Dodaj do ulubionych

Skad sie wziely "pollock" jokes...

10.07.05, 14:17
bardzo ciekawe wyjasnienie:

In the U.S., Polish Jews arriving before 1910 were also perceived as stupid
(for no other reason than they were accustomed to a different culture and
spoke another language). So many "Pollock" jokes arose that Americans still
tell them to this day, even if no one remembers why. The Polish Jews suffered
heavy job discrimination and suspicion of criminality; not surprisingly, their
children suffered low grades and IQ test scores. Today, of course, many
Americans hold the opposite prejudice; Jews are viewed as the most brilliant
of ethnic groups.

Russian-born Jews who became American soldiers in World War I also scored low
on IQ tests. So low, in fact, that Carl Brigham, the creator of the Scholastic
Aptitude Test, declared that the results "disprove the popular belief that the
Jew is highly intelligent."
www.huppi.com/kangaroo/L-inferiorIQ.htm
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Kurcze 10.07.05, 16:16
      i jeszcze to zawdzieczamy Zydom? Trzba ten fakt zapodac Splitowi. On bedzie
      umial nas pomscic.

      PF
      • explicit Re: Kurcze 10.07.05, 16:37
        Pomscilem !!! Nasze zionce dyskryminowanom klasom ,... Ale heca :)))

        uklony

        ==============================================================================

        Trzba ten fakt zapodac Splitowi. On bedzie umial nas pomscic.


    • explicit Re: Skad sie wziely "pollock" jokes... 10.07.05, 16:34
      He, he, dzieki ,... Naszym zioncom nie po nosie , a dla mnie zadna nowina :)))

      uklony

      ==============================================================================

      High IQ/grades, Low IQ/grades,
      Country Dominant class Discriminated class

      =============================================================

      Israel Jews Arabs
      Western Jews Eastern Jews
      Brahmin Harijan
    • thannatos Re: Skad sie wziely "pollock" jokes... 11.07.05, 16:35
      A co na to nasi forumowi "hebraisci". :)
    • remekk To jest bardziej perfidne niż kłamstwa dot wojny . 12.07.05, 08:06
      Atakuja sfere podświadomości . Podobnie z filmami - zwykle bohater filmu - Zyd
      nie jest przedtsawiany jako plugawy nieudacznik - natomiast najczęściej w ten
      sposób "przypadkiem" przedstawiany jest człowiek o polskim nazwisku ... .
      • fredzio54 Re: To jest bardziej perfidne niż kłamstwa dot wo 12.07.05, 08:23
        ja obglodam czesto polskie filmy
        ciemnota katoliczka zacofana polska
        • remekk Re: To jest bardziej perfidne niż kłamstwa dot wo 12.07.05, 08:32
          fredzio54 napisał:

          > ja obglodam czesto polskie filmy
          > ciemnota katoliczka zacofana polska

          Nic to za to ty fredziu-pedziu pokazujesz "czym kibuc bogaty" ... .
    • fredzio54 Re: Skad sie wziely "pollock" jokes... 12.07.05, 08:21
      znowu zydy sa winni ze polacy sa glupie i nic nie postawili ostatnie 88 lat na
      nogi
    • bazyliszek4 ważniejsze skąd się biorą dzisiaj... 12.07.05, 13:55
      wystarczy popatrzeć na "karierę Endrju Goloty" - bicie rywala po jajach,
      poddanie wygranej walki, ucieczka z ringu, najszybszy nokaut w historii walk o
      mistrzostwo świata...
      a to podobno najbardziej znany polski sportowiec w USA...
      • remekk Przykłąd nietrafiony ... 12.07.05, 14:09
        bazyliszek4 napisał:

        > wystarczy popatrzeć na "karierę Endrju Goloty" - bicie rywala po jajach,
        > poddanie wygranej walki, ucieczka z ringu, najszybszy nokaut w historii walk
        o
        > mistrzostwo świata...
        > a to podobno najbardziej znany polski sportowiec w USA...

        Bokserzy polskiego pochodzenia znani są w Stanach od dawna . Tony Zale (Antoni
        Załęski) czy Stanley Ketchel (Stanisław Kiecal) zostali w uznaniu zasług
        uhonorowani w Hall of Fame - nie przeszkodziło to w "dziele" lansowania
        antypolskich kawałów przez wiadome środowiska .
        Natomiast to sami Amerykanie jakby nieco przeceniali osiłka z nad Wisły .
        Swego czasu TVP wyemitowało program nakręcony w Stanach przed walką Gołoty
        z Bowem . Pokazano tam fragment amerykańskiego filmu , w którym pokazano takie
        oto symbole Polski (w tej mniej więcej kolejności) :
        Wałęsa , pierogi , Jan Paweł II , wódka , Gołota , kiełbasa ... .
        Świadczy o czyimś żenujacym prostactwie . Niestety taka "artyatyczna" wizja
        twórców tego "dzieła" jest typowa dla Amerykanów . Na takim gruncie łatwiej jest
        lansować antypolskie ob zyd listwa .
        Wady typowo polskie nie sa ani mniejsze ani większe niż innych nacji . Ale w
        czasach skutecznego przekazu łatwo jest przy pomocy pewnych stereotypów
        dorobić komus gębę .
        Czemu uparli się (bynajmniej nie tylko polisch jokes) na nas to kwestia warta
        odpowiedzi - częściowo odpowiedział na to Norman Finkelstein w "Holokaust
        industry" ... .
        • bazyliszek4 przykład jest trafiony, niestety... 12.07.05, 14:22
          cóz, sport to dzisiaj poważny czynnik kształtujący opinię o danym narodzie. a
          Gołota jest jedynym powszechnie znanym sportowcem z naszego kraju w USA. nie
          mamy też np. gwiazd kina w Hollywood. dzisiejszy świat jest prostacki - liczą
          się gwiazdy i gwiazdeczki, które są ważniejsze niż wybitni naukowcy. gdyby nie
          papież JPII najbardziej znanym Polakiem we Włoszech byłby Boniek...

          ci dwaj bokserzy to historia zamierzchła, jak Stanley Musiał. i czy ich
          identyfikacja z naszym krajem w ogóle występuje (nawet naziwska mają
          odpolszczone)? obawiam się, że tylko u wąskiego grona kibiców, którzy
          interesują się sportem...
          • fredzio54 Re: przykład jest trafiony, niestety... 12.07.05, 14:41
            sprezdaja polish calculator
            nieostry oluwek z kablem :)))) kupilem cla skrzynke w Las Vegas
            • polski_francuz To 12.07.05, 14:50
              prawie prawda.

              Istnieje zwiazek miedzy Polska a kalkulatorem. Niektore z nich (np HP)stosuja
              mianownicie IPL, czyli Inversed Polish Logic.

              Kula w plot panie prowok.

              PF
            • gspnstr Re: przykład jest trafiony, niestety... 12.07.05, 22:04
              Fredziu, jak tam twoj szmyglowac. Lata jeszcze?
          • thannatos Re: przykład jest trafiony, niestety... 12.07.05, 18:11
            Mamy nasze gwiazdki w Holywood - chociazby Joanna Pacula czy Izabela Scorupco.

            Nie sa to gwiazdy pierwszej jasnosci, ale zauwazalne w swoim czasie na ekranach
            produkcji Holywood. I co? I jajco - ich zwiazek z polskoscia dla amerykanskiego
            widza nie istnieje. Dla niego Polak to nadal facet co mu azbest z dachu zrywal,
            a nie jakas tam cycata lala co sie rozbiera/-la w 80% swoich filmow (Pacula) czy
            jakas aktorka, co Oriflame reklamuje. Wiec nie kojarzy Polski z piekna kobieta,
            tylko niedomytym robolem.

            Same zreszta gwiazdy nie przejmuja sie zbytnio promowaniem swojej polskosci
            przed zagraniczna widownia. Jeszcze Scorupco jakos tam o tym czasem wspomni,
            choc tak naprawde w Polsce mieszkala tylko 8 lat. Ale o Paculi kraza plotki, ze
            przyjezdzajac do Polski po 10 latach pobytu na zachodzie zazadala tlumacza. Nie
            wiem, czy to prawda, ale nigdy nie widzialem pani Paculi mowiacej jakos z
            uczuciem o swojej polskosci.

            Mamy tez Romana Polanskiego, no ale tu juz wielu powie, ze on jest niePolakiem i
            jeszcze do tego pedofilem...

            Czyli nadal Andrew Golota, glosno ryczacy, ze on POLOK, jest naszym najlepszym
            towarem eksportowym.

            A potem slysze przez telefon, gdy mowie skad dzwonie (chodzi o miejsce pracy) i
            zapytany o moj akcent wyjasniam moje pochodzenie - "To tam przyjmuja POLAKOW???"
            (autentyk!)...
            • manny_ramirez Re: przykład jest trafiony, niestety... 12.07.05, 18:53
              mieszkasz pewnie w Bostonie co thannatos?:)))
              • thannatos Re: przykład jest trafiony, niestety... 12.07.05, 18:55
                manny_ramirez napisał:

                > mieszkasz pewnie w Bostonie co thannatos?:)))

                nom :) fajna wioska :)

                Ale to juz kiedys ustalalismy (pytales czy jestem fanem Red Sox'ow).

                :)
                • manny_ramirez Re: przykład jest trafiony, niestety... 12.07.05, 18:59
                  fakt, zapomnialem:(((
                  mieszkalem dekade pod Worcester wiec znam tamtejsze stosunki narodowosciowe
                  dosc dobrze:)
            • polski_francuz Polanski 12.07.05, 19:58
              jest Zydem ale i wielkim Polakiem.

              Jedno wcale nie przeszkadza drugiemu.

              PF
              • i-love-2-bike Re: Polanski 12.07.05, 20:00
                polski_francuz napisał:

                > jest Zydem ale i wielkim Polakiem.
                >
                > Jedno wcale nie przeszkadza drugiemu.
                >
                > PF
                jest rowniez czlowiekiem zboczonym i to bardzo.
                • polski_francuz Re: Polanski 12.07.05, 20:04
                  Artystow nie mozna mierzyc zwykla miara.

                  Van Gogh ucial sobie ucho, Da Vinci byl pedalem...

                  Natura juz tak nas stworzyla, ze dajec z jednej strony zabiera z drugiej.

                  PF

          • remekk Re: przykład jest trafiony, niestety... 12.07.05, 18:49
            bazyliszek4 napisał:

            > cóz, sport to dzisiaj poważny czynnik kształtujący opinię o danym narodzie. a
            > Gołota jest jedynym powszechnie znanym sportowcem z naszego kraju w USA. nie
            > mamy też np. gwiazd kina w Hollywood. dzisiejszy świat jest prostacki - liczą
            > się gwiazdy i gwiazdeczki, które są ważniejsze niż wybitni naukowcy. gdyby
            nie
            > papież JPII najbardziej znanym Polakiem we Włoszech byłby Boniek...
            A jednak przykład Papieża świadczy o tym , ze wcale nie trzeba "dostosowywać"
            się do prostackich standardów ... .
            > ci dwaj bokserzy to historia zamierzchła, jak Stanley Musiał. i czy ich
            > identyfikacja z naszym krajem w ogóle występuje (nawet naziwska mają
            > odpolszczone)? obawiam się, że tylko u wąskiego grona kibiców, którzy
            > interesują się sportem...
            Zarówno Kiecal jak i Załęski zmuszeni byli do "zamerykanizowania" swoich
            nazwisk ponieważ nikt nie potrafił ich wymówić poprawnie ... .
          • manny_ramirez Re: przykład jest trafiony, niestety... 12.07.05, 18:52
            tu nikt nie wie ze Ketchel i zale to Polacy z pochodzenia. Wlasnie pare tygodni
            temu pokazywali na Classic ESPN walke ketchel-Johnson i nawet slowka nie
            wspomnieli o jego pochodzeniu
      • manny_ramirez Re: ważniejsze skąd się biorą dzisiaj... 12.07.05, 18:50
        prawda i wstyd
    • remekk Kiedys Ted Turner "popisał się" polisch jokes ... 12.07.05, 21:02
      ...w/g niego polski detektor min to saper "macający" nogą przed soba ... .
      Nie wiedział prostaczek , że detektor min został wynaleziony przez Polaka i tak
      naprawdę z niewielkimi (kosmetycznymi wręcz) zmianami jest używany po dzis
      dzień . Podobnie jak czołgowy peryskop .
      Genialna praca polskich szyfrantów , która przesądziła o wyniku wojny została
      ostatnio dostrzezona a nawet doceniona .
      Nadziejcie pora , że twórcy i promotorzy polisch jokes będą się gęsto
      tłumaczyc ... .
      • thannatos Re: Kiedys Ted Turner "popisał się" polisch jokes 12.07.05, 21:51
        Moja znajoma - lekarz, po doktoracie, ostatnio publikacja w Cell (najlepsze
        pismo naukowe w dziedzinie biologii komorki na swiecie), pracujaca wowczas w
        swietnym laboratorium (zreszta prowadzonym przez Polaka) w jednym z najlepszych
        na swiecie szpitali onkologicznych na swiecie - poszla w Bostonie do dentystki.
        Ta, gdy sie dowiedziala, ze znajoma jest z Polski, zaczela z umieszkiem pytac
        zadawac pytania w stylu: "A wy tam w tej Polsce Coca-cole to juz macie?"
        (serio). Po zabiegu znajoma poprosila techniczke, aby wyszla na chwile z
        gabinetu - zapytala dentystke, czy ta wie gdzie w ogole Polska lezy (tamta nie
        umiala odpowiedziec), nastepnie opierdzielila babe rowniosienko (mowi swietnie
        potocznym angielskim, bo siedziala tu na programie wymiany w liceum), i wyszla
        slyszac za plecami uderzenie zuchwy tamtej o podloge ...

        I mysle, ze przydaloby sie tak z TAKIMI Amerykanami postepowac czesciej... :))))
        • polski_francuz Przezywam 12.07.05, 21:55
          to samo we Francji. Francuski prowokator Jean-Michel albo loquin.phd jest tego
          dowodem. Jestem z wami chlopaki bo mnie az swierzbi reka zeby dac w morde tymi
          co nas nie szanuja.

          Nie dawac sie. Walczyc o dobre imie Polski i Polakow.

          PF
          • gspnstr Re: Przezywam 12.07.05, 22:01
            Mnie tez kiedys pytano czy znam jakies 'Polish jokes'. Ja mam na to prosty sposob.

            W takim przypadku zapytajcie, czy wiedza dlaczego Polish jokes sa takie krotkie.
            Jak mowia (naturalnie) ze nie wiedza, to sie im mowi:
            "So that the morons who tell them could remember them."

            To zazwyczaj zalatwia sprawe od razu. :o)
          • thannatos Re: Przezywam 12.07.05, 22:03
            Wiesz, ale z drugiej stony, jak mi sie przypadkiem zdarzy zawedrowac do polskiej
            parafii na msze w niedziele albo gdy robie zakupy w polskim sklepie i wchodzi
            "kfiat naszej jemigracji" - to przestaje sie Amerykanom dziwic, ze maja taki
            obraz Polakow. Z 3/4 tych ludzi nie chcialbym miec w zyciu nic do czynienia.

            A przeciez sa to ci, ktorym ambasada w ogole przyznala wize turystyczna....
            • i-love-2-bike Re: Przezywam 12.07.05, 22:07
              thannatos napisał:

              > Wiesz, ale z drugiej stony, jak mi sie przypadkiem zdarzy zawedrowac do polskie
              > j
              > parafii na msze w niedziele albo gdy robie zakupy w polskim sklepie i wchodzi
              > "kfiat naszej jemigracji" - to przestaje sie Amerykanom dziwic, ze maja taki
              > obraz Polakow. Z 3/4 tych ludzi nie chcialbym miec w zyciu nic do czynienia.
              >
              > A przeciez sa to ci, ktorym ambasada w ogole przyznala wize turystyczna....
              >

              bez przesady pojdz tam gdzie bro sie gromadza,a zobaczysz inne kfiatki. kazda
              nacja ma swoich, a co do zartow, w koncu mozna sie z czegos smiac. mnie
              osobiscie to ani parzy,ani ziebi smiejemy sie z
              ruskich,czechow,czarnych,skosnookich to czemu nie z polakow. kazdy zart ma w
              sobie cos co drugi moze uznac za obrazliwe,wiec od czego panowie i panie mamy
              wlasna inteligencje,uzywac jej i to dobrze. mnie tam nikt nie zaczepia,a jak
              zaczepi to uslyszy inny zart i po ptokach.
              • thannatos Re: Przezywam 12.07.05, 22:16
                Nom, ale bros nie sa "towarem eksportowym" Ameryki (jesli nie liczyc USArmy).
                Towarem eksportowym Ameryki sa przystojniacy i panienki z Hollywood i promowany
                przez nich lukrowany obraz US.

                A Amerykanie nie widza innych Polakow.

                Wyczuwasz roznice?
                • i-love-2-bike Re: Przezywam 12.07.05, 22:21
                  thannatos napisał:

                  > Nom, ale bros nie sa "towarem eksportowym" Ameryki (jesli nie liczyc USArmy).
                  > Towarem eksportowym Ameryki sa przystojniacy i panienki z Hollywood i promowany
                  > przez nich lukrowany obraz US.
                  >
                  > A Amerykanie nie widza innych Polakow.
                  >
                  > Wyczuwasz roznice?
                  >

                  nie,gdyz jak wiadomo 30% amerykanskich dzieci nie umie czytac i pisac,a wiec co
                  jakis debil powie na temat innej nacji niewiele mnie obchodzi. jak mowie
                  najlepiej samemu uzyc swej inteligencji i reagowac na te jokes,tak jak sie powinno.
                  • thannatos Re: Przezywam 12.07.05, 22:22
                    A o tym, to juz w innym watku:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=26359713&a=26366628
              • gspnstr Re: Przezywam 12.07.05, 22:16
                To prawda, ale raczej nie smiejemy sie z Ruskich w ich obecnosci, prawda? Na tym
                polega caly absurd sytuacji.

                Takie zaczepianie zdarza sie rzadko. Zdecydowanie nie w kregach profesjonalnych,
                wsrod ludzi z ktorymi mam kontakt w biurze itp.
                Jesli w ogole to jacys przygodnie spotkani ludzie ktorzy nie maja na tyle
                zdrowego rozsadku aby zrozumiec, ze nie przystoi. To ludzie z ktorymi i tak nie
                chcialbym miec nic do czynienia, wiec czasem sobie nie moge odmowic satysfakcji :o))
                • i-love-2-bike Re: Przezywam 12.07.05, 22:23
                  gspnstr napisał:

                  > To prawda, ale raczej nie smiejemy sie z Ruskich w ich obecnosci, prawda? Na ty
                  > m
                  > polega caly absurd sytuacji.
                  >
                  > Takie zaczepianie zdarza sie rzadko. Zdecydowanie nie w kregach profesjonalnych
                  > ,
                  > wsrod ludzi z ktorymi mam kontakt w biurze itp.
                  > Jesli w ogole to jacys przygodnie spotkani ludzie ktorzy nie maja na tyle
                  > zdrowego rozsadku aby zrozumiec, ze nie przystoi. To ludzie z ktorymi i tak nie
                  > chcialbym miec nic do czynienia, wiec czasem sobie nie moge odmowic satysfakcji
                  > :o))

                  zaczepki zdarzaja sie kazdemu, w koncu ile jest zarcikow o kobietach i najlepiej
                  takiemu mowiacemu serwnac jakis podobny zarcik o matolach meskich,to zwykle
                  zmienia typ dowcipow od razu. w koncu ludzie dostosowuja sie do
                  interlokutora,jesli wiedza,ze nie wygraja to wiekszosc nie idzie dalej niz
                  moze,bo wie,ze nie sa juz smieszni.
                  • gspnstr Re: Przezywam 12.07.05, 22:31
                    Dokladnie. Wszystko zalezy od interlokutora. Jezeli np. facet opowie blondynce
                    tzw. 'blonde joke' to albo ma o niej az tak niskie mniemanie, albo zdrowo
                    nierowno pod kopula. Tak czy inaczej nie sadze zeby ona chciala jeszcze z nim
                    zamienic pol slowa.

                    Choc moze upraszczam, tak 'po mesku' ;o))))
                    • i-love-2-bike Re: Przezywam 12.07.05, 23:23
                      gspnstr napisał:

                      > Dokladnie. Wszystko zalezy od interlokutora. Jezeli np. facet opowie blondynce
                      > tzw. 'blonde joke' to albo ma o niej az tak niskie mniemanie, albo zdrowo
                      > nierowno pod kopula. Tak czy inaczej nie sadze zeby ona chciala jeszcze z nim
                      > zamienic pol slowa.
                      >
                      > Choc moze upraszczam, tak 'po mesku' ;o))))

                      nie nie upraszczasz,jest dokladnie tak jak mowisz. w koncu dosc duzo jest
                      kawalow o lysych,czy rudych,jako przeciwwaga do niekonczacych sie kawalow o
                      blonynkach:))
                      • gspnstr Re: Przezywam 13.07.05, 05:05
                        No ale w koncu nie opowiesz nieznanemu lysemu dowcipu o lysych - bo wsrod
                        przyjaciol to insza inszosc.

                        A moze, cholera, ja juz jestem taki stary ;o)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka