titus_flavius
24.10.02, 17:48
Ave,
Nigdy nie byłem zwolennikiem sprawy czeczeńskiej. Uważałem, że oferta
szerokiej autonomii w ramach Rosji powinna Czeczeńcom wystarczyć.
Niemniej jednak nie da się ukryć, że istniała liczna grupa rusofobów, którzy
okazywali Czeczeńcom wsparcie, w tym polityczne i propagandowe. Powodowało
to, że Rosja wahała się z użyciem całej swej potęgi przeciwko Czeczeńcom.
To zaufanie do Czeczeńców zostało nadwęrężone znanymi wydarzeniami przed II
wojną czeczeńską, gdy Czeczeńcy najechali Rosję.
Po 11 IX Rosji wolno było w Czeczenii zrobić wiele. ATaki propagadowe na
Rosję prawie całkiem ustały.
Od wczoraj może zrobić z Czeczeńcami wszystko. Na przykład zamknąć wszystkich
Czeczeńców w obozach na Syberii, na wzór amerykańskiego Guantanamo. Do czasu
zakończenia wojny z czeczeńskim terroryzmem, czyli do końca świata.
Nikt nie powie już Rosji złego słowa - przykład dały przecież USA, jak należy
traktować podejrzanych.
Nikt też nie poprze Czeczeńców. Świat Islamu ma ważniejszego wroga, a nadto
Czeczeńcy mieli tam złą opinię. Świat Zachodu zaś uznaje Czeczeńców za
groźnych wrogów ludzkości.
Tak więc od dzisiaj możemy mówić o sprawie czeczeńskiej w czasie przeszłym.
T.