bmc3i
01.03.25, 02:56
Minął nieco ponad miesiąc od objęcia władzy przez Donalda Trumpa, i w miesiąc udało mu się to co nie udało się Hitlerowi oraz radzieckim komunistom przez dziesięciolecia. Skłócić Amerykę z wszystkimi sąsiadami, oraz sojusznikami.
Skłócić politycznie, gospodarczo i militarnie. Kanada odwraca się od USA, Meksyk nie chce płacić z mur, pomiędzy USA a Europą powstała przepaść której nie potrafią zasypać nawet tradycyjnie proamerykańscy Brytyjczycy, widząc jak Ameryka traktuje sojuszników w Europie, z rezerwą i chłodem zaczynają reagować Japonia i Korea Płd, słowem - Stany Zjednoczone Ameryki po raz pierwszy w ich ponad 300-letniej historii zostały same na świecie.
Aby było gorzej, oprócz pozbawiania się na własne życzenie sojuszy, Ameryka niszczy źródła swoje soft power, jak USAID, dzięki której uniknęła być może większej liczby 9/11, bo jej działalność humanitarna stanowiła poduszkę bezpieczeństwa dla Ameryki w wielu wrogich USA krajach, poprzez "rozbrajanie" najbardziej anty-amerykanskich ekstremistycznych nurtów. Amerykańska hard power w oczywisty i widoczny sposób również słabnie, zwłaszcza wobec Chin.
I w tej sytuacji, USA stają jaskrawie po stronie barbarzyńców rosyjskich, chińskich, północno-koreańskich i irańskich. Aby pokazać Putinowi na żywo przed kamerami, jak bardzo Donald John Trump, born June 14, 1946 jest mu wierny.
To jest koniec USA i świata jaki znamy. Od jutra nowa rzeczywistość.