borrrka
17.01.26, 11:48
Nawrócić próbował mnie kolega z pracy.
I jak zwykle uratowała pewna miła Pani, która czarno na białym wykazała głębię intelektualną.
Denność polskiej prawicy znaczy mam na myśli.
Od tego czasu słucham się tylko blondynek o IQ>150:)
Ale do rzeczy: czy to tak musi być, że brak poczucia humoru, wręcz ponurość, esprit zdychającego kota stanowią domenę prawicy, a dowcip najwyzej pojawia sie pod wplywem halucynogenów, od tych ludowych z grupą hydroksylową poczynając?