Dodaj do ulubionych

Do czego sluzy polityka

19.03.06, 11:20
i politycy. Czyli czego mozemy sie nauczyc od Angie.

Sluzy do przetrwania panstwa w sposob taki jaki chce wiekszosc jego obywateli.

Sposob ten powinien byc w miare bezbolesny dla tych co maja cos do stracenia.
Ale oczywiscie sa tacy co traca i tracy co zyskuja. Bezbolesniej jest tez
jesli kroki sa male a przygotowanie dlugie i spokojne.

Taka strategie wybrala Angie, ktora musi kontynuowac kurs reform
zapoczatkowanych przez Schrödera (Agenda 2010, Hartz...) tak, aby zmniejszyc
armie 5 mln bezrobotnych.

Zabrania swoim ministrom i sama tez unika drastycznych zapowiedzi, uklada sie
ze swoim przeciwnikiem klasowym SPD i powoli zmierza do celu.

Ludzie to w miare szanuja i liczba jej zwolennikow wciaz rosnie.

Na naszym polu?

Podstawowy cel dzisejszej Polski to rozwoj gospodarki, poprawa infrastruktury
i podobnie jak w Niemczech - zmniejszenie bezrobocia.

Jak sie do tego nowy rzad zabiera? Eksportuje bezrobocie na Zachod, wolno
buduje autostrady. Poki co sie nie miesza do gospodarki. Jesli nie liczyc
destabilizacji szefa NBP. Zapowiada mieszanie sie jednak wszedzie "tak aby
zadne sfery nie pozostaly poza wplywem rzadu". Czyli do gospodarki tez.

Nie ma zdnego wstydu uczyc sie od zachodnich sasiadow. Sam sie wiele
nauczylem tam pracujac.

Moze wiec wyslac kogos na stypendium rzadowe do Niemiec...

PF

Obserwuj wątek
    • grzegorz1948 Re: Do czego sluzy polityka 19.03.06, 14:39
      Co do Niemiec STRZAL-PUUUUUUDLO!
      Prosty rachunek:Jezeli ludzie nie beda mieli pieniedzy to nie beda kupowali
      towarow,jak nie beda kupowali to znow dojda nowi bezrobotni itd.
      Wielkie nadzieje z Schröderem skonczyly sie jak zaczal sciskac sie z tymi
      z"grubymi portfelami".Teraz jeszcze ci ktorzy uciekaja z miejscami pracy z
      Europy (Polska juz dla nich jest za droga)wyplukuja reszte pieniedzy z Zachodu
      ale kiedys i tego braknie.
      A teraz pytanie za 100punktow:Jaka starodawna mozliwosc ma Panstwo aby ten
      trend zahamowac????????? No,No????( podpowiem-stara nazwa myto)
      • polski_francuz Re: Do czego sluzy polityka 19.03.06, 15:50
        To co opisujesz to tzw metoda keynesowska lub polityka popytu. Opodatkowanie
        przedsiebiorstw i rozdanie ludziom by kupowali.

        Taka byla metoda Lafontaine'a, ale porzadzil troche za krotko aby cos wniesc.
        Poprzednio podobnie dzialal Hitler w latach 30 i osiagnal sukces.

        Co dobrego jest w tej metodzie, ludziom sie daje forse.

        Co zlego przemysl moze sie przeniesc gdzie jest taniej. I co u was robi.

        Ale mnie chodzi o sposob robienia polityki glownie. I Angie mnie sie bardziej
        podoba.

        Pozdro

        PF
        • felusiak1 Re: Do czego sluzy polityka 19.03.06, 16:46
          Ekonomia jak widze nie jest twoja mocna strona.
          Do czego sluzy polityka? Do zapobiezenia ulicznym walkom przeciwnych pogladow.
          W odniesieniu do Niemiec, polityka rzadu polegac bedzie głównie na odkreceniu
          burdelu, który tenże rzad zbudował.
          Co to jest sposób robienia polityki? O czym ma byc ten wątek?
          • polski_francuz Re: Do czego sluzy polityka 19.03.06, 17:37
            "O czym ma byc ten wątek"

            Do czego sluzy polityka.

            Nie interesuje mnie twoje zdanie na moj temat. Interesuje mnie twoje zdanie na
            temat tego watku.

            Uzywaj porownan, ktore znasz. Tzn z ze Stanow.

            Znajomosc spraw niemieckich nie jest twoja mocna strona. Pisz o przykladach
            amerykanskich.

            PF
            • felusiak1 Re: Do czego sluzy polityka 19.03.06, 17:48
              Masz całkowitą racje piszac, ze niemieckie sprawy nie sa moja mocna strona tak
              jak ekonomia twoja!!!!!!!!!!!
              Jednak sytuacja Niemiec i wielu innych panstw w Europie jest do pewnego stopnia
              uniwersalna. Przerost biurokracji, opiekuncza rola spelniana przez panstwo i
              prawo pracy sprzyjajace bezrobociu co w połączeniu ze starzejacym sie
              spoleczenstwem powoduje ze baza podatkowa kurczy sie szybko i w bliskiej
              perspektywie zabraknie pieniedzy na utrzymanie burdelu. Dotyczy to calej
              zachodniej europy, nie tylko niemiec.
              Czy nie mam racji twierdzac, ze jest to sytuacja spowodowana przez wladze?
              Co tak podoba sie tobie podoba w polityce Merkel?
              PS. Nie moge wtracac USA w tej chwili gdyz jeszcze nie doszlismy do analogii.
              Kidy dojdziemy wtedy przytocze.
              • polski_francuz Re: Do czego sluzy polityka 19.03.06, 17:54
                Twoja znajomosc Niemiec jest o wiele mniejsza niz moja znajomosc ekonomii.

                "Jednak sytuacja Niemiec i wielu innych panstw w Europie jest do pewnego stopnia
                uniwersalna".

                Juz zesmy to chyba przerabiali (bez dojscia do konsensusu chyba), ale kraje
                europejskie sa bardziej solidarne (czy jak wolisz opiekuncze) bo sa panstwami
                narodowymi i w miare jednolitymi etnicznie. I duzo sie kreci wokol solidarnosci.

                Stany sie opieraja na modelu spoleczenstwa: kto bogatszy tym lepszy.

                Co do Stanow, masz wystarczajaca kulture aby analogie stworzyc. Nie posilkuj
                sie zatem sprawami niemieckimi ktorych nie znasz a daj przyklad amerykanski.

                PF

                • felusiak1 Re: Do czego sluzy polityka 19.03.06, 20:22
                  Miałem cicha nadzieję, że odstąpisz od licytacji, well............
                  PF to ty zaczałeś od Merkel to wywal na stół co sprawia, że tak lubisz.
                  Bądź tez tak dobry i wytłumacz co ma narodowy charakter panstwa do poltyki
                  gospodarczej skoro wszędzie jest ona namaszczona "klasowo".
                  Piszesz o koniecznosci reform i zwracasz uwage na dokonywanie ich malymi
                  krokami, tak aby byly "bezbolesne". Ja ze swojej strony mam pytanie po co sa
                  "reformy"? Czy nikt nie zauwazył do czego prowadzi panstwo opiekuncze przed 20
                  laty, kiedy caly ten balagan byl popularny wsrod spoleczenstwa? Dlaczego nikt
                  nie mowil wtedy, ze popularnosc nie zawsze oznacza slusznosc? Że pewnego dnia
                  koszt utrzymania przekroczy mozliwosci? Przecietny Hans i Gretchen nie ma
                  dostepu do analiz i nie przejawia zainteresowania ich zawartoscia, tak jak nie
                  robi tego przecietny Joe Shmoe. Politycy zwykle odwołuja sie nie do szeroko
                  pojetego interesu spolecznego lecz do interesów poszczególnych grup odwolujac
                  sie do ich egoizmu. Te procesy sa w swiecie zachodnim uniwersalne, wszedzie
                  odbywaja sie w podobny sposob. Roznice polegaja glownie na grubosci portfeli.
                  Podobnie jak USA palącym problemem są emerytury, ktore w coraz wiekszym stopniu
                  obciazaja budzet. Drugi olbrzymi problem to, ktory Stany maja niejako za sobą to
                  ucieczka przemyslu do Azji. W tej chwoli tego jeszcze nie widać gołym okiem ale
                  to jedynie kwestia czasu.
                  PS. Dobrze, ze zakladasz te watki. To jak powiew swiezego powietrza.
                  • polski_francuz Re: Do czego sluzy polityka 19.03.06, 20:33
                    Jest, ze tak filozoficznie powiem, immanentna sprzecznosc miedzy globalizacja
                    ekonomii a solidarnoscia narodowa.

                    Latwy ruch kapitalu spowodowal, ze wpierw u was a teraz u nas fabryki sie
                    przenosza gdzie taniej. Bo tansza sila robocza, bo pomoc panstwa itd.

                    W Stanach, na ile wiem, zostaje przynajmniej przemysl zbrojeniowy, lotniczy
                    (poki co - Chiny sie przymierzaja) i kosmiczny. A przede wszystko R&D. Jest
                    pelno profesur finansowanych przez Japonie. Bo u was sa dobre uniwerki.

                    Do Europy ten ruch wlasnie przyszedl. I ludzie sie buntuja: Niemcy i Francuzi o
                    polskiego hyadraulika, o fabyke Opla w Gliwicach o to czy o tamto.

                    Nikt nie protestuje przeciwko niskim cenom produktow "made in China". I tu jest
                    problem.

                    Nie da rady wytwarzac na Zachodzie i placic male ceny. Trzebaby wiecej placic
                    za towary w sklepach.

                    I na to nikt nie jest gotow.

                    O ilez latwiej protestowac.

                    Perspektywy i rezultat koncowy: o wiele nizsze place na Zachodzie i o wiele
                    wyzsze place w Polsce, Ukrainie, Chinach i Indii.

                    Biorac pod uwage poziom z ktorego startujemy, czeka nas dluga droga:)

                    PF
        • grzegorz1948 Re:P-F 19.03.06, 19:07
          Tu sie mylisz!Juz dawno takie potentaty jak Siemens,Krupp,i kilka innych
          praktycznie podatkow nie placa bo maja wielkie odpisy podatkowe,nawet
          przeprowadzka przedsiebiorstwa poza EU jest odpisywana od podatku.Widzisz znow
          wrocimy do wiary i przepisow.Jezeli jakies przedsiebiorstwo przenioslo sie do
          Chin i czesc produkcji za glodowe stawki wykonuja wiezniowie dzieci czy nawet
          chlopi na prowincji i te same produkty przychodza do Niemiec,Francji czy Belgii
          i tam sa sprzedawane z -powiedzmy fachowo-z bardzo wielka marza pladrujac
          kieszenie bezrobotnych ktorzy tez czesciowo sa utrzymywani z podatkow to
          prawnie jest wszystko w porzadku!A moralnie?Jezeli kieszenie ludzi zyjacych w
          Europie zostana spladrowane to z czego beda zyc ci Chinczycy ktorzy juz teraz
          pracuja za glodowe stawki.Napomknalem juz wczesniej ze przy takich probach
          wykonczenia gospodarki jest tylko jedna stara metoda nalozyc cla tak ze tym
          pseudo przemyslowcom nie przyjdzie na mysl produkowac poza EU.Popatrz wczesniej
          takim trzecim swiatem dla tych pseudomenagerom byla Portugalia,Hiszpania,potem
          Polska i Ukraina a teraz juz Chiny i Daleki Wschod moze juz w niedalekiej
          przyszlosci beda to Marsjanie.
          • polski_francuz Re:P-F 19.03.06, 19:11
            Tak Grzesiek, masz racja dlatego tez SPD/CDU rzad robi tez atmosfere zla z tego
            powodu. Stara sie aby koncerny poczuly patriotyzm.

            Ale nie czuja.

            A ja ci juz kiedys napisalem co o Kleinfeldzie, Zetsche i innych mysle...nic
            dobrego.

            Ale takie sa reguly tutejszej gry.

            Pozdro

            PF

            • grzegorz1948 Re:P-F 19.03.06, 20:29
              Koncerny i patriotyzm!!!!!!!!!!Dobry dowcip!!!!!!
              Tam poprostu stawia sie na konia bez rozumu ale podatnego na ruchy bankow.Nie
              zapomnij o tym ze tylko male ,bardzo male przedsiebiorstwa maja swoje idee zeby
              przezyc razem z rodzina,reszta to sterowane przez banki molochy ktore sa
              prowadzone przez "menagerow" nasadzonych przez te banki.Nawet jezeli bodajze
              tylko 25% akcji moze byc w rekach jednego banku to reszte otrzymuja od klientow
              ktorzy ida do" Akzien Found"i zrzekaja sie pismiennie swoje glosu, bulki i
              kielbaski-doslownie- na rzecz banku.

              • polski_francuz Re:P-F 19.03.06, 20:53
                Coz moge dodac?

                Niewiele. Takie sa realia.

                PF
                • grzegorz1948 Re:P-F 19.03.06, 22:31
                  To nie sa realia to jest tak jakbys byl zalosnikiem na wlasnym pogrzebie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka