Dodaj do ulubionych

Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytanii?

06.05.26, 21:43
Watek zalożony na prosbe innego formuowicza.
Obserwuj wątek
    • igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 06.05.26, 21:50
      monalisa2016 napisał(a):

      > Watek zalożony na prosbe innego formuowicza.

      Bardzo dziekuje.
      • monalisa2016 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 06.05.26, 22:03
        Bitte, bitte, gern geschehen.
    • igor_2025 Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytanii? 06.05.26, 22:03
      Ciagle mnie zarzucaja nasi forumowe Amerykanie, ze ja wypisuje rozne brednie o Ameryce, zamiast tego, zeby zajac sie tym krajem w ktorym mieszkam. Poniewaz jestem bardzo wyczulony na krytyke, postanowilem cos napisac o Wielkiej Brytanii, w ktorej mieszkam.
      Wiec zajme sie ustrojem politycznym Wielkiej Brytanii. A nim niby jest monarchia konstytucyjna. A to g, prawda.
      Monarchia w Wielkiej Brytanii nie jest "dziwna cecha kulturowa" ani "zabawna tradycja". Monarchia w Wielkiej Brytanii to zlosliwy archaizm, który niszczy kraj.
      Dopóki kraj ma instytucje wladzy królewskiej, zadna "demokracja" nie wchodzi w rachube.
      Demokracja, jako forma rzadu, jest mozliwa wylacznie w republikach. W królestwach (do których oprócz Wielkiej Brytanii naleza Hiszpania, Belgia, Norwegia, Dania i tak dalej) demokracja nie jest mozliwa.
      Polowa Europy to monarchie. Z jakiej wolnosci i demokracji zachwycaja sie ci degeneraci?
      A w przypadku Wielkiej Brytanii, z dwuizbowym parlamentem,w ktorym kazda decyzja nizszej, wybieralnej Izby, moze byc zawetowana przez Wyzsza, skladajaca sie z lordów koronnych i mianowanych przez króla dozywotnich parów. Gdzie tu demokracja? Gdzie jest vox populi? I gdy slysze,ze w Wielkiej Brytanii jest"monarchia konstytucyjna", chce mi sie powiedziec - to klamstwo! Poniewaz w Wielkiej Brytanii nie ma Konstytucji!
      Wszystkie opowiesci, ze"Istnieje pewien zbiór niepisanych zasad", to tylko nic nie znaczace slowa, poniewaz te zasady sa niepisane. Nie skodyfikowane. Po prostu fizycznie niemozliwe jest podjecie decyzji, ze cos jest niezgodne z konstytucja, jak to jest w normalnym panstwie, poniewaz brakuje prawa podstawowego. Nie ma na co powolywac sie ( przeciez nie na karte wolnosci, która ogólnie reguluje prawa baronów, a nie wolnosci obywateli). W zwiazku z tym nie ma sensu mówic, ze monarchia w Wielkiej Brytanii jest "konstytucyjna", poniewaz wladza korony nie jest niczym ograniczona. Jest absolutna.
      Co wiecej, jesli w innych krajach monarchie w XX wieku byly ograniczone w prawach, to w Wielkiej Brytanii wladza korony tylko wzrosla. To wlasnie w XX wieku róznymi aktami Korona uzyskala prawo do ogloszenia stanu wyjatkowego przez proklamacje (czyli ustna deklaracje). Król moze rozwiazac parlament, rozwiazac rzad, odwolac premiera (wezwac "na herbate", a potem niech pisze oswiadczenie "na wlasna reke"). Koronie podlegaja wywiad i armia. Król moze wypowiedziec wojne.
      Ponadto król nie jest sadzony, w tym w sprawie karnej. Moze krasc, gwalcic, zabijac – a wszystko to bedzie bezkarne. Juliusz Cezar lub Lucjusz Korneliusz sulla, uwazani za klasyczne przyklady tyranów, mogli tylko pomarzyc o takich uprawnieniach.
      I nie zapominamy, ze monarch tu jest takze glowa Kosciola anglikanskiego (co samo w sobie jest herezja)! To takze teokracja! W przypadku Wielkiej Brytanii wladza jest absolutna i nie ma zadnej odpowiedzialnosci.
      W skrajnych przypadkach jest postac premiera, kozla ofiarnego – na którego zbiera sie cala negatywnosc, po czym sie zmienia – ale wszystko pozostaje takie samo. W ciagu ostatnich kilku dekad nie bylo ani jednego premiera, o którym uslyszalem od znajomych Anglikow chociaz jedno dobre slowo, a gdy mowie przeciez winna jest korona, patrza na mnie bardzo zdziwieni. Poczawszy od Thatcher, wszyscy premierzy wywolywali tylko pogarde i nienawisc wsród ludzi.
      Ogolnie trudno mowic o tym, ze to brytyjska monarchia. Od dawna nie ma w niej nic brytyjskiego.
      Nie ma takiej dynastii "Windsorów". sa Saxon-Coburg-Goth, którzy nie sa nawet dynastia królewska, ale hrabiowska. I sa Niemcami.
      Poprzednia dynastia Hanowerska, do której nalezala królowa Wiktoria, równiez byla co najmniej "niezupelnie brytyjska". A w obecnej dynastii brytyjskiej nie ma nic. To nie Plantageneci, Tudorzy i Stuartowie. To jakis niezrozumiale oszustwo. Na jakiej podstawie w ogóle rzadza Wielka Brytania? Niech wróca do swojego rodzinnego gniazda w Saxon-Coburg, tam wlasnie mieszka okolo 12 tysiecy mieszkanców,niemieccy wsioki z petty Farm (przypomnicie Elzbiete, jak sie ubierala, od razu widac, ze jest kolchoznica).
      Warto wspomniec,ze maz Elzbiety II i ojciec obecnego króla Karolka trzeciego, Philip Mountbatten, pochodzi z greckiej rodziny królewskiej. Która zostala wyrzucona z Grecji.
      Wiec nie ma nic brytyjskiego w Windsorach. Nemczura przekleta, polowa tej rodziny wspierala nazistów i zygzakowala.

      Precz z monarchia! Niech zyje Republika!


      p.s. prosze nie zbyt powaznie traktowac ten watek.
      • monalisa2016 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 06.05.26, 22:31
        Haha, zaraz przypomniala mi sie dawna dyskusja na ten temat na innym forum ktore juz nie istnieje jak mnie zbesztales kiedy napisalam ze sa to najwieksi odborcy zapomogi socjalnej w swiecie.:-), :-)
        • igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 06.05.26, 23:13
          monalisa2016 napisał(a):

          > Haha, zaraz przypomniala mi sie dawna dyskusja na ten temat na innym forum ktor
          > e juz nie istnieje jak mnie zbesztales kiedy napisalam ze sa to najwieksi odbor
          > cy zapomogi socjalnej w swiecie.:-), :-)


          A ja byloem pewien, ze zaraz jakijs rusofob wyskocze z postem o Rosji, a tu niespodzianka - okazal sie nim moj drogi Felus. I nie wiem, czy smiac sie, czy plakac. :-)
        • igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 06.05.26, 23:11
          felusiak1 napisał:

          > Zwiazek Sowiecki mial konstytucję, która gwarantowała obywatelom prawa.

          Prawo ma mieszkanie - bylo przestrzegane.
          Prawo na darmowe wyksztalcenie, wlaczajac wyzsze - bylo przestrzegane.
          Prawo na darmowa opieke medyczna - bylo przestrzegane.
          Prawo - na prace - bylo przestrzegane.
          Generalnie wszystkie prawa, ktore byli niezbedne dla zwyklych ludzi, byli przestrzegane.
          A co dotyczy wolnosci slowa? To po choiere zwyklemy czlowieku ma zalezec na tym, zeby powiedziec - sekretadz generalny jest idiota? Dla niego jest wazniejsze, ze moze to powiedziec swojemu bezposredniemu przelozonemu, i nic jemu nie bedzie. Na zachodzie jest inaczej -mozna ktytykowac prezydenta, ale siedz cicho przed przelozonym, bo stracisz prace i za co bedziesz zyc.
          Zreszta w UK i z wolnoscia slowa nie jest dobrze. Tylko w 2023 roku w Wielkiej Brytanii doszło do ponad 12 000 aresztowań związanych z treściami w mediach społecznościowych i komunikacji online.

          Felus, zaproponowalem dyskusje o Wielkiej Brytanii,. Nie dolaczaj do tych glabow, ktore kazda dyskusje sprowadzaja do tego, ze w Rosji jeszczse gorzej. Takich watkow jest pelno. Ten watek o UK.



          • j-k Igor, ja Cie rozumiem... 06.05.26, 23:18
            w Polsze dzis juz bidy nie - ma.zarobki coraz lepsze...

            a w W Brytanii to ostatnio cienko...

            co k... ten milion Polackow tam robbi ?

            sam sie zastanawiam...
            • igor_2025 Re: Igor, ja Cie rozumiem... 07.05.26, 07:49
              j-k napisał:

              > w Polsze dzis juz bidy nie - ma.zarobki coraz lepsze...


              Zarobki wyzsze, ale i tak za cenami nie nadazaja.

              > a w W Brytanii to ostatnio cienko...

              Nie jest tak zle.


              > co k... ten milion Polackow tam robbi ?
              > sam sie zastanawiam...

              A co tu zastanowiac sie? Jak na razie poziom zycia nadal wyzszy niz w Polsce. Ale w Polsce i tak lepiej,. jakos bardziej swojsko.
      • malkontent6 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 00:12
        A gdzie jest prawdziwa demikracja?
        • j-k Podobno w Szwajcarii. 07.05.26, 00:21
          malkontent6 napisał:
          > A gdzie jest prawdziwa demikracja?


          Podobno w Szwajcarii.

          tam o byle g... robia referenda...
          • igor_2025 Re: Podobno w Szwajcarii. 07.05.26, 07:53
            Jaka demokracja moze byc w Kraju, powstalemu wokol Banku?.
        • monalisa2016 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 00:27
          malkontent6 napisał:

          > A gdzie jest prawdziwa demikracja?

          W prawdzie nigdzie, byla w Szwajcarii pod naciskiem Stanow i Unii coraz bardziej jest rozmiekczana z zbizeniem do NATO i Unii czego sobie szwajcarskie spoleczenstwo nie zyczy. Z tego powodu w ramach bezposredniej demokracji powstala inicjatywa w obronie neutralnosci Szwajcarii i aby wpisac definicje szwajcarskiej neutralnosci do ich konstytucji. Akurat skonczylam sluchanie dyskusji trzech Szwajcarow, autorow inicjatywy przyz to wstrzymalam sie od chwilowego pisania na forum. Skoro by kogos interesowala ta dyskusja chetnie podam link ktory jest na razie w j. niemieckim, sadze ze za pare dni ukaze sie na pewno w innych jezykach jak: angielski, francuski, rosyjski, japonski, ... polskiego niestety w tych tlumaczeniach brak, a to wielka szkoda poniewaz Polacy potrzebuja troche wiecej edukacji.
          Zazdroszcze Szwajcarom ich systemu bezposredniej demokracji w ktorej spoleczenstwo ma cos do powiedzenia.
          • malkontent6 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 01:01
            monalisa2016 napisał(a):

            > W prawdzie nigdzie,

            No właśnie. :)

            > byla w Szwajcarii

            Szwajcaria to maleńki kraj z bardzo unikalną historią więc trudno porównywać do Anglii, Niemiec itp.
            • igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 07:55
              malkontent6 napisał:

              > Szwajcaria to maleńki kraj z bardzo unikalną historią więc trudno porównywać do
              > Anglii, Niemiec itp.

              Tak naprawde nic ciekawego ani unikalnego w historii Szwajcarii nie ma. Sama nuda.
          • igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 11:31
            monalisa2016 napisał(a):

            > W prawdzie nigdzie, byla w Szwajcarii....

            Ale sporo glosow twierdzi, ze wdrozenie wynikow referenda bardzo czesto przeciagaja sie w czasie, i nieraz staja sie nieaktualne.
        • igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 07:52
          malkontent6 napisał:

          > A gdzie jest prawdziwa demikracja?

          Po co zadajesz pytanie,na ktora odpowiedz znasz? Oczywiscie ze w Polmocnej Korei.
      • malkontent6 Mój punkt widzenia 07.05.26, 00:56
        igor_2025 napisał:

        > Dopóki kraj ma instytucje wladzy królewskiej, zadna "demokracja" nie wchodzi w rachube.

        O ile wiem w Anglii rządzi premier a nie król. Co jakis czas są wybory i rząd się zmienia. Król nie ma na to wpływu.

        Przyznaję, że Anglię znam słabo. Byliśmy tam kilka razy, bo żony koleżanka tam mieszka już ponad 40 lat.

        Ona i jej mąż (oboje Polacy) nie mówią, że demokracji tam nie ma. Rodziną królewską się nie przejmują, bo nie ma wpływu na ich życie.

        Martwią ich inne sprawy. Na przykład Brexit, bo pogorszył ich sytuację ekonomiczną. A sam Brexit to właśnie dowód na to, że demokracja tam jest, bo to było właśnie ogólnokrajowe referendum.

        Bardzo ich niepokoją gwałtowne zmiany demograficzne, które bardzo ten kraj zmieniają. Podają przykłady zamachów bombowych w Londynie w 2005 roku i działalność gangu pakistańskich gwałcicieli w Manchester. Przez wiele lat lokalne władze udawały, że o niczym nie wiedzą, bo bały się posądzenia o rasizm. Do tego coraz wiecej jest brutalnych napadów nożowników. To wszystko robota imigrantów z egzotycznych krajów i to jest ich największe zmartwienie.

        A teraz, jak co wieczór, wypiję kieliszek koniaku. :)
        • igor_2025 Re: Mój punkt widzenia 07.05.26, 08:18
          malkontent6 napisał:


          > O ile wiem w Anglii rządzi premier a nie król. Co jakis czas są wybory i rząd
          > się zmienia. Król nie ma na to wpływu.

          Widze, ze nie przeczytales moj post. Cala wladza jest skupina w rekach monarcha. Premier jest tylko zarzadca majatku krolewskiego. Wybory nic nie znacza, poniewaz jest wybierana tylko nizsza izba parlamentu, ktora jest w calosci kontrolowana przez wyzsza, ktora nikt nie wybiera.


          > Przyznaję, że Anglię znam słabo.

          To widac. :-)

          >Byliśmy tam kilka razy, bo żony koleżanka tam mieszka już ponad 40 lat.
          > Ona i jej mąż (oboje Polacy) nie mówią, że demokracji tam nie ma. Rodziną król
          > ewską się nie przejmują, bo nie ma wpływu na ich życie.

          40 lat, i nie wiedza w jakim kraju mieszkaja. W sumie nic dziwnego, wiekszosc Anglikow rowniez nie zdaja sobie sprawe z tego, jak zbudowany ich system polityczny. A wszystko przez to, ze raz na kiedys chodza na wybory, nie zdajac sobie sprawe z tego, ze ich wybor nie ma wplywu na ich zycie.


          > Martwią ich inne sprawy. Na przykład Brexit, bo pogorszył ich sytuację ekonomi
          > czną. A sam Brexit to właśnie dowód na to, że demokracja tam jest, bo to było
          > właśnie ogólnokrajowe referendum.

          Oficjalnie krolowa Elzbieta II zachowywala calkowita neutralnosc w kwestii Brexitu, ale dawala zrozumiec, ze dla niej sprawa jest jasna -Wielka Brytania jest suwerennym krajem, i nie potrzebuje niczejego dyktatu.

          > Bardzo ich niepokoją gwałtowne zmiany demograficzne, które bardzo ten kraj zmie
          > niają. Podają przykłady zamachów bombowych w Londynie w 2005 roku i działalnoś
          > ć gangu pakistańskich gwałcicieli w Manchester. Przez wiele lat lokalne władze
          > udawały, że o niczym nie wiedzą, bo bały się posądzenia o rasizm. Do tego cor
          > az wiecej jest brutalnych napadów nożowników. To wszystko robota imigrantów z
          > egzotycznych krajów i to jest ich największe zmartwienie.

          Co ciekawe, ani Krolowa, ani obecny Krol, nigdy nie wypowiadali sie w kwestii migracji. Moze dlatego, ze sa sami potomkami emigrantow?

          > A teraz, jak co wieczór, wypiję kieliszek koniaku. :)

          Tylko nie przesadzaj -jeden kiiszek, i na tym koniec.
      • boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 11:59
        > ojciec obecnego króla Karolka trzeciego, Philip Mountbatten, pochodzi z greckiej rodziny królewskiej.

        Mountbatten to też, podobnie jak Windsor, nazwisko przybrane. Prawdziwe nazwisko brzmiało Glücksburg. Tak więc król Karol nazywa się po prawdzie Karol Glücksburg, a nie Windsor, które jest nazwiskiem po matce, choć też nieprawdziwym, bo królowa Elżbieta nazywała się naprawdę Sachse-Coburg-Gotha.
        W 1975 roku generalny gubernator, reprezentant królowej Elżbiety, obalił australijski rząd premiera Gougha Whitlama.
        • igor_2025 Bardzo wazne spostrzezenie 07.05.26, 12:23
          boomerang napisał:
          > Mountbatten to też, podobnie jak Windsor, nazwisko przybrane. Prawdziwe nazwisk
          > o brzmiało Glücksburg. Tak więc król Karol nazywa się po prawdzie Karol Glücksb
          > urg, a nie Windsor, które jest nazwiskiem po matce, choć też nieprawdziwym, bo
          > królowa Elżbieta nazywała się naprawdę Sachse-Coburg-Gotha.
          > W 1975 roku generalny gubernator, reprezentant królowej Elżbiety, obalił austra
          > lijski rząd premiera Gougha Whitlama.

          Boomerang, przeciez Ty mieszkasz, jak sie nie myle, w Australii. Wiec my w jednej lodzi siedzimy.
          • boomerang Re: Bardzo wazne spostrzezenie 07.05.26, 12:46
            U nas była próba wprowadzenia republiki, ale się nie powiodła. Może następnym razem się uda.

            W 1970 roku miał tu miejsce mało znany incydent - zamach na królową Elżbietę i księcia Filipa. W ramach swojej wizyty w Australii, udali się oni pociągiem przez Blue Mountains. W okolicach miejscowości Lithgow (gdzie mieszka sporo ludu o szkockich korzeniach, ale tez i irlandzkich) pociąg wpadł na kłodę drewna ułożoną na torach przez nieznanych i nigdy nie schwytanych sprawców. Maszynista pociągu w ostatniej chwili zahamował. Zdarzenie to trzymano w tajemnicy przez 40 lat.
            • igor_2025 Re: Bardzo wazne spostrzezenie 07.05.26, 13:02
              boomerang napisał:

              > Zdarzenie to trzymano w tajemnicy przez 40 lat.

              Chyba ze wzgledu na tego maszyniste, ktory uratowal pociag wraz z podrozujacymi. Bo gdyby ludzi dowiedzieli sie co on zrobil, rozerwaliby go na strzepy.
        • stefan4 o ,,prawdziwych'' nazwach różnych obiektów 07.05.26, 17:30
          boomerang:
          > Tak więc król Karol nazywa się po prawdzie Karol Glücksburg, a nie Windsor, które jest
          > nazwiskiem po matce, choć też nieprawdziwym, bo królowa Elżbieta nazywała się naprawdę
          > Sachse-Coburg-Gotha.

          Jej, co za wszechogarniająca fałszywość... A czy chociaż Elżbietą była naprawdę? A ten cały sfałszowany król, ani Windsor, ani Mountbatten — czy chociaż jest naprawdę Karolem? Może on tak naprawdę jest Charlatan , a tylko niesłusznie wołają na niego Charles ?

          boomerang:
          > W 1975 roku generalny gubernator, reprezentant królowej Elżbiety, obalił australijski rząd
          > premiera Gougha Whitlama.

          Ale skąd wiadomo, że ten premier to naprawdę Gough Whitlam? Może jego prawdziwe miano brzmi inaczej, tylko nikt jeszcze nie ustalił jak? A czy jego kraj naprawdę nazywa się Australia, czy tylko ludzie tak go niepoprawnie nazywają?

          - Stefan
          • felusiak1 Re: o ,,prawdziwych'' nazwach różnych obiektów 07.05.26, 19:12
            sztefek, masz u mnie plus.
          • boomerang Re: o ,,prawdziwych'' nazwach różnych obiektów 08.05.26, 02:43
            Sztefek, masz u mnie minus, acz lekko dodatni.

            >Ale skąd wiadomo, że ten premier to naprawdę Gough Whitlam? Może jego prawdziwe miano brzmi inaczej, tylko nikt jeszcze nie ustalił jak? A czy jego kraj naprawdę nazywa się Australia, czy tylko ludzie tak go niepoprawnie nazywają?


            Kraj był ochrzczony Nowa Holandia.
            A co do Gougha Whitlama to byś go polubił. Wprowadził dużo socjalistycznych reform, a do swoich partyjnych kolegów zwracał się na per "towarzysze".



            • boomerang Re: o ,,prawdziwych'' nazwach różnych obiektów 08.05.26, 09:24
              The Whitlams wciąż istnieją. Oglądałem na TV pod koniec XX wieku jak odbierali nagrodę, którą zapowiedział właśnie zaproszony na tę okazję były premier Gough Whitlam, który otwierając karteczkę ogłosił " and the winner is... My Family".
              Zespół ten jest ewenementem na skalę światową. Dwóch jego muzyków, jeszcze w XX wieku, popełniło samobójstwo. Tymczasem ten zespół wciąż istnieje. Lider przeżył i dziś on i inni muzycy + orkiestry symfoniczne, wykonują ten utwór i za każdym razem dobrze to robią albo nawet i lepiej, wciąż informując że "najlepszym afrodyzjakiem jest samotność". Poniżej klasyczne wykonanie ze schyłku XX wieku, kiedy jeszcze był zwyczaj korespondencji przy użyciu kaset magnetofonowych, zamiast pisania listów.

              www.youtube.com/watch?v=8qi7SlM1eDk


              www.youtube.com/watch?v=8qi7SlM1eDk
            • stefan4 Re: o ,,prawdziwych'' nazwach różnych obiektów 08.05.26, 09:58
              boomerang:
              > Kraj był ochrzczony Nowa Holandia.

              Normalka. Ludzie, którzy opuścili swój kraj i niedobrze im w nowym miejscu zamieszkania, próbują choćby w nazewnictwie upamiętnić utracone raje. Stąd
                  Nowa Gwinea,
                  Nowy Jork,
                  Nowa Kaledonia,
                  Nowa Południowa Walia,
                  Nowa Zelandia,
              i inne nowe. Chyba nie ma nigdzie Nowej Moskwy — widać emigranci rosyjscy mniej niż zachodnio-europejscy tęsknią za utraconym rajem.

              boomerang:
              > A co do Gougha Whitlama to byś go polubił.
              [...]
              > do swoich partyjnych kolegów zwracał się na per "towarzysze".

              To bym go nie polubił. ,,Towarzysz'' kojarzy mi się z towarem, który trzeba załadować, dokądś dowieźć (choćby na posiedzenie Komitetu) i zwalić.

              - Stefan
              • boomerang Re: o ,,prawdziwych'' nazwach różnych obiektów 08.05.26, 10:08
                po angielsku towarzysz to comrade, więc twoja tyrada nie ma sensu

                > Chyba nie ma nigdzie Nowej Moskwy

                ale jest Nowa Huta
                • stefan4 Re: o ,,prawdziwych'' nazwach różnych obiektów 08.05.26, 10:11
                  boomerang:
                  > po angielsku towarzysz to comrade

                  To jeszcze gorzej: nie cierpię komarów. Nawet, jak komuś namolnie bzyczę nad uchem, to nie życzę sobie, żeby mi to wytykał publicznie.

                  - Stefan
              • igor_2025 Glownie nie stracic okazje nasrac na ruskich 08.05.26, 10:16
                stefan4 napisał:

                Chyba nie ma nigdzie Nowej Moskwy — widać emigranci rosyjsc
                > y mniej niż zachodnio-europejscy tęsknią za utraconym rajem.


                pl.wikipedia.org/wiki/Moscow_(Idaho)
              • amanita2025 Re: o ,,prawdziwych'' nazwach różnych obiektów 08.05.26, 10:30
                stefan4 napisał:

                > "Towarzysz'' kojarzy mi się z towarem,

                W Polsce raczej
                „towarzysz nie chce się mieszać z pachołkiem i ma to sobie za dyshonor”.
              • boomerang Re: o ,,prawdziwych'' nazwach różnych obiektów 09.05.26, 00:23
                >,,Towarzysz'' kojarzy mi się z towarem, który trzeba załadować, dokądś dowieźć (choćby na posiedzenie Komitetu) i zwalić.

                Zwalić to można towarzyszkę
        • felusiak1 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 19:27
          bomerang okropnie piździsz. Upraszczasz coś co jest bardzo skomplikowane.
          Zatem nie Glücksburg lecz Battenberg zmieniome w 1917 na Mountbatten.
          Masz syna i córkę. Syn Boomerang i corka Boomerang. Syn się żeni, corka wychodzi za mąż. Masz wnuki. 2 Boomerangi(syna) i 2 Nieboomerangi(corki)
          • igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 20:37
            felusiak1 napisał:

            > bomerang okropnie piździsz. Upraszczasz coś co jest bardzo skomplikowane.
            > Zatem nie Glücksburg lecz Battenberg zmieniome w 1917 na Mountbatten.
            > Masz syna i córkę. Syn Boomerang i corka Boomerang. Syn się żeni, corka wychodz
            > i za mąż. Masz wnuki. 2 Boomerangi(syna) i 2 Nieboomerangi(corki)


            Felus, to naprawde nie jest tak istotne w kontekscie omawianego tematu. Czy tak ktos z przodkow nazywal sie, czy inaczej, grunt ,ze to nie byli Brytyjczycy.
            Ale bede ciakwa co odpisze Tobie boomerang. Bo jak jest ja wiem.
            • felusiak1 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 07.05.26, 22:53
              > to nie byli Brytyjczycy

              A jakie to ma znaczenie? Caryca Katarzyna nie była rosjanką a Zygmunt III Waza nie był polakiem.
              • igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 09:06
                felusiak1 napisał:


                > A jakie to ma znaczenie? Caryca Katarzyna nie była rosjanką a Zygmunt III Waza
                > nie był polakiem.

                Nie bede wypowiadac sie za Zygmunta, ale Katarzyna najpierw wyszla za maz za przyszlego Cara Rosji
                Piotra trzeciego, zeby pozniej odebrac mu wladze. Wiec Niemka, jako Caryca Rosji to zrozumialy przebieg wydarzen historycznych, i tak naprawde nie zostal zmieniony rod panujacy. Bo jej syn nalezal do rodu Romanowych, wiec nic nie zmienilo sie pod tym wzgledem, Nadal rzadzil rod rosyjski. W przypadku Anglii wszystko bylo inaczej.

                p.s. Juz zabral glos boomerang, i stalo sie tak, jak przypuszczalem. :-)

            • boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 00:32
              > to nie byli Brytyjczycy

              To byli Brytyjczycy i są, z wyjątkiem tego pierwszego który dał nazwisko. Brytyjczycy z niemieckimi genami i ociupiną genów polskich (po Świętosławie, córce Mieszka I).
              Zygmunt III Waza nie był Polakiem, ale już jego syn Jan Kazimierz był Polakiem, choć z dynastii Wazów.

              Mój przodek przybył na teren Polski z armią Napoleona, Y-DNA mam niesłowiańskie, zbliżone do Oetzi the Iceman, ale zawsze byłem Polakiem i wciąż nim jestem, ale już mój syn jest Australijczykiem.
              • igor_2025 Dziwni te Brytyjczycy :-) 08.05.26, 09:12
                boomerang napisał:


                > To byli Brytyjczycy i są, z wyjątkiem tego pierwszego który dał nazwisko. Bryty
                > jczycy z niemieckimi genami i ociupiną genów polskich (po Świętosławie, córce M
                > ieszka I).

                Brytyjczyk z nimieckimi i troche polskimi genami.
                A wiesz,boomerang, mozna smiac sie z tego, ale rzeczywiscie jako takowych Brytyjczykow w przyrodzie nie istnieje. Londyn zalozyli Rzymianie, na wyspie mieszkal kto chcial. Wiec typowy Brytyjczyk, to cos takiego jak typowy wspolczesny Amerykanin.
                • boomerang Re: Dziwni te Brytyjczycy :-) 08.05.26, 10:36
                  Mężem królowej Wiktorii był książę Albert, którego matką była księżna Luiza, a jej małżonek nie wypełniał należycie swoich małżeńskich obowiązków, gdyż odznaczał się wybitną awersją w stosunku do kobiet, stąd z przyjemnością zastępował go w łóżku z księżną Luizą ich skarbnik, Żyd. Geny tego Żyda weszły w skład zupy genetycznej Windsorów,.
                  • igor_2025 Re: Dziwni te Brytyjczycy :-) 08.05.26, 10:50
                    boomerang napisał:

                    > Geny tego Żyda weszły w skład zupy genetycznej Windsorów,.

                    Jeszcze tego tylko brakowalo! :-)
                    • boomerang Re: Dziwni te Brytyjczycy :-) 08.05.26, 10:54
                      Taka jest prawda, a prawdzie nie można zaprzeczyć, ale to tylko prawda nie poparta kapitałem jednak.
                      • igor_2025 Re: Dziwni te Brytyjczycy :-) 08.05.26, 11:20
                        boomerang napisał:

                        > Taka jest prawda, a prawdzie nie można zaprzeczyć, ale to tylko prawda nie popa
                        > rta kapitałem jednak.


                        Kapital w tym przypadku jest zbedny, na biednego nie trafilo.
          • boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 00:03
            > nie Glücksburg lecz Battenberg zmieniome w 1917 na Mountbatten

            tuś zapiździł do kwadratu
          • boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 02:33
            Z AI, Feluś, łatwo nie wygrasz:

            "On February 28, 1947, Philip became a British subject, renouncing his right to the Greek and Danish thrones and taking his mother's surname, Mountbatten. (His father's family name had been Schleswig-Holstein-Sonderburg-Glücksburg.)"
            • felusiak1 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 07:03
              Ale mamusia byla z Battenbergów
              • boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 08:43
                zwracam honor.

                Oczywiście że Filip był Brytyjczykiem. Dziedziczy się po Mamusi i ja też po mamusi odziedziczyłem moją Polskość, nawet pomimo tego że dziadek mojej mamusi przybył z Węgier :)
                • igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 09:52
                  boomerang napisał:

                  > Dziedziczy się po Mamusi i ja też po mam
                  > usi odziedziczyłem moją Polskość, nawet pomimo tego że dziadek mojej mamusi prz
                  > ybył z Węgier :)

                  To tylko u Zydow narodowosc dziedziczy sie po matce, na ogol dziedziczy sie po ojcu wraz z nazwiskiem. Nie wiem jakie masz nazwisko, i jak tam dalej potoczyli sie losy Twojego pradziadka, ale nie wykluczono, ze jestes jednak Wegrem. Ale wszystko zalezy od nazwiska.


                  • boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 10:17
                    nazwisko mam ciekawe, ale na pewno nie germańskie albo żydowskie
                    • igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 10:45
                      boomerang napisał:

                      > nazwisko mam ciekawe, ale na pewno nie germańskie albo żydowskie

                      Z tego wynika, ze i nie polskie. Moze jestes jednak Wegrem? A zyjesz w blednym przekonaniu, ze jestes Polakiem. :-)
                      • boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 10:51
                        Węgier był od strony matki, więc moje nazwisko jest polskie, tylko lekko sfiksowane, ale nie każdy to zauważa.
                        • igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 11:18
                          boomerang napisał:

                          > Węgier był od strony matki, więc moje nazwisko jest polskie, tylko lekko sfikso
                          > wane, ale nie każdy to zauważa.

                          Zaintrygowales mnie tym swoim sfiksowanym nazwiskiem.
                          • boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 12:09
                            Igor, jesteś niewątpliwie inteligentnym Rosjaninem, a takich nam właśnie potrzeba, do likwidacji Rosji, bo bez tego świat nie ruszy do przodu. . Zapisujesz się, czy odpadasz?
                            • igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 12:32
                              boomerang napisał:

                              > Igor, jesteś niewątpliwie inteligentnym Rosjaninem, a takich nam właśnie potrze
                              > ba, do likwidacji Rosji,

                              boomerang, nie jestes najlepszym werbownikiem. To trzeba robic w sposob tajny, i co najwazniejsze, zaproponowac jakies wynagrodzenie. :-)

                              > bo bez tego świat nie ruszy do przodu.

                              Ja widze przyszlosc swiatu w obaleniu zydowsko-liberalnej dyktatury, ktora opanowala zachod. Rosja jest bardzo w tym pomocna, wiec jesli chcesz uratowac swiat i ruszyc z rowojem do przodu, musisz wspierac Rosje, a nie likwidowac.


                              >Zapisujesz się, czy odpadasz?

                              Co to za wybor? Albo z Toba, albo odpadasz. Od czego mam odpasc?
                              • boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 13:01
                                > boomerang, nie jestes najlepszym werbownikiem. To trzeba robic w sposob tajny, i co najwazniejsze, zaproponowac jakies wynagrodzenie. :-)

                                Igor, albo chcesz ratować ludzkość, razem ze mną, albo nie. Inne alternatywy nie wchodzą grę.
                                • igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 08.05.26, 13:30
                                  boomerang napisał:

                                  > Igor, albo chcesz ratować ludzkość, razem ze mną, albo nie. Inne alternatywy ni
                                  > e wchodzą grę.


                                  Jesli zaczniesz walczyc z zydowsko-liberalna dyktatura, zeby ratowac ludzkosc, to wstane w jednym szeregu z Toba, i nawet bez zadnego wynagrodzenia.
                                  • boomerang Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 09.05.26, 00:25
                                    > Jesli zaczniesz walczyc z zydowsko-liberalna dyktatura,

                                    Feluś by tego nie poparł .
                                    • igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 09.05.26, 07:34
                                      boomerang napisał:


                                      > Feluś by tego nie poparł .

                                      Coz, znaczy bedziemy walczyc i z nim, jesli on bedzie bronic zydowsko-liberalna dyktature. Jesli musimy ratowac ludzkosc, to trzeba odrzucic wszystkie sentymenty.
                                      • j-k Czy możliwa jest teokracja w Wielkiej Brytfannie ? 09.05.26, 17:09
                                        igor_2025 napisał:
                                        > Coz, znaczy bedziemy walczyc i z nim, jesli on bedzie bronic zydowsko-liberalna dyktature.


                                        A czym ona jest gorsza od dyktatury islamskiej ?

                                        - bo to raczej ta grozi dzis Wielkiej Brytfannie...
                                        .
                                        www.independent.co.uk/news/uk/home-news/muslim-women-stand-solidarity-london-terror-attack-victims-westminster-bridge-khalid-masood-a7651361.html
                                        • igor_2025 Re: Czy możliwa jest teokracja w Wielkiej Brytfan 09.05.26, 17:49
                                          j-k napisał:

                                          > A czym ona jest gorsza od dyktatury islamskiej ?

                                          Tym, ze wlasnie ona sprowadzila to do Europy.

                                          > - bo to raczej ta grozi dzis Wielkiej Brytfannie...

                                          Wiem o tym. Ale to zieloni bardzo postarali sie.
                                          • monalisa2016 Re: Czy możliwa jest teokracja w Wielkiej Brytfan 09.05.26, 17:56
                                            igor_2025 napisał:


                                            > Wiem o tym. Ale to zieloni bardzo postarali sie.


                                            Ktos tymi zielonymi sie posluguje by wymieszac narody.
    • igor_2025 Ciekawostka z zycia UK 07.05.26, 12:52
      Jedna z brytyjskich czolowych partii — Zieloni - zaczela aktywnie promowac idee "sprawiedliwosci reparatywnej", co w tlumaczeniu z poprawnego politycznie oznacza"placic murzynom mieszkajacym w Wielkiej Brytanii odszkodowania za niewolnictwo". Jako frontman tej kampanii i " glownodowadzacy ds. reparacji" stala funkcjonariuszka partii Antoinette Fernandez , oczywiscie jak najbardziej odpowiadajaca zadaniu, poniewaz jest afrobrytyjka .
      I wszystko szlo swietnie, dopóki zli ludzie nie odkryli jednego malego niuansu:
      - Antoinette Fernandez jest córka miliardera naftowego, a przez matke dziedziczna ksiezniczka królewskiej dynastii Lagos (Nigeria), która przez 200 lat zarabiala na lapaniu swoich braci w glebi Afryki i dostarczeniu ich na europejskie statki, plynace do Ameryki i Brazylii. Jeden z bezposrednich przodków ksiezniczki posiadal póltora tysiaca niewolników.
      Wiec zrobil sie drobny skandal, ale jakos przezyjemy.
      • igor_2025 Zapomnialem wkleic link 07.05.26, 13:52
        igor_2025 napisał:

        > Jedna z brytyjskich czolowych partii — Zieloni - zaczela aktywnie promowac ide
        > e "sprawiedliwosci reparatywnej", .........

        www.gbnews.com/politics/green-party-candidate-antoinette-fernandez-slavery-reparations-descendant-royal-traders
    • felusiak1 igor, wyjasnij co to demokracja w twoim mniemaniu 07.05.26, 19:00
      Każdy pytany co to demokracja ma kłopot z klarowną definicją w efekcie czego otrzymujemy słowną sałatę.
      Może igor zechciałby wyjawić co to jest.
      • igor_2025 Bardzo chetnie, moj drogi Felus 07.05.26, 20:17
        felusiak1 napisał:

        > Może igor zechciałby wyjawić co to jest.

        Na poczatku zaznacze, ze jesli piszesz slowo Igor bez podania dalszych znakow i cyfer, to znaczy zwracasz sie do mnie po imieniu, a nie moj nick, wiec nie zaleznie od tego, czy mnie szanujesz czy nie, trzeba pisac, szanujac polska ortografie, imie z duzej litery. Ale to drobiazg, byc moze jestes tak leniwy, ze dodatkowy ruch dla Ciebie stanowi wiekszy problem, niz nie przestrzeganie zasad ortografii.

        A teraz przechodze do tego, co jest wazne, czyli odpowiedz na pytanie- czym jest Demokracja.

        Masz racje, wszysci maja wlasne pojecie czym jest demokracja. Komunisci wymyslili, ze jest demokracja ludowa, co mnie zawsze smieszylo, poniewaz to maslo maslane.

        Demokracja ma miejsce, gdy 51% populacji decyduje, co 49% bedzie jadlo na kolacje, a potem wszysci narzekaja, ze bylo niesmacznie.

        Demokracja to rowniez sposób, aby raz na 4-5 lat kazdy mogl poczuc sie wazna osoba, zaznaczajac na kartce nazwisko osoby, która ma wszystkich w doopie, a po wyborach wszysci beda krytykowac go i zalowac , ze poszli na wybory. Ale za 4-5 lat i tak pojda, i nie wykluczono, ze znow zaglosuja na tego samego sqrwela.

        A glowna cecha Demokracji, to prawo glosno powiedziec o tym, co nie podoba sie. Ale trzeba pamietac, ze inni rowniez maja takie samo prawo, wiec moga czasami byc bardziej glosne, i ty nadal bedziesz zyc tak, jak tobie nie podoba sie.

        Wiec, moj drogi Felus, innymi slowami, Demokracja - to wladza ludu: kazdy ma prawo wyrazic swoja autorytatywna opinie. Ale obowiazuje zasada wiekszosci: wygrywa ten, kto ma wieksza grupe wsparcia, nawet jesli sie myli. Demokracja daje Tobie Iluzje wyboru: sam wybierasz tego, który bedzie odpowiedzialny za wszystkie Twoje nieszczescia przez nastepne 4-5 lat.

        Czy taka odpowiedz Ciebie zadowola?
        • felusiak1 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 07.05.26, 20:41
          To bardzo uproszczone ale zgrabne i z humorem, zatem +

          Minus za pierwszy akapit. Grow some skin.
          • igor_2025 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 07.05.26, 21:21
            felusiak1 napisał:

            > To bardzo uproszczone ale zgrabne i z humorem, zatem +

            Uproszczono byloby, gdyby napisalem, ze Demokracja to dyktatura wiekszosci.
            Bo w sumie tak i jest. Demokracja nie przewiduje ani wolnosci slowa, ani rownosci. To sa wymysly juz pozniejszej ideologii.

            > Minus za pierwszy akapit. Grow some skin.

            Nie zuwazyles, ze jednak uznalem, ze Tobie po prostu len zrobic dodatkowy ruch, wiec sprowadzilem to wszystko do zartu.
            • felusiak1 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 07.05.26, 22:55
              To był żart? No qrwa jaki ja gniot jestem. Rency opadajo.
              • igor_2025 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 08.05.26, 09:57
                felusiak1 napisał:

                > To był żart? No qrwa jaki ja gniot jestem. Rency opadajo.

                Ten caly watek jest z zasady zartowliwy, co zaznaczylem na samym poczatku. Ale nie martw sie, nie jestes gniotem,po prostu troche nieuwazny. :-)
                • felusiak1 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 08.05.26, 15:44
                  Kamnień mnię ze serca spadł
                  • igor_2025 Re: Bardzo chetnie, moj drogi Felus 08.05.26, 16:04
                    felusiak1 napisał:

                    > Kamnień mnię ze serca spadł

                    Haha. Jednak dasz sie lubic. Cenie w ludziach poczucie humoru.

                    • igor_2025 Felus, mam zajebisty pomysl na dyskusje 08.05.26, 16:26
                      Wiec jak domyslasz sie, mialby do ciebie prosbe, dotyczace zalozenia watku w moim imieniu, pod tytulem:
                      Dlaczego media tak ważne dla polityków?
                      A jako trzesc - napisz co tobie do glowy przyjdzie.
                      • igor_2025 Felus, prosba nieaktualna 08.05.26, 18:08
                        Mona juz zalozyla, wiec nie trzeba dublowac watek.

    • igor_2025 A moze, jednak, jest możliwa demokracja w UK? 09.05.26, 15:03
      "Starmer musi odejsc!"to zdanie bylo stale slyszane z ekranów brytyjskich kanalów telewizyjnych w ciagu ostatniej doby, gdy pojawily sie dane o wynikach glosowania w wyborach lokalnych w Anglii. Przy czym z ostra krytyka pod jego adresem wystepowali równiez zdenerwowani deputowani rad gminnych. "Bolesna noc" -tak zareagowala na pierwsze wyniki poslanka Rebecca Long-Bailey, która w swoim czasie ubiegala sie o stanowisko szefa Partii Pracy.

      "Nie slyszalem czegos takiego w moim zyciu" - powiedzial zszokowany doswiadczony nadawca GB News Martin Dobney, gdy na zywo czytal wyniki glosowania w pierwszych dziesieciu okregach wyborczych. W tym momencie Partia Pracy stracila 83 procent kwestionowanych mandatów, nie zdobywajac zadnego. Oznacza to, ze oczekiwana i dlugo przewidywana porazka Partii Pracy Starmera poczatkowo wydawala sie jeszcze bardziej katastrofalna.Ale mówiac o kryzysie Partii Pracy, nie mozna nie wspomniec o kryzysie innej partii glównego nurtu. Konserwatysci nie okazali sie lepsi, po prostu wszysci przyzwyczaili sie do ich porazek. O ile wczesniej te dwie sily polityczne dominowaly niepodzielnie na politycznej mapie Wielkiej Brytanii, zawsze na dwóch uzyskujac ponad 50 proc.glosów (czasem nawet 70), to w wyborach w ubiegly czwartek obie te partie otrzymaly zaledwie jedna trzecia glosów wyborców. I to jest naprawde punkt zwrotny w historii brytyjskich wyborów.

      Lider Zielonych Zack Polanski tak skomentowal wyniki glosowania: "Polityka Dwupartyjna nie umiera,a juz umarla i zostala pochowana". Tak wiec w ubiegly czwartek obserwowalismy pogrzeb stuletniego systemu politycznego Wielkiej Brytanii.
    • perla.roztocza Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 09.05.26, 16:54
      GB jest krajem upadłym więc z pewnością jest tam demokracja właśnie.
      • j-k Czy możliwa jest teokracja w Wielkiej Brytfannie ? 09.05.26, 17:01
        perla.roztocza napisał(a):
        > GB jest krajem upadłym więc z pewnością jest tam demokracja właśnie.



        e ... teraz to juz bardziej chyba - teokracja ?
        .
        www.independent.co.uk/news/uk/home-news/muslim-women-stand-solidarity-london-terror-attack-victims-westminster-bridge-khalid-masood-a7651361.html
        • igor_2025 Janusz, teokracja od dawna 09.05.26, 17:08
          j-k napisał:


          > e ... teraz to juz bardziej chyba - teokracja ?

          Przeciez Krol jest rowniez glowa miejscowego Kosciola.
        • perla.roztocza Re: Czy możliwa jest teokracja w Wielkiej Brytfan 09.05.26, 18:08
          j-k napisał:

          > e ... teraz to juz bardziej chyba - teokracja ?

          a nie islamokracja właśnie?
      • igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 09.05.26, 17:03
        perla.roztocza napisał(a):

        > GB jest krajem upadłym więc z pewnością jest tam demokracja właśnie.

        Haha. Czyli demokracja jest tylko w upadlych krajach? Smiala teoria, warta dyskusji.
        • perla.roztocza Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 09.05.26, 18:11
          igor_2025 napisał:

          > Haha. Czyli demokracja jest tylko w upadlych krajach? Smiala teoria, warta dys
          > kusji.

          ale ja nie napisałem, że demokracja jest tylko w krajach upadłych.
          Demokracja jest też w krajach, które są na drodze do upadku właśnie.
          • boavista4 Re: w UK jest źle, ale mogłoby być gorzej! 09.05.26, 19:42
            Sadze ze najwyższą władze nie ma Krol, ale City of London i jego głowa Rothschild. Krol musi mieć pozwolenie na odwiedzenie City of London, czyli władzy tam nie ma.
            Krol jest głowa Kosciola Anglikańskiego, ale nie jest Bogiem! Tymczasem Trump jest Bogiem, koniec kropka!
            Demokracja już nie jest nikomu potrzebna, Zachodem rządzi DEEP STATE, a reszta świata - Trójca diabelska: Putin, Xi i Ayatollah.. Jedynym demokratycznym krajem świata, gdzie panuje raj dla każdego jest Izrael!

          • igor_2025 Re: Czy możliwa jest demokracja w Wielkiej Brytan 09.05.26, 20:25
            perla.roztocza napisał(a):

            > ale ja nie napisałem, że demokracja jest tylko w krajach upadłych.
            > Demokracja jest też w krajach, które są na drodze do upadku właśnie.

            Tak czy siak, wynika z Twoich slow, ze demokracja prowadzi do upadku. Generalnie, jesli brac historie nie w kilkadziesiac lat, a o wiele dluzsza, to jest prawda - dyktatura zawsze wygrywala z demokracja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka