Gość: kuk
IP: 207.7.206.*
10.12.04, 02:35
nareszcie 5-dniowy tydzien paracy.Nima srody.
To wstyd! pani minister
Minister Magdalena Środa jest gotowa podać się do dymisji. A wszystko z powodu
kilku głupich zdań.
FOTO ROBERT SZWEDOWSKI
Zdjęcia ze stanowiska Magdaleny Środy (46 l.), pełnomocnika rządu ds. równego
statusu kobiet i mężczyzn, domaga się niemal cała opozycja.
Powodem jest jej wypowiedź w Szwecji. Minister na konferencji o zwalczaniu
przemocy wobec kobiet powiedziała, że w Polsce korzenie przemocy wobec kobiet
"tkwią w silnym wpływie Kościoła katolickiego na życie w rodzinie".
Powiedziała też, że "choć katolicyzm nie popiera bezpośrednio przemocy wobec
kobiet, pośrednio ma jednak na nią wpływ - ze względu na patriarchalną
dominację Boga Ojca w tej religii".
Jej zdaniem, chrześcijaństwo pośrednio związane jest z przemocą w rodzinie.
- Europa wyrosła na chrześcijaństwie, to ono określa tradycyjny model rodziny,
w której kobieta jest poddana mężczyźnie. A to jest związane z przemocą -
twierdzi.
Magdalena Środa:
- Mówię to odpowiedzialnie
- Pani minister, chrześcijaństwo było już obarczane odpowiedzialnością za
zagładę Żydów, a teraz jest winne przemocy w rodzinie?
- Chrześcijaństwo ustawia pewną strukturę. Ona może być jedną z przyczyn wielu
barier w walce z przyczynami przemocy wobec kobiet. Taki był sens mojej
wypowiedzi.
- Równie dobrze można by powiedzieć, że chrześcijaństwo odpowiedzialne jest
również za pospolite zbrodnie, bo wszystko to się dzieje w społeczeństwie
chrześcijańskim.
- Jeśli mówię, że chrześcijaństwo rzutuje na strukturę rodziny, to nie mówię,
że rzutuje na popyt na gruszki. Mówię to w sposób odpowiedzialny i nie łączę
tego z tym, o czym pan mówi. Ja nie mówiłam o Kościele, ale o strukturze rodziny.
- Ale to nie uniwersytet, by prowadzić takie rozważania, lecz polityka.
- Jeżeli będzie trzeba, to poniosę wszelkie konsekwencje.
autor: Wojciech Kamiński drukuj
pr