i-love-2-ski
18.02.05, 15:49
Pare tygodni temu bardzo postepowy rektor Harvardu pan Lawrence Summers,w
czasie przemowy napomknal cos o fakcie,ze kobiety rzadko osiagaja sukcesy w
dziedzinach nauk scislych, takich jak matematyka,czy fizyka. Umotywowal to
roznymi czynnikami miedzy innymi presja srodowiska,wymogami rodzinnymi etc. z
ktorymi ja akurat sie zgadzam. Teraz lewicujacy postepowy swiat naukowcow
oglosil polowanie na czarownice i zada jego rezygnacji ze stanowiska. Mielismy
juz ostatnio inny przypadek,gdzie wypowiedz profesora z uniwersytetu Colorado
na temat 9/11, spotkala sie napietnowaniem go przez prase,politykow i innych
postepowych ideowcow. Jemu rowniez grozi zwolnienie z pracy. Wszystko to
przybiera niepokojacy dla kraju demokratycznego kierunek. Zamiast polemizowac
z glupimi,czy kontrowersyjnymi wypowiedziami, swiat nauki zostaje
szantarzowany przez postepowych politykow,aktywistow czy platnych krzykaczy z
mediow,ktorzy to na sile staraja sie zmusic ludzi do okreslonego myslenia.
Zaprzecza to wolnosci slowa, jak rowniez wszelkim prawom logiki. Swiat nauki
powiniez zostac wolny od polityki i politykow. Optymistyczna nuta: poniewaz
pan Summers jest zyden kolezanka z wydzialu judaizmu zawziecie go broni, w tym
wypadku slusznie:)))
"Some faculty members defended Summers. Ruth Wisse, professor of Yiddish
literature, said "women's groups are bringing shame to the profession in which
we are engaged. This is a show trial to beat all show trials."
www.cnn.com/2005/EDUCATION/02/16/harvard.summers.ap/index.html