Dodaj do ulubionych

Co z weglem w polsce

07.01.06, 21:03
Mam pytanie do krajowcow:
ceny ropy poszly w gore i nie spadna (chiny!).
ceny wegla tez poszly automatycznie w gore (dwukrotnie od 2002 w usa).
od ceny ropy chyba $50/barylke wzwyz powinno sie oplacac zamieniac wegiel na
paliwo do samochodow.

czy ktos mysli o wykorzystaniu tej szansy dla polski? czy jest jakis problem
techniczny?
Obserwuj wątek
    • i-love-2-cum Re: Co z weglem w polsce 07.01.06, 21:05
      Teraz po tej tragedii w Wirginii ceny poszly 3-krotnie do gory! Co robic?
      Moze tow.Felusiak przyjedzie pomagac fedrowac na Silezji?
      • axx61 Re: Co z weglem w polsce 07.01.06, 21:09
        O tej szansie myslal niejaki Adolf naturalizowany niemiec i nawet taka
        instalacje zbudowano na terenie dzisiejszej Polski. A pozniej pocieto na zlom.
        I to wszystko.
    • wladyslaw.studnicki Kiedyś istniały w Polsce, zakłady przerabiajace 07.01.06, 21:07
      węgiel na gaz. Z chwilą wybudowania gazociągu z zsrr, wszystkie te zakąłdy
      zamknięto. Ale technologia taka nadal istnieje, nawet została udoskonalona.
      Napewno polski węgiek ma przed sobą przyszłość.
    • antek_cukierman Re: Co z weglem w polsce 07.01.06, 21:09
      Kilka miesięcy wstecz informowano w DTV o jednej z Kompanii Węglowych (nie
      pamiętam nazwy), która ma wdrożoną technologię i jest w stanie dostarczać z
      pilotażowej produkcji ok. 200tys litrów dziennie benzyny E95 w cenie ok. 2
      zł/litr.
      To mniej więcej tyle samo ile koszt wytworzenia w rafinerii (reszta to
      podatki).
      Od tego czasu cisza, możliwe, że importowo/rafineryjne lobby ucina łeb sprawie.
      • szczypiorkowski Wyngiel! Wyngiel jest w Polsce! 07.01.06, 21:11
        Pewnie wojna będzie, przed wojna też był.
    • polski_francuz Re: Co z weglem w polsce 07.01.06, 21:14
      Odpowiem, mimo ze warunkow nie spelniam. technologie gazyfikacji wegla
      istnieja. Pracowalismy nad nimi w latach 70.

      Teraz kto i jak w Polsce powinien to robic nie wiem. IBJ w Swierku byl wowczas
      koordynatorem projektu.

      PF
    • antek_cukierman Linki 07.01.06, 21:19
      www.gigawat.net.pl/article/articleview/610/1/58/

      www.bosko.pl/codziennik/?news=5092
      • wladyslaw.studnicki 4 mld euro, wspomniane w artykule, to gigantyczna 07.01.06, 21:22
        kwota. Nikt w Polsce nie wyłoży takich pieniędzy.
        • antek_cukierman Owszem, 07.01.06, 23:21
          a przy całorocznym polskim imporcie ropy wartym ok. 1 mld uss instalacja
          produkcji benzyn z wegla za 4mld uss jest inwestycją mocno dyskusyjną.
          Szczególnie jeśli jest hossa na węgiel - jak obecnie, choć zaczyna mijać.
          Dlatego też, żeby nie narazić się na kaprysy wschodniego dostawcy musi być to
          decyzja polityczna, gdyż przy wsparciu/gwarancjach rządu chętny do wyłożenia
          części kwoty z pewnościa sie znajdzie.

          Pytanie co robić z Płockiem i Raf. Gdańską. Przy stosunkowo niewielkim jak na
          warunki europejskie zużyciu ropy w PL (18mln ton), strachu przed bezrobociem
          i naciskami naftowego lobby nie przypuszczam, by ograniczono tam produkcję,
          szczególnie,że stosunkowo niedawno w Płocku zakończono potężne inwestycje.
          Jeszcze się nie zwróciły.

          Z kolei sygnalizowane relatywnie niskie koszty wytworzenia 1l benzyny z węgla
          czyniłyby ja konkurencyjną dla południowych i zachodnich sąsiadów. Czy ich
          władze patrzyłyby bez obaw na import benzyn z PL? Nie sądzę, choćby z obawy o
          swoich producentów.
          Nie widzę przyszłości.
          • wladyslaw.studnicki Chyba że jedna duża instalacja, na pograniczu 08.01.06, 00:09
            polsko-czeskim, na potrzeby 4 krajów wyszechradzkich.
    • schlagbaum Re: Co z weglem w polsce 08.01.06, 00:38
      you-know-who napisał:

      > Mam pytanie do krajowcow:
      > ceny ropy poszly w gore i nie spadna (chiny!).
      > ceny wegla tez poszly automatycznie w gore (dwukrotnie od 2002 w usa).
      > od ceny ropy chyba $50/barylke wzwyz powinno sie oplacac zamieniac wegiel na
      > paliwo do samochodow.
      >
      > czy ktos mysli o wykorzystaniu tej szansy dla polski? czy jest jakis problem
      > techniczny?

      Myslano o tym juz w latach siedemdziesiatych.
      Rozwazano wtedy wdrozenie dwu roznych technologii.
      Krupp Koppers i Lurgi.
      Dzieki lepszym "warunkom finansowym" wygrala ta pierwsza. Instalacja
      produkcyjna miala powstac w Libiazu. Pieniadze na budowe wyasygnowali Niemcy.
      Niestety zostaly one roztrwonione na cele nie zwiazanane z instalacja.
      Zakres projektu okrojono do instalacji pilotowej.
      Dokumentacja byla kompletnie gotowa a rachunek ekonomiczny wskazywal juz wtedy
      na oplacalnosc powstania instalacji. Kiedy wydawalo sie, ze budowa ruszy
      zerwano kontrakt z powodu "sily wyzszej" Sila ta byl stan wojenny.
      Zespol inzynierow ktorzy pracowali nad tym projektem rozlecial sie zupelnie.
      Niedobitki pracuja dzisiaj w Gliwickim PROSYNCHEMIE ale i technologia juz
      zdazyla sie zmienic.
      W ubieglym roku najnowsza technologie zakupili Chinczycy i chca w jak
      najkrotszym czasie przystapic do budowy instalacji zgazowania wegla.
      Mysle, ze im stan wojenny w tym nie przeszkodzi.
      • schlagbaum Re: Co z weglem w polsce 08.01.06, 00:41
        schlagbaum napisał:

        zakupili Chinczycy i chca w jak
        > najkrotszym czasie przystapic do budowy instalacji zgazowania wegla.
        > Mysle, ze im stan wojenny w tym nie przeszkodzi.

        To zgazowanie.

        Instalacja uplynniania wegla powstala wtedy w starej gazowni w Warszawie.
        Czy istnieje do dzisiaj nie wiem.


    • grzegorz1948 Re: Co z weglem w polsce 08.01.06, 00:47
      Oj stare dzieje! W czasie drugiej wojny Swiatowej dzialala przetwornia wegla na
      benzyne teraz nie wiem czy w Gladbeck czy Bottrop ale ze wzgledu na koszty
      byloa to produkcja tzw strategiczna.Przerobke metanu na gaz opalowy rozpczeto
      chyba w polowie lat 60 na kop. Bielszowice jak to wyglada dalej nie wiem.
      A co do wegla i stali ,to odkad Chiny sa tak bogate ze moga tyle placic za te
      surowce na rynku swiatowym jak maja tego pod dostatkiem u siebie?
      Zawsze mowilem jak w Europie zaczeto zamykac kopalnie i huty ze Ameryka
      pozniej powie ile kosztuje tona wegla czy stali i musielismy dlugo czekac???
      • schlagbaum Re: Co z weglem w polsce 08.01.06, 00:49
        grzegorz1948 napisał:

        > Oj stare dzieje! W czasie drugiej wojny Swiatowej dzialala przetwornia wegla
        na
        > benzyne teraz nie wiem czy w Gladbeck czy Bottrop

        Byla i w Blachowni jesli sie nie myle.
        • grzegorz1948 Re: Co z weglem w polsce 08.01.06, 01:24
          Warto by bylo popytac kogos co to zna naocznie.
    • annahidalgo Wlasnosc wegla w Polsce 08.01.06, 02:26
      Wy tu sobie o sprawach technicznych pogadujecie. Dziekuje bo czegos sie z
      Waszej rozmowy dowiedzialam.
      Ale ja tu pierdne: na technologii sie nie znam ale "robie" w podziale zyskow z
      osiagniec technologicznych.
      Co z wlasnoscia wegla w Polsce? Wiem, ze niektore kopalnie sa wlasnoscia
      zachodnich konglomeratow. Z kolei inne zostaly zatopione. Jeszcze inne kopalnie
      znajduja sie w rekach po-gierkowskiej mafii weglowej.
      No to co? Sa technologie, zwieksza sie popyt na wegiel, ale czy Polski obywatel
      ma szanse na skorzystanie z bogactw znajdujacych sie pod jego stopami?
      • kyle_broflovski Re: Wlasnosc wegla w Polsce 08.01.06, 04:24
        bez prywatyzacji wykorzystanie wegla sie nie oplaca
        co do obywatela polski to jego glownym przeznaczeniem jest (podobnie jak
        obywateli innych krajow)placenie podatkow
        • szlomcio1 Re: Wlasnosc wegla w Polsce 08.01.06, 04:38
          poza tym,Obywatel w Polsce powinien nauczyc sie PRACOWAC !!!
      • grzegorz1948 Re: Wlasnosc wegla w Polsce 08.01.06, 10:31
        Anna bez obrazania! Jak dzielisz te zyski:1% dla tych co wypracowuja te zyski,
        30%podatki 40% zarzad a reszta za ciezkie decyzje dla ciebie?
        Anna z kopalniami byla jedna regula:kopalnie zamknac trwa dwa lata ale ta sama
        kopalnie otworzyc10 lat.
        zebys nie musiala schodzic pod ziemie aby poznac wielki bisness popatrz na
        przedsiebiorstwo "Skala" (najlepsze w skali europejskiej przyborniki) kupil
        producent zlomu ROTRING i co pozostalo ekierki i linijki.Zreszta to samo
        spotkalo w dawnym NRD firma"Richter" o tym samym profilu.
        Technika za ciezka dla ciebie a wiec przejdziemy na slodycze.Chyba zauwazylas
        ze slodycze firmy"Wedel" i Olza traca na kuwecie czekoladowej i na smaku.
        Ostatnio czytalem ze kopalnie w lubelskim przynosza tyle zysku tylko jak?
        Od poczatku budowy tych kopaln tzw kurzawka i do tego wydobycie od1000m.
        No to na razie Grzegorz
        • schlagbaum Re: Wlasnosc wegla w Polsce 08.01.06, 12:05
          grzegorz1948 napisał:

          popatrz na
          > przedsiebiorstwo "Skala" (najlepsze w skali europejskiej przyborniki) kupil
          > producent zlomu ROTRING i co pozostalo ekierki i linijki.

          ;-)))

          Nie calkiem jest winien ROTRING.

          W dobie wszechobecnego CAD zapotrzebowanie na przyborniki spadlo do zera.
          Zastanow sie kiedy ostatnio miales w rece zerownik czy przenosnik.

          Dzisiaj to juz eksponaty muzealne. Rowniez w Polsce.
          • polski_francuz Re: Wlasnosc wegla w Polsce 08.01.06, 12:18
            Niedawno mialem cyrkiel. Pomagajac corce w geometrii.

            Z zatem to moze byc rynek dla Rotring-Skala: mniej precyzji wiecej fun dla
            dzieci.

            PF
            • schlagbaum Re: Wlasnosc wegla w Polsce 08.01.06, 12:57
              polski_francuz napisał:

              > Niedawno mialem cyrkiel. Pomagajac corce w geometrii.
              >
              > Z zatem to moze byc rynek dla Rotring-Skala: mniej precyzji wiecej fun dla
              > dzieci.
              >
              > PF

              Dlatego tez o cyrklu nie wspomnialem.
              Ten dostaniesz luzem w roznych wersjach. Przybornik jednak to juz historia.
    • you-know-who Re: Co z weglem w polsce 08.01.06, 09:16
      dziekujac serdecznie za cale ciekawe info, chcialbym powiedziec ze przy srednich
      zarobkach w polsce rzedu $1000/miesiac, bardzo z grubsza (wiem ze nie we
      wszystkich regionach), i powiedzmy ~10 mln pracujacych, zarabiamy rzedu 10 mld
      $/miesiac.
      inwestycja $4 mld z tej perspektywy, przy oczekiwanym wyrownaniu strat w 10 lat
      po uruchomieniu produkcji, polowicznym zaspokojeniu potrzeb kraju i eksporcie,
      juz nie jest tak straszna jak sie wydaje; oczywiscie takiego duzego kredytu nie
      dostalaby latwo firma prywatna.

      moze jednak jest niezerowa szansa spadku cen ropy (jakies
      nieoczekiwane nowe zloza ropy?) bylaby problemem dla sfinansowania dosc
      potrzebnej jak sie wydaje imprezy? zwlaszcza w dluzszej perspektywie.
    • bolko_turan e-petrol.pl / Benzyna z węgla 08.01.06, 16:31
      (Energia Gigawat) 2005-11-14 / 09:55

      www.e-paliwa.pl/index.php/display,publish.html?idpub=22710

      Na blisko 4 miliardy euro szacowany jest koszt budowy w Polsce zakładu produkcji
      benzyny z węgla. Mógłby on wykorzystywać ok. 50 tys. ton węgla na dobę,
      wytwarzając ponad 90 tys. baryłek paliwa.
      Energia GigawatKoszt litra tak wyprodukowanej benzyny wyniósłby równowartość ok.
      64 eurocentów (ponad 2,50 zł), co po powiększeniu o podatki, na stacjach
      benzynowych dałoby cenę porównywalną z cenami tradycyjnych produktów naftowych.

      Takie wyliczenia przedstawił Kompanii Węglowej (KW) - Maksymilian Klank,
      powołując się na analizy Polskiej Izby Paliw Płynnych oraz doświadczenia
      Głównego Instytutu Górnictwa. Zainteresowanie projektem wyrażają już niektóre
      koncerny paliwowe, gotowe sfinansować studium wykonalności. Na projekt z
      zainteresowaniem patrzy także prezes giełdowej spółki chemicznej Ciech - Ludwik
      Klinkosz.

      Jak powiedział M. Klank, według wcześniejszych analiz, produkcja paliwa z węgla
      jest opłacalna i konkurencyjna wobec ropy, jeżeli jej ceny sięgają 20-30 USD za
      baryłkę. Przypomniał, że obecnie cena baryłki ropy przekracza 60 USD, a prognozy
      mówią o dalszym wzroście.

      Jeżeli analizy udowodnią, że produkcja benzyny z węgla może był opłacalna,
      następnym krokiem ma być poszukiwanie przez KW inwestora zainteresowanego tym
      przedsięwzięciem. Obecnie technologia produkcji z tego surowca benzyny i oleju
      napędowego jest stosowana w Republice Południowej Afryki, gdzie koncern SASOL
      przerabia w ten sposób ok. 80 tys. ton węgla dziennie, produkując 150 tys.
      baryłek paliwa. Paliwo sprzedawane jest w sieci stacji benzynowych, stanowiąc
      dużą część miejscowego rynku.

      Obecnie polskie górnictwo wydobywa rocznie ok. 100 mln ton węgla, z czego piąta
      część trafia na eksport. KW daje ponad połowę całego krajowego wydobycia. W 2007
      r. pierwszy zakład produkcji benzyny z węgla ma być uruchomiony w Chinach.
    • bolko_turan Już się opłaci robić benzynę z węgla 08.01.06, 16:33
      Już się opłaci robić benzynę z węgla

      www.superfakty.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=371&Itemid=46

      ImageWkrótce może powstać w Polsce fabryka benzyny syntetycznej. W pewnym
      stopniu uniezależni ona kraj od dostaw importowanej ropy.

      Na blisko 4 miliardy euro szacowany jest koszt budowy zakładu produkcji benzyny
      z węgla. Mógłby on wykorzystywać ok. 50 tys. ton tego surowca na dobę,
      wytwarzając ponad 90 tys. baryłek paliwa.
      Koszt litra tak wyprodukowanej benzyny wyniósłby równowartość ok. 64 eurocentów
      (ponad 2,50 zł), co po powiększeniu o podatki, na stacjach benzynowych dałoby
      cenę porównywalną z obecną. Takie wyliczenia przedstawił w prezes Kompanii
      Węglowej Maksymilian Klank, powołując się na analizy Polskiej Izby Paliw
      Płynnych oraz doświadczenia Głównego Instytutu Górnictwa.
      W tym tygodniu przedstawiciele Izby i KW mają rozmawiać o dalszych działaniach
      zmierzających do kompleksowego zbadania opłacalności takiego przedsięwzięcia.
      Zainteresowanie nim - według prezesa - wyrażają już niektóre koncerny paliwowe,
      gotowe sfinansować studium wykonalności.
      Na projekt z zainteresowaniem patrzy także prezes giełdowej spółki chemicznej
      Ciech Ludwik Klinkosz, który w czwartek spotkał się z Klankiem. Od niedawna KW
      jest największym akcjonariuszem Ciechu, posiadając prawie 37% jego akcji.
      - Czynniki makroekonomiczne sprzyjają temu projektowi. Nasze analizy
      potwierdzają, że ceny ropy na pewno nie będą spadać; popyt na nią cały czas
      rośnie, m.in. pod wpływem wciąż rozwijających się rynków chińskiego i
      indyjskiego. Ta sytuacja sprzyja takiemu przedsięwzięciu. Pomyślimy o
      partycypowaniu w nim, a na pewno będziemy mu sprzyjać - powiedział Klinkosz.
      Jak powiedział Klank, według wcześniejszych analiz produkcja paliwa z węgla jest
      opłacalna i konkurencyjna wobec ropy, jeżeli jej ceny sięgają 20-30 USD za
      baryłkę. Przypomniał, że obecnie cena baryłki ropy przekracza 60 USD, a prognozy
      mówią o dalszym wzroście.
    • bolko_turan Czarne wygrywa 08.01.06, 16:34
      Czarne wygrywa

      www.wprost.pl/ar/?O=76287

      To, że łatwej do wydobycia ropy jest coraz mniej, nie oznacza więc kryzysu.
      Obecnie cena baryłki ropy sięga niekiedy nawet 60 USD, a jeśli ropa kosztuje
      połowę mniej, to już opłaca się produkować benzynę... z węgla. W USA
      udoskonalono wykorzystywaną przez Niemców w czasie II wojny światowej metodę
      przerobu węgla na benzynę. W ubiegłym roku w stanie Wyoming rozpoczęto budowę
      fabryki, która w 2008 r. będzie produkować 1,5 mln ton benzyny i oleju
      napędowego, czyli tyle, ile w Polsce zużywa się przez miesiąc. O tym, że jest to
      realna alternatywa, świadczy przykład RPA, która przetrwała międzynarodowe
      sankcje właśnie dzięki paliwu uzyskiwanemu z węgla. Zakłady podobne do tych w
      Wyoming powstają w innych stanach USA oraz - przy udziale amerykańskich
      koncernów - w Chinach w prowincji Yunnan i w regionie Mongolia Wewnętrzna (są
      tam duże złoża węgla). Amerykanie już oszacowali, że zastąpienie połowy ropy
      obecnie importowanej do USA benzyną wytwarzaną z węgla będzie kosztować 350 mld
      USD. Znane światowe zasoby węgla wystarczą co najmniej na 200 lat. - Przy nowych
      wysokich cenach ropy węgiel jest realną alternatywą dla nafty, także w Polsce -
      ocenia Ludwik Kossowicz, ekspert Instytutu Technologii Nafty w Krakowie.
    • bolko_turan Kompania Węglowa będzie produkować paliwo z węgla? 08.01.06, 16:35
      Czy Kompania Węglowa będzie produkować paliwo samochodowe z węgla?

      Tomasz Głogowski 18-10-2005 , ostatnia aktualizacja 18-10-2005 21:44

      serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2974295.html

      Kompania Węglowa analizuje możliwości wybudowania na Śląsku... rafinerii węgla
      kamiennego. Produkcja mogłaby być opłacalna. Baryłka ropy wyprodukowanej ze
      śląskiego węgla kosztowałaby ok. 30-35 dolarów i byłaby o połowę tańsza niż obecnie.

      Szefowie kompanii oraz przedstawiciele Polskiej Izby Paliw Płynnych spotkają pod
      koniec października, by wspólnie zastanawiać się nad możliwościami przerabiania
      węgla kamiennego na paliwo samochodowe. - To wbrew pozorom nie jest wirtualny
      pomysł - zapewnia Zbigniew Madej, rzecznik kompanii.

      Sprawę zainspirował raport przygotowany przez prof. Włodzimierza Kotowskiego o
      możliwości wybudowania na Śląsku rafinerii węgla kamiennego. Zakład taki, choć
      pod względem wielkości produkcji nie mógłby konkurować z tradycyjnymi
      rafineriami, byłby w stanie przetwarzać 15 mln ton węgla rocznie i produkować z
      niego ok. 5 mln ton ropy.

      Sama technologia wytwarzania etyliny i oleju napędowego z węgla kamiennego nie
      jest niczym nowym. W RPA już od lat 50. ub. wieku działają trzy tego typu
      zakłady, a jeszcze w tym roku węglową rafinerię uruchomią Chiny i prawdopodobnie
      Indie. Jak oceniają władze kompanii i eksperci z Polskiej Izby Paliw Płynnych,
      Śląsk to idealne miejsce na budowę przyszłej rafinerii, bo musi ona stanąć tam,
      gdzie są ogromne zapasy węgla i niskie koszty jego transportu. - Mamy węgiel,
      kopalnie, tereny inwestycyjne oraz, co równie ważne, determinację, by szukać
      alternatywnych źródeł jego wykorzystania. Węgiel to paliwo przyszłości -
      zapewnia Madej.

      Problemem jest brak pieniędzy, Kompania ich nie ma. Ale to miałby załatwić
      przyszły inwestor. Firm wykorzystujących technologię tzw. upłynniania węgla nie
      brakuje, a przodują w tym przede wszystkim Amerykanie. Baryłka ropy
      wyprodukowanej ze śląskiego węgla kosztowałaby ok. 30-35 dolarów, czyli byłaby o
      połowę tańsza niż obecnie. Koszt litra benzyny z węgla nie przekraczałby 4 zł. -
      Będziemy lobbować za tym pomysłem - mówi Aurelia Kuran-Puszkarska, prezes PIPP.
      - Węgiel jest tani i produkcja z niego ropy przy obecnych cenach za baryłkę już
      jest opłacalna - dodaje.

      Według obliczeń inwestycja będzie dochodowa, dopóki cena baryłki na światowych
      giełdach przekracza 50 dolarów. Szanse, że ropa stanieje, są minimalne.

      Prawdopodobnie w styczniu przyszłego roku w Katowicach zorganizowana zostanie
      duża konferencja naukowa poświęcona paliwom alternatywnym. Wiodącym tematem ma
      być wytwarzanie paliw samochodowych z węgla kamiennego.
    • nysanin1 Re: Co z weglem w polsce 08.01.06, 16:37
      you-know-who napisał:

      > Mam pytanie do krajowcow:
      > ceny ropy poszly w gore i nie spadna (chiny!).
      > ceny wegla tez poszly automatycznie w gore (dwukrotnie od 2002 w usa).
      > od ceny ropy chyba $50/barylke wzwyz powinno sie oplacac zamieniac wegiel na
      > paliwo do samochodow.
      >
      Oczywiscie, Chiny pomyslaly, juz dzis sa najwiekszym odbiorca.
      > czy ktos mysli o wykorzystaniu tej szansy dla polski? czy jest jakis problem
      > techniczny?
    • bolko_turan Pierwsza nanotechnologia produkcji paliwa 08.01.06, 16:37
      Pierwsza nanotechnologia produkcji paliwa

      www.cxo.pl/news/45856.html

      Paliwo syntetyczne o bardzo wysokiej czystości będzie wytwarzane bezpośrednio z
      cząsteczek węgla otrzymywanych w procesie nanotechnologicznym. Metoda jest
      opłacalna i nie zanieczyszcza środowiska.

      Andrzej Góralczyk

      Metoda o nazwie HTI Coal Process została uznana za jedną z najważniejszych
      technologii węglowych ostatniego 50-lecia, a jej wynalazca dr Theo Lee dostał
      się na prestiżową listę 10 czołowych innowatorów roku 2002, prowadzoną przez
      magazyn Red Herring. Z tej okazji warto bliżej przyjrzeć się samej metodzie,
      która wykorzystuje niezwykły potencjał nanotechnologii.

      Zainteresowanie produkcją paliw płynnych z węgla i odpadów organicznych
      powróciło w latach 70-tych XX wieku, w reakcji na kryzys naftowy. Istniejące
      wówczas technologie pośrednie były nieopłacalne - wytworzenie baryłki paliwa
      kosztowało ok. 70 USD. Paliwo płynne powstaje w wyniku połączenia węgla z
      wodorem, ale w warunkach przemysłowych proces zużywał kosztowne katalizatory i
      wodór, niezwykle trudno było także pozbyć się zanieczyszczeń siarką, azotem i
      minerałami (dającymi po spaleniu popiół).

      Theo Lee rozpoczął swe prace w połowie lat 70-tych XX w. Zajął się w
      szczególności procesem, w którym bardzo drobny pył węglowy zmieszany
      równomiernie z olejem traktowany jest wodorem w podwyższonej temperaturze w
      obecności katalizatora. Pierwszy istotny wynalazek ogłosił w końcu lat 80-tych,
      jako pracownik firmy Hydrocarbon Research Inc. Pomysł polega na rozdzieleniu
      stosunkowo krótkotrwałego procesu na dwa etapy zachodzące w nieco różnych
      warunkach. Uzyskaną w ten sposób kontrolę nad jego przebiegiem można wykorzystać
      do częściowego rozdzielenia samej konwersji wodoru w węglowodór od procesów
      zachodzących z udziałem zanieczyszczeń. Całość kończy się destylacją, która daje
      czyste lekkie benzyny, czysty olej napędowy do silników Diesla oraz olej
      odpadowy, z którego częściowo odfiltrowuje się zanieczyszczenia już w postaci
      stałej. Zanieczyszczony olej zawraca do początku procesu, gdzie mieszany jest z
      nowymi porcjami pyłu węglowego. W ten sprytny sposób w jednej instalacji
      odbywają się dwa częściowo rozdzielone procesy: wzbogacania głównego produktu w
      wodór i wzbogacania zanieczyszczeń w zanieczyszczenia. Dziś jest to najlepiej
      zbadana metoda, konwertująca ok. 70% węgla w czyste paliwo, którego koszt nie
      przekracza 30 USD za baryłkę.

      Dopracowując technologię dwuetapową na początku lat 90-tych, Theo Lee rozwijał
      dalej ideę wzmocnienia kontroli nad procesem. Badał szczegółowo, w nanoskali,
      zachowanie drobin węgla na aktywnej powierzchni wielu katalizatorów, zaczynając
      od stałego niklowo-molibdenowego, stosowanego w pierwszym wynalazku. W momencie,
      gdy nowy proces był gotów do wyjścia z laboratorium, w 1995 roku, wynalazca z
      kilkoma kolegami założył firmę Hydrocarbon Technologies Inc. (HTI). Od nazwy
      firmy nowy proces wziął część swojej nazwy: HTI Coal Process. Jest wieloetapowy,
      a zachowaniem drobin i cząsteczek substratów precyzyjnie sterują specjalnie
      opracowane katalizatory dyspersyjne żelazowo-molibdenowe. W szczególności
      kontrolowane jest oddzielanie się pojedynczych cząsteczek węgla od drobiny i
      łączenie ich z wodorem, a oddzielanie zanieczyszczeń sterowane jest aż do
      poziomu atomowego i przybrało nazwę separacji atomowej.

      Podejście i metody inżynierii molekularnej okazały się tak skuteczne w
      rozdzielaniu procesów i sterowaniu nimi, że dziś do mieszaniny wejściowej dodaje
      się duże ilości odpadów gumowych i plastikowych. Są one bogate w wodór, który
      oddają do procesu, a same upłynniają się, wracając do postaci surowca.

      Pierwsza fabryka wykorzystująca nową metodę bezpośredniego upłynniania węgla
      powstanie w Chinach. Licencję kupiła największa firma z branży, Shenhua Group,
      ale już nie od HTI, lecz od Headwaters Inc., która przejęła HTI w sierpniu 2001
      r. Fabryka będzie przerabiała dziennie 4.300 ton węgla na 50.000 baryłek paliwa.
      Chiny mają ogromne zasoby węgla, ale nie mają ropy naftowej, więc Shenhua
      planuje budowę kilku następnych zakładów na technologii HTI.
    • bolko_turan Na Śląsku powstanie fabryka paliwa przyszłości? 08.01.06, 16:39
      Na Śląsku powstanie fabryka paliwa przyszłości?

      Rozmawiał Andrzej Hołdys 01-09-2005, ostatnia aktualizacja 01-09-2005 18:39

      serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2896682.html

      Mamy szansę na wartą ponad miliard euro inwestycję naukową! W Polsce może
      stanąć pierwsza w Europie doświadczalna fabryka, w której z węgla wytwarzać się
      będzie paliwo przyszłości - wodór. Nasi naukowcy zabiegają o to w Brukseli

      Andrzej Hołdys: Ile wodoru można wyprodukować z polskiego węgla?

      Dr Jan Rogut, Główny Instytut Górnictwa w Katowicach: Mnóstwo, wystarczyłoby na
      zaspokojenie wszystkich potrzeb naszego transportu, który rocznie zużywałby
      około 4 mln ton wodoru. Taką ilość można wyprodukować z 20 mln ton węgla, a my
      przecież wydobywamy go kilka razy więcej. Mając wodór, moglibyśmy znacznie
      ograniczyć import coraz droższej ropy naftowej. Oczywiście nie od razu, ale
      dopiero wtedy, gdy w kraju powstanie infrastruktura do magazynowania i
      dystrybucji paliwa wodorowego, a na nasze ulice wyjadą pojazdy z ogniwami
      paliwowymi.

      Trudno uwierzyć, że to się może ziścić.

      J.R.: My wierzymy. W Europie powinna jak najszybciej powstać doświadczalna
      fabryka, w której można by rozwijać nowoczesne technologie produkcji wodoru z
      węgla. Badania laboratoryjne nie wystarczą. Potrzebna jest instalacja próbna w
      skali 1:1. Amerykanie już przystąpili do jej budowy - w ramach wartego miliard
      dolarów projektu FutureGen. Za 10 lat go podsumują i zdecydują, co dalej.
      Również w unijnym budżecie na lata 2007-13 zaplanowano 1,3 mld euro na budowę
      takiej fabryki. Gdzie ona powstanie, zdecyduje Komisja Europejska po
      wysłuchaniu opinii ekspertów i oczywiście polityków.

      Może w Polsce?

      Prof. Jan Kozubowski, Politechnika Warszawska: Zabiegamy o to razem z Czechami,
      Niemcami i Słowakami. Złożyliśmy w Brukseli wspólny projekt, przekonujemy
      urzędników, próbujemy zainteresować sprawą naszych polityków. Mocno wsparł nas
      były premier Jerzy Buzek, obecnie poseł do europarlamentu. Powinniśmy zabiegać
      o tę pionierską inwestycję choćby dlatego, że u nas jest połowa wszystkich
      łatwo dostępnych zasobów węgla kamiennego Unii Europejskiej. Dzięki tym zapasom
      Europa mogłaby przynajmniej częściowo uwolnić się od importu ropy i w ten
      sposób zwiększyć swoje bezpieczeństwo energetyczne.

      Czemu nie startujemy sami?

      J.K.: Przegralibyśmy. Bruksela popiera projekty, na których może skorzystać nie
      jedno państwo, lecz cały region. Poza tym Niemcy i Czesi dużo lepiej od nas
      znają się na zgazowywaniu węgla, od czego rozpoczyna się produkcja wodoru.

      Kiedy zapadnie decyzja?

      J.R.: Najpierw wymieniano datę 1 stycznia 2005 r., ale nic z tego nie wyszło.
      Teraz mówi się o przyszłym roku. Jak widać, Europa wciąż się waha. Trudno się
      dziwić, bo to jest bardzo kosztowna inwestycja, na którą muszą się zrzucić
      wszystkie kraje Unii.

      Węgiel ma jeszcze przyszłość? Przez wielu został już skreślony jako paliwo, bo
      jest uznawany za największego truciciela Ziemi.

      J.R.: Jak wszystkie surowce kopalne kiedyś się wyczerpie. Ale jego zasoby są
      znacznie większe niż ropy i gazu, więc jeszcze długo będziemy z niego
      korzystali. Niestety, rzeczywiście jest brudny. Podczas jego spalania w
      tradycyjnych elektrowniach w powietrze wędrują olbrzymie ilości zanieczyszczeń,
      w tym dwutlenku węgla. Dlatego intensywnie poszukuje się czystych metod
      wytwarzania energii z węgla.

      Na przykład robiąc z niego wodór, na którym świat ma jeździć w przyszłości?

      J.R.: To nie jest propozycja na zawsze, lecz na najbliższe kilkadziesiąt lat.
      Tyle potrzeba, byśmy nauczyli się tanio produkować wodór, korzystając z
      odnawialnych źródeł energii.

      Do tego czasu musimy przetrwać na tradycyjnych surowcach?

      J.K.: Raczej tak, bo pozyskiwanie energii z takich źródeł jak słońce, wiatr czy
      biomasa jest wciąż za drogie mimo olbrzymiego postępu technologicznego, jaki
      dokonał się w ostatnich latach. Natomiast tradycyjna energetyka jądrowa to
      raczej ślepa droga. Uran do celów energetycznych zdrożał trzykrotnie w ciągu
      paru lat. To surowiec równie wrażliwy na politykę jak ropa - jedni go mają,
      inni nie. Zresztą jego zasoby też się kiedyś wyczerpią, a im więcej będzie
      elektrowni jądrowych, tym szybciej to nastąpi. Również idea zbudowania "małego
      Słońca na Ziemi", czyli elektrowni termojądrowej, to jeszcze daleka perspektywa.

      Jak zrobić wodór z węgla?

      J.K.: To akurat wiadomo od dawna, bo zanim przyszła era gazu ziemnego, to
      właśnie węgiel mniej więcej od połowy XIX w. służył do wytwarzania gazu, który
      oświetlał miasta i był wykorzystywany w przemyśle. Produkowano go w gazowniach,
      gdzie węgiel najpierw rozgrzewano do białości, a potem dmuchano w niego parą
      wodną. W wyniku reakcji utleniania powstawał gaz z dużą domieszką wodoru, który
      po oczyszczeniu wędrował do sieci miejskiej lub fabryk.

      Czasy gazowni minęły. Jak dziś można zmienić węgiel w wodór?

      J.K.: Najlepiej w nowoczesnej elektrowni, w której węgiel jest najpierw
      zgazowywany. Powstaje wtedy mieszanka gazów, w której dominuje wodór. Trzeba go
      odseparować, oczyścić i zamienić na paliwo.

      Skąd wziąć u nas takie elektrownie? Większość z nich ma urządzenia nadające się
      raczej do muzeum niż do produkcji wodoru.

      J.K.: Paradoksalnie to może być nasz atut, bo nasze elektrownie są już tak
      wyeksploatowane, że muszą przejść gruntowną modernizację. Inaczej będą
      produkowały zbyt drogi prąd i zbankrutują. Trzeba z nich wycofać przestarzałe
      kotły parowe, w których węgiel spala się w zwykłym powietrzu. Powinny je
      zastąpić nowoczesne urządzenia, w których węgiel zamienia się w gaz, który
      porusza podobną do silnika odrzutowego turbinę. Jest ona znacznie wydajniejsza
      od kotła parowego, co samo w sobie jest już korzystne dla środowiska. Na
      dodatek w tym strumieniu gazu jest mnóstwo wodoru, który można odzyskać i
      przesłać odbiorcom.

      Załóżmy, że mamy już mnóstwo wodoru. Komu go sprzedamy?

      J.K.: Chętnych na pewno nie zabraknie, choć pewnie jeszcze nie dziś. Jednak za
      parę dekad świat zacznie się masowo przestawiać na paliwo wodorowe. Koncern
      gazowniczy Linde, który zaczyna właśnie stawiać stacje napełniania wodorem w
      pobliżu dużych miast w Niemczech, zamówił ostatnio ekspertyzę na temat
      przyszłości gospodarki wodorowej. Według tej prognozy za 15 lat po Europie
      będzie jeździć 6 mln pojazdów napędzanych wodorem i obsługiwanych przez ok. 3
      tys. stacji. W 2030 roku na kontynencie będzie już 40 mln takich samochodów, a
      stacji - kilkanaście tysięcy. Wodór do nich - podkreślają autorzy tej analizy -
      może być dowożony cysternami nawet z dużych odległości. Na początek możemy więc
      sprzedawać to paliwo sąsiadom. Z czasem i u nas pojawią się samochody i stacje
      wodorowe. Ale wodór to coś więcej niż transport - ogniwa paliwowe mogą służyć
      do zasilania przenośnych urządzeń elektronicznych, domów i małych osiedli.

      Wróćmy do instalacji, o którą zabiegacie w Brukseli. Gdzie można ją zbudować?

      J.R.: Na Górnym Śląsku, na przykład przy nieczynnej kopalni Morcinek niedaleko
      granicy polsko-czeskiej. Pamiętajmy, że idea produkowania wodoru z węgla ma
      sens tylko wtedy, gdy równocześnie pozbędziemy się dwutlenku węgla. Inaczej
      nadal będzie on wędrował w powietrze. Jeden z pomysłów testowanych na świecie
      polega na wpompowaniu CO2 głęboko pod ziemię. Proces ten nazywa się
      sekwestracją. Górny Śląsk doskonale nadaje się do tego celu. To olbrzymia
      niecka geologiczna z dwoma poziomami węgla. Pierwszy z nich sięga do około
      tysiąca metrów, drugi zaczyna się jakieś 300-400 metrów niżej. Tylko z tego
      wyższego wydobywa się węgiel, niższy jest nienaruszony. Do niego właśnie można
      wpompować dwutlenek węgla.

      I nic się złego nie stanie?

      J.R.: Mogłoby, gdybyśmy wtłoczyli gaz do wyższego poziomu. Jest on już
      częściowo wybrany, więc istnieje pewne ryzyko,
      • grzegorz1948 Re: Na Śląsku powstanie fabryka paliwa przyszłośc 08.01.06, 17:33
        Ten co chce produkowac z wegla wodor to chodzil ze mna na wagary i teraz ma
        luki w chemii.
      • ypb Re: Na Śląsku powstanie fabryka paliwa przyszłośc 09.01.06, 18:18
        - Po pierwsze to nie produkcja wodoru - a po co go produkowac jak w przyrodzie
        jest go wszedzie pelno - tylko potrzebne bedzie technologia zeby stworzyc
        urzadzenie ktore odzieli (np: rezonasem elektromagnetycznym) od tlenu a potem go
        polaczy z powrotem czyli spali w silniku.
        Takie urzadzenia juz sa tylko te technologie sa ukrywane i blokowane ze
        zrozumialych w zgledow.
        Takie urzadzenie juz pracuje i sprawuje sie nadzwyczaj wydajnie nie moge
        powiedziec u kogo ze zrozumialych wzgledow !!!
        Wielkosc urzedzenia nie przekracza wielkosci typowego solnika samochodowego !
        Co moge dodac to ze wymaga skomplikowanego serwisu technicznego.
        Wyobrascie sobie taka sytuacje jedziecie samochodem i zabraklo paliwa....
        Wskakujecie do najblizszego domu po wiadro wody dolewacie i jazda....
        No gorzej jak jedziecie po pustyni bo tam woda drozsza od zlota...
        Pozdrawiam wszystkich zdrowo myslacych inaczej !!
        Niech zyje produkcja wodoru z wegla hi !....
      • ypb Re: Na Śląsku powstanie fabryka paliwa przyszłośc 10.01.06, 20:45
        A po co budować fabryki ktore zasmiecaja nasze srodowisko ?
        budujmy fabryki ktorych produkcja bedzie nastawiona na nowe urzadzenia
        produkujmy nowe technologie maszyn maszyn
        produkowac nie wodor bo jego jest full, niewyczerpalne zasoby
        spalajac wodor z tlenem otrzymujemy czysta pare wodna i jeszcze troche ozony
        bo ozon nas chroni cala nasza planete przed ultrafioletem !
        taka maszyna jest i pracuje wysmienicie
        ten generator wymaga skomplikowanego serwisu technicznego i materialow
        wodor to najmniesza czasteczka ktora przenika przez prawie wszystko
        wymaga odpowiednich metali i szkła, albo specjalnych tworzyw sztucnych
        wielkosc maszyny nie przekracza typowego silnika samochodowego
        wszystkie materialy sa i komputer do konntroli procesu rozdzielenia H2O
        technologia maszyn to drobnostka i elektronike da sie to opracowac
        tylko wielkie korporacje naftowe nie beda z tego zadowolone
        bo urzadzenia i technologie materialow sa juz dostepne
        nie mozna podac jak to zrobic i z czego
        moge podpowiedziec ze wszystkie materialy sa na internecie !!!
        tylko jest kilka malych problemow...
        wiele pomyslow ktore sa zastosowane w generatorze jest opatentowane
        ale sa wszystkie sciagniete z netu !!!
        jest na necie to co potrzeba tylko trzeba szukac i polaczyc je w calosc
        mowi sie ze UE wyda na nowe energo technologie ok 2 mld euro
        za taka kase postawilbym fabryke nie produkcji wodoru a silnikow wodorowych
        taki generator pracuje i produkuje tyle enrgii ogrzewa i oswietla caly dom
        tylko zaklady energetyczne i naftowe korporacje popadalyby
        nikt z lobby naftowego i energetycznego nie dopusci do tego całą mocą !!
        to jest nawiekszy problem !
        poniewaz majac energie mozna zrobic doslownie wszytko
        nawet teraz kto ma troche wiedzy i odwagi moze zbudowac taki generator wodorowy
        nie jest to takie proste ale w 100 % wykonalne !
        pozdrawiam i powodzenia !
        na rynku jest dostepne wszystko co jest potrzebne do zrobienia generatora H2o
        tylko sprawa odwagi i postanowienia ze to zrobie !
      • pomruk Re: Na Śląsku powstanie fabryka paliwa przyszłośc 10.01.06, 22:53
        Po pierwsze: skad wodór z węgla? Choćby z reakcji C + H20 = CO + H2
        Po drugie: "wodoru jest pełno, tylko trzeba go oddzielić" . I oto chodzi
        misiaczki, skąd energia do oddzielenia wodoru? Czy np. z elektrowni atomowych?
        • bolko_turan Znawca wie ze nie chodzi o wodór ale węglowodór ^^ 10.01.06, 23:20
          Węglowodory to organiczne związki chemiczne zawierające w swojej strukturze
          tylko atomy węgla i wodoru. Wszystkie one składają się z podstawowego szkieletu
          węglowego (powiązanych z sobą atomów węgla) i przyłączonych do tego szkieletu
          atomów wodoru.

          Węglowodory są podstawowym składnikiem ropy naftowej, która stanowi ich
          podstawowe źródło w przemyśle.

          pl.wikipedia.org/wiki/W%C4%99glowod%C3%B3r


          ENERGIA GIGAWAT

          www.gigawat.net.pl/article/articleview/34/1/12/

          Dwutlenek węgla zamieniony w paliwo węglowodorowe... Syntetyczna benzyna?

          Eksperyment polegający na zamianie dwutlenku węgla na węglowodory spowodował
          wielkie poruszenie na konferencji chemii przemysłowej w New Brunswick w stanie
          New Jersey.
          Nakamichi Yamasaki z Centrum Technologii Przemysłowej w Tokushimie w Japonii
          przedstawił proces, w którym powstaje propan i butan w relatywnie niskiej
          temperaturze i przy niskim ciśnieniu. Ta wykorzystująca ciepło odpadowe
          technologia mogłaby więc znaleźć zastosowanie w elektrowniach.

          Chociaż jego prace potrzebują jeszcze niezależnej weryfikacji, to perspektywa
          otrzymania bardziej złożonych węglowodorów, w tym nawet benzyny, jest obiecująca.
          Prace Yamasakiego przybliżają kuszącą perspektywę przetwarzania dwutlenku węgla
          - głównego gazu cieplarnianego - na syntetyczne paliwo, zamiast jego szkodliwej
          emisji do atmosfery.
          Wielu uczonych próbowało już wcześniej otrzymać węglowodory w wyniku określonego
          wymieszania węgla z wodorem (w postaci gazu) w komorze doświadczalnej w bardzo
          wysokich temperaturach, jednak wyniki tych doświadczeń jak dotąd nie przyniosły
          znaczących rezultatów. Yamasaki użył w swej pracy chlorowodoru (kwas solny) jako
          źródła jonów wodoru. W specjalnym naczyniu (patrz rysunek obok) pod ciśnieniem
          100 atmosfer, w temperaturze 300 stopni C - z przepuszczanego przez kwas solny
          dwutlenku węgla powstają metan, etan, propan, butan.
          Używając sproszkowanego żelaza jako katalizatora, Yamasaki otrzymał znaczne
          ilości metanu, etanu, propanu i butanu, które wyodrębnił, gdy mieszanina została
          schłodzona. Jeśli udoskonali jeszcze sam katalizator, to ma nadzieję otrzymać
          bardziej złożone węglowodory – zbudowane nawet z 12 atomów, podczas gdy
          dotychczas otrzymany butan ma tylko 4, a propan: 3 atomy.
          Zarówno temperatura jak i ciśnienie są w tym wariancie doświadczenia
          wystarczająco niskie, jak twierdzi Yamasaki, by możliwe było dokonywanie takiej
          zamiany w większej skali – aby działała w oparciu o straty czy odpady ciepła
          dużych elektrowni.
          William Siegfried, który prowadził podobne badania na Uniwersytecie Minnesota,
          twierdzi, że jego grupa badawcza doszła jedynie do uzyskania metanu, jednak w
          daleko wyższej temperaturze, a do eksperymentu używała także innego katalizatora
          opartego na niklu. Zasadniczo inny był też cel badawczy eksperymentu Sigfrieda.
          Jego badania miały wyjaśnić czy naturalne złoża metanu mogą wchodzić w reakcje
          chemiczne z metalami zawartymi w skałach, działającymi tu jako katalizatory.
          Praca Yamasakiego wydaje się być ciekawa nie tylko z naukowego punktu widzenia,
          ale także z uwagi na możliwości jej praktycznego wykorzystania. W tym celu
          wymaga ona jeszcze pewnych udoskonaleń – między innymi lepszego katalizatora.
          Jeżeli technologia Yamasakiego umożliwi otrzymywanie bardziej złożonych
          węglowodorów, takich chociażby jak benzyna, to z pewnością będzie to znaczące
          osiągnięcie na skalę światową...
          Dotychczasowe rezultaty prac Yamasakiego, w wyniku których powstają proste
          węglowodory, choć interesujące, to jednak w kwestii przemysłowego wykorzystania
          nie wykraczają - zdaniem naukowców - poza to, co jest określane obecnie mianem
          bioreaktorów – gdzie bakterie „karmione” dwutlenkiem węgla, produkują metan. Z
          drugiej strony naukowcy przypuszczają, że w podobny do opisanego przez
          Japończyka sposób powstały zasoby naturalnego metanu. Pomimo pewnej rezerwy
          środowiska naukowego wszyscy w niecierpliwości oczekują dalszych rezultatów prac
          Yamasakiego.

          Rysunek:
          Powstawanie węglowodorów wg technologii Yamasakiego:
          1. Dwutlenek węgla pochodzący z komina elektrowni węglowej jest wtłaczany do
          naczynia.
          2. Naczynie zawiera kwas solny pod ciśnieniem 100 atmosfer.
          3. Katalizator na bazie sproszkowanego żelaza.
          4. Naczynie ogrzewane jest do temperatury 300 st. C wykorzystując do tego ciepło
          odpadowe z elektrowni.
          5. Powstałe w wyniku doświadczenia węglowodory: metan, etan, propan i butan.

          Na podstawie „Carbon dioxide turned into hydrocarbon fuel” - NewScientist.com,
          opracował Piotr Ginalski
          • ypb chodzi o wodór 15.01.06, 19:51
            jak to czytam to zawsze ktos chce cos przerabiac zczegos na cos
            czyli zanieczyszczac tak czy inacze nasze srodowisko
            a przeciez mozna inaczej
            otrzymalem pytanie ze skad wziac energie do rozdzielania h2o !
            no to podpowiem po raz drugi bo chyba ktos nieuwaznie czytal...
            najpierw niech siegnie do jakiejkolwiek encyklopedii
            a potem niech poczyta co to takiego REZONANS !!!
            to jest to cos ze niewielka sila mozna zbuzyc wszystko
            tu rezonansem jest energia elektromagnetyczna
            czyli niewielka sila ktora w momencie przeskoku elektronu z orbity
            np: z tlenu na wodor abo odwrotnie
            podajemy energie ktora wytraca elektron z orbity
            i nic juz nie wiaze h2o, H2 polecialo swoja droga
            O czyli tlen swoja i sa czasteczki oddzielone
            po polonczeniu czyli spalaniu powstaje z powrotem h2o
            czyli z rury wydechowej generatora wydobywa sie czysta para wodna
            no cykl mozna znowu ponowic itak dalej.....
            maszyna chodzi ekstra !
            jej wlasciciel nie za bardzo chce udostepnic zdjecia i plan
            ja mysle ze po dokonaniu modernizacji
            i dobraniu lepszych materialow
            ten generatorek ktory ogrzewa i oswietla caly duzy domek
            nie bedzie nad nim skomplikowanych serwisow technicznych
            na koniec dodam ze wszystkie materialy tego generatora sa dostepne na necie
            niektore strony przestaly istniec (zostaly prawdopodobnie wykasowane)
            ale sens calej aparatury mozna zlozyc w calosc
            wszystko jest na necie !!!
            ktos powiedzial ze jak ktos szuka ten znajdzie i to jest prawda !
            ps: zbieramy powoli sprzet i materialy
            na budowe drugiego generatora
            na pewno zbudujemy drugi
            pozdrawiam i powodzenia innym!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka