Dodaj do ulubionych

Polska hipokryzja a JP2

04.04.05, 21:29
Żałoba narodowa i nieprzebrane rzesze opłakujących śmierć papieża. Oczywiście
można się było spodziewać. I takie zachowanie jest w porządku. Tylko
powiedzcie mi, moi drodzy, ileż to osób spośród tych płaczących i
nieukojonych w żalu i tęsknocie żyło codziennie, brało sobie do serca nauki
Ojcia Świętego? Niedobrze mi się robiło, kiedy słyszałem nieustające i
automatyczne "Zostań z nami, zostań z nami"... Jak papugi. (I żadnej poważnej
refleksji nad jego słowem, co widać codziennie na ulicach. Polacy, przykładni
chrześcijanie, też mi przykład chwalebny! Daleko nam, daleko, może i dalej
niż innym narodom). Sam papież nieraz się wkurzył i musiał te papugi surowo
uciszać. Czasem miałem wrażenie, że papież był jak jakaś atrakcja, która
przyjeżdża do Polski, żeby ją sobie pooglądać. Kto z Was był aż tak złakniony
nauk tego wielkiego człowieka, że gotów był oglądać go co niedziela?
Młodzi jesteście, z papieżem zapewne nie zgadzaliście się w najbardziej
fundamentalnej kwestii, antykoncepcji. Powiedzmy sobie szczerze, wielu z nas,
to po prostu hipokryci, którzy za miesiąc będą wsuwać kiełbaski z grilla a
nie czytać "Świadka nadziei"...
Obserwuj wątek
    • kossar Re: Polska hipokryzja a JP2 04.04.05, 22:54
      Dokładnie tak kolego.Gdyby ziarno solidarności społecznej zasianej przez
      naszego Papieża trafiło na podatny grunt nie było by 20% bezrobocia.Nie było by
      pychy tych którym się udało i beznadzieji tych którzy nie mieli tyle szczęscia
      i umiejątności.Nie było by postawionych na marginesie.Dziś na form łkają za
      Papieżem ludzie, którzy nazwą bezrobotnych z byłych PGR-ów leniami i nierobami.
      Nie było by zapiekłej nienawiści.Większość ludzi z mojego otoczenia tych którzy
      najwięcej rozpaczali dziś to ludzie żyjący tak naprawdę zupełnie w oderwaniu od
      zasad głoszonych przez Jana Pawła II.Masz rację,że Papież swoje a lud swoje a
      zjawisko uwielbienia dla Papieża brało się stąd,że sam Papież był postacią
      ciepłą i jednoczącą, mądrze wypromowaną (złe określenie ale nic mi lepszego na
      myśl nie przychodzi).Polacy tak naprawdę nie wiedzą nic o naukach swojego
      Papieża bo aby wiedzieć musili by czytać a jak mają czytać skoro średnio 1 z 10-
      ciu przeczyta w tym miesiącu coś wiecej niż program TV?To było uwielbienie dla
      postaci uosobiającej autorytet kościoła a przy tym tak jak zauważyłem ciepłej i
      przyjaznej.Biorąc pod uwagę świadomość nauk Jana Pawła II polscy wierni nie
      mają o niej większego pojęcia i na dobrą sprawę wystarczyłoby aby Papież nic
      nie mówił a tylko "sobie był".To by większości ludzi wystarczyło bo to wszystko
      czego jesteśmy świadkiem to uwielbienie dla ikony i wyobrażenia przypasowanego
      do naszego Wielkiego rodaka.Człowieka dobrego poprostu.A ponieważ o wiele
      łatwiej manifestować swoje uwielbienie dla postaci niż jego nauk bo tańsze to i
      przyjemniejsze...mamy to co mamy
      • aaki Re: Polska hipokryzja a JP2 04.04.05, 23:03
        na dobrą sprawę wystarczyłoby aby Papież nic
        > nie mówił a tylko "sobie był".
        _______________________________________________
        czasem to chyba by woleli aby był ale nic nie mówił
    • ebenezum A ja mówię: może to minimalizm, ale lepiej, aby 04.04.05, 23:14
      ludzie w chwilach nwjwiększego bólu wykrzesali z siebie odrobinę wiary i
      poczucia wspólnoty, niż nic. Tak, jak mój ulubiony Apostoł Paweł i nie mniej
      lubiany Wielki, Namacalny, Odbrązowiony, Ludzki Papież (hołd Jego
      humanitaryzmowi) nie lubię osądzać.
      Proszę - nie bawcie się w inkwizycję, ta bowiem odeszła w przeszłość. Uczcie
      się od Soboru Watykańskiego II, Jana Pawła I, Jana Pawła II.
      Nie sądźcie!
      pochwalajcie!
      Taka jest bowiem idea nauk Chrystusa...
      Chcecie rewolucji??????????????????
    • tornson Mądry głos. Wielu Polakom Jan Paweł II potrzebny 05.04.05, 02:15
      był tylko do szpanowania "mamy Papieża-Polaka!", a to co on mówił nic ich nie
      obchodziło, pewnie nawet tego nie rozumieli.
      I ten egoizm ostatnich lat, gdy mimo ciężkiej choroby tego człowieka wszyscy w
      Polsce go dopingowali by dalej był Papieżem i w nieskończoność odwiedzał
      Polskę, zamiast życzyć mu zasłużonego urlopu w jakimś zdrowym miejscu, może
      żyłby dzięki temu dłużej i w lepszym zdrowiu.
    • goldbaum Re: Polska hipokryzja a JP2 05.04.05, 08:21
      Duzo prawdy w tym co napisales - niestety.
      • gucio60 Re: Polska hipokryzja a JP2 05.04.05, 08:31
        podpisuje sie obiemama rekami, to swieta prawda kozborn
        • kaspera Re: Polska hipokryzja a JP2 05.04.05, 10:29
          amen bracie. szczera prawda. dlatego też od dziś biorę się za czyny
          miłosierdzia, aby słowo stało się ciałem.
          Ku pamięci JPII
    • babusz Ja przeszedlem z KK do Kosciola Ewangelickiego 05.04.05, 09:55
      Mieszkam za granica, tu lepiej moglem widziec, jak gdy papiez plawil sie w
      swietle reflektorow i morzu oklaskow, Kosciol Katolicki upadal, wiklal sie w
      rozne afery, pozwalal na to, by wyrastaly chore odnogi, jak chocby sekta
      radiomaryjna. Bolalo mnie, gdy papiez pozornie tylko protestujacy przeciwko
      agresji USA na Irak nie znalazl dosc odwagi, by ekskomunikowac Aznara, choc
      byly takie sugestie i mozliwosc. To tez byla hipokryzja. Trudne bedzie mial
      zadanie nowy papiez, ale to juz nie moja sprawa.
      • forresty Re: Ja przeszedlem z KK do Kosciola Ewangelickieg 05.04.05, 10:07
        radio maryja jest sekta - to fakt. Jednak martwi mnie coraz bardziej to że sekt
        takich może być w KK z czasem o wiele więcej. Zacznie się to co stało się z
        wyznaniem luterańskim. Wszystkie te odłamy zielonoświątkowców, ewangelicznych
        chrześcijan itp to są skrajnie liberalne odłamy jednego wyznania, które
        doprowadziło do tego że pokój i spokój cywilizacji zachodu opiera się tylko na
        pieniądzu. Jeśłi zabraknie stabilizacji finansowej, gospodarczej to możliwe jest
        że zacznie się to samo co w Ugandzie, Darfurze, Kongo. Wielkie charaktery rodzą
        się w trudnych czasach. Zachód jest pod tym wzgledem wyjałowiony. I wszelkie
        próby domagania się liberalizacji doktryn KK są w swej perspektywie zgubne. Jeli
        ktoś nie akceptuje prawd KK nikt siła do tego go nie zmusza. Przyjdzie Tsunami a
        Koscioły napowrót się tymi ludźmi zapełnią.
        Prezerwatywa nie jest problemem tego świata. Problemem jest zatwardziałość
        człowieka którego wiara jest tak słaba że musi jej używać
    • aburida Re: Polska hipokryzja a JP2 05.04.05, 15:23
      Może i nie zgadzam się jeżeli chodzi o stosowanie prezerwatyw czy innych
      środków antykoncepcyjnych. Może nie.. Ale uważam, że jeżeli takie osoby jak ja,
      hipokryci, jak nas nazywasz, choć przez kilka dni po Jego śmierci nie ranią się
      nawzajem i chcą być lepsi, rozliczają swoje dotychczasowe życie i planują to
      przyszłe to jest to ogromny sukces. I niech to trwa tylko tydzień. Lepiej niż
      nigdy...
      Nie trzeba zagłębiać się w KAŻDE wypowiedziane przez kogoś słowo, by go
      miłować. Wystarczy przyjąć jakąś mądrość raz i nosić ją w sercu. A nie
      zapominajmy, że Jan Paweł II uczył PRZEDE WSZYSTYKIM jak kochać i nie tracić
      nadziei.
      To prawda, że jest dla nas obiektem prawie kultu, bo jest Polakiem. Hiszpanie
      żałują Go podobno prawie tak samo jak i my. Nie mniej Włosi, czy południowi
      Amerykanie.
      • kozborn Re: Polska hipokryzja a JP2 05.04.05, 16:47
        jeżeli 27 lat pontyfikatu zaowocowało u Ciebie zmianą na kilka dni, to żal mi
        tego pontyfikatu... Jak na razie moje poczucie, że papież sobie, a my sobie -
        pozostaje.
        • aburida Re: Polska hipokryzja a JP2 06.04.05, 10:48
          Chyba mnie nie zrozumiałeś...
      • kozborn Re: Polska hipokryzja a JP2 06.04.05, 13:51
        "choć przez kilka dni po Jego śmierci nie ranią się
        nawzajem i chcą być lepsi, rozliczają swoje dotychczasowe życie i planują to
        przyszłe to jest to ogromny sukces. I niech to trwa tylko tydzień. Lepiej niż
        nigdy..."

        Choć kilka dni - sam tak napisałeś. Chyba wiem, o co Ci chodzi, ale moim
        zdaniem to za mało. Ja też teraz generalnie mam "klimat smierci papieża" i też
        zastanawiam się nad tym i owym, ale zdaję sobie sprawę, że będąc takim
        hipokrytą (mniejszym, większym, nieważne, jakimś na pewno) jest to "sukces"
        chwilowy i tak naprawdę głęboko martwię papieża, o ile jest tam gdzieś nad
        nami...
        pzdr
        • aburida Re: Polska hipokryzja a JP2 06.04.05, 16:11
          No to nie myśl, że jest to sukces chwilowy, tylko postaraj sie być lepszym od
          teraz na zawsze!!!
    • jk0001 Re: Polska hipokryzja a JP2 05.04.05, 17:15
      Okazywać komuś szacunek a rozumieć jego nauki to dwie różne rzeczy.
      Gdyby Albert Einstein był Waszym rodakiem, to czy musielibyście zrozumieć
      teorię względności żeby go szanować i podziwiać lub po prostu być z niego
      dumnym?
      • bellicose Re: Polska hipokryzja a JP2 05.04.05, 17:30
        Myślisz logicznie niestety popełaniasz błąd na samym początku Twojego wywodu:
        Nauki Papieża odnoszą sie do fundamentalnych zasad postępowania ludzi wobec
        ludzi i świata.

        Teoria względności natomiast nikomu do dobrego postepowania potrzebna nie jest
        • jk0001 Re: Polska hipokryzja a JP2 05.04.05, 18:43
          Tak, tej teorii na pewno nie da się naciągnąć do swoich potrzeb :-)
    • terespolska A ja chce wierzyc! 05.04.05, 17:44
      Chce wierzyc w moj kraj, Polacy to dobrzy ludzie, wierze w nas!
      Ja widzialam i widze ta dobroc, tak jak widze chec do nasladowania Papieza.
      Jest jakas czesc i "papug" i radiomaryjowcow i innych bledow i potkniec, ale
      jest ogromna rzesza mlodych ludzi, ktorzy nauki Papieza biora sobie do serca.
      Ci ludzie odnowia oblicze tej ziemi i naszego Kosciola Katolickiego.
      • michalfront Nie wszyscy za tydzień zapomną... 06.04.05, 11:11
        - tak jak nie wszyscy krzyczeli tylko jak papugi pod jego oknami gdy odwiedzał
        Polskę...
        - wierzę że naprawdę sporo osób się zmieni - może nie radykalnie - ale powoli,
        z dnia na dzień będą starali się być lepszymi. Dla Niego, ale także dla
        siebie...
        - ci, co nie skorzystają i wkrótce zapomną będą mogli mieć pretensje tylko do
        siebie - ja nie mam zamiaru zmarnować tej sansy, bo drugiej takiej mieć nie
        będę...
        • dc22 tydzien 06.04.05, 16:17
          to troche tak jak powiedzial jeden z kibicow krakowskiego klubu "jesli nie
          teraz to kiedy?"
          :)

          sama tez nie chce zmarnowac tej szansy. nie umiem nazwac tego co we mnie
          delikatnie peka. Nowego, co puka do serca. Nie czas zreszta i nie miejsce.

          Chcialam tylko powtorzyc za michalfront - nie wszyscy za tydzien zapomna.

          a ze wiekszosc?

          coz

          wazne by zaczac od siebie...
    • biedronka24 bzdura to wy nie rozumiecie 06.04.05, 11:44
      w religii katolickiej nie ma roznic miedzy tym kto wyznaje wiare. Moze ja
      wyznawac i glupi i madry. I prosty i ten ´skomplikowany´. Niejednokrotnie
      wyznanie prostego czlowieka cenione jest bardziej.
      Nie gadajcie bzdur jak nie macie pojecia.
      Papiez sam za takie slowa potepilby was. Na szczescie nikt kto go sluchal i
      rozumial waszymi glupotami tu sie nie przejmuje....
      • kozborn Re: bzdura to wy nie rozumiecie 06.04.05, 13:56
        Dlaczego "głupotami"? Wyjdź na ulicę! Pooglądaj sobie "Polaków-litościwych
        Samarytan"! Przypatrz się jak pięknie potrafią przebaczać! Jak w niepamięć
        puszczają winy! Jak cieszą się radością bliźniego a martwią jego nieszczęściem!
        Uzyskasz cudowną replikę naszego społeczeństwa. Powodzenia... A jak nie, to
        włącz sobie cokolwiek w telewizji dla odmiany.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka