Dodaj do ulubionych

Irak: prowincja Anbar ostoją partyzantów?

01.06.05, 17:28
Nie ostoja partyzanów - ostoja terrorystów walczacych z mloda raczkujaca
demokracja. Ale zwykli ludzie juz dowiedli bohaterstwa na wskros smierci idac
do urn wyborczych.
Obserwuj wątek
    • eva15 Re: Irak: prowincja Anbar ostoją partyzantów? 01.06.05, 17:58
      "Od tego czasu wojska USA przeprowadziły dwa szturmy na Faludżę(...). Po drugim
      z nich miasto zostało w znacznej części zburzone i prawie całkowicie
      opustoszało. Natomiast stolica Anbaru, Ramadi, jest nadal krnąbrna."

      Ramadi jest krnabrna? Niczym uczniak, dobre.. No to na co Amis jeszcze czekaja?
      Falludza juz nie jest "krnabrna", jej juz nie ma i spokoj.Gdy caly kraj bedzie
      wygladal jak Falludza moze bedzie mniej krnabrny.

      "W maju przeprowadzono w dolinie Eufratu dwie wielkie operacje
      antypartyzanckie, ale nie widać, by miejscowa ludność złagodziła z tego powodu
      swoją niechęć do Amerykanów."

      Wymordowali ilus tam Irakijczykow i nie pomoglo? Ludnosc nadal
      odczuwa "niechec"? Duza niechec, czy mala? Ci biedni Amerykanie za ta niechec
      to ich moga wreszcie znienawidzic.

      "Aż 82 procent mieszkańców Anbaru uznało wtedy, że Amerykanie nie mieli racji,
      dokonując inwazji na Irak, podczas gdy w całym kraju tego zdania było 39
      procent pytanych. "

      Nie ma jak demokracja w wykonaniu amerykanskiej ABC. Mozna spytac zabijanych i
      ograbianych: jestes za, a moze przeciw? Chcesz wiecej oberwac, czy juz ci
      wystarczy? No i - polubisz nas na koniec, czy dalej bedziesz krnabrny?

      A jak wyniki beda odpowiednie, to sie pusci program w USA w godzinach
      najwiekszej ogladalnosci. Niech kazdy Amerykanin wie, jak dobrze jego kraj w
      irackich sondazach wypada.
    • canadol Czarna owca i piekne bajki o poparciu dla USA 01.06.05, 18:30
      Wojenka ta spowodowala olbrzymie szkody materialne i ludnosciowe w Iraku.
      Zasilila nienawisc do USA i innych "krzyzowcow", czyli niepowetowane szkody dla
      obrazu USA w oczach Arabow i spolecznosci swiatowej.
      Pewnie, mozna ludzi zastraszyc i probowac przekupic, ale na jak dlugo......
    • yann17 Re: Irak: prowincja Anbar ostoją partyzantów 01.06.05, 18:31
      Przypomina mi się DIUNA Franka Herberta

      a to na potwierdzenie treści artykułu

      06/01/05 CNN: In Other Developments
      Near Iraq's border with Syria coalition forces raided a "foreign fighter
      safehouse." During the raid, they received small arms fire from nearby
      buildings. Helicopters engaged the enemy and ended the attack by conducting air
      strikes on two buildings.
      • mis22 Problem Busha z niezaleznymi ludzmi na swiecie 01.06.05, 19:01
        PAP napisał:
        > Poskromienie partyzantki w Anbarze utrudniają dwie okoliczności - po pierwsze
        > ogromny obszar, a po drugie niezależność mieszkańców, z którymi kłopoty miał
        > nawet Saddam Husajn w czasie swych dyktatorskich rządów.

        Meerkat radzil na tym forum aby wojska amerykanskie uzyly bomb neutronowych w
        Iraku. Sluza one do zabijania ludzi pozostawiajac infrastrukture nieuszkodzona
        (pola naftowe i rurociagi irackie). Bush jr ma problem jak podporzadkowac
        wolnych ludzi i narzucic im swoja "demokracje". Powinien skonsultowac sie z
        fachowcami z dawnego ZSRR jak wprowadzili demokracje ludowa w Europie
        Wschodniej na 40 lat bez pacyfikacji takiej jak Amerykanie zrobili w Faludzy
        zamieniajac ja w martwe miasto.
    • robert4321 młoda demokracja pod okupacją - co za dureń !!! 01.06.05, 19:21
      .....
    • canadol 77 usa bandytow zagryzlo piach w maju 02.06.05, 00:57
      Co prawda marne to pocieszenie w porownaniu jak wiele irakijczykow zginelo -
      winny/niewinny.
      A tamci przecie najemnicy - piekni amerykanscy chlocy.
      Ulozyc te trupki i cyknac zdjecie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka