stranger.pl
28.05.05, 19:46
...Ale pokuśmy się o sięgnięcie do tej tradycji, wyjmijmy z niej to, co było
w niej wartościowe. Czy jest to jednak możliwe? Z tradycją szlachecką wiąże
się jeszcze jeden problem: nie ma ziemi, która wydała tę tradycję. Tradycja
staroszlachecka nie wiele ma wspólnego z Warszawą, Krakowem, Poznaniem czy z
Gdańskiem. Jej ośrodkiem były ziemie rozłożone pomiędzy Wilnem, Lwowem a
Kijowem. Najbardziej polską z polskich rzek nie jest Wisła, lecz Niemen -
polska tradycja szlachecka jest tam, "gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak
śnieg biała, gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała". Istoty tradycji
szlacheckiej nie da się odczuć podczas przejażdżki po Wiśle lub Odrze.
Wrażenia czym jest polska tradycja szlachecka możemy doznać tylko w czasie
rejsu po Niemnie, "wśród tych puszcz, pól zielonych szeroko nad błękitnym
Niemnem rozciągnionych". Sakralne miejsce polskiej Tradycji to nie Zamek
Królewski w Warszawie, lecz Ostra Brama w Wilnie. Klasyczny, tzw. polski styl
architektoniczny nie powstał, o czym mało kto dziś pamięta, ani w Warszawie,
ani w Krakowie czy Gdańsku, lecz w Wilnie i we Lwowie. Nie ma i być nie może
polskiej Tradycji bez szlacheckich dworków, rozległych stepów Ukrainy, gdzie
latają sokoły i omijają "góry, pola, lasy, doły". Polska prawdziwa Tradycja
wiąże się z bezkresnymi połaciami Litwy, stepami Ukrainy - z wiejskim życiem
polskiego ziemiaństwa. Tymczasem od kilkudziesięciu lat tego świata po prostu
nie ma - został zamordowany, dosłownie i w przenośni, przez komunizm. Po
dworkach pozostały tylko fundamenty, po szlachcie tylko groby, po ruskich
wioskach, gdzie niegdyś harcowały sokoły, zostały jedynie kołchozy. Zostały
tylko piękne zielone lasy Litwy i święta rzeka Niemen, ale tam panują dziś
groteskowi litewscy nacjonaliści, przerabiający Mickiewicza na Mickiewiciusa.
Tradycji tej nie ożywiają już duchy przodków promieniujące narodową energią z
cmentarza na Rossie i z grobów Orląt Lwowskich. Tego wszystkiego już nie ma i
nigdy nie będzie. Polska utraciła swoją Tradycję. Pozostała intelektualna
pustka, którą wypełnia dziś demoliberalna "nierzeczywistość". Wyzuty ze swej
Tradycji Naród okazał się łatwym łupem dla hord Europejczyków, demoliberałów
i postępowców. Kraj bez Tradycji łatwo uległ błędom 1789 roku, fałszywej
metafizyce "praw człowieka" i demoliberalnemu kłamstwu. Wszystko się
rozpadło... (dr Adam Wielomski)