Dodaj do ulubionych

Quo vadis NATO?

IP: *.CADI.splitrock.net 01.09.01, 20:00
Dokad zmierza NATO i w czyim interesie? Co laczy walki w Czeczenii z wydarzeniami
na terenach bylej Jugoslawii? Czy olbrzymie wydatki USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec i
Francji oraz innych "sojusznikow" na akcje NATO na Balkanach sa powodowane
jedynie ich "Uczulenim na krzywde ludzka"?

Dlaczego Rosja walczy z tak wielka zacietoscia o Czeczenie nie dbajac o wielkie
koszty i straty w ludziach. Cz naprawde zalezy im na utrzymaniu biednej Czeczenii?

Jesli spojrzymy na mape Euro-Azji w rejonie Morza Kaspijskiego i zdamy sobie
sprawe z ilosci ropy naftowej znajdujacej sie rzeczywiscie i prawdopodobnie pod
dnem morskim to oba konflikty stana sie zupelnie jasne.

Powiedzial kiedys moj znajomy, ze ludzie bija sie o trzy rzeczy. Po pierwsze: o
pieniadze, po drugie: o pieniadze i po trzecie: o pieniadze. Ropa naftowa to
OLBRZYMIE PIENIADZE.

After Kosovo, Macedonia. What is left of the explanations of NATO ?
Po Kosovie, Macedonia. Co pozostalo z wyjasnien NATO?

Is Macedonia a strategic region ?
Czy Macedonia jest regionem strategicznym?

Yes, as we have explained in our book Monopoly by citing the general Jackson,
commander of the NATO troops: "We will certainly stay here for a long time in order
to guarantee the safety of the energy corridors which cross Macedonia". (1) ''Energy
corridors'' ? We had presented the maps showing the projects of Europe (a whole net
of oil and gas pipe-lines connecting Europe via the Balkans to the huge oil and gas
resources of the former soviet Caucasus) and the ones of the US (a pipe-line
Bulgaria-Macedonia-Albania-Adriatic which would give to the US oil multinationals the
control of this road of oil and gas). These projects are in fact rival. This is why all the
great powers attempt for ten years to control Yugoslavia. The road of oil and gas
passes by.

Owszem. Wyjasnialismy to w naszej ksiazce "Monopoly" cytujac gen. Jeckson''a,
dowodce NATO; "Z pewnoscia pozostaniemy to dlugo aby zapewnic bezpieczenstwo
"korytarzy energetycznych" ktore beda przechodzily przez Macedonie. "Korytarzy
energetycznych?" Przedstawialismy mapy projektow rurociagow pompujacych rope
naftowa i gaz ziemny z morza Kaspijskiego (Kaukaz) do Europy. Jest tam rowniez
rurociag amerykanski prowadzacy przez Bulgarie, Macedonie i Albanie do Adriatyku.
Te dwa projekty sa w zasadzie rywalizujace. Wlasnie to jest prawdziwa przyczyna
zaangazowania, od dziesieciu lat, panstw zachodnich w proces kontrolowania
Jugoslawii. Tamtedy maja przechodzic roponosne (pieniadzo nosne) rury.

But very recently, the respectable British newspaper Guardian confirmed: "A project
called the Trans-Balkan pipeline has been little-reported in any British, European or
American newspaper. The line will run from the Black sea port of Burgas to the
Adriatic at Vlore, passing through Bulgaria, Macedonia and Albania. It is likely
become the main route to the west for the oil and gas now being extracted in central
Asia. It will carry 750,000 barrels a day. The project is necessary, according to a
paper published by the US Trade and Development Agency, because it will "provide a
consistent source of crude oil to American refineries", "provide American companies
with a key role in developing the vital east-west corridor", and "advance the
privatisation aspirations of the US government in the region"."

Ale zupelnie niedawno powazana angielska gazeta "Guardian" potwierdzila:" Projekt
nazwany rurociagiem Trans Balkanskim byl bardzo slabo naglosniony w prasie
brytyjskiej, europejskiej czy amerykanskiej. Rurociag bedzie przebiegal od
czarnomorskiego portu Burgas do portu Vlore na Adriatyku przechodzac przez
Bulgarie, Macedonie i Albanie. Przypuszcza sie, ze bedzie to glowna droga
transportu ropy naftowej i gazu ziemnego wydobywanych obecnie w Azji, do Europy
zachodniej. Bedzie on przepompowywal 750 000 barylek ropy dziennie. Zgodnie z
dokumentami opublikowanymi przez US Trade and Development Agency projekt ten
jest konieczny poniewaz zapewni stale zrodlo ropy dla amerykanskich rafinerii,
kluczowa role amerykanskich kompanii w konstrukcji zywotnego "korytarza
energetycznego wschod - zachod" i prywatyzacje regionu przez USA.

Oczywiscie Rosja nie moze dopuscic aby jej dostep do morza Kaspijskiego zostal
odciety przez rebeliantow w Czeczenii. Nie ulega zadnej watpliwosci, ze rebelianci
czeczenscy sa finansowo wspierani przez USA. Wiadomym jest, ze posiadaja
nowoczesne urzadzenia telekomunikacyjne, rakiety i inne uzbrojenie. Rzeczywista
wojna toczy sie pomiedzy Rosja i USA.

Jaka karta zagra Rosja z Niemcami? Jakiego asa wyciagnie przy stoliku angielskim?
Nie ulega kwestji, ze istnieje powazna rywalizacja pomiedzy Europa i USA. Rosja jest
to przyslowiowym "jezyczkiem u wagi".









We had also stressed that as soon as 1992 it is in
Macedonia - however very far away from the conflicts zones - and nowhere
else that Washington had
decided to send a division. We have to be frank: even in the left circles, some
peoples found exaggerated to
suspect Washington to have so dark projects. But very recently, the
respectable British newspaper Guardian
confirmed: "A project called the Trans-Balkan pipeline has been
little-reported in any British, European or
American newspaper. The line will run from the Black sea port of Burgas to the
Adriatic at Vlore, passing
through Bulgaria, Macedonia and Albania. It is likely become the main route to
the west for the oil and gas
now being extracted in central Asia. It will carry 750,000 barrels a day. The
project is necessary, according
to a paper published by the US Trade and Development Agency, because it
will "provide a consistent source
of crude oil to American refineries", "provide American companies with a key
role in developing the vital
east-west corridor", and "advance the privatisation aspirations of the US
government in the region"." (2)
Clear, isn''t it ? Moreover, Bill Richardson, the former US energy secretary,
declared in 1998, that is before
the war: "This is about America''s energy security". When the US speak about
''energy security'', one must
know what it means: to preserve the world domination and the profits of their
oil multinationals. And
Richardson continues: "We would like these newly independent countries
reliant on Western commercial and
political interests rather than going another way. We''ve made a substantial
political investment in the

Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: Quo vadis NATO? IP: *.tnt15.chin.da.uu.net 01.09.01, 20:35
      Tak t o prawda ze tu chodzi o pieniadze. Amerykanie mowia ze "jesli nie wiadomo
      o co chodzi to napewno chodzi o pieniadze". Tak i jest w sytuacji Balkanow,
      ktore sa tylko narzedziem w reku US i EU. Zapasy ropy sie kurcza na calym
      swiecie a kryzys energetyczny jest juz w tej chwili zmora Ameryki. Potrzeby
      energetyczne nie pokrywaja zapotrzebowania ktore ciagle szybko rosnie. Wiec
      musz byc nowe zloza i nowe terney energo-roponosne. Ma Pan racje twierdzac ze
      to jest walka miedzy US i Rosja. Jedno co mnie zastanawia to to ze kilkanascie
      dni temu podano iz przyrost gospodarczy w Rosji jest powyzej 4% - co jest b.
      dobrym wskaznikiem. Bardzo niedawno podano zas ze przyrost w US za ostatni
      miesiac byl 0.1% a prognozy byly ze moze byc ujemny. Mowia to dlatego iz sadze
      ze Rosja zyskuje teraz czas na dalsze "rozgrywki" z Zachodem. Dosyc szybko
      posuwa sie budowa rurociagow na zachod i jest to tez walka z czasem. Byc moze
      Rosja nie chce sie teraz angazowac aktywnie na Balkanach bo teraz oni
      zbieraja "plony" OPECu. Ceny sa dobre, OPEC nie zwiekasza wydobycia aby
      utrzymac ceny a Rosja (ktora nie jest w OPEC) sprzedaje rope i gaz ile sie da.
      Tak wiec oczywiste jest ze jest to swoistego rodzaju wyscig miedzy US i Rosja.
      Maluczcy sie nie licza a Rosja mowi stanac na nogi aby marzyc o mocarstwowosci.

      Polityka Nato narusza wszelkie prawa miedzynarodowe przy obopolnej zgodzie UN i
      wiekszosci czlowkow. Nawet w radzie Bezpieczenstwa ONZ panstwa takie jak Rosja
      czy Chiny nie stosowaly prawa veta chociaz mogli. Sadze iz czas gra na korzysc
      Rosji, w tym czasie Nato jest uwiklane w jak sadze nieskonczony proces walk
      miedzy roznymi grupami. Balkany byly i beda ciagle wrzacym tyglem, ktory nie
      wygasnie pewnie jeszcze przez dlugie lata. Czym dluzej Nato bedzie uwiklane w
      Balkany tym gorzej dla tej organizacji.
      I moze to tez wlasnie o to chodzi. Moze dojsc przeciez do konfliktow w samym
      Nato z uwagi na olbrzymie koszta. Z reguly taka polityka jaka prowadzi teraz
      Nato jest na dluzsza mete nie do przyjecia. Nie mozna zaprowadzic pokoju pod
      karabinem i przymusem. A tak to wyglada teraz.
      • Gość: Zbyszek Re: Quo vadis NATO? IP: *.CADI.splitrock.net 02.09.01, 13:53
        Rzeczywiscie, dziwi mnie uleglosc Rosji i /chin. Oba te panstwa zasiadaja w Radzie
        Bezpieczenstwa i oba moga korzystac z prawa veta, a nie korzystaja.
        Prawdopodobnie maja lepsze informacje o mozliwosciach USA niz my i uwazaja, ze
        jeszcze nie nadszedl czas. A moze dogaduja sie co do stanowisk w Swiatowym
        Rzadzie???
        • Gość: ad Re: Quo vadis NATO? IP: *.qc.sympatico.ca 02.09.01, 22:51
          Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

          > Rzeczywiscie, dziwi mnie uleglosc Rosji i /chin. Oba
          te
          panstwa zasiadaja w Rad
          > zie
          > Bezpieczenstwa i oba moga korzystac z prawa veta, a
          nie
          korzystaja.
          > Prawdopodobnie maja lepsze informacje o mozliwosciach
          USA niz my i uwazaja, ze
          > jeszcze nie nadszedl czas. A moze dogaduja sie co do
          stanowisk w Swiatowym
          > Rzadzie???

          To dopiero dwa lata odkad Rosja przestala wierzyc w dobre
          intencje USA i NATO. Dla tak olbrzymiego kraju to bardzo
          malo by zreorganizowac panstwo. Wiele pozostalo jeszcze
          do zrobienia, zaczynajac od zmian kadrowych wsrod elity
          wladzy np.grupa Czubaisa, Koh i inni.
          Poza tym Rosjanie zmienili koncepcje swojej polityki
          zagranicznej unikajac dramatycznych, filmowych i pustych
          wystapien na forum miedzynarodowym na rzecz bardzo
          efektywnej, nowoczesnej dyplomacji.
          Nie im w koncu zagraza obecnie kryzys gospodarczy a
          amerykanskiej konkurencji.

          Rosjanie tez dobrze zrozumieli, ze nie maja co liczyc
          na ewentualne miejsca w Swiatowym Rzadzie. Wszystkie
          przeciez proby budowania przyjazni miedzy Rosja a USA
          spelzly na niczym i napiecie sie poglebia a nie maleje,
          mimo spokoju dyplomacji rosyjskiej.
          Ostatnio na przyklad nowy ambasador USA w Moskwie
          zignorowal sobie uroczystosc wreczenia litow
          uwierzytelniajacych prezydentowi Putinowi. Nigdy jeszcze
          nie spotkal Rosjan taki afront ze strony wysokiej rangi
          dyplomaty obcego panstwa, co podkresla prasa rosyjska z
          oburzeniem. Trudno przeciez uwierzyc ze amasador USA
          zrobil to samowolnie bez wczesniejszego uzgodnienia z
          Waszyngtonem.

    • Gość: Zbyszek Re: Quo vadis NATO? IP: *.CADI.splitrock.net 02.09.01, 14:46
      Kilka dzisiejszych tekstow dotyczacych sytuacji w Macedonii. Jeden z nich wspomina
      o szybkim dozbrajaniu armii macedonskiej i o tym, ze 4 000 kontygent brytyjski
      niewiele moze zrobic aby w tym przeszkodzic. Wesole! A kto dal im upowaznienie do
      przeszkadzania w zbrojeniu armii macedonskiej?

      1.
      http://www.sunday-times.co.uk/news/pages/sti/2001/09/02/stifgneur02002.html

      2. http://www.nj.com/newsflash/index.ssf?/cgi-
      free/getstory_ssf.cgi?a0566_BC_Macedonia&&news&newsflash-international

      3. http://www.online.ie/news/latest_world/viewer.adp?article=1498320

      4. http://wire.ap.org/?FRONTID=WORLD

      5.
      http://www.thestar.com/NASApp/cs/ContentServer?pagename=thestar/Layout/Article
      _Type1&c=Article&cid=999381721924&call_page=TS_World&call_pageid=968332
      188854&call_pagepath=News/World&col=968350060724


      Prosze zwrocic uwage na identycznosc tekstu #2, #3, #4 i #5.
      Tak wlasnie dziala propaganda. Zadna z gazet nie podaje wlasnej oceny sytuacji
      tylko jedna "sluszna i prawdziwa" wersje przeslana przaz centrale. Ciekawy jest
      jeden z tekstow mowiacy o szybkim dozbrajaniu sie armii macedonskiej i o tym, ze
      4000 kontygent brytyjski niewiele moze zrobic aby temu zapobiec. Wesole! A kto mu
      dla prawo do zapobiegania?



      • Gość: Michal Re: Quo vadis NATO? IP: *.tnt15.chin.da.uu.net 02.09.01, 15:48
        Tak, czytalem te artykuly i niektore to mnie nawet rozbawily (szczegolnie ten o
        dozbrajaniu sie Macedonii). I ze "biedni" zolnierze brytyjscy sa bezsilni w tej
        sprawie bo nie maja mandatu na taka sytuacje.
        A propos morale zolnierzy Nato. Wczoraj jedna z gazet (niestety nie pamietam
        ktora) podala iz zolnierze amarykanscy w bazie w Bondsteel (Kosovo) sa bardzo
        zestresowani bo te blokady na granicy z Macedonia nie pozwalaja na regularne
        dostawy i ze nie ma dostatecznej ilosci (UWAGA!) ....lodow (ice cream) i ze
        zolnierze ni moga jechac na planowane urolpy do Bulgarii. W zwiazku z tym
        dowodztwo musi sprowadzic psychologow aby odstresowalo dzielnych zjadaczy
        lodow. Szkoda ze nie pamietam tego site bo to bylo naprawde wesole. I pewnie w
        zwiazku z tymi blokadami nastapil pierwszy transport przez Slowenie. Wyglada ze
        Macedonia juz nie moze byc uwazana za "sojusznika".

        Pozdrawiam.

        PS. Widze ze niestety niewielu ludzi interesuje sie tymi tematami (jakze
        waznymi) dla nas wszystkich. Widocznie ludzie wola zajmowac sie tematami
        zydowskimi (tez wazne) niz jakims tam konfliktem w Macedonii czy ekspansywna
        polityka Nato, ktora moze wazyc na losach naprawde wielu narodow. No coz, tak
        to juz jest.
        • Gość: JOrl Re: Quo vadis NATO? IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.01, 16:46
          Gość portalu: Michal napisał(a):
          > PS. Widze ze niestety niewielu ludzi interesuje sie tymi tematami (jakze
          > waznymi) dla nas wszystkich. Widocznie ludzie wola zajmowac sie tematami
          > zydowskimi (tez wazne) niz jakims tam konfliktem w Macedonii czy ekspansywna
          > polityka Nato, ktora moze wazyc na losach naprawde wielu narodow. No coz, tak
          > to juz jest.
          Protestuje. Ja sie tymi sprawami bardzo interesuje, Panie Zbyszku i Panie
          Michale. Ale ja jeszcze pracuje i to w kapitalizmie na odpowiedzialnym
          stanowisku. Troche jeszcze dodatkowach, rodzinnych spraw i dni leca. Ale mysle,
          ze Panowie nie o mnie mysleli skarzac sie na brak zainteresowania ta tematyka. Co
          do NATO i Rosji to zamierzam cos napisac. Ale jezeli to ma byc dokladne to musi
          byc wiele stron. A to trwa dziesiatki godzin! Wracajac do Rosji, wczoraj
          czytalem w Rzeczpospolitej, ze Putin (Rosja) napewno beda kladli rurociag do
          Europy Zachodniej przez Finlandie i dnem Baltyku z ominieciem Polski!. I mysle
          gazowy, ropy naftowej i kabel enegetyczny. Zachod nie ma energii, a zwlaszcze
          Europa Zachodnia a zwlaszcza Niemcy!. W ten sposob beda od Rosji uzaleznienii. To
          sa cele dlugofalowo do osiagniecia, ale tak to juz jest ze strategiamii.Co nagle
          to po diable. A Polska uwazam juz od paru lat zalega za placenie za gaz i rope
          naftowa. Korzysta tylko z mozliwosci zablokowania Niemcom tych 30 milionow ton
          ropy rocznej no i gazu. A to sie przez ta rure przez Baltyk urwie.
          Co do Macedonii to sie potwierdza co uwazam. Oni sie zbroja z pomoca Rosji i
          zobaczymy po co. Pozyjemy zobaczymy. Pozdrowienia.
        • Gość: Jurek Re: Quo vadis NATO? IP: 193.188.161.* 04.09.01, 13:59
          Tutaj jest link do tego artykulu o sraczce moralnej wladcow swiata z powodu
          braku lodow, niedostarczonych przez przelecz miedzy Macedonia i Kosowem.
          Przelecz zablokowa byla przez Macedonczykow wypedzonych przez Albanczykow.
          Rozwiazanie az sie prosi: zamienic Macedonczykow na Albanczykow i lody beda i
          gotowosc bojowa dzielnych zolnierzy amerykanskich bedzie przywrocona. Gotowosc
          bojowa do czego? Do boju, oczywiscie, boju ostatniego, do ostatniego loda.
          Tylko ze oni siedza w pancernych i betonowych bunkrach i rzadko wychylaja sie
          na zewnatrz, a jesli juz, to w opancerzonym helikopterze lub innym pojezdzie.
          Tak latwiej utrzymac pokoj.

          http://news.telegraph.co.uk/news/main.jhtml?xml=/news/2001/08/31/wmac31.xml

          • Gość: Michal Re: Quo vadis NATO? IP: 63.164.131.* 04.09.01, 15:11
            Dzieki za ten link. To jest naprawde wesole, gdy sie widzi takie bzdety. Czyzby Nato juz nie mialo
            innych problemow.
            Wczoraj natomiast czytalem artykul w ktorym dzielny Robertson "klocil" sie z macedonskim ministrem
            spraw wewentrznych i premierem o tworzenie paramilitarnych sluzb macedonskich do zwalczania
            terrorsytow. Robetson powiedzal iz jest to niedopuszczalne i ze on jak to okresli rozkazuje (ordered)
            zaprzestania tego gdyc moze to byc uznane jak akt kryminalny. To juz chyba jest pewnie szczyt
            hipokryzji. Gdy na to min. spraw wewnetrznych powidzial iz przedtawiciel Nato (asystant p. Robertsona
            moze byc uznany jako persona non grata - pewnie szpiegowal) i powinien opusic Macedonie to gdy
            Robertson spytal sie czy to be dotyczylo jego tez dostal jak sadze jedyna sluszna odpowiedz cyt. "tak
            to mozna powiedziec".
            Oczywiscie obaj (Grigrievski i min. spraw wewnetrzych) nazywani sa teraz utra-nacjonalistami. Po
            ostatnich doniesieniach o rozpoczeciu rurociagu z Bulgarii przez Macedonie do Albanii wiadomo juz
            oficjalnie o co chodzi. Ani o ludzi tego regionu ani o spokoj ale po prostu o grube pieniadze. Tylko
            ciekawe jak oni chca miec spokojny przeplyw ropy przez niespokojne tereny.

            Pozdrawiam.
      • Gość: Jurek Re: Quo vadis NATO? Orient vadis NATO, ot co. IP: 193.188.161.* 04.09.01, 16:04
        Wyjatek z mojego artykulu o Amerykanizmie:
        Polskim czytelnikom nie uszlo uwadze, ze Amerykanizm przewodzil sojusznikom z
        NATO pod herbem czarnego krzyza celowniczego w kole na bialym tle, tak samo jak
        poprzednio sprowadzeni sojusznicy pod herbem czarnego krzyza Chrystusowego na
        bialym tle plaszcza przewodzili rycerzom Zakonu oraz hitlerowcy pod herbem
        czarnego krzyza zlamanego w bialym kole na czerwonym tle prowadzili III
        Tysiacletnia Rzesze ku zdobyczom oraz chwale wiekuistej zazywanej w cieniu
        lisci debowych.

        Wszystkich ich laczyl jeden, ten sam niezlomny cel: parcie na wschod w celu
        zdobycia przestrzeni zyciowej dla rynkow zbytu oraz rozwiazanie kwestii
        ostatecznej: kto ma panowac nad swiatem posiadajac wschod. Jako ze wiadomo,
        zachod jest bogatszy, ale wschod piekniejszy, a ze same pieniadze szczescia nie
        daja, mozna jedynie osiagnac pelnie szczescia posiadajac pieniadze wraz z
        pieknem, czyli zachod oraz wschod. Wszyscy ci waleczni oraz odwazni bojownicy
        o wolnosc bezkarnego robienia co chca uzywali takze podobnych hasel herbowych
        zagrzewajacych ich do boju o lepsze jutro: God bless America, Gott mit Uns, czy
        nawet God save the Queen, przy wtorze: Maryjo, Krolowo Polska, miej nas w
        swojej opiece.
    • Gość: JOrl Re: Quo vadis NATO? IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.01, 18:04
      Ja uwazam, ze wiekszosc politykow bije sie nie o pieniadze, a o dobro swojego
      kraju w sensie jego wielkosci. Jesli chodzi o surowce Zachod a jeszcze bardziej
      Europa Zachodnia jest w dajacym sie przewidziec czasie w wielkiej potrzebie.
      Jest teoria, i ja uwazam ja za sluszna, ze na Ziemi jest tylko miejsce dla 1
      mild ludzi z standardem zachodnim jesli chodzi o surowce. To spedza
      odpowiedzialnym politykom sen z oczu. I to jest gorzej niz o pieniadze poniewaz
      maja usprawiedliwienie jak i sa o tym swiecie przekonani ze maja racje. A to
      pcha ich do najgorszych czynow. Tylko jeden kraj na swiecie, a jest nim Rosja
      ma wszystkiego w brod. I dlatego, tak uwazam, dlatego ta cala Zimna Wojna, jak
      i jej ciag dalszy teraz. jako, ze Rosja sie nie dala zniszczyc, teraz tylko jej
      sojusznicy moga miec zapewniony dostep do surowcow. Przeciez ten uklad z Kioto
      mial ograniczyc tej reszcie ludzkosci dostep do energii!. Jako ze sie nie da go
      teraz wymusic, USA przestala sie nim interesowac. Ale NATO (amerykanie) ciagle
      probuja zwyciezyc, po to ta tarcza rakietowa przeciwko Rosjii. A walcza aby moc
      utrzymac to gigantyczne zuzycie surowcow u siebie. Kraje EU a zwlaszcza Niemcy
      byly w latach 90 wiernym sojusznikiem USA, ale teraz ida na dystans. A
      Polska???. Chociaz czytam, ze dzieci marynarzy z Kurska sa do Polski
      zaproszone. Czyzby proba wskoczenia na odjezdzajacy pociag? W ten sposob bedzie
      NATO zatrzymane. Czas pracuje dla Rosji, dlatego NATO chcialo Rosje sprowokowac
      tym zatopieniem Kurska. Bo uwazam, ze tak to bylo, chociazby sadzac po tej
      histerii w mediach. Pozdrowienia. Moze nie tak skladnie, bo pisze online ale
      trudno.
      • Gość: ad Re: Quo vadis NATO? IP: *.qc.sympatico.ca 03.09.01, 16:18
        W The Times ukazal sie dzisiaj list ambasadora USA w
        Minsku Michael''a Kozaka porownujacy amerykanska
        polityke zagraniczna wobec Bialorusi do
        skompromitowanych dzialan bylych administracji USA
        wobec Ameryki Lacinskiej.
        Sadze ze ta wypowiedz doskonale charakteryzuje rowniez
        polityke NATO wobec innych panstw europy wschodniej i
        Balkanow.

        MONDAY SEPTEMBER 03 2001
        US adopts ''Contras policy'' in
        communist Belarus
        FROM ALICE LAGNADO IN MOSCOW
        THE US Embassy in Belarus has admitted
        that it is pursuing a policy similar to that in 1980s
        Nicaragua, in which anti-government Contra rebels were
        funded and supported.

        President Lukashenko, a dictatorial
        Communist,is heading for victory in presidential
        elections on Sunday.

        In an unusual admission, Michael Kozak,
        the US Ambassador to Belarus, said in a letter to a
        British newspaper that America�s
        �objective an to some degree methodology are the same�
        in Belarus as in Nicaragua, where the US backed
        the Contras against the left-wing Sandinista
        Government in a war that claimed at least 30,000 lives.
        Mr Kozak was not available for comment.

        Washington said recently that allegations
        of state-sanctioned death squads operating in Belarus,
        Europe�s last bastion of communism,were �credible�. Two
        former state prosecutors,who have been granted
        political asylum in America, have said that victims
        were murdered with a special pistol and buried in a
        cemetery in Minsk.

        The ambassador�s disclosure has coincided
        with moves by the Bush Administration to gain increased
        political influence in Eastern Europe and the Balkans
        and with reports in several European newspapers, which
        said that former US servicemen believed to be working
        for the CIA were escorted with Albanian guerrillas from
        a village in the Former Yugoslav Republic of Macedonia
        earlier this year.

        Earlier in his career, Mr Kozak served as
        Principal Deputy Assistant Secretary for
        Inter-American Affairs under Presidents
        Reagan and Bush, working in Panama, Nicaragua and El
        Salvador, and was Ambassador to Cuba. While Mr Kozak
        was serving in Nicaragua, Mr Reagan famously compared
        the Contras to the French Resistance fighters.

        President Lukashenko is popular and most
        Belarussians fear that a new, pro-Western
        leader would bring the poverty experienced by many
        Russians and Ukrainians after the
        transition to market economy.

        A spokesman for the US Embassy in Minsk
        told The Times that the embassy helped to fund 300
        non-governmental organisations (NGOs),
        including non-state media, but did not fund
        political parties, since that is banned
        by law. He admitted that some of the NGOs were linked
        to those who were �seeking political change�.

        Copyright 2001 Times Newspapers Ltd.
        • Gość: Zbyszek Re: Quo vadis NATO? IP: *.chicago-n.navipath.net 06.09.01, 06:37
          Ponizej zamieszczam fragmenty przemowienia Premiera Macedonii, Ljubco
          Georgiewskiego w czasie posiedzenia Parlamentu obradujacego nad
          wymuszonymi zmianami Konstytucji. Pelny tekst moga panstwo znalezc na
          www.antiwar.com

          " I do not think that those who will vote against the constitutional
          changes should be considered guilty for the Macedonian Constitution.
          However, I call on the parliamentarians to vote for the changes for a
          very simple reason."
          ( Nie sadze aby ci ktorzy beda glosowali przeciwko zmianom Konstytucji
          powinni byc uwazani za winnych. Tym niemniej, z bardzo prostego
          powodu wzywam wszystkich czlonkow Parlamentu aby glosowali za
          zmianami.)

          " ...It is said that the choir of international and domestic experts will sing
          the same song, forgetting Ali Ahmeti and his bloodthirsty people, and
          seeking the guilty party among the Macedonian people."
          ( Wiadome jest, ze chor miedzynarodowych i rodzimych ekspertow
          bedzie spiewal te sama piosenke, zapominajac o Ali Ahmetim i jego
          zadnych krwi ludziach oraz szukajac winnych posrod Macedonczykow.")

          "You have witnessed NATO''s credibility when it entered into
          Macedonia, despite the differences on whether it is necessary to spend
          DM one billion for this operation that will collect weaponry, worth
          DM two million, and whether it requires 5,000 soldiers to collect
          3,300 pieces of weaponry. It is obvious that we should not "gamble"
          with NATO''s authority and if the alliance takes part in this game, we
          should accept it and express our trust"
          (Byliscie swiadkami tego jak mozna ufac NATO gdy weszlo ono do
          Macedonii wbrew temu czy konieczne bylo wydanie 1 miliarda marek
          niemieckich na zebranie broni wartej 2 miliony i czy bylo potrzeba 5000
          zolnierzy aby zebrac 3300 kawalkow uzbrojenia. Jest oczywiste, ze nie
          powinnismy "grac" z organizacja NATO i jezeli NATO bierze udzial w tej
          grze, my powinnismy to zaakceptowac i wyrazic nasze zaufanie.")

          Those in parliament who refuse to vote for the changes will be
          declared guilty of causing the war. I will rephrase the question: what if
          all amendments are adopted and terrorism does not stop in
          Macedonia, as well as violent acts against our civilians? What if the
          displaced persons cannot return to their homes even after a year?
          Along with everything, that would mean a continuation of the war for
          territory � the war began that way and, unfortunately, will most
          probably end like that."
          (Ci czlonkowie Parlamentu, ktorzy odrzuca
          poprawki do Konstytucji zostana uznani winnymi spowodowania wojny.
          Sprobuje odwrocic pytanie: Co sie stanie jezeli poprawki do Konstytucji
          zostana wprowadzone a terroryzm w Macedonii nie zostanie zahamowany
          i nie zatrzyma sie atakow przeciwko ludnosci cywilnej? Jezeli uchodzcy
          wygnani ze swych domow nie beda mogli powrocic nawet po roku?
          Zgodnie ze wszystkim bedzie to oznaczalo kontynuacje wojny o
          terytorium - wojna tak sie rozpoczela i na nieszczescie, jest to najbardzie
          j prawdopodobne, tak sie zakonczy.)

          " Unfortunately, voting for this initiative we have to be aware that
          Macedonia is "collateral damage" of [the NATO intervention in
          Kosovo] and we cannot expect those who made that mistake in 1999,
          to admit it today. Unfortunately, these are the conditions under which
          we must commence with this initiative."
          (Na nieszczescie, glosujac za inicjatywa pokojowa musimy pamietac, ze
          Macedonia jest "uboczna ofiara" [interwencji NATO w Kosovie} i nie
          mozemy sie spodziewac, ze ci ktorzy popelnili blad w 1999 roku
          przyznaja sie do tego dzisaj.Na nieszczescie takie sa wlasnie warunki w
          ktorych musimy wystartowac z ta inicjatywa.)
          • Gość: ad Re: Quo vadis NATO? IP: *.qc.sympatico.ca 06.09.01, 16:24
            Jak podal Reuters, parlament macedonski zaaprobowal
            dzisiaj poprawki do konstytucji przyznajace znaczne
            prawa mniejszosci albanskiej.
            Stalo sie to po negocjacjach w Moskwie specjalnego
            przedstawiciela of the European Union and Organization
            for Security and Cooperation in Europe, Francois
            Leotard and Max van der Stoel, oraz James''a
            Pardew, U.S. Undersecretary of State for the Balkans i
            ministrem spraw zagranicznych Rosji I.Iwanowem.
            Propozycie Zachodu przewiduja zwiekszenie personelu
            obserwatorow cywilnych z 40 obecnie do kilkuset oraz
            wymiane obecnego kontygentu NATO na 1500 zolnierzy
            podporzadkowanch wylacznie UE, ktorzy by pozostali w
            Macedoni dluzej.
            Widac wiec ze kompromis ten byl do przyjecia przez
            strone rosyjska.

            • Gość: JOrl Re: Quo vadis NATO? IP: *.dip.t-dialin.net 06.09.01, 18:14
              ja bym w to nie tak calkiem wierzyl, ale troche w innym sensie. Nie mysle, ze
              Rosja poto zbroi Macedonie, aby mimo wszystko Zachod mial tam tyle do gadania.
              Na co sie Rosja zgadza a na co nie nie tak naprawde nie wiadomo, a zachodnie
              agencje powtarzaja czesto po zachodnich dyplomatach takie nie ustalone w tym
              przypadku rzeczy, aby potem mowic, ze przeciwnik zlamal dane slowo. To nalezy
              do kanonow polityki w ten sposub dzialac. Niemcy pisza dzisiaj troche inaczej
              jak ten przytoczony Reuter. Rosjanie nie musza sie jeszcze na nic zgadzac. Do
              konca tych 30 dni jest troche czasu. Ale tak jak przewidywalem tu sie Rosja
              tylko liczy i dlatego ta nagla jazda wszystkich do Moskwy. Pozdrowienia.
              • Gość: Michal Re: Quo vadis NATO? IP: 63.164.131.* 06.09.01, 22:41
                Nie tak dawno czytalem artykul, w ktorym pisano ze predzej czy pozniej w sprawe Balkan beda
                zaangazowani rosjanie. Innej alternatywy autor tego artykulu nie widzial. Powiazania miedzy Serbami,
                Macedonczykami sa dlugotrwale. I w tych zwiazkach Macedonia bedzie chyab szukac ratunku. Z Sebia
                moze byc troszke inna sprawa a bedzie to zalezalo od tego kto bedzie przy sterze. Jesli pro-zachodni
                politycy to moze nastapic zwrot w kierunku Zachodowi. te pozyczki lub pseudo-pomoc raczej nie
                odnosa rezultalu. Juz dzisiaj czyatm ze procownicy przemyslu metalurgicznego zadaja poprawy
                warunku zycia (co bylo obiecywane jeszcze nie tak dawno). Wiemy jak Zachod jest szybki w dawaniu
                Euro czy dolarow. Przeciez budzety wszystkich tych ofiarodawcow juz sa pozamykane. Jedynie co
                moga dostac to pozyczki z bankow ale nie z kieszeni podatnikow.
                Rosja czeka cierpliwie tak jakby wiedzac ze predzej czy pozniej oni beda mediatorem. I tak to juz
                wyglada; juz Nato (jego wyslannicy) widza role Rosji. A przeciez wczesniej Zachod nie uznawal
                rozmow w tych sprawach z Rosja. Zreszta ta nowa misja w Macedonii nie jest tak faktycznie
                uznawana przez Rosje gdyz nie byla nawet zatwierdzona przez Rade Bezpiczenstwa ONZ-u. Czyli
                dalej te same praktyki, ktore jak widzimy nie prowadza do pokoku ale wrecz odwortnie.

                Pozdrawiam.
                • Gość: ad Re: Quo vadis NATO? IP: *.qc.sympatico.ca 06.09.01, 23:53
                  Oczywiscie ma Pan calkowita racje co do roli Rosji w
                  konflikcie macedonskim. Sadze ze interesy miedzy
                  europejskimi sojusznikami w NATO, a USA nigdy nie byly
                  zbiezne i teraz tylko poglebiaja sie. Dlatego
                  mediacyjna rola Rosji i jej obecnosc w tym kraju stala
                  sie koniecznoscia.
                  To samo zreszta dotyczy innych czesci swiata gdzie
                  dyplomacja rosyjska staje sie coraz aktywniejsza. Juz
                  dzis wiadomo, ze i na Bliskim Wschodzie bez Rosji sie
                  nie obejdzie.

                  " Macedonian settlement is out of the question
                  without Russian contribution. European
                  international organisations and the US Administration
                  are well
                  aware of that point. This is why Francois Leotard,
                  Max van der Stoel and James Pardew, respective
                  European Union, OSCE and US envoys for Macedonian
                  affairs, are now in Moscow."
          • Gość: Adam Re: Quo vadis NATO? IP: *.dip.t-dialin.net 06.09.01, 22:06
            Temat Jugoslawii rozrzucony jest na 3 (trzech!!)watkach. Na forum swiat jest
            watkow z ok.60. O czym sa, to mozna zobaczyc. Nie swiadczy to zbyt dobrze o
            naszych rodakach. Chcialem jednak Panstwa pochwalic za rzeczowosc i wykazany
            obiektywizm i przedstawienie faktow, do ktorych ja, jako zwykly ogladacz TV
            i "czytacz", nie mialbym dostepu. Szkoda tylko, ze zainteresowanie tym, moim
            zdaniem bardzo waznym problemem, jest dosc znikome i ogranicza sie do
            kilkunastu osob. O rurociagu (o trasie) dowiedzialem sie ze szwajcarskiej TV.
            W niemieckiej prasie i telewizji, bo mieszkam w Niemczech, nie dowiesz sie
            niczego poza tendencyjnym programem znanym z innych krajow.
            • Gość: zbyszek Re: Quo vadis NATO? IP: *.chicago-n.navipath.net 07.09.01, 01:40
              Bardzo cieszy mnie Panska opinia. Mysle, ze glownym celem kazdego kto otwiera
              nowy watek jest rozpoczecie rzeczowej dyskusji. Jak wspomnial ktos poprzednio,
              brakuje nam openentow. Mysle tu o oponentach powaznych, takich ktorzy operowali
              by faktami, sugerowali rozwiazania, analizowali i przewidywali wydarzenia.

              Bedac w Niemczech nie jest Pan osamotniony w procesie otumaniania. To samo
              dzieje sie u mnie w USA a jak widze w prasie to jeszcze gorsza chyba jest Anglia.
              Nasza nadzieja na jakikolwiek sprzeciw jest Internet, tak dlugo jak dlugo nie zacznie
              byc w pelni kontrolowany. Mysle, ze jednak nigdy do tego nie dojdzie i to jest wlasnie
              platforma na bazie ktorej mozna budowac opor.

              Trzeba tworzyc sieci lub dolaczac do istniejacych i wlaczyc w sposob zorganizowany.
              Juz w naszym(ych) watkach zwiekszyla sie ilosc uczestnikow.

              W jednym z dzisiejszych (lub wczorajszych) artykulow znalazlem intrygujaca mnie
              informacje.

              http://www.dawn.com/2001/09/05/int12.htm

              Ripley said that the National Liberation Army is believed to have raised a $60 million
              warchest from rich emigres for a revolt that ignited like a gas leak in northern border
              hills in February and seared the gates of three major cities by June.

              (Ripley powiedzial, ze przypuszcza sie iz NLA zebralo 60 milionow dolarow
              specjalnego funduszu, od bogatych albanskich emigrantow na rewolte, ktora
              zapalila sie jak wyciek benzyny w gorach przy polnocnej granicy w lutym i podpalila
              bramy trzech glownych miast przed koncem czerwca.)

              Pamietam, a bylo to niemal 20 lat temu, jak w Polsce ogloszono stan wojenny. KPA
              (Kongres Polonii Amerykanskiej) Wydzial na stan Illinois zorganizowal calodniowy
              teleton aby zebrac pieniadze na pomoc dla rodakow. W teletonie braly udzial
              osobistosci polityczne stanu i miasta (Chicago), artysci, tancerze. Przypuszczam, ze w
              USA jest znacznie wiecej Polakow niz Albanczykow. Osobiscie znam dwoch
              Albanczykow. Sa Polacy, jezeli nie bogaci to bardzo zamozni, jast bardzo liczna
              klasa srednia, jest olbrzymia ilosc amerykanow polskiego pochodzenia, ktora po
              wizycie Papieza znacznie odwazniej zaczela wystepowac w obronie kraju swoich
              przodkow.

              Prosze mi wierzyc, ze byl to moment, ktory naprawde skonsolidowal amerykanska
              Polonie, ze byl to moment ktory zmobilizowal dziesiatki tysiecy ludzi aby przeszli
              ulicami Chicago ze srodmiescia pod Konsulat PRL-u, tworzac jedna z najwiekszych
              demonstracji w historii tego miasta. I mimo tego momentu, zebrano jedynie (pisze
              jedynie bo porownuje to z Albanczykami) jeden milion trzysta tysiecy dolarow USA.

              Kim w takim razie sa emigranci albanscy? W jaki sposob stali sie "rich" (bogaci)? Ilu
              ich jest i gdzie? Czym sie zajmuja? Programowaniem komputerow, elektronika,
              badaniami przestrzeni kosmicznej, medycyna, bankowosc,?????????????

              Czy moze drugs and prostitutions? Moze ktos mi to wyjasni, moze jakis Albanczyk?

              Pozdrawiam.

              • Gość: Michal Re: Quo vadis NATO? IP: *.tnt16.chin.da.uu.net 07.09.01, 03:33
                Sprawa ktora Pan Zbyszek podnosi jest faktycznie ciekawa. Odnosnie zamoznosci
                Albanczykow (tych na emigracji) jest to naprawde zastanawiajace. Osobiscie nie
                znam zadnego z nich, ale te kwoty i poparcie jakie oni maja moge porownac do
                zamoznosci bonzow z mafii kolumbijskiej. W koncu ilez moze byc albanskich
                imigrantow na obczyznie. I ile z wszystkich jest bogatych a z kolei ilu z tych
                bogatych jest chetnych do pomocy finansowej i to tak znaczacej kwoty bez
                robienia ogolnoswiatowej "zrzutki".
                Dzwiwi mnie tez to, ze panstwa zachodnie nie chca widziec (lub nie chca raczej
                zwalczac) tej patologii. Od czasu do czasu nawet ta zdalnie sterowana prasa czy
                TV podaje o nielegalnych mafijnych interesach jakie sa w rekach albanczykow. To
                ze we Wloszech jest to zjawisko powszechne nikogo juz nie dziwi. To ze coraz
                czesciej staraja sie nowe rzesze przedostac do Anglii tez nie jest tajemnica. W
                Niemczech tez pewnie nie jest lepiej. W Grecji oficjalnie sie mowi o mafii
                albanskiej. Gdy dla przykladu Polak cos tam przeskrobie (mniej lub bardziej) ma
                b. duze szanse aby znalazlo sie to na pierwszym miejscu nawet w "national
                news" - przyklad sprawa polskie prostytutki w NYC.
                W przypadku albanskiej mafii pisza co prawda o tym ale nie wydaje sie to byc
                czyms szokujacym. Czyzby az tak duze powiazania miedzy swiatem podziemia a
                swiatem polityki? Przymykanie oka na ten proceder predzej czy pozniej (jesli
                juz nie za pozno) wymknie sie spoza kontroli tych, ktorym wydaje sie ze
                wszystko jest pod kontrola. W Stanach nieoficjalnie wiadomym jest ze rzad
                przegral walke z narkotykami. Od czasu do czasu rzuca sie cos na zer do prasy
                ze wykonana jakas spektakularna akcje i skonfiskowano iles tam kilogramow
                narkotykow. A w rzeczywistosci jest to jak kropla w morzu. Podobnie jest
                prawdowpodobnie w przypadku "dobrobytu" albanczykow.
                Bezkarnosc rodzi najczesciej przemoc. Przykladem jest traktowanie albanskich
                bandytow, ktorzy po zlapaniu w Kosovie przez zolnierzy amerykanskich sa
                zatrzymywani w Bondsteel na okres 3 (trzech) dni i sa wypuszczani. Przestepca
                wraca i robi to samo bo wie ze ponownie zlapany wyspi sie i nabierze sil do
                dalszej dzialanosci.

                Dzisiaj tez podano w mediach, iz doszlo do napietej sytuacji w Macedonii bo
                odzial macedonskich zolnierzy ostrzelal (tu prosze posluchac!) policjantow
                albanskich w miejscu gdzie swiadkami tego incydentu byli zolnierze brytyjscy.
                O jakiej policji albanskiej mozna mowic w sytuacji gdy nie jest to jeszcze
                prawnie zapisane. Takie aksamitne traktowanie bandytow nie zaprowadzi pokoju
                nigdzie a tym bardziej nie Balkanach.

                Pozdrawiam.
                • Gość: Zbyszek Re: Quo vadis NATO? IP: *.chicago-n.navipath.net 08.09.01, 00:50
                  Gość portalu: Michal napisał(a):

                  > Sprawa ktora Pan Zbyszek podnosi jest faktycznie ciekawa. Odnosnie zamoznosci
                  > Albanczykow (tych na emigracji) jest to naprawde zastanawiajace. Osobiscie nie
                  > znam zadnego z nich, ale te kwoty i poparcie jakie oni maja moge porownac do
                  > zamoznosci bonzow z mafii kolumbijskiej. W koncu ilez moze byc albanskich
                  > imigrantow na obczyznie. I ile z wszystkich jest bogatych a z kolei ilu z tych
                  > bogatych jest chetnych do pomocy finansowej i to tak znaczacej kwoty bez
                  > robienia ogolnoswiatowej "zrzutki".
                  > Dzwiwi mnie tez to, ze panstwa zachodnie nie chca widziec (lub nie chca raczej
                  > zwalczac) tej patologii. Od czasu do czasu nawet ta zdalnie sterowana prasa czy
                  >
                  > TV podaje o nielegalnych mafijnych interesach jakie sa w rekach albanczykow. To
                  >
                  > ze we Wloszech jest to zjawisko powszechne nikogo juz nie dziwi. To ze coraz
                  > czesciej staraja sie nowe rzesze przedostac do Anglii tez nie jest tajemnica. W
                  >
                  > Niemczech tez pewnie nie jest lepiej. W Grecji oficjalnie sie mowi o mafii
                  > albanskiej. Gdy dla przykladu Polak cos tam przeskrobie (mniej lub bardziej) ma
                  >
                  > b. duze szanse aby znalazlo sie to na pierwszym miejscu nawet w "national
                  > news" - przyklad sprawa polskie prostytutki w NYC.
                  > W przypadku albanskiej mafii pisza co prawda o tym ale nie wydaje sie to byc
                  > czyms szokujacym. Czyzby az tak duze powiazania miedzy swiatem podziemia a
                  > swiatem polityki? Przymykanie oka na ten proceder predzej czy pozniej (jesli
                  > juz nie za pozno) wymknie sie spoza kontroli tych, ktorym wydaje sie ze
                  > wszystko jest pod kontrola. W Stanach nieoficjalnie wiadomym jest ze rzad
                  > przegral walke z narkotykami. Od czasu do czasu rzuca sie cos na zer do prasy
                  > ze wykonana jakas spektakularna akcje i skonfiskowano iles tam kilogramow
                  > narkotykow. A w rzeczywistosci jest to jak kropla w morzu. Podobnie jest
                  > prawdowpodobnie w przypadku "dobrobytu" albanczykow.
                  > Bezkarnosc rodzi najczesciej przemoc. Przykladem jest traktowanie albanskich
                  > bandytow, ktorzy po zlapaniu w Kosovie przez zolnierzy amerykanskich sa
                  > zatrzymywani w Bondsteel na okres 3 (trzech) dni i sa wypuszczani. Przestepca
                  > wraca i robi to samo bo wie ze ponownie zlapany wyspi sie i nabierze sil do
                  > dalszej dzialanosci.
                  >
                  > Dzisiaj tez podano w mediach, iz doszlo do napietej sytuacji w Macedonii bo
                  > odzial macedonskich zolnierzy ostrzelal (tu prosze posluchac!) policjantow
                  > albanskich w miejscu gdzie swiadkami tego incydentu byli zolnierze brytyjscy.
                  > O jakiej policji albanskiej mozna mowic w sytuacji gdy nie jest to jeszcze
                  > prawnie zapisane. Takie aksamitne traktowanie bandytow nie zaprowadzi pokoju
                  > nigdzie a tym bardziej nie Balkanach.
                  >
                  > Pozdrawiam.

                  • Gość: Zbyszek Re: Quo vadis NATO? IP: *.chicago-n.navipath.net 08.09.01, 05:26
                    Bardzo przepraszam ale cos "spieprzylem". Postaram sie odtworzyc.
                • Gość: Zbyszek Re: Quo vadis NATO? IP: *.chicago-n.navipath.net 08.09.01, 05:59
                  Gość portalu: Michal napisał(a):

                  > W przypadku albanskiej mafii pisza co prawda o tym ale nie wydaje sie to byc
                  > czyms szokujacym. Czyzby az tak duze powiazania miedzy swiatem podziemia a
                  > swiatem polityki?

                  Mysle, ze wieksze niz Pan i ja sobie wyobrazamy. Chyba Pan wie o jakie sprawy byl
                  oskarzany ambasador OBWE w macedonii, pan Leotard(?). Sprawa o pranie "brudnych
                  pieniedzy" jest jeszcze wciaz w toku. Z zarzutu udzialu w morderstwie kolegi zostal
                  oczyszczony. Jakis czas temu zaczalem watek "ONZ i NATO (SFOR) w Bosni". Nie zalapal
                  sie i zmarl smiercia naturalna. Ale znalazlem go na 4 stronie i sprobuje "reanimowac''.
                  Moze nie dokladnie "reanimowac" ale dac mu inne wcielenie. Oto on:

                  ONZ i NATO (SFOR) w Bosni-tlumaczenie
                  Autor: Gosc portalu: Zbyszek
                  Data: 24-07-2001, 22:55:11

                  adres: *.TVCY.splitrock.net


                  Najwyrazniej nikomu nie chcialo sie czytac wersji angielskiej, wiec zadalem sobie
                  trud przetlumaczenia (wolnego) na jezyk polski. Moze teraz odezwa sie dyskutanci
                  broniacy NATO i ONZ. W kazdy razie dobra wiadomosc. Chcesz sobie kupic
                  seksualna niewolnice to wstap do ONZ w Bosni. Sadze, ze jeszcze lepiej jest w
                  Kosovie. Cena niewolnicy okolo $1500. Jest ona nikim. Nie posiada zadnych
                  dokumentow, imienia, nazwiska, obywatelstwa. Jest przedmiotem o ktory nikt sie
                  nie upomni.
                  Tuesday, July 24, 2000

                  UN Prostitution Scandal
                  (ONZ wmieszane w skandal z prostytucja)


                  The UN mission in Bosnia comes under fire for allegedly trying to cover up a
                  prostitution scandal.
                  (Misja ONZ w Bosni znalazla sie pod obstrzalem w zwiazku z podejrzeniem o
                  ukrywanie skandalu z prostytutkami)

                  By Tanya L. Domi (BCR No. 264, 20-Jul-01)

                  The United Nations mission in Bosnia-Herzegovina may face an investigation
                  following charges that it
                  Sought to cover up media reports implicating its officials in selling women into
                  prostitution.
                  (Misja ONZ w Bosni i Hercegovinie moze oczekiwac dochodzenia w sprawie
                  oskarzen o ukrywanie raportow prasowych mowiacych o udziale pracownikow
                  ONZ w sprzedawaniu kobiet na prostytutki)

                  UN headquarters in Sarajevo has denied the claims but acknowledged that several
                  members of its staff
                  have been sacked for misconduct. Mary Robinson, the UN High Commissioner
                  for Human Rights, has demanded an investigation and diplomatic sources have
                  told IWPR that she may get one.
                  (Biuro Glowne ONZ w Sarajewie odrzucilo wszystkie oskarzenia ale przyznalo, ze
                  kilku pracownikow
                  zostalo odwolanych z pracy na skutek niezgodnego z przepisami postepowania.
                  Mary Robinson, Wysoki Komisarz do Przestrzegania Praw Czlowieka zarzadala
                  dochodzenia w tej sprawie i dyplomatyczne zrodla poinformowaly IWPR, ze moze
                  sie takie dochodzenie rozpocznie.)

                  The charges were first aired by Kathy Balkovac, an American police officer and a
                  former UN human rights
                  investigator. She made them in a memo last November to Jacques Paul Klein,
                  head of the UN in Bosnia
                  and Herzegovina, and Vincent Coeurderoy, the UN''''s Police Commissioner in
                  Bosnia,
                  (Oskarzenia po raz pierwszy zostaly oficjalnie podane przez Kathy Balkovac,
                  amerykanskiego oficera policji i bylego oficera dochodzeniowego w dziale Praw
                  Czlowieka ONZ. Umiescila je ona w swym raporcie z ubieglego listopada do
                  Jacquesa Paula Kleina, szefa Misji ONZ w BiH, i Vincenta Coeurderoy, Komisarza
                  Policji ONZ-u w Bosni.)

                  Balkovac alleged that extensive trafficking of women into prostitution had been
                  carried out by UN
                  personnel, NATO troops and other international officials in Bosnia, along with the
                  local police. Balkovac
                  was diagnosed as ''''stressed and burned out'''' by the IPTF Deputy Commissioner
                  Mike Stiers and her
                  contract with the UN was subsequently terminated by DynCorps, the US State
                  Department''''s personnel
                  subcontractor for the UN Mission.
                  (Balkovac podejrzewa, ze bardzo intensywny proceder handlu kobietami
                  zmuszanymi do prostytucji jest prowadzonu przez personel ONZ, wojska NATO
                  oraz pracownikow innych organizacji miedzynarodowych przy wspolpracy z
                  lokalna policja. Balkovac zostala uznana przez Zastepce Komisarza IPTF, Mike
                  Stiers''''a za "zestresowana i kompletnie wyczerpana" a nastepnie jej kontrakt
                  z ONZ-em zostal zerwany przez DynCorps, wynajeta przez Departament Stanu
                  USA do zatrudniania pracownikow w Misji ONZ.

                  In an official statement, the office of the High Commissioner for Human Rights in
                  Sarajevo demanded the
                  investigation to be carried out "in an open and transparent manner and that the
                  reports should be made
                  public." It insisted that punishment for anyone found guilty should be
                  "commensurate with the gravity of
                  the offences."
                  (W oficjalnym oswiadczeniu, biuro Wysokiego Komisarza d/s Praw Czlowieka w
                  Sarajewie, zazadalo "otwartego i przejrzystego dochodzenia oraz podania
                  wszystkich raportow do wiadomosci publicznej.
                  Biuro domaga sie rowniez aby kara, dla kazdego kto zostanie uznany winnym, byla
                  odpowiednia do wagi przestepstwa.)

                  International news agencies picked up on the story during a visit Klein made to the
                  UN Security council in New York on June 14-15. Western diplomats said that
                  during his presentation in New York, Klein was "peppered" with questions about
                  charges that women had been forced into prostitution by UN officials.
                  (Miedzynarodowe Agencje Prasowe "podlapaly" temat i podczas wizyty Kleina w
                  Radzie Bezpieczenstwa w Nowym Jorku w dniach 14-15 czerwca, podczas swojej
                  prezentacji zostal on zasypany pytaniami na temat udzialu pracownikow ONZ w
                  zmuszaniu kobiet do uprawiania nierzadu, podali zachodni dyplomaci.)

                  The Balkovac memo in November was filed at a time when UN monitors and local
                  police were involved in a series of controversial raids on brothels in Prijedor. Later
                  it was alleged that these UN officials had collaborated with Prijedor police in
                  "buying" the women and having sex with some of them. Several of the victims
                  were said to be under aged girls.
                  (Listopadowy raport Balkovac zostal zlozony w czasie kiedy obserwatorzy ONZ i
                  lokalna policja przeprowadzala serie kontrowersyjnych rajdow naburdele w
                  Prijedor. Pozniej podejrzewano, ze owi pracownicy ONZ-tu wspolpracowali z
                  miejscowa policja w "kupowaniu" kobiet i odbywania stosunkow z niektorymi z
                  nich. Jak podawano, kilka z ofiar byly nieletnie.)

                  Six officers, three of them Americans, were dismissed after this incident. But no
                  critical remarks were made on their personal records.
                  (Szesciu pracownikow, w tym trzech Amerykanow, zostalo zwolnionych z pracy po
                  tym incydencie. Ale zadne krytyczne adnotacje nie zostaly zamieszczone w ich
                  aktach personalnych.)


                  In documents obtained by IWPR, Balkovac said the UN was aware of numerous
                  cases in which international police monitors had engaged in the trafficking of
                  women in Bosnia since October 2000. But she claimed nothing was done about it.
                  (W dokumencie otrzymanym przez IWPR, Balkovac podaje, ze ONZ wiedzialo o
                  wielu przypadkach udzialu miedzynarodowych obserwatorow w handelu
                  kobietami w Bosni, od pazdziernika 2000. Twierdzi ona, ze mimo to nic nie zostalo
                  w tej sprawie zrobione.)

                  • Gość: Zbyszek Re: Quo vadis NATO? IP: *.chicago-n.navipath.net 08.09.01, 06:03
                    Ciag dalszy:

                    Balkovac was subsequently demoted to a non-human rights position and
                    reassigned. But she managed to urge senior UN officials to follow up her
                    conclusion that a number of reported trafficking activities deserved further police
                    investigation. Her contract was terminated in April 2001 on grounds that she had
                    falsified a time sheet.
                    (W nastepstwie tego, Balkovac zostala przeniesiona do pracy nie zwiazanej z
                    prawami czlowieka i jej zadania zostaly zmienione. Ona jednak postanowila
                    zainteresowac sprawa wyzszych oficerow ONZ-tu i przekonac ich, ze wiele z
                    raportowanych dzialan w handlu kobietami zasluguje na dalsze dochodzenia
                    policyjne. Kontrakt z nia zostal zerwany w kwietniu 2001 na podstawie zarzutu o
                    falszowanie karty pracy.)

                    Doug Coffman, spokesperson for the UN in Sarajevo said a few weeks ago that
                    he
                    was not aware of any UN investigation into Balkovac''''s charges. He said that only
                    one UN officer was found guilty of paying for a prostitute.
                    (Doug Coffman, rzecznik prasowy ONZ w Sarajewie, powiedzial kilka tygodni
                    temu
                    nic nie bylo mu wiadomo na temat dochodzen ONZ w sprawie oskarzen
                    rzuconych przez Balkovac. Dodal, ze tylko jeden pracownik zostal uznany
                    winnym
                    uiszczenia zaplaty prostytutce.)

                    In a press statement in May, Klein denied all allegations that the UN mission had
                    concealed reports of
                    misconduct. "During my tenure, there have been no cover-ups and I have
                    implemented a zero-tolerance policy regarding sexual and other serious
                    misconduct," he said in the statement. "Following due process, the UN has
                    investigated all allegations of misconduct in a fair, thorough and timely manner."
                    (W oswiadczeniu prasowym z maja, odrzucil wszystkie podejrzenia o to, ze misja
                    ONZ ukrywala raporty o niezgodnym z przepisami postepowaniu. "W okresie
                    mojej kadencji, nic nie bylo ukrywane i wprowadzilem polityke zerowej tolerancji
                    w
                    odniesieniu do lamania przepisow w dziedzinie seksu i innych powaznych
                    wykroczen." podal w swoim oswiadczeniu "Zgodnie z tymONZ przeprowadzilo
                    szybko i zgodnie z przepisami dochodzenia we wszystkich sprawach podejrzen
                    o
                    lamanie przepisow.")

                    However many local and Western officials disagree.
                    (Tym nuiemniej wielu miejscowych i Zachodnich oficjeli nie zgadza sie z tym
                    oswiadczeniem)

                    "The truth about the Prijedor raids and the subsequent resignation of the officers
                    involved has never been made apparent," said Madeleine Rees, the
                    representative
                    for the UN High Commissioner for Human Rights in Bosnia.
                    ("Prawda o rajdach po burdelach w Prijedor i zwiazane z tym rezygnacje
                    pracownikow w to wmieszanych nigdy nie ujrzala swiatla dziennego" powiedziala
                    Madeleine Rees, przedstawiciel Wysokiego Komisarza ONZ d/s Praw Czlowieka w
                    Bosni.)

                    Trafficking in women is called the "dirty secret of UN interventions around the
                    world - the nasty underbelly that no one wants to confront," said Martina
                    Vanderberg, researcher for the women''''s project for Human Rights Watch, a U.S.
                    based group which is preparing a major report on trafficking. "None of these
                    allegations come as a surprise."
                    (Handel kobietami jest nazywany "brudna tajemnica ONZ-owski interwencji na
                    calym swiecie ale nikt nie chce sie temu przeciwstawic" powiedziala Martina
                    Vanderberg, badacz spraw kobiecych, pracujaca dla organizacji Human Right
                    Watch, ktora posiada kwatere glowna w USA i przygotowuje raport w sprawie
                    handlu kobietami. "Zadne z tych oskarzen nie sa dla nas zaskoczeniem.")

                    It is estimated that 200,000 to 300,000 women are sold into prostitution from
                    former communist bloc countries in Eastern Europe and the former Soviet Union
                    to Western Europe and North America annually.
                    (Ocenia sie, ze okolo 200 000 do 300 000 kobiet z bylych komunistycznych
                    krajow Europy Wschodniej
                    i bylego ZSRR zostaje rocznie sprzedanych jako prostytutki do Zachodniej Europy
                    i Polnocnej Ameryki.)


                    Tanya Domi is the former OSCE spokesperson in Bosnia and Herzegovina. She is
                    now taking an advanced degree in Human Rights at Columbia University in New
                    York
                    (Tanya Domi jest bylym rzecznikiem prasowym OBWE w Bosni i Hercegowinie.
                    Obecnie studiuje na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku na zaawansowanych
                    kursach w dziedzinie Praw Czlowieka)
                    top of page ^
                    • Gość: Michla Re: Quo vadis NATO? IP: *.tnt16.chin.da.uu.net 08.09.01, 15:33
                      Pamietam ten artykul i co jest znamienne w tego typu sprawach to to ze sa b.
                      szybko wygaszane. Wydawaloby sie ze temat taki jest wrecz idealny dla zadnej
                      sensacji prasy czy TV ale nie w przypadku UN czy Nato. Swiadczy to w duzym
                      stopniu o tym jaka sa faktycznie niezalezne i wolne media. Widac dosyc wyraznie
                      ze UN juz nie jest organizacja za jaka byla kiedys uwazana.
                      UN sluzy interesom w zasadzie US i prosze zauwazyc kto przez ostatnie lata jest
                      Sekretarzem Generalny UN; zawsze osoba ktora jest pro-amerykanska. Kazda inna
                      kandytatura jest odrzucana. Widoczne tez sa proby serwania monopolu
                      amerykanskiego w UN (np. nie odnowienie mandatu w UN Human Rights Commission)
                      ale od razu pojawia sie szantaz iz US nie bedzie placic skladek. Te metody
                      widoczne sa wlasnie w Macedonii i innych miejscach swiata. Zgodzisz - masz, nie
                      wyrazasz zgody beda klopoty. Takie pewnie jest credo US.
                      Bodjaze wczoraj pojawil sie ciekawy artukul gdzie jakoby Del Ponte zarzuca Nato
                      nie przekazanie stanu i protokolu ze zbieranej broni w Macedonii. Wyrazila sie
                      ona ponoc ze zwroci(la) sie do Robertsona z prosba o wyjasnienie. Nawet gdyby
                      bylo jakies wyjasnienie to i tak ono nic nie zmienia ale pewnie chodzi tutaj o
                      podniesienie "rangi" organizacji czy organow ONZ-towskich.
                      Generalnie rzecz biorac nie widze sensu utrzymywania dziesiatkow tysiecy
                      urzednikow UN gdy praktycznie Nato gra tutaj pierwsze skrzypce. Organizacja ta
                      paradoksalnie stala sie zbrojnym ramieniem UN. I kiedys za troche lepszych
                      czasow, zolnierze w blekitnych helmach nie byli zamieszani w zadne znaczace
                      afery.
                      Nawiazujac do artykulu, ktory Pan Zbyszek zalacza, wyglada na to ze teraz UN
                      (przynajmniej czesc ich pracownikow) robi w postaci streczycieli, bo przeciez
                      na Balkanch jest dziesiatki tysiecy zolnierzy, ktorzy w zasadzie nie robia nic
                      znaczacego za wyjatkiem czekania na np. nowy transport lodow. W takich
                      sytuacjach ktos musi byc posrednikiem i wyszlo na to ze w tej roli dobre moze
                      byc i UN. Moze kiedys doczekamy sie procesu UN przed wlasnym trybunalem?

                      Pozdrawiam
                      • Gość: JOrl Re: Quo vadis NATO? IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.01, 20:26
                        Tak, i to jest jeszcze jeden argument na to, ze trzeba NATO, ONZ i te inne
                        humanitarne organizacje wyrzucic z Balkanow. A nie da sie inaczej, tylko sila.
                        Zeby te narody mogly nareszcie sie normalnie rozwijac a nie byc sprowadzane do
                        dostarczania rozrywek zolnierzom i innym urzednikom. Ale Panowie, np w Czechach
                        przy granicy z Niemcami nie jest duzo lepiej. Pozdrowienia.
                      • Gość: JOrl Re: Quo vadis NATO? IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.01, 20:30
                        Co do dyskutantow NATO, Balkany itd. aktualnie mam "pojedynek" znowu z panem
                        RobertemP. Ten pan troche wie, ciekawe jak sie dalej potoczy w tym watku o
                        Gazpromie.
    • Gość: Michal Re: Quo vadis NATO? IP: *.tnt5.chin.da.uu.net 02.09.01, 23:54
      Tak, to proawda. Rosja chyba gra na zwloke. Raz wyglada ze juz sie zgadza na to
      co mowi US a juz na drugi dzien wypowiedzi sa inne. To tak jkby badanie to
      powie przeciwnik. Znamienne jest to iz US ma chyba teraz wiecej wrogow niz
      Rosja, Jedynie Czeczenia jest perwnym "dyplomatycznym" problemem ale Rosja
      powiedziala to wyraznie iz jest ich wewnetrzna sprawa. Ponadto Europie
      potrzebna jest Rosja chyba bardziej niz US (patrzac perspektywistycznie).
      Rosyjskie zrodla sa przeogromne, dostawy bardziej realne niz wspolpraca z US,
      tak wiec jesli polityka Rosji pojdzie w tym kierunku w ktorym jak mi sie wydaje
      podaza to nastapi problem wewnatrz Nato wlasnie z punktu widzenia ekonomicznego
      a nie militarnego. I to bedzie byc moze nowa era Rosji a zmierzch Nato.
      Twarde reguly ekonomii (ktora nota bene upada) zmusza Zachod do
      przewartosciowania kierunku. Poza tym dyplomacja rosyjska nie jest teraz tak
      natretna i agresywna jak amerykanska (co nie znaczy ze nie zmieni sie kierunek
      po okrzepnieciu). Uklad Rosji z Chinami spowodowal zmiane amerykanskiej
      doktryny. Juz zaczynaja patrzec na zabezpieczenie swoich interesow w Azji
      (jesli juz nie jest za pozno - najnowsze sankcje na Chiny nie zblizaja lecz
      oddalaja i dziela.

      Pozdrawiam.
      • Gość: ad Re: Quo vadis NATO? IP: *.qc.sympatico.ca 03.09.01, 05:01

        Rosjanie nauczyli sie juz walczyc bronia przeciwnika,
        deklaruja zgode we wszystkim, nie oburzaja sie niczym,
        rozmawiaja z kazdym i zmuszaja swoich adwersarzy do
        szczegolow, w ktorych zwykle ustawione sa pulapki.
        Pozwalaja sobie na kpiny zglaszajac swoja kandydature do
        NATO to znow mowia o absurdzie istnienia tej organizacji
        nie posiadajacej nawet przyzwoitego wroga.
        Ma Pan racje, ze interesy Rosyjskie mieszcza sie glownie
        w Europie, ktora jest od nich uzalezniona surowcowo.
        Europejczycy zreszta bardzo umiejetnie wykorzystuja karte
        rosyjska przeciwko swojemu bossowi w NATO wymykajac sie
        spod kontroli USA. Wlasnie kilka dni temu zapadla decyzja
        o przetransportowaniu czesci amerykanskiego sprzetu
        wojskowego do Azji.

        Co do ekonomii to jak mowia, oparta jest obecnie w 50% na
        polityce a w drugiej polowie na psychologii. Obie te
        wartosci umieli wytworzyc Amerykanie dopoki Rosja byla
        uzalezniona od ich zrodel finansowych. Za kilka miesiecy
        jednak ( w 2002 roku) inwestorzy zagraniczni w Rosji nie
        beda juz korzystali z zadnych przywilejow podatkowych.
        Swiadczy to o tym, ze Rosja nie potrzebuje juz wiecej
        kapitalu obciazonego specjalnymi warunkami. Dzieje sie
        tak nie tylko ze wzgledu na dobre wyniki gospodarcze tego
        kraju i nadwyzke budzetowa ale rowniez ze wzgledu na
        powrot kapitalu rosyjskiego z zagranicy. W tym roku tylko
        okolo $ 5 miliardow zostalo przetransferowanych do Rosji
        z Cypru. Ten maly kraj stal sie nagle trzecim po USA i
        Niemcach inwestorem w Rosji. Wiadomo przeciez ze te
        pieniadze z Cyprem nie maja nic wspolnego a raczej z
        rosyjska emigracja ktora wybrala sobie to miejsce
        osiedlenia.
        Razem z padaniem gieldy amerykanskiej, codziennie
        przychodza nowe zaskakujace wiadomosci ze swiata. Kilka
        miesiecy temu USA straszylo Chiny sprzedaza nowoczesnej
        broni Tajwanowi a dzis dowiadujemy sie juz o pierwszym
        wspolnym projekcie chinsko-tajwanskim wydobywania ropy
        naftowej z dna morskiego pomiedzy Tajwanem a Chinami. Za
        tym projektem gospodarczo-politycznym pojda przeciez
        inne, umacniajace jednoczesnie caly rosyjski przemysl
        zbrojeniowy, ktorego wiekszosc (jak lotniczy) pracuje juz
        dzis na potrzeby Chin.
        Dzisiejsza rezolucja konferecji organizacji pozarzadowych
        w Durbanie skierowana jest wprawdzie przeciwko Izraelowi
        ale uderzy podobnie mocno w miedzynarodowa reputacje USA
        i tak juz wyzeta z wszelkiej przyzwoitosci.
        Jutro (3.09) wlasnie A. Sharon, zlozy wizyte w Moskwie,
        gdyz jak widac i na Bliskim Wschodzie Waszyngton zaplatal
        sie juz we wlasne seci. Co zalatwi ? Sadze ze niewiele bo
        dzisiejsza Rosja nauczyla sie juz twardej gry przyjaciol
        z NATO.
        Pozdrowienia.
      • Gość: ad Re: Quo vadis NATO? IP: *.qc.sympatico.ca 03.09.01, 05:34

        Uklad Rosji z Chinami spowodowal
        zmiane amerykanskiej
        > doktryny. Juz zaczynaja patrzec na zabezpieczenie
        swoich interesow w Azji

        Ma Pan racje, ze punkt ciezkosci polityki USA zmierza w
        kierunku azjatyckim. Wlasnie przeczytalem
        zupelnie swieza wiadomosc o zwroceniu sie Japonii z
        prosba o pomoc wojskowa do USA w wypadku napasci na ten
        kraj przez inne panstwo (kto chce ich napasc?). Termin
        rozmow i podpisanie paktu wyznaczono juz na koniec
        sierpnia.
        Tymczasem w sprawie zawarcia pokoju miedzy Polnocna a
        Poludniowa Korea na prosbe Polnocnej, bedzie juz od jutra
        uczestniczyl jako posredni prezydent Chin.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka