Gość: Marek
IP: 213.17.217.*
04.11.02, 07:07
Nie jest może najlepszym zwyczajem przypominanie starych urazów,
lecz należy zwrócić uwagę na postawę Słowenii. Kraj ten jest
według statystyk najlepiej przygotowany do członkostwa w UE i ma
najwyższy stopień rozwoju ze wszystkich krajów kandydujących,
nie przegapił on także okazji by wytknąć Polsce jej opóźnienia.
Czując pewne miejsce w UE Słoweńcy stwierdzili chyba, że NATO
przyjmie ich z otwartymi rękoma, zapominając, że to Amerykanie
mają decydujący głos w tej kwestii. Widać, że administracja
Busha w dość jednoznaczny sposób przypomniała Słowenii, że NATO
jest organizacją wojskową, a nie gospodarczą jak UE. Mimo
wszystko życzę Słoweńcom, aby po kilku nerwowych chwilach
podczas debaty w Senacie USA (pamiętam debatę przy pierwszym
poszerzeniu :)) szczęśliwie stali się nowymi członkami NATO
jednocześnie wzmacniając Sojusz.