Gość: Ally Brooklyn IP: *.konstantynow.sdi.tpnet.pl 07.09.02, 12:26 nastawilismy budzik na 8 rano zeby dojechac na Manhattan i kupic prezenty dla rodziny; na szczescie lenistwo zwyciezylo; obudzil mnie telefon od kuzyna - wstawaj bo manhattan sie pali, spadaj i nie rob sobie jaj tak wczesnie rano! nastepny telefon- wlaczylam telewizor i radio, natychmaist poszlismy do stacji metra nic nie jexdziło, smierdzialo chemia i spalenizną , w kazdym sklepie i knajpie telewior z jedna stacja i relacjami na zywo, jakis absurd, poszlam do pracy do restauracji po poludniu - atmosfera przerazenia i niedowierzania, zmartwieni ludzie o blizszych i dalszych znajomych, ktorzy w tym czasie byli na manhattanie. W dolar-szopie u araba obok knajpy natychmiast poszly wszystkie flagi amerykanskie, a on sam klanial sie wszystkim w pas, itd, itd. dzieki Bogu dodzwonilismy sie do rodziców, chociaz wylot musielismy przelozyc, a kiedy juz moglismy wydostac sie z cudownego NYC na pokladzie samolotu ratowala tylko wodka, choc z drugiej strony po czyms takim i tak bylo wszystko jedno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zoster bylem wtedy na Florydzie IP: 217.96.45.* 07.09.02, 12:26 Dokladnie w Orlando, w parku rozrywki Uniwersal Studios. To byl ostatni dzien wakacji ktore zrobilismy sobie po 2 miesiacach pracy. Nagle zaczeli zamykac park, co nas wkurzylo bo jechalismy kawal drogi i zaplacilismy za bilety. Udalismy sie wiec do kas (ciagle nie wiedzac co sie stalo), gdzie odzyskalismy pieniadze (moglismy w zamian wziac bilet wazny 30 lat). Tam tez dowiedzielismy sie o zamachach od jakiegos chlopaka ktory tam pracowal i mial na plakietce napisane za jest z NY. Do dzisiaj pamietam lzy w jego oczach. Ciezko nam bylo w to wszystko uwierzyc, wiec pojechalismy do najblizszego supermarketu, gdzie siedlismy na podlodze przed ogromnym telewizorem i przez dlugi czas w milczeniu ogladalismy relacje z NY. Najbardziej uderzylo mnie to ze my bylismy tak zszokowani ze nie moglismy oderwac wzroku od ekranu, a w tym samym czasie amerykanie krecili sie po sklepie, robili zakupy jakby nic sie nie stalo. Tylko co jakis czas ktos zatrzymal sie kolo nas, popatrzyl w ekran, pokiwal glowa i poszedl dalej miedzy polki. Amerykanie kompletnie nie przejeli sie tym co sie stalo!!!. Wracajac nastepnego dnia z Orlando do Virginii gdzie mieszkalismy zatrzymalismy sie w McDonaldzie, a tam w najlepsze trwaly urodziny jakiegos dziecka, atmosfera ogolnie bardzo wesola. Pokazywane przez telewizje flagi na samochodach pierwszy raz widzialem 2 dni pozniej gdy dojezdzalismy do NY. Jeszcze zostalem zrobiony w wala przez LOT, poniewaz zostalem poinformowany telefonicznie ze lotniska sa juz otwarte, i bede mogl normalnie wrocic do kraju, a okazalo sie ze to nieprawda, i musialem spedzic nocke na lotnisku JFK. Przy odprawie na samolot sam sobie napedzilem stracha, bo nagle zorientowalem sie ze w kieszeni koszuli mam dwa plastikowe noze z j jakiego Fastfooda na lotnisku, a przy tamtej psychozie mogli mnie nawet za to aresztowac :). Ale na szczescie zdazylem sie ich pozbyc i do kraju wrocilem bez przeszkod Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luniek re IP: *.ostroleka.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.02, 12:28 Rano byłam w szpitalu na wizycie i wyszlam stamtąd przerażona tym co mnie czeka. Po powrocie do domu włączyłam telewizor, a tam specjalne wydanie wiadomości. Poleciałam powiedzieć innym, większość myślała, że sobie robię żarty, a mama doszła do wniosku, że wybuchła nowa wojna. Potem żeśmy siedzieli wpatrzeni w telewizor i nikt nic nie mówił, chociaż normalnie komentujemy co się da. No i zupełnie zapomniałam, że rano miałam inne zmartwienie. Odpowiedz Link Zgłoś
grover Mój dzień 07.09.02, 13:15 W ten dzień wyprowadzaliśmy sie ze starego mieszkania, w pewnym momencie zmieniając kanały w TV natrafiłem na palący się budynek przerzuciłem dalej, ale coś mne tknęło i wróciłem na CNN, zacząłem olądać, zawołałem tatę... zamisat wynosić pudła z domu usiedliśmy na podłodze i długo wpatrywaliśmy sie w ekran, potem zaczęło się szukanie informacji na polskich stacjach... nie mogliśmy uwierzyć w to co się stało. Wieczorem spotkałem się ze znajomymi, zamiast jak zwykle bawić sie siedzieliśmy przed TV i dyskutowaliśmy o tej tragedii. To był ciężki dzień w moim życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
kate00 myłam auto... 07.09.02, 14:04 dokładnie wtedy myłam auto rodziców kiedy w radiu usłyszalam ze płonie wieża WTC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Legia14/88 Re: Co robiłeś 11 września 2001? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.09.02, 14:18 Wracalem z fantastycznego urlopu i tylko dlatego ten dzien zle mi sie kojarzy.Do pracy niestety wracalem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szeliga WTC - wspomnienia z 11-go wrzesnia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.02, 15:00 To byly urodziny (30) mojego syna. Ostatnie dni mojego naumiewania sie zawodu technika systemowego u Siemensa, za trzy dni juz miala byc tylko dmumiesieczna praktyka. Normalnie siedzielismy przed komputerami do 16-tej, ale tego dnia wyszedlem wczesniej, zeby - zakupic kwiaty, szampana i czekoladki dla zony, i zadzwonic do syna w Berlinie (ja mieszkam w Monachium). Pozalatwialem to wszystko, i punktualnie o 15:00 bylem w domu, gdzie zona akurat wlaczyla telewizor (chciala jakis serial obejrzec), a akurat "lecialy" wiadomosci. Krzyknela do nie, gdy jeszcze bylem w przedpokoju, ze cos sie dzieje - za plecami spikerki polskiej telewizji zobaczylem plonaca jedna z wiez WTC. Natychmiast wlaczylem pozostale dwa telewizory w moim i zony sypialni pokoju, no i komputer. Jednoczesnie mialem wlaczona CNN i ntv (niemieckie). I gdy oniemialy patrzylem na CNN, widzialem za chwile wbijanie sie drugiego samolotu. Zadzwonilem do syna. Potem mi powiedzial, ze mial podobne uczucia jak ja (bo ja w pewnym momencie pomyslalem sobie: "a chlopaki siedza przed komputerami u Siemensa i nic nie wiedza"), bo siedzial wlasnie w kawiarni, wlaczony byl telewizor - zaczeli podawac widoki z NY i moj syn spojrzawszy za okno, na ulice, widzial rozesmianych ludzi idacych chodnikiem - a na ekranie telewizora dzialy sie rzeczy przekraczajace ludzka wyobraznie. Ja do tej pory, ilekroc ogladam w tv powtorki tych zdjec - wprost nie moge uwierzyc, ze to prawda. Tamtego dnia nie odchodzilem od telewizora przez caly dzien, na kolanach majac laptopa i komunikujac sie ze znajimymi na calym swiecie. Nagromadzilem niesamowita ilosc zdjec, nagran wideo. Nie jestem w stanie zapomniec tamtego dnia. A moj syn to "ma przegrane". Gdzie by sie nie ruszyl, gdy poda date urodzenia - reakcje przerozne. Dzisiaj wysylalem mu paczke urodzinowa (zona napiekla ciasta) - i wiem, ze w srode znow bedzie powtorka tamtego dnia: w telewizji prawie na kazdym programie filmy dokumentalne, wypowiedzi... A ja bede dzwonil do Berlina, zeby zlozyc zyczenia urodzinowe. I niestety, nie da sie tej daty wymazac ani z paszportu mojego syna, ani z historii - i tak juz pozostanie na zawsze jedenasty wrzesien dniem urodzin mojego syna i dniem najtragiczniejszego dnia w historii cywilizowanej ludzkosci. Szeliga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LEGIA14/88 Re: WTC - wspomnienia z 11-go wrzesnia IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.09.02, 15:14 CODZIENNIE ginie więcej ludzi w samych tylko wypadkach samochodowych a Wy robicie aferę z jednej daty...W '72 USA doprowadziły do dyktatury w Chile popierjąc Pinocheta,zgnęło więcej ludzi,a Wy ciągle o biednaj Ameryce.Litości! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LEGIA14/88 Re: WTC - wspomnienia z 11-go wrzesnia IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.09.02, 16:05 Człowieku,najtragiczniejszych dni,za sprawą samych amerykanów,zebrałoby się setki.WTC to tylko drobny,nieistotny przyczynek...A Stalin,Breżniew i spółka? A płw.Indochiński i Wietnam? A Afganistan w 80-yc?A Bałkany?A Czeczenia?A Chiny i Tienanmen? O CZYM TY MÓWISZ,ZASTANÓW SIĘ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domcia Re: Co robiłeś 11 września 2001? IP: *.blich.krakow.pl 07.09.02, 15:08 uczylam sie do poprawki z majcy, az do 16, potem juz tylko siedzialam przed telewizorem. dodatkowo moja najlepsza przyjaciolka byla wtedy w USA... nie wiem jakim sposobem zdalam egzamin dzien pozniej... aha, oczywiscie nie moglam usnac do 3, sluchalam RMFu, a tam zaczeli o nalotach na Kabur, bylo nieprzyjemnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LEGIA14/88 11 września 1972? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.09.02, 15:21 w '72 r. USA doprowadziły do dyktatury Pinocheta w Chile. A Wy mówicie,że zamach na WTC to coś strasznego. Zyć 20 lat w totalitarnym systemie,to chyba już znamy... A Panama?A contras w Hondurasie?A interwencja na Kubie?A pokojowo nastawiony do zachodu Iran,teraz w nienawiści? To WSZYSTKO wyniki interwencji jednego tylko państwa... Zgadnijcie jakiego? ...to jest wojna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LEGIA14/88 NALEŻAŁO SIĘ!!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.09.02, 15:24 Należało się Ameryce.Patrz poprz.wypowiedzi... Odpowiedz Link Zgłoś
klaryska Re: NALEŻAŁO SIĘ!!!- masz nawalone 07.09.02, 16:29 jasne ze aAmeryka czystych rak nie ma..zreszta jak inne kraje..ale tutaj zginely niewinne osoby i nie dostalo sie Ameryce..tylko konkretnym ludziom, ktorzy przezywaja tragedie. I jesli tego nie potrafisz odroznic to potrzeba Ci resocjalizacji!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LEGIA14/88 Re: NALEŻAŁO SIĘ!!!- masz nawalone IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.09.02, 16:34 Za polityków płacą ludzie... i nie tylko 'biedacy' w WTC. Afryka i Amer.Pd.,Azja i nawet Europa(vide Bałkany)-tam się dzieją/działy dramaty.Ale pomniki stawiacie z datą 11 wrz.2001. Robicie z tych nieboraków swiętych a z WTC symbol. I tu macie rację,to jest symbol:KLĘSKI ITERWENCJONISTYCZNEJ POLITYKI usa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek LEGIA14/88 IP: *.chicago-21-22rs.il.dial-access.att.net 07.09.02, 23:46 Pozdrowienia z Chicago ....................../´¯/) ....................,/¯../ .................../..../ ............./´¯/'...'/´¯¯`·¸ ........../'/.../..../......./¨¯\ ........('(...´...´.... ¯~/'...') .........\.................'...../ ..........''...\.......... _.·´ ............\..............( ..............\.............\.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LEGIA14/88 CHICAGO? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.09.02, 22:49 A co ten gest znaczy?Napisz,proszę! Nie każdy jest z amerykańskiej prowincji...palancie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Re: NALEŻAŁO SIĘ!!! IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.02, 16:49 Gość portalu: LEGIA14/88 napisał(a): > Należało się Ameryce.Patrz poprz.wypowiedzi... Co ty pierdolisz kobieto! Codziennie gina i umieraja na calym swiecie z roznych powodow setki ludzi. Ale to byl bestialski, z zimna krwia zaplanowany atak TERRORYSTOW. Nie wypisywalabys takich bzdur, gdyby wsrod ofiar byl ci ktos bliski. Czy nalezalo sie tez strazakom i innym ratownikom, ktorzy poniesli smierc ratujac innych? Powiedz to ich rodzinom. Nie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LEGIA14/88 Re: NALEŻAŁO SIĘ!!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.09.02, 22:46 LEGIA to nazwa klubu piłkarskiego idioto. A niewinni ludzie giną od bomb na całym swiecie.Ale o nich łatwiej zapomnieć,co? A usa same wyszkoliły bin Ladena w czasie walki z ZSSR. Dupek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Re: NALEŻAŁO SIĘ!!! IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.02, 15:02 Gość portalu: LEGIA14/88 napisał(a): > LEGIA to nazwa klubu piłkarskiego idioto. A niewinni ludzie giną od bomb na cał > ym swiecie.Ale o nich łatwiej zapomnieć,co? A usa same wyszkoliły bin Ladena w > czasie walki z ZSSR. Dupek Sam jestes idiota i dupek. Kto ci powiedzial, ze jestem facetem? Nie chodzi o to, ktore ofiary sa wazniejsze. Faktem pozostaje, ze to pierwszy w historii wspolczesnej zamach TERRORYSTYCZNY o takiej sile i skutkach. A tak na marginesie, amerykanskie dolary nie smierdza, co? Niejeden wlasna matke by sprzedal, zeby zarobic tych pare dularow, myjac np. gary w knajpie. oh, ta zla Ameryka.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YANE Re: Co robiłeś 11 września 2001? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.02, 15:44 To głupie wspomnienie, ale pamiętam jak dziś, że robiłam na obiad krokiety z mięsem i pieczarkami i słuchałam sobie 3. Akurat był program Niedżwieckiego i był taki miły jesienny dzień. A potem, po 16... było szaro, były łzy i starałam się jak najmocniej przytulić mojego (1,5-rocznego wówczas) synka, bo wydawał mi się tego dnia jedynym pewnikiem. Teraz to już wytarty frazes, wręcz liczman, ale naprawde tego dnia runął mój świat i krokiety zawsze mają gorzki smak... Odpowiedz Link Zgłoś
klaryska Re: Co robiłeś 11 września 2001? 07.09.02, 16:19 siedzialam w pracy, przed kompem, zadzonil maz i powiedzial zebym uruchomila playera i zobaczyla wiadomosci CNN ,potem poszlam do innego pokoju i powiedzialam innym wspolpracownikom co sie stalo. Nikt z nas nic nie wiedzial. Potem kazdy siedzial przed swoim kompem i zdruzgotani ogladalismy wiadomosciami. Wygladalo to jak nierealny film. Wyszlam bardzo pozno z pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
klaryska Re: Co robiłeś 11 września 2001? 07.09.02, 16:26 a w nocy nad Sztokholmem lataly helikoptery nie bylo to zbyt przyjemne i powodowalo ze czulam lek, choc mimo wszytsko czulam sie bezpieczniej bedac w Szwecji niz gdybym byla np we Francji. Gdzie bylo wiecej zamachow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kala Re: Co robiłeś 11 września 2001? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.02, 19:04 Wracaliśmy z wakacji, ja mąz i dwoje naszych malych dzieci. Zostawialiśmy za sobą cieply Adriatyk, przepiękną słoneczną Słowenie i uśmiechnętych życzliwych ludzi. Chcieliśmy jeszcze zwiedzić Wiedeń. Jadąc do centrum ok 16 nie wiele info rozumielismy z radia. Dopiero na miejscu wysiadajac z samochodu dostajemy sms z polski " Wiecie juz o ataku terrorystycznym na Nowy York??? Koniecznie kupcie paliwo" Nie minela chwila jak naszym oczom ukazala sie ogromna elektroniczna tablica na szczycie biurowca , i wielkie czerwone napisy: "terror in USA, wierze wtc zburzone, pentagon zaatakowany, rosja organizuje wojsko" Zmiekly mi nogi, wyrwana gwałtem z blogostanu -poczulam strach strach strach. A o 21 w domu kuzynki przywital nas jedyny polski program a w nim premier i konferencja i ... CO się dzieje??? Co robić? Wracać? Zostać? Długo nie moglam odejść od telewizora. To co widziałam okropnie bolało. I czulam strach co bedzie jutro. Bałam sie, płakałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: francuzka Re: Co robiłeś 11 września 2001? IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.09.02, 20:00 Bylam w podrozy poslubnej i rozkoszowalam sie upalna Kartagina, oczywiscie nie majac pojecia o wydarzeniach w Nowym Yorku. Kupilam francuska gazete 15 wrzesnia (dopiero) i na pierwszej stronie zobaczylam ruiny WTC. Chyba bylam jedna z niewielu osob na swiecie, ktore dowiedzialy sie o tym tak pozno, a poza tym podroz powrotna z Tunezji do POlski..... nie zepsulo mi to jednak honeymoon. Francuzka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arnika Re: Co robiłeś 11 września 2001? IP: *.rtk.net.pl / 192.168.102.* 07.09.02, 20:36 Korzystalam ze spóźnionego urlopu. Ogladałalam sobie telewizję i po pierwszych zdjęciach pomyślałam, że to znów pewnie wytwór chorej wyobraźni jakiegoś scenarzysty o zwyrodniałych pomysłach. Potem wyprało mnie z wszelkich myśli, patrzyłam jak sparaliżowana, a najbardziej - choć to pewnie dziwaczne - pamiętam jak dziennikarka tvn24 z upodobaniem w kółko powtarzała 3 słowa akcentując "z angielska" : "World Trade Center" i nie dopuszczając do głosu swojej ciemnowłosej koleżanki. Potem myślałam tylko, żeby ona wreszcie przestała gadać, bo i bez tego doskonale widać, jak straszna tragedia wydarzyła się w Stanach. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Co robiłeś 11 września 2001? 07.09.02, 21:23 Pomyslalem, ze krol jest nagi. Ten sam krol, ktory pierwsza swoja bombe atomowa nazwal TRINITY od Trojcy Swietej i zrzucil ja w poblizu rezerwatu indian i ktory tak wiele rakiet i bomb zrzucil w roznych krajach swiata, na nagich i bezbronnych, sam nagle okazal sie tez nagi i bezbronny. Czy ofiary, czy rodziny ofiar pojely, czy pojma kiedykolwiek, ze cierpia za bute krola ? A tak na marginesie: Co robil 11 wrzesnia pan prezydent USA? Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rita Re: Co robiłeś 11 września 2001? IP: *.dip.t-dialin.net 08.09.02, 00:49 silesius napisał > A tak na marginesie: Co robil 11 wrzesnia pan prezydent USA? > Silesius Pan Prezydent przebywal na Florydzie i w godzinach rannych byl z wizyta w szkole podstawowej. O to ci chodzilo? Odpowiedz Link Zgłoś
silesius Re: Co robiłeś 11 września 2001? 10.09.02, 11:14 Gość portalu: Rita napisał(a): > silesius napisał > > > A tak na marginesie: Co robil 11 wrzesnia pan prezydent USA? > > Silesius > > Pan Prezydent przebywal na Florydzie i w godzinach rannych byl z wizyta w > szkole podstawowej. > O to ci chodzilo? Nie calkiem. W miedzyczasie sprawdzilem. Pan prezydent po wizycie w szkole schowal sie gdzies na kilka godzin, a potem oglosil swieta wojne, gdyz tylko wojna usprawiedliwia takie zachowanie prezydenta USA. Silesius Odpowiedz Link Zgłoś
ellis2 Re: Co robiłeś 11 września 2001? 07.09.02, 22:29 Ja byłam na szkoleniu kosmetycznym. dowiedziałam sie o wybuchu kiedy robilam makijarz kolezance. to był dla mnie szok, az ciarki przeszly mi po plecach. Odpowiedz Link Zgłoś
sala.hamil Kokos,mefet,kanuk,?, 07.09.02, 22:36 A panowie kokos,mefet,kanuk,?, co robili 11 wrzesnia??????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek LEGIA14/88 IP: *.chicago-21-22rs.il.dial-access.att.net 07.09.02, 23:50 Pozdrowienia z Chicago ....................../´¯/) ....................,/¯../ .................../..../ ............./´¯/'...'/´¯¯`·¸ ........../'/.../..../......./¨¯\ ........('(...´...´.... ¯~/'...') .........\.................'...../ ..........''...\.......... _.·´ ............\..............( ..............\.............\.... Odpowiedz Link Zgłoś
sala.hamil Tomek.....zaraz bedzie portret..... 07.09.02, 23:56 Tomku Twoimi postami ju ktos jest bardzo zainteresowany!!!!!!! Sorry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malgosia Re: Co robiłeś 11 września 2001? IP: 5.2.1R* / *.bulbasaur.dialup.pol.co.uk 07.09.02, 23:58 Bylam w pracy, pracuję w obsłudze klienta w brytyjskiej sieci tel komórkowej i jak było kilkadziesiąt rozmów w kolejce nagle nie było żadnych. Poszłam więc na przerwę, kolega siedział na stronach BBC i był film jak samolot wlatuje we wieżę. Potem mój mąż zadzwonił bo siedział przed telewizorem oglądając relacje. Nie odebrałam do końca mojej zmainy ani jednego telefonu. Sala w której siedzieliśmy była zupełnie cicha. To wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elve Re: Co robiłeś 11 września 2001? IP: *.netland.gda.pl 08.09.02, 01:56 Byłam w Czechach, na intensywnym kursie języka czaskiego zresztą, świeżo po powrocie z Izraela. Pierwsze wiadomości były niespójne i dotarły do nas przez niemieckie radio: jakaś furgonetka prowadzona najprawdopodobniej przez Palestyńczyków wrąbała się w WTC... Jedliśmy właśnie obiad, wydawało się, że to kolejny, raczej nieważny incydent, na pewno nie gorszy od sierpniowych zamachów w Jerozolimie, których byłam świadkiem. Groza sytuacji dopadła nas kilkadziesiąt minut później... siedzieliśmy w międzynarodowym towarzystwie - wszyscy uczący się czeskiego na poziomie raczej średniozaawansowanym - i z przerażeniem wpatrywaliśmy się w koszmarną planszę z samolotem wbijającym się z hukiem w WTC, która zwiastowała program poświęcony tym wydarzeniom. Była podpisana: Terroristicke Utoky... Odpowiedz Link Zgłoś
asfalt Re: Co robiłeś 11 września 2001? 08.09.02, 01:57 Pracowalem. Zaden szok, jak ktos sobie zdaje sprawe ile zlego Amerykanie robia innym ostatnio. To bylo do przewidzenia. Wreszcie dostali kopniaka. Mialem nadzieje, ze zaczna myslec dlaczego to sie stalo i sie postaraja zmienic. Ale nic - do pustych lbow nic nie dotarlo. Nie moglem zrozumiec histerii naokolo. Ludzie plakali i byli wstrzasnieci jak nigdy przedtem. Myslalem sobie (i wciaz mysle), ze ci ludzie powinni plakac tak codziennie, bo ludzie bardziej niewinni jak dzieci umieraja codziennie na tym swiecie, miedzy innymi dzieki polityce USA. No ale to przyglupy i hipokryci, przeprani przez CNN i inne amerykanskie media, ktorzy tylko becza jak im wygodnie. W kazdym badz razie czekam na wiekszego kopa. Bo takiego kopa napewno znowu dostana jak sie beda zachowywac jak sie zachowuja pod przewodnictwem tego Busza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: Co robiłeś 11 września 2001? IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 08.09.02, 03:34 Mlowalem pokoj siostry i myslalem o kolejnym roku na akademi medycznej ktory mnie czekal. Nagle siostra weszla do pokoju i powiedziala mi ze samoplot uderzyl w World... w tym momencia poczulem jakby caly swiat byl USA Odpowiedz Link Zgłoś
mwt Re: Co robiłeś 11 września 2001? 08.09.02, 05:35 Nie miałam jeszcze netu w domu... Od momentu, kiedy się dowiedziałam... przewisiałam cały czas na czacie, CNN, ABC... wszystko w pracy, całą noc i następny dzień... I jeszcze kolejne... Widziałam, słuchałam przemówień prezydenta USA, słuchałam wypowiedzi świadków i tych, którzy się uratowali z WTC i ciągle nie mogłam uwierzyć... I świat wydał się inny!!! Potem, przez następne dni słuchałam różnych analiz, rozważań co by było gdyby i ciągle się zastanawiałam nad jednym: do czego jeszcze ludzi popchnie nienawiść? I dlaczego ciągle jej tyle w ludziach? Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Co robiłeś 11 września 2001? 08.09.02, 09:05 Byliśmy w Chorwacji. Bez tv. Wieczoren zawołał mnie do swego samochodu nasz gospodarz, bym posłuchał wiadomości o 19:00. Czego nie zrozumiałem - to dopowiedział po niemiecku. Całą noc próbowałem wyobrazić sobie, co się stało. Ale rano kupilśmy chorwackie gazety i okazało się, że słabą mam wyobraźnię. Dopiero po powrocie, pod koniec września w naszych tv poznałem ogrom nieszczęścia tych ludzi. Popierałem zapowiedzi Busha o walce z terrorem, ale szybko mnie rozczarował. Nikt nawet palcem nie tknął IRA, ETA, albańców i innych tego typu band. Rozumiem, że al-Q była najważniejszym celem, ale czy nikt nie widzi tu powiązań? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Co robiłeś 11 września 2001? IP: *.lodz-teofilow.sdi.tpnet.pl 08.09.02, 11:37 Ja wtedy sobie pływałem statkiem dokoła Malty mając jako kontakt ze światem radio mówiące (a właściwie ledwo trzeszczące) po włosku z którego nic nie można było zrozumieć. Ktoś tylko dostał SMS'a że coś takiego miało miejsce. Przez cały wieczór zastanawialiśmy się co dokładnie i dlaczego mogło się stać ... dopiero następnego dnia wieczorem dopłynęliśmy do jakiegoś portu gdzie można było zobaczyć CNN (jak się przekonało barmana, żeby FTV wyłączył, co nie było łatwe ;) ). Odpowiedz Link Zgłoś
jk Re: Co robiłeś 11 września 2001? 08.09.02, 12:52 W czasie, gdy w NY dzialo sie to wszystko, siedzialem w domu wsciekly, po przeszedlem cale miasto w poszukiwaniu "Wyborczej", bo 11 IX dali jakas plyte i wszystko zostalo wykupione. Nie ogladalem telewizji, czytalem "Machine", ktora akurat przyszla poczta. Potem poszedlem z bratem malowac jego sklep, tak sobie malujemym gadamy o niczym. Ok. 17 brat poszedl do sklepu po jakies srobki, jak wrociel, to powiedzial, ze w sklepie bylo radio wlaczone i zawalily sie wierze WTC. No i szok, zastanwailismy sie, ile osob moglo zginac, kto za tym stoi, jaki bedzie odwet. Mniej wiecej o tej porze dostalem sms-a od kolezanki: "Januszku, bialy dom jeszcze stoi". O 17.30 pobieglem do samochodu posluchac radia (bo o tej godzibie zazwyczaj jest serwis informacyjny), nie spodziewalem sie, ze bede mowic tylko o tym, na wszystkich stacjach. Nie moglem oderwac sie od radia, ale jak wrocilem, to szybko skonczylem amlowanie (bo nie moglo czekac) i pobieglem do domu (a dom jest dosyc daleko), tam juz tylko olgadalem telewuzje, CNBC, BBC World i tvn24. Zadzwonilem do kolegi, wrazenia na goroaco, w czasie rozmowy zadzownila komorka, to ta koleznaka, znowu to samo, rozmowa o tragedii. Byla w domu u swojego chlopaka, akurat ogladali "Milionerow", dowiedzili sie o wszystkim jako jedni z pierwszych. Przyszli do mnie po jakims czasie, ogladlaismy "Fakty" i - nie wiem czemu, ale akurat to zapamietalem - konfernecje prasowa Tony'ego Blaira. Spac poszedlem dosyc pozno, nastepnego dnia w srode mialem przygotowac jakas prace do szkoly, ale oczywiscie jej nie zrobilem, mialem gotowa wymowke: "w domu probowalismy dzwonic do NY, bo mamy tam rodzine". Ale naszczescie nie musialem tego mowic, potem okazalo sie, ze nie tylko ja mialem taki plan. Do dzis nie moge sobie wybaczyc tego, ze czytalem "Machine" zamiast ogladac tv, przeciez o tej porze prawie zawsze ogladam tv! Janusz Odpowiedz Link Zgłoś