Dodaj do ulubionych

żydowskie zbrodnie

12.08.02, 21:27
Ave,
zamieszczam tu ciekawy przedruk:
T.



W dobie ogromnego naglosnienia sprawy w "Jedwabnem" chcialbym poruszyc
dramat w Nalibokach i Koniuchach, gdzie zydzi wymordowali kilkaser
obywateli Polskich. Oto opis jaki udalo mi sie znalesc, dotyczacy tej
sprawy. cyt:

Ciągle niewiele się robi dla jak najszybszego zakończenia śledztwa
(wszczętego przez IPN na skutek udokumentowanych nalegań Kongresu
Polonii Kanadyjskiej) w sprawie mordów popełnionych na kilku setkach
polskich mieszkańców wsi Koniuchy i Naliboki, w tym wielu kobiet i
dzieci. Ustalenie sprawców okrutnego mordu popełnionego 29 stycznia
1944 r. przez żydowskich partyzantów sowieckich na 300 polskich
mieszkańcach wsi Koniuchy nie jest szczególnie trudne. Paru z nich
bowiem wręcz chlubiło się swymi zbrodniczymi "dokonaniami". Na
przykład Chaim Lazar opisywał w książce "Destruction and Resistance"
"Pewnego wieczoru stu dwudziestu partyzantów z wszystkich obozów,
uzbrojonych w najlepszą broń, wyruszyło w kierunku wsi. Było wśród
nich około 50 Żydów, przewodzonych przez Jaakowa Prennera. o północy
przybyli oni na koniec wsi i zajęli odpowiednie pozycje. Rozkaz
nakazywał nie pozostawić ani jednej żywej duszy. Nawet zwierzęta
domowe miały być wybite, a cała własność zniszczona... Sygnał dano tuż
przed świtem. Wciągu niewielu minut otoczono wieś z trzech stron, z
czwartej strony była rzeka i jedyny most, który znajdował się w rękach
partyzantów. Partyzanci, z zawczasu przygotowanymi pochodniami,
podpalali domy, stajnie i spichlerze, otwierając intensywny ostrzał
domów... Półnadzy chłopi wyskakiwali z okien szukając drogi ratunku.
Wszędzie czekały na nich jednak nieszczęsne kule. Wielu wskakiwało do
rzeki i płynęło nią ku drugiemu brzegowi, ale i ich również spotka ten
sam los. Misja została wypełniona w ciągu krótkiego czasu.
Sześćdziesiąt rodzin liczących około 300 ludzi zostało zabitych; nikt
z nich nie przeżył"
Potwierdzenie opisów rzezi dokonanej na polskich chłopach przez
żydowskich partyzantów znajdujemy również w paru innych książkach
żydowskich autorów, m.in. Isaaca Kowalskiego. Znane są nawet nazwiska
niektórych żydowskich partyzantów uczestniczących w rzezi na Polakach:
Israel Weiss, Schlomo Brand, Chaim Lazar, Jacob Prenner, Isaac
Kowalski, Zalman Wolozni.
Pomimo że minęło już ponad pięć miesięcy od ogłoszenia przez IPN o
wszczęciu śledztwa w sprawie mordu w Koniuchach, ciągle nie słyszymy
żadnych oficjalnych enuncjacji p. Kieresa na temat postępów tego
śledztwa. Czy dlatego, że w Koniuchach zginęli "tylko" Polacy? A
przecież w tym czasie, gdy tak niegodnie milczy szef IPN - p. Kieres,
wyszły na jaw nowe informacje odsłaniające okrucieństwo zbrodni
popełnionej przez komunistów żydowskich na mieszkańcach Koniuchów.
Były to przede wszystkim wstrząsające relacje na temat masakry Polaków
publikowane w polskiej gazecie wileńskiej w marcu 2001 i w polonijnym
periodyku "Gazeta" z Toronto z maja 2001 r. Oto fragmenty tych, jakże
wstrząsających świadectw, czytamy m.in.: wyliczenie niektórych nazwisk
osób zamordowanych nocą 29 stycznia 1944 r. przez żydowskich
partyzantów sowieckich. Były wśród nich m.in. N. Molisówna, wiek ok.
1,5 roku, Marysia Tubinówna ok. 4 lat i całe rodziny, tak jak Zygmunt
Bandalewicz (8 lat), Mieczysław Bandalewicz (9 lat), Stanisław
Bandalewicz (45 lat), Józef Bandalewicz (54 lata), Stefania
Bandalewiczowa (48 lat). Półtoraroczna córeczka Molisowej zginęła wraz
z matką, gdy ta uciekała pośród kul trzymając ją na ręku. Andrzej
Kumor cytuje w artykule "Gazety" w Toronto z 4-6 maja 2001 r. rozmowę
z naocznym świadkiem tamtych wydarzeń Edwardem Tubinem (miał wówczas
13 lat). Tubin opisywał: Nie było różnicy, kogo złapali to wszystkich
bili. Nawet kobietę jedną, uciekała tam w las ku cmentarzu, to nie
strzelali, ale kamieniem zabili, kamieniem w głowę. Jak mamę zabili,
to może z osiem kul po piersiach puścili (...). Wojtkiewicza żona była
w ciąży i chłopak był, nie miał nawet dwa latka. Zabili ją, a chłopak
został żywy. Przynieśli słomę, na nią rzucili, zapalili. Temu
chłopaczkowi nogi poopalało - paluszki jemu odpadły. Przeżył pod tą
matką. Jak zapalili to tylko nogi mu się spaliły. Było strasznie, było
strasznie, nie przepuścili nikomu.
Dlaczego dokonano tego mordu na Polakach z Koniuchów? Bo chciano
"odpowiednio" odstraszająco ukarać mieszkańców wioski, która chciała
się bronić przed ciągłymi rabunkami. Polscy chłopi zorganizowali
jednostkę samoobrony, aby chronić wieś przed ciągłym rekwirowaniem
żywności. Bo wieś już nie miała dosłownie środków do życia. Wileńska
"Nasza Gazeta" z 29 marca 2001 r. przytacza relację naocznego świadka
Liliany Narkowicz opisującą, że partyzanci dokonywali wciąż
grabieżczych napadów, niczym bandyci. Nasi mężczyźni zbuntowali się.
Nie mieliśmy, czym karmić własnych dzieci. U niektórych bieda aż
piszczała.
Innym przykładem rzezi dokonanej na Polakach przez żydowskich
partyzantów sowieckich był los miasteczka Naliboki w powiecie Stołpce,
województwo nowogrodzkie. 8 maja 1943 r. o świcie 128 polskich
mieszkańców tego miasteczka zostało wymordowanych przez partyzantów
dowodzonych przez dwóch żydowskich dowódców Tuwię Bielskiego i Szolema
Zorina. Wacław Nowicki, uratowany świadek tych wydarzeń tak opisywał w
książce "Żywe echa" (Warszawa 1993) rzeź na Polakach, gdy o świcie
przybyli partyzanci-mordercy: Godzina 5 rano, 8 maja 1943 r. Długa
seria z kaemu rozpruła poniżej okien frontową ścianę naszego domu,
stojącą pod nią kanapą - przeleciała przez pokój i ugrzęzła w
przeciwległej ścianie zaledwie kilka centymetrów nad naszymi głowami
(...). Mama dopadła okna. -"Wieś plonie!" - krzyczy (...). o godzinie
7.00 ściany i jęki ucichły. Zewsząd wiało grozą śmierci i zniszczenia.
Ocaleni od pogromu mogli teraz zobaczyć tragedię swego miasteczka i
dokonanego w nim ludobójstwa. W niespełna 2 godziny zginęło 128
niewinnych ludzi. Większość z nich, jak stwierdzili potem naoczni
świadkowie, z rąk siepaczy Bielskiego i "Pobiedy".
Mordercy obojga płci wpadali do mieszkań i seriami z automatów
unicestwiali we śnie całe rodziny, a obrabowane w pośpiechu (nawet z
zegarków) domostwa palili i pijani od krwi z okrzykiem "hura" szli
dalej mordować. Wielu zbudzonych nagłą strzelaniną i jękiem sąsiadów
wylatywało na podwórko. Tych rozstrzeliwano z dziećmi pod ścianami
chat. Jedni i drudzy wraz z domostwem obracali się w popiół. Daleko
słychać było ryk bydła i rżenie zagrabionych koni. Podczas
dantejskiego pogrzebu trudno było zidentyfikować pozostałe czasem
tylko kończyny dzieci, rodziców, dziadków z rodów Karniewiczów,
Łojków, Chmarów i wielu innych.
Warto tu dodać, że żydowski dowódca partyzancki Tuwia Bielski był
wymieniony jednoznacznie jako sprawca rzezi w Nalibokach między innymi
w publikowanym w "Magazynie Gazety Wyborczej" z 15 listopada 1996 r.
tekście Jacka Hugo Badera "A rewolucja to miała być przyjemność".
Bader pisał tam m.in. cytując relacje partyzanckie z tamtych lat:
Zaczęły się masowe rabunki wsi. l to nie było raz czy dwa, ale jedni
wychodzili, drudzy wchodzili. Miejscowi zaczęli więc walczyć o chleb,
organizowali polsko-białoruską samoobronę. My ją wspieraliśmy. Sowieci
likwidowali. Wykańczali wioski. Derewno, Rubieszewicze, Starynki,
Michałowo. W Nalibokach wyrżnęli 127 ludzi z samoobrony. Wszyscy
mówili, że Naliboki zrobił Bielski. Wcześniej J. Hugo Bader pisał, że
Tuwia Bielski był partyzantem żydowskim. Inny rozmówca Badera -
Boradyn tak mówił o żydowskich partyzantach z oddziałów Tuwii
Bielskiego i Szolema Zorina: Grupy rabusiów i tyle, którzy brali, od
kogo popadnie. Jedzenie, dziecięce ubrania, pościel, łyżki, widelce,
kosztowności...
Obraz uzupełnia w tekście Badera relacja b. żydowskiego partyzanta,
dziś emeryta - Jakowa Rumowicza. Wspominał on: U nas prawie połowa to
Żydzi byli,ale co to za partyzanci? Grabili tylko i gwałcili.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ed Re: żydowskie zbrodnie IP: 2.4.STABLE* / 192.168.115.* 12.08.02, 22:05
      Achmedus, wszystkie zbrodnie trzeba wyjaśnić i ukarać, natomiast tytuł twojego
      watku to półprawda czyli całe kłamstwo, bo w zbrodni w Koniuchach nie
      uczestniczyły tylko bandy (niesłusznie zwane partyzantką) składające się z
      Zydów ale także Rosjan i Litwinów, sterowane zresztą przez sowiecką centralę w
      Moskwie.
      www.ipn.gov.pl/sled_lodz_12.htmlhttp://esperanto.busko-zdroj.com.pl/~ak/koniuchy.html

      A jak coś cytujesz to podaj źródło albo link do oryginalnego tekstu.

      • Gość: Ed Re: żydowskie zbrodnie IP: 2.4.STABLE* / 192.168.115.* 12.08.02, 22:13
        Dwa linki zlały się w jeden. Miało być tak:

        www.ipn.gov.pl/sled_lodz_12.html
        esperanto.busko-zdroj.com.pl/~ak/koniuchy.html
        • Gość: BRR Re: żydowskie zbrodnie IP: *.client.attbi.com 14.08.02, 13:25
          Przeciz tam jest napisane "50-osobowa grupa partyzantów żydowskich"

          To co ipn nieslusznie nazywa tych 50 partyzantami?
      • Gość: MeF Re: żydowskie zbrodnie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 00:42
        Gość portalu: Ed napisał(a):

        > Achmedus, wszystkie zbrodnie trzeba wyjaśnić i ukarać, natomiast tytuł
        twojego
        > watku to półprawda czyli całe kłamstwo, bo w zbrodni w Koniuchach nie
        > uczestniczyły tylko bandy (niesłusznie zwane partyzantką) składające się z
        > Zydów ale także Rosjan i Litwinów, sterowane zresztą przez sowiecką centralę
        w
        > Moskwie.
        > <a href="www.ipn.gov.pl/sled_lodz_12.htmlhttp://esperanto.busko-
        zdroj.co
        >
        m.pl/~ak/koniuchy.html"target="_blank">www.ipn.gov.pl/sled_lodz_12.htmle
        > speranto.busko-zdroj.com.pl/~ak/koniuchy.html</a>
        >
        > A jak coś cytujesz to podaj źródło albo link do oryginalnego tekstu.

        Czyli Żydzi mordowali Polaków- ale nie sami i byli sterowani przez sowiecką
        centralę w Moskwie.
        Jak ja lubię żydowską sofistykę.
    • titus_flavius Re: żydowskie zbrodnie 13.08.02, 15:29
      titus_flavius napisał:

      ) Ave,
      ) zamieszczam tu ciekawy przedruk:
      ) T.
      )
      )
      )
      ) W dobie ogromnego naglosnienia sprawy w "Jedwabnem" chcialbym poruszyc
      ) dramat w Nalibokach i Koniuchach, gdzie zydzi wymordowali kilkaser
      ) obywateli Polskich. Oto opis jaki udalo mi sie znalesc, dotyczacy tej
      ) sprawy. cyt:
      )
      ) Ciągle niewiele się robi dla jak najszybszego zakończenia śledztwa
      ) (wszczętego przez IPN na skutek udokumentowanych nalegań Kongresu
      ) Polonii Kanadyjskiej) w sprawie mordów popełnionych na kilku setkach
      ) polskich mieszkańców wsi Koniuchy i Naliboki, w tym wielu kobiet i
      ) dzieci. Ustalenie sprawców okrutnego mordu popełnionego 29 stycznia
      ) 1944 r. przez żydowskich partyzantów sowieckich na 300 polskich
      ) mieszkańcach wsi Koniuchy nie jest szczególnie trudne. Paru z nich
      ) bowiem wręcz chlubiło się swymi zbrodniczymi "dokonaniami". Na
      ) przykład Chaim Lazar opisywał w książce "Destruction and Resistance"
      ) "Pewnego wieczoru stu dwudziestu partyzantów z wszystkich obozów,
      ) uzbrojonych w najlepszą broń, wyruszyło w kierunku wsi. Było wśród
      ) nich około 50 Żydów, przewodzonych przez Jaakowa Prennera. o północy
      ) przybyli oni na koniec wsi i zajęli odpowiednie pozycje. Rozkaz
      ) nakazywał nie pozostawić ani jednej żywej duszy. Nawet zwierzęta
      ) domowe miały być wybite, a cała własność zniszczona... Sygnał dano tuż
      ) przed świtem. Wciągu niewielu minut otoczono wieś z trzech stron, z
      ) czwartej strony była rzeka i jedyny most, który znajdował się w rękach
      ) partyzantów. Partyzanci, z zawczasu przygotowanymi pochodniami,
      ) podpalali domy, stajnie i spichlerze, otwierając intensywny ostrzał
      ) domów... Półnadzy chłopi wyskakiwali z okien szukając drogi ratunku.
      ) Wszędzie czekały na nich jednak nieszczęsne kule. Wielu wskakiwało do
      ) rzeki i płynęło nią ku drugiemu brzegowi, ale i ich również spotka ten
      ) sam los. Misja została wypełniona w ciągu krótkiego czasu.
      ) Sześćdziesiąt rodzin liczących około 300 ludzi zostało zabitych; nikt
      ) z nich nie przeżył"
      ) Potwierdzenie opisów rzezi dokonanej na polskich chłopach przez
      ) żydowskich partyzantów znajdujemy również w paru innych książkach
      ) żydowskich autorów, m.in. Isaaca Kowalskiego. Znane są nawet nazwiska
      ) niektórych żydowskich partyzantów uczestniczących w rzezi na Polakach:
      ) Israel Weiss, Schlomo Brand, Chaim Lazar, Jacob Prenner, Isaac
      ) Kowalski, Zalman Wolozni.
      ) Pomimo że minęło już ponad pięć miesięcy od ogłoszenia przez IPN o
      ) wszczęciu śledztwa w sprawie mordu w Koniuchach, ciągle nie słyszymy
      ) żadnych oficjalnych enuncjacji p. Kieresa na temat postępów tego
      ) śledztwa. Czy dlatego, że w Koniuchach zginęli "tylko" Polacy? A
      ) przecież w tym czasie, gdy tak niegodnie milczy szef IPN - p. Kieres,
      ) wyszły na jaw nowe informacje odsłaniające okrucieństwo zbrodni
      ) popełnionej przez komunistów żydowskich na mieszkańcach Koniuchów.
      ) Były to przede wszystkim wstrząsające relacje na temat masakry Polaków
      ) publikowane w polskiej gazecie wileńskiej w marcu 2001 i w polonijnym
      ) periodyku "Gazeta" z Toronto z maja 2001 r. Oto fragmenty tych, jakże
      ) wstrząsających świadectw, czytamy m.in.: wyliczenie niektórych nazwisk
      ) osób zamordowanych nocą 29 stycznia 1944 r. przez żydowskich
      ) partyzantów sowieckich. Były wśród nich m.in. N. Molisówna, wiek ok.
      ) 1,5 roku, Marysia Tubinówna ok. 4 lat i całe rodziny, tak jak Zygmunt
      ) Bandalewicz (8 lat), Mieczysław Bandalewicz (9 lat), Stanisław
      ) Bandalewicz (45 lat), Józef Bandalewicz (54 lata), Stefania
      ) Bandalewiczowa (48 lat). Półtoraroczna córeczka Molisowej zginęła wraz
      ) z matką, gdy ta uciekała pośród kul trzymając ją na ręku. Andrzej
      ) Kumor cytuje w artykule "Gazety" w Toronto z 4-6 maja 2001 r. rozmowę
      ) z naocznym świadkiem tamtych wydarzeń Edwardem Tubinem (miał wówczas
      ) 13 lat). Tubin opisywał: Nie było różnicy, kogo złapali to wszystkich
      ) bili. Nawet kobietę jedną, uciekała tam w las ku cmentarzu, to nie
      ) strzelali, ale kamieniem zabili, kamieniem w głowę. Jak mamę zabili,
      ) to może z osiem kul po piersiach puścili (...). Wojtkiewicza żona była
      ) w ciąży i chłopak był, nie miał nawet dwa latka. Zabili ją, a chłopak
      ) został żywy. Przynieśli słomę, na nią rzucili, zapalili. Temu
      ) chłopaczkowi nogi poopalało - paluszki jemu odpadły. Przeżył pod tą
      ) matką. Jak zapalili to tylko nogi mu się spaliły. Było strasznie, było
      ) strasznie, nie przepuścili nikomu.
      ) Dlaczego dokonano tego mordu na Polakach z Koniuchów? Bo chciano
      ) "odpowiednio" odstraszająco ukarać mieszkańców wioski, która chciała
      ) się bronić przed ciągłymi rabunkami. Polscy chłopi zorganizowali
      ) jednostkę samoobrony, aby chronić wieś przed ciągłym rekwirowaniem
      ) żywności. Bo wieś już nie miała dosłownie środków do życia. Wileńska
      ) "Nasza Gazeta" z 29 marca 2001 r. przytacza relację naocznego świadka
      ) Liliany Narkowicz opisującą, że partyzanci dokonywali wciąż
      ) grabieżczych napadów, niczym bandyci. Nasi mężczyźni zbuntowali się.
      ) Nie mieliśmy, czym karmić własnych dzieci. U niektórych bieda aż
      ) piszczała.
      ) Innym przykładem rzezi dokonanej na Polakach przez żydowskich
      ) partyzantów sowieckich był los miasteczka Naliboki w powiecie Stołpce,
      ) województwo nowogrodzkie. 8 maja 1943 r. o świcie 128 polskich
      ) mieszkańców tego miasteczka zostało wymordowanych przez partyzantów
      ) dowodzonych przez dwóch żydowskich dowódców Tuwię Bielskiego i Szolema
      ) Zorina. Wacław Nowicki, uratowany świadek tych wydarzeń tak opisywał w
      ) książce "Żywe echa" (Warszawa 1993) rzeź na Polakach, gdy o świcie
      ) przybyli partyzanci-mordercy: Godzina 5 rano, 8 maja 1943 r. Długa
      ) seria z kaemu rozpruła poniżej okien frontową ścianę naszego domu,
      ) stojącą pod nią kanapą - przeleciała przez pokój i ugrzęzła w
      ) przeciwległej ścianie zaledwie kilka centymetrów nad naszymi głowami
      ) (...). Mama dopadła okna. -"Wieś plonie!" - krzyczy (...). o godzinie
      ) 7.00 ściany i jęki ucichły. Zewsząd wiało grozą śmierci i zniszczenia.
      ) Ocaleni od pogromu mogli teraz zobaczyć tragedię swego miasteczka i
      ) dokonanego w nim ludobójstwa. W niespełna 2 godziny zginęło 128
      ) niewinnych ludzi. Większość z nich, jak stwierdzili potem naoczni
      ) świadkowie, z rąk siepaczy Bielskiego i "Pobiedy".
      ) Mordercy obojga płci wpadali do mieszkań i seriami z automatów
      ) unicestwiali we śnie całe rodziny, a obrabowane w pośpiechu (nawet z
      ) zegarków) domostwa palili i pijani od krwi z okrzykiem "hura" szli
      ) dalej mordować. Wielu zbudzonych nagłą strzelaniną i jękiem sąsiadów
      ) wylatywało na podwórko. Tych rozstrzeliwano z dziećmi pod ścianami
      ) chat. Jedni i drudzy wraz z domostwem obracali się w popiół. Daleko
      ) słychać było ryk bydła i rżenie zagrabionych koni. Podczas
      ) dantejskiego pogrzebu trudno było zidentyfikować pozostałe czasem
      ) tylko kończyny dzieci, rodziców, dziadków z rodów Karniewiczów,
      ) Łojków, Chmarów i wielu innych.
      ) Warto tu dodać, że żydowski dowódca partyzancki Tuwia Bielski był
      ) wymieniony jednoznacznie jako sprawca rzezi w Nalibokach między innymi
      ) w publikowanym w "Magazynie Gazety Wyborczej" z 15 listopada 1996 r.
      ) tekście Jacka Hugo Badera "A rewolucja to miała być przyjemność".
      ) Bader pisał tam m.in. cytując relacje partyzanckie z tamtych lat:
      ) Zaczęły się masowe rabunki wsi. l to nie było raz czy dwa, ale jedni
      ) wychodzili, drudzy wchodzili. Miejscowi zaczęli więc walczyć o chleb,
      ) organizowali polsko-białoruską samoobronę. My ją wspieraliśmy. Sowieci
      ) likwidowali. Wykańczali wioski. Derewno, Rubieszewicze, Starynki,
      ) Michałowo. W Nalibokach wyrżnęli 127 ludzi z samoobrony. Wszyscy
      ) mówili, że Naliboki zrobił Bielski. Wcześniej J. Hugo Bader pisał, że
      ) Tuwia Bielski był partyzantem żydowskim. Inny rozmówca Badera -
      ) Boradyn tak mówił o żydowskich partyzantach z oddziałów Tuwii
      ) Bielskiego i Szolema Zorina: Grupy rabusiów i tyle, którzy brali, od
      ) kogo popadnie. Jedzenie, dziecięce ubrania, pościel, łyżki, widelce,
      ) kosztowności...
      ) Obraz uzup
      • Gość: Constantin Re: żydowskie zbrodnie IP: *.nycap.rr.com 13.08.02, 16:49
        Ave

        Moj drogi Panie Goebelsie. Myslalem ze pan juz zdechl kilkadziesiat lat
        temu.Twoja propaganda, bylaby uchwalona i wynagrodzona w Trzecim Rajchu...dzis
        zyjemy w innym nastroju. Ave...
        • Gość: ave Re: żydowskie zbrodnie IP: *.sji-ca-1-72.rasserver.net 14.08.02, 06:03
          Gość portalu: Constantin napisał(a):

          > Ave
          >
          > Moj drogi Panie Goebelsie. Myslalem ze pan juz zdechl kilkadziesiat lat
          > temu.Twoja propaganda, bylaby uchwalona i wynagrodzona w Trzecim
          Rajchu...dzis
          > zyjemy w innym nastroju. Ave...

          Szanowny Constantinie........

          Wywolywanie duchow, to widocznie panskie HOBBY.
          Czy o te duchi , konkretnie panu chodzi???
          ..........................................................................

          Takie sa fakty, ... macie prawo wiedziec

          Badając kwestie mordów na Zydach, które są faktem historycznym, zobaczymy, że
          wsród tych, którzy ich dokonywali trudno jest znalezc ludzi nie mających
          żydowskiego pochodzenia żeby wymienic chocby trzech namiestników na Wschodzie:
          Heydricha, Franka i Rosenberga. (...) Czytelnik musialby dlugo szukac, by
          znalezc niezwykle pouczajaca, a prawie calkowicie niedostepna na rynku
          ksiegarskim ksiazke "Zanim przyszedl Hitler" (1964), której autorem jest
          niemiecko-żydowski wykladowca akademicki Dietrich Bronder. Pisze on co
          nastepuje: "żydowskiego pochodzenia lub spokrewnieni z zydowskimi rodzinami
          byli: fuehrer i kanclerz Rzeszy Adolf Hitler; jego zastepcy: minister Rzeszy
          Rudolf Hess
          i marszalek Rzeszy Hermann Goering; Gregor Strasser, dr Josef Goebbels, Alfred
          Rosenberg, Hans Frank i Heinrich Himmler; ministrowie Rzeszy von Ribbentrop
          (który niegdys wypil bruderszaft ze slynnym syjonista, zmarlym w 1952 roku
          pierwszym
          prezydentem Izraela Chaimem Weizmannem) i von Keudell; gauleiterzy Globocznik
          (tepiciel Zydów), Jordan i Wilhelm Kube; wysocy funkcjonariusze SS Reinhard
          Heydrich, Erich von dem Bach-Zelewski i von Kaudell II; bankierzy i sponsorzy
          Hitlera przed 1933 rokiem Ritter von Stauss (wiceprzewodniczacy Reichstagu) i
          von Stein; feldmarszalek i sekretarz stanu Milch,
          podsekretarz stanu Gauss; starzy towarzysze partyjni Hanffstaengel (szef biura
          prasowego NSDAP dla prasy zagranicznej (pózniejszy doradca Roosevelta) i prof.
          Haushofer". Powyzsza lista nie jest pelna, ale jest prawdziwa, co sprawdzic
          może każdy, kto bliżej zainteresuje sie, jaki jest zwiazek miedzy chorobliwa
          nienawiscia Hitlera i jego paladynów do ich krewniaków, a powstaniem panstwa
          Izrael.
          (...)

          Polecam te ksiazke i
          zycze przyjemnej lektury

          ave
        • Gość: Jurek Re: żydowskie zbrodnie IP: 5.2.1R1D* / 193.188.174.* 14.08.02, 14:27
          Chwileczke Constantin.

          Wg Ciebie to nie mozna pisac o Zydach ktorzy kogos zabili w czasach II WS, bo
          to stara historia i my teraz, wicie, rozumicie, zyjemy w nowych czasach i
          duchami sie nie przejmujemy, ba, nawet sie ich nie boimy.

          Ale pisac o Zydach zabitych przez kogos, ah, ah, aj, waj, oj, ojejku, to
          zupelnie inksza inkszosc, bo wicie, rozumicie, Buchenwald, Auschwitz, Jedwabne
          itp, itd, etc, cdn.

          Czy Kali, taka jego sienkiewiczowska mac, to tez Zyd?
    • titus_flavius Re: żydowskie zbrodnie 15.08.02, 20:40
      titus_flavius napisał:

      ) Ave,
      ) zamieszczam tu ciekawy przedruk:
      ) T.
      )
      )
      )
      ) W dobie ogromnego naglosnienia sprawy w "Jedwabnem" chcialbym poruszyc
      ) dramat w Nalibokach i Koniuchach, gdzie zydzi wymordowali kilkaser
      ) obywateli Polskich. Oto opis jaki udalo mi sie znalesc, dotyczacy tej
      ) sprawy. cyt:
      )
      ) Ciągle niewiele się robi dla jak najszybszego zakończenia śledztwa
      ) (wszczętego przez IPN na skutek udokumentowanych nalegań Kongresu
      ) Polonii Kanadyjskiej) w sprawie mordów popełnionych na kilku setkach
      ) polskich mieszkańców wsi Koniuchy i Naliboki, w tym wielu kobiet i
      ) dzieci. Ustalenie sprawców okrutnego mordu popełnionego 29 stycznia
      ) 1944 r. przez żydowskich partyzantów sowieckich na 300 polskich
      ) mieszkańcach wsi Koniuchy nie jest szczególnie trudne. Paru z nich
      ) bowiem wręcz chlubiło się swymi zbrodniczymi "dokonaniami". Na
      ) przykład Chaim Lazar opisywał w książce "Destruction and Resistance"
      ) "Pewnego wieczoru stu dwudziestu partyzantów z wszystkich obozów,
      ) uzbrojonych w najlepszą broń, wyruszyło w kierunku wsi. Było wśród
      ) nich około 50 Żydów, przewodzonych przez Jaakowa Prennera. o północy
      ) przybyli oni na koniec wsi i zajęli odpowiednie pozycje. Rozkaz
      ) nakazywał nie pozostawić ani jednej żywej duszy. Nawet zwierzęta
      ) domowe miały być wybite, a cała własność zniszczona... Sygnał dano tuż
      ) przed świtem. Wciągu niewielu minut otoczono wieś z trzech stron, z
      ) czwartej strony była rzeka i jedyny most, który znajdował się w rękach
      ) partyzantów. Partyzanci, z zawczasu przygotowanymi pochodniami,
      ) podpalali domy, stajnie i spichlerze, otwierając intensywny ostrzał
      ) domów... Półnadzy chłopi wyskakiwali z okien szukając drogi ratunku.
      ) Wszędzie czekały na nich jednak nieszczęsne kule. Wielu wskakiwało do
      ) rzeki i płynęło nią ku drugiemu brzegowi, ale i ich również spotka ten
      ) sam los. Misja została wypełniona w ciągu krótkiego czasu.
      ) Sześćdziesiąt rodzin liczących około 300 ludzi zostało zabitych; nikt
      ) z nich nie przeżył"
      ) Potwierdzenie opisów rzezi dokonanej na polskich chłopach przez
      ) żydowskich partyzantów znajdujemy również w paru innych książkach
      ) żydowskich autorów, m.in. Isaaca Kowalskiego. Znane są nawet nazwiska
      ) niektórych żydowskich partyzantów uczestniczących w rzezi na Polakach:
      ) Israel Weiss, Schlomo Brand, Chaim Lazar, Jacob Prenner, Isaac
      ) Kowalski, Zalman Wolozni.
      ) Pomimo że minęło już ponad pięć miesięcy od ogłoszenia przez IPN o
      ) wszczęciu śledztwa w sprawie mordu w Koniuchach, ciągle nie słyszymy
      ) żadnych oficjalnych enuncjacji p. Kieresa na temat postępów tego
      ) śledztwa. Czy dlatego, że w Koniuchach zginęli "tylko" Polacy? A
      ) przecież w tym czasie, gdy tak niegodnie milczy szef IPN - p. Kieres,
      ) wyszły na jaw nowe informacje odsłaniające okrucieństwo zbrodni
      ) popełnionej przez komunistów żydowskich na mieszkańcach Koniuchów.
      ) Były to przede wszystkim wstrząsające relacje na temat masakry Polaków
      ) publikowane w polskiej gazecie wileńskiej w marcu 2001 i w polonijnym
      ) periodyku "Gazeta" z Toronto z maja 2001 r. Oto fragmenty tych, jakże
      ) wstrząsających świadectw, czytamy m.in.: wyliczenie niektórych nazwisk
      ) osób zamordowanych nocą 29 stycznia 1944 r. przez żydowskich
      ) partyzantów sowieckich. Były wśród nich m.in. N. Molisówna, wiek ok.
      ) 1,5 roku, Marysia Tubinówna ok. 4 lat i całe rodziny, tak jak Zygmunt
      ) Bandalewicz (8 lat), Mieczysław Bandalewicz (9 lat), Stanisław
      ) Bandalewicz (45 lat), Józef Bandalewicz (54 lata), Stefania
      ) Bandalewiczowa (48 lat). Półtoraroczna córeczka Molisowej zginęła wraz
      ) z matką, gdy ta uciekała pośród kul trzymając ją na ręku. Andrzej
      ) Kumor cytuje w artykule "Gazety" w Toronto z 4-6 maja 2001 r. rozmowę
      ) z naocznym świadkiem tamtych wydarzeń Edwardem Tubinem (miał wówczas
      ) 13 lat). Tubin opisywał: Nie było różnicy, kogo złapali to wszystkich
      ) bili. Nawet kobietę jedną, uciekała tam w las ku cmentarzu, to nie
      ) strzelali, ale kamieniem zabili, kamieniem w głowę. Jak mamę zabili,
      ) to może z osiem kul po piersiach puścili (...). Wojtkiewicza żona była
      ) w ciąży i chłopak był, nie miał nawet dwa latka. Zabili ją, a chłopak
      ) został żywy. Przynieśli słomę, na nią rzucili, zapalili. Temu
      ) chłopaczkowi nogi poopalało - paluszki jemu odpadły. Przeżył pod tą
      ) matką. Jak zapalili to tylko nogi mu się spaliły. Było strasznie, było
      ) strasznie, nie przepuścili nikomu.
      ) Dlaczego dokonano tego mordu na Polakach z Koniuchów? Bo chciano
      ) "odpowiednio" odstraszająco ukarać mieszkańców wioski, która chciała
      ) się bronić przed ciągłymi rabunkami. Polscy chłopi zorganizowali
      ) jednostkę samoobrony, aby chronić wieś przed ciągłym rekwirowaniem
      ) żywności. Bo wieś już nie miała dosłownie środków do życia. Wileńska
      ) "Nasza Gazeta" z 29 marca 2001 r. przytacza relację naocznego świadka
      ) Liliany Narkowicz opisującą, że partyzanci dokonywali wciąż
      ) grabieżczych napadów, niczym bandyci. Nasi mężczyźni zbuntowali się.
      ) Nie mieliśmy, czym karmić własnych dzieci. U niektórych bieda aż
      ) piszczała.
      ) Innym przykładem rzezi dokonanej na Polakach przez żydowskich
      ) partyzantów sowieckich był los miasteczka Naliboki w powiecie Stołpce,
      ) województwo nowogrodzkie. 8 maja 1943 r. o świcie 128 polskich
      ) mieszkańców tego miasteczka zostało wymordowanych przez partyzantów
      ) dowodzonych przez dwóch żydowskich dowódców Tuwię Bielskiego i Szolema
      ) Zorina. Wacław Nowicki, uratowany świadek tych wydarzeń tak opisywał w
      ) książce "Żywe echa" (Warszawa 1993) rzeź na Polakach, gdy o świcie
      ) przybyli partyzanci-mordercy: Godzina 5 rano, 8 maja 1943 r. Długa
      ) seria z kaemu rozpruła poniżej okien frontową ścianę naszego domu,
      ) stojącą pod nią kanapą - przeleciała przez pokój i ugrzęzła w
      ) przeciwległej ścianie zaledwie kilka centymetrów nad naszymi głowami
      ) (...). Mama dopadła okna. -"Wieś plonie!" - krzyczy (...). o godzinie
      ) 7.00 ściany i jęki ucichły. Zewsząd wiało grozą śmierci i zniszczenia.
      ) Ocaleni od pogromu mogli teraz zobaczyć tragedię swego miasteczka i
      ) dokonanego w nim ludobójstwa. W niespełna 2 godziny zginęło 128
      ) niewinnych ludzi. Większość z nich, jak stwierdzili potem naoczni
      ) świadkowie, z rąk siepaczy Bielskiego i "Pobiedy".
      ) Mordercy obojga płci wpadali do mieszkań i seriami z automatów
      ) unicestwiali we śnie całe rodziny, a obrabowane w pośpiechu (nawet z
      ) zegarków) domostwa palili i pijani od krwi z okrzykiem "hura" szli
      ) dalej mordować. Wielu zbudzonych nagłą strzelaniną i jękiem sąsiadów
      ) wylatywało na podwórko. Tych rozstrzeliwano z dziećmi pod ścianami
      ) chat. Jedni i drudzy wraz z domostwem obracali się w popiół. Daleko
      ) słychać było ryk bydła i rżenie zagrabionych koni. Podczas
      ) dantejskiego pogrzebu trudno było zidentyfikować pozostałe czasem
      ) tylko kończyny dzieci, rodziców, dziadków z rodów Karniewiczów,
      ) Łojków, Chmarów i wielu innych.
      ) Warto tu dodać, że żydowski dowódca partyzancki Tuwia Bielski był
      ) wymieniony jednoznacznie jako sprawca rzezi w Nalibokach między innymi
      ) w publikowanym w "Magazynie Gazety Wyborczej" z 15 listopada 1996 r.
      ) tekście Jacka Hugo Badera "A rewolucja to miała być przyjemność".
      ) Bader pisał tam m.in. cytując relacje partyzanckie z tamtych lat:
      ) Zaczęły się masowe rabunki wsi. l to nie było raz czy dwa, ale jedni
      ) wychodzili, drudzy wchodzili. Miejscowi zaczęli więc walczyć o chleb,
      ) organizowali polsko-białoruską samoobronę. My ją wspieraliśmy. Sowieci
      ) likwidowali. Wykańczali wioski. Derewno, Rubieszewicze, Starynki,
      ) Michałowo. W Nalibokach wyrżnęli 127 ludzi z samoobrony. Wszyscy
      ) mówili, że Naliboki zrobił Bielski. Wcześniej J. Hugo Bader pisał, że
      ) Tuwia Bielski był partyzantem żydowskim. Inny rozmówca Badera -
      ) Boradyn tak mówił o żydowskich partyzantach z oddziałów Tuwii
      ) Bielskiego i Szolema Zorina: Grupy rabusiów i tyle, którzy brali, od
      ) kogo popadnie. Jedzenie, dziecięce ubrania, pościel, łyżki, widelce,
      ) kosztowności...
      ) Obraz uzup
      • titus_flavius Re: żydowskie zbrodnie 21.08.02, 21:53
        titus_flavius napisał:

        ) titus_flavius napisał:
        )
        ) ) Ave,
        ) ) zamieszczam tu ciekawy przedruk:
        ) ) T.
        ) )
        ) )
        ) )
        ) ) W dobie ogromnego naglosnienia sprawy w "Jedwabnem" chcialbym poruszyc
        ) ) dramat w Nalibokach i Koniuchach, gdzie zydzi wymordowali kilkaser
        ) ) obywateli Polskich. Oto opis jaki udalo mi sie znalesc, dotyczacy tej
        ) ) sprawy. cyt:
        ) )
        ) ) Ciągle niewiele się robi dla jak najszybszego zakończenia śledztwa
        ) ) (wszczętego przez IPN na skutek udokumentowanych nalegań Kongresu
        ) ) Polonii Kanadyjskiej) w sprawie mordów popełnionych na kilku setkach
        ) ) polskich mieszkańców wsi Koniuchy i Naliboki, w tym wielu kobiet i
        ) ) dzieci. Ustalenie sprawców okrutnego mordu popełnionego 29 stycznia
        ) ) 1944 r. przez żydowskich partyzantów sowieckich na 300 polskich
        ) ) mieszkańcach wsi Koniuchy nie jest szczególnie trudne. Paru z nich
        ) ) bowiem wręcz chlubiło się swymi zbrodniczymi "dokonaniami". Na
        ) ) przykład Chaim Lazar opisywał w książce "Destruction and Resistance"
        ) ) "Pewnego wieczoru stu dwudziestu partyzantów z wszystkich obozów,
        ) ) uzbrojonych w najlepszą broń, wyruszyło w kierunku wsi. Było wśród
        ) ) nich około 50 Żydów, przewodzonych przez Jaakowa Prennera. o północy
        ) ) przybyli oni na koniec wsi i zajęli odpowiednie pozycje. Rozkaz
        ) ) nakazywał nie pozostawić ani jednej żywej duszy. Nawet zwierzęta
        ) ) domowe miały być wybite, a cała własność zniszczona... Sygnał dano tuż
        ) ) przed świtem. Wciągu niewielu minut otoczono wieś z trzech stron, z
        ) ) czwartej strony była rzeka i jedyny most, który znajdował się w rękach
        ) ) partyzantów. Partyzanci, z zawczasu przygotowanymi pochodniami,
        ) ) podpalali domy, stajnie i spichlerze, otwierając intensywny ostrzał
        ) ) domów... Półnadzy chłopi wyskakiwali z okien szukając drogi ratunku.
        ) ) Wszędzie czekały na nich jednak nieszczęsne kule. Wielu wskakiwało do
        ) ) rzeki i płynęło nią ku drugiemu brzegowi, ale i ich również spotka ten
        ) ) sam los. Misja została wypełniona w ciągu krótkiego czasu.
        ) ) Sześćdziesiąt rodzin liczących około 300 ludzi zostało zabitych; nikt
        ) ) z nich nie przeżył"
        ) ) Potwierdzenie opisów rzezi dokonanej na polskich chłopach przez
        ) ) żydowskich partyzantów znajdujemy również w paru innych książkach
        ) ) żydowskich autorów, m.in. Isaaca Kowalskiego. Znane są nawet nazwiska
        ) ) niektórych żydowskich partyzantów uczestniczących w rzezi na Polakach:
        ) ) Israel Weiss, Schlomo Brand, Chaim Lazar, Jacob Prenner, Isaac
        ) ) Kowalski, Zalman Wolozni.
        ) ) Pomimo że minęło już ponad pięć miesięcy od ogłoszenia przez IPN o
        ) ) wszczęciu śledztwa w sprawie mordu w Koniuchach, ciągle nie słyszymy
        ) ) żadnych oficjalnych enuncjacji p. Kieresa na temat postępów tego
        ) ) śledztwa. Czy dlatego, że w Koniuchach zginęli "tylko" Polacy? A
        ) ) przecież w tym czasie, gdy tak niegodnie milczy szef IPN - p. Kieres,
        ) ) wyszły na jaw nowe informacje odsłaniające okrucieństwo zbrodni
        ) ) popełnionej przez komunistów żydowskich na mieszkańcach Koniuchów.
        ) ) Były to przede wszystkim wstrząsające relacje na temat masakry Polaków
        ) ) publikowane w polskiej gazecie wileńskiej w marcu 2001 i w polonijnym
        ) ) periodyku "Gazeta" z Toronto z maja 2001 r. Oto fragmenty tych, jakże
        ) ) wstrząsających świadectw, czytamy m.in.: wyliczenie niektórych nazwisk
        ) ) osób zamordowanych nocą 29 stycznia 1944 r. przez żydowskich
        ) ) partyzantów sowieckich. Były wśród nich m.in. N. Molisówna, wiek ok.
        ) ) 1,5 roku, Marysia Tubinówna ok. 4 lat i całe rodziny, tak jak Zygmunt
        ) ) Bandalewicz (8 lat), Mieczysław Bandalewicz (9 lat), Stanisław
        ) ) Bandalewicz (45 lat), Józef Bandalewicz (54 lata), Stefania
        ) ) Bandalewiczowa (48 lat). Półtoraroczna córeczka Molisowej zginęła wraz
        ) ) z matką, gdy ta uciekała pośród kul trzymając ją na ręku. Andrzej
        ) ) Kumor cytuje w artykule "Gazety" w Toronto z 4-6 maja 2001 r. rozmowę
        ) ) z naocznym świadkiem tamtych wydarzeń Edwardem Tubinem (miał wówczas
        ) ) 13 lat). Tubin opisywał: Nie było różnicy, kogo złapali to wszystkich
        ) ) bili. Nawet kobietę jedną, uciekała tam w las ku cmentarzu, to nie
        ) ) strzelali, ale kamieniem zabili, kamieniem w głowę. Jak mamę zabili,
        ) ) to może z osiem kul po piersiach puścili (...). Wojtkiewicza żona była
        ) ) w ciąży i chłopak był, nie miał nawet dwa latka. Zabili ją, a chłopak
        ) ) został żywy. Przynieśli słomę, na nią rzucili, zapalili. Temu
        ) ) chłopaczkowi nogi poopalało - paluszki jemu odpadły. Przeżył pod tą
        ) ) matką. Jak zapalili to tylko nogi mu się spaliły. Było strasznie, było
        ) ) strasznie, nie przepuścili nikomu.
        ) ) Dlaczego dokonano tego mordu na Polakach z Koniuchów? Bo chciano
        ) ) "odpowiednio" odstraszająco ukarać mieszkańców wioski, która chciała
        ) ) się bronić przed ciągłymi rabunkami. Polscy chłopi zorganizowali
        ) ) jednostkę samoobrony, aby chronić wieś przed ciągłym rekwirowaniem
        ) ) żywności. Bo wieś już nie miała dosłownie środków do życia. Wileńska
        ) ) "Nasza Gazeta" z 29 marca 2001 r. przytacza relację naocznego świadka
        ) ) Liliany Narkowicz opisującą, że partyzanci dokonywali wciąż
        ) ) grabieżczych napadów, niczym bandyci. Nasi mężczyźni zbuntowali się.
        ) ) Nie mieliśmy, czym karmić własnych dzieci. U niektórych bieda aż
        ) ) piszczała.
        ) ) Innym przykładem rzezi dokonanej na Polakach przez żydowskich
        ) ) partyzantów sowieckich był los miasteczka Naliboki w powiecie Stołpce,
        ) ) województwo nowogrodzkie. 8 maja 1943 r. o świcie 128 polskich
        ) ) mieszkańców tego miasteczka zostało wymordowanych przez partyzantów
        ) ) dowodzonych przez dwóch żydowskich dowódców Tuwię Bielskiego i Szolema
        ) ) Zorina. Wacław Nowicki, uratowany świadek tych wydarzeń tak opisywał w
        ) ) książce "Żywe echa" (Warszawa 1993) rzeź na Polakach, gdy o świcie
        ) ) przybyli partyzanci-mordercy: Godzina 5 rano, 8 maja 1943 r. Długa
        ) ) seria z kaemu rozpruła poniżej okien frontową ścianę naszego domu,
        ) ) stojącą pod nią kanapą - przeleciała przez pokój i ugrzęzła w
        ) ) przeciwległej ścianie zaledwie kilka centymetrów nad naszymi głowami
        ) ) (...). Mama dopadła okna. -"Wieś plonie!" - krzyczy (...). o godzinie
        ) ) 7.00 ściany i jęki ucichły. Zewsząd wiało grozą śmierci i zniszczenia.
        ) ) Ocaleni od pogromu mogli teraz zobaczyć tragedię swego miasteczka i
        ) ) dokonanego w nim ludobójstwa. W niespełna 2 godziny zginęło 128
        ) ) niewinnych ludzi. Większość z nich, jak stwierdzili potem naoczni
        ) ) świadkowie, z rąk siepaczy Bielskiego i "Pobiedy".
        ) ) Mordercy obojga płci wpadali do mieszkań i seriami z automatów
        ) ) unicestwiali we śnie całe rodziny, a obrabowane w pośpiechu (nawet z
        ) ) zegarków) domostwa palili i pijani od krwi z okrzykiem "hura" szli
        ) ) dalej mordować. Wielu zbudzonych nagłą strzelaniną i jękiem sąsiadów
        ) ) wylatywało na podwórko. Tych rozstrzeliwano z dziećmi pod ścianami
        ) ) chat. Jedni i drudzy wraz z domostwem obracali się w popiół. Daleko
        ) ) słychać było ryk bydła i rżenie zagrabionych koni. Podczas
        ) ) dantejskiego pogrzebu trudno było zidentyfikować pozostałe czasem
        ) ) tylko kończyny dzieci, rodziców, dziadków z rodów Karniewiczów,
        ) ) Łojków, Chmarów i wielu innych.
        ) ) Warto tu dodać, że żydowski dowódca partyzancki Tuwia Bielski był
        ) ) wymieniony jednoznacznie jako sprawca rzezi w Nalibokach między innymi
        ) ) w publikowanym w "Magazynie Gazety Wyborczej" z 15 listopada 1996 r.
        ) ) tekście Jacka Hugo Badera "A rewolucja to miała być przyjemność".
        ) ) Bader pisał tam m.in. cytując relacje partyzanckie z tamtych lat:
        ) ) Zaczęły się masowe rabunki wsi. l to nie było raz czy dwa, ale jedni
        ) ) wychodzili, drudzy wchodzili. Miejscowi zaczęli więc walczyć o chleb,
        ) ) organizowali polsko-białoruską samoobronę. My ją wspieraliśmy. Sowieci
        ) ) likwidowali. Wykańczali wioski. Derewno, Rubieszewicze, Starynki,
        ) ) Michałowo. W Nalibokach wyrżnęli 127 ludzi z samoobrony. Wszyscy
        ) ) mówili, że Naliboki zrobił Bielski. Wcześniej J. Hugo Bader pisał, że
        ) ) Tuwia Bielski był partyzantem żydo
    • titus_flavius Re: żydowskie zbrodnie c.d. 20.08.02, 18:31
      Ave,
      kolejny ciekawy przedruk:
      T.

      Hersz Szebes - morderstwa w Czartajewie - marzec 1944, oraz podobne w
      Miłkowicach Maćkach i Kłyzówce

      W okresie międzywojennym Siemiatycze były drugim, co do wielkości
      miastem w ówczesnym powiecie bielskim. W 1931 roku liczyły 6816 mieszkańców.
      Według spisu ludności z 1921 roku wiarę rzymsko - katolicką wyznawało 25
      procent mieszkańców, prawosławną 9 procent, zaś wyznania mojżeszowego było 65
      procent. Przynależnośc do narodu polskiego zadeklarowało 33 procent, do
      żydowskiego 61 procent i białoruskiego 5 procent mieszkańców Siemiatycz.

      Przedstawiony podział w/g wiary i narodowości, a zasadniczo podział na
      chrześcijan i Żydów przekładał się na życie społeczne, polityczne i
      gospodarcze. W rękach Żydów skupiona była większość przemysłu i handlu w
      miasteczku. Podział ten jednak nie zakłócał w miarę zgodnego współżycia
      wszystkich nacji. Mimo trwałych wpływów endecji w mieście, nie odnotowano jakiś
      wystąpień antyżydowskich, jak to miało miejsce n.p. w pobliskim Ciechanowcu.

      Sytuacja diametralnie zmieniła się po zajęciu Siemiatycz w październiku
      1939 roku przez wojska sowieckie. Znaczny odsetek żydowskiej i białoruskiej
      społeczności miasta upadek Panstwa Polskiego przyjął z zadowoleniem lub z
      obojętnością. Dotyczyło to w szczególności skomunizowanej biedoty, która wraz z
      polskimi komunistami kolaborowała z okupantem.

      Aczkolwiek poważniejszych wystąpień wobec Polaków nie odnotowano, to,
      jak wspominają starsi mieszkańcy miasta - „widoczna była powszechna pycha i
      buta prezentowana szczególnie przez żydowskich wyrostków”

      Sytuacja powtórnie zmieniła się 22 czerwca 1941 roku, kiedy Siemiatycze
      ponownie zajęli Niemcy. Według nomenklatury przyjętej przez nowego okupanta,
      Żydzi z dominującej pod okupacją sowiecką, uprzywilejowanej grupy, stali
      się „podludźmi”, wyjętymi spod prawa. Pomimo prób, polska ludnośc Siemiatycz
      nie dała się sprowokować przez Niemców do wystąpień antyżydowskich. Dzisiaj już
      wiemy, że scenariusze były zawsze podobne. Zaczynały się niszczeniem symboli
      władzy sowieckiej okupacji (jak w przypadku Siemiatycz - pomnika Lenina), a
      kończyły pogromem. Nieliczni uczestnicy zajścia - chrześcijanie - po zajęciu w
      1944 r. Siemiatycz przez Sowietów zostali aresztowani i osadzeni w Brześciu,
      gdzie zginęli.

      W sierpniu 1941 roku władze niemieckie zorganizowały getto. Usytuowano
      je w kwartale ulic: Słowiczyńskiej, Górnej, Wysokiej, Koszarowej (obecnie
      Kościuszki) na Zamościu. Na obszarze tym skupiono ponad 4200 osób narodowości
      żydowskiej. Getto w Siemiatyczach istniało do 2 listopada 1942 roku, kiedy to
      zgromadzionych w nim Żydów Niemcy wywieźli do Treblinki. Godnym odnotowania
      jest fakt, ze miejscowa placówka AK, wiedząc o zamiarze likwidacji getta,
      ostrzegła Judenrat (Radę Żydowską), co w konsekwencji spowodowało ucieczkę z
      getta ok. 300 Żydów, którzy znaleźli schronienie u okolicznych gospodarzy.
      Również miejscowy „Kedyw” AK w grudniu 1942 roku wykoleił pociąg wiozący Zydów
      do Treblinki. Jednak z szansy ucieczki nikt nie skorzystał...

      Liczbę ukrywających się Żydów, uciekinierów z siemiatyckiego getta powiększyła
      grupa, która dokonała brawurowej ucieczki, przerywając druty z niemieckiego
      obozu zagłady w Treblince. Jak wspomniałem wyżej, część uratowanych Żydów
      znalazła schronienie u okolicznych gospodarzy. Należy tu przypomnieć, że za
      ukrywanie Zydów, z rąk NIemców groziła kara śmierci, oraz spalenie
      gospodarstwa, Stąd postawy wobec ukrywajacych się były różne.

      Pozostali ukrywali się bezpośrednio w okolicznych lasach, tworząc w
      jakiejś mierze zorganizowane grupy, niejednokrotnie uzbrojone. Grupy te
      sporadycznie utrzymywały kontakt z operującymi w okolicy sowieckimi grupami
      wywiadowczymi przysyłanymi z Białorusi. Niezwiązane z żadną organizacja, aby
      przezyć rabowały okoliczną ludność, dopuszczając się niejednokrotnie morderstw.
      Motyw ten przewija się we wspomnieniach lokalnych d-ców partyzancki Ak-woskiej
      i NSZ-owskiej.

      Jedną z takich żydowskich grup, ukrywających się w okolicach Kłopot,
      przewodził niejaki Herszl Szebes. Grupa ta w nocy z 30 na 31 marca 1944 roku
      dokonała najścia na dom rodziny Wilińskich i Siemieniuków, mieszkających na
      kolonii czartajewskiej. Jak liczna to była grupa (banda) trudno ustalić, wszak
      na tyle zorganizowana, że miała przywódcę, oraz środki lokomocji - wozy konne
      (po zajściu widziana była w okolicy wsi Grzyby Orzepy). Któryś z uczestników
      napadu musiał być znany napadniętym, ponieważ ci ufnie otworzyli im drzwi
      domostwa. Po otworzeniu drzwi domownicy zostali zaatakowani nożami i siekierami
      (tak wynika przynajmniej z późniejszych oględzin zwłok). W wyniku
      zdradzieckiego napadu śmierć poniosło osiem osób (wliczając w to nienarodzone
      dziecko). Zamordowani zostali: Jan Siemieniuk lat ok. 45-50, żona Jana -
      Stanisława w zaawansowanej ciąży, ich 3-letnie dziecko, oraz Stanisław Wiliński
      lat ok. 70, jego żona Maria lat ok. 70 i ich synowie: Adam, lat ok. 30, oraz
      Jan, lat ok. 15.

      W ferworze wywiązanej walki 15-letni Jan zdołał uciec, oprawcy dopędzili
      go jednak nad rzeką Kamionką, ok. 1 km od miejsca zdarzenia i tam dobili. Całe
      mienie zostało zrabowane a gospodarstwo spalone. Z całej rodziny uratowały się
      trzy córki Stanisława Wilińskiego, które w tym czasie przebywały poza domem
      (dwie a „robotach” w Prusach Wschodnich i jedna w Drohiczynie). Prawdopodobnie
      nie był to odosobniony tak drastyczny wypadek związany z żydowskimi grupami
      (bandami). Podobny miał jakoby miejsce w Miłkowicach oraz Tonkielach.

      Niezależnie od motywów, jakimi kierowali się oprawcy, mord pozostaje
      mordem. Powstaje również retoryczne pytanie - czy sprawą mordu w Czartajewie
      nie powinna się zająć IPN? / Andrzej W. Olędzki /


      --------------------------------------------------------------------------------

      Kto przeprosi? (ciąg dalszy)

      W związku z szerokim zainteresowaniem Czytelników artykułem pt: „Kto
      przeprosi” publikowanym w Głosie Siemiatycz, przedstawiam inne przypadki, w
      swojej istocie bardzo podobne do wydarzeń na kolonii Czartajew w marcu 1944
      roku.

      W nocy z 5 na 6 grudnia 1944 roku, a więc już po ustąpieniu Niemców z
      rejonu siemiatyckiego i po zainstalowaniu się władz sowieckich, oraz
      tzw „władzy ludowej”, grupa Żydów, ukrywająca się w czasie niemieckiej okupacji
      w okolicach Sieniewic i Kłyżówki, pod przywództwem niejakich Grudów, dokonała
      najścia na dom Maksymiuków, zamieszkałych na kolonii Miłkowice Maćki. W podobny
      sposób Siemieniukowie i Wilińscy w Czartajewie, zamordowani zostali: Michalina
      Maksymiuk lat ok. 60, Stanisław Maksymiuk lat ok. 30, Marian Bojara lat ok. 11,
      oraz trzy nieznane z nazwiska kobiety, nocujące w tym czasie na miejscu
      zdarzenia. Pochodziły one prawdopodobnie „zza Buga”.

      Tej samej nocy, prawdopodobnie ta sama grupa - banda Żydów, dokonała
      najścia - napadu na dom rodziny Jarockich, zamieszkałych we wsi Kłyżówka,
      mordując: Halinę Jarocką lat ok. 12, Marię Jarocką lat ok. 30. Z pogromu
      uratowały się ciężko ranne: Maria (córka Marii Jarockiej) oraz Felicja Jarocka.
      Oprawcy bowiem nie zauważyli, że obie dają jeszcze oznaki życia.

      Gospodarstwa zostały obrabowane i spalone. Znamienne jest, że w okresie 1942-43
      państwo Jaroccy ukrywali w swoim gospodarstwie rodzinę Żydów z Drohiczyna.

      Autorzy książki „Białystok Okręg AK-AKO”, monumentalnej pozycji z
      dziejów AK na Białostocczyźnie - Kazimierz Krajewski i Tomasz Łubaszewski, na
      str 174 przywołują „Raport sytuacyjny i wywiadowczo - polityczny nr 11 za
      grudzień 1944 r”, w którym czytamy m.in.: „Żydzi współpracują z NKWD i prawie
      wszyscy posiadają broń krótką. Szpiegują ludność miejscową i przyje
    • Gość: ave Re: żydowskie zbrodnie IP: *.o1.com 22.08.02, 07:11
      Zabrakloby miejsca na tym Forum, aby wszystkie wyliczyc chociazby w
      dziesiatkach.
      Ale zapytajcie zydow, oni nie , to nas , to my tylko sie bronic, itd.
    • Gość: doku wszechżydowskie zbrodnie IP: *.mofnet.gov.pl 23.08.02, 12:44
      titus_flavius napisał:

      > dramat w Nalibokach i Koniuchach, gdzie zydzi wymordowali kilkaser

      A zbrodnia katyńska? A Sybir? To żydowska propaganda wymyśliła takie fikcyjne
      narody jak Rosjanie czy Gruzini. Tak naprawdę, to są wszystko Żydzi. A dowód na
      to jest w nazwie imperium. To nie było imperium rosyjskie ale sowieckie, bo na
      wschodzie nie mieszkali Rosjanie, ale Sowieci (czyli Żydzi).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka