Dodaj do ulubionych

W Londynie narasta poczucie zagrożenia

26.07.05, 22:29
1992, Somalia, Etiopia, wojny domowe, susza, głód, biedne dzieci, wynędzniali
chłopcy o wielkich, smutnych oczach. Jeden miał 12, drugi 15 lat. Uchodżcy.
Później azylanci. Stały pobyt, brytyjski paszport.
Humanitaryzm. Jaka piękna historia triumfu dobra...
Obserwuj wątek
    • galaxy2099 Re: W Londynie narasta poczucie zagrożenia 26.07.05, 23:10
      Wlasnie, wlasnie.
      I tak sie sklada, ze teraz "na topie" jest glodujacy Nigr.
      Lewackie i tzw. human rights organizacje znowu rzucaja sie do gardel
      spoleczenstw Zachodu, ze pozwalaja umierac tam dzieciom.
      A po co im pomagac skoro pozniej sie tak wlasnie odwdzieczaja ???
    • towarzysz.dyrektor ...i wzrasta popularnosc Blair'a. Mon Dieu,wzdycha 26.07.05, 23:20
      czyrak marząc o potedze i oddalajacej sie perspektywie kolejnej kadencji.
      Przyjdzie pojsc w slady tow.Schroedera - zielona trawka czeka.
      • eva15 Re: ...i wzrasta popularnosc Blair'a. Mon Dieu,wz 26.07.05, 23:45
        nie martw sie , moze i u niego zdarza sie ataki, i tez mu urosnie..
        • towarzysz.dyrektor Re: ...i wzrasta popularnosc Blair'a. 27.07.05, 00:46
          Bardzo soczyscie Evo, choc pewnie polski_francuz mialby inna recepte na
          wzrost...
          Ataki - rzecz trudno przewidywalna, ale ze wszech miar ekscytujaca. Mniemam, ze
          znasz sie na tym, skoro umartwiac mi sie nie kazesz.

          Adieu
        • skipper_ Re: ...i wzrasta popularnosc Blair'a. Mon Dieu,wz 27.07.05, 12:26
          eva15 napisała:

          > nie martw sie , moze i u niego zdarza sie ataki, i tez mu urosnie..

          o... l-eva dolaczyla wyraznie do grona "wyznawcow" teorii,
          iz Blair sam organizuje zamachy, by popularnosc mu rosla...

          zalosne...
    • synziemi Re: W Londynie narasta poczucie zagrożenia 26.07.05, 23:42
      Nie dziwie sie, ze londynczycy sie boja skoro z jednej strony atakuja ich
      terrorysci a z drugiej miejscowa policja... To jest jak bycie w potrzasku.
      • gorf Re: W Londynie narasta poczucie zagrożenia 27.07.05, 10:12
        A ja sie dziwie ze takie rzeczy sie pisze... Szczerze powiedziawszy wcale nie
        widac tutaj strachu, poczucia zagrozenia... Wszyscy zyja tak jak zyli
        wczesniej... Oczywiscie wsiadajac do metra czy do autobusu sprawdza sie czy nie
        jedzie nim ktos 'podejrzany' ale to by bylo tyle. A co do policji... akurat nie
        spotkalem nikogo kto by krytykowal policjantow za fatalna w skutkach pomylke.
        Wszyscy twierdza ze jak cie ktos uzbrojony goni to psim obowiazkiem jest sie
        zatrzymac z rekami w gorze a nie uciekac... a tym bardziej nie do metra...

        pozdrawiam

        gorf
        • kerebron Londyn i psy 27.07.05, 11:00
          gorf napisał:

          > ... akurat nie
          > spotkalem nikogo kto by krytykowal policjantow za fatalna w skutkach pomylke.
          > Wszyscy twierdza ze jak cie ktos uzbrojony goni to psim obowiazkiem jest sie
          > zatrzymac z rekami w gorze a nie uciekac... a tym bardziej nie do metra...

          Psia argumentacja.
          • gorf Re: Londyn i psy 27.07.05, 11:05
            pewnie. moze i psia. ale masz lepszy pomysl?
            • kropekuk Przeciez ten balwan w UK nie byl, a sie madrzy. 27.07.05, 12:59
              Bo gdyby byl, to by wiedzial, ze w grypserze policjant to nie "dog",
              ale "pig" :))))))))))) Daj mu spokoj, gorf - bedziesz mowil do sciany (Polak
              wie najwiecej, gdy nic nie slyszal, nic nie widzial).
              • kerebron Re: balwan w UK 27.07.05, 21:09
                Zauważyłem, że ostatnio nie jesteś w stanie, ukropek, odnieść się do żadnego
                mojego postu bez ględzenia nie na temat. Co ma tu do rzeczy angielska grypsera?
                Gorf w swoim wywodzie odwołał się do imperatywu "psiego obowiązku", więc ja
                sarkastycznie skomentowałem jego wywód w dwu słowach, jako "psią argumentację".
                Ja rozumiem, że możnaby nie podzielać mojego sarkazmu - ale ty najwyraźniej nie
                zajarzyłeś, do czego piję. Ciekawe, czy w ogóle jest możliwy tekst tak
                elementarny, byś nie miał problemów z jego zrozumieniem?
                • skipper_ Re: balwan w UK 28.07.05, 10:28
                  obawiam sie, ze ciezko jest "odnosic" sie rzeczowo
                  do "wypowiedzi" osobnika, ktory tlumaczenie, iz
                  pewien obowiazek wynika przepisow prawa okresla jako:

                  "psią argumentację"...

                  • kerebron "przepisy prawa " 28.07.05, 11:28
                    Czyżby? Przypomnijmy dosłownie argumentacje, której się sprzeciwiłem:

                    "jak cie ktos uzbrojony goni to psim obowiazkiem jest sie zatrzymac z rekami w
                    gorze a nie uciekac"

                    Czyżby naprawdę w UK prawo nakazywało mi zatrzymywać się na wezwanie
                    każdego "kogoś uzbrojonego", kto mnie goni? Gdyby tak było (w co nie wierzę),
                    byłoby to b. złe prawo.
                    • skipper_ Re: "przepisy prawa " 28.07.05, 12:50
                      kerebron napisał:

                      > Czyżby? Przypomnijmy dosłownie argumentacje, której się sprzeciwiłem:
                      >
                      > "jak cie ktos uzbrojony goni to psim obowiazkiem jest sie zatrzymac z rekami w
                      > gorze a nie uciekac"
                      >
                      > Czyżby naprawdę w UK prawo nakazywało mi zatrzymywać się na wezwanie
                      > każdego "kogoś uzbrojonego", kto mnie goni? Gdyby tak było (w co nie wierzę),
                      > byłoby to b. złe prawo.

                      tyle, ze z kontestu winikalo, iz ci uzbrojeni to byla
                      policja... z reszta glosno krzyczeli "STAC - POLICJA"...

                      o tym, iz byla to policja nie miali watpliwosci ani swiadkowie,
                      ani sama ofiara, ktora zaczela uciekac, gdy zorintowala sie,
                      ze ma do czynienia z policja, czym dowiodla swojej glupoty...
                      • kerebron Re: "przepisy prawa " 28.07.05, 22:46
                        skipper_ napisał:

                        > z kontestu winikalo, iz ci uzbrojeni to byla
                        > policja... z reszta glosno krzyczeli "STAC - POLICJA"...

                        Każdy bandzior może zawołać, ze jest policjantem. Rozumiem, że ty w takiej
                        sytuacji natychmiast poddasz się autorytetowi samozwańczego "gliny" i będziesz
                        robił, co ci każe. Twój problem. Ale nie domagaj się takiej samej naiwności od
                        innych.
                        • skipper_ Re: "przepisy prawa " 29.07.05, 00:43
                          kerebron napisał:

                          > skipper_ napisał:
                          >
                          > > z kontestu winikalo, iz ci uzbrojeni to byla
                          > > policja... z reszta glosno krzyczeli "STAC - POLICJA"...
                          >
                          > Każdy bandzior może zawołać, ze jest policjantem. Rozumiem, że ty w takiej
                          > sytuacji natychmiast poddasz się autorytetowi samozwańczego "gliny" i będziesz
                          > robił, co ci każe. Twój problem. Ale nie domagaj się takiej samej naiwności od
                          > innych.

                          coz... proponuje wybrac sie "w swiat szeroki" i odwiedzic cywilizowane
                          kraje... w UK nie spotyka sie uzbrojonych bandytow biegajacych
                          w bialy dzien po ulicach i udajacych policje... tym bardziej w Londynie,
                          gdzie jeszcze przed zamachami praktycznie wszedzie widac bylo
                          umundurowana policje, teraz jest jej jeszcze wiecej...
      • kropekuk Polak na saksach NIE JEST LONDYNCZYKIEM. 27.07.05, 12:52
        Poza tym nie zauwazono, by ktos w gacie robil - wieloletni trening z IRA i na
        Muslimow sie przydaje :)))))))))))
    • mirmat1 konieczny wybor:walka z ksenofobia czy z terorem? 27.07.05, 07:16
      Polityczna poprawnosc sklonila Londynczykow do wyboru ekstremalnego lewaka
      Kenna Livingstona, ktory stal sie patronej islamskich radykalow. Ten skierowal
      cala policje na "walke z ksenofobia" czyli wjezyku ludzkim na walke z tymi co
      przewidywali do czego toleracja wobec islamskiego teroru moze doprpwadzic. Dzis
      czerwony Ken i jego "policjanci" gonia w pietke strzelajac do kazdego kro sie
      za szybko rusza. Ale Ken wciaz cos bredzi o "walce z ksenofobia" zamiast
      terorem. Zabawa w ciuciubabke bedzie trwala jeszcze dlugo.
      • skipper_ Re: konieczny wybor:walka z ksenofobia czy z tero 27.07.05, 12:28
        mirmat1 napisał:

        > Polityczna poprawnosc sklonila Londynczykow do wyboru ekstremalnego lewaka
        > Kenna Livingstona

        blad... czerwony ken, bo tak jest tutaj nazywany, zostal
        wybrany glownie glosami imigrantow...
        • kropekuk I znow trafne foto Czerwonego Kena: 27.07.05, 12:56
          news.bbc.co.uk/1/hi/uk_politics/3012347.stm
          Skipper ma racje: samych Muslimow jest z 10% populacji Londynu. A sa przeciez i
          nie-muzulmanscy czarni, z Afryki i Karaibow, Hindusi w duzej ilosci, Chinczycy
          etc.etc. Oraz homoseksualisci, rzecz jasna - takze w znacznej ilosci.
          Londynczyka-Anglika dzis w Londynie ze swieca szukac
    • skipper_ Re: W Londynie narasta poczucie zagrożenia 27.07.05, 12:35
      ciekawe skad GW czerpie swoje "rewelacje", ale wyraznie
      nie z brytyjskich mediow...

      po 1.

      nikt nie zauwaza tutaj zadnego wzrostu "poczucia zagrożenia",
      poza osobamni, ktore sa od niedawna... ilosc zgloszen
      "podejzanych paczek" niewiele przewyzsza norme...


      po 2.

      policja w mieszkaniu (socialnym) jednego zamachowca
      swiadkowie widzieli w czwartek wieczorem, a wiec po zamachach,
      3 osoby, w tym na pewno zamachowca... znaleziono
      tam materialy wskazujace, bomb moze byc wiecej itd itd...

      a wszytskiego tego dowiedzialem sie ogladajac wiadomosci
      na BBC1 o 6pm wczoraj, czyli na 2 godziny przed publikacja
      "newsow" GW....
      • kropekuk Tos ty jeszcze nie zauwazyl, skipper, ze pismak GW 27.07.05, 12:50
        w Londynie NAJWYRAZNIEJ ANGIELSKIEGO NIE ZNA???
    • kropekuk Gazeto - jesli wasz korespondent w gacie narobil, 27.07.05, 12:43
      to nalezy go z Londynu odwolac - i tak angielskiego nie zna, sadzac po tym, jak
      w korespondencji dla was info z mediow brytyjskich PRZEKRECA. Ba - sam bzdury
      wymysla i potem zwala wraz z wami na IAR :))))))))))))))
      Poza tym zadnego wzrostu grozy w Londynie nie zauwazono - "biznes jak zwykle".
      Nb. dzisiaj chyba aresztowano kogos z tych nieudanych zamachowcow - poza
      Londynem, w Midlands Zachodnich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka