Gość: MaciekS
IP: *.mad.east.verizon.net
10.10.02, 19:03
"Poszukiwania mordercy utrudnia od środy wieczór deszcz, który
zaciera ślady."
Tak bo policjanci z pomoca Indian tropia strzelca po pustyni i
lasach. Analizuja tez na asfalcie slady tego podejrzanego
samochodu. Byli o krok od wysledzenia go, ale spadl deszcz i zmyl
widoczne slady hamowan... no i tez ruchu w oklicach Waszyngtonu
nie dalo sie zamknac.
Moj Boze, jak nie urok to biegunka. A temu psychopacie pogoda
cudem nie przeszkadza w planowaniu i wykonywaniu swoich planow.
Mysle jednak ze ta wersja informacji to tylko dla PAP'u i podobnych.
W FBI z pewnoscia maja kalosze na ten deszcz.