Dodaj do ulubionych

Polskie miejsce w KRL-D

08.02.06, 15:12
Oprocz Biuro Czopol, ambasada,what's more
Gdzie mozna znaleść Polacy w Krl-d?
Szpital był zbudowany z czego co wiem
Obserwuj wątek
    • kim_bar_tek Re: Polskie miejsce w KRL-D 08.02.06, 15:59
      "polski" szpital w Hamhung. W Pyongyangu jest szkoła imienia
      przyjaźni "koreańsko-polskiej" oraz spółdzielnia rolnicza tego samego imienia.
      Ponadto na Wieży Dżucze wśród tabliczek miast zaprzyjaźnionych, jest również
      taka z Otwocka.
      • kapral160 Re: Polskie miejsce w KRL-D 08.02.06, 17:50
        Napiszcie proszę coś więcej o polskości szpitala w Hamhung.
        • kim_bar_tek Re: Polskie miejsce w KRL-D 08.02.06, 18:45
          gdy skończyła się wojna koreańska kraje demokracji ludowej pomagały jak mogły
          zniszczonej Korei. Polacy przywieźli materiały do budowu i wyposażenie dla
          szpitala, który powstał w mieścia Hamhung jako pomnik naszej przyjaźni. Przez
          pierwszych kilka lat pracowali tam polscy medycy (to informacja niepewna).
          Wśród mieszkańców Hamhung szpital nadal nazywany jest "polskim"
          • untochables Re: Polskie miejsce w KRL-D 08.02.06, 21:51
            no i teraz Bartku czas by zorganizować sie w pomoc dla tego szpitala
            zebrać banknoty zamienić na bandaże i leki i wysłać potrzebującym tak by nie
            trafiło to do władzy ale naprawde do ludzi potzrebujących

            może czas założyć fundacje - to miało by sens jak niemcy lub anglicy
            wstyd że my do tej pory nic takiego nie zrobiliśmy ;((

            czas na naszą pomoc dla potrzebujących tam
            • hamhung Re: Polskie miejsce w KRL-D 08.02.06, 23:04
              Zgadzam się z Tobą że trzeba pomóc, szczerze mówiąc czesto o tym myślę. W 2004
              roku podjąłem się takiego przedsięwzięcia. Kosztopwało mnie to sporo roboty,
              aby przekonać potencjalnych darczyńców do tego pomysłu. Dwie poważne firmy
              farmaceutyczne zgodziły się pomóc. Miałem załatowione dwie palety leków - kilka
              tysiecy opakowań (głównie antybiotyków, listę potrzebnych leków dostałem z
              Boborowieckiej)o przybliżonej wartości 800 tyś zł. Niestety na przeszkodzie
              stanęła Ustawa o obrocie lekami (wówczas właśnie wchodziłą w życie) oraz
              Państwowy Nadzór Farmaceutyczny. Okazało się że każde opakowanie musi mieć
              specjalną ulotke w języku koreańskim (leki miały łaciński opis i jechały do
              szpitala a nie do sprzedaży).Ambasada zorganizowała transport (kontener). Poza
              tym przez całą droge leki musiały mieć zagwarantowanaą odpowiednia temperaturę
              i wilgotność w czasie całegoi transportu. Mimo przychylności kogoś z ówczesnego
              rządu (nie podam nazwiska) nic się dało zrobić. Leki posżły do spalarni, a
              kilka miesięcy moich starań i własnych pieniędzy poświeconych na wyjazdy,
              telefony itp. też. Przedstawicielowi ambasady (Bartek wie o kogo chodzi) nie
              powiedziałem że poszły do spalarni bo nie przeszło mi to przez gardło.
              • untochables Re: Polskie miejsce w KRL-D 09.02.06, 08:59
                załamka
                az sie wierzyc nie chce
              • kim_bar_tek Re: Polskie miejsce w KRL-D 09.02.06, 10:28
                pamiętam doskonale te próby jakie podejmowaliśmy Marku (bo jak rozumiem to Ty),
                fundacja też mi chodzi po głowie od dłuższego czasu, ale niestety nie mam kiedy
                się tym zainteresować,zresztą naszym szpitałem zajęła się PAH i narazie oni się
                o niego troszczą. Teraz kończe studia, a po nich wyprowadzam się do Wawy na
                dalsze kształcenie, będzie blisko do Ambasady, będę myślał wówczas nad tą ideą.
                • hamhung Re: Polskie miejsce w KRL-D 09.02.06, 12:27
                  Tak Bartku to ja. Nie bez powodu mój nick to... Hamhung.
                  Wracając do tematu Ustawa mówi tylko o lekach których obrót jest pod nadzorem
                  m.in. antybiotyki. Bez przeszkód mozna jednak wysyłać tzw. parafarmaceutyki,
                  środki opatrunkowe i sprzet medyczny. Niestety firma która produkuje m.in.
                  stoły operacyjne, fotele dentystyczne i eksportowała za czasów PRL-u sprzet do
                  KRLD nie jest zainteresowana współpracą. Bedę jednak próbował dalej.
                  Jesli macie kontakty z hurtowniami farmaceutycznymi które mają np. opatrunki
                  którym kończy się okres gwarantowanej przydatności (np. za kilka miesięcy) to
                  próbujcie.
                  • kim_daniel_il1 Re: Polskie miejsce w KRL-D 14.02.06, 15:41
                    Ja ostatnio do 2 w nocy myslałem o tym szpitalu i jak mu pomóc.
                    Mam pewien ciekawy pomysł ale chyba nic z tego nie będzie.
                    Czy ktoś wie jak obecnie wygląda pomoc Akcji Humanitarnej i czy mozna gdzieś na
                    ten temat w necie poczytać?
                    • hamhung Re: Polskie miejsce w KRL-D 14.02.06, 18:55
                      Najlepiej zadzownić do PAH, jesli bedzie Pani Ochojska w tym czasie w kraju i w
                      biurze to najlepiej bezpośrednio z nią (nie robią problemów) a jak nie to
                      skierują do osoby która tę sprawę pilotuje.
                      00-031 Warszawa
                      ul. Szpitalna 5 lok. 3
                      tel. (0 22) 828-88-82, 828-90-86
                      fax: 831-99-38
                      e-mail: pah@pah.org.pl
                      • kim_bar_tek Re: Polskie miejsce w KRL-D 15.02.06, 20:19
                        wczoraj Pani Ochojska bawiła na bankiecie w Ambasadzie KRL-D - taka ciekawostka
                        • nicolas1981 Re: Polskie miejsce w KRL-D 15.02.06, 20:49
                          bawila bawila a Ty?:)
                          • kim_bar_tek Re: Polskie miejsce w KRL-D 15.02.06, 21:12
                            ja też bawiłem, zawsze bawie
          • kim_daniel_il1 Re: Polskie miejsce w KRL-D 08.02.06, 23:50
            W/g mnie nadal powinniśmy się opiekować tym szpitalem, chociaz tyle mozemy
            zrobić dla przyjaciół z dalekiego Półwyspu Koreańskiego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka