wtracalski
16.10.05, 00:01
Antysemita jest nienasycony. Nie spocznie poki Żydzi nie dadzą mu niezbitych
dowodów na to, że są dokładnie tacy jakimi on ich widzi.
Antysemita widzi „prawdziwe” oblicze Żyda.
Żydzi spełniają rolę zwierciadła, które odbija uczucia zawiści i nienawiści
antysemity.
Antysemityzm redukuję udrękę antysemity związaną z obrazem samego siebie.
Choroba antysemityzmu łączy się z wyraźną regresją do wieku dziecięcego.
Świat antysemity jest światem bajek.
U antysemity agresja idzie w parze z lękiem.
Sposób rozumowania antysemity ma w sobie coś z procesu sądowego.
Antysemita jest typem impotenta, który im mniej może tym więcej chce.
Antysemita jest biologicznym dziwem natury – oddycha Żydami.
Jedyna osobą, z którą antysemita może się dobrze porozumieć jest inny
antysemita.
Antysemici lubią pić. Przeważa u nich typ picia heroiczny i narodowy.
U antysemity spotykamy się częściej z poczuciem owładnięcia niż z poczuciem
wszechmocy.
Psychoza antysemity jest z gruntu nieuleczalna. Czasami sukces terapeutyczny
wynika z pojawieniem się objektu miłosći.
W olbrzymim stopniu psychoza antysemity polega na realizowaniu modeli
rzeczywistości o bardzo małym wspólczynniku prawdopodobieństwa.
Antysemita staje się niewolnikiem swoich bezsensownych myśli, lęków i
czynności.
Śmiesznym staje się człowiek, który musi myśleć o tym co jest bezsensowne,
robić to co nie ma dla niego żadnego pożytku i bać się urojeń. To jest
swoista zemsta Żydów na antysemitach.