Dodaj do ulubionych

Holenderskie eksperymenty z eutanazją dla dzieci

    • Gość: Tadeusz Do autora IP: *.rev112.brygge.net 10.12.04, 15:53
      Moze bys dodal ze Hitler mordowal w programie eutanazji oprocz chorych
      psychicznie takze calkowicie zdrowych ludzi jak np. inwalidow, homseksualistow,
      prostytutki i tym podobnych ludzi nie spelniajacych surowych norm
      swiatopogladu na zdrowie rasowe nazistowskiego spoleczenstwa. Bo wydaje sie ze
      przyjacielu robisz z Hitlera prekusora nowoczesnosci, przez porownanie
      nazistowskiego zbrodniczego programu T4 z praktykami o zupelnie innych
      przeslankach z Holandii.
      • Gość: robi Re: Do autora IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 10.12.04, 17:06
        W Niemczech jak się jest inwalidą to się jest inwalidą. A żeby być inwalidą
        trzeba być naprawdę ciężko dotkniętym przez los. Tak było za Hitlera i tak jest
        w zachodnich landach do dzisiaj. "Całkowicie zdrowy inwalida" jest oksymoronem
        mającym odbicie jedynie w polskiej pogiętej rzeczywistości...
    • Gość: Puchatek Re: Holenderskie eksperymenty z eutanazją dla dzi IP: *.crowley.pl 10.12.04, 16:46
      No to jak już przestaniecie się skupiać na kłótniach, proponuję wszystkim - a
      zwłaszcza Erazmowi - uważnie przeczytać artykuł, o kórym mowa.
      A tam stoi między innnymi:

      "Według różnych szacunków co roku lekarze "usypiają" od kilkunastu do
      kilkudziesięciu dzieci nierokujących żadnych nadziei. Nie we wszystkich
      przypadkach "ostatecznych zastrzyków" rodzice wiedzą, co spowodowało odejście
      ich dzieci".

      Rodzice nawet nie są informowani...

      Droga eutanazji idzie specyficznymi, niewielkimi krokami.

      Najpierw - miała to być "dobra śmierć", wyłącznie (!!) na życzenie ciężko
      chorego, i to tylko wtedy, kiedy lekarze potwoerdzili, że uleczyć się go nie
      da, a bardzo cierpi.

      Potem - okazało się, że warunke o nieuleczalności nie musi być spełniony.
      Potem - że także wielkie cieprienie (które w końcu, trzeba przyznać, jest
      kategorią subiektywną).
      Teraz - słyszymy, że ZGODA chrego też nie jest niezbędna. Chodzi oczywiście
      tylko o osoby, które nie mogą tej zgody wyrazić - nieprzytomne, albo właśnie
      noworodki. Na razie.

      Ktoś tu przytoczył przykład "oddziałów - umieralni" dla staruszków, a ktoś inny
      napisał "co to ma do rzeczy". Ano - ma. Bo przy takim rozwoju myślio eutanazji
      za kilka (...naście?) lat w takiej Holandii już tych staruszków nie będzie. Po
      prostu - rodzina uzna, że utrzymywanie i przewijanie babci-staruszki to za duży
      kłopot. Że To praca - czy ja wiem - powodująca ogromne straty moralne. A babcia
      przecież juz stareńka. Więc pewnie i tak by wolała... Zastrzyk. Po kłopocie.

      Przesadzam?
      Nie, nie przesadzam. Kiedy zaczynano mówić o legalizacji eutanazji, kiedy ją
      wstępnie w Holandii zalegalizowano, cały czas mowa była o tym, że TYLKO w
      przypadku jednoznacznie wyrażonej woli chorego. Dziś - jakwidzimy - ten warunek
      już nie funkcjonuje.

      Dalej nie chcecie uwierzyć, że stąpamy po ktuchym lodzie? Że to akurat naprawdę
      jest taka dziedzina, w której jedno ustępstwo od przyjętych zasad SIŁĄ RZECZY
      pociąga za sobą następne?

      A czymże to się różni od tego, co robiono w III Rzeszy z choruymi dziećmi (i
      dorosłymi)? Albo od tego, co robili Spartanie - chore dzieci zrzucając ze skały?

      Dziś - bo cierpi.
      Jutro - bo na pewno będzie cierpiał jeżdżąc całe życie na wózku.
      Pojutrze - bo przecież, jak myślicie, no, chyba będzie cierpiał mają czarne
      włosy, podczas gdy cała jego rodzina ma jasne?

      A, jeszcze do Erazma. Przyjacielu -już kilku osobom na tym forum mówiłem, że
      poza umiejętnością pisania warto także poćwiczyć czytanie. ZWŁASZCZA, jak się
      nieskromnie używa takiego nicka, to może warto się nie kompromitować brakiem
      wiedzy.
      Gdzie to, szanowny, znalazłeś, że mianowicie Kościół czy chrześcijaństwo uważa
      cierpienie za wartość samą w sobie? Może jakieś konkretne cytaty?
      NIe gadaj waść, jak nie wiesz.

      Uważam, że nasza cywilizacja wkracza na bardzi niebezpieczną dróżkę. I nic to
      nie ma wspólnego z obecnością lub nieopbecnością UE. To wybory konkretnych
      ludzi.

      Ja się - przyznam - trochę boję przyszłości w takim świecie.
      • Gość: czasem_odwiedzajac Re: Holenderskie eksperymenty z eutanazją dla dzi IP: *.igf.fuw.edu.pl 10.12.04, 17:09
        Prawie wszystko - zgoda. Mam watpliwosci co do zdania o tym jak sie ocenia
        cierpienie w chrzescijanstwie. Zastrzezenie - poszesz o cierpieniu samym w
        sobie - w takim sensie masz zapewne racje. Gdyby takiemu przypisywac wartosc
        bylaby to kolejna idolatria, przy okazji mocno pachnaca masochizmem. Cierpienie
        nie jest do unikniecia. I radzenie sobie z nim jest koniecznoscia. Ci ktorzy
        sobie z nim godnie radza sa ludzmi swietymi.
        A zatem nie uwazam ze cierpienie jest dobre samo w sobie ale...
      • Gość: erazm Re: Holenderskie eksperymenty z eutanazją dla dzi IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 10.12.04, 18:27
        Gość portalu: Puchatek napisał(a):

        > No to jak już przestaniecie się skupiać na kłótniach, proponuję wszystkim - a
        > zwłaszcza Erazmowi - uważnie przeczytać artykuł, o kórym mowa.
        > A tam stoi między innnymi:
        > "Według różnych szacunków co roku lekarze "usypiają" od kilkunastu do
        > kilkudziesięciu dzieci nierokujących żadnych nadziei.

        "Różne szacunki" to są właśnie różne szacunki. Np. Naszego Dziennika, Waszego
        Nocnika, szacunki wzięte z sufitu itp.

        > Nie we wszystkich przypadkach "ostatecznych zastrzyków" rodzice wiedzą, co
        > spowodowało odejście ich dzieci".

        I może tak jest lepiej. Pod warunkiem - acz tu trzeba odejść od polskiej
        bałaganiarskiej i zaściankowej perspektywy - klarownej procedury lekarskiej.

        > Droga eutanazji idzie specyficznymi, niewielkimi krokami.
        > Najpierw - miała to być "dobra śmierć", wyłącznie (!!) na życzenie ciężko
        > chorego, i to tylko wtedy, kiedy lekarze potwoerdzili, że uleczyć się go nie
        > da, a bardzo cierpi.

        Jakie tam niewielkie kroki. Antropolodzy mogą ci podać parę przykładów, że
        eutanazja w takiej lub innej formie to była normalna praktyka w niektórych
        plemionach (znany jest np. przykład eutanazji u Eskimosów - starców wyprowadza
        się po prostu na zimno). Starożytna Sparta też miała ciekawe obyczaje. A to
        tylko bliska nam Europa.

        > A, jeszcze do Erazma. Przyjacielu -już kilku osobom na tym forum mówiłem, że
        > poza umiejętnością pisania warto także poćwiczyć czytanie. ZWŁASZCZA, jak się
        > nieskromnie używa takiego nicka, to może warto się nie kompromitować brakiem
        > wiedzy.
        > Gdzie to, szanowny, znalazłeś, że mianowicie Kościół czy chrześcijaństwo uważa
        > cierpienie za wartość samą w sobie? Może jakieś konkretne cytaty?

        Misiu o bardzo małym rozumku: jeśli kościół zakazuje eutanazji i skazuje tym
        samym niewinne osoby na wyjątkowe cierpienia (albo wieczne potępienie), to
        znaczy dokładnie to, że uważa cierpienie za wartość samą w sobie. Bo nie ma
        żadnego innego wytłumaczenia tego stanowiska, wszystko inne jest mamlaniem i
        owijaniem w bawełne i puste pierdoły o ochronie życia.

        Pokaż mi w pismach źródłowych, że kościół katolicki dopuszcza eutanazję ze
        względu na cierpienie, to przyznam ci rację, że kościół kat. nie uważa
        cierpienia za wartości samej w sobie i nie wywyższa tego cierpienia ponad
        godność człowieka.
    • Gość: zydomasocyklista Re: Holenderskie eksperymenty z eutanazją dla dzi IP: *.lunar.com.pl / *.lunar.com.pl 10.12.04, 16:47
      Co do piekla to mam nadzieje, ze w ramach boskiej sprawiedliwosci, oszolomy z
      radia maryja wydepcza droge oszolomom z holandii. Jedni drugich warci.
    • Gość: dawid cud, ze mieszkam w usa IP: 192.5.109.* 10.12.04, 17:13
      gdzie wiekszosc ludzi uznaje jeszcze jakies wartosci.
    • Gość: Ewa Re: Holenderskie eksperymenty z eutanazją dla dzi IP: *.pbw.org.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 17:23
      Ciekawa jestem czy ja tez zostalabym uznana za ciezki przypadek - mam bowiem
      rozszcep wargi?
      • Gość: dzio Re: Holenderskie eksperymenty z eutanazją dla dzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 18:09
        nie bądź idiotką. chyba jest jasno powiedziane, że nie chodzi o
        jakieś mało istotne deformacje fizyczne, albo lekkie upośledzenie,
        tylko o dzieci, które i tak na 100% umrą w ciągu góra kilku
        tygodni, nawet po podłączeniu do ton aparatury.
        • krystian71 Re: Holenderskie eksperymenty z eutanazją dla dzi 10.12.04, 18:18
          "eutanazją zostały de facto objęte mniejsze dzieci w ostatnim stadium cierpień spowodowanych nieuleczalną chorobą, a nawet noworodki - np. wcześniaki z uszkodzeniami mózgu nierokujące nadziei na przeżycie bądź dzieci z deformacjami ciała."
          • Gość: dzio Re: Holenderskie eksperymenty z eutanazją dla dzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 18:24
            i naprawdę ktoś jest skłonny odczytać "dzieci z deformacjami ciała", jako "jedna noga o 4cm krótsza od drugiej"? przecież wcześniej jest napisane o wcześniakach "nierokujących nadziei na przeżycie", więc logika nakazywałaby zrozumieć "deformacje ciała" jako takie deformacje, które skazują dziecko na śmierć w ciągu kilku dni... ja wiem, że czytanie ze zrozumieniem nie jest specjalnie rozpowszechnione w naszym kraju, ale bez przesady, ludzie kochani...
            • krystian71 Re: Holenderskie eksperymenty z eutanazją dla dzi 10.12.04, 20:01
              > ale bez przesady, ludzie kochani...
              no wlasnie,rok temu czytalismy,ze eutanazja ma byc tylko na wyrazne zyczenie chorego,konsylium,rodzina etc
              Dzis juz nie koniecznie,rodzina czesto nie wie,lub rodzina za nieprzytomnego chorego decyduje,takze za dziecko,ktore nie ma szans swego zdania wypowiedziec,bo jeszcze nie umie mowic
              I te deformacje,niekiedy sa wstretne,ale nie uniemozliwiaja zycia.
              Dzwonnik z Notre Dame nie mial by szans.
              Poczekaj jeszcze troche,znajda sie argumenty o niedostatku w jakim znajdzue sie rodzina i bezsensie zycia wtakiej sytuacji
      • sieczkarnia Re: Holenderskie eksperymenty z eutanazją dla dzi 10.12.04, 19:41
        Nie dzis, ale jutro, pojutrze mozesz zostac wytypowana do "zabiegu lekarskiego".
        Rozumiesz chyba to jest Unia, taka jest Demokracja - a w niej Sedzia Lynch
        pierwszy demokrata.
    • Gość: Pacjent Nie ma roznicy pomiedzy Polska a Holandia IP: *.dyn.optonline.net 10.12.04, 18:09
      Czym mozna nazwac sytuacje gdzie polski rzad nie oplaca szpitali i personelu
      medycznego w swym wlasnym kraju. Czy to nie jest wprowadzenie celowego systemu
      eutanazji w Polsce. Emeryci i inwalidzi w Polsce sa traktowani jak niepotrzebny
      balast. Leczenie tej grupy spoleczenstwa jest bardzo drogie dla rzadu
      Polskiego. Wiec wprowadzenie obcinania wydatkow w polskiej sluzbie zdrowia jest
      tym samym co zgoda na eutanazje w Holandi. Tylko ze tam mozna mowic o tym, a w
      Polsce sie to robi i na dodatek o tym sie nie mowi. A roznicy miedzy Hitlerem a
      polskim rzadem SLD - nie ma. I tamci zabijali i ci zabijaja.
    • sieczkarnia Gratuluje. 10.12.04, 19:18
      Rozumujesz jak idiota.Nie Twoja wina - tak Cie wychowano.
      Dlatego, ze bardzo Cierpisz - Zabijesz, ale nie dlatego Zabijesz bo jestes Zly,
      lecz dlatego, ze jestes Dobry i Milujesz.
      Gratuluje: demokracja i Unia jest z Ciebie dumna.Masz duze szanse zrobic w niej
      piekna kariere polityczna.
    • Gość: asd Nic mnie z holenderskiego burdelu już nie zdziwi:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 19:25
      Ten kraj to jakaś parodia. Światowy śmietnik.
      • sieczkarnia Re: Nic mnie z holenderskiego burdelu już nie zdz 10.12.04, 19:34
        To prawda:Holandia staje sie powoli krajem dojrzalej demokracji, bo tylko tym
        systemie mozliwe sa takie rozwiazania.Poprawka: bylo to takze mozliwe w
        dojrzalym systemie socjalistycznym.
        Jakas prawidlowosc w dziejowym rozwoju Unii?
        • krystian71 Re: Nic mnie z holenderskiego burdelu już nie zdz 10.12.04, 20:02
          Dojrzala?To spadamy.
          • bugaga dla mnie to proste 10.12.04, 21:13
            zobaczcie - NIKT w dyskusji nie poruszył problemu z tej strony:
            dlaczego dawniej była TAK duża śmiertelność noworodków w porównaniu z obecnymi
            czasami? Bo lekarze robili WSZYSTKO aby pomóc dzieciom przeżyć i w rezultacie
            teraz znane są sposoby na to aby dzieciaczki przeżyły i miały się całkiem
            dobrze.
            Dlaczego więc lekarze zamiast dążyć do tego aby WYLECZYĆ umywają ręce -
            przecież przy takim podejściu do problemu medycyna nie będzie się rozwijała...
            Jeśli chodzi o szpitale w Holandii, to chyba są w lepszej kondycji niż w Polsce,
            więc może przeznaczyliby trochę pieniążków na to, co w chwili obecnej jawi się
            jako nieuleczalne? Jeśli piszą, że dzieciaczki i tak by nie przeżyły, to
            chociaż może mogłyby pomóc przeżyć następnym o takich/tym podobnych
            schorzeniach?
            Dla mnie takia forma "eutanazji" jest NIE DO ZAAKCEPTOWANIA - po prostu jest to
            ZABÓJSTWO...
            btw - znam lekarza, który urodził się z rozszczepem kręgoslupa i przeżył dzięki
            ówczesnym "cudeńkom" techniki i nowatorskim jak na tamte lata zabiegom
            chirurgicznym...
            pozdrawiam
            • sieczkarnia Re: dla mnie to proste 10.12.04, 22:04
              Nikt tez nie poruszyl problemu:lekarz-katem...Ale to g... znowu wylalo sie z
              amerykanskiego scieku -tam zabija sie zastrzykami trucizny:technologie
              opracowali przeciez tez lekarze z jakiegos osrodka badawczego...
              Zaczynam myslec, ze faktycznie, moze islam jest jakim lekarstwem na te chorobe
              zdziczalego Zachodu?
              • krystian71 to juz trzecia lub czwarta tego typu refleksja 10.12.04, 22:19
                na tym watku.I nie dziwie sie,ci co doprowadzili do przyjecia takiego prawa musza liczyc sie z niespodziewanymi konsekwencjami.
                Gdy szariat staje sie mniejszym zlem od cywilizacji smierci
                • sieczkarnia Re: to juz trzecia lub czwarta tego typu refleksj 10.12.04, 22:32
                  Do coraz wiekszej liczby ludzi zaczyna takze przemawiac filozoficzna postawa
                  Anarchy,Ernsta Jungera:wlasny, wewnetrzny swiat,w ktorym przestrzega sie
                  postawy arystokratycznej i ten zewnetrzny, jaki budzi nasze obrzydzenie i
                  ktorego zaglade obserwuje sie z przyjemnoscia.
                • Gość: erazm refleksje głupców IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 10.12.04, 22:53
                  krystian71 napisała:

                  > na tym watku.I nie dziwie sie,ci co doprowadzili do przyjecia takiego prawa
                  > musza liczyc sie z niespodziewanymi konsekwencjami.
                  > Gdy szariat staje sie mniejszym zlem od cywilizacji smierci

                  Wyganianie diabła belzebubem to cecha ciasnych umysłów. Nie zdziwię się, jak w
                  ciągu paru lat na antenie Radia Maryja będzie kazania prawił jakiś mułła talib w
                  najlepszej komitywie z Rydzykiem.

                  Przyzwolenie na morderstwo, które wygłaszasz powyżej nie jest niczym lepsze od
                  przyzwolenia na eutanazję. Przy czym przyzwolenie na eutanazję wynika ze
                  współczucia i chęci uwolnienia od cierpienia. A twoje przyzwolenie na morderstwo
                  wynika wyłącznie z chorobliwego zainteresowania cudzymi poglądami.

                  I pewnie jeszcze jesteś przekonany, że jak się z tego przyzwolenia wyspowiadasz,
                  to wszystko będzie cacy i Bozia cie nie kopnie w tyłek?

                  Choć to i tak byloby wspaniałą wiadomością, bo w twoim rozumieniu zdaje się
                  jednak przyzwolenie na mord z pobudek zabobonnych i ideologicznych nie jest
                  występkiem, lecz cnotą. Co upodabnia cię do nazistów, komunistów, świętej
                  inkwizycji, czerwonych khmerów czy innych talibów.
                  • krystian71 Re: refleksje głupców 10.12.04, 22:57
                    > Choć to i tak byloby wspaniałą wiadomością, bo w twoim rozumieniu zdaje się
                    > jednak przyzwolenie na mord z pobudek zabobonnych i ideologicznych nie jest
                    > występkiem, lecz cnotą. Co upodabnia cię do nazistów, komunistów, świętej
                    > inkwizycji, czerwonych khmerów czy innych talibów.

                    chyba zapomniales tylko o IDF-ach co do dziewczynek z tornistrami wala jak do kaczek
                  • sieczkarnia Re: refleksje głupców 10.12.04, 23:23

                    Strasznie gromko tu wystepujesz.
                    Nie zapomnij swoich teoryjek gdy Twoja mamusia lub tatus posunie sie juz tak w
                    latach tak, ze nie beda sie mogli podniesc z lozeczka -takie zdzieciniale
                    staruszki, bezbronne i malo warte, wypalone. Nie wolaj specow od eutanazji-
                    pomysl, ze lepiej i dokladniej wykonczysz starych, sam. A i im bedzie lzej
                    umierac gdy "eutanazja" zajmie sie wlasny syn.

                    Pomysl sobie, ze w "innych kulturach, np. Eskimosi..."itd staruszkow
                    zagladzano.Ale to dlugo trwa i oni jecza i patrza na Ciebie blagalnie.Ty mozesz
                    a nawet powinienes skrocic ich "zycie"-bo coz to za zycie?
                    Wez poduszke i zakryj mamusi glowke a tatusiowi przyp...dol mlotkiem w glowe.
                    Pomagajac im, pomagasz sobie i spoleczenstwu, ktore nie bedzie musialo ponosic
                    kosztow ich opieki, zabiegow lekarskich, itp. Nie beda tez psuli wiecej
                    powietrza.

                    Najwazniejsze, ze Ty nie "upodabnisz sie do nazistów, komunistów, świętej
                    inkwizycji, czerwonych khmerów czy innych talibów".
                    Ale zostaniesz zwyklym morderca -sumienia nie oszukasz i ono Cie odnajdzie.I
                    czyn zbrodniczy, przypomni.

                    A gdy to juz zrobisz i ten prog przekroczysz, mozesz zalozyc wlasna firme -
                    lekarze nie sa w tym biznesie potrzebni.

                    • Gość: erazm nie darmo nazywasz sie sieczkarnia IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 11.12.04, 00:18
                      sieczkarnia napisała:

                      > Nie zapomnij swoich teoryjek gdy Twoja mamusia lub tatus posunie sie juz tak w
                      > latach tak, ze nie beda sie mogli podniesc z lozeczka -takie zdzieciniale
                      > staruszki, bezbronne i malo warte, wypalone. Nie wolaj specow od eutanazji-
                      > pomysl, ze lepiej i dokladniej wykonczysz starych, sam. A i im bedzie lzej
                      > umierac gdy "eutanazja" zajmie sie wlasny syn.

                      Wzruszyła mnie twoja historia. Jak z harlequina. Właśnie między innymi na tym
                      polega dopuszczalność eutanazji, aby została ona ujęta w karby procedur.

                      Wielu lekarzy powie ci nieoficjalnie, że obecnie w Polsce zdarzają się przypadki
                      eutanazji w szpitalach. Nikt ich tak nie nazywa i w ogóle sie o tym nie mówi, bo
                      taki obyczaj panuje w naszym katolickim kraju, że o grzechu mówić otwarcie to
                      większy grzech niż grzech sam w sobie. I z tego są najbardziej zadowoleni
                      nazikatolicy, bo problem jest zamieciony pod podłogę a poza tym oficjalnie mogą
                      dreczyć współobywateli swoją ideologią i jej konsekwencjami, oraz w dużej mierze
                      sami lekarze, bo tego czego oficjalnie nie ma - nie kontroluje się.

                      > Pomysl sobie, ze w "innych kulturach, np. Eskimosi..."itd staruszkow
                      > zagladzano.Ale to dlugo trwa i oni jecza i patrza na Ciebie blagalnie.

                      Albo patrzą nieprzytomnie z bólu. Prosząc o uśmierzenie tegoż bólu. Oczywiście o
                      tym problemie nie słyszałeś na indoktrynacji w kościele bo o zbyt trudnych
                      sprawach z owieczkami pasterze nie rozmawiają.

                      > Ale zostaniesz zwyklym morderca - sumienia nie oszukasz i ono Cie odnajdzie.I
                      > czyn zbrodniczy, przypomni.

                      Ci, którzy w swoich przekonaniach skazują ludzi na niewypowiedziane cierpienia,
                      problemów z sumieniem nie mają najmniejszych. Co najwyżej trzeba sie spotkać z
                      księdzem, wyspowiadać, ksiądz odprawia czary mary i cyk - jesteśmy gotowi iść do
                      nieba, niewinni jak nowonarodzone dziecię.

                      > A gdy to juz zrobisz i ten prog przekroczysz, mozesz zalozyc wlasna firme -
                      > lekarze nie sa w tym biznesie potrzebni.

                      Poetyka twojego rozumienia świata mnie urzeka.
                      • sieczkarnia Re: nie darmo nazywasz sie sieczkarnia 11.12.04, 01:31
                        Pewnie, ze nie. Fajnie jestes zaindoktronowany-wlasciwie jestes juz pelnia,
                        caloscia. Oczywiscie, jestes demo-liberalnym oszolomem.

                        Jak to mawial Nicolas Gomez Davila:
                        - " To stulecie nie wynalazlo niczego poza moralna kloaka pod golym niebem".

                        - "Nowoczesnemu mieszczuchowi prasa dostarcza porcje rannego, radio-
                        poludniowego, telewizja-wieczornego zdziczenia".

                        -"Byc reakcjonista to rozumiec, ze czlowiek jest problemem, dla ktorego nie ma
                        ludzkiego rozwiazania".

                        - "Czlowiek nie robi najgorszych rzeczy, dopoki nie stwierdzi, ze przymusza go
                        do tego sumienie."

                        - "Ostatnie pokolenia sa w szczegolny sposob zdziczale:poniewaz wierza, ze
                        wynalazly seks i przemoc, dlatego kopuluja po doktrynersku i zabijaja op
                        doktrynersku".

                        -"Konserwatyzm nie powinien byc partia, lecz postawa kazdego czlowieka honoru".

                        -"Ludzkosc, ktorej nadejscie przygotowuje nowoczesny swiat bedzie sie dzielic
                        na kryminalistow i glupcow".

                        Ulozylem te aforyzmy by stanowily pewien logiczny lancuch. Czytaj je od czasu
                        do czasu - moze cos z tego w koncu zrozumiesz.
                        I chyba zakoncze jeszcze jednym aforyzmem Davili: "Rozmowa z nowoczesnymi nie
                        oburza, lecz budzi obrzydzenie".
                        Trzym sie, demo-liberalny polglowku.
                        • Gość: erazm Re: nie darmo nazywasz sie sieczkarnia IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 11.12.04, 01:42
                          sieczkarnia napisała:

                          > Ulozylem te aforyzmy by stanowily pewien logiczny lancuch.

                          No to mnie rozbawiłeś serdecznie :-)
    • Gość: madrze nie generalizowac IP: *.client.comcast.net 11.12.04, 00:23
      kazdy przypadek musi byc rozpatrywany indywidualnie. przeisy uogulniajace sa
      zbedne. gdy widzi sie uposledzenia fizycze i umyslowe, czlowiek sie pyta, gdzie
      sa katopojeby, gdzie jest ich pomoc, wspolczucie i odpowiedzialnosc za cierpienie?
    • Gość: bez znieksztalcen to niesa zadne experymenty IP: *.client.comcast.net 11.12.04, 00:25
      Sluszna decyzja lekarza nie jest experymentem tylko profesjonalna
      odpowiedzialnoscia. glupie tytuly wzbudzaja sensacje, a katopjeby wyja jak
      przypalani ogniem.
      • Gość: lekarz Eutanazja nie jest wyjściem IP: *.77.classcom.pl 11.12.04, 11:29
        Szczerze mówiąc przeraża mnie ton wypowiedzi większości obecnych tu internautów
        i przytaczane argumenty. Całe szczęście że to nie oni mają decydującą rolę w
        decydowaniu o ludzkim życiu. Tak kategoryczne wypowiedzi świadczą o braku
        wyobraźni i kompletnej ignorancji w sprawach choroby i cierpienia. Droga którą
        idzie Holandia jest zła i przyniesie nieporównywalnie więcej szkody i cierpienia
        niż korzyści. To żaden postęp, raczej powrót niebezpiecznych tendencji z
        przeszłości. Nie kierują mną żadne religijne poglądy, tylko trochę doświadczenia
        zawodowego i świadomość czym mogą się skończyć tak niebezpieczne pomysły. Wielu
        ludzi bynajmniej nie życzy dobrze swym bliźnim, a wielu pacjentów ma przejściowe
        zaburzenia psychiczne w przebiegu choroby. Czasami objawiają się one tendencjami
        samobójczymi. Pomyślcie o jednej osobie poddanej eutanazji bezprawnie i
        zastanówcie się czy warto dalej stąpać po kruchym lodzie. Uważam że podstawowym
        problemem osób nieuleczalnie chorych jest nieodpowiednie i przestarzale
        podejscie do leczenia bólu. Większość tych chorych niepotrzebnie cierpi, podczas
        gdy medycyna w chwili obecnej jest w stanie poradzić sobie z praktycznie każdym
        rodzajem jak i natężeniem bólu. Niestety winę ponoszą tu moi koledzy po fachu.
        Wielokrotnie spotykałem się z przypadkami chorego w terminalnym stadium choroby
        nowotworowej leczonego słabymi i średniej mocy środkami przeciwbólowymi. Pytając
        prowadzących ich kolegów dlaczego nie podadzą im mocniejszych środków bądź
        większych dawek całkiem poważnie odpowiadali że boją się uzależnienia chorego od
        tychże środków.Bali się uzależnienia u mającego przed sobą najwyżej miesiące
        życia, nieludzko cierpiącego człowieka!!! To jest sedno problemu i tędy droga
        drodzy entuzjaści eutanazji. Mam nadzieję że nabierzecie trochę dystansu i
        zrozumiecie przedstawione przeze mnbie rację. A ci szafujący wiarą i kościelnymi
        nakazami są równie śmieszni i wykazują się podobną ignorancją, pomimo tego że
        stoją po słusznej stronie barykady. Jednym i drugim polecam kilkutygodniowy
        wolontariat w jednym z hospicjów.
    • Gość: vb HOLENDRZY I HOLANDIA SA PO>JE>BA>NI. IP: *.150.popsite.net 11.12.04, 01:15
      • Gość: a1 Re: nierozwiazywalne ??? IP: 212.33.74.* 11.12.04, 13:40
        paradoksem jest ze przed takimi dylematami postawil ludzi postep medycyny.
        dawniej o tym kto przezyje decydowala natura. a teraz lekarz staje przed
        dylematem : malo sprzetu do ratowania zycia, odlaczyc ( albo nie ) od aparatury
        noworodka bezczaszkowca zeby ratowac dziecko po wypadku ktore ma szanse
        przezyc.
        w tym wypadku nie odlaczyl. dziecko po wypadku zmarlo. noworodek tez.
    • Gość: hydraulik TKANKI NOWORODKOW TO NIE CZLOWIEK IP: 200.232.137.* 11.12.04, 02:10
      Nalezy zabijac tkanke ktora nie jest czlowiekiem.
      Embrion lub noworodek pozostawiony sobie umrze
      lub przy szczesciu w lesie stanie sie malpa a nie czlowiekiem.

      Bycie czlowiekiem to kwestia kulturowa,...
      tkanka musi byc wystawiona na kulture i spoleczenstwo aby
      stala sie czlowiekiem; Tkanka bez kultury nie zna jezyka,
      nie mysli lub mysli jak malpa. Malpe mozna zabic,...nalezy
      unikac, ale jak potrzeba nie ma sprawy.

      Trzeba wiecej takich incjatyw gdzie tkanki noworodkow sie eliminuje,
      zabija. Czlowiek to ideia a nie tkanka,...zadziwia jak
      chrzescijanie w tym puncie sa materialistyczni,....

      Czlowiek to twor kultury nie tkanka,...tkanke mozna zabic
      a czlowieka nie.

      Embrionalna czy nowordokowa tkanka ma czesto potencjal
      na stanie sie czlowiekiem,....jesli bedzie wystawiona
      na kulture, na spoleczenstwo, na jezyk, na tysiace lat dziedzictwa
      ktore odrozniaja nas od zwierzat,....nawet taka
      potencjalna tkanke mozna eliminowac bo nie jest czlowiekiem,
      ale jesli nie moze byc potencjalnie czlowiekiem,....
      nie ma problemu zupelnie
      • Gość: Leszek Moze lepiej naprawiaj dobrze zlewy, hydrauliku IP: *.ists.pl / *.ists.pl 12.12.04, 07:43
      • Gość: Jan Masz szerokie horyzonty... IP: *.dclient.hispeed.ch 13.12.04, 10:48
        Gość portalu: hydraulik napisał(a):

        > Nalezy zabijac tkanke ktora nie jest czlowiekiem.
        > Embrion lub noworodek pozostawiony sobie umrze

        To coś nowego - nawet zwolennicy aborcji (chyba) uważają, że po urodzeniu mamy
        do czynienia z człowiekiem.

        Więc może dopiero po maturze? albo po kursie survivalu, by "pozostawiony sobie"
        przeżył?

        A ty hydrauliku się kwalifikujesz? Jesteś pewny? Może byłbyś niezłym źródłem
        tkanek dla "prawdziwych ludzi".
    • Gość: martinek Re: Holenderskie eksperymenty z eutanazją dla dzi IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.04, 17:03
      JUZ NIE MOZNA WYTRZYMAC SLUCHAJAC TYCH KATOLICKICH MEND

      CO TRZY SEKUNDY UMIERA DZIECKO UMIERA Z GLODU A GOCLOWSKI

      WOZI ZAD CZTEREMA LIMUZYNAMI - (NA SZCZESCIE CHYBA JE Z LICYTUJA)

      SMIERTELNIE CHORE A PRZEDE WSZYTSKIM CIERPIACE DZIECI MAJA PRAWO

      SPOKOJNIE UMRZEC KIEDY NIE MA ZADNEJ MOZLIWOSCI ICH WYLECZENIA

      I CO W TYM NAPRAWDE ZLEGO - CHRZESCIJANSCY MORALISCI NA TYM POLEGA WLASNIE
      PRAWDZIWE MILOSIERDZIE, A NIE PIEPRZENIE BEZ KONCA O NIM

      TO WY, A NIE LEKARZE JESTESCIE STRASZNYMI, PODLYMI LUDZMI - JEZELI W OGOLE
      LUDZMI????????
    • Gość: arahat eksperymenty z eutanazją przeprowadzic na IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.12.04, 17:19
      mlodziezy wszechpolskiej(?) i lrp (?)
    • Gość: insider Re: Holenderskie eksperymenty z eutanazją dla dzi IP: *.cable.wanadoo.nl 11.12.04, 19:42
      szlag mnie trafia, i to nie z powodu glupoty "moherowo-beretowych"internautow.
      ten artykul to pieprzona manipulacja (swiadome aluzje do praktyk
      hitlerowskich). "gazeta" podlizuje sie kretynsko kosciolkowym pseudo-
      moralistom. Dylematy zwiazane z leczeniem ciezko uposledzonych i nie majacych
      szans na normalne zycie noworodkow, od dawna byly juz sygnalizowane w Stanach i
      we Francji. A Holendrzy? oni wychodzili zawsze z zalozenia, ze Bog jest daleko
      i wysoko i czlowiek musi radzic sobie sam. A my sokoly? naz zawsze wybawia
      Najswietsza Panienka i to jest normalna kolej rzezczy... Moglibysmy jednak
      zyczyc sobie, zeby wszyscy swietojebliwi lekarze w Polsce byli tak wrazliwi na
      dobro pancjenta, jak ci rzekomi zabojcy w Holandii
      • Gość: Leszek Re: Holenderskie eksperymenty z eutanazją dla dzi IP: *.ists.pl / *.ists.pl 12.12.04, 07:38
        Dwa dni temu w TV byl film o tym, jak to agent FBI ratuje autystycznego
        dzieciaka przed smiercia, grozaca mu ze strony najemnego mordercy, wyslanego
        przez tajna komorke wojskowa. Moj 18-letni siostrzeniec tak sie odezwal w pewnej
        chwili: po co ten policjant ratuje chlopaka. Przeciez to czubek, nawet nie umie
        sie wyslowic... Pomijam umownosc i naiwnosc fabuly, chodzi mi o sama reakcje
        mlodego czlowieka.
        • Gość: Leszek Re: Holenderskie eksperymenty z eutanazją dla dzi IP: *.ists.pl / *.ists.pl 12.12.04, 07:42
          Dodam jeszcze: mojsiostrzeniec nalezy do pokolenia, ktore bedzie ksztaltowalo
          losy Europy w najblizszym cwiercwieczu. Dla tego pokolenia Hitler to juz prehistoria
    • Gość: Gekon Spartanska Holandia?? IP: 213.155.190.* 12.12.04, 21:12
      nie Hitler tylko Sparta
      Mysle ze araby nie musza ich zabijac, wystarczy ze poczekaja a sami sie wybija
    • Gość: Zamykający Re: Holenderskie eksperymenty z eutanazją dla dzi IP: *.cm-upc.chello.se 12.12.04, 22:10
      I jakoś nikt w tym katolickim kraju nie zauważył, że Kościół, który sprzeciwia
      się skracaniu trwającego jeszcze życia ludzkiego, przeciwny jest także
      sztucznemu, nienaturalnemu, przedłużaniu tegoż życia m.in. przy pomocy
      zaawansowanej aparatury medycznej, która podtrzymuje funkcje fizjologiczne ale
      nie przywróci prawdziwego życia. Większość przypadków opisana w tekście,
      zwłaszcza te z niemowlętami, to właśnie takie sytuacje. Proszę zajrzeć do
      kościelnej doktryny na ten temat. A ponadto, dlaczego mimo tych zagrożeń,
      ludzie w Holandii należą do najdłużej żyjących? A śmiertelność niemowląt,
      dlaczego taka niska?
      • Gość: Jan Deformacje IP: *.dclient.hispeed.ch 13.12.04, 10:12
        Gdy oglądam reportaże o operacjach plastycznych, widzę, że dla niektórych
        profil nosa, to problem życiowy. Nieustabilitowana emocjonalnie nastolatka może
        to uznać za powód do odejścia z tego świata. Czy mamy uznać jej "prawo do
        śmierci", czy może jednak porozmawiać?

        W Szwajcarii mówi się o rozsrzerzeniu "prawa do śmierci" na osoby chore
        psychicznie, hm...

        W ekstremalnych przypadkach to może i jeszcze zrozumiałe, tak jak dyskusyjne
        jest dla mnie przedłużanie życia dajmy na to w śmierci klinicznej, jedynie pod
        aparaturą.
        Problem polega na tym, że teren jest śliski i jedno przekroczenie barier może
        spowodować rozciągnięcie norm dalej, niż by się chciało.

        1) wolna wola - już nie jest konieczna, ale jeżeli nawet, to poprzez stworzenie
        atmosfery nacisku psychicznego, dziadek sam zechce odejść, by przestali mu
        wypominać każdą kromkę chleba.

        2) ekonomia - jeżeli kasy chorych zażądają badań prenatalnych i powiedzą, że w
        przypadku urodzenia dziecka go nie ubezpieczą? Gdzie jest ta osobista decyzja?

        3) prawdziwe życie - widząc świat reklam, można pomyśleć, że kto nie jest
        zdrowym okazem poniżej 35 lat, nie ma tu czego szukać. Dzisiejsze społeczeństwo
        coraz bardziej nie potrafi sobie poradzić z obrazem chorych i cierpiących. Ale
        to jego problem.

        Na marginesie - cierpienie: nie chodzi o to, by się cierpieniem masochizować,
        ale czasem ono przychodzi - cielesne, psychiczne - i chodzi o to, co się z nim
        zrobi. Ale można też zawsze łyknąć Prozac (lub cyjanek).

      • Gość: go.go Re: Holenderskie eksperymenty z eutanazją dla dzi IP: 81.219.126.* 13.12.04, 10:15
        Pomieszanie z poplątaniem w tym artykule,
        i na forum również.Co do eutanazji ma hitler i
        jego zbrodnicza ideologia? NIC
        Co do eutanazji ma morderstwo,czyli pozbawienie
        kogoś życia wbrew jego woli ( do czego nalezy zaliczyć
        także nakłanianie do samobójstwa) - NIC

        Faktem jest,że możliwości medycyny już wydłużają ludzkie życie
        czasami ponad.. ludzkie możliwości.Jeśli utrzymanie przy życiu
        jest przedłużaniem cierpienia,bez możliwości powrotu do zdrowia
        TA DECYZJA musi należec do najbardziej zainteresowanego( najbliższych)
        Każde nadużycie, wykorzystanie tej sytuacji powoduje,
        że to juz nie jest eutanazja - tylko morderstwo.
        co autorowi i nie tylko jemu,nie lekko się pomięszało...
        • Gość: Jan Hitler i eugenika IP: *.dclient.hispeed.ch 13.12.04, 10:41
          Za Hitlera poważni naukowcy wprowadzali programy eliminowania "życia niewartego
          życia" (lebensunwertes Leben). Motywem było utrzymanie jakości rasy i względy
          ekonomiczne. Tylko zacofańcy mieli wątpliwości, ale ich pewnie publicznie nie
          wyrażali.

          Całe szczęście, że eugeniką zajmował się Hitler, bo zastopowało to analogiczne
          plany w innych krajach, np. w USA.

          Ale to wraca...
    • Gość: MM Re: Holenderskie eksperymenty z eutanazją dla dzi IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 13.12.04, 14:10
      Pan oszolom uwaza, ze pacjenci niezdolni do samodzielnego przetrwania i bardzo
      cierpiacy powinni jednak zyc, tak? Bo taka jest jego wola, czy tez ma oszolom
      jakies argumenty rzeczowe?

      Moze by sprobowal, zanim zacznie bredzic?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka