Dodaj do ulubionych

Polska utraciła swoją Tradycję

28.05.05, 19:46
...Ale pokuśmy się o sięgnięcie do tej tradycji, wyjmijmy z niej to, co było
w niej wartościowe. Czy jest to jednak możliwe? Z tradycją szlachecką wiąże
się jeszcze jeden problem: nie ma ziemi, która wydała tę tradycję. Tradycja
staroszlachecka nie wiele ma wspólnego z Warszawą, Krakowem, Poznaniem czy z
Gdańskiem. Jej ośrodkiem były ziemie rozłożone pomiędzy Wilnem, Lwowem a
Kijowem. Najbardziej polską z polskich rzek nie jest Wisła, lecz Niemen -
polska tradycja szlachecka jest tam, "gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak
śnieg biała, gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała". Istoty tradycji
szlacheckiej nie da się odczuć podczas przejażdżki po Wiśle lub Odrze.
Wrażenia czym jest polska tradycja szlachecka możemy doznać tylko w czasie
rejsu po Niemnie, "wśród tych puszcz, pól zielonych szeroko nad błękitnym
Niemnem rozciągnionych". Sakralne miejsce polskiej Tradycji to nie Zamek
Królewski w Warszawie, lecz Ostra Brama w Wilnie. Klasyczny, tzw. polski styl
architektoniczny nie powstał, o czym mało kto dziś pamięta, ani w Warszawie,
ani w Krakowie czy Gdańsku, lecz w Wilnie i we Lwowie. Nie ma i być nie może
polskiej Tradycji bez szlacheckich dworków, rozległych stepów Ukrainy, gdzie
latają sokoły i omijają "góry, pola, lasy, doły". Polska prawdziwa Tradycja
wiąże się z bezkresnymi połaciami Litwy, stepami Ukrainy - z wiejskim życiem
polskiego ziemiaństwa. Tymczasem od kilkudziesięciu lat tego świata po prostu
nie ma - został zamordowany, dosłownie i w przenośni, przez komunizm. Po
dworkach pozostały tylko fundamenty, po szlachcie tylko groby, po ruskich
wioskach, gdzie niegdyś harcowały sokoły, zostały jedynie kołchozy. Zostały
tylko piękne zielone lasy Litwy i święta rzeka Niemen, ale tam panują dziś
groteskowi litewscy nacjonaliści, przerabiający Mickiewicza na Mickiewiciusa.
Tradycji tej nie ożywiają już duchy przodków promieniujące narodową energią z
cmentarza na Rossie i z grobów Orląt Lwowskich. Tego wszystkiego już nie ma i
nigdy nie będzie. Polska utraciła swoją Tradycję. Pozostała intelektualna
pustka, którą wypełnia dziś demoliberalna "nierzeczywistość". Wyzuty ze swej
Tradycji Naród okazał się łatwym łupem dla hord Europejczyków, demoliberałów
i postępowców. Kraj bez Tradycji łatwo uległ błędom 1789 roku, fałszywej
metafizyce "praw człowieka" i demoliberalnemu kłamstwu. Wszystko się
rozpadło... (dr Adam Wielomski)
Obserwuj wątek
    • fredzio54 Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 19:56
      polska to kolonia niemiecka
      • vitalia Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 20:05
        fredzio54 napisał:

        > polska to kolonia niemiecka

        Gewalt oj gewalt.
        • abstrakt2003 Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 20:17
          vitalia szkoda czasu na Świat. Masz swój własny kąt - dbaj o niego.
    • krystian71 Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 20:01
      alecie wzielo,lkasz jak Kassandra,a przeciez gdybys sie przyjrzal temu cos
      napisal sam bys widzial,ze to nieprawda.Tak jak w hymnie-"poki my zyjemy"
      Polska to nie tylko pilsudczykowski obwarzanek, jestem obrazony, bo ja ze
      srodka tego obwarzanka pochodze.
      Przeciez to jasne,ze Kresy musialy miec inna mitologie, byly wszak jakims
      przedmurzem,tam patriotyzm inny ,bardziej doslowny mial wymiar.
      • fredzio54 Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 20:03
        Jak by Pilsudskiego nie bylo niebyla by polska
        Jedyny polak co go respektuja podobny do innego Polaka Ben Guriona
        szkoda ze sie poznali
      • stranger.pl Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 20:07
        Jeszcze w 1863 r. żmudzcy chłopi, walczący w powstaniu styczniowym, śpiewali
        parafrazę Mazurka Dąbrowskiego: Dabar Lenkai ne prapuol Kol Žemaičiai gyvi!
        (Jeszcze Polska nie zginęła póki Żmudzini żyją!)
        • antek_cukierman Uzupełniam, bo stranger zapomniał: 28.05.05, 20:10
          www.gazeta.kolobrzeska.netbiz.pl/publicystyka/archive_show.php3?tm=2004_09_06_10_43
          • stranger.pl Re: Uzupełniam, bo stranger zapomniał: 28.05.05, 23:40
            Nic nie zapomniałem - ze zdziwieniem przeczytałem w/w artykuł. Nie ma tam
            podpisu autora wykorzystanych fragmentów (dosłownie całych fragmentów!!!)
            tekstu napisanego przez... p. Bogusława Króla (który ma swoją stronę
            internetową) - jak będę miał czas to powiadomię go o plagiacie.

            Strona Bogusława Króla:

            mestvinus2.webpark.pl/Historia/Dzieli_nas=1=01.html
        • krystian71 Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 20:14
          he,he , jak sie strangerku nasze posty nt obwarzanka Pilsudskiego zbiegly!
          Zauwazyles.Ale sie dalej z nim nie zgadzam.
          Wiadomo,ze tam musialy byc inne uczucia, bardziej gorace, byli wszak zawsze na
          tzw pierwszej linii frontu,gdy centralna Rzeczpospolita korzystala z urokow
          pokoju, wiec troche inny typ ludzki, troche inny rodzaj patriotyzmu sie tam
          wyksztalcil.
          Zreszta, caly czas Polska miala jakies kresy,tracila je,potem miala inne
          kresy.I teraz tez ma inne.
      • bazyliszek_i_jego_pies Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 20:12
        tym bardziej, że mitologia kresów jako szczególnego ośrodka polskości powstała
        dopiero w epoce romantyzmu...
    • stranger.pl Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 20:01
      Kiedyś J. Piłsudski powiedział, że Polska przypomina obwarzanek - wszystko co
      najpiękniejsce, co nasze, co polskie powstaje na obrzeżach Polski, jej Kresach -
      bo w środku jest pustka. (Nie była to zniewaga pod adresem centralnej Polski -
      centralnej Polski hehe, centralna Polska to...wychodzi okolice Brześcia nad
      Bugiem, Grodna etc.) lecz świadomość tego co dawały Kresy.
      Po 1945 r. Polska utraciła swoją tradycję - Tego wszystkiego już nie ma i nigdy
      nie będzie. To znaczy nigdy juz nie będzie takie jakie było. Choć wszystko
      ciągle się zmienia i historia potrafi sprawiać niespodzianki.
      • i-love-2-bike Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 20:03
        stranger.pl napisał:

        > Kiedyś J. Piłsudski powiedział, że Polska przypomina obwarzanek - wszystko co
        > najpiękniejsce, co nasze, co polskie powstaje na obrzeżach Polski, jej Kresach
        > -
        > bo w środku jest pustka. (Nie była to zniewaga pod adresem centralnej Polski -
        >
        > centralnej Polski hehe, centralna Polska to...wychodzi okolice Brześcia nad
        > Bugiem, Grodna etc.) lecz świadomość tego co dawały Kresy.
        > Po 1945 r. Polska utraciła swoją tradycję - Tego wszystkiego już nie ma i nigdy
        >
        > nie będzie. To znaczy nigdy juz nie będzie takie jakie było. Choć wszystko
        > ciągle się zmienia i historia potrafi sprawiać niespodzianki.

        a ktore panstwo jest takie jak bylo dawniej. mnie sie wydaje,ze my powinnismy
        byc mniej sentymentalnie-patriotyczni,bo te sentymenty zawsze nas gubily.
        • stranger.pl Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 20:10
          Historia magistra vitae est (Historia jest nauczycielką życia) - mówi znane
          łacińskie przysłowie. Znajomość historii nie daje, co prawda, recept na
          rozwiązywanie problemów współczesności, ale pozwala poznać źródła wzajemnej
          nieufności i uniknąć powtarzania starych błędów.

          Masz próbkę dawnej polszczyzny i tego czym była Polska:

          "My Rády Koronne, Duchowne, y Świeckie, y Rycerstwo wszystko, y Stany insze
          iedney á nierozdźielney R.P. z wielkiey y z máłey Polski, wielkiego X.
          Litewskiego, Kijowá, Wołyniá, Podlásza z Ziemie Ruskiey, Pruskiey, Pomorskiey,
          Żmudzkiey, Inflánckiey, y miástá Koronne."
      • ghotir Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 20:09
        jezeli istniala swiadomosc ze kresy byly tak cenne to dlaczego nic nie robiono
        aby je rozwinac (polska c)? moze to niekoniecznie komuna ale polska
        pilsudskiego zniszczyla te tradycje?
        • manny_ramirez napewno nie Pilsudskiego 28.05.05, 20:14
          jak juz to jego zendeczonych nastepcow

          A tak w ogole to zrodla tego wlasnie leza w filozoficznym nacjonalizmie konca
          19 wieku ktora bratnie narody sztucznie zamienila we wrogow i od ktorej do dzis
          nie potrafimy sie otrzasnac. Zreszta ani my ani zaden narod dawnej RPON.

          A najwieksza tragedia jest ze za Kresami dzis najbardziej wlasnie placza
          endeckie popluczyny
          • ghotir Re: napewno nie Pilsudskiego 28.05.05, 21:09
            manny_ramirez napisał: 'jak juz to jego zendeczonych nastepcow'
            ---------
            zastosowalem skrot myslowy. powinienem napisac 'polska miedzywojenna'.
            masz racje, poza 'popluczynami'; oni wciaz sa bardzo silni.
        • krystian71 ???? 28.05.05, 20:17

        • stranger.pl Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 20:18
          O czym tym mówisz? Polska odzyskując niepodległość po nocy rozbiorowej (prawie
          123 lat) była budowana z trzech oddzielnych "kawałków". Trzeba było nawet
          połowę szyn (wymiary) w Polsce zmieniać z ruskich na zachodnie. I mimo ogromnej
          biedy (Polski) rozwijano cały kraj - w Polsce w latach trzydziestych dokonano
          pierwszej na świecie emisji programu TV. Zbudowano COP, port w Gdyni, liczne
          zakłady przemysłowe w Małopolsce Wschodniej etc.
          Choć wsiał nad głową miecz Damoklesa - "pol." komuniści prowadzili dywersję, w
          swoich programach głosili konieczność zwrócenia Górnego Śląska Niemcom,
          potępiali powstania śląskie, mówili o konieczności oddania ziem zza Bugiem
          nowym sowieckim republikom" (Białoruskiej i Ukraińskiej), Niemcy stali się oazą
          i kuźnią dla bandytów ukraińskich - mimo wszystkich tych problemów rozwijano
          kraj.
          • ghotir Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 21:15
            stranger.pl,
            zwazywszy na istniejaca wtedy sytuacje zrobiono w polsce bardzo duzo. to jednak
            nie zmienia faktu ze gdynia i cop (nie zbudowano tego drugiego a tylko
            rozpoczeto budowe)znajdowaly sie w polsce b. polske c, wlasnie te cenne dla
            naszej kultury kresy, pozostawiono samej sobie. w epoce industrializacji
            przemysl docieral najdalej do lwowa. moze wiesz cos czego ja nie wiem? chetnie
            sie dowiem.
            • stranger.pl Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 21:32
              Nie wszystko było mozliwe od razu ale wiedziano już jakie bogactwa kryją pod
              ziemią w polskich Kresach:

              Jerzy Lojek (Leopold Jcrzewski), Agresja 17 września 1939. Studium aspektów
              politycznych. Warszawa 1990; Ryszard Szawłowski ("Karol Liszewski"), Wojna
              polsko-sowiecka 1939, t. 1-2, Warszawa 1995". Wbrew sowieckiej i peerelowskiej
              kłamliwej propagandzie o pozostawieniu na Wschodzie błot poleskich i zyskaniu
              na Zachodzie bogatych Ziem Zachodnich, Polska na skutek zaboru Ziem Wschodnich
              poniosła faktycznie ogromne straty gospodarcze, sięgające wartościowo co
              najmniej liczb z 18 zerami (trylionów). Na przykład: Gaz: Daszawa, Dolina -
              najczystszy gaz na świecie. Zasoby gaza w trylionach metrów sześciennych.
              Własne ciśnienie gazu, które umożliwia przepływ gazu pięcioliniowego rurociągu
              do Kijowa, Moskwy, Petersburga i Wilna. Podłączony rurociąg dostarcza gaz do
              Niemiec i Francji. Węgiel: odkryty przez polskich geologów. Sokal, Krasnystaw,
              Wołyń. Obecnie ten okręg nazywany jest lwowsko-wołyńskim: 21 szybów górniczych,
              produkcja 100 milionów ton rocznic. Wosk Ziemny: Starunia (wydobyto za czasów
              Polski prehistorycznego mamuta). Jedyny na świecie tego rodzaju wosk. Ropa
              Naftowa: Borysław, Drohobycz, Bitków i całe Przedkarpacic. Rafinerie. Siarka:
              Rawa Ruska i okolice. Olbrzymie przetwórnie siarki w Żydaczowie. Potas: Kałusz.
              Sole potażowe, kainit i inne. Sól: Dobromil, Stara Sól, Stary Sambor, Kuty.
              Metale Ciężkie: Krzyworównia. Odkryte przez polskich geologów. Może znajduje
              się tam ruda uranowa, Tungstanu, metale szlachetne? Jest to róg kraju okręgu
              zaleszczyckiego. Niedostępny był dla swobodnego ruchu ludności. Ruda Darniowa,
              Torfy: Wołyń. Granity: Janowska Dolina, Berezwiecz-Wotyń.Wapniaki: cała
              Tamopolszczyzna. Glinka Porcelanowa: Korzcc, Wołyń.Solanki, Uzdrowiska,
              Kąpieliska: całe Przedkarpacie. Pola Urodzajne, Lasy, Drogi, Linie Kolejowe,
              Węzły Kolejowe: Chyrów, Lwów, Rawa Ruska, Brześć n.B., Grodno. Ponadto 3
              Przełęcze Karpackie, 2 Uniwersytety: Lwów i Wilno. Politechnika: Lwów ze
              wszystkimi zbiorami bibliotecznymi i urządzeniami. Biblioteki, Zbiory
              Historyczne, Muzea, Galerie. (Kwartalnik Kresowy, Londyn 1988, zeszyt nr 125-
              126, ss. 22-23.

              www.naszawitryna.pl/ksiazki_80.html
              • ghotir Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 21:37
                zdaje sie ze potwierdziles moja teze ze industrializacja dotarla najdalej do
                lwowa. a co z tarnopolem i zbarazem, na przyklad?
                • stranger.pl Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 21:47
                  Musiałbym sprawdzić by ci odpowiedzieć - ad hoc pamiętam że zbudowano tam m.in.
                  przemysł spozywczy, tartaki - planowano wydobywanie bogactw mineralnych -
                  budowę kopalń.
                  Polska (II RP) w roku 1918 startowała z pozycji zacofanego i biedengo kraju -
                  na przełomie 1938/39 widać juz było ogromną zmianę na plus.
                  Była już bogatsza od niejednego zachodniego kraju.
                  • ghotir Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 21:59
                    stranger.pl napisał: 'Musiałbym sprawdzić by ci odpowiedzieć - ad hoc pamiętam
                    że zbudowano tam m.in. przemysł spozywczy, tartaki - planowano wydobywanie
                    bogactw mineralnych - budowę kopalń. Polska (II RP) w roku 1918 startowała z
                    pozycji zacofanego i biedengo kraju - na przełomie 1938/39 widać juz było
                    ogromną zmianę na plus.
                    --------
                    niewielu z nas ma watpliwosci ze dokonano olbrzymich zmian na lepsze. ale te
                    zmiany dokonywaly sie glownie w polsce a i czesciowo w polsce b, jak
                    zauwazyles.
                    jednak Twoj post dotyczyl wartosci polski c (kresy) dla naszej kultury i tego
                    ze ta wartosc byla rozumiana w polsce miedzywojennej. ja zapytalem dlaczego
                    zatem nie zadbano o te tereny kiedy byly po temu mozliwosci, np ustawiajac cop
                    w okolicach tarnopola zamiast w swietokrzyskim. przemysl spozywczy, tartaki i
                    kopalnie (masz racje, byly tam) to nie industrializacja.
                    wbrew pozorom nie jest to tylko retoryczne pytanie bo jednym z argumentow za
                    odebraniem nam tych terenow byl ten ze mysmy nie potrafili ich zagospodarowac.
                    • lortea Cop miał być nie tylko w miejscu zabiedzonym 28.05.05, 22:04
                      i zacofanym ale także bezpiecznym i strategicznym, dlatego wybrano okolice
                      Tarnobrzega; spora odległość od obu granic, rzeki a jednocześnie nie tak daleko
                      od Śląska i portów.
                    • stranger.pl Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 22:08
                      Dziwne twoje podejście - co ma "zagospodarowywanie ziem" do ich przynależności
                      państwowej. Świat ludzi to nie świat zwierząt - zresztą twoja argumentacja to
                      wypisz wymaluj argumentacja J. Stalina - dlaczego należy zabrać Finom ich
                      ziemie (1940 r.), skoro nie umieją w Karelii zbudować ciężkiego przemysłu. To
                      również argumentacja III Rzeszy na rzecz odebrania Czechosłowacji Sudety,
                      Polsce Górnego Śląska a Francji Alzacji. To argumentacja arogancji i dyktatu.
                      Choćby to były ziemie z chatkami krytymi słomą to były nasze ziemie - a
                      bogactwo Polski było budowane z podatków jej mieszkańców - bogactwo ZSRR z
                      niewolniczej pracy więźniów (Gułagi) i ograbiania wszystkiego i wszystkich.
                      Faktycznie to daje bogactwo i możliwość budowy od zaraz Magintogorska - ale czy
                      to ma być powód do dyktatu.
                      • ghotir Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 22:31
                        to nie byl moj argument ale stalina.
                        mnie zainteresowalo dlaczego polska nie dbala o ten jewel kiedy miala po temu
                        mozliwosci. traktowalismy te ziemie troche po macoszemu. oczywiscie to nie
                        powinno byc argumentem za zabraniem ich nam, szczegolnie ze stalin tez tam duzo
                        nie zrobil, ale przyznasz ze podlozylismy sie w tej sprawie stalinowi.
                        • stranger.pl Re: Polska utraciła swoją Tradycję 28.05.05, 22:39
                          Absolutnie nie - najpierw należało zbudować tam drogi, zmienić tory kolejowe,
                          ponadto Polska nie miała wyboru - w pierwszej kolejności własny port - tzn.
                          Gdynia skoro władze Gdańska sobotowały umowy. Potem rozbudowa śląskiego
                          przemysły - to dawało natychmiastowy zysk, budowa własnych zakładów
                          zbrojeniowych (Radom, Ursus). Pózniej COP I i COP II. Nikt nie myslał o
                          omijaniu Kresów - nikt nie przypuszczał, że może zmowu pojawić się rozbiór
                          Polski (IV) i utrata Kresów.
          • da_eba_mama_mu Polska jest taka jacy my jestesmy!Zapamietajcie!!! 28.05.05, 23:16
            Przeszłość jest ważna i nie wolno o niej zapominać - ani złotych kart, ani tych
            krwawych! Ale ludzie - Polska to przede wszystkim my i jaką ją sobie urządzimy
            taka i będzie. I nieprawda, że tradycje zanikają. Komuś się chciało żeby
            tradycje zniknęły i co? Nie zniknęły, a że czasem ich nie kultywujemy to już rys
            naszych czasów - żyjemy szybko i czasami byle jak, ale to nie znaczy że tradycja
            zanika.
            Pozdr.
    • lortea Dobry tekst, chwilami może nieco zbyt sentymentaln 28.05.05, 20:24
      y, ale dobry. Rzeczywiście szmat polskiej historii to walki na tamtych
      terenach, tam rodzili sie nasi wielcy rodacy, tam byliśmy panami, z dworków i
      pałaców panowaaliśmy nad bezkresnymi obszarami, często nie patrząc co
      wyprawiamy i jak krzywdzimy Ukraińców. Tam byli ludzie niezwykle silni,
      słabeusz fizyczny czy tym bardziej psychiczny tam nie prztrwał. Potrzbni tam
      byli ludzie którzy po tatarskim czy kozackim napadzie i utracie całego majątku
      i rodziny musieli zaczynać od zera, takie sytuacje ukształtowały szlachtę
      kresową, silniejszą i odporniejszą niż gdziekolwiek w Polsce. Oni rzeczywiście
      w wieku XIX i XX wydali piękny plon patriotów z Marszałkiem i Mickiewiczem na
      czele. Po 1918 (utrata "kresów kresów" poddanych czerwonemu walcowi niszczacemu
      polskość w okolicach Kijowa czy Mścisławia) i 1945 straciliśmy to wszystko, co
      gorsza przez 45 lat nie można było o tm mówić. Teraz obserwuję choćby w
      internecie wysyp stron poświeconych tamtym terenom, powstają wirtualne strony
      kresowych województw, powiatów a nawet malutkich wioseczek. Do tego sprawa
      Wołynia, żal tyc ludzi że w stosunkach z kacapią porusza sie temat Katynia,
      pięknie obchodzono rocznice Powstania Warszawskiego a o Wołyniu cisza. Teraz to
      sie będzie odradzało, chociaż coraz mniej pamiętajacych o tym to będzie coraz
      wiecej moim zdaniem organizacji zwiazanycj z tą tematyką. Moją obsesją jak
      wiecie jest rosja, marzy mi sie by ich maksymalnie odepchnąć od Polski.
      Niepodległa Ukraina i Białoruś to środki do tego celu. Teraz państwo musi
      uważać by nie lekceważyć ludzi z kresów, bo oni wydają z siebie w końcu jakąś
      Steinbach i Pawelkęi będzie kocioł, strzaszny kocioł. Mówić o kresach trzeba bo
      w ten sposób odzyskujemy kawał włąsnych siebie, te wartosci trzeba odkurzyć i
      postawic na piedestale, ale z ostrożnoscią wobec Ukraińców. konczac dodam
      jeszcze że boje sie czasem LPR, oni byli silni na kresach (endecja) i łatwo
      mogą zawładnąć tymi środowiskami, a znajac nieuleczalną rusifilię giertychów to
      może być niebezpieczne.
    • stranger.pl Henryk Sienkiewicz "Ogniem i mieczem" tom II 28.05.05, 21:35
      rozdziały 17-31

      hstrylogia.w.interia.pl/2m17_31.htm

    • stranger.pl Gdzie są Kresy? 28.05.05, 21:41
      W nocy z 2 na 3 stycznia 1944 r. oddziały Armii Czerwonej w okolicach Sarn na
      Wołyniu przekroczyły wschodnią granicę Rzeczypospolitej. 18 maja 1944 r.
      oddziały 2. Korpusu Polskiego, w którego skład wchodziła m.in. 5. Kresowa
      Dywizja Piechoty, zdobyły Monte Cassino, niemiecką pozycję ryglującą Linię
      Gustawa we Włoszech. Jej przełamanie umożliwiło aliantom szybki marsz w głąb
      Italii.

      Żołnierze Dywizji Kresowej mieli nadzieję wrócić po wojnie do stron ojczystych.
      Nadzieję tę przekreśliły wcześniejsze wydarzenia, z 2/3 stycznia 1944 r., a
      później Jałta (4-11 lutego 1945). Rok 1944 ostatecznie zadecydował w praktyce o
      utracie przez Rzeczpospolitą województw wschodnich i przesunięciu Polski na
      zachód oraz o utrwaleniu się mitu Kresów.

      Gdzie są Kresy?
      Pojęcia "Kresy" po raz pierwszy użył Wincenty Pol (1807-1872) w poemacie
      Mohort, rapsodzie rycerskim powstałym w 1854 r. Kresy to był teren między
      Dnieprem a Dniestrem, gdzie znajdował się najdalej na południowy-wschód
      wysunięty pas placówek wojskowych Rzeczypospolitej, broniących kraju od
      najazdów Tatarów. Było to zgodne z powszechnym ówcześnie rozumieniem terminu.
      Kresy to obszar – jak z samej nazwy wynika – stanowiący skraj państwa, czyli
      jego kresy, a dalej rozciąga się nicość, pustka, a nie granica z innym
      państwem.
      Ujęcie Wincentego Pola było zgodne z logiką językową, historyczną i
      geograficzną. Kresami nie nazwał on (Pieśń o ziemi naszej), ani długo jego
      następcy, przygranicznych fragmentów Wielkiego Księstwa Litewskiego. Tam bowiem
      Rzeczpospolita sąsiadowała z Moskwą: granica oddzielała dwa państwa. Natomiast
      za pasem pomiędzy Dniestrem a Dnieprem rozciągała się ziemia niczyja. Wprawdzie
      byli pretendenci do niej, ale nikt nie sprawował tam realnej, stałej władzy.
      Owszem, jakieś granice przebiegały, lecz formalnie. Dalej były Dzikie Pola, nie
      kontrolowane efektywnie przez nikogo, na których mieszkali trudni do ujęcia w
      państwowe karby Kozacy i na które czynili z Krymu wypady Tatarzy.
      Jeszcze do końca XIX w. rozróżniano Wołyń, Podole i Pokucie i dopiero na wschód
      od nich była Ukraina. Znajdujemy takie pojmowanie geografii owych obszarów w
      literaturze polskiej (Kraszewski, Kaczkowski, Łoziński), ale i ukraińskiej
      (Taras Szewczenko, 1814-1861). Zresztą nazwa "Ukraina" wywodzi się z pojęcia "u
      skraja", "u kraja", czyli od "kresów", jako ziem położonych na skraju (na
      kresach) jakiegoś państwa.
      Na przełomie XIX i XX w. Kresy przesunęły się na zachód. Tak zaczęto nazywać
      ziemie położone na wschód od Wołynia, Podola i Pokucia oraz Galicji (granica
      rosyjsko-austriacka przebiegała na Zbruczu, dzieląc Podole na wschodnie, pod
      władaniem Rosji i zachodnie, pod władaniem Austrii).
      Po 1918 r. Kresy znów cofnęły się na zachód. Tak nazywano ziemie znajdujące się
      za wschodnią granicą Rzeczypospolitej. Jednocześnie miano to rozciągnęło się na
      północ, obejmując wschodnią część Białorusi w granicach Związku Sowieckiego.
      Pojawiły się też "Kresy zachodnie" (Pomorze Słupskie i Szczecińskie, Śląsk
      Opolski i Dolny) – pojęcie sztuczne, ale pożyteczne politycznie w walce z
      propagandą niemiecką.
      Po 1945 r. kolejne przesunięcie się Kresów na zachód. Oznaczają one wschodnie
      województwa Polski do 1939 r. (formalnie do 1945 r.). Kresy zaczynają się
      obecnie za Bugiem, a kończą na granicach II Rzeczypospolitej. Ale obejmują
      także Wileńszczyznę. Znów więc przesunęły się na północ, aż po Dźwinę, za którą
      jest Łotwa (dawne Inflanty). Sto lat temu, nie mówiąc już o czasach Wincentego
      Pola, tych ziem nikt nie nazwałby Kresami! Co więcej, Kresami nazywają
      niektórzy w publicystyce obecny wschodni pas ziem Polski, znajdujący się w jej
      granicach. Geograficznie może jest to uprawnione, ale nonsensowne historycznie
      i obyczajowo.

      www.opcja.pop.pl/numer29/29arp.html
      *******************

      Słownik Języka Polskiego Samuela B. Lindego z 1807 r. podaje że: Kresy to linia
      graniczna między Polską a hordą tatarską u dolnego Dniepru i przy jego ujściu
      osiadłą. Wiemy, że Kresy to coś więcej... Przed rozbiorami, Wołyń był w samym
      centrum Polski - (rzuć okiem na mapkę)

      free.of.pl/w/wolynskie/mapy/kresy.htm
    • stranger.pl Linia Curzona - dlaczego Zachód zdradził? 28.05.05, 22:20
      Linia Curzona. Nie wszyscy są świadomi nadużycia związanego z powstaniem tego
      wyrażenia. Konferencja ambasadorów mocarstw zachodnich 10go lipca 1920go roku
      nakreśliła granice na Bugu jako najdalszego zasięgu bolszewików, który te
      państwa zgadzały się tolerować. Natomiast następnego dnia Dawid Lloyd George,
      premier Anglii, z inspiracji swego doradcy syjonisty, późniejszego lorda
      Namiera, wysłał do Moskwy sfałszowaną propozycję granicy w imieniu konferencji
      ambasadorów. Fałsz polegał na tym, że granica proponowana 10go lipca zawierała
      po polskiej stronie cały region Lwowa razem z tym miastem, a granica z 11go
      lipca przydzielała Lwów Sowietom, tak że dwadzieścia lat później Stalin miał
      ten dokument na poparcie ustalania wschodniej granicy Polski w Teheranie i w
      Jałcie.

      **************************

      Na konferencji w Jałcie 4-11 II 1945. Prezydent USA F.D. Roosevelt i premier
      Wlk. Brytanii W. Churchill ulegając presji swego "Sojusznika" Stalina zgodzili
      się na przebieg wschodniej granicy Polski zgodnie z tzw. linią Curzona. Na
      mocy tych postanowień Polsce amputowano prawie połowę terytorium przedwojennej
      Polski.
      Nie bez znaczenia na decyzje podjęte w Jałcie miało utworzenie przez komunistów
      w Warszawie pod kontrolą Sowietów tzw. Krajowej Rady Narodowej. Działalność
      kolaborantów z KRN ułatwiła zdradę polskich interesów przez zachodnich aliantów,
      którzy baczyli tylko na własne korzyści. Kresy Wschodnie stały się symbolem
      jałtańskiej zdrady. Jak napisał historyk G.F. Hudson dla Roosevelta i
      Churchilla suwerenność Polski była w ostatecznym rozrachunku
      jedynie "dyplomatyczną kartą przetargową". Polskę, która z tak wielką
      determinacją walczyła przeciw hitlerowskiej agresji, potraktowano jak
      pokonanego wroga Niemcy, prawdziwego pokonanego wroga, potraktowano łagodniej.
      Po wojnie Niemcy straciły około dwadzieścia procent swojego terytorium, podczas
      gdy Polska-połowę kraju na rzecz
      Sowietów.
      Nie jest właściwe proste porównywanie strat obszaru Polski na Wschodzie z
      terenami przyznanymi na Zachodzie. Przywiązania ludności do swych rodzinnych
      stron nie można mierzyć statystycznie. Polacy przesiedleni z Kresów Wschodnich,
      jeśli nawet poprawili sobie byt, ale niestety Oni "NIE WRÓCILI DO DOMU".
      Zostali zmuszeni do podróży w nieznane, pełnej niepokoju i rozczarowań.
      Przesiedlenie to nie było przyjemne doświadczenie, ponieważ pozbawiało miliony
      Polaków ich rodowych korzeni i spowodowało ciężki okres adaptacji trwający
      dziesiątki lat. Było to straszliwe uderzenie w ustalony przez wieki styl życia
      i tradycji.

      Janusz Brochwicz-Lewiński;
      Generał Sikorski był na konferencji w Waszyngtonie, gdzie Roosevelt gwarantował
      mu na piśmie Polskę w granicach z 1939 roku. I to pismo Sikorski miał przy
      sobie w teczce. To pismo było takie ważne, że Sikorski się z tą teczką nie
      rozstawał. Będąc w Gibraltarze w 1943r. (...) prawdopodobnie był sabotaż na
      przyrządach samolotowych i samolot spadł do morza, a generał się utopił. (...)
      Ta teczka została wyłowiona z morza (...) i została oddana do depozytu do
      Brytyjskiego Ministerstwa Spraw Wojskowych, poszła do sejfu i do tej pory w tym
      sejfie się znajduje.

      Jędrzej Giertych (1932r.) "Dopuszczenie do utraty Kresów przez Polskę
      oznaczałoby zepchnięcie narodu polskiego ze stanowiska narodu wielkiego, którym
      był zawsze, przez cały ciąg dziejów, do roli narodu małego"
      • da_eba_mama_mu Re: Linia Curzona - dlaczego Zachód zdradził? 28.05.05, 23:48
        Zyjmy żyjmy chwalebną przeszloscia!!! Tak najłatwiej! Hahaha! Plują na nas i
        będą dopóki będziemy demonstrować podobną pozycję. Najłatwiej kosić to co siał
        ktoś inny... I zaprzepaszczać... Tym sposobem pozostaniemy sobie w Sredniowieczu
        i we własnym sosie i znow ktos inny będzie winny za to czym teraz jesteśmy,
        gdzie jesteśmy, jak nas akceptują i interpretują i dlaczego - co sobą
        reprezentujemy. Nie jesteśmy pępkiem świata! Swiat nie spoczywa na laurach
        swojej historii. Państwo to nie tylko jego przeszlość - chwalebna czy też nie.
        Czas skończyć z mentalnością ptasich móżczków, szumem skrzydeł husarii itd.
        Jakimi nas widzą takimi nas piszą i to od nas zależy!
        Pozdr.
        PS. Historia państw nie zawsze była pisana przez nie same. Było co było. Czas
        pomyśleć co dalej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka