Dodaj do ulubionych

Koniec sprawy czeczeńskiej?

24.10.02, 17:48
Ave,
Nigdy nie byłem zwolennikiem sprawy czeczeńskiej. Uważałem, że oferta
szerokiej autonomii w ramach Rosji powinna Czeczeńcom wystarczyć.
Niemniej jednak nie da się ukryć, że istniała liczna grupa rusofobów, którzy
okazywali Czeczeńcom wsparcie, w tym polityczne i propagandowe. Powodowało
to, że Rosja wahała się z użyciem całej swej potęgi przeciwko Czeczeńcom.
To zaufanie do Czeczeńców zostało nadwęrężone znanymi wydarzeniami przed II
wojną czeczeńską, gdy Czeczeńcy najechali Rosję.
Po 11 IX Rosji wolno było w Czeczenii zrobić wiele. ATaki propagadowe na
Rosję prawie całkiem ustały.
Od wczoraj może zrobić z Czeczeńcami wszystko. Na przykład zamknąć wszystkich
Czeczeńców w obozach na Syberii, na wzór amerykańskiego Guantanamo. Do czasu
zakończenia wojny z czeczeńskim terroryzmem, czyli do końca świata.
Nikt nie powie już Rosji złego słowa - przykład dały przecież USA, jak należy
traktować podejrzanych.
Nikt też nie poprze Czeczeńców. Świat Islamu ma ważniejszego wroga, a nadto
Czeczeńcy mieli tam złą opinię. Świat Zachodu zaś uznaje Czeczeńców za
groźnych wrogów ludzkości.
Tak więc od dzisiaj możemy mówić o sprawie czeczeńskiej w czasie przeszłym.
T.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomasz Re: Koniec sprawy czeczeńskiej? IP: *.ibch.poznan.pl 24.10.02, 18:06
      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > Nigdy nie byłem zwolennikiem sprawy czeczeńskiej. Uważałem, że oferta
      > szerokiej autonomii w ramach Rosji powinna Czeczeńcom wystarczyć.
      > Niemniej jednak nie da się ukryć, że istniała liczna grupa rusofobów, którzy
      > okazywali Czeczeńcom wsparcie, w tym polityczne i propagandowe. Powodowało
      > to, że Rosja wahała się z użyciem całej swej potęgi przeciwko Czeczeńcom.
      > To zaufanie do Czeczeńców zostało nadwęrężone znanymi wydarzeniami przed II
      > wojną czeczeńską, gdy Czeczeńcy najechali Rosję.
      > Po 11 IX Rosji wolno było w Czeczenii zrobić wiele. ATaki propagadowe na
      > Rosję prawie całkiem ustały.
      > Od wczoraj może zrobić z Czeczeńcami wszystko. Na przykład zamknąć wszystkich
      > Czeczeńców w obozach na Syberii, na wzór amerykańskiego Guantanamo. Do czasu
      > zakończenia wojny z czeczeńskim terroryzmem, czyli do końca świata.
      > Nikt nie powie już Rosji złego słowa - przykład dały przecież USA, jak należy
      > traktować podejrzanych.
      > Nikt też nie poprze Czeczeńców. Świat Islamu ma ważniejszego wroga, a nadto
      > Czeczeńcy mieli tam złą opinię. Świat Zachodu zaś uznaje Czeczeńców za
      > groźnych wrogów ludzkości.
      > Tak więc od dzisiaj możemy mówić o sprawie czeczeńskiej w czasie przeszłym.
      > T.

      Są różne teorie spiskowe. Jedna z nich mówi, że czeczeńscy terrorysci są manipulowani
      przez rosyjskie służby specjalne (podobnie się mówi odnosnie WTC i roli CIA i innych
      służb amerykańskich). Jest to horrendalna hipoteza, ale czy niemożliwa? Kiedy doszło
      do zamachów bombowych w Moskwie i wyleciało w powietrze kilka domów także to
      mówiono, z tym ze wtedy nie złapano sprawców, a teraz nie ma wątpliwosci że tam są Czeczeni.


      Mozliwe że zakladnicy zostaną zwolnieni a terrorysci dostaną zezwolenie na wyjazd
      z Rosji. Tylko dokąd? Byłoby to najlepsze zakończenie, a obie strony mogłyby mówić
      o sukcesie- Czeczeni ze zagrali na nosie Putinowi upokarzając go, a Rosjanie ze wyszlo na
      to ze to oni mają rację i że ograniczono straty.
      Jesli zakończy sie jatką to będzie to oznaczać, że Czeczeni to bardzo głupi naród. Jeszcze kilka
      takch "akcji" i może wyginąć doszczętnie.
      • titus_flavius Re: Koniec sprawy czeczeńskiej? 24.10.02, 18:57
        Ave,
        Przed Putinem stanął trudny wybór: zaatakować bandytów, czy zgodzić się na ich
        warunki.
        Wybór jest oczywisty: terrorystów należy jak najszybciej wybić, nawet kosztem
        życia tych 700 zakładników. W przeciwnym razie znowu powstanie terrorystyczne
        państwo w Czeczenii, a Rosja już nie odbuduje swego autorytetu na Kaukazie. Za
        rok podobnych akcji jak ta by było 10, a Czeczeńcy by występowali z kolejnymi
        żądaniami.
        Atak na teatr powinien nastąpić jak najszybciej. Terroryści liczą, że upływ
        czasu spowoduje, że władze pod wpływem opinii publicznej zmiękną. Już widać, że
        niektórzy zakładnicy zaczynają solidaryzwać się z bandytami.
        Atak będzie też sygnałem dla innych band, że niczego nie osiągną w ten
        sposób.



        Gość portalu: Tomasz napisał(a):
        > Są różne teorie spiskowe. Jedna z nich mówi, że czeczeńscy terrorysci są
        manipu
        > lowani
        > przez rosyjskie służby specjalne (podobnie się mówi odnosnie WTC i roli CIA
        i
        > innych
        > służb amerykańskich). Jest to horrendalna hipoteza, ale czy niemożliwa? Kiedy
        d
        > oszło
        > do zamachów bombowych w Moskwie i wyleciało w powietrze kilka domów także to
        > mówiono, z tym ze wtedy nie złapano sprawców, a teraz nie ma wątpliwosci że
        tam
        > są Czeczeni.
        >
        >
        > Mozliwe że zakladnicy zostaną zwolnieni a terrorysci dostaną zezwolenie na
        wyja
        > zd
        > z Rosji. Tylko dokąd? Byłoby to najlepsze zakończenie, a obie strony mogłyby

        > wić
        > o sukcesie- Czeczeni ze zagrali na nosie Putinowi upokarzając go, a Rosjanie
        ze
        > wyszlo na
        > to ze to oni mają rację i że ograniczono straty.
        > Jesli zakończy sie jatką to będzie to oznaczać, że Czeczeni to bardzo głupi
        nar
        > ód. Jeszcze kilka
        > takch "akcji" i może wyginąć doszczętnie.
        • Gość: .. Re: Koniec sprawy czeczen´skiej? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 24.10.02, 19:16
          Gdybym byl zakladnikiem, nie tylko bym sie solidaryzowal ale natychmiast
          "nawrocil" na islam, bo takim Mahomet kazal darowac zycie.
          W koncu co by mnie kosztowalo wyrecytowanie jakiejs tam formulki
          i poporoszenie o zwolnienie w piatek (na modlitwe w meczecie
          oczywiscie). Oczywiscie wyrecytowalbym "dobrowolnie" bo jak pisze
          prorok "nie ma przymusu w religii." Czyli zawsze ma sie wybor i mozna
          byc zamordowanym.


          >Juz˙ widac´, z˙e
          >niektórzy zak?adnicy zaczynaja˛ solidaryzwac´ sie˛ z bandytami.
          • titus_flavius Re: Koniec sprawy czeczen´skiej? 24.10.02, 19:30
            Gość portalu: .. napisał(a):

            > Gdybym byl zakladnikiem, nie tylko bym sie solidaryzowal ale natychmiast
            > "nawrocil" na islam, bo takim Mahomet kazal darowac zycie.
            > W koncu co by mnie kosztowalo wyrecytowanie jakiejs tam formulki
            > i poporoszenie o zwolnienie w piatek (na modlitwe w meczecie
            > oczywiscie). Oczywiscie wyrecytowalbym "dobrowolnie" bo jak pisze
            > prorok "nie ma przymusu w religii." Czyli zawsze ma sie wybor i mozna
            > byc zamordowanym.

            Ave,
            nawrócenie nic zakładnikom nie da - Czeczeńcy są fanatycznymi nacjonalistami, a
            nie wojującymi muzułmanami.
            T.
            • Gość: .. Re: Koniec sprawy czeczen´skiej? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 24.10.02, 19:40
              I dlatego wypuscili muzulmlan i tych co sie za muzulmlan podawali...
              --------
              Ave,
              nawrócenie nic zak?adnikom nie da - Czeczen´cy sa˛ fanatycznymi
              nacjonalistami, a
              nie wojuja˛cymi muzu?manami.
              T.

            • Gość: .. Kto tu mowi o nawroceniu... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 24.10.02, 21:55
              Codzi o "odwrocenie" jak mowia muzulmlanie.
              Dla mnie w tej sytuacji bylaby to czasowa zmiana czystej bielizny na
              brudna...


              titus_flavius napisa?:

              >
              > Ave,
              > nawrócenie nic zak?adnikom nie da - Czeczen´cy sa˛ fanatycznymi
              nacjonalistami, a
              >
              > nie wojuja˛cymi muzu?manami.
              > T.
        • Gość: J.K. Czy to Ty, Flavius...? IP: *.de / 192.120.171.* 24.10.02, 19:32
          sam nie wierze wlasnym oczom...
          tam, Twoi bracia w wierze walcza o wolna Czeczenie,
          a Ty masz na ten temat takie samo zdanie jak ja...

          Hm...

          Cos mi tu nie gra...

          Sprawa Czeczenii od dzisiaj oznaczac bedzie zaciesnienie wspolpracy
          Rosji i USA..
          Takze na Bliskim Wschodzie...
          Czy jest Ci to na reke...?
          • titus_flavius Re: Czy to Ty, Flavius...? 24.10.02, 20:04
            Gość portalu: J.K. napisał(a):

            > sam nie wierze wlasnym oczom...
            > tam, Twoi bracia w wierze walcza o wolna Czeczenie,
            > a Ty masz na ten temat takie samo zdanie jak ja...
            >
            > Hm...
            >
            > Cos mi tu nie gra...
            >
            > Sprawa Czeczenii od dzisiaj oznaczac bedzie zaciesnienie wspolpracy
            > Rosji i USA..
            > Takze na Bliskim Wschodzie...
            > Czy jest Ci to na reke...?

            Ave,
            jak pisałem, kraje islamskie i arabskie nie popierają sprawy czeczeńskiej.
            Wynika to stąd, że Rosja jest wciąż uważana za ważnego sojusznika w walce z
            Zachodem, a Czeczeńcy mieli pełne prawa obywatelskie i ofertę szerokiej
            autonomii.
            Rosja o tym wie. Dlatego są granice współpracy z USA. Rosja i USA na pewnych
            płaszczyznach mają wspólne interesy, na innych zaś konkurują. Nie zapominajmy,
            że Rosja ma 2 podstawowe źródła dochodu: ropa naftowa i broń. Broń kupują
            wyłącznie kraje niezachodnie, zaś cena ropy zależy od niezależności od USA
            Bliskiego Wschodu.
            Dlatego dla Rosji priorytetem są przyjazne stosunki z krajami islamskimi.
            T.
    • Gość: NYorker CZECZENI to TCHÓRZLIWI TERRORYŚCI i MORDERCY IP: *.he.net 24.10.02, 19:28
      CZECZENI to TCHÓRZLIWI TERRORYŚCI i MORDERCY
      • Gość: .. Czeczeni zajmowali sie rozbojem od stuleci... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 24.10.02, 19:46
        Dlatego "misjonarze" suficcy widzieli w nich dobry material do
        prowadzenia jihad w tym rejonie. Z chwila gdy Czeczencom powiedzieli ze
        po wyrecytowaniu formulki stana sie swietymi bojownikami a nie
        rozbojnikami (ciagle robiac te sama robote), wtedy religia zostala przyjeta
        bez zastrzezen (jakies 130 lat temu).

        Akcja misyjna trwa. Swieci bojownicy sa masowo werbowani wsrod
        kryminalistow w amerykanskich wiezieniach. Osama osobiscie dziekowal
        konwertytom za dobra robote. Swiezy przyklad: snajper z Waszyngtonu.
    • Gość: Marcus Crassus divide et impera.... IP: *.pl 24.10.02, 20:16
      czyli dziel i rzadz jak to mawiali Rzymianie...

      wojna propagandowa????islam przegrywa ja na calej rozciaglosci...strzelajac
      sobie kolejne samobojcze bramki...

      jesli teza o islamskim pochodzeniu snajpera sie potwierdzi jakie poparcie
      dostanie Bush w USA dla inwazji na Irak...ilu amerykanow bedzie przekonanych ze
      wszystko co sie wiaze z islamem to zlo ktore trzeba wytepic jak szczury???
      co widac na zachodzie w obecnych relacjach z Moskwy???terroryzm...nie
      czeczenie...kto slyszal na zachodzie o czeczenii???slychac "muzulmanie"...znow
      zaatakowali...a na Bali???zgineli amerykanie???nie,australijczycy i
      europejczycy...a tankowiec francuski???

      0 koordynacji,0 pomyslu...

      sprawa czeczenska jest zakonczona???ano tak...raczej smutne...i teraz co???
      sprawa iracka tez bedzie zakonczona?afganska?palestynska?egipska???

      ile jeszcze "barbarzynskich plemion" zostanie zlikwidowanych zanim zauwazycie
      ze przestajecie istniec...

      gdzies tutaj napisalem ten dowcip o wnuczku i dziadku w 2050...

      nie jesli arabowie sami nie zatrzymaja takich fanatykow

      ale - arabowie - ludnosc ktora wyginela gdzies na poczatku XXI wieku...

      a fakty???ilu zginelo muzulmanow w afganistanie?ilu zginelo w palestynie,ili
      zginie w iraku i w dalszeych wojnach...

      co bedzie z Indonezja jak przestanie wplywac kasa z turystyki???wojna z
      zachodem???hahaha..co zrobi "najwieksza spolecznosc muzulmanska"???...otoz z
      bieda wyrznie sie sama...

      jesli arabowie sami (bo tylko oni moga zlikwidowac fanatykow wlasnej religii)
      beda ich dalej chronic skonczy sie to fatalnie dla nich samych...

      • Gość: Stan Re: divide et impera.... IP: *.proxy.aol.com 24.10.02, 22:18
        well said Marcus Crassus......though it is time for the entire world to ask
        itself: Quo Vadis?
      • titus_flavius Re: divide et impera.... 25.10.02, 06:50
        Gość portalu: Marcus Crassus napisał(a):

        > czyli dziel i rzadz jak to mawiali Rzymianie...
        >
        > wojna propagandowa????islam przegrywa ja na calej rozciaglosci...strzelajac
        > sobie kolejne samobojcze bramki...
        >
        > jesli teza o islamskim pochodzeniu snajpera sie potwierdzi jakie poparcie
        > dostanie Bush w USA dla inwazji na Irak...ilu amerykanow bedzie przekonanych
        ze
        >
        > wszystko co sie wiaze z islamem to zlo ktore trzeba wytepic jak szczury???
        > co widac na zachodzie w obecnych relacjach z Moskwy???terroryzm...nie
        > czeczenie...kto slyszal na zachodzie o czeczenii???
        slychac "muzulmanie"...znow
        > zaatakowali...a na Bali???zgineli amerykanie???nie,australijczycy i
        > europejczycy...a tankowiec francuski???
        >
        > 0 koordynacji,0 pomyslu...
        >
        > sprawa czeczenska jest zakonczona???ano tak...raczej smutne...i teraz co???
        > sprawa iracka tez bedzie zakonczona?afganska?palestynska?egipska???
        >
        > ile jeszcze "barbarzynskich plemion" zostanie zlikwidowanych zanim zauwazycie
        > ze przestajecie istniec...
        >
        > gdzies tutaj napisalem ten dowcip o wnuczku i dziadku w 2050...
        >
        > nie jesli arabowie sami nie zatrzymaja takich fanatykow
        >
        > ale - arabowie - ludnosc ktora wyginela gdzies na poczatku XXI wieku...
        >
        > a fakty???ilu zginelo muzulmanow w afganistanie?ilu zginelo w palestynie,ili
        > zginie w iraku i w dalszeych wojnach...
        >
        > co bedzie z Indonezja jak przestanie wplywac kasa z turystyki???wojna z
        > zachodem???hahaha..co zrobi "najwieksza spolecznosc muzulmanska"???...otoz z
        > bieda wyrznie sie sama...
        >
        > jesli arabowie sami (bo tylko oni moga zlikwidowac fanatykow wlasnej religii)
        > beda ich dalej chronic skonczy sie to fatalnie dla nich samych...
        >

        Ave,
        muzułmanów jest 1.200.000.000. To jest 1/5 ludności Ziemi! WIększość z nich
        potępia terrorystów. To się jednak zmieni, gdy Zachód błędnie utożsami
        terrorystów czeczeńskich z Islamem i zaatakuje niewinnych. Będzie to samo, co w
        Palestynie: czyli umiarkowani zaczną popierać radykałów. Wtedy ich pokonanie
        bęzie niemożliwe.
        T.
        • Gość: Marcus Crassus chrzescijan jest wiecej niz muzulmanow IP: *.pl 25.10.02, 11:18
          > Ave,
          > muzułmanów jest 1.200.000.000. To jest 1/5 ludności Ziemi! WIększość z nich
          > potępia terrorystów. To się jednak zmieni, gdy Zachód błędnie utożsami
          > terrorystów czeczeńskich z Islamem i zaatakuje niewinnych. Będzie to samo, co
          w
          >
          > Palestynie: czyli umiarkowani zaczną popierać radykałów. Wtedy ich pokonanie
          > bęzie niemożliwe.
          > T.


          poza tym muzulmanow jest o 300 milionow mniej....a chrzescijan jest wiecej niz
          muzulmanow...no i gdzie sa muzulmanie???Indonezja???Pakistan???podzieleni,rozne
          odmiany,frakcje etc...a na swiecie jest 6 miliardow ludzi...poza tym bez glupot
          w stlu "muzulmanie"...muzulmanie nie tworza zwartej grupy,nigdy tez jej nie
          utworza....poza tym skonczcie z glupotami wyliczajcymi ile kogo
          jest..Chinczykow jest wiecej niz Amerykanow...czy Chiny z tego powodu sa
          silniejsze????mimo ze to juz zwarte panstwo...

          jestescie wszyscy samobojcami????chcecie zbiorowego holocaustu na "wlasnych
          ludziach"??????jak chcecie to trudno,pewnie go dostaniecie...

          a do Stana:

          They are stupid...maybe the war is the only answer???I'm not sure...
          • titus_flavius Re: chrzescijan jest wiecej niz muzulmanow 25.10.02, 18:22
            Gość portalu: Marcus Crassus napisał(a):
            >
            > w stlu "muzulmanie"...muzulmanie nie tworza zwartej grupy,nigdy tez jej nie

            Ave,
            tu się mylisz. Wg muzułmanów, wszyscy muzułmanie tworzą wspólnotę polityczną,
            obowiązaną do wzajemnej pomocy zbrojnej wobec agresji niewiernych.Taka jest
            przynajmniej teoria, jednak wciąż nie brakuje nigdzie muzułmanów, którzy pragną
            wcielić ją w życie.
            W odróżnieniu od muzułmanów chrześcijaństwo nie ma takich ambicji politycznych,
            a chrześcijanie nie uważają, że tworzą wspólnoę polityczną.

            > utworza....poza tym skonczcie z glupotami wyliczajcymi ile kogo
            > jest..Chinczykow jest wiecej niz Amerykanow...czy Chiny z tego powodu sa
            > silniejsze????mimo ze to juz zwarte panstwo...

            Obecnie Chiny mają 6 gospodarkę świata, a niektórzy twierdzą, że drugą ...

            > jestescie wszyscy samobojcami????chcecie zbiorowego holocaustu na "wlasnych
            > ludziach"??????jak chcecie to trudno,pewnie go dostaniecie...

            Swoją inwokację źle adresujesz, bo nie jestem muzułmaninem. Niemniej jednak
            zważ, że muzułamnie są zdecydowani bronić się poświęcając własne życie.
            T.

    • titus_flavius Czeczeńców na Guantanamo? 25.10.02, 08:37
      Ave,
      w obecnej sytuacji Duma upoważni zapewne Putina do podjęcia ekstremalnych
      kroków przeciwko czeczeńskim bandytom. Jednym z rozwiązań jest internetowanie,
      na wzór amerykański, wszystkich podejrzanych Czeczeńców w obozach na Syberii do
      czasu ustania czeczeńskiego terroryzmu. Oczywiście podejrzanymi są wszyscy
      Czeczeńcy w wieku od 14 do 65 roku życia.
      T.
    • bimi No nie wiem... 25.10.02, 11:51
      Wczoraj zdaje się we wszystkich dziennikach poza relacją z teatru pokazywali
      tez reportaże o tym, co Rosjanie tak naprawdę w Czeczenii robili. Znaczy się,
      tłumaczyli skąd ten czeczeński akt terroru mógł się wziąść. Oczywiście to
      bardzo dobrze; świadczy to po prostu o tym, że przynajmniej media nie widzą
      tego w kategoriach fanatyczni terroryści - reszta świata, ale widzą motywy,
      które tymi terrorystami kierują.

      Ciekawostką jest, że po 11 IX żadne media nie podawały podobnych przykładów,
      skąd wziął się terroryzm anty-amerykański. Wtedy zdaje się panowało
      ogólne "przekonanie", że terroryści zaatakowali USA, bo te są uosobieniem
      wolności. :)

      Do czego zmierzam; otóż ja nie uważam, aby to co teraz dzieje się w Rosji było
      na niekorzyść Czeczenów, jako narodu. Tak naparwde dopiero teraz ludzie otworzą
      oczy na to, co Rosjanie im robią. A robią im niemało...
      • titus_flavius Re: No nie wiem... 25.10.02, 18:03
        bimi napisał:
        >
        > Do czego zmierzam; otóż ja nie uważam, aby to co teraz dzieje się w Rosji
        było
        > na niekorzyść Czeczenów, jako narodu. Tak naparwde dopiero teraz ludzie
        otworzą
        >
        > oczy na to, co Rosjanie im robią. A robią im niemało...

        Ave,
        cóż, Czeczeńcy są obywatelami Rosji, podlegają więc tamtejszym prawom. Co do
        reakcji świata mylisz się. Pies z kulawą nogą się nie upomni już o Czeczeńców,
        chociażby Rosjanie zamknęli wszystkich Czeczeńców w obozach na Syberii.
        T.
        • bimi Re: No nie wiem... 28.10.02, 17:25
          titus_flavius napisał:

          > Pies z kulawą nogą się nie upomni już o Czeczeńców,
          > chociażby Rosjanie zamknęli wszystkich Czeczeńców w obozach na Syberii.

          To prawda. Ale moze Rosjanie przynajmniej zrozumieją. W zasadzie to nie sądzę,
          aby Czeczenia była aż tak ważna dla przeciętnego Rosjanina. Sądzę natomiast, że
          przeciętny Rosjanin dość dobrze rozumie istotę walki o niepodległość oraz to,
          jakich rzeczy dopuszcza się ich armia, aby zachować jeden mały skrawek ich
          ogromnego kraju.
          Było nie było jest tam teraz demokracja...
      • Gość: Rada Re: No nie wiem... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.02, 18:39
        bimi napisał:

        > Wczoraj zdaje się we wszystkich dziennikach poza relacją z teatru pokazywali
        > tez reportaże o tym, co Rosjanie tak naprawdę w Czeczenii robili. Znaczy się,
        > tłumaczyli skąd ten czeczeński akt terroru mógł się wziąść. Oczywiście to
        > bardzo dobrze; świadczy to po prostu o tym, że przynajmniej media nie widzą
        > tego w kategoriach fanatyczni terroryści - reszta świata, ale widzą motywy,
        > które tymi terrorystami kierują.
        >
        > Ciekawostką jest, że po 11 IX żadne media nie podawały podobnych przykładów,
        > skąd wziął się terroryzm anty-amerykański. Wtedy zdaje się panowało
        > ogólne "przekonanie", że terroryści zaatakowali USA, bo te są uosobieniem
        > wolności. :)
        >
        > Do czego zmierzam; otóż ja nie uważam, aby to co teraz dzieje się w Rosji
        było
        > na niekorzyść Czeczenów, jako narodu. Tak naparwde dopiero teraz ludzie
        otworzą
        >
        > oczy na to, co Rosjanie im robią. A robią im niemało...

        Czesc Bimi, tak na marginesie, ogladalem wczoraj polskie, nemieckie,
        francuzskie TV. Pokazywali mnej wiecej wszystkie to samo czolgi, strzelanine,
        jamy z trupami w wojskowych mundurach. Komentarze tez byli mnej wiecej takie
        jak twoj.Czy moze ty widziales trupy dzieci, kobiet? No ale w zasadzie to juz
        sprawa wzroku kazdego czlowieka. Co dotyczy tego co pisza na roznych stronach,
        to powiedz szczerze Ty wierzysz w to wszystko? Wiesz mam nadzeje co takie
        komitet "Wolny Kaukas", a moze powiesz na jakie pieniedze on jest utrzymany? A
        jesli slowo pisane to slowo tylko prawdziwe, to bardzo cikawa lektura
        rosyjskich i nemieckich czasopism z roku 39. Jak naprzyklad Polace traktuja
        uczciwych, pracowitych i pokojowo nastawionych nemecka mnejszosc w Polsce.
        • Gość: J.K. Rada... trzymaj sie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.10.02, 22:32
          Flavius, to jest jeden z glownych "mieszaczy" na tym, forum...
          Polski on nie reprezentuje, raczej jej szkodzi...

          To chyba jakis Arab...

          My tu Islamu nie popieramy, wielu, jak ja,
          uwaza, ze to nie za bardzo madra religia...

          Zauwazyles chyba ze 2/3 Polakow Was popiera...
          • Gość: Rada Re: Dzieki J.K. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.02, 00:27
            Gość portalu: J.K. napisał(a):

            > Flavius, to jest jeden z glownych "mieszaczy" na tym, forum...
            > Polski on nie reprezentuje, raczej jej szkodzi...
            >
            > To chyba jakis Arab...
            >
            > My tu Islamu nie popieramy, wielu, jak ja,
            > uwaza, ze to nie za bardzo madra religia...
            >
            > Zauwazyles chyba ze 2/3 Polakow Was popiera...

            Dzieki J.K. uwierz ze naprawde bardzo przyjemne to uslychac tym bardzej w taki
            moment.
            Z Powazaniem
            Rada
        • bimi Re: No nie wiem... 28.10.02, 17:30
          Gość portalu: Rada napisał(a):


          > Czesc Bimi, tak na marginesie, ogladalem wczoraj polskie, nemieckie,
          > francuzskie TV. Pokazywali mnej wiecej wszystkie to samo czolgi, strzelanine,
          > jamy z trupami w wojskowych mundurach. Komentarze tez byli mnej wiecej takie
          > jak twoj.Czy moze ty widziales trupy dzieci, kobiet? No ale w zasadzie to juz
          > sprawa wzroku kazdego czlowieka. Co dotyczy tego co pisza na roznych stronach,
          > to powiedz szczerze Ty wierzysz w to wszystko? Wiesz mam nadzeje co takie
          > komitet "Wolny Kaukas", a moze powiesz na jakie pieniedze on jest utrzymany? A
          > jesli slowo pisane to slowo tylko prawdziwe, to bardzo cikawa lektura
          > rosyjskich i nemieckich czasopism z roku 39. Jak naprzyklad Polace traktuja
          > uczciwych, pracowitych i pokojowo nastawionych nemecka mnejszosc w Polsce.

          Tak wierzę. I bardzo żałuję, że Ty nie wierzysz...

          To, że nie widziałem trupów wcale nie znaczy, że ich tam nie było. Bo
          wiedziałem twarze ludzi, którzy o tym opowiadali...

          Zapewniem Cię, że na tyle, na ile nie jestem ślepy i na ile jestem odporny na
          anty-rosyjską propagandę (której ewentualnych motywów w tej chwili nie widzę)
          to wiem, że daleko rosyjskiej armii od przestrzegania praw człowieka w Czeczeni.
    • titus_flavius Rosja ma 3 mln zakładników! 25.10.02, 22:25
      Ave,
      Bandyci złapali 700 zakładników, zaś Rosja ma do swej dyspozycji ich 3 mln! Bo
      tylu właśnie Czeczeńców mieszka w Rosji. Dla wszystkich jest chyba jasne, że
      Rosja rozprawi się teraz z nimi. I to w taki sposób, że dotychczasowe
      pacyfikacje będą niczym. Na pewno obozy filtracyjne będą pękać w szwach, na
      pewno Rosjanie aresztują wszystkich Czeczeńców, na pewno podejrzani o pomoc
      bandytom będą torturowani i rozstrzeliwani. Na pewno żywot Czeczeńca w Rosji
      będzie porównywalny z życiem żyda za okupacji.
      I wtedy odechce im się prowadzenia bandyckiego trybu życia.
      T.
      • Gość: |v|rowa Re: Rosja ma 3 mln zakładników! IP: 134.174.196.* 25.10.02, 22:31
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > Bandyci złapali 700 zakładników, zaś Rosja ma do swej dyspozycji ich 3 mln!
        Bo
        > tylu właśnie Czeczeńców mieszka w Rosji. Dla wszystkich jest chyba jasne, że
        > Rosja rozprawi się teraz z nimi. I to w taki sposób, że dotychczasowe
        > pacyfikacje będą niczym. Na pewno obozy filtracyjne będą pękać w szwach, na
        > pewno Rosjanie aresztują wszystkich Czeczeńców, na pewno podejrzani o pomoc
        > bandytom będą torturowani i rozstrzeliwani. Na pewno żywot Czeczeńca w Rosji
        > będzie porównywalny z życiem żyda za okupacji.
        > I wtedy odechce im się prowadzenia bandyckiego trybu życia.
        > T.

        Tia, ja mysle (albo sobie pochlebiam ze mysle), ze powinnismy pomoc naszym
        braciom slowianom. Nasze obozy zaglady (nie musze chyba wymieniac nazw) po
        krotkim remoncie i wstawianiu kilku nowoczsnych udogodnien, na pewno beda
        nieoceniona pomoca dla Rosjan w tej sprawie...

        A serio:
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=3389254&a=3389455
        • Gość: .. Wasze obozy zaglady??? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.10.02, 22:34
          W czyim imieniu mowisz? Nazistow????
          -----------
          Nasze obozy zaglady (nie musze chyba wymieniac nazw) po
          krotkim remoncie i wstawianiu kilku nowoczsnych udogodnien, na pewno
          beda
          nieoceniona pomoca dla Rosjan w tej sprawie...

          • Gość: |v|rowa Re: Wasze obozy zaglady??? IP: 134.174.196.* 25.10.02, 22:42
            Gość portalu: .. napisał(a):

            > W czyim imieniu mowisz? Nazistow????
            > -----------
            > Nasze obozy zaglady (nie musze chyba wymieniac nazw) po
            > krotkim remoncie i wstawianiu kilku nowoczsnych udogodnien, na pewno
            > beda
            > nieoceniona pomoca dla Rosjan w tej sprawie...
            >
            A czy Szczecin jest nasz? A Wroclaw? A Gdansk? Obozy sa na naszym terenie, wiec
            juz sa nasze, niezaleznie od tego, kto je zbudowal - no chyba, ze chcesz ten
            teren zwrocic "prawowitym" wlascicielom. A poza tym jak nie odrozniasz durnego
            zartu od sensownej wypowiedzi, to sie .... Przeczytales co napisalem w tym
            linku? - jak nie, to przeczytaj i nie czepiaj sie pierdool.
    • titus_flavius Nawet Saddam popiera Rosję, a nie Czeczeńców! 25.10.02, 22:34
      Saddam Husajn apeluje o uwolnienie zakładników w Moskwie


      (PAP) 25-10-2002

      25.10.Bagdad - Prezydent Iraku Saddam Husajn zaapelował do czeczeńskich
      terrorystów o uwolnienie zakładników, których przetrzymują w teatrze w Moskwie -
      poinformowała w piątek agencja Interfax. "Nie pozwólcie, aby za waszą sprawą
      zaczęto nienawidzić muzułmanów" - oświadczył Husajn przed kamerami bagdadzkiej
      telewizji, zwracając się do Czeczenów. "Wypuszczając zakładników, zrobicie
      szlachetny uczynek - sobie, Arabom i całej ludzkości" - dodał iracki dyktator.
      Husajn zauważył przy okazji, że to USA i Izrael a nie Rosja są "prawdziwymi
      wrogami muzułmanów". Saddam oznajmił również, że swoimi działaniami terroryści
      szkodzą wizerunkowi islamu w Rosji, która - jak podkreślił - zawsze była po
      stronie Arabów i muzułmanów. (PAP)

      • Gość: |v|rowa Re: Nawet Saddam popiera Rosję, a nie Czeczeńców! IP: 134.174.196.* 25.10.02, 22:44
        No patrzcie, albo sie najaral, albo to ktorys z jego sobowtorow sie dorwal pod
        nieobecnosc pana...
        • Gość: J.K. Nie starry... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.10.02, 22:51
          ten stary lis (i bandyta) walczy o swoj tylek i fotel...
    • titus_flavius Nastąpią wielkie żniwa łapania Czeczeńców? 26.10.02, 07:21
      Ave,
      Brawo Putin. Disiejsza akcja Specnazu pokazała światu, że Rosja nie będzie
      patyczkować się z czeczeńskimi bandytami. Pozostało jedynie wyłapać pozostałych
      podejrzanych, tj zamknąć w obozach wszystkich Czeczeńców.
      Zważcie, że na tego typu akcję Putin ma pełną zgodę opinii publicznej. Nastąpią
      więc czasy ogólnoświatowego polowania na Czeczeńców! W ten sposón nastąpi
      koniec Czeczeńców.
      T.
      • Gość: J.K. Kolejna Bzdura , Flavius... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.10.02, 12:43
        ...moga sie wreszcie zgodzic na to, co proponuje im Rosja:
        - na autonomie w ramach Federacji Rosyjskiej...
        Popatrz, Tatarstanowi i Baszkorostanowi wiedzie sie tam zupelnie dobrze...
        maja pelna samodzielnosc, poza polityka zagraniczna...

        A w Czeczni jest ich tam milion, ani trzy...

        A jak chca walczyc o pelna niepodleglosc, to bedzie moim zdaniem tak...
        Wojna bedzie trwala 20 lat, Rosjanie zabija jeszcze 200 - 300 tys.
        Czeczencow i po tym czasie opuszcza ten KOMPLETNIE zrujnowany teren...
        Nie wiem, czy nie lepiej zgodzic sie na autonomie i odczekac swoje
        na sprzyjajaca okazje...
        • titus_flavius Re: Kolejna Bzdura , Flavius... 26.10.02, 20:37
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > ...moga sie wreszcie zgodzic na to, co proponuje im Rosja:
          > - na autonomie w ramach Federacji Rosyjskiej...
          > Popatrz, Tatarstanowi i Baszkorostanowi wiedzie sie tam zupelnie dobrze...
          > maja pelna samodzielnosc, poza polityka zagraniczna...

          Ave,
          Czeczeńcom nie leżą takie stosunki. Jak pokazał ostatni okres ich
          niezależności, Czeczeńcy chcą prowadzić tradycyjny żywot łupieżców i łowców
          niwolników.

          >
          > A w Czeczni jest ich tam milion, ani trzy...

          Tym łatwiej będzie ich wyłapać i osadzić w obozach ...

          > A jak chca walczyc o pelna niepodleglosc, to bedzie moim zdaniem tak...
          > Wojna bedzie trwala 20 lat,

          Wojna do ostatniego Czeczeńca, cóż taki finał może być szybki.

          >Rosjanie zabija jeszcze 200 - 300 tys.
          > Czeczencow i po tym czasie opuszcza ten KOMPLETNIE zrujnowany teren...
          > Nie wiem, czy nie lepiej zgodzic sie na autonomie i odczekac swoje
          > na sprzyjajaca okazje...

          Czeczeńcy to nie są spokojni rozsądni ludzie. Gdyby tacy byli to by brali
          przykład z 200 innych narodowości Rosji, które jakoś sobie ułożyły stosunki z
          Moskwą.
          T.
      • Gość: Ed Jak ci się to podoba Achmed? IP: gw:* / 192.168.115.* 26.10.02, 13:12
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > Brawo Szaron. Disiejsza akcja IDF pokazała światu, że Izrael nie będzie
        > patyczkować się z palestyńskimi bandytami. Pozostało jedynie wyłapać
        pozostałych
        >
        > podejrzanych, tj zamknąć w obozach wszystkich palestyńczykow.
        > Zważcie, że na tego typu akcję Szaron ma pełną zgodę opinii publicznej.
        Nastąpią
        >
        > więc czasy ogólnoświatowego polowania na palestynczykow! W ten sposón nastąpi
        > koniec palestyńczyków

        A swoja drogą Achmed nie wiedziałem, ze masz poglady zgodne z prezentowanymi
        przez premiera Szarona. On też pogratulowal Putinowi udanej akcji:
        13:05
        Sharon congratulates Putin on release of hostages: President showed
        determination in struggle against terror (Israel Radio)
        • titus_flavius Re: Jak ci się to podoba Achmed? 26.10.02, 20:39
          Gość portalu: Ed napisał(a):

          > titus_flavius napisał:
          >
          > > Ave,
          > > Brawo Szaron. Disiejsza akcja IDF pokazała światu, że Izrael nie będzie
          > > patyczkować się z palestyńskimi bandytami. Pozostało jedynie wyłapać
          > pozostałych
          > >
          > > podejrzanych, tj zamknąć w obozach wszystkich palestyńczykow.
          > > Zważcie, że na tego typu akcję Szaron ma pełną zgodę opinii publicznej.
          > Nastąpią
          > >
          > > więc czasy ogólnoświatowego polowania na palestynczykow! W ten sposón nast
          > ąpi
          > > koniec palestyńczyków
          >
          > A swoja drogą Achmed nie wiedziałem, ze masz poglady zgodne z prezentowanymi
          > przez premiera Szarona. On też pogratulowal Putinowi udanej akcji:
          > 13:05
          > Sharon congratulates Putin on release of hostages: President showed
          > determination in struggle against terror (Israel Radio)

          Ave,
          Ten kretyn SSZaron myśli, że ktoś zrówna Palestyńczyków z Czeczeńcami i na fali
          potępienia Czeczeńców będzie mógł dalej mordować Arabów.
          Na to jednak się nabiera Michnik i spółka.
          T.
        • werw Re: Jak ci się to podoba Achmed? 26.10.02, 20:47
          Przez chwilę myślałem,że śnię albo że Mustafa przestał pic borygo i denaturat. Ale on po prostu żyje w świecie z epoki Breżniewa i tymi kategoriami operuje. Tak jest mu chyba wygodniej: wtedy arabstwo miało rzeczywiście sojusznika.
    • Gość: Tomasz Re: Koniec sprawy czeczeńskiej? IP: *.ibch.poznan.pl 26.10.02, 13:48
      W przypadku sprawy "moskiewskiej" uwolnienie zakładników jest zwycięstwem Rosji i Putina osobiscie.
      Myslę ze każdy konflikt ma swoją stronę psychologiczną. Żeby ten konflikt uregulować obie strony muszą
      czuć do siebie respekt. Czeczeni tego respektu najwyraźniej nie czuli. Rosjanie muszą prowadzić politykę
      kija i marchweki. Kij dzisiaj już widzielismy, czas teraz na marchewkę. Działania "pozytywne" Rosji muszą
      być skierowane do tych Czeczenów którzy nie przejawiają skłonnosci do biegania z nożem w zębach.
      Taką politykę Rosja zapewne stara się prowadzić, ale robi to nieudolnie dlatego wiele
      ofiar jest po stronie niewinnych cywili. Muszą też bardziej kontrolować zołnierzy i reagować na przejawy
      bandytyzmu w swoich szeregach. Czczeni nie będą Rosji kochać, ale będą przynajmniej wiedzieli czego
      im nie wolno.
      Pozostaje sprawa tych wszystkich lunatyków, którzy wierzą w rozwiązania siłowe. Tutaj wyboru raczej
      nie ma, i Rosjanie muszą tych ludzi wyłapać lub sprawić że bandytyzm stanie się zajęciem skrajnie
      niebezpiecznym.
      Mylą się natomiast ci wszyscy którzy widzą rozwiązanie w rozmowach z Maschadowem. Maschadow
      nie był w stanie, lub nie chciał powstrzymac Basajewa gdy ten udawał się w podróz do Dagestanu czy
      zabijał cywili w Budionowsku. Dla Rosjan Maschadow jest czlowiekiem pozbawionym atutow.
      Mam nadzieje że jakies nauki wyciągną też nasi rodzimi lunatycy, że popieranie Czeczenów tylko dlatego
      że się nienawidzi Rosji prowadzi na manowce.
      • titus_flavius Re: Koniec sprawy czeczeńskiej? 26.10.02, 20:04
        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        > W przypadku sprawy "moskiewskiej" uwolnienie zakładników jest zwycięstwem
        Rosj
        > i i Putina osobiscie.
        > Myslę ze każdy konflikt ma swoją stronę psychologiczną. Żeby ten konflikt
        uregu
        > lować obie strony muszą
        > czuć do siebie respekt. Czeczeni tego respektu najwyraźniej nie czuli.
        Rosjanie
        > muszą prowadzić politykę
        > kija i marchweki. Kij dzisiaj już widzielismy, czas teraz na marchewkę.
        Działan
        > ia "pozytywne" Rosji muszą
        > być skierowane do tych Czeczenów którzy nie przejawiają skłonnosci do
        biegania
        > z nożem w zębach.
        > Taką politykę Rosja zapewne stara się prowadzić, ale robi to nieudolnie
        dlatego
        > wiele
        > ofiar jest po stronie niewinnych cywili. Muszą też bardziej kontrolować
        zołnier
        > zy i reagować na przejawy
        > bandytyzmu w swoich szeregach. Czczeni nie będą Rosji kochać, ale będą
        przynajm
        > niej wiedzieli czego
        > im nie wolno.
        > Pozostaje sprawa tych wszystkich lunatyków, którzy wierzą w rozwiązania
        siłowe.
        > Tutaj wyboru raczej
        > nie ma, i Rosjanie muszą tych ludzi wyłapać lub sprawić że bandytyzm stanie
        się
        > zajęciem skrajnie
        > niebezpiecznym.
        > Mylą się natomiast ci wszyscy którzy widzą rozwiązanie w rozmowach z
        Maschadowe
        > m. Maschadow
        > nie był w stanie, lub nie chciał powstrzymac Basajewa gdy ten udawał się w
        podr
        > óz do Dagestanu czy
        > zabijał cywili w Budionowsku. Dla Rosjan Maschadow jest czlowiekiem
        pozbawionym
        > atutow.
        > Mam nadzieje że jakies nauki wyciągną też nasi rodzimi lunatycy, że
        popieranie
        > Czeczenów tylko dlatego
        > że się nienawidzi Rosji prowadzi na manowce.

        Ave,
        to prawda, że Maschadow ma słabe wpływy wśród komendantów, ale cieszy się dużym
        autorytetem wśród ludności czeczeńskiej i mimo wszystko nie jest skończonym
        zbójem. Tak więc mógłby odegrać pewną rolę w normalizacji stosunków w
        Czeczenii. Ale grożą plotki, że został zabity. Nie wiadomo też, czy Putni chce
        jeszcze z nim rozmawiać ...
        T.
    • titus_flavius Oto co ofiarowano Czeczeńcom 26.10.02, 23:06
      Ave,
      była to niesłychanie hojna oferta Rosji, o jakiej tylko pomarzyć mogą np.
      Baskowie, Palestyńczycy i tp.
      Czeczeńcy chcieli jednak niekontrolowanego prawa do bandytyzmu.
      T.


      (...)
      W styczniu 1993 do Groznego na zaproszenie parlamentu Czeczenii przyjechała
      delegacja parlamentu Rosji z wicepremierem Siergiejem Szachrajem (w tym czasie
      bardzo bliskim Jelcynowi). Rosjanie proponowali Czeczenom podpisanie protokołu
      o "rozgraniczeniu i wzajemnym delegowaniu pełnomocnictw między Federacją
      Rosyjską i Republiką Czeczeńską".

      W dokumencie miał się znaleźć zapis, że Moskwa uznaje konstytucję Czeczenii, w
      której republika ogłaszała swą suwerenność. Rosjanie formalnie więc godzili się
      uznać Czeczenię za podmiot prawa międzynarodowego. Grozny zaś z własnej
      woli "zlecałby" władzom federalnym prowadzenie swych spraw międzynarodowych,
      ochronę granic itp.

      O wadze tego dokumentu świadczyć może to, że identyczne porozumienie Rosja
      zawarła rok później z Tatarstanem, co skutecznie rozwiązało konflikt z Moskwy z
      Kazaniem. Tatarstan - formalnie uznany za państwo suwerenne - pozostał częścią
      Federacji Rosyjskiej, "zlecając" Moskwie świadczenie "usług międzynarodowych".

      Z Czeczenami Rosjanie w styczniu 1993 roku jednak się nie dogadali. W samej
      republice trwał wtedy konflikt między prezydentem a deputowanymi. Dudajewa
      drażniło, że Rosjanie chcieli podpisać porozumienie z opozycyjnym wobec niego
      parlamentem, który on wkrótce zresztą rozgonił. A jesienią Jelcyn też wysłał
      czołgi przeciw swemu parlamentowi.

      Wysiłki Szachraja nie przyniosły rezultatu. Ostatnia poważna szansa uniknięcia
      wojny została zmarnowana
    • Gość: NYorker BARBARZYŃSTWA CZECZENÓW IP: *.he.net 27.10.02, 01:32
      Rosyjski jeniec wojenny zabijany przez poderżnięcie gardła:
      movies.ogrish.com/chechwarfootage.asf
      Rosyjski jeniec wojenny błaga by mu nie odstrzeliwac palca.. na próżno:
      movies.ogrish.com/shotoff.asf
      • titus_flavius Re: BARBARZYŃSTWA CZECZENÓW 27.10.02, 11:24
        Gość portalu: NYorker napisał(a):

        > Rosyjski jeniec wojenny zabijany przez poderżnięcie gardła:
        > <a
        href="http://movies.ogrish.com/chechwarfootage.asf"target="_blank">movies.og
        > rish.com/chechwarfootage.asf</a>
        > Rosyjski jeniec wojenny błaga by mu nie odstrzeliwac palca.. na próżno:
        > <a
        href="http://movies.ogrish.com/shotoff.asf"target="_blank">movies.ogrish.com
        > /shotoff.asf</a>

        Ave,
        no to już będzie koniec z nimi.
        T.
    • Gość: wojciech j. Koniec sprawy czeczeńskiej IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.02, 11:34
      Czeczenscy bandyci strzelili sobie samobója .
      To był ostatni gwóżdż do ich trumny .
      Jak jeszcze do tej pory niektorzy mogli miec wątpliwości , tak teraz czeczenscy
      bandyci , mordercy i porywacze dla okupu pokazali CALEMU SWIATU swoje
      prawdziwe oblicze .
    • szkola.ru KRWAWY BIZNES TERORU 27.10.02, 14:32
      Za wszystkim sie kryja wielkie interesy kazdej ze stron!

      Terorysci - W wielu bogatych krajach wierni muzulmanowie oddaja pieniadze,
      zeby pomoc swoim braciom muzulmanom w calym swiecie. Co miesiac uzbieraja okolo
      10 miliardow dolarow, ktore sa specialnie wyznaczane na wyzwolnicza wojne w
      Czeczenii. Do Czeczenii trafia 1/20 tej sumy. Za te pieniadze "Powstancy"
      dostaja pensje - ile ruskow zabil, tyle dostal. Dostaje sie pieniadz wtedy, gdy
      pokazesz swoja prace, stad. Czesto pieniadze sa wyznaczane na roznego rodzaju
      akcje w rodzaju zamachu na teatr, wybuchu domow itd. Zeby tych pieniedzy im
      wiecej dawano, nagrywaja filmy, robia zdjecja "Rosyjskiego barbarzynstwa" i
      rozpowszechniaja je po calym swiecie. 19/20 dochodow tej bandy trafia do
      kieszen nieznanych Mi, ale bardzo zainteresowanych w tym wszstkim ludzi.

      Rosja - w rzeczywistosci miala przyczyny do tej kompanii: dyskryminacja
      rosyjskiej mniejszosci w Czeczeni, niewolnictwo, wybuchy blokow, oraz inne
      akcje. Co prawda trzeba przyznac, ze pierwsza kompania miala wylacznie
      ekonowiczne interesy, gdyz inwestorzy Europejscy byli gotowi duzo zaplacic za
      realizacje proektu rurociagu z poludnia do Europy.

      Europa - wspierala do niedawna terorysci nazywajac ich powstancami, gdyz jej
      interes polegal na ropie naftowej, ktora jest bogata Czeczenska ziemia.
    • titus_flavius Re: Koniec sprawy czeczeńskiej? 27.10.02, 21:51
      Ave,
      Putin wciąż nie ogłasza rozpoczęcia sezonu polowań na Czeczeńców.
      Na cóż on czeka?
      T.
    • titus_flavius Polska rusofobia - przedruk 28.10.02, 21:31

      Za Rzepą:
      Wygląda na to, że Polacy gotowi są współczuć wszystkim, tylko nie Rosjanom
      Zapomniana solidarność

      Z pewnym zażenowaniem przeczytałem w piątkowej "Rzeczypospolitej" wypowiedź
      Adama Borowskiego, przewodniczącego Komitetu Polska-Czeczenia, który
      powiedział, że "wypadki w Moskwie nie są aktem terroru", ale aktem rozpaczy
      bojowników walki narodowowyzwoleńczej. Zdziwił mnie również sposób rozumowania
      Bronisława Wildsteina, który napisał, iż "prawo Rosji do Czeczenii pochodzi
      wyłącznie z przemocy i jeśli uznajemy je, to uznać musimy przemoc za jedyną
      rację i argument w międzynarodowych stosunkach". Ciekaw jestem, czy zważywszy
      na fakt, że prawo Amerykanów do terytorium dzisiejszych Stanów Zjednoczonych
      pochodzi z przemocy wobec Indian (dużo skuteczniejszej niż przemoc rosyjska
      wobec narodu czeczeńskiego), redaktor Wildstein gotów byłby je podważyć?

      Komentarze Wildsteina, Cywińskiego, Kostrzewy-Zorbasa, Borowskiego to
      bezkompromisowa krytyka putinowskiej Rosji pełna wyrozumiałości dla postawy
      Czeczenów. W wypowiedziach Grochmalskiego i Karpa pobrzmiewa wyraźny podziw dla
      kaukaskich terrorystów, którzy się nie poddadzą, "bo nie leży to w ich
      naturze", i którzy są honorowi, tylko ich honor "różni się od honoru w pojęciu
      europejskim". Ani słowa niemal na temat cierpienia Rosjan, którzy po bandyckim
      napadzie na szpital w Budionnowsku (Piotr Jendroszczyk nie omieszkał nazwać
      go "brawurowym atakiem na miasto") po raz kolejny stali się celem czeczeńskiego
      terroryzmu. W odróżnieniu od żałoby narodowej we wrześniu przeszłego roku i
      teatralnych gestów przed Ambasadą Stanów Zjednoczonych, dzisiaj to tylko
      bezlitosna krytyka. Wygląda na to, że Polacy gotowi są współczuć wszystkim,
      tylko nie Rosjanom, bo Rosjanie to według tutejszego przedpotopowego myślenia
      carscy szpiedzy, bolszewicy i mafia.

      Właśnie dowiedziałem się, że antyterroryści uwolnili zakładników. Ponieważ
      zginęło ponad stu zakładników, należy się spodziewać bezkompromisowej krytyki
      rosyjskiej nieudolności, choć jeszcze wczoraj nikt nie wierzył, że ktokolwiek
      wyjdzie z tego żywy. Gdyby Putin ustąpił terrorystom i zaczął wycofywać wojska
      z Czeczenii, komentarze mówiłyby o słabości rosyjskiego prezydenta i agonii
      imperium. (...)

      Robert Pucek

      Pełna wersja artykułu w jutrzejszym wydaniu "Rz"
      • titus_flavius Re: Polska rusofobia - przedruk 29.10.02, 09:04
        titus_flavius napisał:

        >
        > Za Rzepą:
        > Wygląda na to, że Polacy gotowi są współczuć wszystkim, tylko nie Rosjanom
        > Zapomniana solidarność
        >
        > Z pewnym zażenowaniem przeczytałem w piątkowej "Rzeczypospolitej" wypowiedź
        > Adama Borowskiego, przewodniczącego Komitetu Polska-Czeczenia, który
        > powiedział, że "wypadki w Moskwie nie są aktem terroru", ale aktem rozpaczy
        > bojowników walki narodowowyzwoleńczej. Zdziwił mnie również sposób
        rozumowania
        > Bronisława Wildsteina, który napisał, iż "prawo Rosji do Czeczenii pochodzi
        > wyłącznie z przemocy i jeśli uznajemy je, to uznać musimy przemoc za jedyną
        > rację i argument w międzynarodowych stosunkach". Ciekaw jestem, czy zważywszy
        > na fakt, że prawo Amerykanów do terytorium dzisiejszych Stanów Zjednoczonych
        > pochodzi z przemocy wobec Indian (dużo skuteczniejszej niż przemoc rosyjska
        > wobec narodu czeczeńskiego), redaktor Wildstein gotów byłby je podważyć?
        >
        > Komentarze Wildsteina, Cywińskiego, Kostrzewy-Zorbasa, Borowskiego to
        > bezkompromisowa krytyka putinowskiej Rosji pełna wyrozumiałości dla postawy
        > Czeczenów. W wypowiedziach Grochmalskiego i Karpa pobrzmiewa wyraźny podziw
        dla
        >
        > kaukaskich terrorystów, którzy się nie poddadzą, "bo nie leży to w ich
        > naturze", i którzy są honorowi, tylko ich honor "różni się od honoru w
        pojęciu
        > europejskim". Ani słowa niemal na temat cierpienia Rosjan, którzy po
        bandyckim
        > napadzie na szpital w Budionnowsku (Piotr Jendroszczyk nie omieszkał nazwać
        > go "brawurowym atakiem na miasto") po raz kolejny stali się celem
        czeczeńskiego
        >
        > terroryzmu. W odróżnieniu od żałoby narodowej we wrześniu przeszłego roku i
        > teatralnych gestów przed Ambasadą Stanów Zjednoczonych, dzisiaj to tylko
        > bezlitosna krytyka. Wygląda na to, że Polacy gotowi są współczuć wszystkim,
        > tylko nie Rosjanom, bo Rosjanie to według tutejszego przedpotopowego myślenia
        > carscy szpiedzy, bolszewicy i mafia.
        >
        > Właśnie dowiedziałem się, że antyterroryści uwolnili zakładników. Ponieważ
        > zginęło ponad stu zakładników, należy się spodziewać bezkompromisowej krytyki
        > rosyjskiej nieudolności, choć jeszcze wczoraj nikt nie wierzył, że ktokolwiek
        > wyjdzie z tego żywy. Gdyby Putin ustąpił terrorystom i zaczął wycofywać
        wojska
        > z Czeczenii, komentarze mówiłyby o słabości rosyjskiego prezydenta i agonii
        > imperium. (...)
        >
        > Robert Pucek
        >
        > Pełna wersja artykułu w jutrzejszym wydaniu "Rz"
        • kontrkultura Re: Polska rusofobia - przedruk 08.11.02, 10:44
          A po co myslisz w Polsce centra kulturowe w Polsce?
    • titus_flavius Re: Koniec sprawy czeczeńskiej? 08.11.02, 07:45
      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > Nigdy nie byłem zwolennikiem sprawy czeczeńskiej. Uważałem, że oferta
      > szerokiej autonomii w ramach Rosji powinna Czeczeńcom wystarczyć.
      > Niemniej jednak nie da się ukryć, że istniała liczna grupa rusofobów, którzy
      > okazywali Czeczeńcom wsparcie, w tym polityczne i propagandowe. Powodowało
      > to, że Rosja wahała się z użyciem całej swej potęgi przeciwko Czeczeńcom.
      > To zaufanie do Czeczeńców zostało nadwęrężone znanymi wydarzeniami przed II
      > wojną czeczeńską, gdy Czeczeńcy najechali Rosję.
      > Po 11 IX Rosji wolno było w Czeczenii zrobić wiele. ATaki propagadowe na
      > Rosję prawie całkiem ustały.
      > Od wczoraj może zrobić z Czeczeńcami wszystko. Na przykład zamknąć wszystkich
      > Czeczeńców w obozach na Syberii, na wzór amerykańskiego Guantanamo. Do czasu
      > zakończenia wojny z czeczeńskim terroryzmem, czyli do końca świata.
      > Nikt nie powie już Rosji złego słowa - przykład dały przecież USA, jak należy
      > traktować podejrzanych.
      > Nikt też nie poprze Czeczeńców. Świat Islamu ma ważniejszego wroga, a nadto
      > Czeczeńcy mieli tam złą opinię. Świat Zachodu zaś uznaje Czeczeńców za
      > groźnych wrogów ludzkości.
      > Tak więc od dzisiaj możemy mówić o sprawie czeczeńskiej w czasie przeszłym.
      > T.
      >
    • kontrkultura Re: Koniec sprawy czeczeńskiej? 08.11.02, 10:15
      Watpie, ze Putin, lub FSB pomogali w organizacji tego wszystkiego. Gdyby tak
      zrobili, mielibysmy cos w rodzaju drugiego 11-09-02, w ktorej sytuacji ani
      prezydent, ani administracja nie mieli wyboru.

      Zas w Moskwie terorysci postawili pewne warunki, ktorych wykonanie bylo latwe
      tylko z punktu widzenia czlowieka, nigdy nie interesujacego sie polityka -
      wyprowadzenie wojska Rosji z Czeczenii.

      W tej calej sytuacji Putin i FSB mieli tylko trzy warianty:
      1. utopijny - wyprowadzic wojska
      2. ryzykowny - szturm
      3. bez sensowny - wyczekiwac na nowe propozycje terorysci

      W pierwszym wariancie dalby dupy ...

      W drugim ryzykowal zyciem 1000 ludzi. Gdyby doszlo do detonacji, bylby nazwany
      morderca, tyranem itd. A poniewaz zginelo 119 ludzi itak jest nazywany, chociaz
      osobiscie mysle, ze jednak operacja byla udana.

      Na poczatku 3 bylo potrzebne, zeby ta wiadomosc dotarla do wszystkich waznych
      politykow na swiecie i do wygrania wojny politycznej, ale ciagniecie dalej tej
      sprawy mogloby sie zle skonczy i dla zakladnikow (juz nawet, gdyby ich nie
      zabijali terorysci, umarliby w koncu z glodu) i dla Putina.
    • kontrkultura Re: Koniec sprawy czeczeńskiej? 08.11.02, 10:17
      Watpie, ze Putin, lub FSB pomogali w organizacji tego wszystkiego. Gdyby tak
      zrobili, mielibysmy cos w rodzaju drugiego 11-09-02, w ktorej sytuacji ani
      prezydent, ani administracja nie mieli wyboru.

      Zas w Moskwie terorysci postawili pewne warunki, ktorych wykonanie bylo latwe
      tylko z punktu widzenia czlowieka, nigdy nie interesujacego sie polityka -
      wyprowadzenie wojska Rosji z Czeczenii.

      W tej calej sytuacji Putin i FSB mieli tylko trzy warianty:
      1. utopijny - wyprowadzic wojska
      2. ryzykowny - szturm
      3. bez sensowny - wyczekiwac na nowe propozycje terorysci

      W pierwszym wariancie dalby dupy

      W drugim ryzykowal zyciem 1000 ludzi. Gdyby doszlo do detonacji, bylby nazwany
      morderca, tyranem itd. A poniewaz zginelo 119 ludzi itak jest nazywany, chociaz
      osobiscie mysle, ze jednak operacja byla udana.

      Na poczatku 3 bylo potrzebne, zeby ta wiadomosc dotarla do wszystkich waznych
      politykow na swiecie i do wygrania wojny politycznej, ale ciagniecie dalej tej
      sprawy mogloby sie zle skonczy i dla zakladnikow (juz nawet, gdyby ich nie
      zabijali terorysci, umarliby w koncu z glodu) i dla Putina.
    • kontrkultura Apropos. Indianie... 08.11.02, 10:50
      nie byli agresorami wojny, zas Czeczeni w swojej historii zdarzyli prawie
      ostatecznie wyciac cala ludnosc Armenii, a z powodu, ze Rosja byla 'trzecim
      Rzymem' wciagnela sie w obrone prawoslawnej Armenii.
    • kontrkultura Ciekawe zdanie: 08.11.02, 10:53
      )redaktor www.polska.ru

      Terrorystyczny atak w Moskwie ponownie przywołał tzw. "problem Czeczenii".
      Jak to zwykle bywa w podobnych sytuacjach słowom współczucia dla ofiar
      towarzyszą również głosy popierające działania terrorystów.

      Pisaliśmy już o tym, czym różnią się, wg. polskich środków masowego
      przekazu, terroryści od powstańców. Otóż, jeśli dochodzi do zbrojnego ataku
      skierowanego przeciwko władzom USA lub któregoś z państw NATO - wówczas mamy do
      czynienia z atakiem terrorystycznym. Jeśli jednak bandyci atakują Rosję -
      wówczas mówimy o powstańcach. I nie gra żadnej roli to, jakimi środkami
      posługują się przestępcy, ani też to, pod jakimi hasłami występują.
      Niestety ten błąd w rozumowaniu, w Polsce stał się regułą.
      W Krakowie już od wielu lat istnieje Centrum Czeczeńskie, którego
      działalność podporządkowana jest wytworzeniu pozytywnego obrazu czeczeńskich
      ekstremistów. Jak widać Centrum to zrobiło już wiele.

      Obecnie przeciętny Polak sytuację w Czeczenii widzi następująco:

      Żyła sobie w pokoju republika Czeczenii. Ludzie w miastach pracowali w
      fabrykach, wieśniacy w górach paśli bydło. Życie w tej republice przypominało
      sielankę - władza zajmowała się rządzeniem, służby porządkowe zabezpieczały
      porządek publiczny, gospodarka była w dobrym stanie, zaś sama Czeczenia nigdy
      nikomu nie wchodziła w drogę.
      Nagle do republiki wtargnęli źli ruscy, zbombardowali zakłady pracy,
      fabryki, zniszczyli domy, porwali bydło, zaczęli mordować wszystkich mężczyzn i
      gwałcić kobiety nie patrząc na wiek.
      I wówczas ten spokojny czeczeński naród zmuszony był wziąć do ręki broń,
      nauczyć się tą bronią posługiwać i poszedł walczyć z najeźdźcami o swoje
      państwo.

      W ten sposób wygląda piękna bajeczka o walce dobra i zła.
      I kto w takiej sytuacji odważy się powiedzieć złe słowo pod adresem
      obrońców swojej ojczyzny?

      Problem jednak polega na tym, ze Ci, którzy opowiadają tę historię
      zapominają dopowiedzieć, że to tylko bajka, a przyczyną wojny było zupełnie co
      innego.

      Po upadku ZSRR prezydent Rosji Borys Jelcyn ogłosił, że może dać regionom
      tyle swobody i wolności ile tylko one same będą w stanie udźwignąć. I właśnie
      wówczas powstaje wiele niezależnych republik, krajów, czy okręgów. Obecnie
      każdy jest gospodarzem swojego domu i może w nim robić to, co żywnie mu się
      podoba.
      W tym czasie zaczęła umacniać się tzw. "mafia czeczeńska". Jestem daleki od
      stwierdzenia, że wśród innych narodów nie było bandytów, jednak czeczeńska
      mafia była jedną z najlepiej zorganizowanych. Rosyjskie organy ścigania miały
      ręce pełne roboty. Za kratkami znalazło się wielu przedstawicieli czeczeńskiej
      organizacji przestępczej, w tym również osoby zarządzające mafią.
      Jednak Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Czeczenii zwracało się drogą
      formalną do administracji Rosji z prośbą o przekazanie aresztantów, gdyż są oni
      podejrzewani o popełnienie innych przestępstw na terenie Czeczenii i ich
      zeznania są konieczne do zakończenia prowadzonego śledztwa. Kiedy przestępcy
      zostali przekazani z rosyjskich więzień do odpowiednich organów władzy w
      Czeczenii nagle uwalniano ich.
      Otóż to!!! Przestępców, którym udowodniono winę po prostu się uwalnia. W
      dodatku władze Czeczenii twierdzą, ze będą robić to, co uznają za słuszne.
      Miało miejsce kilka takich "ekstradycji" przestępców i za każdym razem byli
      oni zwalniani. W końcu doszło do sytuacji, gdy przestępcy, niezależnie od
      narodowości wyjeżdżali do Czeczenii, gdyż wiedzieli, że tamtejsza władza ich
      nie wyda organom ścigania.

      Jednocześnie Czeczenia zaczęła się uzbrajać. Za pomocą machinacji w bankach
      (przeprowadzonych nie bez pomocy rosyjskich działaczy) udaje się zakupić
      rosyjską broń po zaniżonych cenach. Oprócz tego, w Czeczenii zorganizowano
      emisję własnej waluty, za którą kupowano broń.

      W dodatku w republice zrodził się inny przestępczy biznes - porwania ludzi.
      Informacje o tym, że kogoś porwano, zawiedziono do Czeczenii, a teraz żąda się
      okupu nie schodziły z pierwszych stron gazet. Należy zauważyć, że władze
      Czeczenii nie robiły nic, aby ukrócić ten proceder, a winnych ukarać. Zaczęto
      nawet żartować, że tylko najbardziej leniwy Czeczeniec nie posiada w swoim
      ogrodzie rosyjskiego niewolnika. Doszło nawet do sytuacji, że kozacy z okolic
      Krasnodaru zmuszeni byli do założenia oddziałów samoobrony mających ich chronić
      przed czeczeńskimi napastnikami.

      Innym źródłem dochodu Czeczenów była produkcja heroiny, której sprzedaż
      dawała niemałe dochody.
      Przez terytorium Czeczenii nadal jeździły samochody i pociągi, jedynie
      ilość przewożonych towarów po przekroczeniu granicy z Czeczenią nagle znacznie
      zmniejszała się. Po raz kolejny miejscowa milicja niczego nie zauważała. W tym
      czasie niezależni dziennikarze jadąc przez Czeczenię nakręcili reportaż o tym,
      co zauważyli z okien. Zauważyć można było ciężarowe samochody "Kamaz" z
      przywiązanymi linami, na których końcach znajdowały się haki. Samochody te
      służyły do otwierania wagonów towarowych. Były to ślady niedawnego wyładunku
      kradzionego towaru. Cała organizacja przestępstwa była widoczna dla
      przeciętnego dziennikarza, natomiast miejscowe organy ścigania niczego nie
      zauważały.

      Mimo wszystko, z Rosji nadal płynęły pieniądze na wynagrodzenia dla
      ludności, na oświatę, medycynę. Jednak te pieniądze nie docierały do
      prawowitych adresatów, szły jednak na zupełnie inne cele.

      Jednymi z podstawowych źródeł finansowania Czeczenii były handel i
      przetwórstwo kradzionej ropy naftowej. Przez terytorium Czeczenii przebiega
      ropociąg, wokół którego do dzisiaj pracują zakłady zajmujące się przetwórstwem
      ropy. Istnieje opinia, że pieniądze zarabiane na ropie były dzielone pomiędzy
      moskiewskimi działaczami i władzami Czeczenii. Taki układ urządzał wszystkich.
      Nikt nie zaprzątał sobie głowy ludnością, najważniejsze by pieniądze trafiały
      do kieszeni. I dopiero, gdy Czeczenii odmówili dzielenia się dochodami z ropy
      zaczęto głośno mówić o konieczności zaprowadzenia porządku w republice.

      Pierwszy wjazd wojsk rosyjskich do Groznego nie został należycie
      przygotowany. Młodym żołnierzom nie wyjaśniono po co jadą, nie dano im nawet
      odpowiedniej broni. Tym sposobem nieprzygotowana do akcji armia wjechała na
      czołgach do miasta. W kierunku rosyjskich żołnierzy został otwarty ogień, zaś
      oni odpowiedzieć na ten atak nie mogli, gdyż mieli przykazane "nie strzelać", a
      ponadto nie byli wyposażeni w naboje.
      W głupi sposób pod obstrzał dostali się młodzi, niedoświadczeni żołnierze,
      którzy dopiero co skończyli szkoły i nie zostali odpowiednio przygotowani do
      udziału w akcji. Ale to jest temat na inną opowieść.
      Historia oraz prawdziwe wydarzenia dwóch pierwszych wojen czeczeńskich do
      tej pory jest pokryte są mgłą tajemnicy. Czasami odczuwa się, że zarówno
      rosyjskim, jak i czeczeńskim działaczom i politykom zależy na kontynuowaniu
      wojny. Wydaje się, że nikogo nie interesuje los narodu, i żołnierzy.

      Obiektywnie patrząc przed rozpoczęciem pierwszej wojny czeczeńskiej w
      republice rządziła bandycka władza, panował chaos, rozwijały się organizacje
      przestępcze. Brakowało wewnętrznej siły zdolnej do walki o praworządność. Tak
      więc mówienie, że wojsko rosyjskie rozpętało wojnę przeciwko cywilom jest
      poważnym błędem, oszczerstwem. Działania wojska koncentrowały się na
      unieszkodliwieniu organizacji przestępczych działających na terytorium
      republiki.

      Po zakończeniu pierwszej wojny Czeczenii dano czas na samookreślenie się,
      dano szansę na rozpoczęcie nowego życia. Aby odbudować zniszczoną republikę
      odprawiono tam ekipy budowlane, czy grupy lekarzy mających pomagać
      potrzebującym. I jaka była odpowiedź? Budowniczowie i lekarze byli porywani dla
      okupu lub też zmuszano ich do niewolniczej pracy. Zaraz po zakończeniu wojny
      rozpoczęła się nowa fala przestępstw.
      • kontrkultura II Ciekawe zdanie: 08.11.02, 10:56
        >Po zakończeniu pierwszej wojny Czeczenii dano czas na samookreślenie się, dano
        szansę na rozpoczęcie nowego życia. Aby odbudować zniszczoną republikę
        odprawiono tam ekipy budowlane, czy grupy lekarzy mających pomagać
        potrzebującym. I jaka była odpowiedź? Budowniczowie i lekarze byli porywani dla
        okupu lub też zmuszano ich do niewolniczej pracy. Zaraz po zakończeniu wojny
        rozpoczęła się nowa fala przestępstw. Był to wystarczający powód do rozpoczęcia
        drugiej wojny. Później następuje zawieszenie broni. Dano Czeczenii jeszcze
        jedną szansę rehabilitacji, przeprowadzono tam wybory.
        Efekt? We wrześniu 1999 roku przeprowadzono nowe ataki terrorystyczne w
        Moskwie i w innych miastach Rosji. I właśnie te bandyckie działania stały się
        przyczyną wybuchu tzw. "trzeciej wojny czeczeńskiej".
        Na marginesie pisząc, latem 1999 roku wydarzenia w Czeczenii dotknęły
        również dwie polskie kobiety, które wyjechały do Inguszetii i... zniknęły.
        Zostały porwane. W tych regionach podobne wydarzenia nikogo nie dziwią. Dosyć
        często zostają porwani przedstawiciele różnych organizacji międzynarodowych. Co
        prawda, jeśli okaże się, że osoby te należą do organizacji popierającej
        Czeczenię wówczas uwalnia się zakładników.

        I tylko dzięki wysiłkom wojska obecnie w Czeczenii nareszcie pomału
        przywracany jest normalny tryb życia cywili. Chociaż pozostali jeszcze ludzie,
        dla których jedynym celem życia jest wojna. Wmówiono im, że lepiej jest umrzeć
        niż żyć w Rosji. Jedyną ich umiejętnością jest zabijanie. Oni potrzebują wojny,
        ciągłej wojny, nie ważne nawet z kim. I właśnie takich ludzi popierają
        niektórzy polscy politycy oraz cywile.

        Oczywiście, ze powinna zawsze istnieć opozycja, ale dlaczego wydarzenia 11-
        go września zostały jednogłośnie okrzyknięte aktem terroryzmu, a nikt nawet nie
        odważył się wypowiedzieć przed kamerami, że Ameryka była sama sobie winna?
        Dlaczego na analogiczne wydarzenia w Rosji reaguje się zupełnie inaczej?
        Czeczeńscy bandyci znajdują się z dala od Polaków, choć czasami dają o
        sobie znać nawet i w Polsce. I dopóki nie jest zbyt późno należy zrozumieć, że
        nie ma dobrych i złych terrorystów. Istnieją jedynie ponadczasowe wartości, o
        których mówi nam Biblia. Sprzeciwiać się tym wartościom nikomu nie wolno. Zło
        zawsze będzie złem.

        Co można powiedzieć ludziom, których nienawiść w stosunku do Rosji słała
        się celem życia, ludziom, którzy zgodzą się służyć diabłu, aby tylko zaszkodzić
        Rosji?

        - Daj Boże, aby polacy nigdy nie doświadczyli na własnej skórze, czym jest
        terroryzm. Bowiem jeśli to się stanie będzie już zbyt późno, nie pomoże wówczas
        ani skrucha, ani spóźnione przyznanie się do błędu.
        - Daj Wam Boże, byście nigdy nie zasypiali z myślą: "obudzę się jutro, czy
        też mój dom zostanie zniszczony?"
        - Nie pozwól Boże by wasi krewni i bliscy stali się kiedykolwiek atakiem
        terroryzmu.
        - Dopomóż Boże byście przejrzeli na oczy póki nie jest zbyt późno.

        Redaktor Polska.ru
    • titus_flavius Polowanie się rozpoczęło 24.11.02, 11:54
      Ave,
      cóż miałem racj. Z dostępnych informacji wynika, że obława na Czeczeńców się
      ropoczęła. Może im to wróci rozum?
      T.





      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > Nigdy nie byłem zwolennikiem sprawy czeczeńskiej. Uważałem, że oferta
      > szerokiej autonomii w ramach Rosji powinna Czeczeńcom wystarczyć.
      > Niemniej jednak nie da się ukryć, że istniała liczna grupa rusofobów, którzy
      > okazywali Czeczeńcom wsparcie, w tym polityczne i propagandowe. Powodowało
      > to, że Rosja wahała się z użyciem całej swej potęgi przeciwko Czeczeńcom.
      > To zaufanie do Czeczeńców zostało nadwęrężone znanymi wydarzeniami przed II
      > wojną czeczeńską, gdy Czeczeńcy najechali Rosję.
      > Po 11 IX Rosji wolno było w Czeczenii zrobić wiele. ATaki propagadowe na
      > Rosję prawie całkiem ustały.
      > Od wczoraj może zrobić z Czeczeńcami wszystko. Na przykład zamknąć wszystkich
      > Czeczeńców w obozach na Syberii, na wzór amerykańskiego Guantanamo. Do czasu
      > zakończenia wojny z czeczeńskim terroryzmem, czyli do końca świata.
      > Nikt nie powie już Rosji złego słowa - przykład dały przecież USA, jak należy
      > traktować podejrzanych.
      > Nikt też nie poprze Czeczeńców. Świat Islamu ma ważniejszego wroga, a nadto
      > Czeczeńcy mieli tam złą opinię. Świat Zachodu zaś uznaje Czeczeńców za
      > groźnych wrogów ludzkości.
      > Tak więc od dzisiaj możemy mówić o sprawie czeczeńskiej w czasie przeszłym.
      > T.
      >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka