Dodaj do ulubionych

Mozg czy brzuch?

12.10.04, 21:20
Jak wynika z watku o chustach, Swiatlo i Chris sa osobami o zupelnie innym
typie reakcji: Swiatlo reaguje instynktownie , "z brzucha", Chris przepuszcza
wszystko przez szare komorki i zwoje mozgowe.

Niedawno widzialam w TV program z ktorego dowiedzialam sie, ze nasz brzuch
(jelita) maja wlasciwie wlasny system nerwowy, ktory reaguje czesto
niezaleznie od mozgu, ze jest to taki nasz drugi mozg. Czesto nasza reakcja
na impuls z brzucha jest nasza pierwsza, odruchowa reakcja.

Jak Wy sami sie oceniacie? Podejmujecie decyzje sluchajac glowy czy brzucha?
Obserwuj wątek
    • ani-ta ja tam mario nie wiem... 12.10.04, 21:28
      ... ja mam tylko chroniczne zapalenie sluzowki zoladka;P
      a jak sie myslach rozpedze... to i reszta przewodu sie "zapala":)

      instynkt pomaga, mozg jest niezbedny... ale jezeli sie zakreca w sobie... to
      pojawia sie obraz "wrzodowca klasycznego":)

      ale ty chyba o tym wiesz?:)

      a.:)
    • wkrasnicki Re: Mozg czy brzuch? 12.10.04, 21:29
      U mnie to jest absolutnie zsynchronizowane, tzn. decyzję podejmuje brzuch, a
      mózg się zawsze zgadza, bo jest przepełniony miłością do brzucha, a ponadto
      darzy go całkowitym zaufaniem.
    • ertes Re: Mozg czy brzuch? 12.10.04, 21:30
      Jutka mnie prowadzala po roznych restauracjach w ktorych kto reagowal moj brzuch.
      A moze zmysl smaku. Juz sam nie wiem ale zarcie bylo wysmienite!
    • swiatlo NIe ma to nic do rzeczy 12.10.04, 21:46
      Można myśleć o tym czy tamtym. Jednak w przypadku islamizmu skończył się czas
      na myślenie. Jak już powiedział jakiś sowiecki generał przy innej i odwrotnej
      trochę okazji: "Z kontrrewolucją się nie rozmawia. Do kontrrewolucji się
      strzela.".
      Wybaczcie mi tą parafrazę....
      • chris-joe Re: NIe ma to nic do rzeczy 12.10.04, 21:53
        A co tu jest do wybaczania?! Mnie wcale nie zaskakuja twoje parafrazy generalow
        sowieckich, czy nazistowskich. Poza tym, nie krepuj sie, mozesz ich cytowac i
        bez parafrazowania, jesli tak ci wygodniej.
        • swiatlo Re: NIe ma to nic do rzeczy 12.10.04, 22:05
          chris-joe napisał:

          > A co tu jest do wybaczania?! Mnie wcale nie zaskakuja twoje parafrazy
          > generalow sowieckich, czy nazistowskich. Poza tym, nie krepuj sie, mozesz
          > ich cytowac i bez parafrazowania, jesli tak ci wygodniej.

          No to żeś mi walnął! Dzięki :)
          • jan.kran Re: Rozum a emocje. 13.10.04, 01:21
            Ja mowie za siebie nawiazujac do ad remu :-))))
            Ale moja postawe polecam spoleczenstwu...

            Jestem wariatka i choleryczka i najchetniej odreagowywuje zaraz.

            Ale zycie forumowe oraz zycie wsrod potomkow Wikingow nalozylo mi cugle.

            Mysle zanim cos palne na forum oraz hamuje emocje w fabryce.

            Ani jedno ani drugie nie udaje mi sie w 100% ale sie staram:-))))

            K. Choleryk.

    • chris-joe Re: Mozg czy brzuch? 12.10.04, 21:49
      Wbrew pozorom jestem facet b. emocjonalny i impulsywny. Moze dlatego, gdy
      pisze, usiluje byc tak racjonalny. Zwlaszcza, ze emocjom nie ufam.

      Czesto jednak kieruje sie psim swedem. Ale mysle, ze instynkt czlowieka, ktory
      czesto sytuacje racjonalizuje jest inny od instynktu irracjonalnego. Ten
      "racjonalny instynkt" to czesto nic innego, niz zalazek skomplikowanej operacji
      myslowej, ktorej rezultat umysl potrafi juz odgadnac, bo "juz tam bywal", bo
      "juz lazil po tej sciezce".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka