Dodaj do ulubionych

Dziś 81 rocznica

    • jk2007 Re: Dziś 81 rocznica 01.08.25, 16:57
      "Do mitu Powstania Warszawskiego przywiązani są niemal wszyscy Polacy. Szacunek jakim otaczani są weterani tego zrywu jest godny najwyższego uznania. Jednak gdy Rafał Trzaskowski, ale i cała galeria innych polityków, zaczyna opowiadać o niepodległości, której dziś nie mielibyśmy bez wybuchu Powstania Warszawskiego, budzi się cała masa wątpliwości i pytań. Jakim to cudem klęska i katastrofa stolicy, śmierć setek tysięcy warszawian zrodziły i umocniły polską niepodległość. Dlaczego nasze powstanie, przy wszystkich różnicach uwarunkowań, nie mogło być podobnym do tego, które wybuchło w Pradze tuż przed kapitulacją Niemiec i trwało jedynie 4 dni, a Praga nie doznała prawie żadnego uszczerbku. Polacy zwykli myśleć, że nasze powstania narodowe byłyby nieważne jeśli nie przyniosły potwornych zniszczeń i hekatomby ludności cywilnej. Specjalnością Polaków są powstania przegrane (Gloria Vivtis) , przy jednoczesnym odnoszeniu tzw. zwycięstw moralnych. Skąd jednak akurat u Polaków miałyby pochodzić te bogate pokłady moralności ? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi. "
      Sic!
    • jk2007 Re: Dziś 81 rocznica 01.08.25, 17:26
      Te zabytki Niemcy zniszczyli bezpowrotnie.
      Po porażce powstania warszawskiego Niemcy celowo zniszczyli miasto, mimo deklaracji niemieckiego dowództwa na początku października o zobowiązaniu się do „ochrony obiektów o dużej wartości historycznej, kulturalnej lub duchowej”. Rozkaz wyburzenia miasta wydał Heinrich Himmler.
      Miesiącami nad Warszawą unosiły się dymy i popiół. Był to efekt niszczenia kościołów, bibliotek, pałaców, szkół i całych dzielnic. Trwało to aż do stycznia 1945 roku, gdy ponad 84 proc. budynków na lewym brzegu Wisły było zniszczonych.
      Za zniszczenie Warszawy odpowiadały Sprengkommando i Brandkommando. Działały w sposób systematyczny. Codziennie wysadzano kolejne kamienice, pałace i kościoły.
      Wcześniej budynki były plądrowane. Zbiory zaś wywożono w głąb Niemiec. Rzeczy nieprzedstawiające wartości użytkowej lub artystycznej zaś palono na miejscu.
      „Super Express” opisał, jakie zabytki bezpowrotnie straciliśmy w wyniku działań niemieckich w Warszawie.
      Wśród największych strat znajduje się Zamek Królewski, będący przez wieki symbolem polskiej państwowości. Już we wrześniu 1939 roku został uszkodzony przez niemieckie bomby, a dobiła go eksplozja przygotowana przez Niemców po Powstaniu. Budowla została wysadzona w powietrze, mimo że nie miała już żadnego znaczenia strategicznego” – czytamy.
      Przepadły też wnętrza, dzieła sztuki i dokumenty przechowywane wewnątrz.
      „Odbudowa Zamku ruszyła dopiero w czasach PRL-u, a zakończyła się oficjalnie dopiero w latach 80. XX wieku” – zaznaczono.
      „Bezwzględnemu niszczeniu uległy także największe polskie biblioteki. Biblioteka Ordynacji Krasińskich, przechowująca bezcenne rękopisy, starodruki i archiwalia, została najpierw ograbiona, a następnie podpalona. Według szacunków historyków, zniszczono aż 95% proc. jej zbiorów – w tym dokumenty dotyczące historii Polski sięgające czasów średniowiecznych. Podobny los spotkał Bibliotekę Przeździeckich, Bibliotekę Ordynacji Zamoyskich oraz Bibliotekę Towarzystwa Historyczno-Literackiego. Niemcy zniszczyli także Archiwum Akt Dawnych i Archiwum Skarbowe. Straty w polskiej dokumentacji państwowej i kulturowej z tego okresu są nieodwracalne” – podaje SE.pl.
      Zniszczono też kościoły i klasztory. Wśród nich „m.in. kościół św. Krzyża, katedra św. Jana, kościół Wizytek i Bernardynów, kościół św. Augustyna na Muranowie”.
      „Wysadzano nie tylko budynki – niszczono też ołtarze, rzeźby, zabytkowe konfesjonały, freski i organy” – napisano.
      Łącznie w Warszawie zniszczono ponad 90 proc. obiektów sakralnych.

      Zniszczono też Uniwersytet Warszawski, Politechnikę Warszawską, Szkołę Główną Handlową oraz spalono laboratoria, biblioteki wydziałowe i archiwa studenckie.
      „Na liście całkowicie zniszczonych zabytków znalazły się także: Pałac Saski, Pałac Brühla, gmach Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, kamienice Starego Miasta, ratusz przy Placu Teatralnym, monumenty historyczne i pomniki, m.in. Pomnik Mickiewicza, Pomnik Jana Kilińskiego i Pomnik ks. Józefa Poniatowskiego” – czytamy.
      Mimo odbudowy, Warszawa nie jest tym samym miastem, co przed niemieckim zniszczeniem. Części budynków nigdy nie odbudowano, np. Pałacu Kronenberga czy Pałacu Brühla, „który był jedną z najpiękniejszych klasycystycznych rezydencji Warszawy”.
    • jk2007 Re: Dziś 81 rocznica 01.08.25, 17:49
      Literatura powstańcza w Polsce Ludowej.
      W 1945 roku wyszło kilka niskonakładowych broszur wspomnieniowych w prywatnych i kościelnych wydawnictwach. Na emigracji powstanie zaraz po wojnie wspominali Kazimierz Wierzyński, Jan Lechoń i Andrzej Bobkowski. Do tego trudno było dotrzeć, więc nie można mieć o to pretensji. Ale w kraju oficjalnie było tego całkiem sporo.

      Generał Jerzy Kirchmayer „Genezę powstania warszawskiego” wydał przecież w 1946 roku. Uznajmy jednak, że młody człowiek mógłby mieć trudności z czytaniem fachowej literatury. W tym samym roku Jan Dobraczyński wydał książkę „W rozwalonym domu”, zaś w kilka miesięcy potem Stanisław Podlewski „Przemarsz przez piekło”. Uczestnik tego powstania Bohdan Czeszko niedługo później wydał „Pokolenie”, a Kazimierz Brandys o powstaniu wspomina w koślawej powieści „Człowiek nie umiera”.

      W latach stalinowskich (trafniej byłoby je nazwać w Polsce okresem bermanowszczyzny) był pewien przestój w tym temacie. Na szczęście był Władysław Gomułka i niedoceniony polski październik 1956 roku. W „Po Prostu” ukazuje się tekst Jerzego Ambroziewicza, Walerego Namiotkiewicza i Jana Olszewskiego „Na spotkanie ludziom z AK”. To zapoczątkowało rehabilitację żołnierzy Armii Krajowej. Wychodzą nawet albumy ze zdjęciami z powstania.

      Wielki Jerzy Stefan Stawiński opublikował opowiadania „Godzina W”, „Węgrzy” oraz „Kanał”, które stało się podstawą scenariusza filmu Andrzeja Wajdy z 1957 roku. Ukazują się „Zośka i Parasol” Aleksandra Kamińskiego, „Opowiadania różne” Jerzego Pytlakowskiego i „Pejzaż dwukrotny” Lesława Bartelskiego i „Autoportret z rubinem” Zbigniewa Florczaka. Powstanie chyba do dzisiaj najważniejszy utwór literacki o tym wydarzeniu, czyli „Kolumbowie. Rocznik 20” Romana Bratnego. Potem był Miron Białoszewski i jego „Pamiętnik z powstania warszawskiego” czy poezja Anny Świerczyńskiej.

      Literatura fachowa również jest dostępna, wychodzi książka Aleksandra Skarżyńskiego „Polityczne przyczyny powstania warszawskiego” czy wydana na emigracji, ale dostępna w Polsce książka Jana Matłachowskiego „Kulisy genezy Powstania Warszawskiego”. W każdej bibliotece można było znaleźć następujące prace:

      – Krzysztof Dunin-Wąsowicz: „Warszawa w latach 1939–1945”;

      – Szymon Datner i Kazimierz Leszczyński: „Zbrodnie okupanta w czasie powstania warszawskiego w 1944 roku”;

      – Antoni Przygoński: „Powstanie warszawskie w sierpniu 1944”;

      – Jerzy Sawicki: „Zburzenie Warszawy”;

      – praca zbiorowa: „Ludność cywilna w powstaniu warszawskim”.

      Druga połowa lat 1970. i cała dekada lat 1980. to czas ogromnej ilości literatury dotyczącej powstania w Warszawie. Przecież to wtedy dorastał Rafał Trzaskowski. Na rynku księgarskim pojawiały się zarówno ksiązki historyczne jak powieści oparte o te wydarzenia. Wznawiane było monumentalne „Powstanie warszawskie” Kirchmayera. Dostępne były również wydawnictwa drugiego obiegu. W telewizji puszczano wielokrotnie „Zakazane piosenki”, „Kanał”, „Eroice”, „Godzinę W”, „Kolumbów rocznik 20”, „Kamienne niebo” czy „Pokolenie”. W każdej siedzibie Związku Bojowników o Wolność i Demokracje mógł posłuchać opowieści uczestników tego zrywu. Zwłaszcza że wiceszefem tej organizacji kombatanckiej był uczestnik tego powstania AK-owiec Jan Mazurkiewicz „Radosław”.

      Oczywiście, że były pewne uwypuklenia i przekłamania w okresie Polski Ludowej. Jednak to dopiero w III RP z tragicznej rocznicy powstania w Warszawie zrobiono zabawę odpustową z balonikami, czapeczkami i racami. Flaki mi się przewracają, co roku w telewizji widzę koncert „Niezakazane piosenki”. I te wesołe minki, jak gdyby śpiewali o „Marynie we młynie” na grillu na działce sąsiada.

      Kto wpadł na tak poroniony pomysł, by organizować wesołą imprezę na trupie 200 000 bezsensownie pomordowanych naszych rodaków? Pląsy i oklaski. Prezydent Andrzej Duda niczym podchmielony wujek na weselu, podśpiewujący o umrzykach z piosenki „Pałacyk Michla”? Okres Polski Ludowej w tym temacie to czas refleksji, taktu i autentycznej pamięci.
      myslpolska.info/2025/07/31/jastrzebski-literatura-powstancza-w-polsce-ludowej/
      • marecky81 Re: Dziś 81 rocznica 01.08.25, 18:44
        Tak, Lonia

        • boavista4 Re: Obchody przez Putina!!! 01.08.25, 19:30
          Laos planuje podarować Rosji parę słoni jako symbol pokoju i dobrobytu - powiedział w czwartek prezydent Laosu Thongloun Sisoulith podczas rozmów z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w Moskwie.

          Sisoulith powiedział, że gest ten będzie wyrazem uznania dla 65. rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych między dwoma krajami.

          Sadze ze słonie przypłyną do portu Gdańskiego, skad słonie przejdą ceremonialnie przez Warszawe az do Białorusi, Jeźdźcami tych słoni będą obywatel Tusk i ksiądz Kardynal Rys.
          • marecky81 Re: Obchody przez Putina!!! 01.08.25, 20:11
            Dlaczego gdańskiego, durniu?
          • petronella.kozlowska boavista4 napisał(a): 02.08.25, 08:43
            Eliabe M. (27) przyjechał z Brazylli do Niemiec w 2020 roku na tzw. azyl. W 2022 roku zaczął podpalać stajnie i kłaść pręty metalowe na tory. Schwytany dostał 3,5 roku i miał być deportowany 1 lipca 2024 do Brazylii, po czym się wściekł i pociachał nożem współwięźnia Haci O. z Somalii.

            www.bild.de/regional/baden-wuerttemberg/mordversuch-verhindert-abschiebung-brasilianer-bleibt-laenger-da-67979482af23e411c5147df7
            • 1.melord 81 rocznica rzezi na Woli 02.08.25, 18:01
              w ktorej duza role odegrali Ukraincy,ktorych dzisiaj staraja sie na sile ich wybielic,zwalajac wine na ruskich i inna azjatycka swolocz(mieli swoj mniejszosciowy udzial)

              Pierwsza po II WS powazna publikacja dot. Powstania Warszawskiego byla autorstwa Kirchmajera,wysokiego stopniem oficera AK.
              Jego ksiazka wydana po "pazdzierniku 56" nie jest latwa do przeczytania,nie jest budujaca uczucia beletrystyka typu"Kamienie na szaniec" czy "Zoska i Parasol",jest udekomuntowanym w duzej czesci przeslaniem o przyczynach/skutkach/konsekwencjach PW.
              W ksiazce Kirchmajera "Powstanie Warszawskie" sporo miejsca zajmuja wspomnienia dot ukrainskiego bestialstwa na Ochocie i Woli.
              Niemcy doskonale wiedzieli kogo brac do rzezi niewinnych,wiedzieli rowniez jaka nienawiscia Ukraincy daza zydow i Polakow... w PW nie zawiedli sie na widlarzach.
            • boavista4 Re: boavista4 napisał(a): 02.08.25, 18:22
              petronella.kozlowska napisała:

              > Eliabe M. (27) przyjechał z Brazylli do Niemiec w 2020 roku na tzw. azyl. W 202

              To nie to ze jest Brazylijczykiem, on jest psychicznie chory. Każdy człowiek pod wpływem stresu, bezrobocia, braku zajęcia, może popaść w schizofrenie i popielnic zbrodnie, Do tego trzeba dodać religie, wychowanie, zdolność adaptacji itd., Przyznawanie pobytu obcokrajowcowi powinno być mon monitorowane przez psychologów i specjalistów, a nie przez biurokratów.

              • petronella.kozlowska Re: boavista4 napisał(a): 02.08.25, 19:01
                boavista4 napisał(a):

                > To nie to ze jest Brazylijczykiem, on jest psychicznie chory.

                To spowodował przyjazd do Niemiec.
                • boavista4 Re: boavista4 napisał(a): 02.08.25, 21:54
                  petronella.kozlowska napisała:

                  > To spowodował przyjazd do Niemiec.
                  Nie tylko, trudno organic psychikę człowieka. zobacz Dekalog Kieślowskiego,


                  Nie ma już głupich,
                  którzy wierzą, że natchnie Bóg go,
                  stoją przed "maestro" cierpliwą publiką.
                  Towarzysze,
                  przychodźcie z nową sztuką -
                  taką
                  żeby wywlec z błota Republikę


                  Rzekł
                  koń,
                  zerkając na wielbłąda:
                  "Ten
                  wielki koń-wyrodek
                  dziwnie mi wygląda".
                  Wielbłąd
                  wykrzyknął zaś:
                  "Żeś koniem — pewnyś ty?"
                  Ty
                  przecież jesteś —
                  wielbłąd niedorozwinięty."
                  I tylko Pan Bóg wiedział,
                  siwobrody,
                  że to —
                  zwierzęta
                  różnej rasy i urody.



                  Na stos zrzucą Platformę – to rzecz oczywista

                  A Tuska - Angela, ni Putin nie ocali -

                  Nic mu nie pomoże unijna pożyczka

                  Nikt mu polskości nie wybaczy zdrady.



                  Oszalałe z nienawiści rządy – po nich hekatomba,

                  bojówki - mafijne układy...

                  Oto czym się już stali Tusk i Platforma

                  Czy zdążą znów Polskę podpalić?



                  Stalin i partia – to sowiecka norma

                  Nie-polski przecież wymyślił ją mózg:

                  Mówimy - Donald – w domyśle – Platforma

                  Mówimy – Platforma – a w domyśle Tusk!


                  • boavista4 Re: boavista4 napisał(a): 03.08.25, 17:58
                    naszeblogi.pl/36873-wielki-i-zapomniany-odwiedzcie-go-czasem
                • pijatyka Re: To spowodował przyjazd do Niemiec 25.09.25, 14:35


                  Najwyraźniej nie dla każdego emigracja zdrowa...

                  ...idź ty lepiej, koziołeczku, szukać [w kraju] swego Pacanowa...


    • polski_francuz Czego nas czas nauczyl? 03.08.25, 19:29
      borrrka napisał:

      " A ja ulegam wielkopolonizacji, bo od paru miesięcy mieszkam głównie na UAM. Zaczynam tęsknić, jak w latach wygnania w Rajchu!"


      Pomine reszte Twego wpisu i odpowiedzi, ale rocznica wymaga komentarza. Szkopskie scierwa oszalaly niszczac Warszawe. Pewnie te gowna sobie powiedzialy, oto okazja by moc Polaczkom pokazac kim sa i co o nich szkopy mysla.

      Czy teraz sie posko-niemieckie stosunki zmienily? Mam szczera nadzieje, czytam Spiegla i w Niemczech pracowalem, jak wielu Polakow. Czy Polacy jako Narod zmadrzeli? Rzady Kaczynskich zachwaly te wiara, rzady Tuska sa bardziej rozsadne.

      Mysle, ze to Europa jest dla Polski deska ratunku i trzeba ja wspierac ja tylko mozna.

      PF
    • jk2007 Re: Dziś 81 rocznica 03.08.25, 21:10
      Rzeź Woli i Ochoty – kontekst, sprawcy, bezkarność.
      Czas i miejsce.
      Wola: 5–7 sierpnia 1944 r.
      Ochota: mniej zorganizowana, ale również brutalna pacyfikacja, trwała od 4 sierpnia przez kilka dni.
      Skala ofiar.
      Wola: ok. 40–50 tys. zamordowanych w ciągu zaledwie kilku dni
      Ochota: kilka tysięcy ofiar, m.in. w Szpitalu Dzieciątka Jezus, w „Zieleniaku” (tymczasowym obozie przejściowym) i w piwnicach domów.
      Sprawcy
      1. Brygada Dirlewangera (SS-Sturmbrigade Dirlewanger) – formacja złożona z kryminalistów, sadystów i przestępców.
      2. Kampfguppe Reinefarth – oddziały SS pod dowództwem Heinricha Reinefartha, formalnie odpowiedzialnego za operację.
      3. RONA (Rosyjska Wyzwoleńcza Armia Ludowa) – kolaboranci z ZSRR (głównie Rosjanie i Białorusini), wsławieni masowymi gwałtami i rabunkami.
      4. Oddziały ukraińskie i kaukaskie wspomagające SS.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka