Dodaj do ulubionych

Ameryka rok po 11 września

IP: *.157.65.119.Dial1.Weehawken1.Level3.net 08.09.02, 08:58
Dosc dobry artykul, w szczegolnosci wzmianka ze al Kaida
odniosla czesciowy sukces, sklaniajac Departament (nie)
Sprawiedliwosci ku ograniczaniu praw obywatelskich. Nie wiem
jednak czy mozna kampanie w Afganistanie nazwac tak wielkim
sukcesem skoro Waszyngton nie ma zadnej kontroli nad wiekszoscia
kraju, a liderzy Talibow i al Kaidy wsiakli jak kamfora (a ich
zlapanie bylo glownym celem inwazji). A poza tym liczba
poborowych do armii po 9/11 wcale sie nie zwiekszyla - byl
krotki okres entuzjazmu w pierwszych tygodniach po ataku, ale w
skali rocznej liczba ochotnikow na bycie miesem armatnim prawie
sie nie zmienila.
Obserwuj wątek
    • Gość: bromden Re: Ameryka rok po 11 września IP: proxy1.a* / *.a2000.nl 08.09.02, 11:26
      "W zgodnej opinii ekspertów operacja militarna w Afganistanie
      była majstersztykiem, o którym długo uczyć się będą studenci
      uczelni wojskowych."

      dlugo beda sie uczyc, jak *nie* nalezy przeprowadzac operacji
      militarnej: polityka.onet.pl/162,1094485,1,0,artykul.html
      • Gość: mmjj Re: Ameryka rok po 11 września IP: 128.148.61.* 09.09.02, 23:10
        Gość portalu: bromden napisał(a):

        > "W zgodnej opinii ekspertów operacja militarna w Afganistanie
        > była majstersztykiem, o którym długo uczyć się będą studenci
        > uczelni wojskowych."
        >
        > dlugo beda sie uczyc, jak *nie* nalezy przeprowadzac operacji
        > militarnej: <a
        href="polityka.onet.pl/162,1094485,1,0,artykul.html"targe
        > t="_blank">polityka.onet.pl/162,1094485,1,0,artykul.html</a>


        Calkiem odwrotnie. Nic nie jest doskonale. Amerykanom wrozono
        wiele miesiecy, a moze nawet lat walki. Niektorzy przewidywali
        kleske taka, jaka byla udzialem Sowietow. A tymczasem zwyciestwo
        okazalo sie niezwykle latwe. Jesli bylo po drodze wiele
        problemow to efekt koncowy i czas jego osiagniecia musi budzic
        jeszcze wiekszy podziw.
        • Gość: jeja Re: Ameryka rok po 11 września IP: 194.251.142.* 09.09.02, 23:20
          Gość portalu: mmjj napisał(a):

          > Gość portalu: bromden napisał(a):
          >
          > > "W zgodnej opinii ekspertów operacja militarna w Afganistanie
          > > była majstersztykiem, o którym długo uczyć się będą studenci
          > > uczelni wojskowych."
          > >
          > > dlugo beda sie uczyc, jak *nie* nalezy przeprowadzac operacji
          > > militarnej: <a
          > href="<a
          href="polityka.onet.pl/162,1094485,1,0,artykul.html"targe"targe
          > t="_blank">polityka.onet.pl/162,1094485,1,0,artykul.html"targe</a>
          > > t="_blank">polityka.onet.pl/162,1094485,1,0,artykul.html</a>
          >
          >
          > Calkiem odwrotnie. Nic nie jest doskonale. Amerykanom wrozono
          > wiele miesiecy, a moze nawet lat walki. Niektorzy przewidywali
          > kleske taka, jaka byla udzialem Sowietow. A tymczasem zwyciestwo
          > okazalo sie niezwykle latwe. Jesli bylo po drodze wiele
          > problemow to efekt koncowy i czas jego osiagniecia musi budzic
          > jeszcze wiekszy podziw.

          co ty bredzisz .
          w 1979 sowieci bardzo dzybko zakończyli wojne .opanowali duże
          miasta .posadzili swojego kacyka .dokładnie tak jak amerykanie teraz.
          tylko przez następne 10 lat ginęli w zasadzkach .a to helikopter jakis spadł
          rakietą trafiony .itd itp.
          dokładnie to samo dzieje się teraz w afganistanie z amerykanami.
          wystarczy uważnie czytać informacje stamtąd .
          to jest kopia tamtej wojny .po dziesieciu latach straty beda porównywalne.
          • Gość: mmjj Re: Ameryka rok po 11 września IP: 128.148.61.* 10.09.02, 16:16
            "kopia tamtej wojny"?

            Sowieci musieli z Afganistanu uciekac. Zostali pokonani.
            Stracili 15 tys zolnierzy, a setki tysiecy zostalo kalekami! A
            przeciez do walki z partzantami uzywali ciezkiej artylerii.

            Amerykani nie uzywaja artlerii. Ganiaja po gorach za
            terrorystami z al Kaidy. Ile maja ofiar?
            Zgadzam sie, ze trzeba sledzic uwaznie informacje. Latwiej wtedy
            zauwazyc jak zupelnie inna jest ta wojna i dlaczego.




            Gość portalu: jeja napisał(a):

            > Gość portalu: mmjj napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: bromden napisał(a):
            > >
            > > > "W zgodnej opinii ekspertów operacja militarna w
            Afganistanie
            > > > była majstersztykiem, o którym długo uczyć się będą
            studenci
            > > > uczelni wojskowych."
            > > >
            > > > dlugo beda sie uczyc, jak *nie* nalezy przeprowadzac
            operacji
            > > > militarnej: <a
            > > href="<a
            > href="<a
            href="polityka.onet.pl/162,1094485,1,0,artykul.html"targe"
            targe
            > "target="_blank">polityka.onet.pl/162,1094485,1,0,artykul.html"
            targe"targe</a>
            > >
            t="_blank">polityka.onet.pl/162,1094485,1,0,artykul.html"targe</a
            
            > 2
            > > >
            t="_blank">polityka.onet.pl/162,1094485,1,0,artykul.html</a>
            > >
            > >
            > > Calkiem odwrotnie. Nic nie jest doskonale. Amerykanom
            wrozono
            > > wiele miesiecy, a moze nawet lat walki. Niektorzy
            przewidywali
            > > kleske taka, jaka byla udzialem Sowietow. A tymczasem
            zwyciestwo
            > > okazalo sie niezwykle latwe. Jesli bylo po drodze wiele
            > > problemow to efekt koncowy i czas jego osiagniecia musi
            budzic
            > > jeszcze wiekszy podziw.
            >
            > co ty bredzisz .
            > w 1979 sowieci bardzo dzybko zakończyli wojne .opanowali duże
            > miasta .posadzili swojego kacyka .dokładnie tak jak amerykanie
            teraz.
            > tylko przez następne 10 lat ginęli w zasadzkach .a to
            helikopter jakis spadł
            > rakietą trafiony .itd itp.
            > dokładnie to samo dzieje się teraz w afganistanie z
            amerykanami.
            > wystarczy uważnie czytać informacje stamtąd .
            > to jest kopia tamtej wojny .po dziesieciu latach straty beda
            porównywalne.
            • Gość: j Re: Ameryka rok po 11 września IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 07:09
              Jest 11.09.02 godz.7,08 - jak może tu być tyle wpisów z 11.09.02
              umieszczonych po godz. 9,00, czyżby ze świata rówległego???!!!
            • Gość: Misza Co ty bredzisz? IP: *.ic.ru / *.ic.ru 11.09.02, 20:03
              Gość portalu: mmjj napisał(a):

              > "kopia tamtej wojny"?

              Wlasnie!

              > Sowieci musieli z Afganistanu uciekac.

              Nie gadaj bzdur. My spokojnie wychodziulismy z Afganu i gdyby nie Gorbaczow i
              polityka "perestrojki" to siedzielibysmy tam do dzis. Na moment wyjscia z
              Afganu my kontrolowalismmy ten kraj, a nie jak USA we Wietnamie uciekali z
              golym tylkiem pod dzwiek "naszej" artylerii i czolgow...

              > Zostali pokonani.

              Skad to wywnioskowales? POdaj rzeczowe argumenty a nie gadaj bzdur...

              > Stracili 15 tys zolnierzy, a setki tysiecy zostalo kalekami!

              Nie setki a 61 tys. rannych. Zabitych 13300. Jesli iceniasz kto wygral a kto
              przegral po stratam, to my wygralismy napewno- setki tys. zabitych w Afganie i
              jeszcze wiecej ranncyh...

              > przeciez do walki z partzantami uzywali ciezkiej artylerii.

              A USA nie uzywa? Przestan niesc bzdury.

              > Amerykani nie uzywaja artlerii. Ganiaja po gorach za
              > terrorystami z al Kaidy. Ile maja ofiar?

              Kogo oni tam ganjaja po gorach? Siedza w bazach a kilkaset specnazu szuka
              cienia w gorach, a uzywaja najczesciej B52 z bombami wielotonowymi (ktorzy
              czesto spadaja nie tam gdzie powinny...)

              > Zgadzam sie, ze trzeba sledzic uwaznie informacje. Latwiej wtedy
              > zauwazyc jak zupelnie inna jest ta wojna i dlaczego.

              Ale jeszcze trzeba miec mozg, atego ci brakuje...

              Misza
          • Gość: Misza Wlasnie to chcialem powiedziec! IP: *.ic.ru / *.ic.ru 11.09.02, 19:57
            Gość portalu: jeja napisał(a):

            > co ty bredzisz .
            > w 1979 sowieci bardzo dzybko zakończyli wojne .opanowali duże
            > miasta .posadzili swojego kacyka .dokładnie tak jak amerykanie teraz.
            > tylko przez następne 10 lat ginęli w zasadzkach .a to helikopter jakis spadł
            > rakietą trafiony .itd itp.
            > dokładnie to samo dzieje się teraz w afganistanie z amerykanami.
            > wystarczy uważnie czytać informacje stamtąd .
            > to jest kopia tamtej wojny .po dziesieciu latach straty beda porównywalne.

            Prawde mowisz!
            Zajelismy Afgan prawie bez strat wlasnych (14 osob - wiekszosc przy szturmie
            palacu Amina - swoja droga majstersztyk operacji specjalnej - w USA Special
            Forces ucza na tym przykladzie, ale nie wierze ze im kiedys uda sie osiagnac
            poziom Alfy...)

            PO zajeciu Afganu zaczelismy wprowqadzac tam lad i porzadek, ale pomoc Cia,
            Pakistanu itd. nie pozwolily ucieknac duzych strat. Gdyby dzis Rosja, iran i
            Pakistan byli przeciw USA, to straty byli by ogromne! Tylko dyletanta moze
            porownywac operacje USA i CCCP...

            Pozdrawiam
            Misza
            • Gość: 110901 Re: Wlasnie to chcialem powiedziec! IP: *.polkomtel.com.pl 13.09.02, 18:59
              Co ty opowiadasz !!!
              oprócz warunków militarnych trzeba jeszcze wziąc warunki
              geopolityczne. CCCP nie wzięło tego pod uwagę i dostało w
              dupsko; USA wzięły i rozp...ły Afgan. Gówno - Ameraka w
              Afganistanie nie przegra i kropka
    • Gość: emila Re: Ameryka rok po 11 września IP: *.bartoszyce.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 17:29
      serce się kraja jak się o tym mówi nie myśle o budynku ani o
      ludziach którzy to przeżywaja tylko o tych którzy nie żyją
      zgineli we pracy to jest moje zdanie ale widze ze nie których
      interesuje wyłącznie strona handlowa.!
    • bimi Wyborczo, ty dziwko! 09.09.02, 17:33
      Tak tylko - musiałem sobie ulżyć. :)
      Mam nadzieję, że to jeszcze nie pratenduje do usunięcia wątku - nie chciał bym
      tego zrobić.
    • Gość: zawiedziony Re: Całowanie ameryki w tyłek IP: *.chello.pl 09.09.02, 20:17
      Właśnie skończyłem oglądać "Wiadomości". Połowę programu zajęło
      omawianie ile czasu poświęci polska telewizja obchodom rocznicy
      ataku. Wydaje mi się lekką przesadą aby cały dzień mówić o tym
      ataku.
      Rozumiem, że tam zgineli ludzie, ale to było w Ameryce, a nie w
      Polsce.
      Obchody wybuchu II Wojny Światowej lub Powstania Warszawskiego,
      gdzie zginęło dużo więcej ludzi, a przede wszystkim Polaków,
      przeszły w telewizji prawie niezauważalnie.
      Oczywiście, że należy współczuć rodzinom ofiar, ale chyba coś
      jest nie tak, skoro tragedia amerykńska jest szerzej
      komentowana w polskich mediach niż bardzo ważne dla Polaków
      wydarzenia.
    • Gość: sylwek Re: Ameryka rok po 11 września IP: *.pratt 09.09.02, 22:07
      NIe 3 tys. ale ponad 5 tys ludzi zginelo WTC,Pentagon,3 samoloty
    • Gość: kaos Re: Ameryka rok po 11 września IP: *.telan.pl 10.09.02, 00:04
      Tak naprawde to nalezy sie zastanowic czym USA zasluzyly sobie
      na atak ... Bo zasluzyly sobie na pewno !
      • Gość: Kama Re: Ameryka rok po 11 września IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 09:13
        Dziwi mnie ten komentarz. Jest w nim tak duzo nonszalancji,
        ktorej nie powinno byc w czlowieku. Byc moze i Ameryka sobie
        czyms zaskarbila " przychylnosc" al-Qaidy, ale nie ludzie,
        ktorzy normalnie poszli do pracy jak kazdego poprzedniego dnia
        Drogi Zawiedziony. Odrobine wiecej pokory do zycia i to nie
        tylko swojego. Lacze pozdrowienia Kama
    • Gość: ila Re: Ameryka rok po 11 września IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 09:04
      Wlasnie tydzien temu powrocilam z NY. Pierwszym miejscem jakie
      odwiedzilam, bylo rumowisko po WTC. Znowu wrocil do mnie strach
      sprzed roku. Strach o mame, ktora tam jest, strach o wszystkich
      ludzi. To niewiarygodne jaka tam panuje atmosfera. Mimo halasu
      pracujacych ciagla maszyn i jezdzacych samochodow jest taka
      cisza - cisza zadumy. Kazdy zblizajacy sie czlowiek patrzac na
      dzire w ziemi glebokosci kilku oieter zaslania usta dlonia i
      placze. To rzeczywiscie cmentarz, tylko taki dziwny...
      Sluchalam relacji mojej siostry, ktora pracuje tuz obok, bo w
      World Financial Center. Szla do pracy jak co dzien. Wrocila do
      domu jednak duzo wczesniej i na nogach calych zakrwawionych od
      butow. Uciekala...
    • Gość: ROZPACZ Re: Ameryka rok po 11 września IP: *.srv.ids.pl / *.waw-gor.leased.ids.pl 11.09.02, 11:55
      DLA MNIE BYLO TO STRASZNE PRZEZYCIE GDY OGŁĄDAŁAM ZDIECIA NA
      INTERNECIE PŁAKAŁAM
    • Gość: Matik uwaga IP: *.radymno.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 16:31
      A ja uważam, że al kaida jeszcze raz - właśnie dziś - zaatakuje
      USA. Mam takie przeczucie. Amerykanie obchodzą rocznicę
      tragedii, a binladen będzie chciał ich jeszcze pogrążyć.
      • Gość: as Re: uwaga IP: 207.152.70.* 11.09.02, 19:45
        Zachowaj sobie te przeczucia dla siebie.
    • llooss Ameryka rok po 11 września 11.09.02, 18:51
      "Wisława Szymborska
      Fotografia z 11 września

      Skoczyli z płonących pięter w dół
      - jeden, dwóch, jeszcze kilku
      wyżej, niżej.
      Fotografia powstrzymała ich przy życiu,
      a teraz przechowuje
      nad ziemią ku ziemi.
      Każdy to jeszcze całość
      z osobistą twarzą
      i krwią dobrze ukrytą.
      Jest dosyć czasu,
      żeby rozwiały się włosy,
      a z kieszeni wypadły
      klucze, drobne pieniądze.
      Są ciągle jeszcze w zasięgu powietrza,
      w obrębie miejsc,
      które się właśnie otwarły.
      Tylko dwie rzeczy mogę dla nich zrobić
      - opisać ten lot
      i nie dodawać ostatniego zdania. "

      Nie mogę inaczej tego skomentować bo smutek odbiera mi głos...
    • Gość: . Re: Ameryka rok po 11 września IP: 204.52.178.* 11.09.02, 18:55
      Czy Polacy umieja krytykowac tylko innych???
      Pilnujcie swojego podworka i modlcie sie zeby Was przyjeli do Unii.
    • Gość: Behemot Do wszystkich "niezależnych" pamietajcie: SOLIDARNOŚĆ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.02, 19:50
      znacie takie słowo ? Pamiętacie "nie będziemy ginąć za Gdańsk" ?
      My nie musimy być tacy. My nie musimy być nieczuli. My jeszcze
      trochę pamiętamy co to znaczy SOLIDARNOŚĆ mimo, że to słowo tyle
      razy było zeszmacone.
    • Gość: ponoory Re: Ameryka rok po 11 września IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.02, 20:23
      Obowiązkiem Boga jest wybaczyć Bin Ladenowi.
      Naszym obowiązkiem jest umożliwić im spotkanie.
    • Gość: staszek bez politycznej poprawności IP: 195.117.192.* 12.09.02, 13:56
      Kilka uwag na temat ataku na Amerykę z 11 września 2001 roku:
      telewizja - od rana do wieczora WTC i wałkowanie tematu aż do
      znudzenia. Prasa - zdjęcia, komentarze, wspomnienia, Amerykanie
      polskiego pochodzenia w Polsce i Polacy w WTC az do znudzenia.
      Radio - jak wyżej. Amerykański strazak mówi: "wyobraźcie sobie
      najwiekszy wypadek w Polsce i pomnóżcie to przez tysiąc".
      Zastanawiam sie czy ten człowiek zna historię. Owszem to wielka
      tragedia, prawie trzy tysiące ludzi zginęło bez powodu. Ale
      porównajmy to chociaż do II wojny światowej w Europie i
      przypomnijmy sobie miliony ludzi zamordowanych w różny sposób.
      Amerykańska tragedia wygląda przy tym jak mrówka przy słoniu.
      Oni nigdy nie mieli okupacji, najazdu obcego mocarstwa, itp.
      Mieli tylko jedna wojnę na swoim terenie - secesyjną. Teraz
      bardzo się krzyczy o ataku i wojnie z terroryzmem, itp. ciekaw
      jestem, czy czy ktoś bąknął choćby jedno słowo po roku czasu
      gdyby podobna tragedia wydarzyła się np. w Indiach. Odpowiedź:
      nie. Trąbi się o Ameryce, bo to wielkie mocarstwo i nasz tzw.
      sojusznik. Strażaków nazywa się "wielkimi bohaterami Ameryki".
      Kiedyś byli bohaterowie Związku Radzieckiego. Retoryka jest
      podobna. Media, szczególnie amerykańskie wykorzystały to
      wydarzenie jako pretekst do szukania wroga, działają wręcz jak
      komunistyczna propaganda.
      I jeszcze jedno: szum wokół filmu 11,09,01. Amerykanie są
      zdziwieni, że ktoś ośmiela się mieć inne zdanie niż oni i nie
      pokazuje w tle powiewającej dumnie amerykańskiej flagi przy
      dźwiękach ich osławionego hymnu. Oni chyba naprawdę uważają, że
      są najważniejsi na tym świecie, a pozostałe narody to pętaki,
      którymi nie warto się przejmować. Powinni wziąć pod uwagę jedną
      rzecz: zło nie bierze się z powietrza. Wszystko ma jakąś
      przyczynę. z całym szacunkiem do ludzi, którzy zginęli
      bezsensowną śmiercią osmielę sie powiedzieć, że reakcja
      Amerykanów przypomina zdziwienie napakowanego dresiarza, któremu
      broniąca sie ofiara przyłożyła kopniaka w krocze. Ale takich
      rzeczy oczywiscie nie wolno mówić, bo przecież Wielki Brat zza
      oceanu to nasz ukochany sojusznik.
      Bijcie mnie waszmościowie, ale mówię, co myślę.
      Pozdrawiam.
      • Gość: TOM DO STASZKA ------TY OSLE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.proxy.aol.com 13.09.02, 05:38


        Co za brednie czlowieku wypisujesz !!!!!!!!!
        Czy ty Widziales co sie tu w New York dzialo ?????????
        To wygladalo jak wybych bomby atomowej !!!!!!!!
        Pracowalem dokladnie na przeciw WTC , widzialem jak ludzie
        skakali , i do tego te relacje tych co tam byli na gorze......
        Czy ty byles w NY ????
        Nie ma takiego drugiego miatsa na swiecie , Ja jestem z Warszawy
        ale Warszwa to jest malutkie miasteczko ...........
        • Gość: staszek Re: DO STASZKA ------TY OSLE !!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.lublin.pl 13.09.02, 10:53
          Gość portalu: TOM napisał(a):

          >
          >
          > Co za brednie czlowieku wypisujesz !!!!!!!!!
          > Czy ty Widziales co sie tu w New York dzialo ?????????
          > To wygladalo jak wybych bomby atomowej !!!!!!!!
          > Pracowalem dokladnie na przeciw WTC , widzialem jak ludzie
          > skakali , i do tego te relacje tych co tam byli na gorze......
          > Czy ty byles w NY ????
          > Nie ma takiego drugiego miatsa na swiecie , Ja jestem z Warszawy
          > ale Warszwa to jest malutkie miasteczko ...........

          Skoro jesteś z Warszawy to chyba pamietasz, jak wyglądała po wojnie: Była
          zrównana z ziemią!!! i nie wielkość jest najważniejsza, bo gdyby tak było, to
          światem kierowali by zawodnicy sumo. Chyba że zakonspirowałeś we własnej
          wypowiedzi jakieś kompleksy...
      • Gość: Dorota Re: bez politycznej poprawności DO STASZKA - Brawo! IP: *.MIT.EDU 04.10.02, 21:15
        BRAWO STASZEK!!! WRESZCIE KTOS COSA MADREGO POWIEDZIAL!
        Absolutnie zgadzam sie z Toba! Jakos ludzie zapominaja o
        milionach ginacych w Afryce; umierajacych na AIDS itp, a o
        terrorze w NYC beda mowic w nadmiarze!
        Polska stracila duzo wiecej ludzi w duzo bardzo bestialski
        sposob w czasie wojny, ale przeciez nikt sie nad nia nie uzalal.
        A tutaj - straszny dramat!!! Juz nie moge tego sluchac, jak
        rowniez nie moge sluchac idioty Busha!!!!
        Notabene; mieszkam w Bostonie, skad uprowadzono 2 samoloty...


        Gość portalu: staszek napisał(a):

        > Kilka uwag na temat ataku na Amerykę z 11 września 2001
        roku:
        > telewizja - od rana do wieczora WTC i wałkowanie tematu aż do
        > znudzenia. Prasa - zdjęcia, komentarze, wspomnienia,
        Amerykanie
        > polskiego pochodzenia w Polsce i Polacy w WTC az do znudzenia.
        > Radio - jak wyżej. Amerykański strazak mówi: "wyobraźcie sobie
        > najwiekszy wypadek w Polsce i pomnóżcie to przez tysiąc".
        > Zastanawiam sie czy ten człowiek zna historię. Owszem to
        wielka
        > tragedia, prawie trzy tysiące ludzi zginęło bez powodu. Ale
        > porównajmy to chociaż do II wojny światowej w Europie i
        > przypomnijmy sobie miliony ludzi zamordowanych w różny sposób.
        > Amerykańska tragedia wygląda przy tym jak mrówka przy słoniu.
        > Oni nigdy nie mieli okupacji, najazdu obcego mocarstwa, itp.
        > Mieli tylko jedna wojnę na swoim terenie - secesyjną. Teraz
        > bardzo się krzyczy o ataku i wojnie z terroryzmem, itp. ciekaw
        > jestem, czy czy ktoś bąknął choćby jedno słowo po roku czasu
        > gdyby podobna tragedia wydarzyła się np. w Indiach. Odpowiedź:
        > nie. Trąbi się o Ameryce, bo to wielkie mocarstwo i nasz tzw.
        > sojusznik. Strażaków nazywa się "wielkimi bohaterami Ameryki".
        > Kiedyś byli bohaterowie Związku Radzieckiego. Retoryka jest
        > podobna. Media, szczególnie amerykańskie wykorzystały to
        > wydarzenie jako pretekst do szukania wroga, działają wręcz jak
        > komunistyczna propaganda.
        > I jeszcze jedno: szum wokół filmu 11,09,01. Amerykanie są
        > zdziwieni, że ktoś ośmiela się mieć inne zdanie niż oni i nie
        > pokazuje w tle powiewającej dumnie amerykańskiej flagi przy
        > dźwiękach ich osławionego hymnu. Oni chyba naprawdę uważają,
        że
        > są najważniejsi na tym świecie, a pozostałe narody to pętaki,
        > którymi nie warto się przejmować. Powinni wziąć pod uwagę
        jedną
        > rzecz: zło nie bierze się z powietrza. Wszystko ma jakąś
        > przyczynę. z całym szacunkiem do ludzi, którzy zginęli
        > bezsensowną śmiercią osmielę sie powiedzieć, że reakcja
        > Amerykanów przypomina zdziwienie napakowanego dresiarza,
        któremu
        > broniąca sie ofiara przyłożyła kopniaka w krocze. Ale takich
        > rzeczy oczywiscie nie wolno mówić, bo przecież Wielki Brat zza
        > oceanu to nasz ukochany sojusznik.
        > Bijcie mnie waszmościowie, ale mówię, co myślę.
        > Pozdrawiam.
    • Gość: zebu Re: Ameryka rok po 11 września IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 12:19
      Wnerwia mnie to, w jaki sposób rząd USA bierze tę sprawę w swoje
      łapy... LUDZIE!!! Żadnej akcji ratunkowej NIE BYŁO!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka