lgarbul
20.03.05, 20:17
Sprawa jest ważna.Czy można pozwolić umrzeć komuś,twierdząc,że nic nie
czuje,nie myśli,jednocześnie mówiąc o skróceniu cierpień?Jest to wewnętrzna
sprzeczność.
Opierając się na swojej znajomości tematu: Być może mąż ponosi ciężar opieki
i jej finansowania,a rodzice nie.Każdy chory pokazuje co go boli:mąż chorej
chce skrócenia swoich cierpień,nietylko ekonomicznych,a rodzice chcą,by ktoś
kiedyś się do nich usmiechał.