"One cannot unscramble an egg"

IP: *.chem.usu.edu / *.client.attbi.com 02.11.02, 01:20
Albo o wyborze między dżumą a tyfusem.

Taki bowiem wybór ma teraz Izrael. Z Zachodnim Brzegiem można bowiem zrobić dwie rzeczy:
1. Wycofać się całkowicie (razem z osadnikami), pozwolić stworzyć tam państwo palestyńskie i
odgrodzić się murem.
Takie rozwiązanie jednak dla "prawdziwych syjonistów" jest nie do przyjęcia, trwa więc:
2. Kontynuacja osadnictwa. Tylko w łebkach pod jarmułkami się nie mieści, że jeśli będzie się
budować żydowskie osiedla między palestyńskimi, robiąc przekładaniec (albo raczej bigos), to
stworzy się fakt dokonany: teren o mieszanej populacji żydowsko-palestyńskiej, którego nie da się
etnicznie wyczyścić ani z Żydów, ani z Arabów, ani sensownie go podzielić. Pozostanie formalnie
włączyć Zachodni Brzeg do Izraela, ale wtedy trzeba będzie dać Palestyńczykom
izraelskie obywatelstwo (wysiedlenie nie przejdzie, stworzenie dla Arabów drugiej kategorii obywateli
też - to już trudno byłoby wytłumaczyć Amerykanom). I zgadnijcie, Koteczki, co się stanie podczas
najbliższych wyborów.

www.jpost.com/servlet/Satellite?pagename=JPost/A/JPArticle/ShowFull&cid=1036037626138
    • Gość: kanuk Re: 'One cannot unscramble an egg' IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 02.11.02, 11:29
      przerazajaca cisza w sprawie w/w listu-jajecznicy nie do rozsuplania.
      najwyrazniej trafia on w samo sedno: zadne akcje uzbrojonego po zeby agresora
      nie rozwiazuja problemu w sposob trwaly. skonczyl sie rasizm w RPA , skonczy
      sie i tam.
    • Gość: anka Re: 'One cannot unscramble an egg' IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.02, 20:29
      nie podoba mi sie twoja pogarda dla ,,lebkow pod jarmulkami'', nie wiem, czy
      wiesz, ze np. chyba 75% a wkazdym razie cos kolo tego, jakas zdecydowana
      wiekszosc polskich Zydow jest przeciwna opresyjnej i bezmyslnej polityce
      Izraela wobec Palestynczykow i stoja po stronie Palestynczykow wlasnie! to nie
      jest tak, ze jak Ariel Szaron ma zakuty rasistowski leb, to inni Zydzi tez! ale
      faktycznie nie mam zadnej wizji, zadnego pomyslu, jak ten konflikt moze sie
      skonczyc, jesli po obu stronach bedzie wciaz taka gorycz i agresja - do ktorej
      w dodatku obie strony maja uzasadnione prawo. stloczenie dwoch grup
      skrzywdzonych ludzi na malym skrawku ziemi... o rany
      • Gość: Gumisie Re: 'One cannot unscramble an egg' IP: *.client.attbi.com 02.11.02, 21:37
        Gość portalu: anka napisał(a):

        > nie podoba mi sie twoja pogarda dla ,,lebkow pod jarmulkami'',

        Nie da wszystkich, bo taki Uri Avnery to dla mnie wzór przyzwoitości www.gush-shalom.org
        Szkoda, że musiałem tak daleko szukać.

        > nie wiem, czy
        > wiesz, ze np. chyba 75% a wkazdym razie cos kolo tego, jakas zdecydowana
        > wiekszosc polskich Zydow jest przeciwna opresyjnej i bezmyslnej polityce
        > Izraela wobec Palestynczykow i stoja po stronie Palestynczykow wlasnie!

        To dlaczego na tym Forum widać głównie woja, pulsa i podobną menżerię prezentującą szowinizm w
        stylu Żabotyńskiego?

        > faktycznie nie mam zadnej wizji, zadnego pomyslu, jak ten konflikt moze sie
        > skonczyc, jesli po obu stronach bedzie wciaz taka gorycz i agresja - do ktorej
        > w dodatku obie strony maja uzasadnione prawo. stloczenie dwoch grup
        > skrzywdzonych ludzi na malym skrawku ziemi... o rany

        Najlepszy sposób zapewnienia ludziom mozliwosci w miarę spokojnego życia w Izraelu i Palestynie, to
        byłby powrót Brytyjczyków. Żadna ze skrzywdzonych grup nie miałaby władzy nad drugą, uchodźcy mogliby
        wrócić, państwo miałoby zapewnione bezpieczeństwo zewnętrzne, można by z czasem zapomnieć o
        skrzywdzeniu. Mało to jednak realne, Anglia pożegnała sie z aspiracjami kolonialnymi.
        Gdyby była dobra wola po obu stronach, to można by się na przykład zwrócić do USA o przyjęcie
        terytorium Izraela i Palestyny jako protektoratu. To też byłoby skuteczne.
        Nieco gorsza opcja to objęcie protektoratem terenu samej Autonomii. Rozwiązuje to problem
        Palestyńczyków z izraelską okupacją i daje Izraelowi znacznie bezpieczniejsze niż obecnie granice.
        Problem uchodźców pozostaje (choć i to można rozwiązać dając obydwu narodom poczucie zwycięstwa -
        wysiedlenie osadników z Zachodniego Brzegu w zamian za trwałe osiedlenie tam uchodźców, obie grupy
        dostają odszkodowania).

        Jeśli uważasz powyższe za political fiction, to proszę bardzo, ale alternatywą dla Izraela jest tylko wariant
        rodezyjski: nie da się wiecznie uciskać, a jak ucisk się kończy, to Rodezja zmienia się w Zimbabwe, biali
        farmerzy (żyjący tam od pokoleń) lądują w więzieniu albo za granicą ze śladem buta na tyłku.

        Wariant z Izraelem i Palestyną dogadującymi się ze sobą i tworzącym dwa współistniejące w pokoju
        państwa to nawet nie political fiction, a czyste fantasy. 80% Palestyńczyków popiera bombowców
        Hamasu, podobny odsetek Żydów z Izraela chce twardej polityki wobec Arabów. Ktoś inny musi tam
        zaprowadzić spokój, albo będzie Rodezja.
        G.
      • Gość: Gumisie Re: 'One cannot unscramble an egg' IP: *.client.attbi.com 02.11.02, 21:39
        Gość portalu: anka napisał(a):

        > nie podoba mi sie twoja pogarda dla ,,lebkow pod jarmulkami'',

        Nie da wszystkich, bo taki Uri Avnery to dla mnie wzór przyzwoitości www.gush-shalom.org
        Szkoda, że musiałem tak daleko szukać.

        > nie wiem, czy
        > wiesz, ze np. chyba 75% a wkazdym razie cos kolo tego, jakas zdecydowana
        > wiekszosc polskich Zydow jest przeciwna opresyjnej i bezmyslnej polityce
        > Izraela wobec Palestynczykow i stoja po stronie Palestynczykow wlasnie!

        To dlaczego na tym Forum widać głównie woja, pulsa i podobną menżerię prezentującą szowinizm w
        stylu Żabotyńskiego?

        > faktycznie nie mam zadnej wizji, zadnego pomyslu, jak ten konflikt moze sie
        > skonczyc, jesli po obu stronach bedzie wciaz taka gorycz i agresja - do ktorej
        > w dodatku obie strony maja uzasadnione prawo. stloczenie dwoch grup
        > skrzywdzonych ludzi na malym skrawku ziemi... o rany

        Najlepszy sposób zapewnienia ludziom mozliwosci w miarę spokojnego życia w Izraelu i Palestynie, to
        byłby powrót Brytyjczyków. Żadna ze skrzywdzonych grup nie miałaby władzy nad drugą, uchodźcy mogliby
        wrócić, państwo miałoby zapewnione bezpieczeństwo zewnętrzne, można by z czasem zapomnieć o
        skrzywdzeniu. Mało to jednak realne, Anglia pożegnała sie z aspiracjami kolonialnymi.
        Gdyby była dobra wola po obu stronach, to można by się na przykład zwrócić do USA o przyjęcie
        terytorium Izraela i Palestyny jako protektoratu. To też byłoby skuteczne.
        Nieco gorsza opcja to objęcie protektoratem terenu samej Autonomii. Rozwiązuje to problem
        Palestyńczyków z izraelską okupacją i daje Izraelowi znacznie bezpieczniejsze niż obecnie granice.
        Problem uchodźców pozostaje (choć i to można rozwiązać dając obydwu narodom poczucie zwycięstwa -
        wysiedlenie osadników z Zachodniego Brzegu w zamian za trwałe osiedlenie tam uchodźców, obie grupy
        dostają odszkodowania).

        Jeśli uważasz powyższe za political fiction, to proszę bardzo, ale alternatywą dla Izraela jest tylko wariant
        rodezyjski: nie da się wiecznie uciskać, a jak ucisk się kończy, to Rodezja zmienia się w Zimbabwe, biali
        farmerzy (żyjący tam od pokoleń) lądują w więzieniu albo za granicą ze śladem buta na tyłku.

        Wariant z Izraelem i Palestyną dogadującymi się ze sobą i tworzącym dwa współistniejące w pokoju
        państwa to nawet nie political fiction, a czyste fantasy. 80% Palestyńczyków popiera bombowców
        Hamasu, podobny odsetek Żydów z Izraela chce twardej polityki wobec Arabów. Ktoś inny musi tam
        zaprowadzić spokój, albo będzie Rodezja.
        G.
      • Gość: Gumisie Re: 'One cannot unscramble an egg' IP: *.client.attbi.com 02.11.02, 21:41
        Gość portalu: anka napisał(a):

        > nie podoba mi sie twoja pogarda dla ,,lebkow pod jarmulkami'',

        Nie da wszystkich, bo taki Uri Avnery to dla mnie wzór przyzwoitości www.gush-shalom.org
        Szkoda, że musiałem tak daleko szukać.

        > nie wiem, czy
        > wiesz, ze np. chyba 75% a wkazdym razie cos kolo tego, jakas zdecydowana
        > wiekszosc polskich Zydow jest przeciwna opresyjnej i bezmyslnej polityce
        > Izraela wobec Palestynczykow i stoja po stronie Palestynczykow wlasnie!

        To dlaczego na tym Forum widać głównie woja, pulsa i podobną menżerię prezentującą szowinizm w
        stylu Żabotyńskiego?

        > faktycznie nie mam zadnej wizji, zadnego pomyslu, jak ten konflikt moze sie
        > skonczyc, jesli po obu stronach bedzie wciaz taka gorycz i agresja - do ktorej
        > w dodatku obie strony maja uzasadnione prawo. stloczenie dwoch grup
        > skrzywdzonych ludzi na malym skrawku ziemi... o rany

        Najlepszy sposób zapewnienia ludziom mozliwosci w miarę spokojnego życia w Izraelu i Palestynie, to
        byłby powrót Brytyjczyków. Żadna ze skrzywdzonych grup nie miałaby władzy nad drugą, uchodźcy mogliby
        wrócić, państwo miałoby zapewnione bezpieczeństwo zewnętrzne, można by z czasem zapomnieć o
        skrzywdzeniu. Mało to jednak realne, Anglia pożegnała sie z aspiracjami kolonialnymi.
        Gdyby była dobra wola po obu stronach, to można by się na przykład zwrócić do USA o przyjęcie
        terytorium Izraela i Palestyny jako protektoratu. To też byłoby skuteczne.
        Nieco gorsza opcja to objęcie protektoratem terenu samej Autonomii. Rozwiązuje to problem
        Palestyńczyków z izraelską okupacją i daje Izraelowi znacznie bezpieczniejsze niż obecnie granice.
        Problem uchodźców pozostaje (choć i to można rozwiązać dając obydwu narodom poczucie zwycięstwa -
        wysiedlenie osadników z Zachodniego Brzegu w zamian za trwałe osiedlenie tam uchodźców, obie grupy
        dostają odszkodowania).

        Jeśli uważasz powyższe za political fiction, to proszę bardzo, ale alternatywą dla Izraela jest tylko wariant
        rodezyjski: nie da się wiecznie uciskać, a jak ucisk się kończy, to Rodezja zmienia się w Zimbabwe, biali
        farmerzy (żyjący tam od pokoleń) lądują w więzieniu albo za granicą ze śladem buta na tyłku.

        Wariant z Izraelem i Palestyną dogadującymi się ze sobą i tworzącym dwa współistniejące w pokoju
        państwa to nawet nie political fiction, a czyste fantasy. 80% Palestyńczyków popiera bombowców
        Hamasu, podobny odsetek Żydów z Izraela chce twardej polityki wobec Arabów. Ktoś inny musi tam
        zaprowadzić spokój, albo będzie Rodezja.
        G.
    • Gość: anka Re: 'One cannot unscramble an egg' IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.02, 20:29
      nie podoba mi sie twoja pogarda dla ,,lebkow pod jarmulkami'', nie wiem, czy
      wiesz, ze np. chyba 75% a wkazdym razie cos kolo tego, jakas zdecydowana
      wiekszosc polskich Zydow jest przeciwna opresyjnej i bezmyslnej polityce
      Izraela wobec Palestynczykow i stoja po stronie Palestynczykow wlasnie! to nie
      jest tak, ze jak Ariel Szaron ma zakuty rasistowski leb, to inni Zydzi tez! ale
      faktycznie nie mam zadnej wizji, zadnego pomyslu, jak ten konflikt moze sie
      skonczyc, jesli po obu stronach bedzie wciaz taka gorycz i agresja - do ktorej
      w dodatku obie strony maja uzasadnione prawo. stloczenie dwoch grup
      skrzywdzonych ludzi na malym skrawku ziemi... o rany
      • Gość: Gumisie Re: 'One cannot unscramble an egg' IP: *.client.attbi.com 02.11.02, 21:40
        Gość portalu: anka napisał(a):

        > nie podoba mi sie twoja pogarda dla ,,lebkow pod jarmulkami'',

        Nie da wszystkich, bo taki Uri Avnery to dla mnie wzór przyzwoitości www.gush-shalom.org
        Szkoda, że musiałem tak daleko szukać.

        > nie wiem, czy
        > wiesz, ze np. chyba 75% a wkazdym razie cos kolo tego, jakas zdecydowana
        > wiekszosc polskich Zydow jest przeciwna opresyjnej i bezmyslnej polityce
        > Izraela wobec Palestynczykow i stoja po stronie Palestynczykow wlasnie!

        To dlaczego na tym Forum widać głównie woja, pulsa i podobną menżerię prezentującą szowinizm w
        stylu Żabotyńskiego?

        > faktycznie nie mam zadnej wizji, zadnego pomyslu, jak ten konflikt moze sie
        > skonczyc, jesli po obu stronach bedzie wciaz taka gorycz i agresja - do ktorej
        > w dodatku obie strony maja uzasadnione prawo. stloczenie dwoch grup
        > skrzywdzonych ludzi na malym skrawku ziemi... o rany

        Najlepszy sposób zapewnienia ludziom mozliwosci w miarę spokojnego życia w Izraelu i Palestynie, to
        byłby powrót Brytyjczyków. Żadna ze skrzywdzonych grup nie miałaby władzy nad drugą, uchodźcy mogliby
        wrócić, państwo miałoby zapewnione bezpieczeństwo zewnętrzne, można by z czasem zapomnieć o
        skrzywdzeniu. Mało to jednak realne, Anglia pożegnała sie z aspiracjami kolonialnymi.
        Gdyby była dobra wola po obu stronach, to można by się na przykład zwrócić do USA o przyjęcie
        terytorium Izraela i Palestyny jako protektoratu. To też byłoby skuteczne.
        Nieco gorsza opcja to objęcie protektoratem terenu samej Autonomii. Rozwiązuje to problem
        Palestyńczyków z izraelską okupacją i daje Izraelowi znacznie bezpieczniejsze niż obecnie granice.
        Problem uchodźców pozostaje (choć i to można rozwiązać dając obydwu narodom poczucie zwycięstwa -
        wysiedlenie osadników z Zachodniego Brzegu w zamian za trwałe osiedlenie tam uchodźców, obie grupy
        dostają odszkodowania).

        Jeśli uważasz powyższe za political fiction, to proszę bardzo, ale alternatywą dla Izraela jest tylko wariant
        rodezyjski: nie da się wiecznie uciskać, a jak ucisk się kończy, to Rodezja zmienia się w Zimbabwe, biali
        farmerzy (żyjący tam od pokoleń) lądują w więzieniu albo za granicą ze śladem buta na tyłku.

        Wariant z Izraelem i Palestyną dogadującymi się ze sobą i tworzącym dwa współistniejące w pokoju
        państwa to nawet nie political fiction, a czyste fantasy. 80% Palestyńczyków popiera bombowców
        Hamasu, podobny odsetek Żydów z Izraela chce twardej polityki wobec Arabów. Ktoś inny musi tam
        zaprowadzić spokój, albo będzie Rodezja.
        G.
      • Gość: Gumisie Re: 'One cannot unscramble an egg' IP: *.client.attbi.com 02.11.02, 21:48
        Gość portalu: anka napisał(a):

        > nie podoba mi sie twoja pogarda dla ,,lebkow pod jarmulkami'',

        Nie da wszystkich, bo taki Uri Avnery to dla mnie wzór przyzwoitości www.gush-shalom.org
        Szkoda, że musiałem tak daleko szukać.

        > nie wiem, czy
        > wiesz, ze np. chyba 75% a wkazdym razie cos kolo tego, jakas zdecydowana
        > wiekszosc polskich Zydow jest przeciwna opresyjnej i bezmyslnej polityce
        > Izraela wobec Palestynczykow i stoja po stronie Palestynczykow wlasnie!

        To dlaczego na tym Forum widać głównie woja, pulsa i podobną menżerię prezentującą szowinizm w
        stylu Żabotyńskiego?

        > faktycznie nie mam zadnej wizji, zadnego pomyslu, jak ten konflikt moze sie
        > skonczyc, jesli po obu stronach bedzie wciaz taka gorycz i agresja - do ktorej
        > w dodatku obie strony maja uzasadnione prawo. stloczenie dwoch grup
        > skrzywdzonych ludzi na malym skrawku ziemi... o rany

        Najlepszy sposób zapewnienia ludziom mozliwosci w miarę spokojnego życia w Izraelu i Palestynie, to
        byłby powrót Brytyjczyków. Żadna ze skrzywdzonych grup nie miałaby władzy nad drugą, uchodźcy mogliby
        wrócić, państwo miałoby zapewnione bezpieczeństwo zewnętrzne, można by z czasem zapomnieć o
        skrzywdzeniu. Mało to jednak realne, Anglia pożegnała sie z aspiracjami kolonialnymi.
        Gdyby była dobra wola po obu stronach, to można by się na przykład zwrócić do USA o przyjęcie
        terytorium Izraela i Palestyny jako protektoratu. To też byłoby skuteczne.
        Nieco gorsza opcja to objęcie protektoratem terenu samej Autonomii. Rozwiązuje to problem
        Palestyńczyków z izraelską okupacją i daje Izraelowi znacznie bezpieczniejsze niż obecnie granice.
        Problem uchodźców pozostaje (choć i to można rozwiązać dając obydwu narodom poczucie zwycięstwa -
        wysiedlenie osadników z Zachodniego Brzegu w zamian za trwałe osiedlenie tam uchodźców, obie grupy
        dostają odszkodowania).

        Jeśli uważasz powyższe za political fiction, to proszę bardzo, ale alternatywą dla Izraela jest tylko wariant
        rodezyjski: nie da się wiecznie uciskać, a jak ucisk się kończy, to Rodezja zmienia się w Zimbabwe, biali
        farmerzy (żyjący tam od pokoleń) lądują w więzieniu albo za granicą ze śladem buta na tyłku.

        Wariant z Izraelem i Palestyną dogadującymi się ze sobą i tworzącym dwa współistniejące w pokoju
        państwa to nawet nie political fiction, a czyste fantasy. 80% Palestyńczyków popiera bombowców
        Hamasu, podobny odsetek Żydów z Izraela chce twardej polityki wobec Arabów. Ktoś inny musi tam
        zaprowadzić spokój, albo będzie Rodezja.
        G.
    • wojo!!!! Widze ze sami swoi "dyskutuja" i dobrze bo Izrael 02.11.02, 20:40
      robi swoje.
      W ciagu trzech dni zlapano trzech samobojcow arabskich w drodze z pasami
      ladunkow wybuchowych ze srubami i zelaztwem (jak na Bali ) .
      Bydlaki ,zwierzeta islamskie chcialy zamordowac niewinnych ludzi.
      Wojsko i policja Izraelska robi swoje ,takze policje innych krajow
      wspolpracuja scisle z izraelska w wylapywaniu ekstermistow islamskich ,
      a psy moga szczekac sobie do woli.
      • Gość: kanuk : IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 04.11.02, 13:16
        4.11.2002, godz. 11:09 (Warszawa)

        Izrael oskarżony o zbrodnie wojenne
        Według Amnesty International, armia izraelska dopuszczała zbrodni wojennych.
        Organizacja twierdzi, że ma dowody "zabójstw, tortur, maltretowania więźniów,
        zburzenia setek domów, niedopuszczania karetek pogotowia oraz wykorzystywania
        Palestyńczyków jako żywych tarcz" podczas operacji w Dżeninie i Nablusie w
        marcu i w kwietniu tego roku.
    • Gość: anka prezent dla autora watku ;] IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.02, 22:32
      Jehuda Amichaj
      ,,Arabski pasterz szuka owieczki na gorze Syjonu''

      Arabski pasterz szuka owieczki na gorze Syjonu,
      a ja na przeciwnej gorze szukam mojego synka.
      Arabski pasterz i zydowski ojciec
      ze swoim chwilowym klopotem.
      Nasze glosy spotykaja sie ponad
      basenem sultana posrodku doliny.
      Obaj nie chcemy, aby syn i owca
      wpadli w mechanizm
      okrutnych nastepstw Chad Gadia.

      Pozniej znalezli sie posrod krzakow
      i nasze glosy powrocily do nas z placzem i smiechem w srodku.

      Poszukiwania owieczki czy syna,
      zawsze byly
      poczatkiem nowej religii w tych gorach.
      • Gość: Gumisie Re: prezent dla autora watku ;] IP: *.client.attbi.com 02.11.02, 23:03
        Dziękuję, polecam www.gush-shalom.org
        • Gość: Gumisie "Naboth had a Vineyard" IP: *.client.attbi.com 02.11.02, 23:10
          www.gush-shalom.org/archives/article217.html
    • Gość: anka i jeszcze jeden ;] IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.02, 22:41
      Jehuda Amichaj
      ,,Jerozolima 1967''

      W Jom Kipur roku 1967 wlozylem
      ciemne swiateczne ubranie i poszedlem na stare miasto Jerozolimy.
      Dlugo stalem przed wneka sklepu Araba,
      nieopodal Bramy Sychem, sklepu
      z guzikami, zamkami i klamrami.

      Jasne swiatlo i mnogosc barw jak w otwartej Arce Przymierza.

      W mysli mowilem do niego, ze i moj ojciec
      mial taki sklep z guzikami i nicmi,
      wyjasnialem mu w mysli okolicznosci i wypadki
      tych dziesiatkow lat, ze teraz jestem tu,
      ze sklep ojca tam, spalony, a on lezy tutaj.

      Kiedy skonczylem, modly dobiegaly kresu
      i on opuscil zaluzje i zaryglowal drzwi,
      a ja wrocilem z wszystkimi do domu.
    • Gość: mefet Jedyne wyjście - duża wojna IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.02, 19:37
      Wyjściez tego pozornego pata jest dla Izraelitów proste i od dawna
      realizowane. Wystarczy doprowadzić do dużej wojny. Nie wystarczy wojna Izraela
      z Arabami, to musi być wojna Islamu z Zachodem ( do którego Żydzi mieli by
      przynależeć). Po takiej III wojnie można będzie resztki Palestyńczyków wygnać i
      będzie Wielki Izrael.
      • Gość: kanuk Re: Jedyne wyjście - duża wojna IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 03.11.02, 19:46
        moze jakis kalif Mustafa zainterweniuje i Turcja stanie sie potega.
Pełna wersja