Dodaj do ulubionych

Polska nie chce mieć dzieci

    • daarnor Re: Polska nie chce mieć dzieci 27.10.05, 08:02
      Proste rozwiązanie - zwyżki podatkowe dla osób bezdzietnych

      Ulgi nie działają.

      Proponuję 3x15 w państwie

      a dla osób bezdzietnych 25% podatku od dochodu
      z 1 dzieckiem 20%
      z dwójką - stawka podstawowa
      Wytłumaczenie: na emeretury i ubezpieczenie zdrowotne osób samotnych nie będzie
      miał kto zarabiać w przyszłości, dlatego muszą zapłacić dziś.


      I zaraz by się przestało nieopłacać mieć dziecko.
      Bo najmniej się opłaca tym, którzy coś mają... reszta rozmnaża się bez
      problemów:)

      ZERO ULG! One nigdy nie załątwią sprawy. Obniżyć podatki wszystkim, poza tymi,
      którzy nie chcą mieć dzieci:)

      Daar

      PS. To była taka mała prowokacja:)
      • aga1000 Re: Polska nie chce mieć dzieci 27.10.05, 08:30
        Tak jest w Niemczech i kompletnie nie działa. I tak najlepiej mają DINKs (double
        Income No Kids).
        Żadne zwyżki ani ulgi nie pomogą przy strachu o to czy uda się godziwie wychować
        dzieci. A w naszym kraju tak niestety jest i patrząc na koalicję tak będzie.


        daarnor napisał:

        > Proste rozwiązanie - zwyżki podatkowe dla osób bezdzietnych
        >
        >
      • podyanty Re: Polska nie chce mieć dzieci 27.10.05, 12:07
        Cos takiego juz chyba bylo w stosunku do niezonatych (no i oczywiscie niedzieciatych) facetow. To sie
        nazywalo "bykowe".
        • davidmors Nędza + eutanazja, najlepsza metoda zagłady Polski 27.10.05, 12:21
          I jeszcze plus popieranie zboczeń i homoseksualizmu.
    • pampeliszka Re: Polska nie chce mieć dzieci 27.10.05, 08:34
      Jestem ciekawa, czy osoba pisząca ten artykuł widziała kiedyś 4 miesięczne
      niemowlę. Bo tyle własnie maluch ma, kiedy mama musi go zostawic z obca osoba i
      wrocic do pracy. O ile, oczywiscie, jej mąz nie zarabia na tyle, zeby utrzymac
      rodzine przez rok. Nas na dziecko stac dopiero teraz, kiedy mamy po 30 lat i
      wyjechalismy za granicę. Wielu naszych znajomych, w tym samym wieku, tez mysli o
      dzieciach, ale mieszkaja w wynajetych mieszkaniach, obydwoje pracuja, zeby
      odlozyc kase i wziac kredyt.A czas płynie... Mając 35 nie zachodzi się w ciąże
      tak samo, jak w wieku 20 lat. Mysle, ze tytul artykulu nie jest dobry- Polski po
      prostu na dzieci nie stac, a nie ich nie chce.
    • niuniofon [...] 27.10.05, 08:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • gklej Re: Polska nie chce mieć dzieci 27.10.05, 08:55
        zgadzam sie z Tobą Polska chce mieć dzieci, ale rodziny nie stać na ich
        utrzymanie.
        Jeżeli w rodzinie mąż i żona mają po 700,-zł razem 1400,- lub 2000,-zł. to
        cięzko jedno dziecko wychować. Opłacić czynsz, telefon, prąd, kupic dziecku
        książki, zeszyty , ubranie.
        Rodzić dzieci po to,żeby głodowali nie ma sensu.
    • czekajow ? 27.10.05, 08:58
      szkoda ze nie podali jeszcze jednej statystyki, w jakich rodzinach rodza sie
      dzieci (kwestia rasy), dane z Francji bylyby pewnie zabawne :)
      • nionczka W Hiszpanii tez 27.10.05, 10:10
        W Hiszpanii kobiety rodza dzieci w wieku 30 i pozniej. Przed 30 tylko menele. A
        statystyki zawyzaja imigranci. Latynoski chodza po ulicach z dwojka malych
        dzieci i w ciazy. Bo jak urodza w Hiszpanii, to Hiszpan i cala rodzina zostaje.
        I zapomogi dostaje, szkoly gratis, etc.
        Ja mam 29 lat, STRASZNIE bym chciala miec dziecko (a najchetniej 3), ale nie
        moge sobie na to pozwolic. Jeszcze nie teraz.
      • woyytek Re: ? 27.10.05, 14:25
        1.9 w skali kraju, 1.7 wsrod francuzek, okolo 3 wsrod
        emigracji.
    • truten.zenobi Nie potrzebujemy pomocy państwa! 27.10.05, 09:39
      niech tylko PP nie utrudnia i wywiązuje sie ze swoich obowiązków za które
      płacimy w podatkach! (bo przecież nie po to płacę podatki by urzędnicy żylli
      dostatnio ale by pewne usługi np. edukacja, budowa i utrzymanie infrastruktury,
      były tańsze i był łatwy dostęp do nich)

      To że nie ma mieszkań dla młodych to nie brak pomocy państwa ale właśnie wina
      państwowej biurokracji mamy najdroższe budownictwo w tej części europy, ale nie
      jest to wina firm budowlanych gdyż techniczny koszt wytworzenia to około 1 tyś
      zł za m2 ale PP i jego biurokracji która ogranicza z jednej strony konkurencje
      na tym rynku a z drugiej stawia sztuczne ograniczenia biurokratyczne - system
      różnych często niepotrzebnych pozwoleń(gdyż są to pozwolenia na działania
      zgodne z prawem) które słono kosztują i nakręcają korupcję.

      kredyt na mieszanie to też samobójstwo! nie dość że ceny mieszkań są strasznie
      zawyżone to jeszcze kredyty są stosunkowo drogie (różnica oprocentowania
      pomiędzy lokata a kredytem może nawet przekroczyć 15% przy czym rzadko kiedy
      lokaty są wyżej oprocentowane niż inflacja!)

      i tak można by długo....

      Poza tym nie rozumiem tego bicia piany! przecież tak naprawdę mamy do czynienia
      z przeludnieniem tak więc zmniejszenie liczby ludności nie było by takie złe
      pod warunkiem że nie będzie się odbywać w tak gwałtowny sposób.
      • screwball Re: Nie potrzebujemy pomocy państwa! 27.10.05, 11:12
        --Zgadzam sie z przedmowca, jakies 20 lat temu trabiono o przeludnieniu, teraz
        na odwrot. To, co obserwujemy, to "tylko" epokowe zmiany w demografii, jak
        kazde zmiany wywoluja leki przed nieznanym, mysle ze za 50 lat ludzie beda
        zupelnie inaczej na to patrzec. Rozwoj technologiczny sprawia, ze obecnie
        niewyksztalceni ludzie nie maja pracy, wiec pytam sie- po co ich wiecej plodzic?
        Zeby wzrastaly obszary nedzy? Demografia stoi przedwyzwaniami XXI wieku, wieku
        kiedy postep sprawi, ze to co uwazamy obecnie za rewolucje techniczna, bedzie
        jedynie wstepem do prawdziwych przemian. Oczywiscie mozna te przemiany
        spowolnic- tkwiac uporczywie w starych dogmatach, ze dzieci beda musialy na nas
        robic, dlatego potrzeba ich duzo, jednak nic tych przemian nie zatrzyma.
        pozdrawiam.
        • truten.zenobi co wiecej 29.10.05, 13:34
          co więcej nie tylko duza populacja "przejada" zasoby naturalne które tworzyłu
          sie miliony lat, ale i dzieci z rdzin 2+1 czy 2+2 osiągają (statystycznie)
          wyższy status zawodowy i lepiej funkcjonuja w nowoczesnym swiecie niż dzieci z
          rodzin 2+7... które zwykle są beneficjentami programów socjalnych i/lub tworzą
          pospolitą przestępczość.

    • lossentimientos Polacy nie chca miec dzieci? - kpina!! 27.10.05, 09:47
      Ja mam 26 lat i bardzo chce miec dzieci, niestety musialam wyjechac z Polski do
      innego (normalnego) kraju, aby zaczac sie o nie starac. Tutaj jako
      obcokrajowiec mam lepsza opieke socjalna niz we wlasnym kraju, gdzie moja
      rodzina zyje od zawsze. Noz sie w kieszeni otwiera jak czytam ze Polska nie
      chce miec dzieci. Prawda jest taka ze nikt w miare normalnie myslacy nie
      zdecyduje sie na urodzenie dziecka w tak wrogo nastawionym do macierzynstwa
      kraju.
      • truten.zenobi Re: Polacy nie chca miec dzieci? - kpina!! 27.10.05, 10:07
        dokładnie tak!
        kogo stac na drugie dziecko jeśli mediana zarobków wynosi około 1200 zł brutto,
        panuje wysokie bezrobocie (i co za tym idzie wysokie zagrożenie utatą pracy -
        czyli utraty srodków do zycia), jeśli likwiduje się żłobki, przedszkola, i
        szkoły, jeśli odbiera się należne zasiłki macieżyńskie i wychowawcze (w końcu
        nie jest to darowiuzna z ZUS'u), jeśli trudno znaleźć swój własny kąt, jeśli
        (realnie) podatki podnoszone są co roku a wszelkie mozliwe świadczenia
        się "obcina", jeśli....
      • tees1 "manie" dzieci w Polsce jest za drogie 27.10.05, 10:16
        i spoleczenstwa na to po prostu nie stac
        a nawet jak stac dzis to nie wiadomo, co za rok, a dziecko to zobowiazanie
        dlugoterminowe
        juz lepiej kupic samochod, ktory mozna za rok sprzedac w razie potrzeby

        podobnie jak pracodawcow na zatrudnianie pracownikow, ktorych praca
        (pensja+podatki+ZUS+VAT+akcyza) jest za droga
        • kobieta64 nieprawda 23.05.06, 08:58
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=42214093
          tu masz odpowiedz
    • dawidantyrydzyk IDZIEMY W JAKOŚĆ A NIE W ILOŚĆ to dobrze 27.10.05, 09:52
    • tees1 znajdz 10 roznic 27.10.05, 09:57
      Z artykulu: "Generalnie tam, gdzie jest więcej dzieci pozamałżeńskich, jest też
      więcej dzieci w ogóle"

      Z podanych na ilustracji liczb nie wynika takie twierdzenie.

      Jedna grupa krajow o najwyzszym odsetku dzieci pozamalzenskich - Austria,
      Slowenia, Lotwa, Bulgaria, Estonia - ma niska dzietnosc.

      Inn grupa krajow o najwyzszym odsetku dzieci pozamalzenskich - Finlandia, Wlk.
      Brytania, Francja, Dania, Szwecja - ma jednoczesnie wysoka dzietnosc.

      Odsetek dzieci pozamalzenskich tych grup nie rozni, liczba dzieci tak. Co jest
      wiec przyczyna, czym te kraje roznia sie naprawde?
      • mentice Re: znajdz 10 roznic 27.10.05, 15:49
        W krajach skandynawskich zycie razem bez malzenstwa jest calkiem popularne.
        Roznica prawna miedzy byciem mezem i zona a nie jest niewielka, wiec wiele ludzi
        zyje ze soba bez papierka. A i bez malzenstwa mozna spisac umowe co z
        ewentualnym majatkiem w razie rozejscia.
        Slub i wesele jest traktowane jako przyjemna uroczystosc a nie jako cel w samym
        sobie.
    • dawid_madian FRANCJA 27.10.05, 10:08
      Tylko gorzko się uśmiechnąłem czytając, że Francja wprowadziła politykę
      pro rodzinną, tylko po to żeby mieć mięso armatnie... Więcej dzieci – więcej
      trupów, za którymi mogą się chować władcy.
    • kotek.filemon A za co ma mieć te dzieci? 27.10.05, 10:40
      1) Młode małżeństwa pracujące w miastach mają dochód rzędu 2000-3000 na parę. Po
      odliczeniu kosztów wynajmu mieszkania albo dojazdów zostaje akurat na przeżycie.
      Przykład: moi znajomi. Strasznie chcą mieć dziecko, zwłaszcza ona. Ale najpierw
      - jak tu mieć dziecko w wynajętym pokoju, w mieszkaniu dzielonym z obcymi
      ludźmi. Potem on dostał podwyżkę i bank łaskawie udzielił im kredytu. Mają teraz
      własny kąt - pusty: ściany, sufit, kilka szafek i materac do spania. Bo urządzić
      też za coś trzeba. Jeszcze bardziej chcą mieć dziecko ale mieszkanie-pustostan a
      rata kredytu zabija. To przykład jednostkowy ale są takich tysiące.

      2) Nikt nie wspomniał o tym, że wiele par ma problemy z płodnością. Trudności z
      zajściem w ciążę mogą dotyczyć ok. 20% młodych małżeństw w tym kraju! Tymczasem
      za terapię trzeba płacić z własnej kieszeni (niemałe pieniądze) a w niedzielę z
      ambony można usłyszeć, że zapłodnienie in vitro to dzieło szatana...
    • marigold1 Polska nie chce mieć dzieci 27.10.05, 10:42
      a kto chciałby mieć teraz dzieci, jak Kaczor został prezydentem, Lepper w-ce
      marszałkiem, i wogóle dużo niedobrego się dzieje...
      • rzawy Re: Polska nie chce mieć dzieci 27.10.05, 10:56
        Mam ciągle Kaczyńskich przed oczyma (po jednej sztuce na każde oko) nawet jak
        kocham się z kobietą dlatego już nie dołożę cegiełki do przyrostu naturalnego
    • ewikal Polaka nie chce mieć dzieci - 27.10.05, 11:09
      BO POLSKĘ NIE STAĆ NA DZIECI!
    • woyytek Francja - konkretne liczby 27.10.05, 11:23
      Francuskie zachety finansowe do posiadania dzieci to:

      1.Zaliczenie kompozycji rodziny do obliczenia podatkow.
      Rodzina 2+1 to fiskalnie 2.5 jednostki, 2+2 to 3 jednostki,
      2+3 to 4 jednostki (trzecie i kazde nastepne dziecko to jedna jednostka
      fiskalna).
      Podatek od dochodu jet proporcjonalny do tej liczby np:

      rodzina 2 + 0 , dochod 80.000 euro podatek = 11670 euro/rok
      rodzina 2 + 1 dla tego samego dochodu placi 9551
      rodzina 2+2 placi 8137
      rodzina 2+3 placi 5643

      2. Dodatki rodzinne niezalezna od dochodu rodzicow :
      na jedno dzicko 0euro, na dwoje 160 euro/miesiac troje 320 euro na miesiac.

      Biorac przyklad rodziny 2+3 z dochodem 80.000 euro/rok
      przez fakt posiadania dzieci rodzina dostaje rocznie prezent
      od panstwa w wysokosci prawie 10 tys euro.
      • screwball Re: Francja - konkretne liczby 27.10.05, 11:26
        woyytek napisał:

        > Francuskie zachety finansowe do posiadania dzieci to:
        >
        > rodzina 2 + 0 , dochod 80.000 euro podatek = 11670 euro/rok
        > rodzina 2 + 1 dla tego samego dochodu placi 9551
        > rodzina 2+2 placi 8137
        > rodzina 2+3 placi 5643
        >
        > 2. Dodatki rodzinne niezalezna od dochodu rodzicow :
        > na jedno dzicko 0euro, na dwoje 160 euro/miesiac troje 320 euro na miesiac.
        >
        > Biorac przyklad rodziny 2+3 z dochodem 80.000 euro/rok
        > przez fakt posiadania dzieci rodzina dostaje rocznie prezent
        > od panstwa w wysokosci prawie 10 tys euro.

        --Czy dysponujac tymi danymi mozesz wyliczyc, kiedy ta piramida finansowa,
        zwana finansami publicznymi , sie zawali?
        • woyytek Re: Francja - konkretne liczby 27.10.05, 14:18
          na razie sie nie wali ale kolysze w posadach.
          W planie na 2006 jest reforma podatkow ze zmiana
          progow podatkowych z 7 miu na 4 i obnizka podatkow.
          W przypadku tejze rodziny 2+3 i 80tys euro na rok
          obnizka wyniesie okolo 10%.
          Wbrew pozorom to nie stosunkowo niskie podatki i wysokie
          zasilki sa problemem ale system zdrowia ktory jest mocno
          deficytowy (kasa nie z podatkow tylko ze skladek, czyli
          innego podatku).
          • maniek.siekiera system zdrowia i tak jest zdrowszy niz u nas... 27.10.05, 16:00
            wez pod uwage, ze idac do lekarza na wizyte, ktora kosztowala 100 frankow
            pacjent placil 20 frankow ze swojej kieszeni. W ten sposob nie ma sytuacji tak
            jak w Polsce, gdzie starsi czy samotni ludzie przychodza sobie do lekarza
            pogadac i ponarzekac na zdrowie, sytuacje rodzinna polityke etc....
    • krasnov A co w tym dziwnego? 27.10.05, 11:28
      Dlaczego kogokolwiek dziwi, że Polacy nie chcą mieć dzieci? Ja też w tym kraju nie zdecydowałbym się na dzieci! W życiu!
      BTW: znowy się okazuje, że w "bezbożnej" Francji i "pogańskiej" Skandynawii rodzi się więcej dzieci niż w "katolickiej" Polszcze. I aborcji tam mniej. I gwałtów. ZAiste ciekawe, to bez wątpienia objaw tej degeneracji moralnej "zgniłego" Zachodu? (A, mogłem jeszcze wspomnieć o korupcji, ale poprzestańmy, bo ja zacznie mi się przypominać, to nie skończę pisać tego posta przez pół godziny i znowu mnie ten kijowy system GW wyloguje).
      • screwball Re: A co w tym dziwnego? 27.10.05, 11:43
        krasnov napisał:

        > BTW: znowy się okazuje, że w "bezbożnej" Francji i "pogańskiej" Skandynawii
        rod
        > zi się więcej dzieci niż w "katolickiej" Polszcze. I aborcji tam mniej. I
        gwałt
        > ów. ZAiste ciekawe, to bez wątpienia objaw tej degeneracji
        moralnej "zgniłego"
        > Zachodu?

        --hehe.. w zdegenrowanej do szpiku kosci ateistycznej Szwecji ludzie nie
        kradna, korupcja prawie nie istnieje, za to w bogobojnej, katolickiej RP
        zlodziejstwo kwitnie w narodzie, a pochodna tego jest korupcja na szczeblach
        wladzy- nie odwrotnie!!!
    • broda22 na Polke przypada 1.23 dziecka, co to znaczy? 27.10.05, 11:28
      ilsc osob ponizej 18 lat/ ilosc kobiet miedzy 18 a 60 = 1.23 czy cos takiego?
      zawsze lubie jak ktos poda LICZBE ale nie poda opisu jak ja rozumiec.
    • tom666 Nie dziwię się ,ze tak mało dzieci sie rodzi. 27.10.05, 11:30
      To dla mnie zrozumiałe,ze tak mało dzieci sie rodzi w Polsce.Jestem młoda,prężna
      i samodzielna.Pracuje i mam swoje mieszkanie! A nie chcę mieć dzieci.Dlaczego .Z
      prostej przyczyny.Jak zajde w ciążę pracodawca mnie juz nie przyjmie.Myslę,ze
      wiekszość ludzi rozsadnych zanim zdecyduje sie na dziecko pomyśli.Nie jest
      sztuką mieć dziecko Sztuką wychować go w takim kraju. Juz wystarczy ,ze moja
      sasiadka ma trójke dzieci.Nie pracuje bo jest niezdara zyciowa.Ale jak to mi
      powiedziała, dzieciaka trz mieć!!!No i tacy maja.Tylko pytanie co z tych dzieci
      wyrosnie.Nie pojada na wakacje, nie zobacza Morza śródziemnego , nier poleca
      samolotem i nie beda mieli wymarzonych urodzin.
      • tees1 no co wyrosnie? 27.10.05, 12:15
        tom666 napisał:

        > Tylko pytanie co z tych dzieci wyrosnie.
        > Nie pojada na wakacje, nie zobacza Morza śródziemnego , nie poleca
        > samolotem i nie beda mieli wymarzonych urodzin.

        Zastanawia mnie, dla ciebie widocznie oczywisty, zwiazek miedzy tymi atrakcjami
        a charakterem i wychowaniem czlowieka. Jak to jest? Wyrosnie ktos, kto lepiej,
        zeby nie istnial, jak sugerujesz swoim wyborem? Czyli kto?
        • davidmors Re: Duża simcha w GW ! Polska się wyludnia ! 27.10.05, 12:19
          Może da się wreszcie zrealizować marzenia o Judeopolonii.
          • neceser kto temu winien? 27.10.05, 13:14
            maly polski smieciu? TY, gamoniu poalczkowaty. zalosny tepak na sluzbie swiata
            silnych. rozbiory za pasem.
      • maritele Re: Nie dziwię się ,ze tak mało dzieci sie rodzi. 02.11.05, 03:15
        ja nigdy nie widziałam Morza Śródziemnego i nie leciałam samolotem czy to
        oznacza,że jestem gorszym człowiekiem??!!wiem,że życie nie jest łatwe ale moim
        głównym życiowym celem nie jest tylko rozrywka,chce zrobić coś dla ludzi,którzy
        są w gorszej sytuacji niż ja(a moja nie jest za wesoła).Fakt czasem jestem za
        przymusowa aborcją gdy widzę dwoje młodych ludzi(ok.20 lat)bez matury,którzy
        wpadli a ich rozrywką nim dziecko przyjdzie na świat są imprezy..ale jest 2
        strona medalu,ten ojciec który pochodzi z rozbitej,niezamożnej rodziny niebawem
        wyjeżdża za granicę żeby zarobić na dziecko i będzie miał sznsę przelecieć sie
        samolotem!!czy to sprawi,że będzie bardziej wartościowy??Może przesadzam z tymi
        złośliwościami ale irytuje mnie kiedy ktoś mierzy szczęście dziecka taką
        miarą..wielu bogatych rodziców,których dzieci mają to czego zapragną nie tworzą
        rodziny szczęśliwej..wiele takich dzieci ma do swych rodzicieli pretensję o
        brak zainteresowania,stają się owe dzieci zgorzkniałe i nieszczęśliwe,a co
        gorsze przenoszą te wzorce na własne potomstwo..a brak zainteresowania wynika
        właśnie z pogoni za tym aby żyć na"odpowiednim poziomie".Wydaje mi się,że
        potrzeba tu zasady złotego środka-nie przeginać w żadną stronę.Trzeba być
        świadomym na ile dzieci nas stać..Prawdą jest,że sytuacja w naszym kraju nie
        jest za wesoła i to też trzeba brać pod uwagę.Swoją drogą to wydaje mi się,że
        niektórzy poprostu są zbyt wygodni na dzieci-bo gdzie tu czas na
        kosmetyczkę,imprezy z przyjaciółmi,wycieczki zagraniczne..ale cóż każdy ma
        prawo do swojego zdania..pozdrawiam
        • kobieta64 Re: Nie dziwię się ,ze tak mało dzieci sie rodzi. 23.05.06, 08:56
          zapraszam do dyskusji:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=42214093
      • uzolt Re: Nie dziwię się ,ze tak mało dzieci sie rodzi. 18.11.05, 14:14
        zbieram materialy do reportazu, dlaczego kobiety w polsce nie decyduja sie na
        posiadanie dzieci, chcialabym nawiazac kontakt, urszula.zoltowska@radio.com.pl
    • belial13 Polska bez dzieci? 27.10.05, 12:30
      No właśnie.Gdzie zatem jest model katolicki 2+6?Czyżby polscy parafianie
      przestali proboszczów słuchać?
    • kiciolek Polska nie chce mieć dzieci 27.10.05, 12:38
      Pokazcie mi ten rozbudowany system zlobkow i przedszkoli we Francji bo ja
      siedze w tym kraju juz pare ladnych laty i jako zywo, czegos takiego nie
      widze!!!!!!
      Maja rozbudowany system, owszem. Nianiek! Ale za nianki placi sie potworne
      pienidze!
      • woyytek Re: Polska nie chce mieć dzieci 27.10.05, 14:22
        Kiciolek,
        we Francji panstwo (tj. akurat w tym przypadku miasto)
        ma obowiazek zapewnic przedszkole dla dzieciakow ktore
        skonczyly 3 lata.
    • kardiolog ojej 27.10.05, 13:05
      wot, przikrost.

      kardiolog
    • josek4 1,23 dziecka na Polkę to i tak zbyt wiele 27.10.05, 13:15
      W dzisiejszym brudzie ustrojowym jakim żyjemy to i tak zbyt wiele. Często
      zastanawiamy się jak pociągnąć własną resztę życia, a co dopiero wymyślić
      sposób na życie dla swojego dziecka? Nie jestem dzieckiem ustawionym i moje
      dziecko też nie jest. Jak sobie pomyślę, ze moje dziecko za uczciwą pracę
      będzie zarabiać tyle co rodzice to chyba wolałbym już nie mieć. Mam też
      propozycję "Niech wtym kraju nie rodzą się już żadne dzieci". Za kilkanaście
      lat nie będzie taniej siły roboczej zasilającej portwele prominentów i ludzi z
      tzw. plecami. Jest to jedyny skuteczny sposób żeby dotarł do tych zakutych
      czaszek wniosek, że Polacy nie mają pieniędzy na rodzenie dzieci. A jeśli juz
      mają to ich nie rodzą bo po co sobie komplikować życie przecież dziecko wymaga
      poświęceń. Jeśli nie poświęcą się firmie i swojej pracy to ją stracą.
      • sabrilla Re: 1,23 dziecka na Polkę to i tak zbyt wiele 27.10.05, 15:07
        Jesli zainwestowałeś troche w sensowne wykształcenie i masz troche doswiadczenia
        i kwalifikacji to wcale nie stracisz tej pracy tak łatwo. To jest takie
        p*...nie, które nie bardzo wiadomo co ma usprawiedliwiać. I żal do całego świata
        -w związku z tym, ze nie jesteś ustawiona, to ma się wiecej dzieci nie rodzić.
        Oto logika.
        A z tym ,ze ludzi nie stac to tylko część prawdy, najprosciej tak powiedzieć .
        Jest cała masa dobrze wykształconych i dobrze zarabiajacych młodych ludzi,
        którzy dzieci nie mają i nie zamierzają miec. To kwestia zmian w obyczajowości i
        skupienia na sobie, swoich sprawach i potrezbech. Ludziom coraz trudniej znaleźć
        czas dla partnera a co tu gadac o dzieciach.
        I nie wiem po co trabić na alarm, dobrze że wszedzie rodzi sie mniej dzieci.
        Jakoś o tym sie nie mówi, ale postep technologiczny sprawi (juz sprawia), ze
        niewielka część ludnosci bedzie mieć pracę


        josek4 napisała:

        > W dzisiejszym brudzie ustrojowym jakim żyjemy to i tak zbyt wiele. Często
        > zastanawiamy się jak pociągnąć własną resztę życia, a co dopiero wymyślić
        > sposób na życie dla swojego dziecka? Nie jestem dzieckiem ustawionym i moje
        > dziecko też nie jest. Jak sobie pomyślę, ze moje dziecko za uczciwą pracę
        > będzie zarabiać tyle co rodzice to chyba wolałbym już nie mieć. Mam też
        > propozycję "Niech wtym kraju nie rodzą się już żadne dzieci". Za kilkanaście
        > lat nie będzie taniej siły roboczej zasilającej portwele prominentów i ludzi z
        > tzw. plecami. Jest to jedyny skuteczny sposób żeby dotarł do tych zakutych
        > czaszek wniosek, że Polacy nie mają pieniędzy na rodzenie dzieci. A jeśli juz
        > mają to ich nie rodzą bo po co sobie komplikować życie przecież dziecko wymaga
        > poświęceń. Jeśli nie poświęcą się firmie i swojej pracy to ją stracą.
    • blq tylko ignoranci chcą mieć teraz dzieci.... 27.10.05, 13:37
      Gdybyście wiedzieli, jakie są dzisiejsze młodsze nastolatki, to by Wam sie
      dzieci mieć odechciało.

      Wsrod 10-12 latkow normą jest wyzywanie koleżanek od suk (bez powodu),
      obmacywanie po piersiach itp. Tyle się mówi o pedofilii, szkoda że nikt nie
      trąbi o molestowaniu uczniów przez... uczniów.

      Zabawne jest to, że o większą płodność apelują głównie radykalni katolicy i inni
      konserwatyści. Naprawde chcecie takiego świata? Gdzie jest pełno
      dzieci-zboczeńców, z ktorych wyrastają degeneraci mordercy?

      Tych dzieci nie da się wychować inaczej, bo dzieci wzorce czerpią od rowieśników
      i z telewizji. Rodzice mają znikomy wpływ na wychowanie. Jedynym ratunkiem byłby
      indywidualny tok nauczania (szkoła dziś straaaaasznie demoralizuje!) + zakaz
      telewizji (rozmowy Drzyzgi o seksie w porze wczesnej popołudniowej itp przykłady
      ktore można mnożyć). Naprawde znikomy procent dzisiejszych 12latkow nie popada w
      alkohol czy sex (traktowany ogolnie, niekoniecznie jako "stosunek płciowy")

      Uwierzcie mi - gdybyscie lepiej sprawdzili, jakie są dzisiejsze "dzieci" - nie
      móiąc o tym jakie będą dzieci dziś przychodzące na świat - odechciało by się Wam
      apelować o płodność.

      Ten świat nie zasługuje na takie spoleczenstwo. Najpierw trzeba się zająć
      żyjącymi, potem możecie się mnożyć..
    • korova_milky_bar odpowiedzialnosc, ale nie marginesu 27.10.05, 13:45
      Tylko że ta "odpowiedzialność" dotyczy tylko wykształconych Polaków. Ludzie z
      marginesu nadal się rozmnażają w szybkim tempie. Co widać po ostatnich wyborach
      - ta grupa społeczna rośnie w siłe, nawet sobie wybrali juz prezia i partie.
      Klasa średnia albo sobie wyjeżdza z kraju albo nie ma dzieci.
    • kaganowski I dobrze! 27.10.05, 14:28
      Po co nam kolejne miliony bezrobotnych? A Francji nie stac na te pomoc dla
      rodzicow. Te zasilki sie zle na Francji odbija... :( I tak rodza tam glownie
      Muzulmanki... :(
      • data1 Pytanie 27.10.05, 15:10
        Czy ktoś na tym forum zna jakiekolwiek liczby które
        mówią jakie są relacje między ilością dzieci jakie nają francuzi nazwijmy ich
        rdzennymi albo po prostu białymi a ile dzieci mają Arabowie?
    • gobi03 nie stać nas na dzieci 27.10.05, 16:00
      Mam jeden pomysł, który korzystnie podniesie wskaźnik dzietności polskich
      rodzin: na każde dziecko dawać rodzicom _odpis_od_podatku_ w kwocie równej
      kosztom utrzymania jednego dziecka w Państwowym Domu Dziecka. Bardzo łatwa do
      wyliczenia kwota. Nie mówię tu o zasiłkach, darowiznach, podaniach, tabelach i
      urzędach - prosta reguła pozwalająca odpisywać od podatku określoną kwotę, na
      każde dziecko identyczną. W ten sposób wspierać będziemy dzietność w rodzinach
      najlepiej funkcjonujących, czego następstwem będą dzieci dobrze funkcjonujące w
      społeczeństwie. Niezależnie od miejscowości, wykształcenia, zawodu itd.
      Jeśli damy zasiłki dla rodzin leniwych, to i doczekamy się wzrostu dzietności w
      rodzinach leniwych.
      Nie mówię, żeby zagłodzić bezrobotnych, ale jeśli chcemy większego wskaźnika
      urodzeń, to właśnie tak - ekonomicznie.
      • achaja20 Re: nie stać nas na dzieci 27.10.05, 20:00
        Wskażnik dzietności,nie podoba mi się to określenie,ale generalnie się z Tobą
        zgadzam. Mam troje dzieci z wlasnego wyboru .Nigdy nie dostawałam żadnych
        dodatków,zarabiamy na nie sami,ale jak patrze na rozdawnictwo to czasem
        chciałabym żeby państwo wsparło mnie bo staram sie kształcić swoje dzieci,aby
        nie zasilaly szeregów obiboków.Pewnie,że robię to głównie dla Nich bo je kocham
        i jestem odpowiedzialna ,jednocześnie wiem że dodatkowe pieniądze dałyby
        większe możliwości ich rozwoju.
        Znam rodziny gdzie matka i ojciec nie pracują już od 20 lat,ich dzici kończą
        gimnazjum i nie robią nic ,powielą model swoich rodziców bo nie ma ich kto
        zainspirować pokazać możliwości.
        • kobieta64 Re: nie stać nas na dzieci 23.05.06, 08:58
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=42214093
    • maxe1 lkk 28.10.05, 20:59
      lk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka