Gość: kuk
IP: 207.7.206.*
10.12.04, 03:19
Pałacowe gangi
Nie ma tygodnia bez bomby, która wybucha na szczytach władzy
Aleksander Kwaśniewski Prezio
Leszek Miller Don leszek vel kierownik zakładu
RYS JERZY KRZĘTOWSKI
Co rusz miny rażą kolejne osoby z politycznego świecznika.
I za każdym razem są to ludzie z otoczenia prezydenta Aleksandra
Kwaśniewskiego (50 l.) lub współpracowników byłego premiera, Leszka Millera
(58 l.).
To, co się dzieje, coraz bardziej przypomina regularną wojnę, jaką siedem lat
temu prowadziły ze sobą gangi. Tym razem walka jest bardziej elegancka, niż ta
między Pruszkowem i Wołominem. Nie ma ładunków wybuchowych, które rozrywają
auta. Bomby są jednak równie skuteczne. Afery kładą w gruzach kariery
kolejnych notabli.
Czy ostatni wysyp afer to po prostu pałacowa wojna? W kuluarach można usłyszeć
taką opinię. Jedno jest pewne: trup rzeczywiście ściele się równo. Po stronie
tzw. wielkiego i małego pałacu.
"Wielki pałac" to w politycznym żargonie nic innego, jak siedziba głowy
państwa, czyli Pałac Prezydencki. Z kolei o siedzibie premiera za czasów
Leszka Millera nikt nie mówił się inaczej, jak: "mały pałac".
Dwa pałace zawsze toczyły ze sobą wojnę. Tyle że cichą. Oficjalnie ich
gospodarze mówili, że łączy ich "szorstka" przyjaźń. Żaden nie przepuścił
jednak okazji, by drugiemu zrobić na złość.
Siedem lat temu z wojną gangów porządek zrobiła w końcu policja. Teraz robi go
Sejmowa Komisja Śledcza, która bada aferę Orlenu. Oby tylko z równie dobrym
skutkiem.
ŚWIADEK KORONNY
Jan Kulczyk
Ciosy w gang "wielkiego pałacu"
Lato 2004 - mina wybucha pod Jolantą Kwaśniewską (49 l.), gospodynią
"wielkiego pałacu" nazywaną Księżniczką. Komisja śledcza, która bada aferę
Orlenu, domaga się dokumentacji finansowej fundacji żony prezydenta. Chce
sprawdzić, czy przez "Porozumienie bez barier" nie przepływały lewe pieniądze.
JesieŃ 2004 - kule latają nad głową samego Aleksandra Kwaśniewskiego, pana na
"wielkim pałacu". Na światło dzienne wychodzą tajne notatki wywiadu. Wynika z
nich, że podczas spotkania z rosyjskim szpiegiem Władimirem Ałganowem
miliarder Jan Kulczyk (54 l.) powoływał się na pełnomocnictwa "Pierwszego".
Zima 2004 - uderzenie w Marka Ungiera (51 l.), prezydenckiego zausznika i
majordomusa. Były minister zdrowia Mariusz Łapiński (47 l.) ujawnia, że Ungier
i prezydent naciskali go, by ukręcił łeb aferze z należącą do przyjaciela
"wielkiego pałacu", Włodzimierza Wapińskiego (47 l.), fabryką osocza. Państwo
utopiło w niej 32 mln dol.
Żołnierze gangu z dużego pałacu
Jolanta Kwaśniewska
księżniczka
Marek Ungier
majordomus
Wiesław Kaczmarek
Rudy obecnie niepewny, kapuje wszystkich
Ciosy w gang "małego pałacu"
Wiosna 2004 - eksplozja razi premiera Leszka Millera, szefa "małego pałacu".
Wychodzą na jaw kulisy zatrzymania przez UOP byłego prezesa PKN Orlen,
Andrzeja Modrzejewskiego (54 l.). Z pogwałceniem wszelkich zasad służby
specjalne miały być do tego użyte za wiedzą i przyzwoleniem Millera.
JesieŃ 2004 - trupem pada Andrzej Pęczak (53 l.), namiestnik "małego pałacu" w
Łodzi. Wyciekają stenogramy podsłuchanych rozmów byłego szefa SLD w Łodzi.
Pęczak ląduje za kratkami za wzięcie łapówki od lobbystów. Baron "Full Wypas"
to człowiek Millera.
Zima 2004 - ofiarą pada Aleksandra Jakubowska (50 l.), szara eminencja "małego
pałacu", jedna z najbliższych Millerowi osób. Pod zarzutem łapówkarstwa CBŚ
zatrzymuje męża Jakubowskiej.
Żołnierze gangu z małego pałacu
Mariusz Łapiński
Buc
Aleksandra Jakubowska
Lwica lewicy vel Pinokio
Andrzej Pęczak
Baron Full Wypas
autor: Karol Manys drukuj
prześlij artykuł