Dodaj do ulubionych

Czy wierzycie w IQ

13.03.06, 22:18
pytam prawie zupelnie powaznie:
czy wierzycie ze to cos co mierzy test IQ ("inteligencja" w podwojnym
cudzyslowiu)
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Re: Czy wierzycie w IQ 13.03.06, 22:25
      Kiedys sie poddalem testowi IQ na internecie.

      Jedna moja znajoma miala super IQ>=140.

      No a teraz moje osobiste zdanie. To jest test na inteligencje bardzo
      matematyczno-skojarzeniowa.

      Aby osiagnac sukces w zyciu wazna jest jednak tez inteligencja emocjonalna: how
      to come out z innymi.

      I tez energia. Bo rzadko ktos ci na tacy przyniesie szachownice, abys tylko
      zrobil ruch...

      PF

      • you-know-who Re: Czy wierzycie w IQ 13.03.06, 22:34
        zgoda - na przyklad IQ nie koreluje sie ze szczesciem.

        ale koreluje sie z przyszloscia twoich dzieci (czy skoncza szkole, beda
        zarabialy duzo czy malo, czy pojda do wiezienia, itd.)
        a wiec - nie mozemy tej liczby po prostu wysmiac? jaki uzytek mamy z niej zrobic?

        PS
        testy internetowe nie sa dobre. mowie o certyfikowanych iq, ktore maja wiele
        dzialoe testujacych rozne rodzaje i omiany inteligencji, na kotre psycholodzy
        wymyslili mnostwo nazw.

        nota bene:
        poniewaz w wielu krajach iq jest zabronione lub politycznie niepoprawne
        (np. w usa sad najwyzszy zabronil w 1971 r. uzywac IQ przy przyjmowaniu do
        pracy) to testy te znane sa pod technicznymi nazwami takimi jak np. WISC-IV.
        wyniki w szkole moich dzieci podaje sie jako percentiles, nie IQ. ale to jest
        scisle i dokladnie test IQ.
        • polski_francuz Re: Czy wierzycie w IQ 13.03.06, 22:50
          IQ jest jak jeden z zegarow w twoim samolocie. A jest ich tam mnostwo. I kazdy
          potrzebny do czegos tam.

          Albo jeden z klawiszy (moze nawet ich grupa) w fortepianie. Niewystarczy aby
          zyciowa symfonie zagrac.

          PF

          • you-know-who Re: Czy wierzycie w IQ 13.03.06, 23:58
            prawda, prawda.
            ale moze zegar warty rzucenia okiem (a z drugiej strony przerazajacy):
            no bo jak widze ze mam malo paliwa, zmieniam kurs, a jak brakuje mi czarnych
            klawiszy to nie gram poloneza C-mol tylko lepiej A-dur?
            • i-love-2-ski Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 00:54
              you-know-who napisał:

              > prawda, prawda.
              > ale moze zegar warty rzucenia okiem (a z drugiej strony przerazajacy):
              > no bo jak widze ze mam malo paliwa, zmieniam kurs, a jak brakuje mi czarnych
              > klawiszy to nie gram poloneza C-mol tylko lepiej A-dur?

              a jak zjesz duzo fosforu to moze nam wygrasz ten wielki koncert fortepianowy
              e-moll:) to bedzie dopiero boost dla twojego IQ:)muzyka uszlachetnia i czesto
              idzie w parze z innymi zdolnosciami.
              • you-know-who Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 02:00
                wyglada na to, ze jak zjem duzo fosforu to najwyzej bede uszlachetniony
                fosforyzowac, a IQ mam zapisane w genach, wiec: koncerta nie bud'iet :-|

                i-love-2-ski i inni - piszecie madre rzeczy, ale nikt mi nie chce poradzic:

                czy mam dla niewatpliwych mozliwych korzysci ktore wyzej wymienilem ryzykowac
                poddanie dzieci testowi IQ i byc moze spieprzyc ich poczucie wartosci lub zepsuc
                ich stosunki? [Y/N]

                jezeli poddam sie testowi w microsofcie (przepraszam za przyklad, akurat jest
                czesto podawany, nie namawiam nikogo, znam lepsze miejsca gdzie podobna taktyka
                zadziala) i bede mial odpowiednia liczbe punktow to dostane prace nawet bez
                uprzedniego duzego doswiadczenia. albo bede musial udawac ze olewam IQ, a
                naprawde dostane kompleksu nizszosci. co mam zrobic?
                • i-love-2-ski Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 02:04
                  you-know-who napisał:

                  > wyglada na to, ze jak zjem duzo fosforu to najwyzej bede uszlachetniony
                  > fosforyzowac, a IQ mam zapisane w genach, wiec: koncerta nie bud'iet :-|

                  oj szkoda,ja tu szukam bratniej grajacej duszyczki:)

                  >
                  > i-love-2-ski i inni - piszecie madre rzeczy, ale nikt mi nie chce poradzic:
                  >
                  > czy mam dla niewatpliwych mozliwych korzysci ktore wyzej wymienilem ryzykowac
                  > poddanie dzieci testowi IQ i byc moze spieprzyc ich poczucie wartosci lub zepsu
                  > c
                  > ich stosunki? [Y/N]
                  >
                  > jezeli poddam sie testowi w microsofcie (przepraszam za przyklad, akurat jest
                  > czesto podawany, nie namawiam nikogo, znam lepsze miejsca gdzie podobna taktyka
                  > zadziala) i bede mial odpowiednia liczbe punktow to dostane prace nawet bez
                  > uprzedniego duzego doswiadczenia. albo bede musial udawac ze olewam IQ, a
                  > naprawde dostane kompleksu nizszosci. co mam zrobic?

                  a do czego ci to potrzebne,czy jako rodzic nie wiesz jakie sa twoje dzieciaki.
                  ja robilam tylko to z moimi co musialam,po co wiecej.i o jakim kompleksie
                  nizszosci ty mowisz?
                  • you-know-who Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 02:12
                    > a do czego ci to potrzebne

                    do gifted program gdzie jest normalna szkola, a nie taka gdzie jest nudno i
                    corka slucha mp3 na lekcji

                    > o jakim kompleksie nizszosci ty mowisz?

                    koncze studia i moi znajomi przechodza poprzeczke, dostaja niezle platna prace a
                    ja jestem odrzucony. (IQ jest skorelowane z placa, choc nie z bogactwem).
                    • i-love-2-ski Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 02:17
                      you-know-who napisał:

                      > > a do czego ci to potrzebne
                      >
                      > do gifted program gdzie jest normalna szkola, a nie taka gdzie jest nudno i
                      > corka slucha mp3 na lekcji

                      nie wiem jak jest w kanadzie,ale tutaj mielismy inne kwalifikacje dla tego typu
                      programow,czy szkol. pamietaj,ze zawsze istnieja alternatywne metody np.kursy
                      letnie na uniwerkach,czy chociazby chodzenie do 2 miejsc,jak np. community
                      college plus normalna szkola
                      >
                      > > o jakim kompleksie nizszosci ty mowisz?
                      >
                      > koncze studia i moi znajomi przechodza poprzeczke, dostaja niezle platna prace
                      > a
                      > ja jestem odrzucony. (IQ jest skorelowane z placa, choc nie z bogactwem).

                      no to jesli ty tej poprzeczki nie przechodzisz to test IQ ci nic nie
                      pomoze,jesli cie dobrze rozumiem.
                      • you-know-who Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 02:24
                        > no to jesli ty tej poprzeczki nie przechodzisz to test IQ ci nic nie
                        > pomoze,

                        a skad ja wiem czy przechodze zanim dostane wyniki? mam probowac czy nie?
                        • i-love-2-ski Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 02:31
                          you-know-who napisał:

                          >
                          > a skad ja wiem czy przechodze zanim dostane wyniki? mam probowac czy nie?

                          no czekaj czy ty piszesz w formie przyszej,czy przeszlej,bo nie bardzo ciebie
                          rozumiem. jesli obecnie studiujesz i widzisz,ze ty czegos nie przechodzisz a
                          inni tak,to chyba jasne,ze to twoj problem, a jesli chcesz wiedziec czy dzieci
                          beda mogly w przyszlosci gdzies sie nadac i DLATEGO chcesz robic im test to inna
                          para kaloszy. na jakiej podstawie kwalifikuje sie u was na studia?
                          • you-know-who Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 02:54
                            w trybie przypuszczajacym. gedankenexperiment:

                            widze ogloszenie. napisane jest tak: starting salary $100000. candidates will
                            undergo interview to assess IQ (w usa bedzie to sie inaczej musialo nazywac by
                            obejsc prawo.) wszyscy skonczylismy wlasnie studia; moi koledzy oczywiscie ida,
                            i wiem ze sie dostali.

                            OK, quiz z dziecmi chyba wazniejszy, przyznaje.
                            w kanadzie na studia dostajesz sie prawie wylacznie w oparciu o GPA z high
                            school, ale tu chodzi o cos innego, o dziecko ktoremu nie udostepnia gifted
                            program dopoki nauczyciel nie wytypuje do, lub ty nie zazadasz, testu WISC-IV
                            robionego przez pania psycholog ze district school board, no jezeli pociecha
                            dostanie, jak przypuszczasz, ok IQ=120(?).

                            to nie jest kwestia twojej ciekawosci ani proznosci.
                            twoje dziecko jest ewidentnie na lepszym poziomie tego czy tamtego przedmiotu
                            niz w kanadzie, i z nudow robi glupoty, nie dosc ze marnuje sobie rok,
                            to zaczyna uciekac z kolezanka z lekcji, itp. to samo (minus uciekanie z lekcji
                            dotyczy tez twojego 5-klasiste)

                            czy: (a) rezygnujesz z pracy,
                            przywiazujesz nastolatke do krzesla i nauczasz w domu, czy (b) posylasz dzieci
                            na test, majac pewne watpliwosci co do jego wartosci, i boisz sie wszystkich
                            konsekwencji jesli jedno z dzieci napietnowane bedzie jako niezdolne (bo np.
                            corka miala juz klopoty z self-esteem).

                            • i-love-2-ski Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 04:22
                              you-know-who napisał:

                              >
                              >
                              > widze ogloszenie. napisane jest tak: starting salary $100000. candidates will
                              > undergo interview to assess IQ (w usa bedzie to sie inaczej musialo nazywac by
                              > obejsc prawo.) wszyscy skonczylismy wlasnie studia; moi koledzy oczywiscie ida,
                              >
                              > i wiem ze sie dostali.

                              jesli jestes pewien,ze przejdziesz to idziesz,mozesz sobie w koncu probki tego
                              zrobic sam.

                              >
                              > OK, quiz z dziecmi chyba wazniejszy, przyznaje.
                              > w kanadzie na studia dostajesz sie prawie wylacznie w oparciu o GPA z high
                              > school, ale tu chodzi o cos innego, o dziecko ktoremu nie udostepnia gifted
                              > program dopoki nauczyciel nie wytypuje do, lub ty nie zazadasz, testu WISC-IV
                              > robionego przez pania psycholog ze district school board, no jezeli pociecha
                              > dostanie, jak przypuszczasz, ok IQ=120(?).
                              >
                              > to nie jest kwestia twojej ciekawosci ani proznosci.
                              > twoje dziecko jest ewidentnie na lepszym poziomie tego czy tamtego przedmiotu
                              > niz w kanadzie, i z nudow robi glupoty, nie dosc ze marnuje sobie rok,
                              > to zaczyna uciekac z kolezanka z lekcji, itp. to samo (minus uciekanie z lekcji
                              > dotyczy tez twojego 5-klasiste)
                              >
                              > czy: (a) rezygnujesz z pracy,
                              > przywiazujesz nastolatke do krzesla i nauczasz w domu, czy (b) posylasz dzieci
                              > na test, majac pewne watpliwosci co do jego wartosci, i boisz sie wszystkich
                              > konsekwencji jesli jedno z dzieci napietnowane bedzie jako niezdolne (bo np.
                              > corka miala juz klopoty z self-esteem).
                              >

                              powiem ci jedno,zalezy to tylko i wylacznie od ciebie,ja mam to z glowy,ale
                              przez to przeszlam. po pierwsze to ty musisz zadecydowac czy chcesz aby walke
                              podjac,ja ja podjelam. wiadomo,zeby dostac sie do najlepszych uniwerkow musisz
                              spelnic takie a nie inne wymogi,u nas jak widze sa one znacznie bardziej trudne
                              niz w kanadzie,i ja to zrobilam. zapisywalam dzieciaki na wszystkie after school
                              activities,aby spelnic wymogi a akademickie uzupelnialam poprzez zapisywanie na
                              odpowiednie kursy tu i owdzie.opalcilo sie to stokrtotnie gdyz dzieciki sa w
                              najlepszych instytucjach na ktore mogly sie dostac,a z nich bedzie im latwo
                              dostac wysmienita prace. jesli polaczysz sie z grupa rodzicow ,ktora chce tego
                              samego to bedzie ci latwiej,na pewno nie wolno zostawic dzieciaka samemu sobie i
                              szkole,bo wtedy klapa.test IQ jesli jest wymagany do takiego,czy innego programu
                              mozesz wziac,w koncu chyba znasz mozliwosci swoich dzieciakow,ja nie mialabym z
                              tym najmniejszych oporow. zycze powodzenia.
                            • i-love-2-ski Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 04:32
                              > w kanadzie na studia dostajesz sie prawie wylacznie w oparciu o GPA z high
                              > school,

                              ale wam dobrze . u nas nie tylko trzeba miec high GPA,ale trzeba miec rowniez
                              high score z SAT I,a co do lepszych z SAT II z 3 roznych przedmiotow,a do tego
                              trzeba miec rozne zainteresowania poza szkolene jak muzyka,sport etc. jak
                              rowniez pracowac,byc woluntariuszem i cholera wie co jeszcze aby sie dostac do
                              najlepszych uniwerkow. max SAT I wynosi 1600 punktow (math + english) a
                              najlepsze uczelnie przyjmuja dzieci,ktore osiagna mniej wiecej 1400 z SAT I i sa
                              w pierwszej 5% w swojej szkole. to o czyms swiadczy gdzie jest ta granica:)
                              • you-know-who Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 05:15
                                zeby bronic kanady - to oczywiscie jak sie chce na u of t, to nie zaszkodzi miec
                                zaswiadcznie o przeprowadzaniu staruszek przez jezdnie, zdobyciu zlota na
                                olimpiadzie sportowej i tak dalej. ale jak to jest wazone jest dla mnie zagadka,
                                moze kiedys poznam to blizej. podejrzewam ze kazdy takie rzeczy ma, i ze glownie
                                chodzi o gpa, bo sata na pewno nie mamy - takie kuriozum.

                                natomiast w stosunku do kandydatow od was jest wymog SAT1 > 1300 na engineering,
                                a jesli juz byli na 1szym roku to gpa > 3.5
                • dritte_dame Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 03:33
                  you-know-who napisał:

                  > czy mam dla niewatpliwych mozliwych korzysci ktore wyzej wymienilem ryzykowac
                  > poddanie dzieci testowi IQ

                  Zdecydowanie - ryzykuj.

                  > i byc moze spieprzyc ich poczucie wartosci

                  Powinny wczesnie znac i utwierdzic swoja wartosc w jakiejs ogolnej skali
                  a nie tylko ludzic sie maja jakas wartosc gdyz im pozniejsze ewentualne
                  rozczarowanie, tym dotkliwsze.

                  Poza tym, przywiazywanie przesadnej wagi w szkolach do "self esteem" juz na
                  szczescie troche przemija.
    • wujekjurek Re: Czy wierzycie w IQ 13.03.06, 22:56
      Na rynku jest kilka książek na ten temat, na przykład "Bell curve" i parę
      innych, których tytułów nie pamiętam. Wymowa ich jest taka, że istnieje
      zależność międzi IQ i zamożnością danego społeczeństwa. Według tych badań
      najwyższy średni IQ mają Azjaci i Żydzi a najniższy... hmm, powiedzmy, że nie
      pamiętam. W podobny sposób podchodzi do sprawy Dinesh D'Sousa w książce "The
      end of racism".

      Podaję Ci link do ciekawego artykułu na temat przyczyn sukcesu aszkenazyjskich
      Żydów. Autor opisuje w jaki sposób w ciągu 35 pokoleń potomkowie Mojżesza z
      gromady pastuchów stali się elitą świata (zaraz dostanę po pysku od naszych
      forumowych "patriotów").

      www.vdare.com/sailer/050605_iq.htm
      • you-know-who Re: Czy wierzycie w IQ 13.03.06, 23:39
        wiesz, zrobiles mi niedzwiedzia przysluge -
        przeczytalem ten artykul (b. dobry!) i zaglebiam sie w link o wojnie
        hiszpanskiej napoleona - a mialem przygotowac wyklad... boze zebym to ja mial
        troche wiecej tego iq.

        poczatkowo moje podejrzenia wzbudzila teoria przesladowania zydow jako czynnika
        selekcyjnego, ale po namysle: moze...
        co oznaczaloby, ze antysemici na fs strzelaja sobie w stope atakujac zydow?
        (antysemityzm prawdopodobnie antykoreluje sie z iq, wiec nie musimy mu tu
        poswiecac uwagi.)

        ale z wikipedii wynika, ze na tle innych japonczycy maja iq=115 czyli 1 sigma
        wyzsze, a jakos wsrod najwybitniejszych intelektualistow nie ma 25% japonczykow,
        wiec (zgodze sie tu ze wszystkimi anty-iq-wistami ze iq to nie wszystko, i nie
        mozna spraw upraszczac do formuly percentile = 1 - erfc((IQ-100)/15)/2.).
        Ciekawe czy i co orginalna praca mowi nt. porownania ashkenazi z nipponazi
        (ooops, zart taki sobie, mowilem - winne male iq, przepraszam wszystkich
        obecnych na sali japonczykow).

        anyway.. dzieki za link wujek.
        • wujekjurek Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 15:16
          Korelacja między średnim poziomem IQ a zamożnością społeczeństwa istnieje ale
          oczywiście nie jest jedynym czynnikiem, który należy rozpatrywać. W Japonii
          dochodzą chyba jeszcze jakieś kwestie kulturowe, które nie pozwalają się
          jednostkom wybijać się ponad poziom. Gdzieś o tym czytałem ale nie pamietam
          gdzie.

          Nie zapomnijmy o Chińczykach, którzy też IQ mają wysoki a jednak przeprowadzili
          rewolucję kulturalną nie mającą dużo wspólnego z mądrością.
    • i-love-2-ski Re: Czy wierzycie w IQ 13.03.06, 23:25
      oczywiscie,wierze ze ma to wiele wspolnego z abstrakcyjnym mysleniem,tak
      istotnym w wielu dziedzinach wiedzy,nie mowiac juz jak jest to potrzebne w zyciu
      aby szybko i sprawnie myslec. wiadomo dzieciaki z wysokim IQ maja wejscie do
      najlepszych uczelni,a po nich zwykle dobrze im sie wiedzie.oczywiscie
      inteligencja jest rowniez zwiazana z mozliwosciami jakie przed toba stoja,ale
      niewatpliwie ma wplyw na twoje zycie.poza tym to czym sie otaczasz jest rownie
      wazne,w koncu musimy sie ciagle czyms stymulowac aby isc do przodu:)
      • you-know-who Re: Czy wierzycie w IQ 13.03.06, 23:43
        to jaka decyzje podejmiesz nt dzieci? siebie?
        • i-love-2-ski Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 00:37
          you-know-who napisał:

          > to jaka decyzje podejmiesz nt dzieci? siebie?

          juz podjete zgodnie z tym jak przeszly SAT,sa w najlepszej uczelni w sasiednim
          stanie i nie sadze,ze beda mialy trudnosci z czymkolwiek:)
    • felusiak1 Re: Czy wierzycie w IQ 13.03.06, 23:26
      Test wskazuje jedynie na potencjal intelektualny.
      Czlowiek o niskim IQ nie jest w stanie przyswoic pewnego bloku informacji,
      ktore czlowiek z wysokim IQ przyswaja w lot. Rzecz w tym, ze owego czlowieka nie
      mozna zmusic do przyswojenia jesli nie chce.
      Czego test nie pokazuje to naturalne predyspozycje czy tez wrecz genialny talent.
      I tak zdarza sie, ze ludzie o wysokim IQ calkowicie kompromituja sie w luznej
      rozmowie jak niedawno Salman Rushdie a ludzie z polowa mózgu sa doskonalymi
      rzezbiarzami.
      • you-know-who Re: Czy wierzycie w IQ 13.03.06, 23:42
        rozmawiales z rushdiem czy masz link?
        • felusiak1 Re: Czy wierzycie w IQ 13.03.06, 23:53
          rushdie takimi jak ja nie rozmawia.
          Jesli masz HBO on demand to prawdopodobnie bedziesz w stanie puscic sobie
          Real Time with Bill Maher Episode 62.
          www.hbo.com/billmaher/episode/2005_10_07_ep62.html
          Mamroczacy pod nosem Rushdie trying to be funny, nieslychanie elokwentny Afleck,
          jak zwykle doskonały Sullivan i dziewczyna z opiniami praczki.
          • you-know-who Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 00:02
            brzmi ciekawie, ale musze uwierzyc na slowo
    • schlagbaum Re: Czy wierzycie w IQ 13.03.06, 23:43
      you-know-who napisał:

      > pytam prawie zupelnie powaznie:
      > czy wierzycie ze to cos co mierzy test IQ ("inteligencja" w podwojnym
      > cudzyslowiu)
    • johnny-kalesony Re: Czy wierzycie w IQ 13.03.06, 23:57
      Kiedy czytam na tym forum (i nie tylko na tym) wynurzenia miłośników socjalizmu
      i lewicy naprawdę trudno mi w to uwierzyć.

      POzdrawiam
      Keep Rockin'
      • you-know-who Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 00:00
        kura sie.. zgubila?
        • johnny-kalesony Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 00:07
          Współczesna nauka, pomimo zaangażowania najnowszych technologii i udziału
          wyspecjalizowanych grup badawczych ciągle nie potrafi udzielić jednoznacznej
          odpowiedzi na to pytanie.
          Kiedyś jednak ludzkość pokona i ten szczebel cywilizacyjny.
          Ktokolwiek posiądzie tę wiedzę, zdobędzie władzę nad światem.

          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
    • szyszkaaa Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 00:37
      jesli pytasz czy geny nas determinują, odpowiedź brzmi - tak! niestety!
      IQ to jest tylko pojemność, trzeba jeszcze coś tam wrzucić;-)
    • bam_buko IQ i dziecko 14.03.06, 02:16
      Zapewne kazdy z Was byl swiadkiem do czego moga doprowadzic przewrazliwieni
      rodzice bez wzgledu na wynik testu.Zamecza siebie i wlasne dzieci.
      • i-love-2-ski Re: IQ i dziecko 14.03.06, 02:24
        bam_buko napisał:

        > Zapewne kazdy z Was byl swiadkiem do czego moga doprowadzic przewrazliwieni
        > rodzice bez wzgledu na wynik testu.Zamecza siebie i wlasne dzieci.

        raczej odwrotnie,ja dobrze dzieci wycwiczylam,zrobily wszytsko to co im
        nakazalam,dlatego tak mnie tu na forum nie lubia:) bez przesady sa rzeczy wazne
        i nie,najwazniejsze zeby gnojki sie nigdy nie nudzily i byly ambitne,doceniaja
        to pozniej na uczelni,ze dobrze ze byly popychane a nie zostawione tylko szkole:)
        • you-know-who Re: IQ i dziecko 14.03.06, 07:31
          slusznie. gonic! ale i obserwowac, bo nastolatki przechodza do innego wymiaru i
          wtedy ta taktyka chwilowo musi zostac odlozona na pozniej. potem znow jest ok,
          i mozna dorzucic do pieca.
          kazdy nauczyciel szkoly sredniej, po wypelnieniu francuskim winem (-:,
          przyzna szeptem, ze szkola jest po to by trzymac dzieciaki z dala od ulicy. a to
          malo i w dodatku najinteligentniejsi do spolki z odwaznymi tumanami sie buntuja
          przeciwko takiej instytucji.
    • dritte_dame Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 03:15
      you-know-who napisał:

      > czy ... zdecydowalibyscie sie dobrowolnie na test IQ?

      Z przyjemnoscia.

      > macie dwojke dzieci, czy poslalibyscie je na test IQ, ktory moze
      > zapewnic im ciekawsze lekcje dla uzdolnionych (jak w kanadzie)?

      Oboje moich przeszlo takie testy
      i z bardzo zblizonym wynikiem.

      Aby dostac sie do programow dla "gifted" dzieciaki biora "Canadian Cognitive
      Abilities Test" (CCAT), a do niektorych szkol srednich jest egzamin, obejmujacy
      (platny) test CAT/3 ("Canadian Achievement Test").

      Mlodszy jest "zdolny ale leniwy" wiec byl troche zmartwiony gdy wynik CAT/3 dal
      mu miejsce w programie IB w szkole sredniej na drugim koncu miasta. Teraz musi
      do szkoly jezdzic autobusem prawie poltorej godziny w jedna strone wiec to
      spora strata czasu "telewizyjnego" w ciagu dnia :) Ale jak juz tylko zaczal do
      tej szkoly jezdzic to szkola i program tak mu sie spodobaly ze zupelnie
      przestal narzekac.


      > jesli tak, to co bedzie jesli zadne lub tylko jedno dziecko zaliczone zostanie
      > do uzdolnionych?

      Jesli zadne, to mozna ewentualnie zrobic scene mezowi za tak kiepska jakosc
      jego umyslowych genow ale trzeba miec wpierw pewnosc ze jest wystarczajaco malo
      lotny zeby nie odgryzc sie oczywistym: "widzialy galy, co braly".

      Skoro cecha jest tak dziedziczna jak piszesz to matka pewna tego ze wszystkie
      jej dzieci sa tego samego ojca nie ryzykuje ze osiagna one rozne wyniki testu.
      • you-know-who Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 03:56
        dzieki. konkretna odpowiedz.
        > Jesli zadne, to mozna ewentualnie zrobic scene mezowi
        koniecznie wina meza?? aha, rozumiem ze nie zaszkodzi obrac metode obrony przez
        atak :^)

        a wiec jestes, dritte dame, wyznawczynia maksymy "mut verloren, alles verloren?"

        zdradze, ze ja tez.
        ciekawe ze u nas w toronto nie ma mowy o ccat, skierowuja na wisc-iv,
        verbal and cognitive ability parts. moze powinienem zaczekac z tym
        stwierdzeniem, bo papierow starszego dziecka jeszcze nie dostalismy.

        moje tez przeszly, ale sie balem jak zobaczylem wynik syna. o corke.
        pzdr


        • dritte_dame Re: Czy wierzycie w IQ 14.03.06, 04:20
          you-know-who napisał:

          > koniecznie wina meza??

          Niekoniecznie.
          Jesli sie poddaje dzieci testowi mimo nieznajomosci wlasnego wyniku, lub mimo
          znajomosci wlasnego kiepskiego wyniku :)
          Chocby dla tego tylko powodu - warto zawczasu znac swoj wlasny wynik.

          > a wiec jestes, dritte dame, wyznawczynia maksymy "mut verloren, alles
          verloren?

          Nie uniwersalnie.
          Niesmiali tez sobie znajduja bezpieczne, mile i szczesliwe nisze.
          Najlepiej - gdy w zwiazkach ze smialymi :)

          > moje tez przeszly, ale sie balem jak zobaczylem wynik syna. o corke.

          No fear. U mnie jedno drugie podziwia zamiast jedno drugiemu zazdroscic a i
          zazdroscic sobie wzajemnie nie potrzebuja.
    • t0g Re: Nie wierzę w IQ!!! 14.03.06, 03:51
      U jednych. U innych, wierzę.
    • t0g Re: Limeryk o IQ pewnych forumowiczów 14.03.06, 03:56
      Lampucera i pan znad Bałtyku
      W sumie mają trzydzieści IQ.
      Intelektu niedobór ów
      Kompensują potokiem słów.
      Stąd tu postów głupawych bez liku.
      • you-know-who Re: Limeryk o IQ pewnych forumowiczów 14.03.06, 04:00
        eee, trzydziesci a nawet 40 (zgodnie z oszacowaniami nieznanego pochodzenia)
        to ma moj kochany kundel border collie+labrador. jestes t0g zlosliwy. albo...
        nie pisze bo ma az 40?
        • you-know-who Re: Limeryk o IQ pewnych forumowiczów 14.03.06, 04:25
          mialo byc:
          > to ma moj kochany kundel border collie+labrador, a nie pisze na forum.
          jestes t0g zlosliwy. albo... nie pisze bo ma az 40?
          • dritte_dame Re: Limeryk o IQ pewnych forumowiczów 14.03.06, 04:27
            you-know-who napisał:

            > ... nie pisze bo ma az 40?

            Czy ktos juz kiedys zbadal jak sie waha IQ w zaleznosci od pory doby?

            No bo skoro temperatura ciala sie waha, to dlaczego nie to?
            • you-know-who Re: Limeryk o IQ pewnych forumowiczów 14.03.06, 05:26
              kiedy na jakies spotkanie zaspalem
              dziwilem sie czemu na czas nie wstawalem
              odkrycie zrobilem wnet nieprzyjemne
              ze rankiem moje IQ bylo zawsze ujemne!
              lecz nikt nie uwierzyl, choc sie zaklinalem
              • t0g Re: Nie bujaj tutaj, prosze... 14.03.06, 06:08
                To JA mam kundla (tzn. psa "bardzo rasowego inaczej") ze zwiazku labrador i
                border collie! Co Ty ciemnote wciskasz, ze to Ty masz? Nazywa sie Penny, ma 11
                lat, w naszej rodzinie od 9. Bardzo uzdolniona matematycznie. Zaraz podrzuce
                zdjecia, jak zdaje egzamin z algebry - rownania z jedna niewiadoma.
                • t0g Re: Labrador plus b. collie 14.03.06, 06:17
                  O prosze, tu Penny objasnia pojecie niewiadomej w rownaniach:

                  groszek.741.com/Penulka/algebra.jpg
                  A tu objasnia pojecie nieskonczonosci:

                  groszek.741.com/Penulka/infinity.jpg
                  • you-know-who Re: Labrador plus b. collie 14.03.06, 07:05
                    he he, no tak, teoria konwergencji.

                    ale nasza seti ma pol roku i wyglada troszke inaczej, b. b. podobnie do tej:

                    animal-world.com/encyclo/featured_pets/Dog_Cat/Jenna/Jenna1.JPG
                    oczywiscie obaj wiemy ze psy pasterskie maja najwyzsze iq? seti jak dorosnie
                    chce weszyc i szukac e.t.
                    • polski_francuz Nie wiem 14.03.06, 07:16
                      czy juz ktos nie napisal powyzej. Uwazam, ze jesli chesz aby dzieci byly dobrze
                      przygotowanie i zeby zrobily ambitny program, to mozesz z nimi sa popracowac w
                      wakacje. Troche zona a troche ty.

                      Jako profesor, niezbyt w szkolnicto wierze, sa prady, tendencje, durnoty.

                      Szkola ma nauczyc czytac, pisac, dac pewne kwantum wiedzy o swiecie i zaczac
                      uczyc jak sie uczyc.

                      I eto wsio.

                      Potem wchodzi uniwerek na tapete.

                      A na koncu zycie. I to ostatnie jest dopiero prawdziwym egzaminem.

                      Pozdro

                      PF
                      • you-know-who Re: Nie wiem 14.03.06, 07:39
                        ok, jesli zycie jest dopiero egzaminem, to czy trick nie polega na tym zeby
                        wymusic na szkolach zeby troche do niego przygotowaly, chociaz one same z siebie
                        sa leniwe i udaje ze lepiej nie da rady, nie ma pieniedzy na mniejsze klasy,
                        albo ze nauczyciel "musi" robic taki a nie inny program. szkoly w szwecji na
                        przyklad
                        malo inspiruja i malo wymagaja. tutaj w kanadzie mysle ze jest odrobine lepiej,
                        ale tez maja swoje klopoty. zadne szkoly nie ucza za dobrze jak sie uczyc, potem
                        studenci chca wiedziec od ktorej strony do ktorej czytac podrecznik.
                        • polski_francuz Re: Nie wiem 14.03.06, 07:55
                          Jesli dzieci sa leniwe to niedobrze. Musisz cos pokombinowac. Jakis sport,
                          jakies wycieczki, jakies rozmowy...

                          Szkola socjalizuje, pozwala spotykac innych, ale bym az tak wiele od niej
                          nieoczekwal.

                          U nas we Francji szkole jest niezwykle wazna, bo decyduje o twoim miejscu w
                          spoleczenstwie. Ale derrière sa rodzice i to oni pchaja latorosle.

                          A mnie sie cos widzi, ze ty chcesz, zeby ktos za ciebie job zrobil:)

                          Pozdro

                          PF
                          • you-know-who Re: Nie wiem 14.03.06, 22:53
                            zauwazyles moze, ze jedzenie u sasiada lub w macdonaldzie smakuje twoim dzieciom
                            znacznie lepiej niz w domu? jeszcze trudniej niz im w tym dogodzic jest uczyc
                            wlasne dzieci programu ich klasy, nawet jesli masz ochote i czas to robic.
                            czasami wolalbym zeby szkola troche zrobila cos z tego, co obiecuje robic.
                            nie lubie sie dowiadywac ze naprawde to jest to przechowalnia dzieci od 8:30 do
                            15:00. zla szkola sieje spustoszenie nie tylko w "wiedzy" ktora nie jest taka
                            wazna, ale w stosunku do nauki, wiec czasem lepiej byloby nie poslac dziecka
                            na zle lekcje tylko dac dobra ksiazke - co z kolei nie robi dobrze na sprawy
                            socjalne.
                            zdecydowanie, szkola musi robic swoje, a jesli systematycznie nie spelnia
                            minimum - trzeba dziecko przepisac do innej, nie chowac glowy w piasek i liczyc
                            na to ze niedzielna gra w pilke na boisku z toba zastapi ciekawa lekcje.
                    • t0g Re: Labrador plus b. collie 14.03.06, 09:05
                      you-know-who napisał:

                      > he he, no tak, teoria konwergencji.
                      >
                      > ale nasza seti ma pol roku i wyglada troszke inaczej,...

                      Gdybyś tego psiaka na zdjęciu pomalował całego na czarno (przy pomocy
                      Photoshopa! Nie namawiam broń Boże do męczenia zwierzaka!) i poźniej porównał ze
                      zdjęciem Penulki w identycznej pozycji, to podobieństwo byłoby bardzo duże.

                      Faktycznie to są bardzo udane krzyżówki. Nasza Penulka może psim geniuszem nie
                      jest (widziałem psy dużo bystrzejsze od niej), ale głupia też absolutnie nie
                      jest, a poza tym pod każdym względem to z niej niemal psi ideał: bardzo
                      przyjaźnie odnosi się i do ludzi i do innych psów, jest doskonale ułozona (co
                      przyszło samo z siebie, bez żadnej tresury), w domu żadnych szkód nigdy nie
                      porobiła, i w ogóle. Jedyną wadą była tendencja do tarzania się w kupach, ale i
                      tego jej w końcu oduczyliśmy.

                      Border Collie to podobno jedna z najinteligentniejszych psich ras.
                      • you-know-who Re: Labrador plus b. collie 15.03.06, 08:42
                        jednym slowem - mozemy wszystkim rodzicom ktorzy obiecali juz psa wlasnie takie
                        psiaki goraco polecic! (uprzedzam jednak, ze mimo ze w domu nie czynia
                        spustoszenia to w ogrodku nie zawsze sie moga powstrzymac: kora drzew, kopanie
                        dolow i wyjadanie cebulek itp.)
    • jennifer5 Re: Czy wierzycie w IQ 15.03.06, 09:02
      you-know-who napisał:

      > pytam prawie zupelnie powaznie:
      > czy wierzycie ze to cos co mierzy test IQ ("inteligencja" w podwojnym
      > cudzyslowiu)
      • you-know-who Re: Czy wierzycie w IQ 15.03.06, 23:31
        "a moglo byc gorzej" (z krzaka mogl wyleciec kuejl)
        • jennifer5 Re: Czy wierzycie w IQ 16.03.06, 03:33
          you-know-who napisał:

          > "a moglo byc gorzej" (z krzaka mogl wyleciec kuejl)

          ---

          ja nie pisze jak moglo byc, ja odpowiadam ze IQ nie ma znaczenia.
          • you-know-who Re: Czy wierzycie w IQ 16.03.06, 04:08
            zgadzam sie z toba. czy ma to zwaiazek ze swoistym poczuciem sprawiedliwosci czy
            humoru pana boga, ze nie majac iq zostaje sie prezydentem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka