the_cure
19.07.05, 08:06
Juz nie mam sil !!!!!
mowi- Miroslaw Kraszewski -ostatni raz widzial syna Filipa piec lat temu .
Niemiecki sad orzekl ze jest ,"zafiksowany" na kulture polska co szkodzi dziecku.
Don Kichot - tak w srodowisku pokrzywdzonych rodzicow przez sady w Niemczech
nazywaja Wojciecha Pomorskiego .
Najpierw niemieccy urzednicy zabronili mu rozmawiac z corkami po polsku ,
potem matka uprowadzila je do Austrii.
Fragment uzasadnienia , dlaczego sad niemiecki odmawia ojcu kontaktow z
dzieckiem :
Ojcu dziecka mniej zalezy na tym by byc ojcem . Kladzie wiekszy nacisk na to
zeby mogl nauczac je swego "jezyka ojczystego" i kultury .
CDN