bugsior
13.02.06, 06:04
przeczytalem dzisiaj chyba 3/4 tego forum i untouchables podziwiam cie bardzo za wytrwalosc i
opor z
jakim walczysz z jakimis wypaczeniami tego swiata. ja jestem za nerwowy zeby dyskutowac
spokojnie
na temat sprawiedliwosci, moralnosci, prawach jednostki, mozliwosciach, indywidualizmowi, itd.
arumenty ze ludziom zyje sie skromnie ale dobrze po prostu sa dla mnie absurdem.
dla mnie podstawa jest teza ze kazda jednostka jest kowalem swojego losu. kazdy powinien brac za
siebie odpowiedzialnosc, moc podejmowac decyzje i nie byc ograniczanym. wolnosc jednostki
powinna
siegac tak daleko dopoki nie wkracza w wolnosc drugiej jednostki. chyba za duzo naczytalem sie
smitha, hayeka, buchanana, locke i podobnych.
mialem okazje mieszkac w polsce, w niemczech i w stanach i teoria jak najbardziej sie sprawdza w
praktyce. wybory, mozliwosci i brak ograniczen powoduje ze jestesmy szczesliwy, mozemy
realizowac
swoje pragnienia. mozemy probowac, upadac i podnosic sie. slowem mozemy zyc.
dobrze widziec glosny i przekonywujacy glos rozsadku na tym forum. zycze wytrwalosci!