśrodkowe i przyspieszenie Coriolisa to dwa różne punkty widzenia na to samo przyspieszenie pozorne, wynikające z nieinercjalności obserwatora.

          bimota:
          > Widzisz ile nieporozumien...

          Nie widzę żadnego.

          bimota:
          > Podstawowa sprawa to:
          >
          > W Wiki sa te rysunki:
          [...]
          > I tu ta kulka spada niezaleznie od tarczy, tarcza na nia nie oddzialuje.

          Ona nie spada, bo wtedy musiałaby przyspieszać. Ona porusza się ze stałą prędkością wzdłuż promienia tarczy. Tak, tarcza na nią nie oddziałuje.

          bimota:
          > Siedzacemy na tarczy wydaje sie, ze kulka skreca. Czy to jest sila Coriolisa ?

          Tak, to jest efekt działania Coriolisa.

          bimota:
          > Czy jest ona roznica predkosci katowej ?

          Dziwne pytanie. Siła nie jest różnicą żadnych prędkości. A jak pytasz o różnicę, to musisz powiedzieć między czym a czym; ,,różnica prędkości kątowej'' nie ma sensu. Tu akurat występuje tylko jedna prędkość kątowa, więc nie wiem, o różnicę między czym a czym Ci chodzi.

          - Stefan
          • bimota Re: Siła Coriolisa 07.09.12, 11:25
            > Nie. Po co pytasz? Przecież to już wiesz.

            Tak samo "wiem", ze nie dziala na jadace ze wsch. na zach... Pytalem jak...

            No dobra... Czyli przechodzac przez rownik przez chwile, ktorej tak naprawde nie ma, sila na mnie nie dziala, potem znow dziala. A jesli przechodze skosem ? Wtedy wektor predkosci nie jest rownolegly...

            > OK, nie ma znaczenia jak to nazwiesz. Przyspieszenie odśrodkowe i przyspieszen
            > ie Coriolisa to dwa różne punkty widzenia na to samo przyspieszenie pozorne, wy
            > nikające z nieinercjalności obserwatora.

            No wlasnie chyba nie to samo. Czy jadac wzdloz rownika jestem w obracajacym sie ukladzie odniesienia ? To cos takiego jak jazda wzdluz tasmy przenosnika... A sila odsrodkowa na stojacego (obracajacego wraz z Ziemia) tez dziala.

            > Dziwne pytanie. Siła nie jest różnicą żadnych prędkości.

            Pomylilem predkosc katowa ze zwykla, no ale podobno wlasnie ta sila wynika z roznic predkosci obrotu w roznych miejscach tarczy, czy kuli, a bezwladnosc ma tu tyle do rzeczy, ze utrzymuje prosty kierunek przesuwania.

            No to wezmy teraz, ze nie kulka sie stacza, tylko, jak pisales, IDE po tej tarczy i wlasnie wzdluz promienia (ktory sie obraca). Wtedy ja ide prosto, ale tarcza na mnie oddzialuje, czyli dla obserwatora zewnetrznego zakrecam i robie luk, a dla bedacego na tarczy ide prosto. Odwrotnie niz dla opadajacej kuli. Tak wlasnie jest gdy ide po ziemi. Czy wtedy jest Coriolisa ?
            • stefan4 Re: Siła Coriolisa 07.09.12, 12:40
              bimota:
              > No dobra... Czyli przechodzac przez rownik przez chwile, ktorej tak naprawde nie
              > ma, sila na mnie nie dziala

              Jeszcze przez dłuższy odcinek przed i za równikiem siła może i teoretycznie działa, ale tak nikła, że nie do zmierzenia.

              bimota:
              > sila na mnie nie dziala, potem znow dziala. A jesli przechodze skosem ?

              To Twoja składowa południkowa się nie liczy, liczy się tylko rzut wektora prędkości na równik. I jeśli wskazuje on na wschód, to Coriolis (inaczej: przyspieszenie odśrodkowe) zmniejsza Twój ciężar; a jeśli na zachód, to zwiększa, czyli wciska Cię z ziemię.

              bimota:
              > A sila odsrodkowa na stojacego (obracajacego wraz z Ziemia) tez dziala.

              Tylko jako stała poprawka do grawitacji. Ta poprawka powoduje, że Ziemia nie jest kulą tylko elipsoidą bardzo podobną do kuli: spłaszczenie wynosi tylko jedną trzecią procenta. Innych efektów działania tej siły odśrodkowej na ,,stojącego'', nie znam. Natomiast efektem działania Coriolisa są np. wiry niżowe oraz przebieg prądów morskich, dramatycznie wpływających na klimat.

              bimota:
              > Pomylilem predkosc katowa ze zwykla, no ale podobno wlasnie ta sila wynika z
              > roznic predkosci obrotu w roznych miejscach tarczy

              To jest właśnie ta metoda mnemotechniczna, którą ludzie niesłusznie biorą za wyjaśnienie. I potem im wychodzi, jakoby Coriolis nie działał na obiekty jadące po równoleżniku
              • bimota Re: Siła Coriolisa 07.09.12, 13:50
                No to wygladalo by, ze Corioliza jest tym samym co odsrodkowa, ale np. odsrodkowa dziala na stojacego i nie zmienia kierunku gdy przechodze rownik ...

                > To Twoja składowa południkowa się nie liczy, liczy się tylko rzut wektora prędk
                > ości na równik.

                To wynika z def. Coriolizy, czy iloczynu wektorow ?
                Predkosc sie liczy wzg. Ziemi czy zewnetrznego ? I jeszcze to zapieranie 1 noga...

                Poprawka splaszcza Ziemie ?? :) No i chyba mamy ciekawy wniosek, ze sila grawitacji jest zalezna od predkosci...

              • allegropajew Re: Siła Coriolisa 10.09.12, 19:08
                > > Pomylilem predkosc katowa ze zwykla, no ale podobno wlasnie ta sila wynik
                > a z
                > > roznic predkosci obrotu w roznych miejscach tarczy
                >
                > To jest właśnie ta metoda mnemotechniczna, którą ludzie niesłusznie biorą za wy
                > jaśnienie. I potem im wychodzi, jakoby Coriolis nie działał na obiekty jadące
                > po równoleżniku
                • allegropajew Re: Siła Coriolisa 11.09.12, 15:38
                  Jak sobie rozpatrzysz dziwny chodnik wieloruchomy wzdłuż ściany, który zwalnia w stronę ściany (np. v(r)=ar, gdzie r to odległość do ściany), to idąc takim chodnikiem w stronę ściany masz przyspieszenie "Coriolisa" równe av (w stronę ruchu chodnika). Idąc równolegle NIC nie uzyskasz, bo prędkość (wektor, nie sama wartość) jest stała.

                  Gościula
    • allegropajew Re: Siła Coriolisa 07.09.12, 15:02
      Siła Coriolisa jest proporcjonalna do iloczynu WEKTOROWEGO prędkości obrotowej układu i prędkości liniowej ciała (omega [razy wektorowo] v
      • bimota Re: Siła Coriolisa 07.09.12, 16:48
        Jak na lodowisku położysz krążek, to on się sam nie przesuwa po lodzi
        > e, nieprawdaż?

        BO WCZESNIEJ WPRAWIAM GO W RUCH ZGODNIE Z OBROTEM ZIEMI....
        • dum10 Re: Siła Coriolisa 07.09.12, 16:53
          bimota napisał:

          > Jak na lodowisku położysz krążek, to on się sam nie przesuwa po lodzi
          > > e, nieprawdaż?
          >
          > BO WCZESNIEJ WPRAWIAM GO W RUCH ZGODNIE Z OBROTEM ZIEMI....

          Koledze pomylilo sie tarcie z sila kutalisa.
      • alsor nie 07.09.12, 16:57
        > Siła Coriolisa jest proporcjonalna do iloczynu WEKTOROWEGO prędkości obrotowej
        > układu i prędkości liniowej ciała (omega [razy wektorowo] v
        • dum10 Re: nie 07.09.12, 18:07
          alsor napisał:

          > Nie, ta prędkość liniowa we wzorze na Coriolisa jest z układu obracanego:
          >
          > a_c = 2v x w;
          >
          > dla ciała które spoczywa na powierzchni Ziemi v = 0 i wtedy: a_c = 0

          Ale trzeba gosciowi powiedziec skad ten wzor sie wzial

          a_c = 2v x w = 2 v*w*sin(a) = 2w*(v*sin(alfa)),gdzie alfa jest katem pomiedzy wektorem
          predkosci katowej w (ktory lezy na osi obrotu Ziemi i jest skierowny tak jak posuwa sie sruba
          prawoskretna ktora sie obraca razem z Ziemia ,czyli jak ja wkrecac z zachodu na wschod
          to bedzie sie ona przebijac poprzez biegun polnocny).Kat pomiedzy dwoma wektorami
          nazywa sie katem skierownym i jego wartosc bezwzgledna jest rowna mierze kata geometrycznego
          a znak ma ujemny jezeli nakladamy pierwszy wektor iloczynu wektorowego na drugi
          przeciwnie do wskazowek zegara,czyli v x w = - w x v, bo sin(x) = - sin(-x)
          cdn.po sezonie ogorkowym.
          • alsor chyba nie ten problem opisujesz 07.09.12, 21:37
            Opisałeś iloczyn wektorowy, znaczy taką operację algebraiczną w przestrzeni 3D.

            W 2D niby można mnożyć wektorowo, ale wynik wystaje nam w trzeci wymiar,
            więc to jest i tak operacja w 3D (z wektorami na płaszczyźnie z = 0).

            Z kolei w 4D i wyżej nie można zdefiniować jednoznacznie takiej operacji,
            ponieważ tam jest już po kilka kierunków prostopadłych do danej płaszczyzny
            (którą wyznacza para wektorów).

            [1,0,0,0] x [0,1,0,0] = ?
            -------

            Sama siła Coriolisa jest sumą zmian dwóch współrzędnych naraz,
            w tym samym czasie: radialnej dr i kątowej df;

            stąd zmiana prędkości: dv = r df + dr f'; gdzie: f' = w;

            a ponieważ po czasie mamy tu: dr/dt = v; i df/dt = w
            otrzymujemy dwa razy to samo - stąd tam ta cyfra 2.

            dv/dt = r df/dt + dr/dt f' = vf' + vf' = 2vw = 2r'f' = a_c;

            I tu nawet nie potrzeba iloczynu wektorowego -
            po prostu te zmiany = dv są zawsze w bok, znaczy prostopadle do v.

            w 3D: v = (vx,vy,vz) - ale nas interesują tylko dwie pierwsze składowe -
            rzut tego wektora na płaszczyznę obrotu:
            |v|.sin(v, z) = |v x w|, ponieważ 'w' idzie wzdłuż osi z.

            Ta wersja z iloczynem wektorowym wymaga wprowadzenia
            fikcyjnego wektora rotacji - prostopadłego do płaszczyzny obrotu.

            Pewnie właśnie te iloczyny wektorowe wprowadzają ludzi
            w błąd - w przypadku obrotów, precesji, magnetyzmu - siła Lorentza, itd.
            • dum10 Re: chyba nie ten problem opisujesz 07.09.12, 23:24
              alsor napisał:

              > Sama siła Coriolisa jest sumą zmian dwóch współrzędnych naraz,
              > w tym samym czasie: radialnej dr i kątowej df;
              >
              > stąd zmiana prędkości: dv = r df + dr f'; gdzie: f' = w;
              >
              > a ponieważ po czasie mamy tu: dr/dt = v; i df/dt = w
              > otrzymujemy dwa razy to samo - stąd tam ta cyfra 2.
              >
              > dv/dt = r df/dt + dr/dt f' = vf' + vf' = 2vw = 2r'f' = a_c;

              No widzisz,jak sie postarasz to i potrafisz zrozumiale dla wszystkich wyjasnic.Powinienes
              tak czesciej to robic bo znasz fizyke i wiesz o czym mowisz, a to wielki dar.
              Oczywiscie jak chcesz,bo to jest praca.:)

              > I tu nawet nie potrzeba iloczynu wektorowego -
              > po prostu te zmiany = dv są zawsze w bok, znaczy prostopadle do v.

              Prostopadle,ale kierunkow prostopadlych do wektora jest cala plaszczyna,a na jednej to
              tez dwa (w lewo i w prawo).
              Dlatego dobrze jest wiedziec co to jest iloczyn wektorowy i regula sruby lub reki prawej.
              Jezeli sila jest F=2w x v , a palec wskazujacy prawej dloni pokazuje zwrot wektora w,
              srodkowy zwrot v,to kciuk daje zwrot i kierunek sily F.
              Teraz mozna krecic rozstawionymi palcami i patrzec jak na poludniku a jak na rownolezniku,itd.
              • alsor wystarczy nam jeden prostopadły 08.09.12, 02:05
                Tu cała akcja dzieje się w jednej ustalonej płaszczyźnie,
                więc ten wektor prędkości v ma też być w tej płaszczyźnie,
                zwyczajnie odrzucamy składową v_z,
                która wystaje z płaszczyzny obrotu i nie ma znaczenia.

                tak samo działa ten iloczyn wektorowy -
                ustalamy sobie oś obrotu zgodnie z osią zet:
                v x w =
                |vx vy vz|
                |0 0 w| = i v_y w + j v_x w = v_xy w
                |i j k|

                v_xy = (vx,vy,0), czyli olewamy składową v_z.

                Po prostu liczymy tak: a_c = 2vw,
                i v ma być w płaszczyźnie obrotu - bez tej składowej zetowej.

                Przykład ziemski:
                gdy samolot leci na wschód, wtedy prędkość v leży już w płaszczyźnie obrotu.
                Leci zgodnie z rotacją Ziemi, więc go odrzuca od osi
                z przyspieszeniem 2vw.

                Na równiku podnosiłoby go tylko trochę w górę,
                a w Polsce rozłożyłoby się to na dwie składowe:
                w górę i na południe... chyba znosiłoby go lekko na południe.

                www.cleonis.nl/physics/phys256/inertial_oscillations.php
                https://www.cleonis.nl/physics/coriolismet_img/cyclonic_flow_earth_256x256.png
        • allegropajew Re: nie 08.09.12, 17:40
          > Nie, ta prędkość liniowa we wzorze na Coriolisa jest z układu obracanego

          Tak, tak, dzięki za zwrócenie uwagi na tę pomyłkę.

          2m v x omega lub -2m omega x v.

          Tak czy owak wszystko, z czym polemizował autor wątku jest prawdą.

          Gościula
    • whiteskies Re: Siła Coriolisa 07.09.12, 22:25
      O sile, a szerzej efekcie Coriolisa warto poczytac tu:
      www.aos.princeton.edu/WWWPUBLIC/gkv/history/persson_on_coriolis05.pdf
      Jak widać przyczyną kłopotów w zrozumieniu jest stosowanie "chlopskiego rozumu" w miejsce ścisłego rozumowania....
      Kiedyś miałem pomysł żeby na Festiwal Nauki wynająć scenę obrotowa w teatrze i ustawić tam kręgle po to żeby każdy chętny mógł doświadczyć na czym to polega w najprostszym wariancie. Niestety, nie znalazłem sponsora.
      • alsor Re: Siła Coriolisa 08.09.12, 02:18
        > Jak widać przyczyną kłopotów w zrozumieniu jest stosowanie "chlopskiego rozumu"
        > w miejsce ścisłego rozumowania....

        Zgadywali sobie chłopaczki.

        Całkiem podobnie odgadywali sobie fizykę relatywistyczną,
        zresztą do dziś to robią... ściśle również ale nadal bezrozumnie.

        Ale to babski rozum... sam chłop takich głupot nie dałby rady... bez baby!
    • bimota Re: Siła Coriolisa 08.09.12, 21:53
      Dobra, ja tam wole na chlopski rozum, najpierw praktyka, potem teoria... Niezrozumialosc wynika z metnego tlumaczenia. :) No i z tych zapiskow nic nie rozumiem, chaotyczne to, np. x raz jest osia, raz iloczynem... potem jakies kolejne literki... Troche starannosci prosze...

      Raz wychodzi, ze to odsrodkowa, innym razem, ze wynika z roznic predkosci obrotowych...

      Chyba z obu tych rzeczy na raz...

      No i co... tak samo dziala na lecace obiekty jak na poruszajace sie po powierzchni ?

      To sie moze sprawdza w przypadku kuli armatniej, na ktora w momencie strzalu dziala odsrodkowa, a podczas lotu roznica predkosci obrotowych.

      Ale jak ide, czy jade, to sila tarcia mnie trzyma i zadna Corioliza mnie nie przesuwa, a jak latam sobie samolocikiem, to nie dziala odsrodkowa, bo ziemia sie kreci bezemnie...

      "Na równiku podnosiłoby go tylko trochę w górę, "

      Co by podnioslo ? Wiaterek od tylu ?

      "a w Polsce rozłożyłoby się to na dwie składowe:
      w górę i na południe... chyba znosiłoby go lekko na południe. "

      Dlaczego na poludnie ?
      • allegropajew Re: Siła Coriolisa 09.09.12, 15:30
        > Ale jak ide, czy jade, to sila tarcia mnie trzyma i zadna Corioliza mnie nie pr
        > zesuwa,
        Tylko jeden but Ci sie bardziej....

        a jak latam sobie samolocikiem, to nie dziala odsrodkowa, bo ziemia sie
        > kreci bezemnie...

        A Ty na poważnie tym samolocikiem po stycznej w kosmos lecisz? Czy raczej przelotowo na stałej wysokości?


        Gościula
      • alsor Re: Siła Coriolisa 09.09.12, 18:21
        > "Na równiku podnosiłoby go tylko trochę w górę, "
        >
        > Co by podnioslo ? Wiaterek od tylu ?

        Jedziemy zgodnie z obrotem Ziemi, wtedy masz tak:
        a_o = V^2/r; V = wr - prędkość liniowa z rotacji Ziemi;

        teraz dodatkowo jedziemy po Ziemi z pręd. v, i zgodnie z tym V,
        czyli razem mamy: V+v, a stąd odśrodkowa:
        a_o' = (V+v)^2/r = V^2/r + 2Vv/r + v^2/r

        V^2/r - to było już wcześniej, więc olewamy;
        za to doszły nam te dwa kolejne:

        2Vv/r - podmieniamy sobie: V = wr, i masz:
        2wrv/r = 2wv - to jest ten zasrany Coriolis...

        a trzeci duperelek: v^2/r - co to jest?

        > "a w Polsce rozłożyłoby się to na dwie składowe:
        > w górę i na południe... chyba znosiłoby go lekko na południe. "
        >
        > Dlaczego na poludnie ?

        Na południe, bo pion mamy tu pod skosem - na północ,
        a ten Coriolis celuje nadal prosto od osi rotacji,
        tak samo jak na równiku, więc dla nas zwisa teraz na południe.

        To nie są siły lecz nasze własne przyspieszenia (my tu wirujemy),
        ale przerzucane na inne ciała (stąd tam poodwracane kierunki), które widzimy.

        Na karuzeli przyspieszamy: -w^2r - skręcamy do środka,
        zatem mówimy, że stojący obok dostaje kopa w drugą stronę +w^2r,
        ponieważ my zgrywamy wariata - zakładamy że stoimy w miejscu,
        a reszta świata tańczy dookoła...

        • allegropajew Re: Siła Coriolisa 10.09.12, 15:50
          > a trzeci duperelek: v^2/r - co to jest?

          To je pane przyczyna ruchu po powierzchni ziemi. Tak bez przyczyny, to se można po prostej lecieć.

          Czyli masz jakby trzy wyrazy:

          przyczyna BYCIA na powierzchni ziemi (siła odśrodkowa, pozorna)
          przyczyna utrzymania kierunku prostego (siła Coriolisa, pozorna)
          przyczyna ruchu względem ziemi (to siła realna, dzięki niej się poruszasz po okręgu).


          Ja preferuję zapis wektorowy, żeby nie plątać się z kierunkami (zwanymi w szkole: zwrotami):

          a = F/m - 2wxv + wx(wxr)

          a
          • dum10 Re: Siła Coriolisa 10.09.12, 16:23
            allegropajew napisał:

            > Jak obie siły pozorne
            > zostaną skompensowane, to ciało (lokalnie) porusza się po powierzchni ziemi z p
            > rędkością v.

            Te Twoje sily pozorne sa to wektory prostopadle (odsrodkowa jest wzdluz r,a Coriolisa
            jest prostopadka do v i r) wiec jak moga sie skompensowac?
            • allegropajew Re: Siła Coriolisa 10.09.12, 16:35
              Naucz się czytać:

              > > Jak obie siły pozorne
              > > zostaną skompensowane,

              Obie!!! Jedna np. siłą grawitacji albo rąk Jamesa Bonda, trzymającego się przyssawkami obrotowej tarczy. Druga np. oporem niszczonego brzegu lub wyginanej szyny kolejowej rzeki lub wycierającej się lufy armatniej lub prowadnicy windy.

              Gdzie ja napisałem, że one się mają wzajemnie kompensować? Ale czasem mogą. Wystarczy po równoleżniku jechać na zachód z prędkością równą 1/2wr (tudzież obwód równoleżnika /48 godzin na równiku to jest 20 000 km/24 h = 833 km/h), to się odśrodkowa (raczej należałoby zwać odosiową) z Coriolisa zniosą. Dookoło bieguna to nawet na piechotę można dreptać.

              Gościula
              • dum10 Re: Siła Coriolisa 10.09.12, 17:03
                allegropajew napisał:

                > Obie!!!

                Nie denerwuj sie tak.Chcialem sprawdzic czy wiesz co piszesz,bo tutaj niektorzy nie bardzo wiedza.
                Powinienes odpowiedziec mi, ze sila Coriolisa jest prostopadla do w i v,ale nie zawsze do r.
    • tornad1 Re: Siła Coriolisa 02.10.12, 17:44
      bimota napisał:

      > ALbo ja jej nie rozumiem, albo powoduje wiele nieporozumien... :P
      > Jeden z kolegow stwierdzil, ze cialo puszczone, pozbawione sily dosrodkowej i t
      > ak nie poleci prosto, tylko spiralnie, w wyniku sily Coriolisa. Mi sie wydaje,
      > ze to zalezy, czy bedzie sie toczyc po ziemi, czy leciec w powietrzu. Jak lecie
      > c, to jakis tam wplyw tej sily bedzie, jak toczyc, to chyba nie bardzo, bo obra
      > cajaca sie ziemia bedzie przesuwac i cialo i obserwatora.
      >(ciach)
      Ja sile, a scislej efekt Coriolisa tlumacze w oparciu o "doswiadczenie myslowe". Wyobraz sobie, ze stoisz dokladnie na biegunie polnocnym. Tego arktycznego lodu jeszcze tam zostalo na tyle duzo, ze sie pod Toba nie zalamie. Na tym biegunie postaw slol bilardowy. Na tym stole ustaw otytlana wczesniej kreda kule bilardowa i puknij ja kijem w dowolnym kierunku. Zauwaz, ze zawsze pukniesz ja na pludnie. I teraz musisz wiedziec, ze kazde cialo materialne ma mase zatem i bezwladnosc. Ta masa i bezwladnosc powoduje, ze kula puknieta, (na ktora zadzialala sila) bedzie sie poruszac po linii prostej. Zatem na tym stole powinna pozostawic slad prostoliniowy. A tak nie jest. Poniewaz w czasie toczenia sie tej kuli po stole, Ziemia obroci sie wokol swej osi o pewiem maly kat, zatem ten stol tez bedzie sie krecil. Zauwaz, ze stojac na biegunie polnocnym Ziemia kreci sie, patrzac z gory w lewo czyli na wschod. A bila toczy sie po linii prostej. Zatem w czasie tego toczenia pozostawi ona slad kredy, (ktora byla otytlana) krzywoliniowy z odchyleniem w prawo czyli na zachod. I to cala filozofia.
      Sily Coriolisa sa bardzo male i w zasadzie nie sa to sily lecz efekt obrotu Ziemi wokol swej osi. Moznaby tez kombinowac efekt Coriolisa z ruchu orbitalnego Ziemi wokol Slonca ale to juz wychodza wartosci z ujemnymi wykadnikami potegowymi rzedu 10^-9. Tak, ze spoko mozemy ten efekt pominac.
      I tu moja uwaga. Meteorolodzy sila Coriolisa tlumacza wiekszosc zjawisk atmosferycznych, co moim skromnym zdaniem - jest bledne. Jej wartosci liczbowe w porownaniu z silami elektrostatycznymi sa kilkakrotnie za male aby jakies znaczace efekty atmosferyczne wywolywac. Zainteresowanych problemem zapraszam na swoja strone tornadosolution.com , na ktorej prezentuje nowa definicje tornada i sposoby ochrony terenu przed ich niszczycielskimi skutkami.
      Pzdr
      (Spec od) Tornad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja