Do Strangera

10.04.05, 15:13
Panskie nicki przypominaja pisanine staruszka z opowiadania Mrozka. Staruszek
pisze podania do ONZ o przekazanie mu wladzzy nad swiatem, uzasadnia to
swoja "lepszoscia". Inni zadaja wladzy bo maja pancerniki , on - staruszek
nie ma pancernikow i dlatego jest lepszy. Nie chce obrazac Strangera,
przywolam wiec lagodniejsze porownanie. Otoz na forum wystepuje p. Piotr
Kraczkowski. P.K.ma slabe wyksztalcenie nie zna jezykow i nigdy nie byl w
krajach o ktorych pisze. A pisze glownie o swoim projekcie przesiedlenia
zydow z Izraela do slabo zaludnionego terenu miedzy Francja a Niemcami.
P.K. pisanina na tematy o ktorych nie ma pojecia spelniaa swoje pisarskie
aspiracje. Nikt Go nie traktuje powaznie. P.K. jest poznaniakiem i moglby cos
napisac czerpiac z rodzinnych doswiadczen na tematy polsko-niemieckie.
Przeczytalbym to chetnie.
Stranger ma zepewne lepsze wyksztalcenie od P.K.. ALe tez nie zna jezykow i
nie byl w krajach o ktorych sie wypowiada. Umiescilbym Strangera w gronie
facetow ktorzy wysylaja projekty perpetum mobile do urzed. patent., albo
pisza do dziekanow fizyki o swojej teorii wszystkiego, lub do dyrektorow
obserwatorium o swojej teorii wszechswiata. Mam jednak pewne watpliwosci.
pzdr
    • stranger.pl Re: Do Strangera 10.04.05, 16:34
      ???
      No cóż, czytając twój list naszła mnie taka refleksja: mało ludzi myśli, ale
      każdy chce mieć swoje zdanie, nawet ty.

      A tak poza tym co cię boli? Nie znasz mnie a mówisz cyt. "ALe tez nie zna
      (dot. "stranger") jeżyków i nie byl w krajach o ktorych sie wypowiada."

      1.Gdyby założyć że to jest prawda czy to oznacza że ty nie znając, jak
      przypuszczam chińskiego, i nie będąc nigdy w Chinach, nigdy nie wypowiadasz się
      o Chinach? A znasz arabski? - jeśli nie to pewnie nigdy nie wypowiadasz się o
      Arabach. Byłeś kiedykolwiek we Rosji - jeśli nie to pewnie nigdy nie
      wypowiadasz się o Rosji etc. A jeśli jest inaczej to waść... hipokryta. Dla
      siebie inne "standardy" a dla innych inne "standardy".

      2.Sądzisz że o wartości ludzi świadczy papierek/wykształcenie? Znam wielu ludzi
      z np. tytułami profesorskimi którzy po prostu zatracili twarz, to nawet nie
      inteligencja tylko ludzie z wyższym wykształceniem. Z drugiej strony znam też
      szaraczków (po zawodówce czy technikum) których wiedza i kultura o niebo
      przekracza "elitę".

      3.Gratuluje wróżeniu z fusów i przyjmowaniu jako aksjomat swoją teoryjkę - a
      jeśli fakty nie zgadzają się z nią to tym gorzej dla tych faktów.

      4.A tak poza tym nie masz nic innego roboty? Nudzi ci się - wzorem "krasuli"
      udzielę ci poradę - na górze strony jest pajacyk, poklikaj na niego. Może
      uzbiera się kilka złotych dla szaraczków żyjących w biedzie dzięki rządom
      przemądrzalskich "wykształconych".
      • markv501 Re: Do Strangera 10.04.05, 23:42
        kazdy ma prawo do wyrazania opinii (truizm).NIE PODOBA MI SIE twoje silenie sie
        na "naukowosc?
        Twoje wypowiedzi podziele na "naukowe" i typu ksizki telefonicznej.;
        -Abalewicz -zyd,
        -Abasiewicz -zonaty z zydowka
        -Abukiewicz wyjechal do Izraela,
        Ajwazowski potomek malarza
        Ciekawiej by bylo : Ablewicz Polak kochanka zydowka,
        -Abraziewicz - zona go zdadza z zydem.
        nie tylko ciekawiej, ale duzo wiecej hasel bedzie to monumentalne dzielo,
        pzdr
        • manny_ramirez Re: Do Strangera 10.04.05, 23:43
          :)))))))))
          • markv501 Re: Do Strangera 11.04.05, 23:53
            a teraz do rzeczy. U podstaw dyktatur i totalnych ustrojow lezy zagarniete
            prawo wartosciowania jednostek na podstawie dowolnych kryteriow,
            wlasciwie kryterium jest uzytecznosc jednostki dla panstwa, partii. Z tego
            punktu widzenia mala jest roznica miedzy faszyzmem a komunizmem. Rezimy te
            z upodobaniem dzielily swych obywateli na lepszych, gorszych i zlych.
            Stranger tez lubi ukladac ludzikow w szufladkach. Oczywiscie, Stranger oburzy
            sie na porownanie z hit. lub stal. Ocenianie ludzi jest sprzeczne
            chrzescijanstwem i konserwatyzmem. Jednakze bywa ze demokratyczni przywodcy
            bawia sie w sad i dzielenie jednostek na lepszych lub gorszych. To J. Kennedy
            kiedys ni z gruszki ni z pietruszki powiedzial :" nie pytaj sie co twoj kraj
            zrobil dla ciebie a pytaj sie co ty zrobiles dla twojego kraju." To zdanie moze
            byc mottem kazdego dyktatoRA (sekretarza partii). Slyszlem kiedys jak jakis
            Libijczyk przekonywal sluchaczy ze Khadafi byl pierwszym ktory wypowiedzial te
            zlota mysl. Nie smucmy sie nad przyszloscia Ameryki, tradycje indywidualizmu i
            religii a takze slabosc partii ( w sensie europejskim) politycznych
            uniemozliwia partyjnym sluzbistom przywlaszcznie sobie prawa na sadzenie
            wspolobywateli. Gorzej w Europie, tu cale zycie polityczne kierowane jest
            przez biura polityczne. Kazdy prezydent europejski zaczynal kariere noszac
            teczke za zwierzchnikiem partyjnym.
            Zgodzmy sie, Strangerze : jeden Leppert czy Gietrych to nic groznego, schody
            sie zaczna przy tysiacu gietrychow czy leppertow. Jeden Stranger zagladajacy
            do rozporka to ciekawostka, tysiac strangerow to Tworki.
            pzdr.
        • stranger.pl Re: Do Strangera 12.04.05, 00:26
          1.Sorry za "naukowość", ale rzeczywiście czasami zapominam, że tu należy
          wyrzucić na bok wiedzę - wszak panuje pogląd: każdy uważa że ma racje,
          większość nie przychodzi po to by się czegoś dowiedzieć tylko pokazać, że jest
          się "ważnym", "lepszym" i "mądrzejszym" np. od nie lubianych profesorów. A
          jakże trendy jest przy okazji nakopać "przeciwnikowi" - oczywiście im więcej
          inwektyw tym "chwalebniejszy" uczynek obrony "słusznej sprawy".

          2.Nie lubisz ciekawej historii? Kto kim jest, co robił, jaki rodowód? To wiele
          tłumaczy - a jednostki czasami decydują o lasach zbiorowości. Ich małego "ego"
          i więzy krwi nie jedna zdradę przyniosły. I dotyczy to różnych nacji.

          3.Żydzi to wieczni tułacze, pozbawieni własnego państwa (większość nawet nie
          chciała jego odbudowy) stali się na przestrzeni wieków w różnych punktach globu
          przyczyna "wrzenia światowego". Próbowano ich asymilować, w niektórych krajach
          wydawało się nawet że udało się - ale tak na prawdę to było niemożliwe. Z wielu
          powodów.

          W Polsce znaleźli gościnę (gdy prawie cała Europa ich wypędzała), wielu stało
          się lojalnymi obywatelami. A też wielu przyniosło łzy i krew - poparli zaborców
          (w większości), chcieli na ziemiach polskich stworzyć żydowskie państwo -
          sojusznika Cesarskich Niemiec, masowo poparli bolszerwików w 1939 r. etc.
          Przykład:
          "W każdym razie od 17 września 1939 cześć ludności żydowskiej na Kresach
          entuzjastycznie witała wojska sowieckie, masowo zapełniała szeregi tworzonej
          przez okupantów "milicji ludowej", denuncjowała i aresztowała licznych Polaków.
          Istnieją na ten temat setki czy wręcz tysiące świadectw. Najbardziej "bojowy"
          okazał się jednak ów odłam komunistyczny w Grodnie, który doprowadził tam do
          jakiegoś na mała skale powstania.

          Naszemu wojsku, policji, a nawet użytej częściowo straży pożarnej (dla
          zwalczania dywersantów strzelających ze strychów większych domów) udało się w
          dużym stopniu te dywersje zlikwidować (por. R. Szawłowski: Wojna polsko-
          sowiecka 1939, Warszawa 1997, t. 1, s. 106-107).

          Jan Siemiński, harcerz walczący w obronie Grodna we wrześniu 1939 roku, tak
          wspominał ówczesne dramatyczne wydarzenia: Późnym wieczorem z 18 na 19 września
          1939 roku w mieście wybuchła gwałtowna strzelanina zorganizowana przez
          komunistów, głownie Żydów i nacjonalistów białoruskich. Inicjatorami tej
          rebelii byli najprawdopodobniej tajni współpracownicy stalinowskiego NKWD.
          Potwierdzają to fakty, ze w pierwszych czołgach, atakujących nazajutrz miasto,
          znajdowali się grodzieńscy Żydzi, którzy uciekli do Rosji Radzieckiej przed
          wybuchem drugiej wojny światowej. Widziano: Aleksandrowicza, Lipszyca,
          Margulisa i innych. Wskazywali oni załogom czołgów strategiczne punkty w
          mieście. (...)"

          www.naszawitryna.pl/ksiazki_5.html
          www.naszawitryna.pl/jedwabne_7.html
          www.naszawitryna.pl/ksiazki_47.html
          PS
          Nie bardzo rozumiem... mściwą satysfakcje twojego rozmówcy - jego znaczek ":))"
          pod twoim postem to raczej wyraz „poglądu”: "fajnie nakopałeś", niezależnie co
          mówi należy mu walnąć".
          To Mały człowieczek, który został przyłapany na kłamstwie (nie raz) - ostatnio
          wkładał w moje usta słowa które nigdy nie powiedziałem, a przyłapany
          usprawiedliwiał się: "to są wnioski z twoich słów, więc tak... powiedziałeś".
          Rzeczywiście przebywając wśród takich "potęg intelektualnych" można po czasie
          być nieco zagubionym.

          Również cię pozdrawiam
          • markv501 Re: Do Strangera 12.04.05, 14:43
            Ciagle ta "naukowosc". Mozna by napisac: " Wsrod tlumow witajacych
            wkraczajacych do Oslo niemcow rozpoznano Johansena, Olsena, Bramsena"
            albo "Wsrod osob
            witajacych niemcow w Poznaniu rozpoznano Nowaka ( w Poznanskiem Nowakow jest
            wiecej niz Kowalskich)"
            Zyjemy w czasach, dzieki Bogu, kiedy mozna sie chwalic czystoscia pogladow,
            prawomyslnoscia i szlachetnoscia itd. To nic nie kosztuje. Kilkanascie lat temu
            bylo inaczej. Czy w twojej rodzinie nikt nie nalezal do PZPR? nie mowil o
            przyjazni polsko-sowietskiej? Gdyby sowieci w latach 80-tych weszli do Polski
            czy nie byloby takich co by ich popierali np. Gietrych?
            Jedna z ladnych kart amerykanskiej historii jest to jak obchodza sie z
            pokonanymi przeciwnikami: tak bylo po rewolucji,czyli wojnie przeciwko
            kolonialnej Anglii (duza czesc spoleczenstwa nie chciala niepodleglosci), tak
            bylo po najkrwawszej w historii wojnie domowej.
            pomysl o tem.
            pzdr
            • stranger.pl Re: Do Strangera 12.04.05, 15:03
              Za dużo gdybasz - liczą się fakty i pamięć o tym co było. Nie tego co mogło być.

              Zdrada na Kresach w 1939 r. czy zdrada sprawy polski i wysługiwanie się
              zaborcom to prawdziwa historia dużej części tej społeczności.
              Ile było takich jak Artur Goldman, który wydał żandarmerii carskiej lO IV 1864
              dyktatora Rządu Narodowego Romualda Traugutta?

              A tak przy okazji, odnoszę wrażenie że razi cię coś innego i stąd
              twoja "pretensja" o naukowość - to, że podajac fakty, które wielu woli
              zagrzebać w mrokach zapomnienia, to że przywołuję jako uzasadnienie postawionej
              tezy konkretne fakty.
              Zapewne ciężej dyskutować z kimś kto mówi - Żydzi w Polsce zapisali się również
              zdradą Polski i Polaków i dlatego niemile ich wspominamy (bo np. Judeopolonia,
              bo żydowskie Gestapo wyłapujące Polaków pomagającym ukrywającym się Żydom, bo
              współpraca z Sowietami w 1939-41 na Kresach etc.) od kogoś kto mówi: "Żydzi do
              gazu".

              ************************

              Ujawniło się, ze ogół żydowski we wszystkich miejscowościach, a już w
              szczególności na Wołyniu, Polesiu i Podlasiu (...) po wkroczeniu bolszewików
              rzucił się z całą furią na urzędy polskie, urządzał masowe samosądy nad
              funkcjonariuszami Państwa Polskiego, działaczami polskimi, masowo wyłapując ich
              jako antysemitów i oddając na lup przybranych w czerwone kokardy mętów
              społecznych.
              (Dowódca AK, gen. Stefan Rowecki-"Grot", 25 września 1941 r.)


              Żydzi "są dla NKWD nieocenionym wprost biczem przeciw ludności polskiej".
              (Komendant Okręgu Walki Zbrojnej AK - ppłk., później generał, Nikodem Sulik, 25
              lutego 1941 r.)

              Dlaczego (...) dotąd oficjalne koła żydowskie nie potępiły jawnej zdrady i
              innych zbrodni, jakich się wobec Polski i polskich obywateli dopuszczali przez
              cały czas okupacji sowieckiej?
              (Gen. Władysław Sikorski, 11 czerwca 1942 r.)
              • 1ja Re: Do Strangera+ 12.04.05, 16:33
                Do jakich zbrodni zaliczysz kolaboracje calej ludnosci,zamieszkalej na terenach
                od Odry i Nysy az po granice wscodia.
                Kolaborowali wszyscy-od prostytutki do Szefa Sztabu Generalnego.
                Nie wylaczac twoich rodzicow.
                Bo inaczej pana Strangera by nie zmajstrowali.
              • markv501 Re: Do Strangera 12.04.05, 18:01
                cytaty i fakty traktujesz wybiorczo.
                Zastanow sie nad faktami: w czasie I WS w Moskwie i w Rosji znalazlo sie
                kilkaset tysiecy(spotkalem liczbe przeszlo 1 mil - ale ty sprawdz)Polakow
                ewakuowanych. w samej moskwie bylo kilka teatrow polskich. wsrod nich maly byl
                procent zwolennikow cara, wiekszosc poparla rewolucje czynnie, wielu z nich
                przeszlo do NKWD, co o tem myslisz. Moj znajomy prawie 10 lat w obozie, mowil
                sedziami sledczymi byli Polacy i Zydzi a kapralami Ukraincy.
                jakie to ma znaczenie (dla mnie zadnego)
                W Rosji carskiej aby zrobic kariere wymagane bylo przejscie na prawoslawie.
                Moge cie zapewnic ze wiecej Polakow niz Zydow korzystalo z tej furtki
                (nazwiska Sikorski, Szostakiewicz to nie sa rosyjskie nazwiska).
                Co o tem powiesz? ( dla mnie nie ma to zadnego znaczenia).
                a kto doniosl na gen. Roweckiego?
                Nie odpowiedziales na pytanie : Czy w Twojej rodzinie nie bylo czlonkow PZPR?
                pzdr
                • stranger.pl Re: Do Strangera 12.04.05, 18:37
                  1.Na gen. S. Grota-Roweckiego doniósł niejaki Kalkstein (Żyd który po wojnie
                  siedział w więzieniu w Strzelcach Opolskich - bardzo zdolna osoba, był autorem
                  licznych scenariuszy do różnych filmów, m.in. serialu "Czarne chmury" - Słowem
                  szatańsko zdolny i inteligentny człowiek-zdrajca).

                  2.Pytasz się o moją rodzinę - a przeciez moją odpowiedz nie będziesz mogł
                  zweryfikować, uwierzysz na słowo? W mojej rodzinie nie było członków PZPR. No
                  i co z tego? Przynalezność do PZPR - Płatni Zdrajcy Pachołki Rosji - to nie
                  powód to czynienia z 3 mln Polaków pariasami - tu winni są nie szarzy
                  członkowie lecz działacze PZRP (PPR).

                  3.O co ci chodzi? Myślę że postawiłeś sobie z góry tezę - usprawiedliwić coś i
                  kogoś i wszystko "budujesz" pod tę tezę. Czy takie usprawiedliwienie znajdujesz
                  również dla innych nacji czy tylko dla Żydów?

                  Tu w Polsce nie wspomina się ich dobrze (do poruszonych tematów mozna jeszcze
                  wiele innych dodawać np. Żydzi z UB, czy opluwanie Polski i Polaków po II w. ś.
                  na całym świecie np. W ksiazce rabina H.M. Shonfelda The Holocaust Victims
                  Accuse (New York 1977) znajduje sie stwierdzenie: "U Zydów w Polsce przyjelo
                  sie powiedzenie: jesli Polak spotka mnie na brzegu drogi i nie zabije, to zrobi
                  tak tylko przez lenistwo" (...)


                  4.Dziwna ta twoja logika - mówisz cyt.: "cytaty i fakty traktujesz wybiorczo" -
                  każde cytowanie jest wybiórcze ale nie to jest istota sprawy tylko to, dlaczego
                  coś takiego miało miejsce. A skoro miało miejsce nie dziwota, że Polacy (duża
                  część) niemile wspominają Żydów.

                  5.Po zajęciu w 1939 roku przez Armię Czerwoną wschodnich terenów Polski ,
                  entuzjastycznie witali oni swoich "wyzwolicieli", niejednokrotnie kwiatami i
                  czerwonymi sztandarami. Jak pisze o ówczesnej sytuacji w Grodnie Mark
                  Paul "Miejscowi Żydzi garnęli się tłumnie do szeregów sowieckiej milicji i
                  NKWD i wraz ze swoimi zwolennikami, brali udział w wyłapywaniu polskich
                  żołnierzy, działaczy i studentów (...) ". Znany matematyk żydowskiego
                  pochodzenia prof. Hugo Steinhaus z goryczą pisał o postawie "olbrzymiej masy"
                  biedoty żydowskiej , która "wyległa na spotkanie bolszewików ustrojona w
                  kokardy i gwiazdy czerwone (...) Inni rozbrajali oficerów polskich na ulicach ,
                  całowali tanki rosyjskie i głaskali armaty" zaś żydowski lekarz Abraham Sterzer
                  wyznawał "W 1939 roku , gdy Armia Czerwona maszerowała do Lwowa (...) Żydzi
                  zachowywali się jak gdyby nadszedł sam Mesjasz. Oni tłoczyli się , by zapisywać
                  się do różnych komunistycznych frontowych organizacji , wchodzili w skład
                  tajnej policji - NKWD (...) ". Zbolszewizowani Źydzi byli bardzo licznie
                  reprezentowani w lokalnych władzach, milicji i NKWD mając także swój udział w
                  bezpośrednich zabójstwach na Polakach lub dużo częściej w śmiercionośnych
                  donosach , które skutkowały egzekucjami lub wywozem do syberyjskich łagrów.
                  Do takich faktów zaliczyć można zamordowanie przywódców studenckich na
                  Politechnice Lwowskiej w 1939 r. po oskarżeniu ich o rzekomy antysemityzm,
                  zmasakrowanie polskich więźniów w Tarnopolu przez żydowskich oprawców :
                  Kramera, Kummela i Rosenberga czy też wymordowanie dominikanów z klasztoru w
                  Czortkowie przez Żydów-enkawudzistów. A także to, że konspiracja polska pod
                  okupacją sowiecką była skutecznie zwalczana głównie dzięki wielu Żydom-
                  donosicielom , którzy wykazywali szczególne zdolności w wyłapywaniu "wrogów
                  ludu" wśród Polaków. W sumie sowieckie deportacje objęły ponad 1 400 000 osób
                  narodowości polskiej, natomiast z rąk wszystkich wrogów (Sowietów, Niemców i
                  Ukraińców) zginęło w czasie II wojny światowej ponad 1 800 000 Polaków
                  zamieszkałych na Kresach Wschodnich II RP.

                  www.kki.pl/piojar/polemiki/holocaust/odp_1.html
                  • markv501 Re: Do Strangera 12.04.05, 20:55
                    zgadza sie, Gross w swojej ksiazce o importowanej rewolucji szacuje liczbe ofiar
                    wywiozek na 1,300 tys., pisze takze ze proporcje narodowosciowo/religijne
                    wywozonych byly takie same jak z ostatniego spisu ludnosci. Tego oczywiscie nie
                    lubisz.
                    teraz pytanie natury ogolnej: czemu historykom polskim tak trudno sie pogodzic,
                    ze i w Polsce byla rewolucja. i jak zwykle zadna ze stron nie miala 100% racji.
                    Czy za niechecia uznania za fakt ze i w Polsce byly nastroje rewolucjne nie
                    kryje sie poglad :"Polacy to cacy, a tylko inni to dranie?"

                    Sowieci traktowali ludzi przedmiotowo: chlopom zabrali ziemie, ziemian
                    wysiedlili,(to byly zawody w 90% polskie), domy w miastach zabrali wlascicielom
                    ( ty wiesz lepiej jaki % nalezal do Zydow), wlascicieli deportowali,
                    potrzebowali lekarzy to ich nie ruszali, nie potrzebowali prawnikow (zawod
                    zydowski) to ich zeslali, potrzebowali z powodow gospodarczych i
                    ideologicznych robotnikow to im dali przywileje. Potrzebowali rzemieslnikow
                    (ktos musial szyc buty i czapki dla armi) wiec zalozyli im kooperatywy.
                    Jak w kazdej rewolucji byli wygrani i byli przegrani. Przyznanie, ze i w Polsce
                    mogla byc rewolucja stawialoby nas w szeregu panstw "normalnych", to jest
                    takich, ktore spokojnie odnosza sie do przeszlosci i zajmuja sie urzadzaniem
                    przyszlosci.
                    zbyt wiele napisalem tu truizmow o sowieckiej okupacji, chcialem tylko
                    podkreslic ich dzielenie ludzi na potrzebnych i niepotrzebnych. Ten
                    obyczaj nie jest tobie obcy.
                    naduzywasz pojecia "zdrajca"> W latach 20tych
                    Slask byl scena krotkich ale krwawych powstan (rewolucji). Czesc mieszkancow
                    byla za Polska czesc za Niemcami . Podzialy biegly przez rodziny. jedni drugich
                    uwazali za zdrajcow. Ja oczywiscie jestem za polskim Slaskiem i tych co
                    walczyli za jego polskosc uwazam za bohaterow. Jednakze, panstwa polskiego
                    nie bylo a niemieckie istnialo; czyli ci co glosowali na niemcow zdrajcami
                    byc nie mogli. W czem ja bladze?
                    Piszesz :..nie dziwota ze duza czesc (Polakow) wspomina (Zydow) niechetnie."
                    nazwijmy rzecz po imieniu; duza czesc jest antysemitemi. ALe jak piszesz czesc.
                    zapewniam cie ze czesc jest filosemitami. czy te czesc nazwiesz "zdrajcami".
                    pzdr
                    • stranger.pl Re: Do Strangera 12.04.05, 21:52
                      1.Mówisz cyt.: "zgadza się, Gross w swojej książce o importowanej rewolucji
                      szacuje liczbę ofiar wywózek na 1,300 tys (...)" - to dziwne, gdy za źródło
                      wiedzy o historii traktujesz osobę, która nie ma wykształcenia historycznego i
                      nie jest zawodowym historykiem. To kuglarz.

                      www.naszawitryna.pl/jedwabne_401.html
                      www.naszawitryna.pl/jedwabne_439.html
                      www.naszawitryna.pl/jedwabne_342.html
                      www.naszawitryna.pl/jedwabne_667.html
                      www.naszawitryna.pl/jedwabne_668.html
                      2.Nie bardzo rozumiem słów cyt.: "teraz pytanie natury ogólnej: czemu
                      historykom polskim tak trudno się pogodzić, ze i w Polsce była rewolucja."?

                      Jaka rewolucja? - to była zdrada nielojalnych obywateli Polski (należących do
                      mniejszości narodwo-wyznaniowych). Na to jest tylko jedna odpowiedz w
                      suwerennym i praworządnym państwie - stryczek. A w krajach zniewolonych (gdy
                      brak własnego wymiaru sprawiedliwości - np. czasy PRL) wieczne potępienie i
                      przypominanie podłości tych którzy znaleźli gościnę na polskiej ziemi, jedli
                      polski chleb i odpłacili podłością i zdradą Polski.

                      Jeśli chodzi o sowieckie deportacje to masz jakieś mylne wyobrażenia.

                      Zrealizowano cztery wielkie ciągi deportacji, w których wywieziono, wedle
                      różnych szacunków, od 1,5 do 2 mln obywateli polskich, z których przeżyło do
                      1945 r. zaledwie 554 tys.:
                      1. W nocy 9/10.12.1939 r. ("noc Sierowa i Canawy") wywieziono - przeważnie do
                      więzień - 4.805 cywili. (Dotknęło to również moją rodzinę po denuncjacji - jak
                      myślisz kogo? Tak tak - znam nazwiska i pochodzenie katów, część moich nie
                      przeżyła tego czasu, tym bardziej że byli "wrogami ludu")
                      2. W I deportacji, w nocy 9/10.02.1940 r. wywieziono 320 tys. leśników,
                      osadników - z rodzinami, ich znajomych i sąsiadów oraz niektórych urzędników
                      polskiej administracji.
                      3. W II deportacji z 13.04.1940 r. wywieziono blisko 330 tys. rodzin
                      represjonowanych Polaków - głównie rodzin, znajomych i przyjaciół skazanych na
                      śmierć w 5. "Katyniach".
                      4. W III deportacji w nocy 28/29.06.1940 r., z aktywną pomocą repatriacyjnych
                      komisji niemieckich, dzięki którym Sowieci dysponowali dokładnymi spisami i
                      adresami - deportowano 420 tys. uciekinierów z Polski centralnej (ok.
                      15.06.1940 r. oddzielnie 185 tys. Żydów*).
                      5. W IV deportacji 20.06.1941 r. wywieziono ok. 300 tys. osób. Tylko niewiele z
                      nich zbiegło po zbombardowaniu pociągów deportacyjnych przez Niemców 22.06.1941
                      r. pod Mińskiem oraz w rejonie Berdyczowa i Żytomierza, gdy część wagonów
                      wykoleiła się wskutek uszkodzenia torów.

                      ********
                      *)Jeśli chodzi o deportację 185 tys. Żydów - to przede wszystkim w
                      przeciwieństwie do Polaków (deportowanych za polskość) ich skazano za konkretny
                      czyn. W dobie przyjaźni niemiecko-sowieckiej (1940 r.)powołano spec-komisje do
                      wymiany ludności przemieszonej w trakcie kampanii wrześniowej 39 r.. Dużo Żydów
                      z okupowanej przez Sowiety Polski zgłosiło się, że chce wyjechać (część to
                      uchodźcy z ziem na zachód od Bugu) do Rzeszy (Polski okupowanej przez Niemców),
                      zostali spisani przez NKWD i... załadowani do pociągów, tylko kilka pojechało
                      na Zachód, większość na wschód. Stalin uznał ich za potencjalnych zdrajców i
                      niewdzięczników.

                      3.Jeśli chodzi o Śląsk to oddzielny temat - nie skacz jak pszczółka z tematu na
                      temat. Nie nadążam a i też nie mam tyle czasu by rzeczowo ci odpowiedzieć na
                      różne tematy. Skup się na jednym. Ponadto nie jestem omnibusem, nie wszystko
                      znam, nie wszystko wiem.
                      • markv501 Re: Do Strangera 12.04.05, 23:28
                        no coz nazwisko Grossa dziala jak plachta na byka. Twwoje liczby dotyczace
                        wywozek sa b. zblizone do jego danych. Jego opis zycia codziennego podczas
                        okupacji i falszywych wyborow sa pewnie prawdziwe. Ksiazke wydal jeden z
                        czolowych uniwersytetow. Jest to pewnie jedyna ksiazka o tej tematyce dostepna
                        angielskojezycznemu czytelnikowi. Wiec o co chodzi? Gdybys byl zawodowym
                        hist.to posadzilbym ciebie o zawodowa zazdrosc. Z lekcewazeniem twierdzisz, ze
                        Gross to nie historyk a jednak w poscie do mnie dwa dni temu stwierdzasz ze
                        papierek i dyplom sie nie licza. Nie zalezy mi na wylapywaniu sprzecznosci
                        w twoich wypowiedziach nie podoba mi sie twoje przystrajanie w toge sedziowska.
                        pzdr.
                        • stranger.pl Re: Do Strangera 12.04.05, 23:44
                          Nie ma w moich słowach żadnej sprzeczności - mówiąc o papierkach i dyplomie
                          (uczelni) miałem na myśli generalna ocenę alias wartość danej osoby. Ktoś kto
                          np. jest tylko mechanikiem czy kucharką nie jest przez to gorszy od kogoś kto
                          ma tytuł docenta czy profesora. Często nawet biorąc pod uwagę aspekty czysto
                          ludzkie o wiele "wartościowszy" od "profesorów".

                          Natomiast zupełnie co innego gdy "amator" wypowiada się ze "znawstwem" o czymś
                          o czym ma "blade pojęcie" lub niestety jest bardzo stronniczy. Nie potrafi
                          odrzucić subiektywizmu. Pan Gross napisał szereg książek (niektóre ciekawe) ale
                          jego "warsztat naukowy" nie istnieje bo miesza - nie wnikam czy świadomie czy
                          dlatego że nie umie. Ale to nie jest autorytet nauki - to nie jest historyk. Co
                          gorsza bardzo wiele z tego co napisał to zwykłe przekłamania.

                          PS
                          Nie jestem uprzedzony do historyków żydowskich - dla mnie ogromnych autorytetem
                          jest Sz. Askenazy, którego bardzo lubię. To również Paul Johnson - jego
                          pierwsze wydani "Historii Świata" dotarło do mnie za pośrednictwem drugo-
                          obiegowego wydawnictwa "Wers" (poł. lat. 80-tych).
                          Pozdr.
                          • markv501 Re: Do Strangera 13.04.05, 14:56
                            TWOJE poglady i sposob ich wyrazania przypominaja Moczulskiego.
                            Co o nim sadzisz? Nie bardzo wierze, ze nie miales wujkow, kuzynow ktorzy by
                            nie nalezeli do pzpr. statystyka temu przeczy. Ja nie nalezalem, ale czlonkowie
                            rodziny i znajomi tak. Ty i Moczulski zaliczasz ich do zdrajcow i jestescie
                            gotowi ich wieszac. Sadu nie potrzeba. Moczulski jako kat. Co z Gietrychem
                            czynnie popieral Jaruzela, czy jego powiesic czy adaptowc do troiki
                            sedziowskiej?
                            pzdr
Pełna wersja