Dodaj do ulubionych

Dyskryminacja Polakow w Niemczech !!!!!!

19.07.05, 08:06
Juz nie mam sil !!!!!
mowi- Miroslaw Kraszewski -ostatni raz widzial syna Filipa piec lat temu .
Niemiecki sad orzekl ze jest ,"zafiksowany" na kulture polska co szkodzi dziecku.

Don Kichot - tak w srodowisku pokrzywdzonych rodzicow przez sady w Niemczech
nazywaja Wojciecha Pomorskiego .
Najpierw niemieccy urzednicy zabronili mu rozmawiac z corkami po polsku ,
potem matka uprowadzila je do Austrii.

Fragment uzasadnienia , dlaczego sad niemiecki odmawia ojcu kontaktow z
dzieckiem :
Ojcu dziecka mniej zalezy na tym by byc ojcem . Kladzie wiekszy nacisk na to
zeby mogl nauczac je swego "jezyka ojczystego" i kultury .

CDN
Obserwuj wątek
    • the_cure Re: Dyskryminacja Polakow w Niemczech !!!!!! 19.07.05, 08:20
      czesc II

      Kiedy dostalismy pierwsze sygnaly o sadadowych zakazach mowienia po polsku ,
      wydawalo nam sie to nieprawdopodobne . Owszem moze jakis nadgorliwy niemiecki
      sedzia czy urzednik wydal taka decyzje w imie zle rozumianej solidarnosci z
      rodakiem . Albo uwierzyl w drastyczne opowiesci niemieckiego wspolmalzonka o
      polskim rodzicu . Rozwodzacy sie ludzie czesto posuwaja sie do najbardziej
      nieczystych chwytow , aby zdobyc prawo do opieki nad dzieckiem.
      Ale im dluzej badalismy sprawe , po dziesiatkach rozmow z rodzicami ,
      prawnikami, przedstawicielami organizacji pozarzadowych , niewiara zmienila sie
      w niedowierzanie .
      Polskim rodzicom pod grozba uniemozliwienia jakiegokolwiek kontaktu z dziecmi
      zabrania sie powiedzenia po polsku nawet prostego "czesc coreczko" , "dzien
      dobry synku " .Widzenia z dziecmi obwarowano wiezienno-obozowymi rygorami
      -spotkania tylko w specjalnych pomieszczeniach , pod nadzorem niemieckiego
      urzednika , ktory skrupulatnie wsluchuje sie w kazdy dzwiek .
      A jesli padnie chocby slowo po polsku , moze byc pretekstem do brutalnego
      przerwania wizyty . Najbardziej niepokornych pozbawiano nawet praw rodzicielskich.
    • the_cure Re: Dyskryminacja Polakow w Niemczech !!!!!! 19.07.05, 08:34
      czesc 3

      -Znam kilkaset podobnych przypadkow -mowi dr.Karin Jackel ,publicystka ,autorka
      ksiazek o wychowaniu , dzialaczka walczaca o prawa rodzicielskie.
      - A biorac pod uwage informacje przekazywane przez organizacje pozarzadowe ,
      mozna sadzic ze jest ich kilka tysiecy rocznie.
      Dotarlismy do kilkunastu takich historii :lekarzy , pracownikow NAUKOWYCH
      ,URZEDNIKOW , LUDZI WYKSZTALCONYCH , Z POZYCJA ZAWODOWA , znajacych znakomicie
      niemiecki.
      Dzis opiszemy zaledwie trzy , bo wiekszosc Polakow - w obawie przed zemsta
      niemieckich urzednikow - woli o tym nie opowiadac - Sad dal im do zrozumienia ,
      ze upublicznienie sprawy moze zaszkodzic . Nie chce ryzykowac - tlumaczy dr.
      Jackel , ktora zajmowala sie sprawami nie tylko Polakow , ale takze Rosjan czy
      Turkow . Tylko nieliczni decyduja sie na otwarta walke z urzedniczym rasizmem w
      sadach niemieckich. Sla pisma , wydaja fortuny na adwokatow czy ekspertyzy
      psychologiczne . I placa za to wysoka cene :rozlaka z dziecmi . Dlatego chca
      zalozyc stowarzyszenie , by pomoc innym rodzicom w podobnych sytuacjach .
    • the_cure Re: Dyskryminacja Polakow w Niemczech !!!!!! 19.07.05, 08:46
      czesc4
      Jest piatek 10 czerwca przed poludniem . Ze swego niemieckiego domu w Bielfield
      Beata Pokrzepowicz-Meyer wynosi kilka toreb wypchanych zabawkami , slodyczami i
      ksiazkami , ktore czytala synkowi , gdy jeszcze byli razem . Wielki zielony
      krokodyl nie miesci sie do bagaznika samochodu . Kobieta bierze zabawke na
      przednie siedzenie i przytula do siebie z taka czuloscia , jakby to nie byl
      zwyczajny pluszak , ale jej 6 letni Moritz.
      -Potwornie sie boje tego spotkania -wyznaje nagle . - Jak zareaguje na moj widok ?
      Czy bedzie chcial rozmawiac . Czy nie ucieknie albo sie rozplacze ?
      Dzis po raz pierwszy od roku zabierze syna do domu . Beda sie bawic , spiewac ,
      obejrza "zaczarowny olowek" na wideo.
      Wreszcie pogadaja po polsku . Bo do tej pory Beata mogla widywac sie z synem
      "pod nadzorem " niemieckiej urzedniczki z Jugendamt (urzad do spraw dzieci i
      mlodziezy) ktora pilnowala , by nie padlo ani jedno polskie slowo !!!!!!

      CDN
    • kropekuk To stara sprawa - kiedys w GW byly nawet fotki. 19.07.05, 08:55
      Odzyla?
      • the_cure ciag dalszy 19.07.05, 08:59
        Z drzwi mieszkania bylego meza Beaty wybiega wybiega maly chlopiec o pucolowatej
        buzi i wesolych oczach , - Tag , Beata- wola i oplata ja malymi ramionami
        -Czesc kochanie ! Jak urosles -rozpromienia sie 37 letnia kobieta.
        Maly opowiada , co dzis robil ,pyta o zabawki , obiecany komputer
        Wszystko po niemiecku .
        O ojcu i jego nowej zonie mowi "maine Eltern", do matki po imieniu .- Odzwyczail
        sie -tlumaczy ze smutkiem Beata . Psycholodzy i urzednicy Jugendamt w Bielfied
        oraz Dusseldorfie przez ponad rok zakazywali jej rozmawiac z synem w ojczystym
        jezyku . Aby go widywac , dostosowala sie do ich wymagan .
        -Lecz bede walczyc , by moj jedyny syn nie zapomnial , ze w polowie jest Polakiem
        • the_cure Re: ciag dalszy 19.07.05, 09:13
          Jeszcze nie wie , ze piec dni pozniej , w srode 15 czerwca , sad odbierze jej
          prawa rodzicielskie . Na te decyzje zlozylo sie wiele czynnikow . Konflikt z
          bylym mezem , ale najwazniejsze wydaje sie ten , ze Beata Pokrzeptowicz-Meyer ,
          wykladowca na niemieckim uniwersytecie , jest Polka i chce rozmawiac z dzieckiem
          po polsku.
          I ma do tego prawo .
          Urzednicy niemieccy lamia porozumienia miedzynarowowe !!!!!!!!!!
          traktat polsko-niemiecki z 1991r. Powszechna deklaracje Praw Czlowieka ,
          Konwencje o Zwalczaniu Wszelkich Form Dyskryminacji Rasowej czy Paryska Karte
          dla Nowej Europy.
          -W zjednoczoncej sie Europie , ktora stawia na wielojezycznosc i
          wielokulturowosc , zaden z jezykow nie moze byc dyskryminowany.
          To co robia niemieccy urzednicy , jest skandalem !!!!!!!
          -Arno Wohlgemuth , prawnik wykladowca prawa miedzynarodowego w Instytucie w
          Berlinie jest poruszony .
          Te praktyki 'urzedniczego rasizmu' przypominaja dzialania nazistowskiej
          Lebensborn , organizacji , ktora zajmowala sie m.in. zniemczaniem dzieci obcego
          pochodzenia

          CDN
          • kropekuk Dlaczego jeszcze NIKT z tych Polakow nie pozwal 19.07.05, 11:41
            Niemiec do Strasburga? Pytam sie calkowicie powaznie, bo wiele osob moze to
            zrobic - JUZ przegralo przed wszystkimi instancjami w Niemczech. A rgument
            maja: dyskryminacja ze wzgledu na narodowosc (dzieciak powinien byc
            dwujezyczny).
    • 1ja Re: Dyskryminacja Polakow w Niemczech !!!!!!+ 19.07.05, 09:15
      Na sie zwyczaj podawania-z czego sie przpisuje-szczegolnie,slowo w slowo.
      • the_cure Re: Dyskryminacja Polakow w Niemczech !!!!!!+ 19.07.05, 09:19
        czy "Newsweek" jest dla ciebie wiarygodny ?
        Reszty dowiesz sie na koncu , a jest tego jeszcze sporo !!!!!!!!
        • the_cure Re: Dyskryminacja Polakow w Niemczech !!!!!!+ 19.07.05, 09:27
          -Moje coreczki nie potrafia juz mowic po polsku - mowi gluchym glosem 35-letni
          Wojciech Pomorski , germanista i politolog, ojciec 8 -letniej Justyny i 5,5
          letniej Iwony . Rozmawiamy w mieszkaniu na przedmiesciach Hamburga , w dzicinnym
          pokoju, gdzie jeszcze dwa lata temu mieszkaly jego corki. Wyglada jakby wyszly
          przed godzina porozrzucane lalki , na scianach laurki dla "naszego Taty "
          Pomorski zastanawia sie , czy nie popelnil bledu , kiedy na decyzje niemieckich
          urzednikow , nakazujacych mu , by z corkami kontaktowal sie wylacznie po
          niemiecku , odpowiedzial stanowczo : NIGDY !!!!!!!!!!!!

          CDN
          • polski_francuz Juz wszyscy 19.07.05, 09:58
            jestesmy podekscytowani i ruszamy na Niemca. Tylko moze przerwij te glupoty w
            odcinkach bo osiagasz rezultat odwrotny od zamierzonego.

            Podaj link i komentarz jesli go masz i zobacz co ci ludzie powiedza.

            PF
            • the_cure [...] 19.07.05, 10:10
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • jarek_grzyb Idiota nt 19.07.05, 10:44
                the_cure napisała:

                >> A pisanie przerwe jak skoncze i taki pajac nie bedzie mi rozkazywal co mam
                robic



              • polski_francuz Re: Juz wszyscy 19.07.05, 11:08
                Dobrze mamy juz zrodlo i popatrzymy sie przy okazji.

                Pytanie, dlaczego twoim zdaniem sady niemieckie takie wyroki wydaja?

                Drugie: czy inne nacje tez sa tak dotkniete, czy to tylko przeciwko Polakom?

                Pokaz nam co masz glowie. Podniecac ludzi nie ma co. Duzo tu juz jest
                wytarczajaco podnieconych.

                PF
          • the_cure Re: Dyskryminacja Polakow w Niemczech !!!!!!+ 19.07.05, 18:37
            the_cure napisała:

            > -Moje coreczki nie potrafia juz mowic po polsku - mowi gluchym glosem 35-letni
            > Wojciech Pomorski , germanista i politolog, ojciec 8 -letniej Justyny i 5,5
            > letniej Iwony . Rozmawiamy w mieszkaniu na przedmiesciach Hamburga , w dzicinny
            > m
            > pokoju, gdzie jeszcze dwa lata temu mieszkaly jego corki. Wyglada jakby wyszly
            > przed godzina porozrzucane lalki , na scianach laurki dla "naszego Taty "
            > Pomorski zastanawia sie , czy nie popelnil bledu , kiedy na decyzje niemieckich
            > urzednikow , nakazujacych mu , by z corkami kontaktowal sie wylacznie po
            > niemiecku , odpowiedzial stanowczo : NIGDY !!!


            ciag dalszy

            Do rozstania z zona historia Pomorskiego to opowiesc , jakich wiele : zdecydowal
            sie na wyjazd w 1989 roku , kiedy w Polsce dogorywala komuna . Poznal tam 17
            -letnia Tanje , Niemke . Wielka milosc nieczym z kart Harleguina . Razem uczyli
            sie na kursie pielegniarskim , po trzech latach wzieli slub , po kolejnych
            urodzila sie Justyna . Ustalili, ze bedzie wychowywana dwujezycznie . - Zreszta
            Tanja szybko nauczyla sie polskiego , w domu rozmawialismy po polsku -wspomina .
            Przez siedem lat malzenstwo bylo udane , na swiat przyszla kolejna corka -Iwona
            Polonia . Niezle im sie powodzilo :wakacje, nowe mieszkanie , samochod .
            Pomorski konczyl kolejne studia :germanistyke i politologie . Tylko z tesciami
            nie ukladalo sie najlepiej - Na sile chcieli ze mnie zrobic Niemca , zadali bym
            nie "robil Polek " z dziewczynek .
            • the_cure Re: Dyskryminacja Polakow w Niemczech !!!!!!+ 19.07.05, 18:42
              Czesciej dochodzilo tez do konfliktow z zona.
              Kobieta ktora byla pomoca pielegniarska ,nie mogla zrozumiec , po co mezowi
              studia, czemu nie wezmie sie dp "porzadnej " roboty.
              On jezdzil na wyklady do Polski , a ona coraz bardziej sprzymierzala sie z
              niechetnymimu rodzicami . Razem wbijali dziewczynkom do glowy , ze mowic po
              polsku to wstyd !!!!!!!!!!!
              "Sprich nur auf Deutsch"-krzyczala tesciowa , gdy rozmawial z ojcem przez telefon.
              • the_cure Re: Dyskryminacja Polakow w Niemczech !!!!!!+ 19.07.05, 19:04
                9 lipca 2003r. kiedy Pomorski wrocil zakupow , zastal dom pusty . Rzeczy zony i
                dzieci zniknely . Tanja wziela do pomocy w kontaktach dzieci z bylym mezem
                Jugendamt, uzasadniajac ze jest agresywny . Urzad zazadal , aby podczas spotkan
                z corkami rozmawial po niemiecku . Jesli sie na to nie zgodzi , widzenia nie bedzie.

                Jugendamt to instytucja ktorej przyznano w Niemczech szczegolne uprawnienia.
                Moze wiec przydzielic takiej rodzinie opiekuna , zdecydowac ktory z rodzicow ma
                sie opiekowac dzieckiem , a na jakich zasadach drugi rodzic moze ( i czy w
                wogole) sie z nim kontaktowac.
                To wszystko przed wyrokiem sadu , ktory pozniej najczesciej te absurdalne
                decyzje urzednicze sankcjonuje.
                To spotkanie odbywa sie w Niemczech -powiedzial mu Martin Schroder , urzednik
                Jugendamtu w Hamburgu - pan mieszka tutaj , jezykiem urzedowym jest niemiecki i
                panskie dzieci maja tutaj srodowisko . Tutaj wszyscy mowia po niemiecku-dodal
                urzednik. Pomorski nagral ta rozmowe .
                Kilka dni pozniej Pomorski otrzymal potwierdzenie stanowiska Jugendamtu na
                pismie. Urzedniczka Frau Brill (imienia nie podala) , wyjasnila decyzje ."Z
                pedagogicznego i fachowego punktu widzenia trzeba zaznaczyc , ze w interesie
                dzieci nie lezy , zeby w czasie spotkan nadzorowanych uzywany byl jezyk polski !!!!!
                Dla dzieci promowanie jezyka niemieckiego moze byc tylko korzystne , bo tu beda
                chodzic do szkoly.
                Nie pomoglo wstawiennictwo Cornelli Pries, szefowej iaf w Hamburgu.
                • the_cure Re: Dyskryminacja Polakow w Niemczech !!!!!!+ 19.07.05, 19:07
                  Swoja droga Niemcy sie wyludniaja i chca na sile zniemczac dzieci emigrantow
                  NO NO powracaja "stare dobre czasy" dla Niemcow -czyzby ?!
    • 1ja Re: Dyskryminacja Polakow w Niemczech !!!!!!+ 19.07.05, 09:25
      Oczywiscie,ze wiarygodny-sam to czytalem.
      Ale zrodlo zazwyczaj nalezy podawac.
      • the_cure Re: Dyskryminacja Polakow w Niemczech !!!!!!+ 19.07.05, 09:32
        Dobrze kolego!!!!!
        Mialem taki zamiar , ale na koncu wlacznie z nazwiskami autorow i adresem
        email-wym w celu wyslania kometarza o faszystowskiej dyskryminacji Polakow w
        Niemczech

        POZDRO
        • 1ja Re: Dyskryminacja Polakow w Niemczech !!!!!!+ 19.07.05, 09:50
          Odrazu juz faszystowska?
    • samsone Re: Dyskryminacja Polakow w Niemczech !!!!!! 19.07.05, 09:34
      Czyzby jezyk tzw ojczysty prawie we wszystkich krajach sie Mutter Sprache nie
      nazywal, la lingua madre, mor sprog itd , duzo ojcow sie cos budzi, jak im ich
      dzieci odbieraja, wczesniej cos sie nimi nie zajmowali, wczesniej mieli kolezkow.
      • bogdantadus Panie red. Michnik - to co sie tutaj dzieje... 19.07.05, 10:25
        to juz jest absolutny "cyrk nad cyrki".
        Jakis kretyn wypisuje wyrwane z kontekstu opowiesci jakichs popaprancow bez
        podawania zrodla.
        • de_oakville Re: Juz wszyscy 19.07.05, 13:28
          the_cure napisal(a):

          >Nie chodzi zeby ruszac na niemca , jestes przewrazliwiony , masz jakies
          >kompleksy nizszosci ? chodzi zeby sie ludzie dowiedzieli jak sie traktuje
          >naszych w tym " kraju panow " co innych maja za nic !!!!!!!

          Skoro innych "maja za nic", to traktuja tak nie tylko "naszych", ale wszystkich.
          Poza tym "panowie" sa tam u siebie i wedlug zasady "wolnosc Tomku w swoim domku"
          moga sobie robic co im sie podoba. Chodzi glownie o to, zeby nie traktowali
          innych "z gory" we wlasnych krajach tych innych jak to robili w latach 1939 -
          1945. Poza tym, nie jest az tak zle - wiekszosc Niemcow jest O.K., a "sons of
          bitches" zdarzaja sie w kazdym kraju.
    • remekk To nie jest jedyna forma dyskryminacji Polaków ... 19.07.05, 20:52
      ...przez potomków Bismarcka i Hitlera . Nadeszła chyba pora żeby cos z tym
      zrobić - chyba nawet najbardziej beznadziejne , demoliberalne osozłomy to widzą.
      • mmkkll Re: To nie jest jedyna forma dyskryminacji Polakó 19.07.05, 20:57
        Strasburg jest właśnie dobrą propozycją.
        Obok odpowiedniego wyroku- odpowiednie odszkodowanie.
        Niech państwo niemieckie płaci za taką dyskryminację.
      • 1ja Re: To nie jest jedyna forma dyskryminacji Polakó+ 19.07.05, 21:59
        Jedni nie lubia Zydow,inni -Polakow.
        • the_cure ciag dalszy 20.07.05, 07:22
          Nie pomoglo wstawiennictwo Cornelli Pries, szefowej iaf w Hamburgu.
          (Zwiazek Binarodowych Rodzin i Partnerstw), ktora zaproponowala asyste
          dwujezycznego wspolpracownika w spotkaniu . Jej oferte odrzucono bez podania
          przyczyny .- Pracownicy Jugendamtu byli uparci i niezdolni do kompromisu -mowi
          Pries .I dodaje ze przez ostatnie 12 lat zwiazek posredniczyl w podobnych
          kontaktach nadzorowanych . Argumentacja ,ze rozmowa po polsku nie bylaby
          korzystna dla dziecka , jest kuriozalna . Wielojezyczne wychowanie nie przekadza
          w integracji dziecka w spoleczenstwie -twierdzi Pries.
          Tego samego zdania jest dr Anja Leist_villis z Instytutu spoleczno
          pedagogicznego w Koloni , prowadzaca badania z zakresu dwujezycznosci i
          wychowania miedzykulturowego , autorka kilku ksiazek z tej dziedziny .
          - Dzieci ktore od urodzenia dorastaja w rodzinie dwujezycznej , ucza sie dwoch
          jezykow nieswiadomie i intuicyjnie . To jest w Europie cenne , zwlaszcza ze
          zroznicowane doswiadczenia jezykowe jest podztawa porozumienia miedzykulturowego.
          Dla Pii Wolters , szefowej Jugendamtu w Namburgu, liczy sie jednak cos zupelnie
          innego; - Gdyby pan Pomorski dobro dziecka stawial wysoko , zgodzilby sie
          rozmawiac z nimi po niemiecku. A on wybral inaczej.
          Upierajac sie , dzialal wbrew dobru dziecka .
          Rudolf von Bracken , adwokat specjalizujacy sie w sprawach rodzinnych
          dotyczacych cudzoziemcow , jest wstrzasniety:-
          -Wstydze sie za wlasne panstwo . Jugendamty powinny umozliwiac kontakty rodzicow
          z dzieckiem , a nie tego zabraniac . Nie wolno im ingerowac , w jakim jezyku
          beda rozmawiac , przeciwnie , maja obowiazek zapewniac tlumacza . Takie jest
          prawo tylko nalezy je respektowac !!!!!!!!!!

          • the_cure Re: ciag dalszy 20.07.05, 08:19
            Pomorski nadal wiec obstaje przy tym , aby rozmawiac z dziecmi po polsku . Na
            skutek postawy urzednikow Jugendamtu nie widzial corek przez poltora roku ,
            dopierow maju udalo mu sie wywalczyc pierwsze spotkanie . Godzinami siedzi przed
            monitorem komputera i pisze pisma protestacyjne :do polskiego i niemieckiego
            Ministerstwa Sprawiedliwosci , ministerstwa rodziny , placowek dyplomatycznych ,
            organizacji pozarzadowych . Na pamiec zna konwencje i traktaty , recytuje
            fragmenty aktow prawnych na dowod , ze niemieckie insytucje je lamia . Na sam
            dziwiek jego nazwiska urzednikom w Deutscher Kinderschutzbund (Niemiecki Zwiazek
            Ochrony Dzieci) w Jugendamt wlosy jeza sie na glowie . Bo Pomorski zada
            wszystkiego na pismie , a jesli czegos nie moze wyegzekwowc grzecznie - glosno
            krzyczy . Pieniacz - mowia o nim .
            Kilka tygodni temu zlozyl do sadu pierwszy w historii Niemiec pozew przeciwko
            jugendamtowi o lamanie praw czlowieka i dyskryminacje jezykowa . - Nie odpuszcze
            , choc mam wrazenie , ze dzieci juz stracilem -mowi .
            Teraz jego telefon urywa sie . Dzwonia dziennikarze niemieckich gazet , by
            porozmawiac z Polakiem , ktory wyzwal na pojedynek Goliata czyli Jugendamt . Do
            tej pory w jego decyzje nikt w Niemczech nie smial ingerowac .
            • the_cure Re: ciag dalszy 20.07.05, 08:38
              Cornelia Pries z iaf ma nadzieje , ze to spowoduje przelom w traktowaniu Polakow
              i innych cudzoziemcow przez niemieckie instytucje . Ale nim do tego - i jesli w
              ogole - dojdzie Wojciech Pomorski musi zadowolic sie fotografiami corek . Co
              chwile wchodzi do ich pokoiku , w ktorym niczym widma strasza pudelka z
              zapakowanymi fabrycznie zabawkami. Co miesiac kupuje nowe , ale nie wie , dokad
              je wyslac . Pracownicy Jugendamtu uwazaja , ze nie informujac Pomorskiego o
              adresie , chronia dzieci przed nieobliczalnym ojcem Polakiem . Dopiero w maju
              tego roku , podczas sprawy rozwodowej dowiedzial sie , ze zona wywiozla corki do
              Austrii. Ale nie wiadomu nawet , do jakiego miasta . Zglosil ze zona porwala
              dzieci . Sad odrzucil jego pozew.
              Tymczasem w innej , niemal blizniaczej sprawie niemiecki sad zachowal sie
              odwrotnie , ale tez wnioskujacym byl Niemiec.
              Kiedy Beata Pokrzeptowicz wyjechala z synem do rodziny w Polsce ( wczesniej
              poinformowala o ty meza) niemieckie organy scigania natychmiast wszczely
              dochodzenie i oficjalnie zazadaly wydania dziecka .
              Stefan Hambura , adwokat z Berlina , ktory wiele razy bronil praw naszych
              rodakow przed niemieckimi sadami twierdzi: - Jesli jest slowo Niemca przeciw
              slowu Polaka , sad chetnie uwierzy temu pierwszemu . I dodaje ze kolosalna role
              odgrywaja tu uprzedzenia do jezyka polskiego i polskosci jako takiej - Kiedy
              obsuga sklepu slyszy , ze jakis klient mowi po polsku , zaraz przydziela mu
              "obstawe" . Trudno sie dziwic , ze takie podejscie przenos sie na poglady
              urzednikow niemieckich !!!!!!!!

              CDN
    • camel_3d Tak samo jak Turkom.... 20.07.05, 08:28
      jany z tego artykul by byl
      • sly2015 Re: Tak samo jak Turkom.... 20.07.05, 10:05
        Niedopomyslenia takie drastyczne nazistowskie metody sa w Kanadzie , Australii
        czy USA tam to juz niekogo nie obchodzi w jakim jezyku rozmawiasz , bylo by to
        idiotyczne emigrantom narzucac cokolwiek .
        Niemcy sie nic nie zmienili jak ich Ameryka i byly obawy co do Ruskich to
        siedzieli cicho , a Polacy niestety zawsze byli druga kategoria ludzi w Niemczech
        • gabrychacasey Re: Tak samo jak Turkom.... 20.07.05, 10:17
          sly2015 napisał:

          > Polacy niestety zawsze byli druga kategoria ludzi w Niemczech

          Jak druga kategoria traktowani sa w Niemczech tylko ludzie trzeciej kategorii
          ci sami sa traktowani w USA jako kategoria czwarta.
          • karbat Re: Tak samo jak Turkom.... 20.07.05, 10:26
            tak ich tam przesladuja ........To po co tam siedza.Trzymaja ich tam na sile?
            Wiecej powiem oni stamtad nigdy nie wyjada na stale do Polski.
            Kraju wolnosci i sprawiedliwosci.
            • gabrychacasey Re: Tak samo jak Turkom.... 20.07.05, 10:35
              karbat napisał:

              > tak ich tam przesladuja ........To po co tam siedza.Trzymaja ich tam na sile?
              > Wiecej powiem oni stamtad nigdy nie wyjada na stale do Polski.
              > Kraju wolnosci i sprawiedliwosci.

              Siedza z prostej przyczyny.
              Czlowiek stawjajacy rusztowania w Chicago moze zapewnic rodzinie wyzszy
              standard zycia niz lekarz czy inzynier w Polsce.
              Z tego wzgledu stawiaja lekarze i inzynierowie amerykanskie rusztowania
              degradujac sie do poziomu czwartej kategorii.

              W krajach Europy lekarz czy inzynier pracuja w swoich zawodach i nie potrzebuja
              nawet wizy wiec bzdura jest pisanie o ludziach drugiej kategorii.
              Tak pisza tylko palanty, nie majace zadnego pojecia.
              • maya2006 polacy w niemczech 20.07.05, 10:41
                jestem zszokowana tymi informacjami. znam dziesiatki ludzi w niemczech, ktorzy
                rozmawiaja z dzieckiem po polsku. w berlinie jest szkola polsko niemiecka i tam
                wlasnie chodza dzieci z tzw. zwiazkow mieszanych... nie rozumeim jak cos takiego
                jest mozliwe? byc nie stac tych rodzicow na adwokata? naprawde mimo najlepszych
                checi nie rozumiem tego ? odwolanie sie do wyzszej instancji? napisac do gazety?
                do tv?
                • maya2006 Re: polacy w niemczech 20.07.05, 10:43
                  kilkaset przypadkow? boszze jak? to przeciw konwencji praw dziecka
                  • karbat Re: polacy w niemczech 20.07.05, 10:56
                    oszolomy bzdury wypisuja.
                    Jezeli sprawa zajmuje sie urad do spraw ochrony niepelnoletnich .Tzn ,ze
                    rodzice nie spelniaja elementarnych obowiazkow wobec swoich dzieci.


                    Chlopak znajomych ( 17 lat) w Niemczech ,robi w szkole jezyk Polski i tym
                    sposobem omija drugi jezyk zachodni( zostal zwolniony).Podobno w nie wszystkich
                    landach jest taka mozliwosc ( Niemcy sa Federacja.)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka